Jump to content
Ghost

Pełne wersje gier załączanych do CD-Action 13/2012

Recommended Posts

Odpowiedź! A nawet trzy! 1.Próbuj co godzinę po 3 próby 2. Coś źle wpisujesz 3. Steam ma swoje humory i nie przyjmuje kodów

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jakie ty masz problemy, ja rozczytywałem kody nawet gdy CDA drukowało je małą czcionką.Jak nie umiesz rozczytać takich wielkich liter, to niestety, stwierdzam wadę wzroku

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyślij reklamację jak ci nie działa.

Cóż, pełniaki kozak. Painkiller H&D wyszedł przecież jakoś miesiąc, może dwa temu.

Wargame miałem ochotę kupić w czasie premiery. Zabrakło.

Edited by gokusion

Share this post


Link to post
Share on other sites

Painkiller- gra już zaliczona. Szkoda, że krótka. Dobrze, że takie gry mnie jeszcze cieszą :-) Zero fabuły- tylko sama nawalanka.

Wargame- mój brat tak zagrywa się w grę, że ciężko odciągnąć go od komputera.

Pełniaki bardzo dobre.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Painkiller- gra już zaliczona. Szkoda, że krótka. Dobrze, że takie gry mnie jeszcze cieszą smile_prosty2.gif Zero fabuły- tylko sama nawalanka.

Wargame- mój brat tak zagrywa się w grę, że ciężko odciągnąć go od komputera.

Pełniaki bardzo dobre.

Popieram świetne pełniaki, Painkillera jeszcze nie skończyłem bo gram w weekendy, Wargame trudna ale to jest najlepsze w RTS.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

pamięta ktoś może jakie gry ze steama były dawane do CDA? ja kojarzę:

Warhammer: Dawno of War II

Saints Row 2

Just Cause 2

Kyne & Lynch 2

Supreme Commander 2

Painkiller Hell & Damnation

Wargame Zimna Wojna

Podobno grami tymi można się wymieniać/sprzedawać na steamie? Ktoś mógłby przybliżyć na czym zabawa polega i czy rzeczywiście da się coś zrobić z niepotrzebnymi kodami z CDA?

Kane and Lynch nie był na steam.

Kupiłem CDA tylko dla WARGAME i Painkillera,ale Black Mesa mnie wciągła :D

Painkiller HD :) mrrrr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kane and Lynch faktycznie nie był na steama, ale "dwójka" już tak. A Skarga napisał o "dwójce", więc, kolego tripix91, nie wprowadzaj ludzi w błąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Częś osób narzeka na Stema, inny nie. Dla mnie większość gier może być na Stemie. Nie ma problemu gdy zginie dysk, zmienimy komputer a najważniejsze gdy wchodzi do użycia nowy OS.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kane and Lynch faktycznie nie był na steama, ale "dwójka" już tak. A Skarga napisał o "dwójce", więc, kolego tripix91, nie wprowadzaj ludzi w błąd.

W którym numerz\e był Kane and Lynch Dog Days ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Częś osób narzeka na Stema, inny nie. Dla mnie większość gier może być na Stemie. Nie ma problemu gdy zginie dysk, zmienimy komputer a najważniejsze gdy wchodzi do użycia nowy OS.

Z każdą pełną wersją wymagającą Steam powraca dyskusja ''zady i walety Steam" :) Nie opowiadając się po żadnej ze stron chcę powiedzieć, że do mnie przemawia jeden argument: nikt nie zagwarantuje, że za rok Steam będzie dalej funkcjonował. Niby to tylko obawy:"a co będzie jak kapitalizm upadnie" ("kapitalizm nie upadnie", "o komunie też tak mówili" kończąc cytat), ale historie MySpace i innych portali społecznościowych a także kilku "wielkich" projektów MMO świadczy, że mody i upodobania się zmieniają. On-live też miał być rewolucją w elektronicznej rozrywce a ostatnie informacją świadczą, że projekt może stracić skrzydła zanim dobrze wystartował. Dlatego też nie można bagatelizować obaw Czytelników, którzy uważają, że za pięć lat będziemy mieli płyty z grami w które nie możemy grać. Co prawda daleki jestem od stwierdzenia, że taki scenariusz jest pewny, ale... Inna sprawa, że nie mogę grać na drugim kompie, bo net jest wyłączony, a ten mam częściej przy sobie.

Kończąc. Kiedyś ludzie martwili się co będzie z prenumeratą jak CDA padnie, a teraz co będzie z pełniakami jak Steam padnie. Niech CDA i Steam żyją nam sto lat

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Hobbit:

Zgadzam sie i dlatgo nie podoba mi sie monopolizowanie pewnych gier z tego wlasnie powodu.

CDA wciaz daje nam dobra cene za dobra jakosc, ale takie ograniczanie odbiorcow nie podnosi zyskownosci.

Krotko mowiac numer 13ty jest pierwszym z tych nielicznych CDA, ktorego nie kupilem nie dlatego,ze nie mialem jak, ale dlatego,ze nie podoba mi sie to,iz reklamowanych 3 pelnych wersji dwie sa wypozyczane,a jedna jest (genialnym, ale wciaz tylko) modem..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczcie jak długo Steam się utrzymuje, rozumiem obawy wszystkich ale teraz jest powszechne nabywanie(dzierżawienie) produktów w wersji elektronicznej od ich producentów. Najrozsądniej było by dać drogę wyboru tak jak to było zrobione w przypadku gry Mroczny Mesiasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Hobbit:

Zgadzam sie i dlatgo nie podoba mi sie monopolizowanie pewnych gier z tego wlasnie powodu.

CDA wciaz daje nam dobra cene za dobra jakosc, ale takie ograniczanie odbiorcow nie podnosi zyskownosci.

Krotko mowiac numer 13ty jest pierwszym z tych nielicznych CDA, ktorego nie kupilem nie dlatego,ze nie mialem jak, ale dlatego,ze nie podoba mi sie to,iz reklamowanych 3 pelnych wersji dwie sa wypozyczane,a jedna jest (genialnym, ale wciaz tylko) modem..

Ne bede jechal tym Ferrari, bo nie jest moje. Dali mi go tylko "do testow" na 10 lat, mowiac "a w sumie to potem tez nie musisz oddawac". Bleee.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, to bedzie dla mnie straszna strata, gdy sie czlowiek tyle lat najezdzi, a tu mu nagle zabiora 15 zl. O ile zabiora...

Po co ja kupilem 20 lat temu gierke na Amige, skoro ona potem znilkla z rynku. Tyyyyle kasy poszlo na nic...

No i po co w ogole grac, jak sie kiedys umrze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam bym tego całego steama nawet i lubił, gdyby nie pewien związany z nim szkopuł - karze sobie przypisywać gry do konta i wymusza konieczność połączenia z nim jeśli chce się pograć. A nie można by zrobić tego bardziej po ludzku? Wchodzi człowiek na steam, zakłada sobie konto, przelewa na nie X złotych, rozgląda się za gierką, klika kup i jest! Gra owszem zostaje przypisana nam na stałe do konta, ale... tylko na tej zasadzie, że już ją kupiliśmy i teraz możemy ją sobie z tego konta za darmochę pobrać tyle razy ile nam się chce. Zrzucić ją sobie na dysk, na pamięć, nagrać na płytkę, cokolwiek. Następnie po ludzku zainstalować gdzie nam się podoba (choćby i na marsie bez dostępu do netu) i najzwyczajniej w świecie sobie pograć. Co Cenega zrobiła z Arcanią? Dała możliwość jej pobrania chyba za 15zł. Bez pierdzielenia się z różnymi dziwactwami. Da się? Da! Ale po co steam miałby zawracać tym sobie głowę? Przecież ludzie tak się z tego cieszą. Wiecie co? Ja też się cieszyłem jak rzeczy do pracy nosiłem ze sobą w zwykłej plastykowej torbie. Później kupiłem plecak. Torba nie była taka fajna.

EDIT

I jeszcze kwestia aktualizacji gier. Wiele osób naprawdę potrafi kląć na steama za to, że gdy już pobiorą grę ta po instalce dociąga jeszcze pół tony aktualizacji. Nie zawsze, ale jednak. To też dałoby się rozwiązać bardziej ludzkimi metodami. Aktualizowana byłaby mianowicie wersja gry przypisana do konta, a nie ta zainstalowana na kompie. Bo gdyby w nowym lepszym świecie gry ze steama nie wymagały połączenia z netem to tylko od woli usera zależałoby czy ją sobie zaktualizuje, czy po prostu sprawę oleje, bo gdzieś przeczytał, że nowy patch wszystko psuje i jeszcze nie można na nim grać z sejwami z polskiej wersji gry (na ciebie patrzę Skyrimie!).

Wszystko można zrobić inaczej, niejednokrotnie lepiej, ale komuś albo się wyraźnie nie chce, albo tak bardzo trzęsie się o DRMy, że nawet o tym nie myśli. A może przyczyna jest bardziej prozaiczna? Może ktoś po prostu za bardzo lubi oglądać rosnące wraz z kolejnymi odsłonami słupki masturbacji i przeliczać je na dolary? Tego ostatniego nie neguję, ale jakoś nie wyobrażam sobie by brak konieczności łączenia się z serwisem w jakiś szczególny sposób mógł na tą kwestię wpłynąć...

Edited by nerv0
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, to bedzie dla mnie straszna strata, gdy sie czlowiek tyle lat najezdzi, a tu mu nagle zabiora 15 zl. O ile zabiora...

Po co ja kupilem 20 lat temu gierke na Amige, skoro ona potem znilkla z rynku. Tyyyyle kasy poszlo na nic...

No i po co w ogole grac, jak sie kiedys umrze?

Ciekawą rzecz poruszył Smuggler, a dokładniej podejście do niej. Otóż, z jednej strony racja, że za dwadzieścia lat różnie może być. O większości gier najpewniej zapomnimy, a może nawet pecetów już nie będzie podobnie jak nie ma dziś Atari, Amigi itp. więc dzisiejsze żale odejdą w zapomnienie. Ale z drugiej strony zawsze zostanie część gier zwanych wiecznie żywymi. Ja osobiście gram w gry sprzed dwudziestu lat (Transport Tycoon, Rollercoster, Panzer General) ale często obchodzę się smakiem, bo płyta porysowana, kupić już nie można albo kosztuje tyle co jakaś nówka, a za młoda na darmowe ściągnięcie. Dziś miałem taki przypadek: mam płytę z uszkodzonym instalatorem gry a gra mało popularna, więc ciężko o zamiennik. Wracając za dwadzieścia lat problemem przy uruchomieniu dzisiejszych gier może być nie tyle porysowana płyta co wyłączony serwer.

Ja tam bym tego całego steama nawet i lubił, gdyby nie pewien związany z nim szkopuł - karze sobie przypisywać gry do konta i wymusza konieczność połączenia z nim jeśli chce się pograć. A nie można by zrobić tego bardziej po ludzku? Wchodzi człowiek na steam, zakłada sobie konto, przelewa na nie X złotych, rozgląda się za gierką, klika kup i jest! Gra owszem zostaje przypisana nam na stałe do konta, ale... tylko na tej zasadzie, że już ją kupiliśmy i teraz możemy ją sobie z tego konta za darmochę pobrać tyle razy ile nam się chce. Zrzucić ją sobie na dysk, na pamięć, nagrać na płytkę, cokolwiek. Następnie po ludzku zainstalować gdzie nam się podoba (choćby i na marsie bez dostępu do netu) i najzwyczajniej w świecie sobie pograć. Co Cenega zrobiła z Arcanią? Dała możliwość jej pobrania chyba za 15zł. Bez pierdzielenia się z różnymi dziwactwami. Da się? Da! Ale po co steam miałby zawracać tym sobie głowę? Przecież ludzie tak się z tego cieszą. Wiecie co? Ja też się cieszyłem jak rzeczy do pracy nosiłem ze sobą w zwykłej plastykowej torbie. Później kupiłem plecak. Torba nie była taka fajna.

EDIT

I jeszcze kwestia aktualizacji gier. Wiele osób naprawdę potrafi kląć na steama za to, że gdy już pobiorą grę ta po instalce dociąga jeszcze pół tony aktualizacji. Nie zawsze, ale jednak. To też dałoby się rozwiązać bardziej ludzkimi metodami. Aktualizowana byłaby mianowicie wersja gry przypisana do konta, a nie ta zainstalowana na kompie. Bo gdyby w nowym lepszym świecie gry ze steama nie wymagały połączenia z netem to tylko od woli usera zależałoby czy ją sobie zaktualizuje, czy po prostu sprawę oleje, bo gdzieś przeczytał, że nowy patch wszystko psuje i jeszcze nie można na nim grać z sejwami z polskiej wersji gry (na ciebie patrzę Skyrimie!).

Wszystko można zrobić inaczej, niejednokrotnie lepiej, ale komuś albo się wyraźnie nie chce, albo tak bardzo trzęsie się o DRMy, że nawet o tym nie myśli. A może przyczyna jest bardziej prozaiczna? Może ktoś po prostu za bardzo lubi oglądać rosnące wraz z kolejnymi odsłonami słupki masturbacji i przeliczać je na dolary? Tego ostatniego nie neguję, ale jakoś nie wyobrażam sobie by brak konieczności łączenia się z serwisem w jakiś szczególny sposób mógł na tą kwestię wpłynąć...

Na tym polega cały motyw, żebyś przypadkiem nie kupił raz a nagrał i sprzedał sto kopii. Mógłbyś zostać posądzonym o piractwo. Przyznaje, że racją jest, iż wielu graczy powoli zostaje wykluczonych z możliwości grania, bo znajdują się regionie ekonomicznie nieopłacalnym dla dostawców internetu. Ba, znam przypadek, że w centrum kilkutysięcznej miejscowości, gdzie teoretycznie dostępne jest łącze 10 MB, dostawca woli zapłacić karę za niepodłączenie niż produkować się z ciągnięciem kabla. Pozostaje jeszcze LTE, ale nawet 100 metrów od nadajnika nie gwarantuje stabilności łącza.

Wracając, jest jeszcze kategoria komputerów, które nie mogą być podłączone do internetu z racji wykonywanych zadań. Ale to już inna bajka co wolno na takich komputerach, bo czasem względy bezpieczeństwa nie pozwalają na podłączenie nawet pena, nie mówiąc o jakiejkolwiek instalacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...