Jump to content
niziołka

Forumowicze o Sobie X

Recommended Posts

Spadnie śnieg? Jak fajnie, szkoda, że o miesiąc za późno. Teraz to powinniśmy mieć śniegu po kolana, a za półtora miesiąca powinno nam się ocieplać, by on zaczął topnieć. Chciałbym odczuć w Polsce chociaż połowę tego, co mają teraz Amerykanie za oknem (tak, połowę, bo jak już Wodospad Niagara zamarza to strach wychodzić z domu).

Ja wręcz przeciwnie, nie chcę żeby było choć w połowie co mają Amerykanie za oknem, zima powinna być łagodna.

A mnie brak zimy cieszy. Nigdy nie myślałem, że to napisze. Jednak oszczędność na ogrzewaniu mnie przekonała.

Gorzej jak będzie jak w zeszłym roku i na Wielkanoc będzie zimniej niż w Boże Narodzenie.

Ja czy jest ostra zima czy łagodna zawsze zaoszczędzę, można powiedzieć że są nie które zimy że wcale nie grzeje, tej zimy też jeszcze nie włączyłem ogrzewania.

Edited by krzys242
Link to comment
Share on other sites

U mnie też w Słubicach (tych w Mazowieckim) śniegu ani widu, ani słychu. Jakoś na szybkie śnieżne szaleństwo się nie zanosi, bo jest po około 8-9 stopni. Mam nadzieję, że na ferie zimowe będę miał to szczęście i jeszcze na śnieg się załapię (a tak na marginesie to wtedy będę śmiał się z tych, co właśnie do szkoły idą, a ja sobie w domciu przy herbatce posiedzę)

Link to comment
Share on other sites

Cóż, jeżeli przy okazji mowa o sytuacji klimatycznej Stanów Zjednoczonych to jeden z artystów na dA zrobił ciekawego arta z tym związanego :D Cieszę się, że u nas takich hardkorowych mrozów i śnieżyć nie ma. Wrogiem zimy nie jestem, biały puch lubię, ale wszystko powinno mieć swoje granice... do tego dochodzi kwestia mojego transportowania się do i z Łodzi gdzie już jedna zima udowodniła co to znaczy paraliż komunikacyjny. Trzy godziny powrotu do domu (gdzie wtedy wyrabiało się w max. godzinę) nie są tym co chciałbym powtórzyć...

Na zewnątrz na razie spokój - wiało trochę z rana, ale śniegu nigdzie nie widać.

Link to comment
Share on other sites

Chyba każdy już jest starym dziadkiem na forum, bo nikt się nie chwali, że ferie ma ;).

Pamiętam czasy podstawówki. Wtedy jeszcze zimą rzeczywiście była zima ;). Miało już luz, ale naprawdę pamiętam ten dreszczyk emocji kiedy to pojawiał się piątek i cieszyło się, że miało się dwa tygodnie luzu, a potem zaczynały się nerwy, bo czas szybko leciał :D. Chodziło się na sanki, chodziło się do kumpli na herbatkę i chodziło się grać w tenisa stołowego.

Zamierzam troszkę wolnego czasu wykorzystać na poczytanie kilku książek (jeszcze troszkę zaległości mam) oraz chciałbym poszerzyć swoją wiedzę na temat historii (ale to może rozwinę w temacie Szkoła)

Dzisiaj jechałem samochodem, a tu klimacik niczym Silent Hill ;).

Link to comment
Share on other sites

Tak, ferie w podstawówce to była magia, chyba jeszcze bardziej się cieszyłem, gdy były ferie zimowe, niż te świąteczne. Śniegu było wtedy od groma i robiło się przerwę w jeżdżeniu na sankach tylko wtedy, gdy szło się na obiad, albo przebrać, bo było się już tak mokrym od śniegu, że nie dało się chodzić, piękne czasy.

Ostatnie ferie jakie miałem (w zeszłym roku) przesiedziałem w domu z powodu choroby, nie mogłem się ruszać z łóżka przez dwa tygodnie, cóż, laptop mi ulżył w chorobie, takiego maratonu z serialami nigdy nie miałem.

W czwartek u mnie trochę śniegu popadało, jest go jakoś po kostki i się trzyma, w końcu czuć, że jest zima - zimno, dzieci na sankach, śnieg - oby się to utrzymało.

Link to comment
Share on other sites

Co prawda ferii nie mam już dawno, ale jak byłem w podstawówce to wyczekiwałem z utęsknieniem kiedy nadejdą wolne dni. Obojętnie czy to były ferie, święta wielkanocne to nie mogłem się doczekać tych paru dni wolnych od szkoły. z ferii zimowych najbardziej zapamiętałem kulig z którego wracałem przeważnie posiniaczony. U nas kulig nie wyglądał spokojnie, przeważnie wybieraliśmy środek transportu traktor którym kierowca jeździł z dużą prędkością po całej drodze.

Edited by krzys242
Link to comment
Share on other sites

Na TVN gadali, w prognozie na 14 dni, nie będzie mrozu ani śniegu na Śląsku. A co jest za oknem:

śnieg i minus 4 w Zabrzu. Już wolę taką zimę niż w USA czy w Suwałkach :-)

Białe Święta Wielkanocne- czemu nie :-)

Link to comment
Share on other sites

U mnie śnieg jest od tygodnia. Może nie jest to jakiś imponujący wynik, ale przynajmniej trochę go jest. Niestety nie lepi się, co nie sprzyja rzucaniu i nacieraniu (:D) śniegiem. No cóż, jak się nie ma co się lubi, to się ma. Ale jakby trochę bardziej wilgotny się zrobił to też byłoby fajnie ;).

Link to comment
Share on other sites

Niektórzy cieszą się ze śniegu, inni nie. Może nie do końca (bo śnieg lubię) ale jestem tym "innym". Mam taką pracę, że stoję 12h na dworze i tylko czasem i tylko na chwilę mogę zejść do budynku się ogrzać. Przerwa na jedzenie trwa też tylko chwilę. Jak do takiej niezbyt przyjaznej pogody dojdzie wiatr to naprawdę robi się nieciekawie. W czasie porywów Ksawerego też miałem zmianę i o mało mi głowy nie urwało.

Do tego doliczyć trzeba jeszcze nocne zmiany i odśnieżanie placu. Tej nocy gdy opady były największe oczywiście pracowałem i gdyby nie znajomy przejeżdżający pługiem to nie ogarnąłbym się do rana.

Czyli śnieg tak, ale z racji wykonywanej pracy, z umiarem ;)

Link to comment
Share on other sites

Yeah u mnie wreszcie upragnione ferie <3 Czas zacząć zimowy sezon. Jakoś w tamtym roku najeździłem się na nartach i postanowiłem że w tym nauczę się śmigać na desce. Co z tego wyjdzie jeszcze zobaczymy. Mam tylko nadzieję że nie połamię się na stoku ;x

Co do śniegu to w sumie mi tam nie przeszkadza. Najgorzej będzie jak przyjdzie odwilż i będzie plucha na podwórku. Obawiam się również że skoro w tym roku śnieg spadł bardzo późno to będzie długo leżał. Pamiętam jak rok temu ganiałem ze święconkami do kościoła i padał śnieg :D

Link to comment
Share on other sites

No cóż.... robi się coraz zimniej, i nie wiadomo na jakiej temperaturze te spadki się zatrzymają. Dziś rano, dokładnie to o siódmej było u mnie -18, więc trochę słabo. Później jeszcze 20 minut czekania na szkolny autobus (Janek mógłby się trochę pośpieszyć).

Podczas drogi autobusem dostrzegłem już skutki zlodowaciałych dróg. Dwa samochody w rowie, w tym jeden kołami do góry. A dzisiaj wracając już do szkoły z radością, że to już koniec męczarni zaliczyłem niezłą glebę, na szczęście skończyło się jedynie na lekko skaleczonej skórze i siniaku.

Ogólnie to tak źle nie było, lecz dzień to udanych trudno zaliczyć. Auu...

Link to comment
Share on other sites

Doczekaliśmy się zimy, śniegu jak na liku, lecz obecnie panuje duży mróz. Nie przepadam za wielkimi mrozami, lecz śniegu powinno być dużo ale wszystkiego nie da się mieć.

Na nie których drogach szklanka, ja niestety mam bardzo śliskie buty i często by czegoś sobie nie złamać chodzę jak ślimak.smile_prosty2.gif

Obecnie wyszukuje w internecie co zrobić żeby buty nie ślizgały się.

A może ktoś ma sprawdzony sposób żeby się nie ślizgać, jeśli tak to może mi podpowie.

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano jak jechałem na małe zakupy w centurm miasta miałem pecha bo autobus zaczą się włóczyć, i tak kierowca mówił aby wysiąść i czekać na zastępczy.

i tak mija 30min a autobusu zastępczego nie ma, godz mija, dalej nie ma, i po kolejnych 30min nareście się pojawia, trochę wkurzeni ludzie mówią co tak długo, a nie wzruszony kierowca...co na to poradzę to jest autobus a nie bolid Formuły jeden :D

Link to comment
Share on other sites

Sam jadąc do pracy nieźle się wystraszyłem, gdy skręciłem w lewo, a samochód stwierdził, że on by jednak chciał prosto smile_prosty.gif

Pierwszy w życiu poślizg? Jeśli tak, to nie zazdroszczę - sam niemal miałem gacie do zmiany jak mi się przytrafił ;]

Dołączam do chóru narzekających na śnieg - ja bardzo lubię zimę, ALE NIE W MIEŚCIE!

Niech sobie ten śnieg leży na stokach, w górach (byle był dobrze związany), na polach (coby rośliny nie zamarzały), ale na buka, nie na chodnikach!

Ja wiem, że Kraków musi wszystkie miliony, które ma ładować w promocję igrzysk, więc nie ma hajsu na takie banały, jak odśnieżanie chodników czy ulic, ale jednak jakiś smutek mnie chwyta, gdy nie mogę pobiegać. A nie mogę, bo w tej części Krakowa, gdzie mieszkam (all hail Ruczaj!) jedynym elementem spychającym śnieg z chodników są piesi.

Link to comment
Share on other sites

@henio1917

Swoimi zainteresowaniami mogłeś pochwalić się w swojej stronie "O mnie" na profilu.

@temat

Dziś znowu się wymarzłem. Nie dość, że do przystanku mam kilometr pod górkę, to jeszcze wiatr w twarz i śliska nawierzchnia. Dwa razy się przewróciłem, i jakby tego było mało czekałem godzinę na autobus. Pan Janek oczywiście się popisał, bo zazwyczaj się spóźniałem, ale do szkoły jakimś cudem docierałem. Później w szaleńczej gonitwie do leżącej na śniegu "delikwentki" raz jeszcze się przewróciłem. Do kolekcji dołączyło rozcięcie na dłoni, i siniak na kolanie. Dziękuję bardzo!

Link to comment
Share on other sites

Dziś akurat mi się poszczęściło :D. Lekcje odwołane, lecz nie do końca w całej szkole. U mnie jest gimnazjum i podstawówka i tak mi się poszczęściło, że odwołali zajęcia podstawówce, a że mój brat do tamtej szkoły chodzi o (co może wydawać się dziwne) zwolnił mnie z lekcji i pojechałem do domu. Tak się ucieszyłem i znalazłem się w domu o 9:53...

De best start of łikend, ewah!

Link to comment
Share on other sites

Cześć!

Mam na imię Agatka. Mam 15 lat. Uwielbiam gry <3

W mojej bibliotece można znaleźć CS 1.6, CS:GO, BF4, Dead Island, SR3 i wiele, wiele więcej wspaniałych tytułów ;)

Interesuję się fotografią, grami xD, muzyką. Moje ulubione przedmioty to matematyka, j. polski, j. niemiecki, biologia.

Lubię pisać artykuły. Moim celem, na najbliższą przyszłość jest dostanie się do liceum wojskowego, lub liceum z profilem matematyczno- informatycznym. Uwielbiam ludzi, łatwo nawiązuję z nimi kontakty. Nie uważam się za "gimbusa". Dziś są moje imieninki, więc postanowiłam się zarejestrować na forum ^^. CDA kupuję od 5 numerów. Nagrywam filmiki na YT. http://www.youtube.com/channel/UCRWc0lzCDidnia4GEJpQGag. Są amatorskie, ale przynajmniej mam zajęcie na nudne popołudnia ;P

Życzę wszystkim miłego dnia i witam wszystkich ^.^

Link to comment
Share on other sites

Dopadł mnie syndrom, który wcześniej czy później dotyka każdego gracza. A mianowicie syndrom nie mam w co grać. Na półce tyle tytułów, a mimo wszystko nie mam chęci, żeby coś zainstalować. Kiedy już przygotowuję grę do instalacji momentalnie mija mi ochota na ten tytuł. Ehh, mam nadzieję, że w końcu to minie.

Link to comment
Share on other sites

Też tak miałem i postanowiłem zrobić sobie przerwę. W ciągu ostatnich 4-5 miesięcy grałem chyba tylko w Mark of the Ninja i Volgarra. Postanowiłem spróbować z konsolą i kupić w najbliższych dniach Nintendo 3DS. Ryzyko niewielkie - zawsze można sprzedać. Z grami na PC, które są obecnie niemal w każdym przypadku przypisywane a to do Steama, a to do Origina jest gorzej. Co to będzie, jeśli się okaże, że jednak wyrosłem z grania czy coś takiego? sad_prosty2.gif

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano było u mnie 9 stopni poniżej zera, ale już około 15 było 3 stopnie na plusie. Trochę od tych różnic temperatur zaczyna boleć głowa, ale da się przeżyć.

Zaliczyłem kolejny upadek, tym razem jeszcze bardziej bolesny, gdyż uderzyłem o du... pośladkami o grubą warstwę lodu (aua!). Mam nadzieję, że zaczną się większe przymrozki i roztopiony śnieg wróci do swojej wcześniejszej formy.

Link to comment
Share on other sites

Dopadł mnie syndrom, który wcześniej czy później dotyka każdego gracza. A mianowicie syndrom nie mam w co grać. Na półce tyle tytułów, a mimo wszystko nie mam chęci, żeby coś zainstalować. Kiedy już przygotowuję grę do instalacji momentalnie mija mi ochota na ten tytuł. Ehh, mam nadzieję, że w końcu to minie.

Mam podobnie, z tym zastrzeżeniem, że u mnie takie znudzenie dotyczy całego komputera. Wszystko przez kupę godzin spędzanych przed komputerem na lekcjach w szkole, a takich zajęć mam niemal 20 w tygodniu. Sprawia to, że po powrocie do domu nie mam już kompletnie ochoty na przeglądanie stron, czy granie. Takie "zmęczenie" materiałem dotyczy u mnie również książek, filmów, seriali... Na szczęście w tym czasie można zająć się innymi rzeczami i nadrobić zaległości w innych dziedzinach.

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano obudziłam się całkiem wyspana. Zebrałam się w pośpiechu, wypiłam herbatę i wybiegłam z domu, dzierżąc w ręku zegarek kieszonkowy, którego wskazówki jasno informowały mnie o tym, że dodatkowe 15 minut snu przypłacę spóźnieniem. Pogoda była przepiękna - ciepłe promienie słońca, resztki topniejącego śniegu - inaczej mówiąc, wiosna w lutym.

Patrząc na to, co się dzieje za oknem mam nadzieję, że nie będziemy mieli ani monsunów w lipcu, ani lodowców w sierpniu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...