Jump to content
RoZy

Mass Effect (seria)

Recommended Posts

Wracając do tego co było 2 storny temu. Gdzieś BIO mówiło że jak Shepard nie przeżył do końca to nie będzi można wykorzystać save'a z tego przejścia gra. Ale pomysł z klonem wydaje sie ciekawy :P

Link to comment
Share on other sites

Ciskanie wrogami tam gdzie chcemy było by ciekawe, ale kontrola umysłów to raczej przesada. Ale mimo wszystko powinni zwiększyć obrażenia od niektórych mocy. A swoją drogą mam nadzieję, że w ME3 nadal będziemy mieć obecną Normandię z EDI, ale to chyba raczej pewne biorąc pod uwagę moduł identyfikacyjny.

Link to comment
Share on other sites

O, pojazd w stylu MAKO mogli by jak najbardziej dać. Fajnie było sobie znów pojeździć po planetach(a szczególnie po niemal pionowych ścianach :D). Ale dodatkowa SI nie była by potrzebna, EDI spokojnie wyrabia normę :). A tak myśląc o MAKO zastanawia mnie dlaczego tyle ludzi narzekało na jego sterowanie. Osobiście owy pojazd bardzo mi się podobał i nie znalazłem większych wad.

Link to comment
Share on other sites

A i często irytujące - podjeżdżanie 5 min pod górę, żeby zjechać szybko na sam dół po drugiej stronie, zabrać cokolwiek tam było i znowu wędrówka przez góry. :dry:

Ale zaliczyłem wszystko :happy:

W ME2 to już nie to samo, chociaż przyjemniej. Ulepszeń skanera się zachciało ... :tongue:

Link to comment
Share on other sites

Mako to według mnie najsłabsza rzecz z ME1. Chwała BioWare'owi, że się go pozbyli z dwójki. Mam dość pojazdów w wykonaniu tej firmy. Jeżeli będzie w DLC tak jak Hammerhead to tak, ale nie wciskać mi tu nic do głównego wątku!! A w Mako nie najgorsze jest sterowanie, a jego obecność w każdej misji głównej, oraz w większości pobocznych. A no i jakby nie było EDI w tym "pojeździe" to Tali znów byłaby podejrzliwa i nieufna. Do EDI nabrała zaufania, bo pomogła im w misji samobójczej no i "Cholernej misji z Jokerem" ;]

Link to comment
Share on other sites

Narzekamy bo nie dość, że Mako jest dosyć nieporęczny w sterowaniu, to trzeba nim jeździć w prawie każdej misji (nie tylko pobocznej), chociaż w pobocznych był chyba najbardziej uciążliwy. Ale jak przechodziłam za pierwszym razem to mi to jakoś bardzo nie przeszkadzało. Gorzej już jak ktoś przechodzi grę po raz trzeci...

Link to comment
Share on other sites

Hmm... Ja tam lubiłem jeździć Mako. Co do sterowania - trzeba go było wyczuć i stawał się łagodny jak baranek, choć z lekka narowisty. : )

Ale, szczerze mówiąc, wolałbym żeby olali wszelkie pojazdy, a skupili się na robieniu sensownej, ciekawej i dającej dużo wyborów fabuły...

Link to comment
Share on other sites

Co do Mako - u mnie został wpisany na listę "najbardziej uciążliwego badziewia w grach ever". Z początku jeździ się nim przyjemnie, jednak kiedy chcesz zebrać ze świata wszystko co się da... Szczególnie jeśli pod górkę trzeba zasuwać...

Co do Mass Effect - wykluczając Mako i tragiczną według mnie lektorów polskich, w Mass Effect 1 i 2 można się zakochać. Więc ja zaraz wracam do mojej "miłości'... :wink: Z niecierpliwością czekam na trójkę... Muszę dowiedzieć się jak to wszystko się kończy!

Link to comment
Share on other sites

MAKO był super ale niestety muszę się zgodzić z tym,że misje były monotonne ale mi to zbytnio nie przeszkadzało,a sterowało się nim przyjemnie o wiele lepiej niż Hammerhedem (czy jak mu tam).A tą inną SI niż EDI zarzuciłem tylko z powodu dialogów które mogły by się toczyć (EDI vs męskie SI-heh mogło by być super,co do tego,że Tali była by nie ufna eee nie daruję sobie komentarz bo bez łaciny i ostrych tekstów nic tu nie wskóram :tongue: wyszła by zbytnio ugrzeczniona wersja :tongue: )

Link to comment
Share on other sites

Ten Hammerhead... Ja się nie wypowiem. Nie wiem jak nim skakać, latać czy co tam z nim można. Naciskam co trzeba, a i tak stoi czy tam lewituje... W ME2 najbardziej mi szkoda, że nie ma Wrexa (ten Grunt to słaby zastępstwo dla niego...), ale stara się odbudować potęgę krogan - więc wybaczę. Ale z Liarą już troszkę przesadzili... Ta Samara jest dla mnie taka... Bezpłciowa.Zero emocji, zero zaciekawienia jej historią. Bo kodeks zabrania tego i tamtego, ale za to zabicie bezbronnej kobiety jest już OK. Jej córka też średnio zastępuje, uznaną za jedną z najlepszych towarzyszy w grach na jakiejś tam stronie, Liarę... Liara come back! We're waiting for YOU! Tak, tak... Wiem, że mam niewielkie problemy ze stylem...

Link to comment
Share on other sites

.A tą inną SI niż EDI zarzuciłem tylko z powodu dialogów które mogły by się toczyć (EDI vs męskie SI-heh mogło by być super,co do tego,że Tali była by nie ufna eee nie daruję sobie komentarz bo bez łaciny i ostrych tekstów nic tu nie wskóram tongue.gif wyszła by zbytnio ugrzeczniona wersja tongue.gif )

Chcę zaznaczyć, że EDI nie posiada płci. :)

Link to comment
Share on other sites

@Darkmen: I tak byś nic nie wskórał :happy:

Grunt coś tam zastępuje ale Wrex jest najlepszy. Jedyne pocieszenie to Legion i Garrus. Gdyby Grunt też umiał trochę rzucać mięchem xD Jakoś Ktoganie z Tuchanki są... inni. Ciągle o biglu gadają, albo o czymś bardziej wchodzącym w zakres Krogan. Choć oni muszą przetrwać wojny klanów, zamiecie czy co tam u nich jest, oraz Genofagium. Mają kiepsko, a Kroganie siedzący poza Tuchanką(bardzo fajna planeta według mnie) nie mają takich zmartwień (poza Genofagium, które takie straszne nie jest dla jednej grupki lub osobnika). Jestem za Wrexem w drużynie, ale żeby to nie wyglądało "Siema Shepard zrobiłeś sporą rozpierduchę, a mnie przy tym nie było wisisz mi drugą taką" i mamy nowego "starego" członka drużyny. Chciałbym aby zostało to w jakiś sposób uzasadnione, choć nie potrzebuje jakiegoś ultrażelaznego (lub nawet tytanowego) uzasadnienia, takiego jak "bardziej wymagający sobie życzą". Wystarczy "solidne" uzasadnienie. Np: Znalezienie wystarczająco mądrego zastępcy dla Wrexa, który będzie "pilnował bandy tych krótkowzrocznych idi*tów".

@Lellandra: Może w teorii, ale w praktyce można się łatwo domyśleć.

Edited by Argaris
Link to comment
Share on other sites

@Argaris- Idiota to strasznie wulgarne słowo :laugh:

Ja jednak wolę by Wrex prowadził Krogan do boju przeciw Żniwiarzom. Może w ME3 będzie misja gdzie musimy pomóc w zjednoczeniu klanów przeciw wspólnemu wrogowi? Kroganin w drużynie to fajna sprawa, ale Grunt został wyhodowany przez Okeera. Może i ma krzepę ale wolałbym posłuchac ciekawych historii np o walkach z rakni

Link to comment
Share on other sites

Ja bym się nie pogniewał jakby zrobili/przybliżyli, może w formie dodatku, starcia krogan na Tuchance. W całym universum to właśnie oni mnie najbardziej urzekli. Świetne, zabawne, bezlitosne żabki :tongue: A fabularnie to Shepard mógłby pomagać Wrex'owi zjednoczyć klany(naturalnie Wrex w drużynie :happy: ). Jak dla mnie to jest tu dużo miejsca na wątki poboczne i ten ze zjednoczeniem. Takie przybliżenie tej rasy. Chociaż pewnie takie coś to już poza trylogią będzie.

Podobał mi się w ME2 wątek z gethami i Legionem. Jestem ciekaw jaką rolę oni zagrają. Chyba nie zależy to od wyboru w misji, kiedy pomagaliśmy przyjaznemu gethu (gethowi??). A co do tej decyzji to dla mnie nie była ona jasna. Tzn można było dostać 20 pkt do prawości bądź egoizmu. Ja uważam, że te pkt powinno się dostawać w tym wypadku na odwrót. Nie chce mi się teraz pisać spoilerów tych decyzji, ale jak już przeszliście ME2 to wiecie co tam było. Tamten moment wprawił mnie w długą konsternację :tongue:

A co do MAKO to w misjach głównych był ok, bo przecież droga była prosta i zamknięta :laugh:

Link to comment
Share on other sites

Mnie zastanawia czy rozwiną jedną rzecz związaną z Gethami.

Podczas jednej z rozmów, Legion wspomina o pewnym działaniu który ma wpływ na ich przynależność. Heretycy mieli (chyba) wynik o jeden większy od tych "normalnych", a Legion dodaje, że obydwa wyniki są dobre.

. Ciekawi mnie czy rozwiną w jakiś sposób tę kwestię...

Link to comment
Share on other sites

Ta kwestia o wynikach to była metafora systemu myślenia Gethów. Moim zdaniem nasz kochany dresiarski Wrex (uwielbiam dialogi z nim) powinien prowadzić klany do walki przeciwko żniwiarzom. Nie widzę sensu brać go znowu na normandie kiedy mamy tam

super kroganina

którego z resztą też bardzo polubiłem, poza tym Wrex to urodzony żołnierz, ale i przywódca, o lepszego dla krogan ciężko. Przekleństwa co prawda zbyt często używane, ale musicie przyznać że dają mu odrobinę charyzmy

Edited by Abyss
Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem Grunt nie dorasta do pięt Wrexowi (chociaż nic do niego nie mam) ale ujmijmy sprawę po prostu krótko.Gdyby do drużyny w ME2 wrócił Wrex to pamiętajcie,że on już nie przeklina:(Dialogi z nim nie są już tak fajne:(

Edited by Darkmen
Link to comment
Share on other sites

Nie zrobiłeś lojalki Legiona? Ten wątek jest rozwinięty już w ME2, można dokonać ciekawego i - miejmy nadzieję - brzemiennego w skutki wyboru.

Oczywiście, że zrobiłem! Chodzi mi o to, żeby jeszcze bardziej rozwinąć tą kwestię gdyż mnie bardzo zaciekawiła. Arh... Nigdy nie potrafię powiedzieć/napisać o co mi chodzi... Chcę po prostu lepiej poznać tą rasę... W trzeciej części musi być nawiązanie do tej misji, bo inaczej po co by robili te niezwykle interesujące (dla mnie) zadanie?

Edited by MrHaze
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...