Jump to content
RoZy

Mass Effect (seria)

Recommended Posts

Czy fabuła Omegi w jakikolwiek sposób jest połączona z głównym wątkiem ME3?

Mam cichą nadzieję, że nie, bo to by było dopiero bez sensu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Echhh, żeby tak zrobili coś jak Arrival, czyli akcja rozgrywająca się po finałowej bitwie o Ziemię i Shepard oficjalnie żywy i w jednym kawałku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też pograłem Omegę wczoraj i niestety też mam mieszae uczucia. Z jednej strony fajnie dużo walki, strzelania, łączenia mocy w wybuchowe combosy itp. Ale z drugiej strony spodziewałem się trochę chyba lepszego finału i więcej zadań fabularnych i ciekawych dialogów. Lewiatan był pod tym względem duuużo lepszy i ciekawszy. Tutaj nie miałem takiej ciekawości co dalej bo z góry można było się domyślić - odbijanie Omegi...

Oczekiwałem też, że po zakończeiu będziem można wpaść na Omegę (tak jak w Shadow Broker) i przypomnieć sobie lokacje z ME2, zakupić coś w sklepie itp. A tutaj nic takiego niestety nie ma. Po zakoczeniu opuszczamy stację i do widzenia...

Jak na "największe DLC w historii" to wg mnie mocny średniak 6/10.

Dodatkowo mam pytanie:

Misje poboczne z bunkra Arii. Hakerka jakiś tam gośc i Harrod. Udał się komuś je wykonać ? Ja grałem przeszykiwałem każdy kąt i tylko jeden terminal odnalazłem dla hakerki. Pozostałe takie jak kanapa Arii i tam coś jeszcze niestety nie odnalazłem... Wie ktoś gdzie tego szukać ?

Edited by daverox

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lewiatan siłą czerzy musiał robić duże wrażenie, bo wyjaśniał jedne z najważniejszych wątków zakończenia gry, natomiast Omega to po prostu dodatkowy content do pogrania, więc trudno oczekiwać porównywalnych emocji fabularnych. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Up ale niestety wiele osób tego nie rozumie, wiec stąd takie niskie oceny.

A w ten weekend mamy operacje detonator, czyli 20000 pkt. przy użyciu eksplozji biotycznych. Operacja jak zwykle (od 18 - 19 h nie pamiętam) do poniedziałku po południu (chyba do 18 h).

@Edit

Aha, jeszcze jedno: punkty zdobywamy tylko jeśli przeciwnik zostanie zabity eksplozją (np. walniemy kogoś eksplozją i dobijemy bronią, itp. to nam nie zaliczą, to samo tyczy się asyst).

Edited by BluRay2012

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też już jestem po Omedze. Podobały mi się lokacje (blaszane korytarze, to wielkie urządzenie wiercące i cała ta przestrzeń), podobała mi się

Nyreen - z charakteru żeński Garrus, jak siostra

. Całość jednak trochę krótka. Też daję 6-7/10, było bez wielkich uniesień emocjonalnych za to sporo walki. Teraz zagram jako brutal i pozostaje czekać na ostatnie DLC :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bluray2012

Fajnie by było gdyby batariański adept miał pancerz z ostrzami. Zamiast niego będzie posiadał granaty odłamkowe. Kompletnie przez to nie podoba mi się jego zestaw umiejętności- bicz jest do [beeep], służy jedynie do miotania mięsem i ściągania tarcz stróży (stróżów?), a na większych przeciwnikach wysiada. Do granatów kasetowych nie mam szczęścia (podobnie jak i do przylepnych), a odkształcenie jest dobrą umiejętnością, ale ostatnio coś dużo postaci ją posiada (nie tak powszechna jak spalenie, ale jednak. Chyba najczęściej pojawiająca się moc biotyczna). Jedyny build jaki przychodzi mi do głowy to odkształcenie+granaty, co da nam przyzwoite biotyczne eksplozje. Bicz...jeżeli ktoś lubi hatesurfing bądź umie go używać to niech używa. A u quarianina podobają mi się umiejętności- strzelec wyborowy pozwoli na korzystanie z broni, która jest w miarę dobra i nie posiada stukniętego odrzutu (czyli w sumie Błotniak...albo Szabla), taktyczny skan jest w miarę porządną zdolnością debuffującą, szczególnie z ulepszeniem zasięgu, a sabotaż...hej, jeżeli zdarzą się ciasne grupy losowych brzydali, to wyłączenie im uzbrojenia potrafi uratować tyłek. Na gethy również ciekawa umiejętność (wiadomo czemu) i Cerbera (okradanie wieżyczek+wyłączenie Atlasa i irytującego ataku zasięgowego Duchów). Z postaci liczę również na Volusa szturmowca- lekki acz mocny pistolet (Kat bądź Akolita, jak ktoś ma to Szpon na wysokim poziomie albo paladyn) połączony z kulkami biotycznymi nastawionymi na szybkość ładowania mocy da nam non-stop szarżującą biotyczną kulę armatnią, która w razie paskudniej sytuacji może wzmocnić swoje tarcze. Turiański sabotażysta będzie na moje oko inżynieryjnym odpowiednikiem wspomnianego batarianina, z tym że zamiast odkształcenia i odłamków ma sabotaż i granaty samonaprowadzające. Dreffiltrator...raczej będzie kolejnym mocnym szpiegiem

A teraz czas wyciągnąć Walkirię, Furię i Szamana i wykonać weekendowe wyzwanie.

Edited by Szweider

Share this post


Link to post
Share on other sites

Operacja zakończona sukcesem. Szybko coś poszło. No ale dobra. Volus strasznie śmieszny. Mam tego z przynętą i tą śmieszną latającą kuleczką. Zaskoczony byłem, że zamiast ataku wręcz ma kamuflaż. Krótko trwa, ale czasami przydatny. Ogólnie postać bez większego szału. Typowo do wspomagania przeznaczony. Ciekaw jestem adepta i tego, co te kulki biotyczne robią na dobrą sprawę. Dopiero co powróciłem sobie do multi i takie pytanie, co to za obrazki podczas tego spisu drużyny? Jeden ma obrazek z volusem, inny człowieczek jeszcze z czymś innym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam Volusa adepta i nie powiedziałbym że jestem zadowolony z tej postaci. Kule biotyczne bardziej sprawdzą się na szturmowcu ze swoją redukcją cooldownu. A te obrazki to bannery, które dostajesz za ukończenie wyzwań typu zabij wrogów z bronią itd. Spis jest w wyzwaniach, za wypełnienie grupy wyzwań dostajesz banner np. za Mistrzostwo biotyki dostaje się bodaj wspomnianego przez ciebie Volusa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powiem dosyć długo to trwało ale w końcu ukończyłem Omegę (musiałem postawić cały zapis strażnika od nowa gdyż jak dotąd kampanii na kompie w 3 nie zaczynałem zbyt prędko gdyż znam fabułę kończyłem ją na konsoli).

Mniejsza o to -> przejdźmy do opinii:

Czy 1200 BWP to dobra cena? Otóż zdecydowanie nie gdyby DLC jeszcze trochę upiększyć to tak byłoby warto ale nie w tej formie.

Sorry BluRay ale 800 to jest akurat ciutkę za niska cena odnosząc się do pozostałych DLC, które były warte tyle samo (Tak piję do Lewiatana i Handlarza Cieni). Te dodatki się różnią co wielu błędnie dostrzega Omega jest nastawiona na wątek poboczny porównywalny do Nadzorcy ale i też nie zupełnie. Nadzorca jest dodatkiem, którego mogłoby równie dobrze nie być

bo czymże jest obecność braci Archerów w 3 - fakt urozmaicają przebieg ale nie są konieczni.

Omega taka nie jest - ona ma w sobie coś co miał Handlarz Cieni - o tym, że będzie wiedzieliśmy grając w kampanię

w 2 Liara poszukuje Handlarza Cieni ze względu na powody przedstawione w komiksie Odkupienie o inwazji Cerberusa na Omegę dowiadujemy się w komiksie Invasion (dołączonym do edycji kolekcjonerskiej 1 część bodajże) i od Arii w Czyśćcu. Pamiętne zdanie "Wyrwę Omegę z rąk Człowieka Iluzji "

Wielu narzeka na walkę ale niestety Mass Effect jest skupiony na walce już od 2 części kto sobie tego jeszcze nie uświadomił teraz odczuwa to jeszcze bardziej dotkliwie. To już nie ten RPG, którym była jedynka.

Omega daje nam historię, która dzieje się w jednym miejscu i jest liniowa. To może razić - Lewiatan nie narzucał kończenia całości od razu. Ma to swoje wady i zalety. Udowadnia, że odbicie Omegi nie jest procesem natychmiastowym i nie czyni z Sheparda Pseudo bożka (tak jak robi to LucasArts w grze SW TFU). Za to należy się duży plus dostajemy długą rozgrywkę w jednym miejscu i spójną.

Minus pojawia się przy zakończeniu - być może dlatego, że oczekiwałem czegoś więcej

Petrowski poddaje się zabieramy go do kicia, widzimy Arię tryumfującą powrót Shepa z Brayem i nic. Koniec Bajki jesteśmy na Normandii ni z tego ni z owego. Tak jakby nic się nie wydarzyło. Gdyby nie szachownica ktoś powiedziałby BZDURA to się nie wydarzyło. Oprócz wzmianki w zasobach wojennych nic nie zyskujemy a przecież można było dodać jeszcze jedną sekwencje na przykład Hacketta informującego Sheparda o postępach w przesłuchaniu generała, może nawet fragment przesłuchania na koniec już byłoby lepiej.

Nie tego nie dostałem co więcej wybrałem dosyć śmieszny moment na zabranie się na Omegę gdy ją kończyłem na Normandii pierwsze dialogi jakie usłyszałem to "Masz nową wiadomość komandorze" ale to standard i wypowiedź łączniczki Traynor o SZACHACH - cóż za ironia.

Podsumowując 1200 punktów to cena przesadna za fajną fabułę (którą można było rozwinąć) i bandę totalnie niepotrzebnych misji pobocznych

walczę o Omegę z okupantem, kręcę się po reaktorach szybach itp i w międzyczasie mam szukać KANAPY bo jakiś elkor chce spróbować starego dobrego wazeliniarstwa gdy zmienia się władza THIS IS INSANE

to lekka przesada. Co więcej dostajemy tylko 2 bronie - tyle samo co w przypadku tańszego Lewiatana.

Myślę, że cena w przedziale 950-1000 BWP byłaby odpowiednia za trud jaki włożono w stworzenie tego DLC aczkolwiek zabrakło mi tutaj chociażby Dragonów Cerberusa, których dostaliśmy w trybie multi za darmo a szkoda było by to niewątpliwie ciekawsze wyzwanie

Omega to ciekawa przygoda dla tych, którzy są świadomi, że ME3 to nie RPG a gra akcji z elementami systemu RPG. Tu się coś dzieje a nie stoi i gada ( aczkolwiek dialogi również są).

Być może źle odczytałem wypowiedź Nyreen

chodzi mi o rzekomy jej romans z Arią. Dla mnie ich relacja to bardziej poszukiwanie przez turiankę ideału swojej osoby. Zwątpiła w siebie opuściła wojsko poznała Arię osobę bezwzględna zaimponowała jej urzekła ale jednocześnie stwierdziła "Nie chcę być taka - mogę być lepsza" odnalazła dawną siebie. Miała swoje ideały co więcej w pewnym momencie odniosłem wrażenie Kurczę nawet mój Shepard nie jest tak idealistyczny mógłby być lepszy. Jej śmierć piękna ale nie potrzebna ale to pewnie mój problem z postrzeganiem świata ME. Cytując Javika "Wciąż liczysz, że możesz wygrać tę wojnę z honorem ale To się nie uda" Wszystkich nie ocalisz

Także troszkę się rozpisałem. Jeśli chodzi o ocenę punktową no niestety nie jestem w stanie gdyż każdy dodatek coś do tego uniwersum wnosi rozdzielać je na gorsze i lepsze jest bez sensem to tak jakby powiedzieć Gwiezdne Wojny są beznadziejne bo widziało się tylko Mroczne Widmo jest to krzywdzące i niesprawiedliwe.

Jedno jest pewne ME 3 może się obyć bez Omegi ale to samo można powiedzieć o każdym innym dodatku. Jeśli razi was duża ilość walki a jesteście ciekawi obejrzycie let's play na youtube. Jeśli nie to zagrajcie sami i wyraźcie swoją opinię.

Moim zdaniem każde przjeście jakiejkolwiek części ME dla każdej osoby będzie inne i to jest piękne ( może nie będą to diametralne różnice o czym przekonało nas zakończenie) ale zawsze.

Edited by PaVel1224

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, że temat jakoś dziwnie zamarł postanowiłem podzielić się z wami pewnym odkryciem związanym z Omegą

Pewnie niektórzy już to znają ale

chodzi o dodatkową scenę klasową przy reaktorze - może ją otrzymać tylko inżynier - chociaż po komentarzach wyczytuję, że szpieg również aczkolwiek nie jest to udowodnione.

Jedno mogę powiedzieć na pewno Strażnik, który jest w połowie technikiem w połowie biotykiem tej sceny nie ma.

taka mała ciekawostka. Sorry, że Post pod postem ale nie chcę już dokładać tekstu do tamtej wypowiedzi - i tak jest już długa

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tym wiedziałem już jakiś czas temu, jedna z fajniejszych rzeczy w tym średnim DLC...

A tymczasem multi zostało wzbogacone o quariańskiego sołdata, który z jakiegoś powodu ma mniej tarcz niż reszta jego ziomków...Chyba niestety przegrywa na każdej długości z gethem. Niedawno trafiła mi się łowczyni Asari i ona jest dość specyficzna- zamiast pompować w broń jak robi reszta infiltratorów ona skupia się na mocach. Jakoś nie mogę się do niej przekonać. Czyli teraz zostały 4 klasy- coś mi mówi że najpierw będzie turianin bądź batarianin(z naciskiem na tego pierwszego), potem biotic canonball aka Volus, a na samym końcu wyczekiwany przez BSN Drellfiltrator.

Share this post


Link to post
Share on other sites

chodzi o dodatkową scenę klasową przy reaktorze - może ją otrzymać tylko inżynier - chociaż po komentarzach wyczytuję, że szpieg również aczkolwiek nie jest to udowodnione.

Jedno mogę powiedzieć na pewno Strażnik, który jest w połowie technikiem w połowie biotykiem tej sceny nie ma.

Grałem szpiegiem, nie było. Ale tej class specific sceny w tej scenie mało...

ot, szybciej się uporała z przekierowaniem i Aria na nią nie nawrzeszczała, tylko pochwaliła.

Fajny motyw, ale tbh, takich rzeczy powinno być pełno w całej trylogii...

Co do samej Omegi - nudna, nijaka, jeden z najgorszych DLC do Mass Effectów. Szkoda, Leviathan był naprawdę rewelacyjny.

Edited by Fristron

Share this post


Link to post
Share on other sites

@NoSlogan97, PaVel1224:

Powtórzę po raz ostatni - to nie jest "Gramy w Sieci", tylko "Dyskusje". W GwS szukajcie sobie chętnych do gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj ukończyłem Omegę, więc kilka słów ode mnie.

Omega to bardzo solidny dodatek fabularny, jednak niemal całkowicie oderwany od głównej osi historii, czyli walki ze Żniwiarzami. Niby Aria coś tam wspomina, że zgodnie z umową ona daje swoje zasoby dla potrzeb wojny a Shepi pomaga jej z Omegą, ale jest to tak naciągane (w samej grze przecież Aria pomogła Shepardowi z innego powodu), że nie warto o tym wspominać. No i jest Cerberus który coś dłubie za przekaźnikiem Omega 4 i adiutanci, stworzeni przez technologię Żniwiarzy. Tak na marginesie, to pomysł wykorzystania uniwersum zza przekaźnika Omega 4 jest więcej niż interesujący i wart rozwinięcia w przyszłości. Oby.

A sama Omega? Cóż, mimo że bawiłem się bardzo dobrze (blisko 6 godzin zabawy za 48 zł, za blisko 3 razy tyle w MoH: Warfighter bawiłem się przez jakieś 7-8 godzin, a zabawa aż tak fajna przecież nie była), to jednak jest to zdecydowanie najsłabszy DLC z tych wszystkich dużych, fabularnych DLC jakie powstały do całej trylogii. Przy czym nie liczę tutaj takich wynalazków jak Hammerhead czy podobne, stworzone trochę na siłę. Omega w porównaniu z takim Lewiatanem, czy Liar of Shadow Broker wypada bardzo blado.

Rozgrywka to w zasadzie cały czas parcie na przód i walka, jednak wielka bitwa, rzekłbym że w sumie ciekawsza niż ta finałowa w Londynie. Poziom trudności jest wyważony bardzo dobrze, nowi przeciwnicy (adiutanci) choć niezbyt oryginalni, to jednak miejscami trudni (ale 1 magazynek z Motyki z pociskami zapalającymi wystarczy). Co tu dużo pisać: rzeźnia i tyle, kto lubi model rozgrywki w ME3 (ja uwielbiam), ten nie będzie narzekał.

Gorzej trochę z lokacjami, bo są z reguły dość monotonne, ale też i kilka naprawdę fenomenalnych, jak np. kopalnia. No jest co zwiedzać, jest co zwiedzać... Trochę za to cierpi wątek fabularny: niby mamy dodatkowe zadania, sporo rozmawiamy z różnymi postaciami, ale to jednak nie ma kompletnie znaczenia, bo cel jest jeden: idź tu i tam, włącz/wyłącz to i to, żeby fabuła posuwała się do końca, czyli pokonania generała Petrowskiego (w ogóle to bardzo fajna postać, trochę za mało wykorzystana). Rozczarowuje trochę Nyreen, czyli samiczka turiańska, mocno idealistyczna ale po prostu to postać bardzo słabo rozwinięta, niewykorzystana. W ogóle, to poczucie niewykorzystania wielu szans w tym dodatku to coś co towarzyszyło mi bardzo często w czasie gry.

Cóż, największy zarzut jaki można postawić temu DLC to poczucie, że był robiony na siłę, albo przez ludzi którzy nie do końca czują klimat ME. Jako że robił to BW Montreal, można raczej podejrzewać to drugie. Zabrakło rozmachu, pomysłowej fabuły, zwrotu akcji. Została tylko solidna walka i solidna rozrywka. To i tak sporo, bo na pewno w Omegę warto zagrać, ale to raczej rozrywka tylko dla tych, którzy naprawdę kochają świat ME. Mimo wszystko trochę jestem rozczarowany. No i jeszcze jedno: z 3 dodatkowych questów wykonałem? 0, choć jak zwykle grałem ?liżąc ściany?. Po prostu nie udało mi się znaleźć ani kanapy Arii, ani falowników, a z terminali do shackowania tylko jeden. Ech, starzeję się, albo co? :)

7/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sebolwld:

Idź do Pomocnej Dłoni... czemu w ogóle pomijacie ten dział, ludzie? Jak byk pisze.

Ah, ponieważ to sprawa z Originem, to idź od razu do działu "Inne". I załóż poprawnie nazwany temat, żeby oszczędzić pracy innym moderatorom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O Bioware zaskoczyło- z racji braku patchy przez 3 tygodnie dał nam wszystkie pozostałe postacie i przywrócił Akolitę do poprzedniej mocy. Chyba koniec świata naprawdę się zbliża...To teraz czas starać się odblokować Volusa. Póki co mam batariańskiego adepta, którego zestaw skilli jak wcześniej wspomniałem zostawia wiele do życzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@BluRay2012

Co do paczki z postaciami, to jest to świetna sprawa (przynajmniej dla mnie) - kupiłem 3 pakiety i trafiłem 3 nowe postacie, no chyba, że po prostu miałem farta. Natomiast paczka z broniami już nie była taka hojna jak poprzednia. Kupiłem 6 lub 7, a tylko PM Zbieraczy dostałem. No, ale przynajmniej 3 postacie od razu dodali ;]

Edited by Sebolwld

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Up

Co jak co ale BioWare zaskoczyło zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Pozytywnie no w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy i ułatwił nowym graczom wejście do gry zwiększając szanse na bronie i postacie - u mnie niestety póki co same rozbudowy postaci tzw "MALUNKI" i Vorch Strażnik.

Dlaczego negatywnie otóż w okresie świąt gdy mamy trochę czasu na granie większość gier oferuje tak zwane świąteczne eventy już od dłuższego czasu tymczasem Mass Effect rozczarowuje nie ma kompletnie nic żadnego świątecznego wyzwania (hola hola na halloween można było na wigilię już nie) jedyne co EA wprowadziło to Dodanie prezencików podczas każdej "płatnej części rozgrywki " totalnie na odwal się byle szybciej.

Rezygnacja z weekendowych wyzwań może być bolesna dla osób, które dostaną przypadkiem ME 3 pod choinkę brak wyzwań - brak pakietów odznaczeń = brak Broni N7 w multiku. Chyba, że komuś z was trafi się w jednym z nowych pakietów aczkolwiek wątpię - jak coś to mnie poprawcie.

Z mojej strony to tyle Wesołych Świąt

Share this post


Link to post
Share on other sites

A te nowe paczki z postaciami i karabinami to bardziej na stałe będzie czy tylko na okres Świąt? Tak pytam bo od 20. listopada mam przymusową przerwę - przypalił mi się procek i nie daję rady pograć w cokolwiek dłużej niż ~5 minut :/ I chciałbym wiedzieć czy przez to ominie mnie coś bezpowrotnie czy może jak już wybulę kasę na nowe podzespoły to będzie coś na mnie czekać czy nie.

I powiadasz PaVel, że na nowych nie czekają wyzwania. A te takie co teraz odznaki są? Wiadomo, że to nie jest komplet, ale na start w sam raz. Gorzej, że całe to multi jest jednakowe od samego początku. A wszystko zmieniłby tryb PvP, o!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech jakoś brak wyzwań nie boli- z 5 broni N7 tylko Huragan jest dobry, ale sami w paczkach zdobywamy również przyzwoite pukawki. I przed chwilą spróbowałem batariańskiego siepacza- nie jest taki najgorszy jak się spodziewałem. Kombinacja odkształcenia nastawionego na jak największego debuffa i granatów nastawionych na obrażenia sprawia, że jego biotyczne eksplozje są wręcz piękne, na dodatek mając tylko jedną zdolność (Bicza nie liczę, dość lipna umiejętność) może nosić trochę cięższe pukawki. Potrzebuje jednak tego ulepszenia do ekwipunku dającego możliwość noszenia większych ilości granatów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...