Jump to content

Recommended Posts

Nie rozumiem skąd stwierdzenie, że American Nightmare w ogóle nie ma fabuły. Ma, jest to naturalnie historyjka z dużo mniejszym ciężarem gatunkowym niż w podstawce, bo i sama gra jest mniejsza, ale to wciągająca i zaskakująca konwencją opowieść, podobnie jak w przypadku oryginalnego Alana - rzecz jedyna w swoim rodzaju.

Ma się ten amerykański koszmar do poprzednika jak opowiadanie do powieści - akcenty są rozłożone inaczej, wszystko się dzieje szybciej i ma mniejszy wymiar, jest nastawione na zaintrygowanie i dążenie do bardzo fajnego punktu kulminacyjnego.

Strasznie mi się podoba w konstrukcji fabuły całkowity brak wprowadzenia - zostajemy rzuceni w wir walki i z początku faktycznie może się wydawać, że fabuły nie ma/nie ma ona żadnego sensu, ale szybko okaże się, że się mylimy.

Plus ta gra ma najlepsze usprawiedliwienie dla backtrackingu na świecie.

Fabuła na pewno nie jest tak dobra jak w oryginalnym Alanie, ale i tak dużo lepsza niż w zdecydowanej większości gier.

Edited by Fristron

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie przed chwila kurier DPD dostarczył paczkę i jestem zadowolony.

Pudełko naprawdę bardzo eleganckie i duże, Akta Alan Wake wyglądają świetnie, wszystko wydrukowane na wysokiej jakości papierze, fotki postaci z gry + opisy ogólnie cud miód i orzeszki, jak tylko znajdę trochę czasu zabieram się za lekturę.

W samym pudełku z grą :

DVD z grą, plakat, instrukcja, + serial na steam (mogę odsprzedać gdyż już jednego Alan Wake EK mam do konta przypisanego :P ) karta z rejestracją do Kompanii graczy.

W Materiałach dodatkowych 3 DVD

Bonus DVD 1 & 2 (Trailery,Wywiad z twórcami itp o ile dobrze kojarzę )

DVD 3 = Płyta z muzyką.

6 Pięknych pocztówek "Pozdrowienia z Bright Falls " z "podpisem " Alan Wake

7 naklejek z motywami z gry

Zakłada do książki (ale to zakładam tylko przy zamówieniu z muve.pl )

Podsumowując za 89zł to bardzo bardzo dobry zakup nie żałuje ani jednej złotówki :happy:

Edited by HanPL

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ HanPL

A możesz zapuścić jakieś fotki z tej edycji, sam na nią czekałem przyszła dziś ale w skutek dziwnych zbiegów okoliczności dostałem tylko maila o odbiorze a nie sms ( zamówione przez gram.pl, pierwszy raz takie coś mam), przez co dziś już nie odbiorę, jutro zresztą też, może dopiero w sobotę więc..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gra ukończona (poza dodatkowymi odcinkami), toteż podzielę się przemyśleniami. Gra jest bardzo, baaardzo udana, ale po kolei.

Grafika. Jest bardzo dobrze, zwłaszcza w nocy. Snop światła rzucany przez latarkę Alana wygląda bardzo realistycznie. Tekstury w przyzwoitej rozdzielczości, piksele nie walą po oczach, modele postaci zgrabne, jedynie animacje niektórych postaci są troszeczkę... drętwe.

Klimat. Pierwsze etapy, zwłaszcza nocne miażdżą. Dzienne trochę mdłe, nudnawe i krótkie (ale o tym za chwilę). Jeśli nie jesteśmy uzbrojeni po zęby (o tym też za chwilę), każdy szelest albo szmer wywołuje dreszcze, świetna sprawa. Z uwagi na kondycję naszego pisarza, uciekając przed wrogami bezwiednie nachylałem się nad monitorem szepcąc "Leć, no biegnij <tu wstaw niecenzuralne słowo>". Zwłaszcza jak zza winkla wyskoczy jakiś opętany można odskoczyć od ekranu. Całe wrażenie psuje trochę absurdalna czasami ilość amunicji i baterii do latarki. Zamiast nerwowo liczyć ilość naboi i rac, waliłem równo do wszystkich po kolei. O wiele ciekawiej by było, gdyby częściej trzeba było uciekać, bo brakowałoby amunicji, wtedy rozpaczliwie poszukiwałoby się źródeł światła, żeby wogóle przeżyć a nie zapisać postęp w grze.Do samej walki nie mogę się przyczepić, fajny pomysł z walką za pomocą światła. (Nie grałem jeszcze na poziomie koszmar, jeśli tam jest dużo ciężej, zweryfikuję swoją opinię).

Fabuła. Świetna, naprawdę dawno nie grałem w tak wciągającą grę. W dodatku liczne nawiązania do "Twin Peaks" wywoływały wspomnienia z tym genialnym serialem. Więcej nie napiszę, żeby nie spoilerować. Słowem - warto!

Największym minusem gry jest zmarnowany potencjał. O wiele lepiej wypadłby otwarty świat, z cyklem dnia i nocy - nie zdążyłeś z kimś pogadać w dzień? Śmigasz chłopie przez las po zmroku! Ewentualnie niektóre etapy powinny być zamknięte, żeby lepiej trzymało fabułę "do kupy". Dodatkowo w początkowych etapach dziennych życzyłbym sobie więcej spotkań z postaciami. Kilka chwil z panią szeryf, doktorem czy Barrym to za mało! I tworzyłoby bardzo fajny kontrast z psychodelicznymi etapami nocnymi. W dzień miło i spokojnie, w nocy rozpaczliwa walka o życie.

Tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z jednej strony się zgodzę, z drugiej nie. Grając a AW również miałem odczucie, że twórcy zmarnowali potencjał tej gry, ale z czasem byłem świadom tego, że... to by nie wypaliło. Każdy fragment tej gry mówił mi o nieporadności projektantów, którzy pomysł może i mieli, jednak nie potrafili go w żaden sposób sklecić do kupy (i nie chodzi tu o to brzydkie słowo). Już po przejściu gry, nie wyobrażam sobie, żeby AW był produkcją typu sandbox - prawdopodobnie gra byłaby tak maksymalnie nudna, że niewiele osób by ją ukończyło. Zresztą wystarczy popatrzeć na momenty, gdy jeździmy autem - są one tak przeraźliwie nudne, że na dłuższą metę gdybyśmy musieli przemieszczać między różnymi lokacjami, ziewalibyśmy z nudów. W tym przypadku twórcy podjęli dobrą decyzję i postawili na liniowość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodziło mi bardziej o połączenie sandboxa i etapów nocnych w obecnej formie. W dzień możesz robić co chcesz, jeździć po BF, odwiedzać hotel, rozgłośnie itd., a w nocne etpay fabularne pozostałyby w bieżącej postaci. Wiem, wiem, wybrzydzam i w ogóle ciężko by to było zrealizować, ale gra by na tym tylko zyskała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie ukończyłem (po dłuższym czasie) Alana Wake'a. Obecnie zostały mi tylko DLC. Gra jest z pewnością godna polecenia, ale (zawsze jakieś ale musi być) dwa pierwsze epizody ZNACZĄCO przewyższają, w mojej opinii, kolejne cztery. Nie wiem jak sprawa się ma z dwoma bonusowymi, to dopiero się okaże. Podsumowując: gra bardzo dobra, lecz pozostaje pewien niedosyt :(

PS: pytanie do posiadaczy wersji pudełkowej - czy wersja od Cenegi integruje się ze Steamem? Tak z ciekawości pytam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodziło mi bardziej o połączenie sandboxa i etapów nocnych w obecnej formie. W dzień możesz robić co chcesz, jeździć po BF, odwiedzać hotel, rozgłośnie itd., a w nocne etpay fabularne pozostałyby w bieżącej postaci. Wiem, wiem, wybrzydzam i w ogóle ciężko by to było zrealizować, ale gra by na tym tylko zyskała.

To by się dało zrobić i byłoby bardzo dobre ALE bez motywów pisarskich i rozterek głównego bohatera. To byłoby bliższe do L4D, ale już kiedyś myślałem o czymś takim ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Exclusive czy to pewna informacja z tym kluczem? Bo jak tak patrzę w spisie CD-keyów kompatybilnych ze Steamem, to AW tam nie ma...

@Kuchar

Miałem dylemat, czy czekać jak AW będzie tani jako "cyfrówka", czy kupować za 40-45 zł pudełko- już nie mam^^ Edited by Yeti

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba inaczej nie da się zainstalować Wake'a niż integrując ze Steamem. Przynajmniej u mnie, klikając instaluj, automatycznie odpalił mi się Steam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, gra wymaga Steama, również wersja od Cenegi (mam Edycję Specjalną). Właśnie ukończyłem 1 odcinek- Nightmare Alana Wake'a i jestem naprawdę pod dużym wrażeniem. Ogólnie to z fabuły po pierwszym odcinku rozumiem tyle co kot napłakał ( zamiast otrzymać jakieś odpowiedzi to tylko kłębią się następne pytania), ale bardzo mi się to podoba, fajnie jest tak odkrywać fabułę, a nie że od razu wszystko na talerzu podane. Walki są emocjonujące, zwłaszcza gdy Opętani nagle wyskakują zza krzaków (1 raz przez taki ich wybryk o mało co mi serce nie stanęło :P). I jeszcze ta budzące niepokojące emocje i ciary muzyka..naprawdę świetnie dobrana do aktualnej sytuacji.

Tak jak mówię, na razie jestem pod ogromnym wrażeniem ogólnego designu gry, zobaczymy jak później będzie, jutro wracam do odcinka 2, Ave !

PS. Bardzo fajne są te filmiki wprowadzające do kolejnych odcinków, które pokazują co się wydarzyło w poprzednim, fajne toto takie klimatyczne ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może ktoś rozwiać mrok i oświecić mi końcówkę tej gry bo nie rozumiem :D

Alan poświęcił się, żeby uratować żonę

?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A przeszedłeś DLC? Jak nie to przejdź, tam jest wyjaśnione co się stało z Alanem na końcu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gra już ukończona, wraz z tymi dwoma DLC. Grało się fajnie choć schematycznie, tu chodzi głównie o atmosferę i podziwianie widoków. Historia ciekawie opowiedziana, na pewno ujrzymy jeszcze drugą cześć :). Swoją drogą uważam że ta gra naprawdę odsłania wady LCD'ków, wszystko jest tu morczne. Grało więć mi się dobrze na LCD neca wgx2pro IPS ale przy zapalonej lampce by pogłębić częrń absorbcyjną, nie mogę się doczekać jak za może 2 lata odpalę tą gre na OLEDZIE gdzie wszystkie szczegóły obrazu będą widoczne w pełnej krasie. Ogólnie gra robi graficzne wrażenie jednak chyba większa w tym zasługa designu, zaprojektowanych leveli, umiejętnego używania gry efektów. Bo jeśli chodzi o samą technologię grafiki, jakość tekstur, jakość drzew itp to jest to w tych aspektach poziom konsol i do Crysisa 2 nie ma porównania (po modzie maldoHD, ten mod usprawnia 90% tekstur na najlepsze co jest dziś w stanie uciągnąć PC, dodatkowo teselacja i POM na nie). Jednak jako całość tak grafika jak i grywalność jest godna polecenia, podejrzewam że mając OLED gra pochłoneła by mnie już totalnie, bo tak to trochę traci się na odbiorze :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę nie rozumiem krytyki Alana. Został mi jeszcze jeden odcinek do końca gry i (jako fan książek Kinga) jestem zachwycony. Klimat, widoki które powalają, MUZYKA(mój pierwszy soundtrack z gry - fenomen :wub: ), postać głównego bohatera - ogólnie wszystko to co było świetne w...Max Payne od Remedy. Jakby tak spojrzeć na Alana Wake'a to kolejny "prawdziwy" bohater - ciężko to wyjaśnić, ale te ich komentarze, ich historia jest czymś co potrafi zrobić tylko Remedy - piękne.

Remedy jednak powinno się zastanowić nad wynajęciem ludzi odpowiedzialnych za walkę. Max też był monotonny, ale skoro to strzelanka to nikt na to nie zwracał uwagi, tutaj mamy znowu monotonnie (ze stu ubitych drwali opętanych echhh) a przecież pomysł z oświetleniem przeciwnika i wtedy zabiciem go był świetny. Do tego boss w postaci koparki i kombajnu - słabo. No i brak zagadek - idziemy przed siebie nie myśląc za bardzo.

Jednak wydanie PC za niskie pieniądze, z wszystkimi DLC i świetną optymalizacją cieszy bardzo - jedna z najlepszych gier na PC obecnie! :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja gry jeszcze nie przeszedłem, ale póki co jestem Alanem trochę zawiedziony, nie wiem o co tyle krzyku. Przede wszystkim gra nie jest ANI TROCHĘ straszna. Nawet jakimś szczególnie sugestywnym klimatem nie może się pochwalić. Z resztą czego tu się bać, jak gra jest banalna i zwariowani drwale nie stanowią żadnego zagrożenia? Poza tym nie ma żadnych skomplikowanych zagadek, gra prowadzi gracza za rączkę po ściśle wytyczonej ścieżce, także po jakimś czasie zaczyna się robić monotonnie. No i to sterowanie i kamera... Esencja konsolowej konwersji ;)

Na pewno dużą zaletą gry jest jej filmowość i klimat żywcem wyciągnięty z książek Kinga. Małe amerykańskie miasteczko, artysta bez weny twórczej, tajemnicze, wymykające się racjonalnym wytłumaczeniom wydarzenia i delikatnie wplecione w to elementy paranormalne... Ile razy już to czytaliśmy? Z resztą nic nowego tu nie odkrywam, gra jest do granic możliwości naszpikowana nawiązaniami do powieści Kinga. Już na samym początku jedna scena była łudząco podobna do tej z filmowej wersji Lśnienia, w której Jack przebijał się z siekierą przez zamknięte drzwi. A jeśli dobrze pamiętam, to staruszek z którym Alan rozmawiał na początku, miał na nazwisko Maine ;)

W każdym razie - Alan Wake jako interaktywny serial spisuje się całkiem nieźle, ale już niezbyt dobrze jako horror, czy nawet gra. Tutaj tak naprawdę chodzi tylko o fabułę.

Edited by Diex

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio skończyłem Alan Wakes American Nightmare. Powiem tak jeżeli ktoś nie chce sobie psuć wrażeń po jedynce to niech nie gra w to coś. Ten spinoff jest taki słaby, że głowa mała. Dziwię się Remedy, że wypuścili takiego szrota. Ze starym dobrym AW ta gra ma wspólnego tylko bohatera, zero klimatu, zero strachu, 3 miejscówki, które powtarzamy 3 razy, cale 2, góra 2,5h rozgrywki. Masakrycznie słabo. Zrobili szutera z klimatycznego thrillera. Porażka. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eh, po dwóch minutach grania mam takie same wrażenia. Pustynia trochę jak z DN:F, zero klimatu, zero fabuły. Pan Zgrzyt jest takim małym światełkiem w tunelu, ale gdy gra właściwego Alana jest... niskobudżetowo. Szkoda, wielka szkoda. Można jedynie liczyć na to, że Remedy wyciągnie wnioski i AW2 skopiuje to, co najlepsze w jedynce i da spokój z shooterowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To aż tak słabo? Myślałem nad zakupem AN, bo podstawka mi się bardzo podobała, ale jak tak widzę Wasze komentarze, to sobie daruję...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawdę liczyliście na cokolwiek w tym małym dodatku skierowanym do Amerykanów? Przecież już po zapowiedzi i przeczytaniu słówka "american" wiedziałem, że będzie tragedia. Szkoda pieniędzy na tego potwora.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alan Wake robi bardzo pozytywne wrażenie. Ma ten swój nie powtarzalny klimat.

Widać na tym przykładzie, po obejrzeniu gameplay'ów American Nightmare i waszych wypowiedzi, że jest to kolejna gra która zostaje w kolejnej jej części zniszczona. Tak jak sobie opinie o Gothicu... jego 4 częscią popsułem trochę, to tu od American Nightmare będę trzymać się z daleka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie gra jest przereklamowana. Za dużo akcji, za mało fabuły - wkrętki w historię.

Bardzo chciałbym aby gra była bardziej jak dodatek pisarz, gdzie fragmenty strzelane były przeplatane ze świetnymi fragmentami chodzonymi

Całość ukończona w 13 godzin z dużym zawodem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...