Jump to content
mateusz(stefan)

Piłka Nożna V

Recommended Posts

Casillas sam sobie zburzył legendę. Podawał narzeczonej informacji z szatni. Jada kolacyjki z dziennikarzami, którzy jeździli po klubie i po Mourinho. Wynosił informacje z klubu, co potwierdziło kilku dziennikarzy w Punto Pelota bodajże. W trakcie, gdy Casillas siedział na ławce, to gazety jeździły po Mourinho, a kapitan co? Nic.

Miał prawo być sfrustrowany. Ale okej, trochę w tym racji.

Co masz na myśli? Nikt go z klubu nie wyganiał, co mówił sam Raul. Po prostu Raul chciał grać w pierwszym składzie za zasługi, a Mourinho mu tego nie gwarantował. To Raul wziął tyłek w troki i poszedł do Schalke. Mimo wszystko nie robił burd i zachował się spoko. I mówię to ja, ogromny fan Raula.

Jednak wg mnie powinien dostać pomnik i stanowisko w klubie a nie tułaczkę na koniec kariery z dala od klubu którego ikoną był przez wiele wiele lat.

De Gea brał udział w ME U-19 to dlatego. Sam też się dziwiłem czemu nie pojechał Diego. Valdes rozumiem, bo grał cały sezon, ok. Reina pojechał bo robi atmosferę w szatni!

De Gea powinien pukać do pierwszej reprezentacji, bo trzymanie tam na siłę Valdesa jest po prostu śmieszne. A i Pepe znacznie obniżył loty i pewnie przegra z Mignoletem rywalizację o pierwszy skład w Lvpoolu. Casillas, Diego, De Gea - i byłoby okej. Byle bronił ten pierwszy. ;)

A z jakiej racji miał dać? Diego bronił świetnie, on dał nam awans do 1/4 LM bo bronił strzały czy to RvP, Welbecka, Vidicia. Czy Adan otrzymał szansę w sezonie 11/12, bo może by się okazał lepszy? Nie. Co leci w Casillasa, to ten obronił, co obok to niekoniecznie. Tak to wyglądało w tym sezonie.

Kto to wie? Moim zdaniem z tych czterech goli Lewego dwa były do obrony i Casillas, oczywiście w formie, byłby w stanie z jego geniuszem sięgnąć. Wcale nie umniejszam tu klasy Diego, wręcz przeciwnie. Ale i Iker postawiony między słupki obroniłby to co Diego, bo taką ma robotę.

E: Pożegnajmy się z Fabio Coentrao. Nie pojawił się na kolejnym już treningu.

E2: Wg Marki Bale złożył transfer request. 6 lat i zarobki na poziomie 9-10 mln. Jeśli przyjdzie to Di Maria pewnie odejdzie. Za dużo się dzieje, nie ogarniam. Plotek od groma, mało konkretów.

Szkoda Fabio bo kosztował kupę forsy a wg mnie może konkurowac z Marcelo jak równy z równym. Co do Bale'a to ta saga transferowa robi się już śmieszna. Niech w końcu ktoś powie ostatnie słowo, bo widzieć codziennie nowe nagłówki o tym jak to Bale jest daleko/blisko Realu są śmieszne. A w tym wypadku Di Maria nie odejdzie, tylko najwyżej Jese i Cheryschev pożegnają się na najbliższy sezon/sezony z myślami o 1 składzie.

PS: Martino trenerem Barcelony! Życzę powodzenia (byle nie za dużo, bo decima dla Realu czeka)!

PS2: Znalazłem ciekawy komentarz. Nie myślałem o tym w ten sposób, ale wygląda to logicznie. Pozwolę sobie zacytować:

"Nie wydaje Wam się to lekko podejrzane, że Tito swoją decyzję ogłosił w piątek (zarząd zapewne widział kilka dni wcześniej), a Barcelona już ma jego następcę? Człowieka na ławkę do takiego klubu wybiera się nie w kilka dni, ale nawet i tygodni, bo kandydatów jest sporo i każdego trzeba, że tak powiem "prześwietlić". Trochę mi to wygląda tak, jakby Barcelona sama wysłała Vilanovę na to "chorobowe" (czyt. zwolniła go), ale żeby nie zaliczyć kolejnej wtopy po wyrzuceniu Abidala, postanowili, że na światło dzienne pójdzie wersja, iż to Tito kończy ze względu na chorobę. Bo nie oszukujmy się, ale gość był za słaby na ten klub, a styl Barcelony, mimo mistrzostwa, jak i wyniki na innym froncie były mizerne. Oczywiście to tylko moje przemyślenia..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

E: Pożegnajmy się z Fabio Coentrao. Nie pojawił się na kolejnym już treningu.

IMO fatalna wiadomość, bo bardzo lubiłem Fabio, a poza tym trzymał formę i gdyby częściej (i lepiej) podłączał się do ofensywy to byłby może nawet lepszy od Marcelo (oczywiście w top formie, bo ostatni Marcelo to nie Marcelo). Nadal pamiętam przekozackie euro w jego wykonaniu.

E2: Wg Marki Bale złożył transfer request. 6 lat i zarobki na poziomie 9-10 mln. Jeśli przyjdzie to Di Maria pewnie odejdzie. Za dużo się dzieje, nie ogarniam. Plotek od groma, mało konkretów.

To wiadomość cieszy mnie i niepokoi. Bale to kolejny crack który wraz z CR7 stworzy najlepsze skrzydła na świecie (przy zachowaniu jego formy), ale wtedy raczej nikt nie sypnie pieniędzy na napastnika, czyli zostajemy z Benzem i Moratą. Poza tym zastanawiam mnie sytuacja Jese. Pozycje w ataku są tak zagęszczone, że po prostu nie widzę go w kadrze (CR7, Benz, Morata, Isco, Ozil, Kaka no i Bale).

"Nie wydaje Wam się to lekko podejrzane, że Tito swoją decyzję ogłosił w piątek (zarząd zapewne widział kilka dni wcześniej), a Barcelona już ma jego następcę? Człowieka na ławkę do takiego klubu wybiera się nie w kilka dni, ale nawet i tygodni, bo kandydatów jest sporo i każdego trzeba, że tak powiem "prześwietlić". Trochę mi to wygląda tak, jakby Barcelona sama wysłała Vilanovę na to "chorobowe" (czyt. zwolniła go), ale żeby nie zaliczyć kolejnej wtopy po wyrzuceniu Abidala, postanowili, że na światło dzienne pójdzie wersja, iż to Tito kończy ze względu na chorobę. Bo nie oszukujmy się, ale gość był za słaby na ten klub, a styl Barcelony, mimo mistrzostwa, jak i wyniki na innym froncie były mizerne. Oczywiście to tylko moje przemyślenia..."

Myślę, że to szukanie dziury w całym. Raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie zamieniłby Tito na trenera bez najmniejszego doświadczenia w Europie. Przypuszczam, że sytuacja Barcy będzie analogiczna do sytuacji Realu, kiedy prowadził go nie kto inny jak Luxemburgo, czyli nie do pozazdroszczenia.

Edited by Jachus

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jednak wg mnie powinien dostać pomnik i stanowisko w klubie a nie tułaczkę na koniec kariery z dala od klubu którego ikoną był przez wiele wiele lat.

Tylko, czy Raul tego chce? Raul chciał grać i odszedł. Podobnie trochę jak z Abidalem w Barcelonie. A sam Raul na Bernabeu wróci w sierpniu i zostanie pożegnany w swoim domu ;]

Kto to wie? Moim zdaniem z tych czterech goli Lewego dwa były do obrony i Casillas, oczywiście w formie, byłby w stanie z jego geniuszem sięgnąć. Wcale nie umniejszam tu klasy Diego, wręcz przeciwnie. Ale i Iker postawiony między słupki obroniłby to co Diego, bo taką ma robotę.

A bo ja wiem, czy dwa były do obrony. Ten pod poprzeczkę i karny to raczej ciężko wyjąć. Pierwszy gol to wina Pepe i trochę niezdecydowania Diego. Ale Casillas ze swoją grą na przedpolu pewnie by to wpuścił. Drugi podobny, bo każdy rękę podnosił, że spalony, najwięcej Pepe, który złamał linię.

I powiedzmy sobie szczerze. Kiedy Casillas był w tej swojej najwyższej formie, gdy bronił takie strzały jak te w spotkaniu chociażby z Sewillą parę lat temu? Miewał przebłyski, ale równej formy nie miał od kilku lat.

A w tym wypadku Di Maria nie odejdzie, tylko najwyżej Jese i Cheryschev pożegnają się na najbliższy sezon/sezony z myślami o 1 składzie.

Bale przychodzący za jakieś 80 mln musi grać, a Di Maria ma ambicje by nie siedzieć na ławce, to on prędzej odejdzie. Jese czy Denis mogą mniej pograć w CdR czy kimś słabszym w lidze.

Ale póki co Bale'a nie ma i nie ma co gdybać. Zamiast niego wolałbym napastnika, bo dres z Algierii i młokos Morata nam stabilizacji nie dadzą.

E: czapel007, +1

Edited by Elesshar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kto to wie? Moim zdaniem z tych czterech goli Lewego dwa były do obrony i Casillas, oczywiście w formie, byłby w stanie z jego geniuszem sięgnąć. Wcale nie umniejszam tu klasy Diego, wręcz przeciwnie. Ale i Iker postawiony między słupki obroniłby to co Diego, bo taką ma robotę.

Kiedy ostatnio była ta osławiona forma? w 2006? On już od paru lat gra tam, bo gra. Nic specjalnego jednak nie pokazuje...Nie wiem jak Casillas mógłby cokolwiek sięgnąć czego nie sięgnąłby Diego skoro:

Casillas jest niższy

Casillas zdaje się zupełnie nie umieć grać na przedpolu, trzyma się tej linii kurczowo jakby miało zależeć od tego jego życie. I przez to padają bramki tj w PK z Brazylią, bramka nr 1 konkretnie. A nastały takie czasy, że bramkarz jest też już niemal ostatnim obrońcą. Wcale nie dziwię się więc, że Mou powiedział, że dla niego Lopez jest znacznie lepszym bramkarzem. Po prostu Casillas nie przystosował się do tego jak zmieniła się gra i dalej tkwi gdzies w 2001. A Lopez to nowoczesny bramkarz jak trzeba. I patrząc na formę Casillasa sprzed kontuzji to ja raczej stwierdziłbym, że kompromitacja Realu mogła być w tamtym meczu z BVB znacznie wyższa....

To wiadomość cieszy mnie i niepokoi. Bale to kolejny crack który wraz z CR7 stworzy najlepsze skrzydła na świecie (przy zachowaniu jego formy), ale wtedy raczej nikt nie sypnie pieniędzy na napastnika, czyli zostajemy z Benzem i Moratą. Poza tym zastanawiam mnie sytuacja Jese. Pozycje w ataku są tak zagęszczone, że po prostu nie widzę go w kadrze (CR7, Benz, Morata, Isco, Ozil, Kaka no i Bale).
Kaki miejsce pod względem sportowym jest niestety w Castilli, a nie w pierwszej drużynie. Przykre, ale każda minuta którą on zabiera każdemu z powyższych + Modriciowi, jest stracona...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niszczenie Casillasa to taka moda wśród "fanów" Realu. Usłyszeli coś w mediach, posłuchali jak Mou gada od rzeczy żeby tylko utrzymać się w klubie, ktoś zobaczył jeden dobry mecz Diego Lopeza - i poszło lawiną.

Czyli sporo jest tych "fanów". Casillas sam sobie zburzył legendę. Podawał narzeczonej informacji z szatni. Jada kolacyjki z dziennikarzami, którzy jeździli po klubie i po Mourinho. Wynosił informacje z klubu, co potwierdziło kilku dziennikarzy w Punto Pelota bodajże. W trakcie, gdy Casillas siedział na ławce, to gazety jeździły po Mourinho, a kapitan co? Nic. Dopiero po zakończeniu sezonu on się odzywa i mówi "że to były profesjonalne relacje". A żeby pokazać małostkowość Ikera przytoczę pewną sprawę. Otóż po ostatnim meczu z Osasuną Iker mówi swoim ulubionym dziennikarzom "byłem zdolny do gry z Osasuną". Mourinho twierdzi, że nie bo zobaczył raport medyczny iż Casillas jest niezdolny do gry. To samo potwierdza sam Florentiono Perez w wielu wywiadach.

Kiedyś już zniszczono legendę Raula. Nie chcę tego przeżywać kolejny raz, nie zdzierżę.

Co masz na myśli? Nikt go z klubu nie wyganiał, co mówił sam Raul. Po prostu Raul chciał grać w pierwszym składzie za zasługi, a Mourinho mu tego nie gwarantował. To Raul wziął tyłek w troki i poszedł do Schalke. Mimo wszystko nie robił burd i zachował się spoko. I mówię to ja, ogromny fan Raula.

E: Pożegnajmy się z Fabio Coentrao. Nie pojawił się na kolejnym już treningu.

E2: Wg Marki Bale złożył transfer request. 6 lat i zarobki na poziomie 9-10 mln. Jeśli przyjdzie to Di Maria pewnie odejdzie. Za dużo się dzieje, nie ogarniam. Plotek od groma, mało konkretów.

1. Casillas może mówić swoje narzeczonej co chce i to nie jego wina, ze po prostu potrzebował się komuś wygadać. Przynajmniej jeśli chodzi o sytuację z Mou. W innych przypadkach wiele gazet głosiło plotki o konfliktach w szatni i nawet jeśli pochodziły one od Ikera, to z pewnością nie wszystkie z nich. Trzeba przyznać, że takie informacje pojawiały się, pojawiają się i będą się pojawiać w mediach. Z resztą do części tych informacji przyczyniał się sam Mourinho swoim zachowaniem wobec niektórych piłkarzy i nie mówię tu o Casillasie. Sytuacja w klubie w poprzednim sezonie była wręcz katastrofalna i trzeba wierzyć, że Ancelottiemu uda się to wszystko poukładać. Casillas nie jest wszystkiemu winny i nie można mu przypisywać całej winy.

2. Raul nie chciał grać za zasługi. Raul po prostu chciał grać i czuł się na siłach, by reprezentować odpowiedni poziom, a Mou liczył jednak na kogoś innego. Szkoda, bo akurat dyspozycja Benzemy i Higuaina w poprzednich sezonach nie powalała, a Raul grając w Schalke prezentował się bardzo dobrze.

Bardzo się cieszę, że w sierpniu będzie można znów obejrzeć Raula występującego w białej koszulce Realu Madryt w meczu o Trofeo Santiago Bernabeu. Spodziewam się tego, że El Siete dostanie wtedy owację na stojąco. W przyszłości liczę również na jego powrót do Madrytu i może objęcie którejś z drużyn młodzieżowych, a później? Raul i Zidane pracujący razem z pierwszą drużyną... To by było coś.

3. Odejście Fabio z jednej strony bardzo mnie cieszy, a z drugiej sprawi, że w obronie pojawi się spora luka. W tym sezonie odeszli już Carvalho i Albiol, a odejście Coentrao spowoduje, że konieczny będzie zakup przynajmniej jednego obrońcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W innych przypadkach wiele gazet głosiło plotki o konfliktach w szatni i nawet jeśli pochodziły one od Ikera, to z pewnością nie wszystkie z nich.

No właśnie nie powiedział tego wprost w wywiadzie, tylko za plecami. Czy tak ma się zachowywać kapitan Realu Madryt? Nie. Casillas to krecik.

2. Raul nie chciał grać za zasługi. Raul po prostu chciał grać i czuł się na siłach, by reprezentować odpowiedni poziom, by reprezentować odpowiedni poziom, a Mou liczył jednak na kogoś innego.

Raul grał słabo od kilku lat. Co prawdo miał niezłe te dwa sezony bodajże 07/08 i 08/09, ale ogólnie to nie prezentował swojego dawnego poziomu. Nie miał pewnego pierwszego składu to odszedł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale nie można obwiniać tylko jego. Drużyna składa się z 25 piłkarzy, sztabu szkoleniowego, pracowników ośrodka. Pewne rzeczy po prostu widać i wiele można powiedzieć zapewne o kilku innych piłkarzach, gdyż z pewnością nie było tylko jednego źródła z którego informacje czerpali dziennikarze.

Jeśli chodzi o rozmowy z Sarą, to chyba można to zrozumieć. W końcu to chyba normalne, że po powrocie ze szkoły, pracy itd. rozmawia się z dziewczyną, żoną o tym co się działo, jak minął dzień. Winić o wypuszczanie takich informacji należałoby raczej Carbonero, która takich rzeczy puszczać w świat po prostu nie powinna. Co do innych sytuacji nie ma pewności, czy to Iker przekazywał informacje z szatni. To, że jada obiady z dziennikarzami jeszcze o niczym nie świadczy. Przez tyle lat kariery oczywistym jest, że miał kontakt z wieloma pismakami i z częścią z nich mógł się zakolegować. Nie byłoby całej sprawy, gdyby nie wypowiedzi Ikera po odejściu Mou. Zresztą wiele mówi też postawa Mourinho, który później traktował Ikera jakby w ogóle nie istniał.

Obaj są po części odpowiedzialni za te problemy... Tylko, że Mou starał się o tym mówić w miarę "wprost"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Winiąc Carbonero, należy też winić Casillasa. Czy nie mógł jej poprosić by niczego nie wygadywała? To był nie pierwszy raz. Wiadomo, że ona z tego żyje, ale przez takie gadanie psuje wizerunek Ikera, który jest kapitanem.

Co do innych sytuacji nie ma pewności, czy to Iker przekazywał informacje z szatni.

Powiem Ci tak. Dla mnie to jest winą Casillasa. I to nie jest moje widzi mi się. Wystarczy poczytać jego wywiady z jego przyjaciółmi dziennikarzami, którzy plują na Real. To jest prawie, że lizanie się po... palcach (wiadomo o co chodzi). Ten sam dziennikarz rozmawiając z Arbeloą zadaje pytania w stylu "powinieneś przeprosić Ikera". Za co? Za to, że facet wszystko rozumiał jak jest? To Casillas się nie podporządkował. Wspomnę jeszcze o lajkowaniu przez oficjalne konto Casillasa na instagramie grup typu "anty Mou". Są nawet screeny to potwierdzające. I kilka punktów od jednego z dziennikarzy z Hiszpanii:

1. Poziom piłkarski Ikera spadł. A ten, kto tego nie widzi, nie założy okulary albo przestanie oglądać piłkę.

2. W środku wojny z największym rywalem najwiekszym zmartwieniem Ikerem był telefon do Xaviego z przeprosinami.

3. Kiedy Iker dowiedział się, że nie zagra, zdecydował się nie trenować i zgłosić uraz.

4. Iker wstawiał prowokacyjne zdjęcia na Instagram, jak to z pestkami.

5. Pozwolił, żeby Sara Carbonero wtrącała się we wszystkie sprawy, nie potrafił oddzielić spraw osobistych od zawodowych.

6. Przekazywał informacje prasie, żeby zdestabilizować trenerów. Jego własni przyjaciele to potwierdzali.

7. Powiedział, że myślał o odejściu z Realu, gdy jego jedynym problemem, od 10 lat, była ławka rezerwowych.

8. Prosił o wybaczenie Barcelonę, gdy wszyscy atakowali Real i zostawił bez wsparcia Callejóna, gdy wyzywano go od kłamców.

9. Iker twierdzi, że gryzł się w język dla dobra Realu. Nie mówi za to, że siedział cicho, gdy trzeba było bronić klubu.

10. Iker mówi dziennikarzom, którzy najbardziej atakowali Real Madryt, że będzie utrzymywać z nimi takie same stosunki.

I jeszcze felieton z RM.pl KLIK

Edited by Elesshar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Casillas może i regularnie traci umiejętności - trochę wina wieku, trochę psychiki (po nastu latach regularnego bronienia kto by nie przeraził się wizją ławki?), ale ludzie, nie odejmujmy jego zasług, nie mówmy że jest przeciętny a ostatni dobry sezon miał gdy jeszcze grali Galacticos wallbash.gif

Dlatego według statystyków od bodajże 5 lat jest wybierany na najlepszego bramkarza świata?

Dlatego jest wybierany do jedenastek ligi/turniejów/pucharów itd?

Owszem, powiecie, że to dlatego, że Hiszpania wygrywa wszystko a mistrzów trzeba uhonorować, miał tę swoją serię meczów bez puszczonej bramki w fazie pucharowej, z przyzwyczajenia, że nie miał konkurencji itd. A ja mówię, że to dlatego, że jest najlepszym bramkarzem świata. Po prostu. Każdy miewa słabsze chwile/sezony. Każdy ma prawo pobłądzić i sfrustrować (piję do tych wyciekających informacji z szatni), ale skończmy nagonkę na Ikera. Przez kilka błędów nie można nagle odwrócić się plecami i mówić, że tak naprawdę nigdy nie był dobry/nigdy go nie lubiłem. Otrząśnijcie się! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

My tu nie piszemy o dobrym sezonie Casillasa, tylko o takim gdy dokonywał cudów w bramce, a taki był dobre kilka lat temu. A tutaj wiek, czy psychika nic nie znaczy. Casillas poprzez brak rywalizacji o miejsce w bramce zaczął się cofać. Gra nogami leży i kwiczy, gra na przedpolu także. Na linii też nie jest już tak pewny. Na chwilę obecną Iker przegrywa z Diego Lopezem. I nie widzę, by ktokolwiek odbierał tutaj zasługi Casillasowi.

Patrzenie na statystyki to błąd, wg. mnie. I jak wspomniałeś Casillas jest często wybierany poprzez pryzmat wielu turniejów. Mistrzostwa Świata, Europy. To działa na takiej zasadzie jak Messi zdobył 4 ZP z rzędu :)

Ja się do Casillasa nie odwrócę plecami. To był mój jeden z idoli z ery Galaktycznych. Teraz jednak mocno nadszarpnął swoją reputację i stracił jakby moje zaufanie(?).

A wracając do Pipity, to dzisiaj według Jose Luisa Sancheza ma przejść testy medyczne w Napoli. Kwota 37 mln + 3 mln zmiennych :D Niezła, jak na zawodnika, który powiedział, że sam chce odejść.

Coentrao i Kaka nie powołani na dzisiejszy mecz z Lyonem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale jakie niby są argumenty, że jest najlepszy? Bo IMO na obecne czasy jest przeciętny...

Owszem dobrze gra na linii, ale zupełnie nie umie grać na przedpolu, nie wychodzi do dośrodkowań, ani do piłek w obrębie 6 metra, tylko stoi w tej bramce

efekty są takie

Bardzo słabo gra nogami. Jego wykopy lecą często albo w trybuny, albo prosto do przeciwników.

Dzisiaj od bramkarza wymaga się, aby był niemal ostatnim obrońcą. Po prostu normalnym zawodnikiem z możliwością łapania piłki w ręce. Casillasowi do takiego modelu bardzo daleko....

A ci "historycy" chyba sami pojęcia nie mają co piszą. Obecnie jest sporo lepszych bramkarzy od Casillasa: Neuer, ter Stegen, Hart, Lopez, Da Gea, Cech nawet podstarzały Buffon....i pewnie jeszcze paru się znajdzie

Co do formy to spadek w dół od paru lat. Przed kontuzją było tragicznie, poprzedni sezon słaby, pełno fatalnych błędów. Dwa sezony temu dość nierówno ale w miarę...Co ciekawe Buffon problemów z brakiem rywalizacji nie miał i zawsze bronił co najmniej w porządku

Edited by czapel007

Share this post


Link to post
Share on other sites
Owszem dobrze gra na linii, ale zupełnie nie umie grać na przedpolu, nie wychodzi do dośrodkowań, ani do piłek w obrębie 6 metra, tylko stoi w tej bramce

Sporo w tym racji, ja jeszcze trochę żyję czasami kiedy bramkarz miał po prostu bronić. Ogółem Puchar Konfederacji średnio mu wyszedł, a ta bramka ewidentnie zawalona.

Bardzo słabo gra nogami. Jego wykopy lecą często albo w trybuny, albo prosto do przeciwników.

To nie jest kluczowy aspekt oceny bramkarza, choć mógłby grać lepiej nogami to znam bramkarzy którzy wykopują jeszcze gorzej.

A ci "historycy" chyba sami pojęcia nie mają co piszą. Obecnie jest sporo lepszych bramkarzy od Casillasa: Neuer, ter Stegen, Hart, Lopez, Da

Gea, Cech nawet podstarzały Buffon....i pewnie jeszcze paru się znajdzie

Neuer jest po prostu bramkarzem, trudno znaleźć mi dla niego adekwatniejsze słowo ;) Jest wysoki, refleksiasty, silny, po prostu bramkarz, no. W tym sezonie na pewno lepiej od Ikera. Ter Stegen? Jestem jego ogromnym wielbicielem i czekam aż przeprowadzi się do klubu ze światowej czołówki bo ratowanie Mongladbach [beeep] rok w rok może się znudzić każdemu. Geniusz, ale jeszcze ma czas i do Casillasa go nie porównujmy. Hart w tym sezonie zawodził. W zeszłym grał miód i jednym tchem wrzuciłbym go do czołówki. Teraz? Nie. Lopez - sporo już o nim pisaliśmy :D De Gea- chyba wkradł Ci się chochlik, jedna efektowna parada parę lat temu i bronienie tego co musi obronić nazywasz światową czołówką? Cech w Chelsea broni chyba tylko siłą rozpędu i przywiązaniem Abramowicza, bo po tym sezonie postawiłbym na Courtoisa. Buffona nie lubię i lubić nie będę - Juve to mój wróg, z przyczyn osobistych :)

Co do formy to spadek w dół od paru lat. Przed kontuzją było tragicznie, poprzedni sezon słaby, pełno fatalnych błędów. Dwa sezony temu dość nierówno ale w miarę...Co ciekawe Buffon problemów z brakiem rywalizacji nie miał i zawsze bronił co najmniej w porządku.

Czy forma może spadać w górę? :D Używasz według mnie za mocnych słów, fatalny Iker nigdy nie był, tragiczny tym bardziej. Przeciętny? Momentami pewnie tak. Ale iskra geniuszu zawsze w nim była i nadal jest.

A wracając do Pipity, to dzisiaj według Jose Luisa Sancheza ma przejść testy medyczne w Napoli. Kwota 37 mln + 3 mln zmiennych biggrin_prosty.gifNiezła, jak na zawodnika, który powiedział, że sam chce odejść.

Spora kasa, zaledwie 20 mln mniej niż Falcao/Cavani. A sportowo jest sporo słabszy. No cóż, będzie mi go trochę szkoda, bo mimo swych wad bywał skuteczny i znacznie przydatniejszy od francuskiego mamnadwagęiniemogębiegać Benzemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo słabo gra nogami. Jego wykopy lecą często albo w trybuny, albo prosto do przeciwników.

To nie jest kluczowy aspekt oceny bramkarza, choć mógłby grać lepiej nogami to znam bramkarzy którzy wykopują jeszcze gorzej.

Tylko skoro mówimy o najlepszym bramkarzu świata (w twojej opinii) to chyba takowy powinien być co najmniej dobry w bardzo ważnym elemencie rzemiosła jakim jest wprowadzenie piłki do gry. Poza tym nie oszukujmy się Iker jest beznadziejny jeśli chodzi o grę na przedpolu i to jest jego ogromny minus dlatego na tę chwilę wyżej cenię Diego Lopeza.

Co do Higuaina i Benzemy to tak: Benzema może i nie powala ale w ważnych meczach jest tam gdzie ma być i robi to co do niego należy czyli strzela bramki a Higuain ogórkom strzela ale przychodzi ważny mecz jak z BVB i jest tragedia bo spoko dojdzie chłopak do sytuacji ale zmarnuje ją koncertowo i dlatego ja sportowo wyżej stawiam jednak Karima ale ten musi też grać tak jak 2 sezony temu bo poprzedni sezon był w jego wykonaniu dość przeciętny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cech w Chelsea broni chyba tylko siłą rozpędu i przywiązaniem Abramowicza, bo po tym sezonie postawiłbym na Courtoisa.

Cech to absolutne TOP 3 bramkarzy. Zdarzają mu się jakieś 2 mega klopsy na sezon, lecz poza tym jego parady nie razy ratowały Chelsea skórę. Jest w świetnej formie, i jeszcze dobre kilka sezonów będzie bronił bramki The Blues. Na Courtoisa przyjdzie jeszcze czas. Niech trzyma formę w Madrycie na razie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diego jest o niebo lepszy na przedpolu, zaprzeczyć się nie da. Nie boi się wyjść przy stałych fragmentach, jest tym ostatnim obrońcą, ale ja zawsze będę wyżej cenił umiejętności czysto bramkarskie - refleks, robinsonadę etc.

Cech jest świetny, jasne, ale chodzi mi bardziej o odmładzanie składu - Chelsea ma dużo starych zawodników, a choć także mnóstwo młodych, to młodzi tułają się po wypożyczeniach. Brak im zawodników jednocześnie młodych i mogących walczyć o pierwszy skład. Takim jest Courtois. Ale zamiast zacząć stawiać na niego kupują Schwarzera, który i tak nawet nie zadebiutuje jeśli Cech nie złapie kontuzji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cech jest świetny, jasne, ale chodzi mi bardziej o odmładzanie składu - Chelsea ma dużo starych zawodników, a choć także mnóstwo młodych, to młodzi tułają się po wypożyczeniach. Brak im zawodników jednocześnie młodych i mogących walczyć o pierwszy skład. Takim jest Courtois. Ale zamiast zacząć stawiać na niego kupują Schwarzera, który i tak nawet nie zadebiutuje jeśli Cech nie złapie kontuzji.

Akurat w tym przypadku powiedziałbym, że to bardzo mądra polityka transferowa. Cech ma dopiero 31 lat, a choćby Schwarzer i Friedel pokazali, że można bronić na bardzo wysokim poziomie nawet w wieku 40 lat. Australijczyk pokazywał przez lata w Fulham świetną dyspozycję. Przyszedł do Chelsea za darmo, The Blues zyskali dzięki temu tanią polisę ubezpieczeniową na wypadek kontuzji Cecha. Courtois to prospekt, lepiej żeby się ogrywał na wysokim poziomie już teraz zamiast grzać ławę w Chelsea. Atletico będzie grało w Lidze Mistrzów, więc Belg będzie miał szansę ogrywać się z najlepszymi zespołami w Europie. Można wiele zarzucić polityce transferowej Chelsea, ale w tym konkretnym przypadku nie widzę większych błędów w postępowaniu klubu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o spadek formy Ikera to trzeba to jasno powiedzieć, że ostatnio bronił po prostu słabo. Odejdźmy od tematu Casillasa. Każdy ma wyrobioną swoją opinię i tego się trzymajmy.

Z transferu Higuaina jestem częściowio zadowolony, choć przyznam, że trochę go przez te lata polubiłem. Nie prezentował jednak odpowiedniego poziomu i trzeba się z nim pożegnać. Z tego co wiadomo, to Real nie będzie szukał żadnego następcy Gonzalo, gdyż podstawowym napastnikiem ma być Benzema, a jego zastępcami Morata i Jese. Szkoda, bo liczyłem na transfer chociażby Suareza.

A co sądzicie o nowym trenerze Blaugrany, Gerardo Martino? Szczerze mówiąc, to nie znam go i nie wiem co może on dać Barcelonie, ale mam nadzieję, że Barca dalej będzie grać na podobnym poziomie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sporo w tym racji, ja jeszcze trochę żyję czasami kiedy bramkarz miał po prostu bronić.

Znalazłbyś ze Smudą wspólny język, bo ten też żyje kilka lat wstecz.

To nie jest kluczowy aspekt oceny bramkarza, choć mógłby grać lepiej nogami to znam bramkarzy którzy wykopują jeszcze gorzej.

Oczywiście, że nie jest, ale każdy z czołowych bramkarzy potrafi nieźle grać nogami. Nawet wyśmiewany przez wielu Valdes gra bardzo dobrze nogami (poza kilkoma babolami xD). Casillas jest w erze prehistorycznej jeśli chodzi o ten aspekt i jest fatalny.

Buffona nie lubię i lubić nie będę - Juve to mój wróg, z przyczyn osobistych

Ale to nie umniejsza jego klasy, która mimo wieku nie spada. Buffon od lat jest w czołówce, dłużej od Casillasa i w wielu aspektach go bije na głowę. Może poza refleksem, chociaż strzał Forlana w meczu o 3. miejsce wybronił.

Używasz według mnie za mocnych słów, fatalny Iker nigdy nie był, tragiczny tym bardziej. Przeciętny? Momentami pewnie tak. Ale iskra geniuszu zawsze w nim była i nadal jest.

Powiedz mi proszę, czy oglądałeś mecze z tego sezonu? Casillas był TRAGICZNY. Co szło obok, to wpadało. A ten mityczny refleks? Strzał Reusa w meczu na Bernabeu. Czy zaliczenie asysty przy golu Schmelzera w Dortmundzie. Gdy jest akcja sam na sam, to Casillas ustawi się w pomnik i jak leci piłka to bardzo rzadko reaguje.

ale ja zawsze będę wyżej cenił umiejętności czysto bramkarskie - refleks, robinsonadę etc.

Proszę obejrzeć mecz Realu z Sociedad na Anoeta. Lopez tam pokazał kilka kapitalnych interwencji na refleks. Obrona strzału Gundogana na Bernabeu. Obrona strzałów Vidicia, czy Carricka bodajże na Old Trafford. Co ja będę gadał: Obrony Diego z tego roku.

E:

A co sądzicie o nowym trenerze Blaugrany, Gerardo Martino? Szczerze mówiąc, to nie znam go i nie wiem co może on dać Barcelonie, ale mam nadzieję, że Barca dalej będzie grać na podobnym poziomie.

Powiedział kiedyś, że nie ma większego klubu od Realu Madryt, zobaczymy czy podtrzyma te słowa :P Ale pamiętam, że w Copa America prowadzony przez niego Paragwaj nie wygrał do finału chyba żadnego meczu. Wszystko po karnych. Zobaczymy jak się spisze.

Edited by Elesshar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Znalazłbyś ze Smudą wspólny język, bo ten też żyje kilka lat wstecz.

Szczerze się uśmiałem :D

Oczywiście, że nie jest, ale każdy z czołowych bramkarzy potrafi nieźle grać nogami. Nawet wyśmiewany przez wielu Valdes gra bardzo dobrze nogami (poza kilkoma babolami xD). Casillas jest w erze prehistorycznej jeśli chodzi o ten aspekt i jest fatalny.

Dobra gra Valdesa? To nie przypadkiem oksymoron? Kilka baboli to jego średnia na jeden mecz :)

Powiedz mi proszę, czy oglądałeś mecze z tego sezonu? Casillas był TRAGICZNY. Co szło obok, to wpadało. A ten mityczny refleks? Strzał Reusa w meczu na Bernabeu. Czy zaliczenie asysty przy golu Schmelzera w Dortmundzie. Gdy jest akcja sam na sam, to Casillas ustawi się w pomnik i jak leci piłka to bardzo rzadko reaguje.

Oglądam głównie skróty spotkań La Ligi, ale większość meczów Realu w taki sposób obejrzałem. I nie uważam by był tragiczny. Nie grał klasowo, ale jak na golkipera przystało - to na co u innych machnęlibyście ręka, u Ikera przeradza się w koszmarny błąd rozdmuchiwany gdzie się da.

A co sądzicie o nowym trenerze Blaugrany, Gerardo Martino? Szczerze mówiąc, to nie znam go i nie wiem co może on dać Barcelonie, ale mam nadzieję, że Barca dalej będzie grać na podobnym poziomie.

Może nie podołać, bo Barca przestała być samograjem. Gdy tylko Pep poczuł, że coś się w machinie kruszy - uciekł. A Martino dostał Blaugranę z tytułem mistrza, ale bez polotu, z koszmarną końcówką sezonu gdzie ich gry nie opisałbym inaczej niż męczarnie, zmiażdżoną przez Bayern i wyraźnie bez iskry z czasów Guardioli. Nie wiem jak to będzie wyglądało po okresie przygotowawczym i sparingach - mam nadzieję że na tyle dobrze by zapewnić ciekawą walkę w lidze, ale nie na tyle by udało się Barcy powstrzymać Real w drodze po tytuł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parę razy mocniej zabiło mi serce gdy Święci atakowali i wchodzili w pole karne jak w masło. Generalnie Legia nie miała większych problemów by dominować, ale skuteczność fatalna i gdyby scenariusz był podobny jak w poprzednim meczu tj. 1-0 do przerwy dla Walijczyków to Legia stanęłaby w miejscu ze strachu by nie odpaść z tak żałosnym przeciwnikiem. Trochę odblokował się Dszwili, a chłopak ma umiejętności, tylko forma z Polonii nie chce przyjść. Z Molde raczej bez szans z taką grą. Po raz kolejny zwrócę uwagę na śmieszne zachowanie osób komentujących te mecze, które mówią jakim to Molde jest nonamem, spokojnie do przejścia, Legia nie powinna złapać zadyszki, jedynym dobrym zawodnikiem jest Solskjaer itd. itp. Ciekawi mnie zatem co norweskie media/znawcy mówią o Legii... Zakładam że z grubsza to co my o TNSFC - pasterze bydła i półamatorzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, co Legia ma wspólnego z pasterzami bydła i półamatorstwem. Wyjaśnisz? chytry.gif To drugie określenie odnosi się do ekip, w których część piłkarzy, poza grą, pracuje gdzieś indziej. Nie można Legii nazwać półamatorami, za to TNS tak. Nie ma to nic wspólnego z poziomem gry drużyny. Szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi na te komentarze (może to było w studio), ale jeśli tak mówili, to trochę dziwne. Poza tym Solskjaer jest trenerem, a nie zawodnikiem, więc jeśli rzeczywiście tak twierdzili, to są trochę niedoinformowani. icon_neutral.gif

Molde jest ekipą do przejścia, ale z grą lepszą, niż w spotkaniu z Walijczykami. Faktycznie, warszawska drużyna dominowała, ale nic z tego nie wynikało. Dwaliszwili, poza bramką, bardzo słaby. Kreowanie sytuacji na wysokim poziomie, ale ich wykańczanie na niskim. Czekam, aż wróci Ojamaa, który powinien zająć pozycję Gruzina. Dossa Junior i Helio Pinto również nie wkomponowali się jeszcze w drużynę. Mam nadzieję, że to wreszcie nastąpi, bo na razie, szczególnie ten drugi, nic ciekawego nie pokazują.

Dziś awans przypieczętują Lech i Śląsk, a Piast powalczy o promocję do dalszej rundy. Myślę, że stać ich na to. Skoro w okropnym upale potrafili nieznacznie przegrać, to w Gliwicach mogą uzyskać korzystny wynik.

I jeszcze ciekawostka na koniec: w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów trafiły na siebie albańskie Skenderbeu Korcza i kazachski Szachtior Karaganda. Któraś z tych ekip wejdzie do fazy play-off, czyli zagra przynajmniej w Lidze Europy. Drużyny ani z jednego, ani z drugiego kraju nie mieliśmy jeszcze w fazie grupowej LM/LE.

Edited by Elano

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Z tymi półamatorami chodziło mi bardziej o podejście Polaków do rywali z Walii uznawanych z góry, jeszcze zanim dwumecz się rozpoczął, za skazanych na porażkę bo dziwny kraj, liga i na pewno nie sprawią problemu (1-0 do przerwy musiało być zaskoczeniem chytry.gif ) a nie o płace (w tym aspekcie, oczywiście, masz rację). Komentarze takowe się pojawiały, nie chodzi już tylko o studio - TV, Internet, wszyscy mówią o Molde - silniejsi, ale spokojnie sobie poradzimy, a tak nie jest. Są drużyną silniejszą i wcale się nie zdziwię jeśli mówią o Legionistach tak jak my o TNSFC (o to chodziło w tym tekście o półamatorach jeśli nadal ktoś ma wątpliwości :D). Z tym Solskjaerem chodziło mi o tekst bodajże Engela pt "Najlepszym zawodnikiem Molde jest Solskjaer, tyle że nie może grac bo jest trenerem" uśmiałem się, hłe, hłe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy są drużyną silniejszą. Nie będę owijał w bawełnę i pisał, że znam ich podstawową jedenastkę czy coś, ale kurczę, Molde FK to nie jest jakaś potęga. 10. miejsce w lidze, klub oparty na rodzimych graczach, uzupełniony kilkoma zawodnikami z innych krajów skandynawskich oraz afrykańskich. Też mierzyli się z ekipą z Wysp Brytyjskich w 2. rundzie (Sligo Rovers) i ograli ich w dwumeczu 3-0. Kojarzę kilku piłkarzy: Toivio, Rindaroya czy Forrena, ale oni nic w silniejszych ligach nie osiągnęli. Jest jeszcze jakiś członek licznej rodziny Flo. biggrin_prosty.gif Na pewno mają dobrych młodych zawodników, bo Norwegowie mają niezła młodzieżówkę, ale Legia też posiada kilku ciekawych piłkarzy w wieku 20-22 lat. Jeśli patrzą na nas z góry, to niestety, ale są to opinie nieuprawnione. Nie, żeby polska ekipa była jakaś bardzo mocna, ale naprawdę nie sądzę, by dziennikarze i zawodnicy Molde myśleli, że warszawiacy to jakaś prowincjonalna drużynka. Choć oczywiście zupełnie mnie nie zdziwi, gdy Legia ze Skandynawami odpadnie. Rok temu kluby z tego regionu oklepały polskie ekipy bardzo mocno. sad_prosty2.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
Molde FK to nie jest jakaś potęga. 10. miejsce w lidze, klub oparty na rodzimych graczach, uzupełniony kilkoma zawodnikami z innych krajów skandynawskich oraz afrykańskich.

Mówimy tu o dwukrotnym mistrzu Norwegii z lat 2011 i 2012, więc jakiś potencjał ten zespół może prezentować. Tym bardziej, że Legia w poprzednim sezonie została wyeliminowana z rozgrywek europejskich również przez norweski zespół - Rosenborg.

Mecze z New Saints mogą wskazywać na dwie rzeczy. Po pierwsze nasza liga jest strasznie słaba, skoro półamatorski zespół z Walii potrafi sprawić Legii tyle problemów, mimo że wcześniej ze spokojem ograła Widzew 5-1. Chociaż według mnie wiąże się to raczej z mentalną słabością stołecznej drużyny i jej rywali. W Polsce jak ktoś przyjeżdża na Łazienkowską, to zazwyczaj ze strachem i rzadko potrafi osiągnąć dobry wynik. Przyjezdni z innych krajów nie darzą Legii takim respektem, wychodzą na boisko jak do kolejnego przeciwnika. Jest jeszcze taka możliwość, że piłkarze Urbana po prostu mają psychiczny problem z graniem w pucharach.

Edited by FaceDancer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bayern Monachium 2 - 0 Korona Kiel...tfu! FC Barcelona (te mylące koszulki)

Guardiola zbyt wiele nie zmienił w drużynie, w sumie to taka sama gra jak w ubiegłym sezonie. Ribery w formie, ale gra jeszcze nie jest perfekcyjna. Wynik raczej słaby jak na granie z rezerwami Barcy. Trzeba jeszcze poczekać na ocenę nowego trenera Bayernu, zapowiada się nawet nieźle. Oby tylko nie grali tiki-taką.

W waszych miastach też populacja "fanów" Bayernu wzrosła? Jak jechałem do Monachium na mecz z Bayernu z Borussią, to wyzywano mnie ile wlezie. Dziś te same osoby obśmiewają drużynę z Dortmundu i latają po orlikach w koszulkach Bawarczyków. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...