Jump to content
niziołka

Forumowicze o Sobie X

Recommended Posts

Ja słucham rocka, harda no i metalu, ale nie wyglądam na takiego. Nie mam długich włosów, nie noszę się na czarno, tak jak większość pseudo metali i rockmenów. Tekst ma dla mnie ogromne znaczenie, jeśli go nie rozumiem, to sprawdzam go w sieci. Głupio mi jest kiedy czegoś słucham i nie wiem o co chodzi. Nienawidzę ludzi którzy podają się za fanów jakiegoś zespołu, a kojarzą utwory tylko najbardziej znane.

Edited by Perun

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Coś jak fani Smeels Like Teen Spirit?

Dlatego, ja ma userbara "Metallica Master of Puppets", bo to jedyny ich album, który lubię (słuchałem wielu, ale nie przypady mi do gustu), a nie "Metallica fan".

A co do tekstu - ja mam w Amaroku (odtwarzacz muzyki, którego używam) tekst, nawet nie musze szukać :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tekst ponad wszystko!

A widzisz, a ja mam zupełnie inaczej : ) Dla mnie wokal to tylko dodatkowy instrument, który ma ładnie brzmieć i dobrze komponować się z resztą. Tekst może mówić o czymkolwiek, byleby słuchowo dobrze łączył się z, oczywiście dobrze brzmiącą, muzyką.

Nie na widzę

Moje oczy ; /

Edited by Artemis
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

tomsto100 no coś w ten deseń, w radiowęźle puszczają tylko to Nirvany. Denerwują mnie ci "fanatyczni" wręcz fani, którzy znają tylko Nothing Else Metters Metallic itd. Ogólnie zauważyłem, że panuje moda na chwalenie się, że słucha się rocka czy metalu.

A co do wokalu, tak jest ważny, ale czasami bardziej nad niego przekładam brzmienie gitary.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tekst ponad wszystko!

No offence, ale w takim wypadku powinieneś się chyba przerzucić na recytowane wiersze w formacie MP3 :D

Dla mnie porządny tekst najważniejszy jest w rapie, a jeśli chodzi o coś z kategorii rock/metal, to wolałbym aby tam właśnie muzyka spełniała ważniejszą rolę, i tak nie słucham zbyt wielu polskojęzycznych kapel, więc przy jednak część głupotek z tekstów mi umyka. Już chyba dobre kilka lat temu wyrosłem z określania muzyki jakiej słucham kategoriami, po prostu na swojej playliście mam to co mi wpada w ucho. Nie ma na chyba miejsca tylko dla mainstreamowego popu (jakiż ja hipsterkski) i totalnych kretynizmów pokroju Firmy, czy innych takich.

Ogólnie zauważyłem, że panuje moda na chwalenie się, że słucha się rocka czy metalu.

Owszem. Każdy chce być na jakiś sposób wyjątkowy i alternatywny (pomińmy, to że nie ma w tym nic wyjątkowego), ale teraz kiedy wszyscy fani i fanki wklejają po milion obrazków ''jacy to Lennon i Kurt byli wspaniali" i troszeczkę mnie już od tego mdli. Można by się jeszcze zastanowić kiedy należy nazywać się fanem, a kiedy zwykłym słuchaczem, który ma sezonową chrapkę na zachwalanie modnego zespołu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dobrze, niech rock a najlepiej ten starszy stanie się znowu mainstreamowy :) Jestem jak najbardziej za, wole by ze wsząd atakowały mnie kawałki Thin Lizzy niż Peji czy innego Pitt Bula :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A widzisz, a ja mam zupełnie inaczej : ) Dla mnie wokal to tylko dodatkowy instrument, który ma ładnie brzmieć i dobrze komponować się z resztą. Tekst może mówić o czymkolwiek, byleby słuchowo dobrze łączył się z, oczywiście dobrze brzmiącą, muzyką.

Mam dokładnie to samo biggrin_prosty.gif Tekst jest dla mnie tylko zupełnie bezwartościowym dodatkiem do piosenki, ba nawet wolę słuchać utworów bez wokalu, bo mnie tylko denerwuje. Szczególnie, gdy podkład muzyczny jest bardzo fajny, a koleś drący mordę gdzieś z tyłu go zagłusza. Słucham głównie elektro, gdzie chodzi o dobry podkład właśnie. Nie cierpię więc piosenek polskich (tzn. takich, gdzie ktoś śpiewa w naszym języku), bo tutaj siłą rzeczy rozumiem słyszany tekst, a jest on czasami, nawiasem mówiąc, głupi jak but smile_prosty.gif Z kolei jak w piosence w innym języku słyszę jakiś tekst, to nawet nie zadaję sobie trudu tłumaczenia go w myślach. Często kolega uczęszczający do szkoły muzycznej wykłóca się ze mną, że to, czego ja słucham, nawet nie można nazwać muzyką. Oczywiście się z nim nie zgadzam smile_prosty.gif

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TuComix
nie trawię całego tego woodstockowego towarzystwa

Szczerze powiedziawszy, również nie trawię.

Nigdy nie wsłuchuję się w teksty... (btw. słuchając niektórych tekstów Huntera zastanawiałem się ocb... a utwór był w naszym języku o_O) zdecydowanie wolę muzykę...

Jeśli chodzi o wychowanie, zdecydowanie nie byłem wychowywany w stylu bezstresowym. Zdarzało się, że dostawałem ochrzan i pasem w rzyć jak coś zbroiłem. W sumie muszę przyznać, że rodzice mnie utemperowali :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muzyka=>Jeżeli chodzi o gatunki to wszelakie.Z gier,elektroniczna w dowolnej postaci, rockowa (różne wariacje choć ostatnio z polskich zespołów Luxtorpeda i nie aktywny już Black River), OST filmowe ( ostatnio arcygenialny i klimatyczny OST Z filmu "Drive") etc. etc. Wszystko zależy od tego jak jest nastrój i czy nie mam ochoty podpalić termitem nikogo w pracy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim przypadku wygląda to tak, że najczęściej jadąc do pracy czy tym podobne słycham radia, naprzykład RMF FM, tam jak wiadomo leci mieszanka. Ostatnio mile mnie zaskakuje bo puszczają coś starszego, ale wtedy słucham praktycznie wszystkiego bo lubię różnorodność. Ale naprzykład jak jadę gdzieś dalej, czy to poprostu pochodzisz po centrach handlowych na zakupy to wtedy moim ulubionym gatunkiem jest Trance, trochę również Hause. czyli coś pokroju Cara Dillon feat 2Devine, Dash Berlin, Cosmic Gate, Aly & Fila, Delerium, Empire of the Sun czy Gareth Emery bądź Issac Chambers. Ale w obu rodzajach muzyki nie przywiązuje uwagi do tekstu, ważniejsze żeby był fajny, klimatyczny oraz miał piękny vocal. Inaczej się ma sprawa z Polskimi kawałkami, co prawda słucham ich tylko w radiu właśnie ale miło jak coś ma dobry tekst jak naprzykład Lady Pank - Wspinaczka z którym to mam fajne wspomnienia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektóre zespoły z Polski mają ciekawe teksty. Chodzi mi m. in o TSA(Tajne Stowarzyszenie Abstynentów), Kult. Prawda to z RMF FM, czasami potrafią puścić coś starszego i znanego. A co do Luxtorpedy muszę się jej dokładniej przyjrzeć i przesłuchać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już dawno przestałem słuchać "normalnej" muzyki. Czasem puszczę sobie na YT jakiś dobry dnb (polecam kanał Liquicity...), ale tak przeważnie słucham OST z gier/filmów. Klimatyczne, wciągające, i dzięki temu wracają miłe wspomnienia z danego tytułu. Co nie oznacza, że nie toleruję innych gatunków. Mam kolegę zafascynowanego rapem - mnie tam się to średnio widzi, ale jeśli on to kocha - każdy ma swój gust, i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry rap nie jest zły smile_prosty2.gif . Też przez pewien okres życia się nim interesowałem. Muzyka jest po to, aby sprawiać człowiekowi przyjemność i ma nas ludzików na globie łączyć. Dlatego ci pseudo metale niech idą się bujać, zamiast krytykować innych. Czasami też lubię sobie posłuchać ścieżkę z różnych gier.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tekst

Głos, oraz reszta instrumentów, mają opowiadać.

Tu nie chodzi o czytanie tekstu, żeby go w pełni zrozumieć, trzeba usłyszeć też przekaz innych instrumentów.

"fanatyczni" wręcz fani

Kto mnie wołał :P ?

tomsto100 no coś w ten deseń, w radiowęźle puszczają tylko to Nirvany. Denerwują mnie ci "fanatyczni" wręcz fani, którzy znają tylko Nothing Else Metters Metallic itd. Ogólnie zauważyłem, że panuje moda na chwalenie się, że słucha się rocka czy metalu.

Cóż, sam słucham Nirvany, a Metallicę kojarzyłem kiedyś tylko z NEM (ale wyjaśnię - dawno temu, posłuchałem parę ich albumów, nie spodobało mi się. Później usłyszałem NEM, więc jeszcze raz przesłuchałem albumy, tym razem także Master of Puppets, ale reszta mi nie przypadła do gustu. Ale, różnica jest taka, że jeśli jeden z tych "fanów", zna jakąkolwiek piosenkę poza Smeel Like Teen Spirit, to się wybija ponad tłum.

Ja znam KAŻDĄ piosenkę Nirvany, z In Utero, Bleach, czy Nevermind (z Nevermind Deluxe też znam wszystkie), ba, gdzieś (radio, lub coś innego) słyszałem też demo Fecal Matter (aczkolwiek, było w fatalnej jakości :( Aczkolwiek, gdyby mieć prawa autorskie, to można by zremasterować, pozbyć się szumów, odtworzyć w co poniektórych miejscach gitarę, perkusje czy bass, ew. wokal pewnie fajnie by wyszło), do większości znam tekst ^^

Oczywiście nie słucham tylko tego, jak ktoś się pyta "Kto najbardziej zasłużył się dla Rock'a", to nie odpowiadam Nirvana.

Co do ścieżek z gier - ja w zasadzie tylko tej z Machinarium słuchałem.

No i genialnej ściezki PES'a 9, czasem wkładam płytę, tylko żeby puścić sobie parę piosenek Rock'owych z niej.

Ale ogólnie, soundtracki z gier, raczej nie dla mnie.

Bo o ile twierdzę, że np. Uncharted 3 miało bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową, to miało ją dobrą do grania, a nie słuchania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektóre ścieżki dźwiękowe czy nawet poszczególne utwory są warte uwagi. Mogę polecić Vista Point z Gothic 3, soundtrack z Lord of The Rings czy nawet AC.

Śmieszy mnie ostatnio jak fanki Hannh Montana chcą się zrobić na "metaluffy" i jak pseudo fani Nirvany pytają się o koncerty...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odniosę się do fragmentu dyskusji, który zahaczał o fanów danego gatunku muzycznego, w tym wypadku metali i zarzutów im stawianych - IMO stwierdzanie, że winna jest temu muzyka jest bezsensowne prawie tak samo jak wiadomości w sezonie ogórkowym twierdzące, że to gry komputerowe są winne zabójstwom popełnianym przez nieletnich (idealna pożywka dla stacji pokroju FOX albo na naszym podwórku choćby Faktu jako pierwszego brukowca z brzegu) ;p To nie muzyka decyduje o tym jacy są ludzie, ale sami ludzie jej słuchający. W każdej subkulturze od metali zaczynając poprzez fanów hip-hopu, rapu a kończąc na popach wszelakich - tak samo jak w każdej pracy, szkole itd. - znajdą się czarne owce, osoby po prostu niszczące wizerunek grupy jako taki. Jasne, można spotkać metali szerzących hasła "elitaryzmu", tego, że ich muzyka jest najlepsza, ale to samo mogą robić wszyscy inni, że nie wspomnę o tym jaką laurkę wystawiają "dresy" wsłuchujące się w hasła zasłyszane od polskiej branży muzycznej. Osobiście preferuję bardzo chilloutowy stosunek do muzyki mając co prawda główne gatunki w jakich siedzę, ale też jestem w stanie docenić wykonawców z innych dziedzin jak chociażby Eminema. Niemniej teraz zaczynam się zastanawiać czy czasem dyskusja nie pasowała by do tematu ogólnego o muzyce w innym subforum :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tekst ponad wszystko!

lol

Są i w hip-hopie zespoły, w których to warstwa instrumentalna jest szczególnie ważna, vide Dalek. Bardzo lubię głos wokalisty, MC Daleka, ale to, co Ośmiornica wyprawia jest po prostu niesamowite, dlatego słucham tego dla "wartości muzycznej", a nie tekstów. Które zresztą mnie wkurzają, bo reprezentują obce mi poglądy, którym jestem wrogi :P.

Chwalenie się słuchaniem rocka i metalu i tym samym zestawem przereklamowanych, tandetnych gwiazdeczek lub starych ramoli jest dziecinadą niesamowitą, nie mówiąc już o poglądzie, że to jest jedyna prawdziwa muzyka, bo do klasycznej symfoniki czy serbskiego wojskowego disco to się nie umywa :D. A tak już bardziej serio każdy gatunek ma w sobie coś, czego nie ma inny i nie ma sensu się ograniczać. Nie wspominając o tym, że jak już mówiłem dzieciarnia zna tylko te zespoły, które są znane i nic więcej, a jakby zajrzeć głębiej, to by się okazało, że jest cała masa wykonawców, którzy nie dość, że są lepsi i ciekawsi, to jeszcze by pokazali, że wcale z muzyką nie jest źle, tylko trzeba do niej dojrzeć i nie mieć do niej g**niarskiego podejścia :P.

Ale ogólnie, soundtracki z gier, raczej nie dla mnie.

To zależy, czego słuchasz. Współcześnie muzyka z gier jest dość marna, ale kiedyś sporo z tego towarzyszyło mi przy wszystkim, słuchałem jej poza grami jeśli udało mi się ją jakoś wyciągnąć z plików. Ale jeśli chodzi o mnie, to jeżeli muzyki dobrze słucha się przy graniu - to jest okej. Niekoniecznie musi mi się podobać poza grą, ale nie jest to jakiś wymóg, jeżeli przygrywa sobie w tle i miło się tego słucha, to jest dobrze i taka ścieżka spełnia swoje zadanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Soundtracki z gier dzielę albo na genialne, których dzisiaj już praktycznie nie ma, albo na totalnie beznadziejne (wg. mnie w co drugiej grze :P). Lubię słuchać dobrej muzyki, nie ważne z jakiego gatunku. Bo ogólnie wkurzają mnie wszelkie podziały i przymusowy wybór typu: "słuchasz rapu, to słuchaj wszystkiego, nawet słabe kawałki".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam takie podejście, że słucham wykonawców, a nie gatunków. Jak mi się coś podoba, to się podoba, a to, czy to np. industrial metal czy pop z lat 80. nie ma już dla mnie większego znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja powiem tak, jak mnie nuta wpadnie do ucha to jej słucham. Może być mojego ulubionego zespołu, a jak mi się nie podoba to się nie zmuszam. Czasami mam tak, że pewien utwór doceniam po jakimś czasie, a czasami od razu po usłyszeniu wstępu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dobrze, niech rock a najlepiej ten starszy stanie się znowu mainstreamowy smile_prosty.gif Jestem jak najbardziej za, wole by ze wsząd atakowały mnie kawałki Thin Lizzy niż Peji czy innego Pitt Bula smile_prosty.gif

Nie wiem czemu wszyscy ludzie, którzy słuchają niemainstreamowej muzyki mówią "szkoda, że nie są popularni" itd. Przecież w tym tkwi istota muzyki, która się podoba - muzycy nie robią jej dla kasy, lecz z pasji. Jak zespół stanie się bardziej popularny (tak naprawdę popularny, czego "fani" chcą) zeżre go komercja. Przynajmniej w dzisiejszych czasach. Mówi się, że Metallica się sprzedała a inni mówią, że grają co chcą. Tyle że Metallica zarabia kupę kasy na koncertach grając stare utwory oraz ze sprzedarzy płyt jeszcze z czasów ZSRR. Wtedy to był przypływ kasy, nie było mp3.

Teraz natomiast weźmy jakiś początkujący zespół, który gra po swojemu, ale z czasem robią się coraz bardziej popularni. Dostają propozycję od nie wiem jakiejś stacji telewizyjnej - "No fajna ta wasza nadchodząca płyta, możemy wam załatwić wywiad czy teledysk, ale trzeba będzie zmienić: ..." - nie chcemy, żeby niemainstreamowa muzyka stała się mainstreamowa.

Przynajmniej ja tak uważam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mówią "szkoda, że nie są popularni" itd.

Może raczej bardziej znani i cenieni? Są wykonawcy, którzy naprawdę zasługują na wymienienie wśród najlepszych zespołów wszech czasów czy podobnych rankingach, ale tam nie trafiają. Zresztą, serdecznie nie znoszę takich list w czasopismach o muzyce - ten sam zestaw "dinozaurów", tylko miejsca się zmieniają. A czasami nie. Robienie czegoś takiego mija się z celem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo jest zespołów, o których istnieniu dowiemy się nie z telewizji lecz np. przez znajomych czy po prostu trafimy przypadkiem na ich stronę lub nagranie na yt. Wiele ciekawych kapel poznałem dzięki koledze, który podrzuca mi jakieś utwory.

A jeśli chodzi o narzekanie "szkoda, że nie są popularni", to moim zdaniem jest to całkiem normalne. Jeśli znasz fajny kawałek, to nie chcesz go pokazać innym znajomym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tyle że bardzo dużo ludzi chciałoby właśnie, aby zamiast Katy Perry czy Pitbulla w radiu/MTV leciała ich ulubiona muzyka. akie rozpowszechnianie wśród znajomych jest jak najbardziej w porządku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam nic przeciwko temu żeby znajomi podrzucali mi jakieś fajne kawałki, tym bardziej że jestem otwarty na propozycje. Bo czy nie tak właśnie dany zespół staje się bardziej popularny, nie zna się kogoś ale jak nam wpadnie jakiś kawałek przypadkiem takiego danego zespołu w ręce to jest szansa że nam się spodoba i będziemy chcieli usłyszeć ich inny kawałek aż do takiego momentu że pójdziemy do sklepu i kupimy ich płyte. Oczywiście pod warunkiem że nie tylko te dwa kawałki były godne uwagi. A co do muzyki z gier to ogólnie nie słucham tego gatunku, ale mile mnie zaskoczył zespół Unkle, który poznałem dzięki grze Fuel. Jest wiele takich przypadków, ogólnie jak wcześniej wspomniałem słucham głównie gatunku Trance/Hause, ale na swojej liście w telefonie gdzie zawsze mam ze sobą słuchawki lub pendrive jak jade autem do pracy to mam ogrom różnej muzyki, od Lady Pank po Hans Solo znanego bardziej Poznańskim słuchaczom po mój ulubiony gatunek czyli naprzykład Dash Berlin. Ale to w myzyce jest fajne że czasami lubię włączyć poprostu radio i nagle leci jakiś kawałek i człowiek dochodzi do wniosku kurde jakie to fajne, szukamy kolejnego kawałka tego zespołu aż jak jest godny uwagi to kupujemy płytę, jak wspomniałem wcześniej.

A swoją drogą ktoś przedemną miał racje chyba z tą muzyką za bardzo się rozkręciliśmy nie w tym dziale co trzeba :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...