Jump to content
RoZy

Mass Effect (seria)

Recommended Posts

Ok, przelazłem zakończenie przygód pana S to i mogę co nieco napisać. Zaspojleruję cały tekst żeby nie wyglądał jak czarno-biały ser.

Ok, więc od początku. Przez ostatnie dwa tygodnie przechodziłem od początku ME i ME2(+wszystkie fabularne DLC) żeby mieć super perfekt sejwa. Czyli: Rakkni żyją, Ashley żyje, Rada żyje, Shepard to full palady... ekhem idealista, wszyscy w dwójce przeżyli, a człowiek iluzja obszedł musiał obejść się smakiem i bazy zbieraczy nie dostał.

Pora na ME3. Jako że Arrivala miałem zaliczonego, to wiedziałem o co biega z uziemionym Shepem, tutaj pytanie do ludzi którzy nie zaliczyli tego dodatku. Jak jest to wytłumaczone przy imporcie postaci? Ucieczka z ziemi mnie o tyle irytuje że jest bardzo kiepsko zrobiona. Raz że brak w niej muzyki (tylko te mansellowskie smęty na pianinie w jednym momencie) ale głównie jest to zrobione bardzo kiepsko. Ot żniwiarze przylecieli i sobie chodzą po planecie. Tutaj oczekiwałem jakiegoś epickiego wejścia, walących się budynków, setek myśliwców w powietrzu, wiecie.. widoku WOJNY a nie kilku statków i paru husków. Za to już następne misje są dużo, dużo lepsze. Misja na księżycu Palavenu na wielki plus.

Ogólnie jest kilka zadań które w sumie gdyby rozbudować to mogłoby stanowić oddzielne gry. Np cała Tutchanka, czy też ojczysta planeta Quarian (nie pamiętam nazwy, Rannoch?) Doskonały finał tej pierwszej aż spowodował że miałem łzy w oczach;) Na prawdę tutaj twórcy się postarali.

Podoba mi się cała Cytadela i to że tym razem nasi towarzysze sami sobie po niej łażą. Za to nie podobają mi się kompletnie zadania poboczne (te zasłyszane u przechodniów gdzie trzeba skanować systemy żeby znaleźć jakieś badziewia w stylu szczoteczki do zębów. Nie chodzi o sam fakt szukania, ale to jak to jest wykonane. Takie zadania zapisują nam się w dzienniku i żeby cokolwiek zrobić (a jest tego od groma) musimy co chwila tam zaglądać, czego nie da się robić z poziomu mapy galaktycznej (co chwila trza z niej wychodzić żeby przeczytać gdzie trzeba dalej lecieć) a chyba nikt nie chce spisywać na kartkę każdego systemu który wypada odwiedzić... Dodatkowo, motyw z czujnością Żniwiarzy jest strasznie irytujący, na tyle, że po kilku systemach dałem sobie na zawsze z tymi zadaniami spokój. Już wolałbym powrót mako.

Spotkałem kilka bugów, przez które nie mogłem wykonać kilku innych zadań (np tego co zleca nam Kasumi, po przeskanowaniu terminalu, nie mogłem już nic więcej zrobić. Albo zadanie które zleca nam Elkor, miałem na mapie zaznaczone gdzie mam lecieć, ale nie mogłem w żaden sposób na jego planecie wylądować) przez to moja gotowość bojowa przed głównym starciem wynosiła jakieś 4900...

Grafika - meh... tekstury wołają o pomstę do nieba, obczajcie jak wyglądają światła na zbroi Terminusa, jedna wielka pikseloza! Ja rozumiem że to na różne platformy idzie, ale bez przesady. Modele są ładnie wykonane, szczególnie te specjalne. Planety są dość puste, ta należąca do Quarian strasznie zwyczajna, spodziewałem się wielkich ruin miast, i ogólnie bardziej 'kosmicznego' wyglądu, a nie pustyni.

Muzyka - Nad soundtrackiem pracowało CZTERECH kompozytorów. Ja się pytam. PO CO, skoro WIĘKSZOŚĆ utworów została skopiowana z poprzednich części! Kilka jest nowych, to prawda, ale w większości to po prostu bezczelna zżyna. Wielki minus!

Ten dzieciak to mnie od początku denerwował więc się nie będę wypowiadał. Mój znajomy po przejściu dema się śmiał, że on na pewno na końcu będzie głównym bossem... FFS!

No i zakończenie:

Mało wyjaśnia. Nie wyjaśnia kto, zbudował żniwiarzy, nie wyjaśnia co się dzieje dalej z galaktyczną cywilizacją. Poza tym zbudowanie tygla w ile to trwało? 4 tygodnie? Nie podano za bardzo ram czasowych od początku rozgrywki do ostatecznej bitwy. A właśnie, to jest RPG i na prawdę chciałbym zobaczyć wielkiego bossa na końcu którego mógłbym rozwalić jakąś wielką bronią... Tyle trąbili wszyscy o Zwiastunie itp, ale nie odgrywa on żadnej znaczącej roli. Po co więc ta personifikacja? Na prawdę mogli by dodać parę dialogów z samymi żniwiarzami.

Co do wyjaśnienia po co ten cały cykl, to właśnie miałem takie podejrzenia i chyba jakiś rok temu tutaj o tym pisałem nawet. Dalej niestety brakuje nam tego kto zbudował żniwiarzy, czyli nie znamy pierwszej rasy.

Ogólnie, cała gra jest świetna, ale zakończenie do rzyci.

Proponuję założenie osobnego tematu o fabule serii z ostrzeżeniem o spoilerach, żeby nie zaciemniać cały czas tekstów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

spytam, bo troszkę się spiąłem:

Jak to jest z tymi wyborami z poprzedniej części przy braku zapisów? Miał być jakiś komiks, który by to wyjaśniał, a skończyłem prolog, wysłano mnie już na pierwszą misję i do tej pory miałem tylko wybór, jak w demie, czyli

Kaidan czy Ashley

. Pochrzaniłem coś na początku, czy to się załącza później? O ile w ogóle...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również przeszedłem grę to się wypowiem:

Początek imo trochę dezorientujący dla tych, którzy nie grali w Arivalla. Zniszczyliśmy bazę Zbieraczy a jesteśmy uziemieni ale mniejsza.

Większość misji efektowna i bardzo na plus - Palaven, Ranoch, Thessia itp.

Szkoda, że z miast tylko Cytadela jest dostępna do zwiedzania. Questy poboczne mogą trochę denerwować bo większość sprowadza się do skanowania planet.

Jak większość osób trochę zawiodło mnie zakończenie. Wydawało mi się przez większość gry, że będzie podobnie jak w ME2- zbieramy flotę i ulepszenia i od tego zależy kto przeżyje.

Denerwujące jest to, że po zrobieniu wszystkich questów pobocznych i zeskanowaniu wszystkich planet nie ma to większego wpływu na zakończenie. Końcówka zostawia zbyt dużo pytań. I dlaczego wszsytkie zakończenia są takie same? Różnią się chyba tylko kolorem beama.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@RIP1988, chodzi ci o Mass Effect 2 czy Mass Effect 3? Bo, o ile się nie mylę, taki komiks był przy okazji ME2 i pozwala na skrócone przyswojenie historii z ME1 i podjęcie paru, znaczących wyborów. Na PS3 jest darmowy, na Xbox360 i PC nie (320 Microsoft/Bioware Points).

Share this post


Link to post
Share on other sites
@RIP1988, chodzi ci o Mass Effect 2 czy Mass Effect 3? Bo, o ile się nie mylę, taki komiks był przy okazji ME2 i pozwala na skrócone przyswojenie historii z ME1 i podjęcie paru, znaczących wyborów. Na PS3 jest darmowy, na Xbox360 i PC nie (320 Microsoft/Bioware Points).

właśnie chodzi o to, że wcześniej informowano, że taki komiks, jak w ME2 w wersji na PS3 będzie też we wszystkich wersjach trójki, a tu ani widu, ani słychu...zrobienie tego wcale nie było trudne, a baardzo pomogłoby ludziom, którzy z takich a nie innych powodów stracili save'y. jestem rozczarowany...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Siemka. A wiecie może gdzie można spotkać Jack?? Bo coś jej znaleść nie mogę a gra już przy końcu jest.

Jeżeli przezyła u ciebie misje samobójczą z dwójki to jest

w Akedemi biotyków atakowanej przez cerberus. O ile pamiętam Traynor/Hackett mówi nam o ataku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

[ciach]

Kurde, dzięki za zdradzenie, że

Shepard ginie na końcu gry

... Nauczcie się wreszcie stosować spoilery, proszę was...

A ty naucz się cytować i raportować posty. - Bethezer

Edited by Bethezer

Share this post


Link to post
Share on other sites
Siemka. A wiecie może gdzie można spotkać Jack?? Bo coś jej znaleść nie mogę a gra już przy końcu jest.

Jeżeli Jack przeżyła w dwójce, to powinna znajdować się w Grissom Academy, to jedno z pierwszy zadań jakie powinieneś dostać od adm. Hacketa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja obie dzisiaj przeszedłem misję z

Raknii

i muszę powiedzieć, że tak epickiej misji to dawno w żadnej grze nie widziałem(

zatkała mnie scena,gdy Grunt walczył z Raknii, myślałem że umarł, prawie łezkę uroniłem,patrzę,a tutaj nasz kroganin z próbówki cały zakrwawiony idzie w stronę promu... Miazga! i jeszcze to ,,macie coś do jedzenia?" xD

). Jestem właśnie przed

Tuchanką

. Gram raczej powoli(od wtorku, jakby co), rozkoszując się grą, 1-2 misje dziennie, trochę gadania, łażenia po Normandiii i Cytadeli, i multik. Jak na razie gra jest dla mnie świetna, najlepsza część serii. A to dlatego, że na ,,jedynce" się ciut zawiodłem, bo oczekiwałem shootera z elementami RPG, a dostałem shootera RPG, w którym ważniejsze niż headshoty są cyferki. ,,Dwójka" była właśnie tym względem spoko, więcej akcji itd. A trójka to już mistrzostwo, właśnie takiej gry oczekiwałem! Epicka, pełna rozmachu, gra akcji z rozbudowanym systemem dialogów(co z tego, że nie ma środkowej opcji,i tak z niej rzadko korzystałem;P) i elementami RPG. Tak właśnie sobie tą grę wyobrażałem, nie jako Action-RPG, a jako grę akcji z ELEMENTAMI RPG. Multi także spoko, ssie. Co do zakończeń to się nie wypowiadam,bo jeszcze gry nie skończyłem, wiem o co w nich chodzi,ale chcę to zobaczyć na własne oczy. Nie żałuję wydanych pieniędzy. Jak dla mnie 9,5.

PS. To moje własne zdanie, nie najeżdżajcie mnie za to co napisałem ;P

PS2. Zapomniałem napisać o tym, co mi się nie podoba:

1.Misje ,,zbierackie" i ogólnie mało questów pobocznych.

2.Wyrzucenie

Javika

do DLC.

3.Mniejsza liczebność drużyny(wolałem 11 niż 6...).

Edited by AdiShepard

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie co do ME1 z CDA. Ta wersja z angielskim lektorem posiada polskie napisy? Czy mam tylko opcje: z lektorem polskim albo pelna anglielska nawet bez napisow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@DzikuXXX

Tak posiada polskie napisy w przypadku angielskich głosów, chyba mozna też wybrać polskie głosy, więc to jest dokładnie tak jak w przypadku edycji ze sklepu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok skończyłem grać, muszę z kimś porozmawiać o trójce ;) Playthrough zajął mi 25h 31 minut - hardcore, na końcową misję przełączyłem na Fabułę, bo już miałem dość ganiania się za Reaperami.

A więc tak, co do Illusive Man'a to moja reakcja na klikniecie LPM kiedy to było możliwe i zabicie go była "to tyle ? tak po prostu ?", wydaje mi się, że możnaby z tego więcej wyciągnąć. Zakończenia są zdeka denne, ale czy ktoś mi może wytłumaczyć, dlaczego do cholery, dzieciak mówi, że przekaźniki masy zostaną zniszczone - dziwnym trafem one cały czas istnieją po tym jak wracamy do Sheparda i Normandii, tak samo jak Reaperzy. W tym momencie wracamy z grą przed tym jak wróciliśmy na Ziemię, na ostatnią misję, czy co ? Pewnie tak...

Fajnie, że to ostatnia część. Mass Effect to pierwsza seria gier, którą ukończyłem od początku do końca, wszystkie części, ofc jeśli chodzi o RPGi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ok skończyłem grać, muszę z kimś porozmawiać o trójce ;) Playthrough zajął mi 25h 31 minut - hardcore, na końcową misję przełączyłem na Fabułę, bo już miałem dość ganiania się za Reaperami.

A więc tak, co do Illusive Man'a to moja reakcja na klikniecie LPM kiedy to było możliwe i zabicie go była "to tyle ? tak po prostu ?", wydaje mi się, że możnaby z tego więcej wyciągnąć. Zakończenia są zdeka denne, ale czy ktoś mi może wytłumaczyć, dlaczego do cholery, dzieciak mówi, że przekaźniki masy zostaną zniszczone - dziwnym trafem one cały czas istnieją po tym jak wracamy do Sheparda i Normandii, tak samo jak Reaperzy. W tym momencie wracamy z grą przed tym jak wróciliśmy na Ziemię, na ostatnią misję, czy co ? Pewnie tak...

Fajnie, że to ostatnia część. Mass Effect to pierwsza seria gier, którą ukończyłem od początku do końca, wszystkie części, ofc jeśli chodzi o RPGi.

Odpowiedź:

Po przejściu wracasz na Normandię i masz szanse na dokończenie zadań pobocznych itp. W czasie umiejscawia nas to przed misją w bazie Cerbersua. Jak to BioWare napisało: Możesz rozwijac legendę Sheparda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam pewien problem z questami w niektórych układach

kiedy skanuję i przylatują żniwiarze to czy można się ich później z tego miejsca jakoś pozbyć bo mi bardzo w kilku miejscach przeszkadzają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro tak, to pewnie w niedalekiej przyszłości będzie zapowiedź jakiejś nowej gry z tego uniwersum, chociaż raczej nie na tegorocznym E3. W końcowej cutscence, podczas rozmowy astronoma z dzieckiem, astronom przecież mówi, że opowie dziecku jeszcze jedną historię o Shepardzie.

@up

Tak, wystarczy wykonać jakąś misję.

Edited by edziu9596

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam pytanko. Ile gra maksymalnie czasu potrzebuje? Zakładając oczywiście, że wykonujemy bardzo dokładnie misje poboczne i oglądamy wszystkie filmiki. Na pewno ktoś z was przeszedł grę bardzo dokładnie :) Muszę sobie wyliczyć, ile bym mniej więcej dni potrzebowała na grę .

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, mimo tego, ze od dwóch dni czytam sobie te Wasze posty ociekające rozczarowaniem, to płytka właśnie kręci się w napędzie (szczęśliwie wypuścili mnie z pracy wcześniej, więc zdążyłem do Media Markt)... zobaczymy, najwyżej będzie to ostatnia gra od Bio, jaką kupię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój sposób na radzenie sobie ze Żniwiarzami w układach: trzeba zawuażyć 2 proste sprawy. Jak już zwrócimy swoim skanowaniem ich uwagę, zawsze "respią" się w tych samych miejscach i na dodatek i tak mamy sporo czasu zanim nas dogonią. Druga sprawa to to, że do układu "wchodzimy" w miejscu zależnym od tego jak jest zwrócona Normandia na ekranie mgławicy. Np. jeśli przód/dziób statku zwrócony jest w dół/na południe/godzinę szóstą to po wejściu do układu pojawimy się na górze/północy/godzinie dwunastej. Tym samym, gdy żniwiarze już mnie gonili po prostu wylatywałem z układu, ustawiałem się optymalnie(np. jeśli wcześniej przeskanowałem głównie lewą stronę to ustawiałem się tak by pojawić się na stronie prawej), wchodziłem do układu jeszcze raz, robiłem 2-4 skany i znowu uciekałem. Uważam, że patent ze Żniwiarzami w układach jest wciśnięty trochę na siłę. Z jednej strony, jest to dosyć logiczne - głupio byłoby hasać sobie tak po prostu po układach. Z drugiej - jedyne co robi to sztucznie przedłuża rozgrywkę.

@Agatix001

Słuchałem chyba wszystkich dialogów, zrobiłem wszystkie misje poboczne jakie znalazłem(a obszedłem wszystko bardzo starannie), przeskanowałem wszystkie systemy, latałem po mapach szukając ulepszeń/kredytów we wszystkich zakamarkach, czytałem większość logów/pamiętniczkuff i gra zajęła mi 35h. Trochę długo, ale podejrzewam, że przy mniejszej ilości naprawdę niepotrzebnego łażenia, na które sobie pozwoliłem, spokojnie można - przy podobnym "wycalakowaniu" gry - zmieścić się w 30h.

Edited by latas

Share this post


Link to post
Share on other sites

@latas

Czy to, że większość gier, ma takie pseudo-ckliwe sceny oznacza, że w ME 3 są one dobre? Sparafrazowane "jak oni kradną, to ja też mogę?".

Tu mi misek bardziej chodziło o pisanie scenariuszy, flow historii i inne tego typu badziewie które sprawia że ludzie mogą pomyśleć że wiem o czym gadam. Whatever.

Trzy guziczki? Wskaż gdzie na to narzekałem.

Tu chodzi o to, że równie dobrze, na Cytadeli zamiast rozwalenia maszynerii/chwytania naelektryzowanych drążków/rzucenia się w świetlisty promień można było dać opcję dialogową: "Wybierz kolor promienia" i możliwe odpowiedzi: "Czerwony", "Zielony", "Niebieski".

Ain't I a stinker?

Pisząc o tym miałem na myśli EFEKT a nie SPOSÓB. Dla mnie mogą to być te pseudo-guziki. Niech tylko do jasnej cholery te zakończenia się czymś różnią.

Przecie się różnią. Stanem świata na który wpłynęła nasza ostateczna decyzja.

Łał, miałeś 7000 punktów?

7088!

Mogę cię dotknąć?

Ledwo się poznaliśmy.

Bo wyobraź sobie, że też tyle miałem i nie czuję by te punkty znaczyły coś więcej niż liczby. Nawet jakbyś podejmował "niekorzystne" decyzje przez 2 pierwsze części to i tak podejrzewam, że spokojnie można osiągnąć te 5-6k punktów.

Yeah, maybe. Nie zmienia to faktu ze jakieś tam decyzje aby osiągnąć ten ostateczny wynik podjąłem przez te czy gry.

No i oczywiście muszę wspomnieć o tym, jakże wysoki poziom prezentuje dyskusja z tobą, gdy już w pierwszej napisanej wiadomości sugerujesz, że potrzebuję leczenia i jestem SOB bez serca. Zresztą, nie muszę chyba mówić, że sugerujesz to ponieważ nie płakałem za postacią z gry komputerowej.

Que?

Aha i jeżeli nie ma dla ciebie różnicy pomiędzy strzelaniem przyjacielowi w plery, a oglądaniem jego bohaterskiej śmierci, to coś jest z tobą nie tak.

Masz nawet dla ciebie poszedłem na ugodę i usunąłem wrzutę o lekach. Starzeję się i miękki się robię. Friendship is Magic mnie do tego doprowadziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby jeszcze pogorszyć sprawę - szumnie zapowiadano, że każdy większy wybór z sagi ma znaczenie. Jedno wielkie kłamstwo. Jedyne co się zmienia to parę linijek dialogów i ilość punktów z flot i żołnierzy. Cała gra to jedno wielkie "wybieraj co chcesz, na końcu i tak damy ci po prostu wybór wciśnięcia guzika z odpowiednim zakończeniem". Wiecie co się dzieje jeśli w jedynce zabiliście królową Raknii? W trójce znajdują nową... Jestem ciekawy jak załatwili ewentualną śmierć Mordina w dwójce.

Nie jestem zdziwiony, dokładnie w ten sam sposób potraktowano dragon age 2 :) Po prostu BW przyjęło taki sposób opowiadania historii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

LKAvallon: Wskazałeś dokładnie to o co mi chodziło. Mogą być te nieszczęsne

guziki, bo mogę je zaakceptować. Tutaj właśnie piłem do tego, że ending nie kończy się właściwie niczym oprócz koloru promienia. Zakończenia się różnią? Gdzie w tym endingu to zobaczyłeś? Masz tylko domysły co do tego jak wygląda przyszłość uniwersum ME. Przypominam, że w układzie zostało mnóstwo Turian, którzy przytaszczyli swoją flotę, a jak może pamiętasz ich organizmy mają lewoskrętne aminokwasy(to samo u Quarian). Tym samym nie mogą jeść pożywienia, które nadaje się dla ludzi. Prowadzi to do tego, że umrą z głodu, bo z powodu rozwalonych przekaźników nie mogą wrócić do swojego układu. Ciekawa perspektywa c'nie? Ogółem - cała kosmiczna cywilizacja zostaje zniszczona, bo nikt nie wie jak dokładnie działają przekaźniki i jak je odbudować. Jednak to nie jest chyba największa bolączka gry. Pomysł z zakończeniem, które nie mówi nic o przyszłości jest do zaakceptowania. Coś w rodzaju ambitnego - "nikt nie wie co ich czeka, przyszłość jest w ich rękach".

Sedno jest tutaj - wyjaśnij o co tak naprawdę chodzi ze Żniwiarzami. Czuję, że nie potrafię zgłębić niezgłębionej głębi, jaką jest głęboka wypowiedź dziecka na temat ich motywów. Wyjaw też skąd się Żniwiarze wzięli, kto ich stworzył, czy obsługują też inne galaktyki, na czym polega symbioza ludzi z maszynami. No i czemu dziecko uważa, że syntetycy to "chaos"? Moim zdaniem roboty rządzące galaktyką są mniej chaotyczne od syntetyków, którzy co 50k lat przylatują i niszczą inteligentne życie. Wybacz, że tego nie zrozumiałem, ale szukam tu trzeciego dna, bo Suweren/Harbringer/żniwiarz na Rannoch mówił, że tego nie pojmę, a gdybym rozważał to dosłownie to nie widzę problemu z ogarnięciem ich motywów.

Co do ilości punktów - podjąłeś decyzje. Orientujesz się może ile punktów byś zdobył, gdybyś w każdym z tych ważnych wyborów wybrał tą drugą opcję? I jak ostatecznie wpłynęłoby to na ending?

No i kolejny zawód - jeśli się nie mylę to BioWare wspominał o tym, że w trójce będzie więcej

Yaghów czyli tej rasy, którą reprezentował Shadow Broker. Skończyło się tak, że bodajże 2 sztuki można było zobaczyć przez szybę, a jeden był oskryptowanym wybuchem ściany. Niby więcej, niż w dwójce, ale to chyba nie o to chodziło.

:D

O, znalazłem. Jeśli w dwójce

Mordin zginął, to w trójce po prostu pojawia się inny salarianin, który spełni jego rolę. Jeśli zginął Legion - w trójce pojawi się inny geth, który spełni jego rolę. I tak jak już wspomniałem, jeśli w jedynce zabiliśmy królową Raknii - w trójce pojawi się inna królowa, która spełni jej rolę. Rzeczywiście. Znaczenie wyborów z poprzednich części jest wielkie.

Edited by latas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pograłam kilkanaście godzin w ME3 i głupia rzecz, ale czy Wy też mieliście taki problem z importem twarzy? Bardzo to psuje rozgrywkę, zamiast skupiać się na fabule, skupiam się na tym kim jest ta laska, która udają moją panią Shepard? Naprawdę, nie chce mi się zaczynać gry po raz 1024, skoro i tak będę musiała patrzeć na tę zmutowaną twarz z talerzami zamiast oczu i ustami po botoksie i połknięciu arbuza.

Ogólnie gra wydaje się być bardzo liniowa, w ogóle nie ma wybory 'priorytetów' zawsze jeden na raz. Wybory w rozmowach polegają na miłym lub chamskim potraktowaniu "problemu", efekt zawsze ten sam. W poprzednich częściach nie rzucało się aż tak bardzo w oczy, była jeszcze ta iluzja, że nasze decyzje coś znaczą.

Chyba za bardzo czekałam na tę grę, ponieważ czuję się jak na razie bardzo rozczarowana. A wystarczyłoby dać mi możliwość gry MOJĄ Shepard, wiele bym wybaczyła! Szcześliwi Ci co ją kupią za pół roku i 1/4 ceny... będzie już wtedy edytor do zmiany twarzy w trakcie gry.;/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie... Śledzę nowinki i opinie nt Mass Effect 3, i jestem bardzo zaniepokojony tym przeklętym zakończeniem serii. Jeszcze go nie zaspoilowałem (choć mam bardzo złe przeczucia co do niego) ale spotkałem się z bardzo wieloma opiniami w stylu "gra jest świetna- ostatnie 15 minut niszczy całą serię i uniwersum Mass Effect" :/

Czy naprawdę jest aż tak źle? (tylko bez spoilerów proszę)

Jeszcze nie skończyłem świetnego ME2 i boję się że światomość beznadziejnego zakończenia zepsuje mi całą przyjemność z dalszej rozgrywki (a potem kupię ME3 i będę się bał wraz ze zbliżaniem do zakończenia :/)

Waszym zdaniem lepiej żeby grał, bawił się nieświadom beznadziejnego endingu, czy zaspoilował go sobie od razu żeby wiedzieć co mnie czeka? :I

Edited by KamcioKowal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.