Jump to content
Guest Razomak

Dark Souls (seria)

Recommended Posts

Wkurzyłem się, poszedłem dalej do Mroźnej doliny, pozwiedzałem trochę, bez zabicia bossa, wróciłem i już był znak :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio ukończyłem Dark Souls 3 (120 godzin). To moja pierwsza gra z tej serii i zapewne ostatnia.

Mimo że zazwyczaj piszę pozytywnie o grach, które ukończyłem to w tym przypadku będzie niestety inaczej.

W skrócie to shitty game jak dla mnie (blisko poziomu dna). Owszem gra była bardzo trudna od początku (grałem magiem), bo taka miała być, ale dobra byłem wytrwały i zawsze za którymś razem udawało mi się pokonać bossów, co było oczywiście dużą satysfakcją.
Niestety blisko końca gry to się zmieniło, widocznie dlatego bo twórcom, czyli japończykom coś padło na głowę i stwierdzili że tak łatwo być nie może, bo właśnie bossowie od Pontyfika w górę byli już prawie nie do pokonania. Uniki nic nie pomagały, a walka czarami również nie miała sensu, bo nie było na to czasu.

Więc tak próbowałem i próbowałem, aż stwierdziłem że to nie ma sensu. Po co tracić tyle nerwów dla głupiej gierki? W tym czasie (ponad 100 godzin) mogłbym ukończyć dwie, a nawet trzy inne, lepsze gry.
Oczywiscie nie skorzystałem z żadnych solucji czy filmów pokazujących jak inni walczyli. Nigdy tego nie robię, bo nienawidzę oglądać jak inni grają.
Po prostu skorzystałem z nieśmiertelności, więc w taki sposób pokonałem pozostałych bossów.
Bardzo nie chciałem, ale bezmyślni twórcy tej gry mnie do tego zmusili.

Od razu mówi, że ekwipunek, czyli zarówno zbroja, bronie, czary jak i pierścienie były bez zwiększego znaczenia. Cokolwiek zrobiłem to nawet do połowy życia nie mogłem zabrać tym niektórym późniejszym bossom.

I poza tym muszę jeszcze skrytować cały beznadziejny świat tej gry i postaci. Nie wiedziałem nawet że w tej grze jest tyle istotnych wątków pobocznych (i że można wzywać NPC za pomocą znaków).
Bo niby jak miałem wiedzieć? Być jasnowidzem czy czytać w internecie o grze? Nie było o tym żadnych informacji (postacie mówili o wezwaniu, ale nic konkretnego). Jedyne co to mogłem pogadać z postaciami, gdy widziałem ich w kapliczce.

Poza tym brak mapki to również nic mądrego. Owszem świat nie był duży, więc lokacje dosyć łatwe do zapamiętania, ale mapka przydatna byłaby w tym celu żeby właśnie pokazać lokalizację bohaterów z którymi można pogadać, a nie tak ciągle grać na oślep.

Powiedzieć że fabuła w tej grze ssie to mało powiedziane. Fabuły prawie nie ma. To zakończenie co miałem to dno dna. Nawet żałosnego filmiku nie chciało im się zrobić. Po prostu podszedłem do ogniska i napisy końcowe się pojawiły.
Wiem że sa 4 różne zakończenia, ale żadnego nie sprawdzę z powodu braku zapisów, do których można się wrócić.

Poniższych bossów pokonałem bez żadnej pomocy:

1. Iudex Gundyr
2. Vordt z mroźnej doliny
3. Toczony przez klątwę drzewiec
4. Kryształowy Mędrzec
5. Biskupi Głębin
6. Stróże Otchłani - było dosyć ciężko, ale po wzmocnieniu postaci się udało walcząc na odległość czarami
7. Wielki Władca Wolnir
8. Stary Król Demonów


Oceniam tego gniota 2/10.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu to nie jest gra dla ciebie. Magiem mi się słabo grało w 3, w przeciwieństwie do 1 czy 2, gdzie ta klasa była OP.

Co do Pontyfika, to on jest takim wyznacznikiem granicy, gdzie zaczyna się trudniejsza część gry.

Godzinę temu, mishiu napisał:

Od razu mówi, że ekwipunek, czyli zarówno zbroja, bronie, czary jak i pierścienie były bez zwiększego znaczenia. Cokolwiek zrobiłem to nawet do połowy życia nie mogłem zabrać tym niektórym późniejszym bossom.

To akurat nieprawda. Podczas walk można zauważyć, jakie czary czy ciosy działają mocniej na danego bossa (Pontyfika można nawet parować, ale to wyższa szkoła jazdy). Wzmacniałeś bronie? Przecież pierścienie dają bonusy do obrażeń i ilości many. Waga zbroi też jest istotna, bo im cięższa tym więcej zużywa się wytrzymałości przy unikach.

Ta gra polega na umiejętnym korzystaniu ze staminy i atakowaniu w odpowiednich momentach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Scorpix napisał:

Magiem mi się słabo grało w 3, w przeciwieństwie do 1 czy 2, gdzie ta klasa była OP.

Ciekawe to  co piszesz. Każdy mi pisał że Dark Souls 3 jest najprostsze, więc poprzednich Soulsów tym bardziej bym nie przeszedł, a może okazałoby się inaczej i to właśnie Dark Souls 3 byłoby dla mnie najtrudniejsze?

Wybrałem maga bo chciałem walczyć na odległość. A co się okazało? Ludziki co robiły tą grę na to nie pozwoliły i nawet magiem trzeba walczyć z bliska.

Godzinę temu, Scorpix napisał:

Co do Pontyfika, to on jest takim wyznacznikiem granicy, gdzie zaczyna się trudniejsza część gry.

Znaczy trudna gra to była cały czas, bo potem już była niesamowicie trudna.

Oczywiście mówię tylko o bossach. Dlaczego? Ponieważ jako mag ciągle korzystałem z niewidzialności, więc wszyscy pozostali wrogowie nie byli problemem.

Godzinę temu, Scorpix napisał:

To akurat nieprawda. Podczas walk można zauważyć, jakie czary czy ciosy działają mocniej na danego bossa

Dobrze o tym wiedziałem, ale to wszystko było marginalne jak dla mnie. Nawet najlepsza zbroja to tylko ochrona fizyczna trzydzieści kilka procent (ale to i tak za duży ciężar dla mojej postaci żeby normalnie się poruszać).

W tej grze nie było nic co powodowało znacząco większą odporność, umożliwiało szybkie uniki lub zadawanie bardzo silnych ciosów. Wszystko to takie duperele (te pierścionki, czary ochronne, leczące czy inne).

Na przykład brakowało czegoś takiego jak przesunięcie błyskawiczne, bo turlanie się to za mało.

Bossowie mieli wszystko, a gracz prawie nic.

Godzinę temu, Scorpix napisał:

Wzmacniałeś bronie? Przecież pierścienie dają bonusy do obrażeń i ilości many

Oczywiście że wzmacniałem bronie, ale te wszelkie bonusy to tyle co nic. Różnice w odpornościach, w sile ciosów nie były na tyle duże, żeby bardzo ułatwić walkę.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdziwię Cię kochanie, ale mag to najłatwiejsza klasa postaci. Ale idziemy dalej od pierwszeg postu od dołu (nie będę cytatów robić)

Trudna przed Pontiffem i niemożliwa później? Cóż, tu pozostaje klasyczne: git gud. Ja bym powiedział: Pierwsza połowa sama się przechodzi, drugiej nie będę robił N'ty raz skoro już mam PvP

Niewidzialność useless w PvE.

0 buffowania dmg - hahahaha, znów git gud + pytanko: podesłać Ci video gdzie koleś zabija Tancerkę na 2 czary?

Turlanie to za mało - znów tylko git gud. Turlanie w DS3 jest BROKEN, ale zgaduje ze klikałeś spację 20 razy na sekundę, zamiast timingować.

Bossowie mają te same ruchy, ty masz mózg, a raczej powinieneś z niego korzystać.

Magiem buffujesz tylko różdżkę która ma najlepsze skalowanie z Inteligencją I TO INTELIGENCJĘ WZMACNIASZ POZIOMAMI. Stąd pochodzi cały BROKEN dmg od magów

A idąc do wyższego posta:

120 godzin na jedno przejście i to z cheatami daje tylko uśmieszek na twarzy

Beznadziejny świat i brak mapy tym razem nie skrytykuję - kwestia gustów. Albo lubisz odkrywać świat samemu, albo jesteś typowym graczem pokolenia dzisiejszych gier gdzie bez prowadzenia za rączkę od razu się łzy wzbierają

Fabuły jako takiej standardowej mało, ale historie pomniejszych postaci są porządnie napisane, a lore świata bije 90% tego w co grasz, tylko musisz odkryć owe lore.

Zakończenia MAJĄ cutscenki, ale nie sądzę byś z nich wiele zrozumiał (znów - lore)

Jeśli grałeś na konsoli - sprzedaj, kup CoD WW2, bardziej Ci podejdzie. Ew. znajdź 2-3 kolegów i zróbcie CO-OP to może zmienisz zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Zdziwię Cię kochanie

Że jak mnie nazwałeś?

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

mag to najłatwiejsza klasa postaci.

Każdy pisał co innego, a  ty odwrotnie.

 

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Pierwsza połowa sama się przechodzi, drugiej nie będę robił N'ty raz skoro już mam PvP

Nie ma gry, która sama się przechodzi. Nawet strzelanki 3d na poziomie easy.

A Dark Souls 3 to była w całości bardzo trudna gra jak na pierwszy raz.

Na późnym etapie gry to problemem byli tylko bossowie, ale to wystarczyło żeby tego shitu nie ukończyć.

 

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

podesłać Ci video gdzie koleś zabija Tancerkę na 2 czary

Jakie to czary? Podaj nazwy.

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

le zgaduje ze klikałeś spację 20 razy na sekundę, zamiast timingować.

Nie, ale podczas przewrotów postać również była raniona, a niby nie powinna.

 

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Bossowie mają te same ruchy, ty masz mózg, a raczej powinieneś z niego korzystać

Te same ruchy? Zastanów się nad tym co piszesz, bo tych ruchów/ataków bossów jest bardzo dużo. Jeśli cała walka jest bardzo złożona, a od połowy bossowie zmieniają taktykę to nie ma najmniejszego sensu ginąć 200 razy żeby to wszystko przeanalizować;

Zresztą analiza to jedno, a trafienie wroga i wykorzystanie uników podczas walki to drugie.

Jednym słowem nie warto.

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Magiem buffujesz tylko różdżkę która ma najlepsze skalowanie z Inteligencją I TO INTELIGENCJĘ WZMACNIASZ POZIOMAMI. Stąd pochodzi cały BROKEN dmg od magów

Mimo tego mag nie zada bardzo dużych obrażań. Co najmniej kilkanaście razy trzeba by było dobrze trafić.

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

120 godzin na jedno przejście i to z cheatami daje tylko uśmieszek na twarzy

Bez nieśmiertelności byłoby ponad 200 godzin, jeśli w ogóle. Zresztą nie bądź żenujący bo nie każdy chce szybko przejść grę. Gram tylko raz, ale maksymalnie dokładnie.

Już nie mówiąc o tym że w tej grze co chwilę się gnie.

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Albo lubisz odkrywać świat samemu, albo jesteś typowym graczem pokolenia dzisiejszych gier gdzie bez prowadzenia za rączkę od razu się łzy wzbierają

Lubię odkrywać samemu czyli bez solucji lub innej pomocy, ale mapka powinna być, żeby były tam zaznaczone najważniejsze rzeczy i postacie.

 

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

ale historie pomniejszych postaci są porządnie napisane

Nie było żadnych historii dla mnie, bo nie wiedziałem gdzie są te durne postacie i że w ogóle są jakieś poboczne wątki z nimi związane.

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Zakończenia MAJĄ cutscenki,

To moje zakończenie nie miało cutscenki. Po prostu zjednoczyłem pierwszy płomień (chociaż wybrałem opcję odwrotną) i tyle.

2 godziny temu, MagickStalker napisał:

Jeśli grałeś na konsoli

Nie mam konsoli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, mishiu napisał:

Nie, ale podczas przewrotów postać również była raniona, a niby nie powinna.

Podczas przewrotów nie jest nietykalny, więc jak wróg Cię trafi to dostaniesz obrażenia.

 

52 minuty temu, mishiu napisał:

Bez nieśmiertelności byłoby ponad 200 godzin, jeśli w ogóle. Zresztą nie bądź żenujący bo nie każdy chce szybko przejść grę.

Przejście gry dokładnie wraz z DLC zajęło mi około 70 godzin i nie spieszyłem się.  Zgodnie ze statystykami to około 200 godzin zajmuje zrobienie wszystkich achievów do gry.

52 minuty temu, mishiu napisał:

Lubię odkrywać samemu czyli bez solucji lub innej pomocy, ale mapka powinna być, żeby były tam zaznaczone najważniejsze rzeczy i postacie.

Nie ma mapki i musisz sobie z tym radzić. Mini-mapa była kiedyś miłym dodatkiem do gier innych niż strategiczne.

52 minuty temu, mishiu napisał:

Te same ruchy? Zastanów się nad tym co piszesz, bo tych ruchów/ataków bossów jest bardzo dużo. Jeśli cała walka jest bardzo złożona, a od połowy bossowie zmieniają taktykę to nie ma najmniejszego sensu ginąć 200 razy żeby to wszystko przeanalizować;

Bzdury. Pontyfik ma chyba 6 ataków w pierwszej fazie, a drugiej mu dochodzi klon i zasięgowe, które łatwo ominąć. Tancerka ma chyba najwięcej, ale walka z nią to swoisty taniec.

Po 5 próbach bez problemu wyłapywałem, jak atakują i kiedy wykonywać uniki i ataki. Każdy boss ma swoje słabe strony.

52 minuty temu, mishiu napisał:

Nie ma gry, która sama się przechodzi. Nawet strzelanki 3d na poziomie easy.

Dobra, ale pierwsza część DS3 jest w miarę prosta i nie ma tam nic skomplikowane

 

52 minuty temu, mishiu napisał:

Nie było żadnych historii dla mnie

Bo nie wszystko jest podane tam na tacy i trzeba KILKA razy zagadać do postaci, aż do wyczerpania dialogów i wrócić, gdy pojawią się nowe.

Krótko - gra nie dla Ciebie, ale słaba na pewno nie jest, bo wiele osób ją bardzo polubiło (choć mniej niż 1) i nie jest to jakieś zamknięte grono masochistów.

Edited by Scorpix

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Scorpix napisał:

a drugiej mu dochodzi klon i zasięgowe, które łatwo ominąć

Łatwo to byłoby gdyby jego ruchy były 10 razy wolniejsze i to samo odnośnie innych bossów.

18 minut temu, Scorpix napisał:

Bo nie wszystko jest podane tam na tacy i trzeba KILKA razy zagadać do postaci, aż do wyczerpania dialogów i wrócić, gdy pojawią się nowe.

Robiłem tak, ale to nic nie zmieniało, bo później postacie gdzieś znikały.

Chociażby odnośnie Anri to potem pojawił się po pokonaniu Stróżów Otchłani, ale był wrogiem.

A odnośnie wielu innych postaci to właśnie ich wątków nie wykonałem bo nie wiedziałem gdzie są.

20 minut temu, Scorpix napisał:

Po 5 próbach bez problemu wyłapywałem, jak atakują i kiedy wykonywać uniki i ataki.

Tu nie było na nic czasu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najwyraźniej jesteś zbyt niecierpliwy żeby grać w Soulsy. 
Ale przeanalizujmy co dzieje się po Pontyfiku (którego bardzo łatwo jest swoją drogą w drugiej fazie ubić ze względu na to, że klon pokazuje jak będzie ruszać się oryginał)
- Aldrich - mogłeś mieć problem, bo ma dużą odporność na magię, sam jak grałem pierwszy raz musiałem dobrać inny styl gry żeby go ubić, bo tarcza+miecz nie dawały rady. O to właśnie chodzi, to ty masz dostosować się do wyzwania, nie wyzwanie do Ciebie.
- Yhorm - gimmick fight - pada po 3 ciosach - ergo. najprostszy i najsłabszy boss w grze.
- Tancerka - porusza się dość powoli i każde kombo jest inicjowane odpowiednią animacją = łatwo uniknąć. Koszmar postaci "ciężkich"
- Dragonslayer armour - typek w zbroi, nic trudnego. Wystarczy ogarnąć kiedy wykonuje silne ataki, większość da się zblokować. 
- Mag w archiwach to kpina a nie boss.
- 2 książąt - każdy silny atak posiada pre-animacje, wystarczy ogarnąć kiedy i jak zrobić unik. Po kilku próbach powinno być to ogarnięte, do tego w drugiej fazie można spamować czarami jak leży smutny i płacze. 
bossowie opcjonalni (a jakże, są!)
- Smok - gimmick fight, kpina.
- Nameless King - tutaj jest prawdziwe wyzwanie, nawet nie podchodź jak nie masz gry postacią opanowanej na 100%
- Oceiros - jeden z łatwiejszych bossów, unikać szarży i szlachtać po kolanach.
- Champion Gundyr - kolejny boss z wysokim wyzwaniem, mag mógłby mieć z nim problemy.

Piszesz, że nie wiedziałeś do czego służą znaki przyzywania, ale musisz też wziąć pod uwagę, że jest to trzecia część serii i twórcy raczej wymagają abys takie podstawy wiedział. Zresztą teraz nie jestem pewien czy któryś z NPC w trójce nie wspominał o przyzwaniach.

Wszystko to co wymieniłeś jako poważne wady, są dla większości fanów jej największymi zaletami:
- brak mapy z zaznaczonymi ważnymi miejscami/npc - jak najbardziej plus dla takich ludzi jak ja, którzy mają dość samograjów. Są ludzie, którzy nie lubią być prowadzeni za rączkę. Chcesz minimapkę, to bierz kartkę i sam sobie narysuj ;) Poziomy nie są aż tak skomplikowane.
- fabuła jest, do tego bardzo rozległa i bardzo dobrze napisana, ale trzeba chcieć i wiedzieć jak ją odnaleźć. Czytanie opisu znalezionych przedmiotów i podstawowe myślenie to podstawa w tej serii.
- słabe czary - czary nie są słabe, źle rozwinąłeś postać. Aby odkryć najlepsze zaklęcia trzeba dobrze eksplorować świat + odnaleźć odpowiednich npc.
- brak cutscenki na koniec - rozumiem, że chodzi o taką prerenderowaną? No to nie ma. W serii nigdy nie chodziło o zakończenie, a o samą podróż, pielgrzymkę.

Szczerze nie rozumiem dlaczego zacząłeś grać od trzeciej cześci. Jedynka kosztuje grosze, a raz, że jest wg. wielu graczy lepsza, a dwa że mechaniką praktycznie się nie różni poza kilkoma drobiazgami. 
Nawet z nieśmiertelnością całość zajęła Ci 120 godzin? Jak?
Ja mam obecnie nabite 92 godziny, gdzie podstawkę przeszedłem dwa razy, przeszedłem oba DLC i bawiłem się w PVP i summony. I nie, nie przechodzę gry "na szybko" szczególnie soulsów, staram się znaleźć wszystko i przeczytać każdy opis. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Rennard napisał:

którego bardzo łatwo jest swoją drogą w drugiej fazie ubić ze względu na to, że klon pokazuje jak będzie ruszać się oryginał)

Wątpię że łatwo, ale najpierw trzeba dojść do tej drugiej fazy i zapewne wiele razy zginąć w drugiej fazie.

 

8 godzin temu, Rennard napisał:

Aldrich - mogłeś mieć problem, bo ma dużą odporność na magię, sam jak grałem pierwszy raz musiałem dobrać inny styl gry żeby go ubić, bo tarcza+miecz nie dawały rady.

A ja właśnie w miarę możliwości nie chciałem walczyć żadną tarczą i mieczem. Miałem jako mag bardzo silną magię (działała również na niego), ale i tak żeby go pokonać to kilka razy trzeba go trafić (z 7-8 czy więcej), a nie było na to szans, żeby samemu nie zginąć.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Yhorm - gimmick fight - pada po 3 ciosach - ergo. najprostszy i najsłabszy boss w grze.

Pytanie. Jak użyć atak specjalny mieczem grając klawiaturą i myszką? Miałem ten miecz błyskawic, ale działały tylko zwykłe ataki.

Poza tym kolego trzeba wpierw to wiedzieć, bo jeśli znasz grę, albo czytałeś solucję to wtedy możesz tak pisać.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Tancerka - porusza się dość powoli i każde kombo jest inicjowane odpowiednią animacją

Bzdury. Nie jest łatwo uniknąć jej ataków. Gdyby tak było to zabiłbym ją kulą ognistą i ucieczkami.

 

8 godzin temu, Rennard napisał:

Dragonslayer armour - typek w zbroi, nic trudnego. Wystarczy ogarnąć kiedy wykonuje silne ataki, większość da się zblokować. 

Ty sobie kpisz pisząc coś takiego. To był mega trudny boss, bo znowu szybki i miał silne ataki (poza tym tarcza). Jako mag go nie pokonasz. A w dodatku motyli pielgrzym atakował w II fazie.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Mag w archiwach to kpina a nie boss.

To nie był żaden boss. Chyba już dawno w to grałeś.

 

8 godzin temu, Rennard napisał:

2 książąt - każdy silny atak posiada pre-animacje, wystarczy ogarnąć kiedy i jak zrobić unik. Po kilku próbach powinno być to ogarnięte, do tego w drugiej fazie można spamować czarami jak leży smutny i płacze.

Znowu jakiś ogólnikowy bełkot wypisujesz. To był kolejny wróg praktycznie nie do pokonania i mówię nawet o pierwszej fazie, bo do drugiej nawet nie chciało mi się czekać (nie warto ginąć tyle razy, żeby potem znowu zginąć gdy się połączą).

 

8 godzin temu, Rennard napisał:

Smok - gimmick fight, kpina.

Nie było takie bossa. Znowu zapominasz, więc nie wiadomo co wypisujesz. Bossowie mieli konkretne nazwy i odpowiednią muzykę.

Boss w ukrytym terenie, którego bez większego problemu pokonałem (wystarczyło się skryć za ścianą) to Starożytna Wiwierna.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Nameless King - tutaj jest prawdziwe wyzwanie, nawet nie podchodź jak nie masz gry postacią opanowanej na 100%

Żadne wyzwanie. Po prostu kolejny kretyński boss, na którego nie warto tracić czasu i nerwów. Pokonałem więc go na nieśmiertelności.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Oceiros - jeden z łatwiejszych bossów, unikać szarży i szlachtać po kolanach.

Bardzo trudny boss. Nawet połowy życia nie mogłem mu zabrać, a od połowy sfiksował i zaczął szaleć, czyli stał się o wiele szybszy i groźniejszy. Walka bez trainera nie ma sensu.

 

8 godzin temu, Rennard napisał:

Champion Gundyr - kolejny boss z wysokim wyzwaniem, mag mógłby mieć z nim problemy.

Ale ty bzdury wypisujesz. Ja go prawie pokonałem. Mało brakowało, ale był za szybki (gonił mnie jak opętany), więc zrezygnowałem.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Piszesz, że nie wiedziałeś do czego służą znaki przyzywania, ale musisz też wziąć pod uwagę, że jest to trzecia część serii i twórcy raczej wymagają abys takie podstawy wiedział.

Jakby ci twórcy gry mieli rozum, to Dark Souls 3 adresowali by również do osób grających po raz pierwszy, a nie tylko fanów.

 

8 godzin temu, Rennard napisał:

fabuła jest, do tego bardzo rozległa i bardzo dobrze napisana, ale trzeba chcieć i wiedzieć jak ją odnaleźć. Czytanie opisu znalezionych przedmiotów i podstawowe myślenie to podstawa w tej serii.

Co ty w ogóle wypisujesz. Przecież czytałem opisy przedmiotów czy wrogów, ale te żenujące skrawki jakichś opisów to żadna fabuła. Takie pierdołki i tyle.

Konkretna fabuła to powinny być cutscenki, które nie trwają kilku sekund i są wypełnione rozmowami. Final Fantasy to gry z najlepszą fabułą, a już na pewno z jedną z najlepszych.

A Dark Souls? Pod tym względem leży i kwiczy.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Chcesz minimapkę, to bierz kartkę i sam sobie narysuj ;) Poziomy nie są aż tak skomplikowane

Nie chodzi o to. Po prostu postaci gdzieś znikały, a na mapce mogłyby być zaznaczone i mam tu na myśli tereny, które już przeszedłem.

A tak w  ogóle to czy robiłem źle zabijając postacie (te co miały swoje nazwy), które mnie atakowały? Czy każda która mnie atakowała to powinna być zabita?

8 godzin temu, Rennard napisał:

- słabe czary - czary nie są słabe, źle rozwinąłeś postać. Aby odkryć najlepsze zaklęcia trzeba dobrze eksplorować świat + odnaleźć odpowiednich npc.

Miałem najsilniejsze czary dostępne w grze, ale i tak żeby pokonać bossa, to należałoby użyć je wielokrotnie, a na to nie było czasu.

8 godzin temu, Rennard napisał:

brak cutscenki na koniec - rozumiem, że chodzi o taką prerenderowaną? No to nie ma. W serii nigdy nie chodziło o zakończenie, a o samą podróż, pielgrzymkę.

Nie było żadnego filmiku podsumowującego.

Tak w ogóle to trochę się wygłupiłem bo wybrałem opcję Świat bez Ognia, a potem normalnie podszedłem do ogniska Zjednoczyć Płomień. Dopiero potem przeczytałem że obok ogniska są znaki Strażniczki Ognia. Co za matoły tą grę robiły. Wybieram inną opcję dialogową, a i tak zakończenie jest zwyczajne, jeśli nie skorzystam ze znaków.

 

9 godzin temu, Rennard napisał:

Nawet z nieśmiertelnością całość zajęła Ci 120 godzin? Jak?

Widocznie przez to że za dużo czasu straciłem umierając, bo potem od nowa i od nowa.

Tak w ogóle to niewidzialność miałem dopiero na późniejszym etapie gry.

9 godzin temu, Rennard napisał:

Szczerze nie rozumiem dlaczego zacząłeś grać od trzeciej cześci.

Nie jestem żadnym fanem Dark Souls, a wybrałem tą grę głównie z powodu ciekawości. Poza tym lubię klimaty dark fantasy i cenię lepszą grafikę, czyli nie ruszam obecnie staroci.

9 godzin temu, Rennard napisał:

I nie, nie przechodzę gry "na szybko" szczególnie soulsów, staram się znaleźć wszystko i przeczytać każdy opis. 

I jakie jeszcze bzdury chcesz napisać? Każdy może napisać że nie przechodzi gry na szybko, a potem Resident Evil 7 ukończył w 8 godzin i taki osobnik pisze że grał wolno.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mishiu 8 spelli na bossa to za dużo? Żałosne...

Nie grasz w starocie? To wyjaśnia dlaczego dziecinko nie trawisz nic co nie prowadzi Cię za rączkę przez plac zabaw

Na resztę odpisywać mi się nie chcę, bo wzbudzasz politowanie

Ale chciałeś spelle, to masz /watch?v=VMT-3l_ppqg gdzie powtarzam - płakanie ze boss pada na 8 ciosów jest po prostu żałosne.

I kompletnie mnie nie interesuje czy masz konsole czy nie, podałem dwie wersje, więc wybierz tę która Ciebie dotyczy.

Ja żegnam, wracam poważnych gier, a zalecam powrót do CoDa, ale tylko w singlu, bo multi zbyt niefair.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, MagickStalker napisał:

8 spelli na bossa to za dużo?

W normalnej grze, to byłoby tyle co nic, ale nie w grze, w której nie możesz się ruszyć czy nawet uciekać, bo boss i tak ciebie trafi.

Każde rzucanie zaklęcia spowalnia postać i wymaga pewnego skupienia się żeby trafić we wroga. A na to po prostu nie ma czasu.

22 minuty temu, MagickStalker napisał:

To wyjaśnia dlaczego dziecinko nie trawisz nic co nie prowadzi Cię za rączkę przez plac zabaw

Dziecinką to raczej ty jesteś dla mnie. Napisałem że obecnie w takie gry nie gram. Kiedyś grałem i  to dużo. Dobrze pamiętam chociażby czasy Atari i Amigi.

Po prostu nie widzę potrzeby grać obecnie w stare gry, skoro nowych i dobrych jest mnóstwo.

24 minuty temu, MagickStalker napisał:

Na resztę odpisywać mi się nie chcę, bo wzbudzasz politowanie

Brak argumentów, więc twoja pyskówka do mnie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mishiu widzę dalej w formie. Tylko między D i 3 dodał S. Następnym razem pograj w Lords of the Fallen. Przypadnie ci do gustu znacznie bardziej niż DS3 :D Ewentualnie jeśli wolisz nowsze, to pyknij w genialnego Cupheada.

@MagickStalker

Ciii :P

Edited by 2real4game

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mishiu Rany, ależ ty bzdury tutaj wypisujesz. Aż zęby bolą. Czepiasz się, że dwa gimmick fighty podałem jako kpiny, gdzie właśnie o to mi chodziło. I wywerna i mag w archiwach zaliczają się do minibossów, ale atakują Cie przez niemal cały poziom, dopóki ich nie ubijesz, stąd ich pozycja na liście. 
Dziwne, że tylko ty masz takie problemy z bossami, bo jakoś nikt inny tutaj nie płacze :) 
A, mag to nie tylko spam czarów. Ale żeby o tym wiedzieć trzeba trochę pomyśleć. 

Odniosę się tylko do Yhorma, bo reszta Twoich komentarzy jest zbyt idiotyczna.
Grałem padem, więc nie wiem jak to się ma do klawiatury, ale miecz najpierw trzeba naładować.
Gra zakłada w tym momencie że wykonałeś quest Sigmaira więc pomógłby Ci mając właśnie ten miecz. Ale żeby ten quest wykonać to trzeba grać uważnie. 

"Gdyby tak było to zabiłbym ją kulą ognistą i ucieczkami."
No skoro te twoje "najsilniejsze" czary to piromancje, to ja nie mam więcej pytań.

Na serio w ostatnim akapicie odnosisz się do tego jak JA przechodzę gry? 

Śmiechłem.

Koniec dyskusji bo albo jesteś zwykłym trollem (marnym zresztą) albo zaliczasz się do graczy, którzy prezentują wszystko co jest obecnie złe w grach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Rennard napisał:

I wywerna i mag w archiwach zaliczają się do minibossów

Bo ty tak sobie wymyśliłeś?

Starożytna Wiwerna to zdecydowanie boss, ale mag w archiwach już nie. Wiesz co jest cechą bossa? To że nie możesz od niego uciec, a maga to nie dotyczyło. Ty miałeś go gonić, a nie on ciebie.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Dziwne, że tylko ty masz takie problemy z bossami, bo jakoś nikt inny tutaj nie płacze

Widocznie inni ten shit porzucają, a ja chciałem ukończyć w całości tą grę.

8 godzin temu, Rennard napisał:

A, mag to nie tylko spam czarów. Ale żeby o tym wiedzieć trzeba trochę pomyśleć. 

Sam koleś nie myślisz i ciągle piszesz jakiś bełkot. Jeśli uważasz że wiesz coś więcej o tej grze, to zawsze możesz napisać.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Odniosę się tylko do Yhorma, bo reszta Twoich komentarzy jest zbyt idiotyczna.

Idiotyczne to są twoje komentarze, bo po co w ogóle odpisujesz, skoro jedyne co potrafisz to napisać wulgarne bzdury.

8 godzin temu, Rennard napisał:

Ale żeby ten quest wykonać to trzeba grać uważnie. 

Żeby wykonać te głupie questy, to trzeba czytać solucję podczas grania. Uważne i dokładne granie nie wystarczy.

8 godzin temu, Rennard napisał:

No skoro te twoje "najsilniejsze" czary to piromancje, to ja nie mam więcej pytań.

Magia silniejsza nie była.

 

Edited by mishiu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grałem 22 godziny w Dark Souls II: SOTFS i mi wywaliło prąd. Efektem tego jest uszkodzony plik i konieczność gry od nowa, ponieważ sejw kolegi, z którym grałem mi nie działa. Super, dzięki From Software, jesteście genialni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, 

Chciałbym zagrać po raz pierwszy w jakieś Soulsy - nie miałem nigdy styczności z tą serią i nie wiem na temat jej fabuły czy założeń NIC. Czy mogę rozpocząć przygodę od najatrakcyjniejszej graficznie i cenowo Trójki czy muszę lecieć chronologicznie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz zacząć od 3, ale wtedy może uciec Ci trochę nawiązań do 1.

Warto zacząć od 1, bo przedstawia podstawy świata DS.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda część ma swoją własną fabułę, a cała trójca jest ze sobą w mniejszym czy większym stopniu powiązana, ale nie przeszkadza to w śledzeniu wydarzeń.

Poczytaj o głównych założeniach fabuły, czyli o 4 duszach, Gwynie itd. i tyle wystarcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląd wszystkich maszkar jest do przesady obrzydliwy i nieczytelny oraz niewyobrażalny. Do czego to zmierza wiadomo w przypadku "soulslike" do nieodczytania czy przewidzenia ruchów przeciwnika przy kilku podejściach. W przypadków horrorów do prostego elementu strachu na bazie jak nieznane i niewyobrażalne budzi przerażenie. Oba przypadki jednak to nic innego jak tani sposób przy braku oryginalności tworzenia postaci często wykorzystywany przez twórców japońskich od dawna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...