Jump to content

Recommended Posts

Pozostając w klimatach śmieszkowania - wymyśliłem suchara.

Otóż wiadomo powszechnie, że pod nickiem Smuggler kryją się wszyscy redaktorzy CDA. A wiadomo o tym od czasów jakiegoś konwentu na którym po pytaniu "kto jest Smugglerem?" - podobno wszyscy wstali (jak na Spartakusie z 1960 roku z Kirkiem Douglasem...)

A teraz suchar:

Dlaczego dziewczyna rzuciła Smugglera? - Bo musiała sypiać z całą redakcją...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już się nie tłumacz. A zrywa się osobiście, a nie przez forum, z fake konta.

 

[FOCH]

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie pytanie, a coś w rodzaju reflekcji - monologu.

 

Mam nadzieję, że nawet jeśli kiedyś będziecie myśleli o zakończeniu wydawania czasopism, albo ich modyfikacji (usunięcia pełniaków np.) to CD-Action dalej będzie istnieć i działać.

Jestem z Wami zbyt związany, żeby to tak brutalnie zakończyć :)

No bo przecież urodziłem się w 1996 roku! Czyli przybieram na wieku razem z CD-Action!

 

Pełne wersje gier można byłoby zastąpić np. większą ilością contentu wewnątrz czasopisma. Albo te zniżki - każdy znajdzie coś dla siebie.

 

 

A tak sobie wyrwałem. Bo mnie na nostalgię wzięło.

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, początkowo wysłałem pytanie mailem do redakcji, ale pozostało bez odpowiedzi, a temat mnie ciekawi więc zapytam tutaj.

Pytanie do wielu redaktorów, ale do Smugglera i Papkina najbardziej:

Noszę się z zamiarem czytania Polityki, ale ciągle stoi mi na drodze pewien szkopuł.

Otóż od lat czasem podczytywałem jakieś co ciekawsze artykuły, i brzmiały one sensownie. Z tym zastrzeżeniem, że były na tematy, w których nie jestem specjalistą, często mało o nich wiem albo w ogóle wcale. Natomiast gdy zdażyło mi się czytać artykuł na temat, na którym się znam (m.in. gry, bezpieczeństwo IT, przetwarzanie w chmurze, rozwój sprzętu, psychologia, neuronauka, kognitywistyka, elementy globalnej ekonomii) to od razu widziałem masę błędów merytorycznych, uogólnienia, spłycenia, błędne wnioski, złe założenia - słowem, artykuł był słaby.
I teraz pytanie, czy tak się akurat składa, że artykuły na tematy, na których się znam, mają tyle błędów, czy może jednak wszystkie tyle mają, a po prostu ich nie zauważam, bo się na tematach nie znam?
Obstawiam to drugie, niestety. Bo artykuły, na których się znam, też brzmią sensownie i są napisane dobrze, i jak ktoś się nie zna to bez problemu w nie uwierzy.
Toż to strach czytać, bo jak artykuł o ekonomii, światowej gospodarce, głodzie w Afryce, polityce Trumpa czy stosunkach Polski z Rosją ma błędy, to już lepiej go nie czytać bo tylko się będzie powtarzać bzdury.
Ale przecież Smuggler, Krigore i wariat pióra Papkin, czytają Politykę! To coś w niej musi być.
To jak to jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 11.03.2019 o 21:42, Smuggler napisał:

Ziemkiewicza znam osobiscie (acz pobieznie) i zupelnie nie cenie.
Regina Brett - a kto to?

A co do wywiadu to wszystkoe zalezy od nastroju.

 

Regina Brett to autorka jednych z najpopularniejszych ostatnio poradników. Felietonistka, która pozbierała wszystkie swoje felietony, upiększyła, pododawała nowe nie wydane i teraz jest dość sławną pisarką. Mimo pojawiającego się słowa ,,Bóg" w tytułach to nie jest książka religijna. Po wysłuchaniu tego ,,demo" na youtube chyba spróbuje przeczytać całą jak już skończę czytać Michała Chmielewskiego ,,Zrobiłbym coś złego" (coś ostatnio szukam czegoś mniej znanego, bo gorzej wypromowanego i jestem pod wrażeniem).

 

Co sądzisz o strajku nauczycieli?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram. Uwazam, ze zarabiaja zenujaco malo. I nie mam zadnego nauczyciela w rodzinie.

Dnia 2.05.2019 o 20:09, tweety3d napisał:

 

Otóż od lat czasem podczytywałem jakieś co ciekawsze artykuły, i brzmiały one sensownie. Z tym zastrzeżeniem, że były na tematy, w których nie jestem specjalistą, często mało o nich wiem albo w ogóle wcale. Natomiast gdy zdażyło mi się czytać artykuł na temat, na którym się znam (m.in. gry, bezpieczeństwo IT, przetwarzanie w chmurze, rozwój sprzętu, psychologia, neuronauka, kognitywistyka, elementy globalnej ekonomii) to od razu widziałem masę błędów merytorycznych, uogólnienia, spłycenia, błędne wnioski, złe założenia - słowem, artykuł był słaby.
I teraz pytanie, czy tak się akurat składa, że artykuły na tematy, na których się znam, mają tyle błędów, czy może jednak wszystkie tyle mają, a po prostu ich nie zauważam, bo się na tematach nie znam?
Obstawiam to drugie, niestety. Bo artykuły, na których się znam, też brzmią sensownie i są napisane dobrze, i jak ktoś się nie zna to bez problemu w nie uwierzy.
Toż to strach czytać, bo jak artykuł o ekonomii, światowej gospodarce, głodzie w Afryce, polityce Trumpa czy stosunkach Polski z Rosją ma błędy, to już lepiej go nie czytać bo tylko się będzie powtarzać bzdury.
Ale przecież Smuggler, Krigore i wariat pióra Papkin, czytają Politykę! To coś w niej musi być.
To jak to jest?

Coz, po prostu tego typu pisma nie sa tak naprawde dla fachowocow w danej dziedzinie, one maja przyblizyc laikom dany temat. Dziennikarz piszacy ow tekst, o ile przypadkiem nie jest specjalista w danym temacie, po prostu robi research i stara sie poznac dane zagadnienie - ale oczywistym jest, ze majac np. tydzien na stworzenie tego tekstu, to tylko liznie z grubsza wiedze na dany temat i potem popelnia mase bledow widocznych dla fachowca (choc z wlasnego doswiadczenia powiem, ze zawsze staramy sie takie teksty konsultowac ze specjalistami, zeby wyeliminowac jakies brednie). No i upraszcza temat, by pokazac go w jakiejs przystepnej formie, przyswajalnej przez kogos, kto nie ma pojecia na dany temat. Przykladowo - jesli bede chcial wam opowiedziec na czym polega efekt "splatania kwantowego" to postaram sie zrozumiec "co to jest" i wytlumaczyc to czytelniko, ale na pewno fizyk-specjalista zlapie sie za glowe jak bardzo strywializowalem temat i go uproscilem. Ale jesli czytelnik przeczyta i bedzie mial na ten temat juz jakies pojecie, to moze sam go zglebiac, jesli go ow temat zafascynuje. I o to chodzi.

I problem nie dotyka Polityki, ale wszystkich tego rodzaju wydawnictw. Kiedys w CDA mielismy tekst fizyka (profesora) o np. broni grawitacyjnej. Gdyby chcial napisac go tak jak powinien, to mialbys w nim wielopietrowe wzory matematyczne i taka mase fachowego zargonu, ze bys wymiekl po pierwszym akapicie.  Dlatego od razu powiedzial "dobra, napisze go "po ludzku" ale blagam, nie pokazujcie go moim kolegom, bo mnie zjedza za to jak bardzo to strywializowalem". Ale w efekcie normalny gracz mogl pojac dlaczego nie da sie zmajstrowac  recznego grawiguna. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Nie wiem czy dobrze piszę w danym dziale i czy nie było już zadane pytanie, ale w numer cd-action 05/2019 (294) miał zdrapką z kartą numer 6, a numer ostatni 06/2019 (295) był z zdrapką numer 4.

Wiec pytanie jest takie czy jutrzejszy numer będzie miał kartę z numerem 5 ?

Czy karty idą tak z rożnymi numerami, bo do tej pory szły po kolei.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×