Jump to content
Rankin

Temat growy

Recommended Posts

Zachęcony płynnością działania Elite kupiłem sobie DOOM, które ma zbliżone oficjalne wymagania. 60 gigabajtów pobierania później odpaliłem grę, działa coś dziwnie. Wlazłem do menu, skręciłem motion blur do niemal minimum, antyaliasing dwa poziomy w dół i gra działa dostatecznie płynnie jak na moje gusta. Po pierwszych dwóch-trzech arenach mogę powiedzieć tylko:

9f5.gif

RIP AND TEAR

Edited by Rankin
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Arturzyn napisał:

Bardzo fajnie gra mi się w tego Preya, jestem zadowolony z tej gry.

Przez chwilę myślałem, że mowa o tym nowym i już byłem w szoku, że wyszedł a ja nic o tym nie wiem. Ale jednak masz na myśli tego pierwszego, spoko gierka to była.

 

The Long Dark:

Wprowadzili ostatnio update dotyczący ubrań. Przetrwanie teraz jest jeszcze trudniejsze. Ciuchy nie tylko się zużywają, teraz jeszcze co grubsze odzienie ogranicza pasek sprintu, a podczas opadów ubrania przemakają. Mokre ubrania są cięższe + przy ujemnej temperaturze mogą zamarznąć, co doprowadzi do szybszego wyziębienia organizmu, bądź... odmrożeń. Trzeba również pilnować, żeby maksimum ciała było zakryte czymkolwiek, bo odmrożone części obniżają maksymalny możliwy 'status' postaci oraz nie mogą być wyleczone.
Teraz tylko czekać aż dodadzą status psychiczny postaci, który jest uzależniony od tego jak często jest wyziębiona/głodna/zmęczona albo jak często musiała przeszukiwać zwłoki czy chociażby spać w pomieszczeniu z trupem.

Tak czy siak - prawie umarłem z głodu, jakimś cudem podczas przeogromnej zamieci znalazłem kryjówkę, w której udało mi się odpocząć, ogrzać i zjeść. Niestety gdzieś w okolicy krążą wilki, a ja hardo próbując zdobyć osiągnięcie za nieużywanie strzelby przez 50dni, nie zabrałem jej z radiostacji. Mam co prawda przy sobie łuk, ale zrobienie strzał wymaga posiadania grotów do nich, więc jestem bez amunicji. Trochę lipa, boję się wczytać save...
 

Edited by ZygfrydQ
Link to post
Share on other sites

Pogrywam sobie w nowego Thiefa i jestem zadowolony. Nikt nikomu nie każe korzystać z jego koncentracji, by osiągnąć cel, jak to wyczytałem w niektórych żalach. Są niektóre uproszczenia, ale zupełnie niepotrzebne, bo do tej gry wystarczy być skupionym i cierpliwym. Zaczynam trzeci akt i chciałbym pograć Erin, ale to chyba niemożliwe.

Link to post
Share on other sites

Persona 4: Dancing All Night. Pewnie nie jest to wybitna gra rytmiczna jak na standardy gatunku, ale nie znam gatunku, za to lubię Personę, więc kupiłem Personę. 

Potrzebne mi było coś takiego. Dawno żadna gra nie dała mi po dupie, a ta daje mi cały czas. Co prawda poziom easy po jakichś 10 minutach stał się zbyt banalny, a z normalem podobna sytuacja zaszła po jakichś 2-3 godzinach, ale już hard jest hardem i bolą mnie już oczy i ręce xD Ale o ile początkowo piosenki na najwyższym poziomie trudności kończyłem po kilkunastu sekundach (bo nie trafiałem w nuty), o tyle teraz jakieś 40% z nich mam już zaliczone. Monster Hunter to przedszkole przy niektórych piosenkach. Jedna wyjątkowo daje mi do zrozumienia, że powinienem mieć trzecią rękę. 

W kampanię grać mi się nie chce, bo przez 45 minut visual novelki zagrałem jedną piosenkę. Ale pewnie przejdę, bo widzę, że trwa kilka godzin. 

Aha, tym razem główny bohater z czwórki ma głos i (dam w spoiler, chociaż i tak pewnie nikt z czytających w czwórkę nie grał i nie ma zamiaru zagrać)

Spoiler

gra go ten sam aktor głosowy, co jednego z głównych złych z oryginału. Świetna decyzja xD

 

Edited by Elano
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, ZygfrydQ napisał:

Przez chwilę myślałem, że mowa o tym nowym i już byłem w szoku, że wyszedł a ja nic o tym nie wiem. Ale jednak masz na myśli tego pierwszego, spoko gierka to była

Człeku, to wychodzi za kilka miesięcy. :P

 

A tak w ogóle, te duchy dzieciaków są bardzo irytujące.

 

Edited by Arturzyn
Link to post
Share on other sites

A tak na marginesie to w ramach pisadła które szykuję odpaliłem R-Type Command i okazało się, że to bardzo solidna turówka, szczególnie jak na PSP. Musieli ją robić jacyś fani serii, bo jest wiele rzeczy, niby drobiazgów, a fajnych i zachowujących klimat serii, typu mapy scrollujące w jedną stronę i statki również w jedną stronę skierowane, force przypinane i odpinane, ładowanie wave cannon itd. Dzięki R-Type Final projeków statków mają dostępne od cholery i zdaje się, że zamierzają zrobić z nich dobry użytek.

Link to post
Share on other sites

Doszedłem do ostatniego rozdziału w Final Fantasy XV. Co prawda pokonanie ostatniego bossa musi poczekać bo muszę się wrócić do otwartego świata i trochę pogrindować (bom za słaby żeby do niego dojść a co dopiero walczyć, chciałbym też zdobyć wszystkie Royal Arms przed walką) ale przygoda ma się już ku końcowi. I muszę przyznać że mimo początkowego narzekania to historia jest świetna. Zabieg żeby od 8 rozdziału olać otwarty świat i poprowadzić fabułę bardziej liniowo uważam za doskonały. Nawet ten nieszczęsny 13 rozdział na który wszyscy narzekają mnie nie irytował bo był miłą odmianą od robienia fetch questów na otwartych powierzchniach.

Ale piszę o tym wszystkim bo chcę ponarzekać. Tak, znowu na otwarty świat. Bo gra cierpi na ten sam problem który męczył chociażby MGSV czyli cała fabuła dosłownie rozpływa się pod naporem aktywności pobocznych. FF15 ma wiele mocnych scen które mogłyby się wpisać w historię gier niczym ikoniczne sceny z poprzednich części. Poświęcenie i śmierć Luny mogłoby być przeżyciem na miarę śmierci Aeris w FF7, wątek pochodzenia Promto, masowe mielene ludzi na esencje magiczną dla robotów bojowych imperium, ciekawy zabieg z 10-cio letnim timeskipem, sam główny antagonista który może i nie jest Kefką ale i tak budzi bardzo skrajne emocje (bo jest typowo zły ale jednocześnie trochę dramatyczny i nawet go rozumiem) i wiele więcej. I mimo że gra posiada takie akcje to tak naprawdę ma się to wszystko gdzieś. Bo nie mamy kiedy nawiązać relacji z postaciami. Prócz własnej drużyny praktycznie nikt nas nie obchodzi (swoją drogą wątek przyjaźni głównych bohaterów jest świetny i każdy kto pisze że SE propaguje gejoze powinien zniknąć). No bo jak mam się przejmować jakąś blondynką skoro spotykam ją raz na 10 godzin? Podczas kiedy ona pielgrzymuje żeby uratować świat ja chodzę i łowie rybki czy zabijam potwory za pieniądze. Podobnie jest z każdą inną postacią poboczną, jest za mało głównego wątku a za dużo aktywności pobocznych i fabuła na tym cierpi. No a niestety to jedna z tych gier gdzie nie da się olać questów pobocznych bo bez expa i AP z nich daleko nie zajedziemy.

Trochę przykro bo mimo że gra bardzo mi się podoba to jakoś czuję że jakby SE miał tak z rok więcej to gra byłaby o wiele lepsza. No ale tymczasem grinduję dalej, później zabiję bossa i pobawię się w end-game content.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, b3rt napisał:

Ale piszę o tym wszystkim bo chcę ponarzekać. Tak, znowu na otwarty świat. Bo gra cierpi na ten sam problem który męczył chociażby MGSV czyli cała fabuła dosłownie rozpływa się pod naporem aktywności pobocznych.

To już jest plaga w dzisiejszych czasach. Możesz mieć najlepszy scenariusz i postacie, tylko co z tego, skoro jakiś geniusz postanowił to rozmemłać na trzy razy więcej czasu niż potrzeba, bo OTWARTY ŚWIAT JEST LEPSZY Z DEFINICJI NIŻ ZAMKNIĘTY

Link to post
Share on other sites

Ja uwielbiam jak niektórzy otwarty świat od razu utożsamiają z nieliniowością a wiadomo że najlepsze gry to takie które są NIELINIOWE i mają WYBORY.

A wracając do FFXV to tam problem jest podwójny bo gra początkowo miała być trylogią a tak to nie dość że mamy problemy typowo sandboxowe to jeszcze długa historia jest ewidentnie upchnięta na siłę w jednej grze i ogólnie mimo że w założeniach jest świetna to jest jakaś taka nieporadna :D

Link to post
Share on other sites

Co do otwartego świata - 100% racja. Strasznie mnie wnerwia ta moda. Najbardziej zawiodłem się chyba na Firewatch, gdzie niby mamy swobodę poruszania się (tylko gdzie?) i swobodę wyborów odpowiedzi (tylko po co?), ale nic z tego w ŻADEN sposób nie wpływa na wydarzenia w grze czy nawet na relacje głównych bohaterów. W drugą stronę tutaj dla mnie super okazał się "Oxenfree", gdzie właśnie swoboda ruchu jest bardzo ograniczona, ale za to swoboda wyboru odpowiedzi jest przeogromna! (grę przeszedłem raz, jako "przyjaciel wszystkich", teraz przechodzę jako "burak wobec wszystkich", a planuję jeszcze jako "milczek" bo i to ponoć generuje kilka dodatkowych zachowań, których nie ma przy innych wyborach).

Link to post
Share on other sites

The Long Dark:

Zadowolony z siebie, najedzony, z zapasem wody i kilkoma usmażonymi rybkami, rozłożyłem śpiwór na podłodze chatki rybackiej na środku jeziora. Poszedłem spać na kilka godzin tylko po to, by w połowie nocy zostać wyrwany przez ryk niedźwiedzia, który zaczął węszyć wokół chatki. Na szczęście przezornie, z 4 chatek na jeziorze, wybrałem tą, która ma drzwi.

Zawał serca / 10

also - udało mi się złowić pięciokilową rybę i to przed 30 dniem (jeden dzień przed, ale zawsze). Jak patrzę po statystykach osiągnięć steam, to więcej ludzi przetrwało 50 dni z rzędu, niż złapało taki okaz (to samo tyczy się przetrwania trzech nocy z rzędu pod gołym niebem, ale to trzasnąłem jeszcze przed 15 dniem).

Kurczę, chyba żadna gra survivalowa nie wciągnęła mnie na tak długo. Dawkuję ją sobie co prawda, nie spędzając dłużej niż godzinę na raz, ale mimo to - taki chociażby Don't Starve niby podobny, a jakoś tyle w niego nie grałem.

Link to post
Share on other sites

Pod choinka znalazlem Infinite Warfare. Zainstalowalem i odpalilem singla, zeby zobaczyc, czy tegoroczna odslona rzeczywiscie jest tak slaba, jak mi sie wydawalo po trailerach. Kampanii jeszcze nie przeszedlem, ale jej dwie godziny mam juz za soba. Pierwsze wrazenia? Dialogi z udzialem E3N aka Ethan sa nadspodziewanie dobre. Zdarzaja sie ladne, niecodzienne widoczki. Etapy polegajace na walce kosmicznych mysliwcow sa zrealizowane rownie beznadziejnie jak starcia TIE Fighterow z X-Wingami w ostatnim Battlefroncie. Udzwiekowienie uzbrojenia jest mocno "takie-se". Samej broni poki co nie udalo sie jeszcze wywolac u mnie iluzji autentycznosci, tym bardziej ze tworcy IW chyba nie mogli sie zdecydowac, jak powinna wygladac. Fabula przedstawia wydarzenia, ktore dzieja sie w odleglej przyszlosci, kiedy Ziemia skolonizowala inne planety, a wojsko korzysta z okretow kosmicznych i robotow bojowych, wiec karabiny teoretycznie tez powinny miec odpowiednio futurystyczny wyglad. Zamiast tego w ciagu tych dwoch godzin rozgrywki mialem okazje postrzelac m.in. z "futurystycznego" karabinu NV4, ktory jest standardowym M4A1 po minimalnym liftingu, FHR-40 czyli zwyklego P90, ktory wczesniej pojawil sie w trzech Modern Warfare czy z Karma-45, ktorego caly futuryzm sprowadzony zostal do dodania do niego drugiego magazynka, bo w rzeczywistosci to karabinek Vector, z ktorego strzelalem juz w Modern Warfare i Ghosts... Czyli z jednej strony developerzy ida z realiami przedstawianego w grze konfliktu w przyszlosc, co dla mnie juz utrudnia fabularna wczuwke, a z drugiej oddaja do mojej dyspozycji bronie, ktore sa blizniaczo podobne do tego, co znam z osadzonych w terazniejszosci odslon serii. W efekcie zamiast imersji w swiat gry bardziej czuje sztucznosc serwowanych mi realiow. Nawet daleka od doskonalosci, mniej dynamiczna i majaca mniej filmowych skryptow kampania singleplayer w BF1 wypada pod tym wzgledem lepiej.

Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, voda22 napisał:

Na zasięg rzadko kiedy zwracam uwagę, bo montuję samolot zwiadowczy.

A1 scrub spotted. 

CV: Na niskich tierach jest kapa, bo rządzą tam Langleye i Bouge z Air Superiority, więc Zuiho i Hosho widząc chmarę myśliwców popełniają często rytualne sudoku po czym dają sobie spokój z graniem japońskim CV. Wyżej RJ, Hiryuu, Shokaku, Taihoe i Hakuryu generalnie zamiatają potencjałem swoich amerykańskich odpowiednków. Problem jest taki, że RJ na 6 tierze częściej widzi 8 tiery niż 5 i 6, więc jedynie może sobie popolować na niszczyciele, lol. Hiryuu na 7 zmiata Rangera, ale jeśli trafi na choć w połowie ogarniętego Saipana to może afkować. Shokaku vs Lex i wyżej to generalnie dominacja IJN. 

BB: Kriegsmarine to generalnie samograje od 3 do 8 tieru. 9 i 10 w sumie po prostu nie są jakieś specjalne ale i tak są mocne. Dużo pancerzu, prawie nie da im się zasadzić cytadeli, ale zbierają dużo obrażeń od zwykłych penetracji Im bliżej tym lepiej, bo działa pomocnicze strzelające HE i podpalające wrogów na 10km są bardzo śmiechowe, do tego niemieckie hydro na tierach 8+ pozwala na rushowanie dymów. USN do 7 tieru jest powolny, nudny i żmudny. Łatwo nimi wypaść z bitwy i być absolutnie bezużytecznym (tak samo jak siedząc Fuso na 22km i modląc się o cytadele). NorCal i Bisko to najlepsze BB w grze. Izumo dostał kilka buffów i generalnie teraz depcze po piętach Iowie, Monty jest silny, ale wypada przeciętnie na tle GK i Yamato, tylko dlatego bo nie ma nic specjalnego, porównywalnego lolpenem Hotelu i turtlebackiem GK połączonym z działami pomocniczymi. AA nikogo nie obchodzi w grze, w której nie ma już CV. Czekałbym na sowieckie BB z tajnych archiwów. Morza będą słone. 

18 godzin temu, voda22 napisał:

ale każdy z nich jest trochę inny i trzeba się przyzwyczaić (nie tak jak z krążownikami, gdzie od FURUTAKI do "tego tam X tieru" ma się to samo)

FTFY. 

18 godzin temu, voda22 napisał:

North Carolina i Iowa mają ten problem, że trzecia bateria jest umieszczona tak brzydko z tyłu

Akurat przy NC nie trzeba się tak bardzo wychylać jak przy Iowie. Poza tym, NC i Iowa to tankowanie dziobem, a nie jakieś wygibasy. 

18 godzin temu, voda22 napisał:

Amerykańskie bombowce mają to też do siebie, że przy zrzucaniu ręcznym elipsa pozostaje taka sama - w japońskich bombowcach przy ręcznym zrzucaniu elipsa jest mniejsza, przez co jest większa szansa na trafienie.

 

Za to amerykańsie bombowce są bardziej celne tak czy inaczej, no i nie wpływa na nie skill AA (albo wcale, albo tak bardzo jak na IJN). I można klikać na statki nie przejmując się niczym. 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...