Jump to content
Guest Razomak

Dark Souls (seria)

Recommended Posts

Chcę Was pociągnąć za języki. Trochę już popykałem w DS2. Patrząc po wiki, to widzę, że w tej części buildy są mniej schematyczne i panuje o wiele większa różnorodność.

Rzucicie jakimiś ogólnymi poradami jak budować buildy pod PvP w tej części? Trochę trudno mi się rozeznać właśnie ze względu na większą różnorodność.

Zastanawiam się nad czymś w rodzaju light albo medium armorem, kataną lub jakimś mieczem do pchnięć i włócznią.

Widzę też, że dużo buildów ma jakieś wsparcie ze strony magii. Jest ona w tej części aż tak pomocna? W jedynce dało się spokojnie obejść bez :D. Mam nadzieję, że i tutaj bym się bez niej obszedł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Alpha, Magia daje Ci dużą przewagę nad wrogiem (jeśli nie ma Great Magic Barrer) i w DS2 fizyczne buildy trochę z tego powodu straciły na znaczeniu, ale dalej istnieją gdyż nie ma na nie żadnej kontry jak na te różne cuda i czary. Katany przeważnie się używa z mrokiem, ale fizyczna może być okej (nie obiecuje, nie używam), miecz do pchnięć op, a włócznie takie średnie(chyba, że pod truciznę lub krwaienie[mówie o jednej "włóczni"], lub jak zawsze - pod magię). Raczej po prostu graj pod PvE, pod PvP postać zrobi Ci się tak przy okazji ;) Sam latam z niemożliwą do trafienia (ale z ultra dmg) Halabardą Mastodonta w pełnym Havelu i z Great Magic Barrer + używam buffa na broń i AoE piorunami -> prosty troll build :D

Edited by ST4LKER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miał ktoś z was problemy ze zrobieniem gry na 100%? Nie mogę dostać od Eingyi i Siegmeyer of Catarina czarów potrzebnych do kompletu i osiągnięcia. Nie wiem czy coś mi się zbugowało czy może coś robię źle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Szymon22 - Żeby kupić piromancje trzeba się zarazić tymi "jajeczkami" np. od przeciwników w Demonicznych Ruinach. Wystarczy ich uderzyć pięścią, a oni zrobią swoje (chwycą Cię i zarażą). Po tym trzeba jajeczko "nakarmić" duszami aby urosło i voila! Co do Cebulaka, to niestety nie pamiętam co tam trzeba było zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aha. To ci goście z tymi jajkami na plecach mają mnie trafić czy te larwy co z nich wypadają? Z Cebulakiem mam taki problem że pogadałem z nim przed wejściem do Sens Fortress. Potem w dalszej części tej lokacji znalazłem go ponownie i nie chciał gadać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarażają larwy wychylające się z kokonu na plecach, często za którymś razem. Bić też nie trzeba nikogo - specjalnie w tym jednym, jedynym celu From ubzdurali sobie dwóch agresywnych osobników, gdzieś poniżej "grupy modlitewnej".

BTW Jajeczek nie trzeba karmić, w minutę czy dwie same urosną ;)

A Cebulakowi trzeba się pochwalić, że się otworzyło bramę do SF - po powrocie z Anor Londo do Firelink cię zapyta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten fragment to ogólnie błąd na błędzie: czasem na półce pod "zjazdem" kamiennych kul Sigi siedzi, czasem nie, czasem obok leżą zwłoki wężowców, czasem latają żywi. Skrypty to nie jest najmocniejsza strona DS. Ale nic straconego, możesz go jeszcze spotkać w Anor Londo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Anor Londo mi się nie pojawił. Czyli będę musiał go szukać na następnym przejściu gry. Chyba że mi się nie będzie chciało. To wtedy go sobie odpuszczę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Szymon22 - z tego co pamiętam w Fortecy Sena musisz dwa razy do niego zagadać na początku i później jak przesuniesz dźwignie z tymi kulami. Czar dostaniesz dopiero przy ognisku w Firelink Shrine po udzieleniu dwóch twierdzących odpowiedzi. Co do robaków lepiej weź uderz tych "przyjacielskich" zarażonych nieuzbrojoną ręką i poczekaj. Po kilku atakach zarażony powinien Cię złapać z jajek na plecach powinien zaatakować robak który Cię zarazi.

PS: Jakbyś potrzebował pomocy z bossami daj znać to zostawię znaki w miarę możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra. Robaka zrobiłem. Czary kupiłem. Został mi tylko cebularz którego chyba zrobię przy 3 przejściu jeśli się uda. Jeszcze muszę zrobić brakujące bronie.

@Kahen - daj mi link do swojego steam to może pomożesz mi na moim pyromancerze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Szymon22- wysłałem zaproszenie na steamie. Obecnie mam dwie postacie. Rycerza koło 100 poziomu na prawdopodobnie NG+++, oraz dopiero co stworzoną piromantką na 8 poziomie przed Taurus demon. A niedługo do kolekcji ma dojść DS II

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząłem w końcu ogrywać DLC do Dark Souls 2, i o ile podstawowa gra miała swoje lepsze i gorsze momenty, o tyle DLC są IMO żałośnie słabe. Poziom trudności zbudowano mw. jak w Shrine of Amana, czyli masa wrogów (nieraz silnych) w miejscach kompletnie do walki nieprzystosowanych. Nagminnie jesteśmy zmuszani do walki w ciasnych korytarzach w których nie da się robić uników, na skraju przepaści itd. Do tego oczywiście na raz wrzuca się kilku wrogów (tak 4-5 jednocześnie to norma), ze dwóch strzelających gdzieś z niedostępnych miejsc (którzy oczywiście nie mają problemów z namierzeniem nas), jeszcze ze dwóch którzy wyjdą spod ziemi w miejscu przez które przed chwilą przeszliśmy itd. Tragedia, zero jakiegoś pomyślunku czy mądrego projektowania, ot nawalmy masę przeciwników i jakoś będzie. Na bossów to już w ogóle szkoda mi słów. Jak zobaczyłem że pierwszy boss to reskin głównego bossa dwójki, który w dodatku bezczelnie przywołuje sobie jeszcze innego bossa, też z podstawowej dwójki to już miałem dość. Pewnie, po co zaprojektować fajnego przeciwnika skoro można wrzucić dwóch bossów z podstawki i jakoś popłynie. Za to jak zobaczyłem bossa w drugim DLC, który jest żywcem przeniesionym Smelter Demonem, tylko w innym kolorze to strzeliłem facepalma i wyłączyłem.

Jak już doszedłem do momentu że nawet mi się DS2 zaczęło podobać to musiałem zobaczyć te nędzne DLC. Tak pozbawionych pomysłu, wręcz czystych cash grabów nie widziałem od dawna. Nie dość że znów obrzydziły mi całe DS2 to jeszcze wyprały ze mnie jakąkolwiek chęć z pogrania w DS3. Tyle dobrze że kupiłem pakiet dość tanio, razem z dwójką, jakbym kupił season pass to byłbym mocno niepocieszony.

Tym samym DS2 idzie w odstawkę, skończę sobie Demon's Souls na NG+ albo zrobię szóstą postać w Dark1.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieczęsto mi się zdarza żeby bronić jakiejś gry, a DLC to już wcale, ale ja w tej materii nie czuję się oszukany.

Nie ma co ukrywać że nagromadzenie przeciwników w Soulsach to norma, do tego zdążyłem się już przyzwyczaić. Cały czas rozwala mnie natłok w Heide, Scholar of the first Sin. Nie wiem jak jest dalej bo zwyczajnie nie chciało mi się grać (Dla uściślenia DkSII przeszedłem kilka razy w zwykłej wersji)

Dark Souls też miało takie rzeczy, nie wierzę że nikt nie pamięta.

W Bloodbornie jest identycznie, w takim zakazanym lesie po krzakach chowają się jakieś węże, ścieżkami przechadzają się dżentelmani o wężowych głowach, a na skrajach mamy gigantyczne...węże, węże tu węże tam, wszędzie węże.

Trzeba się z tym pogodzić, albo nie grać ;)

Ale wracając do DLC, tak jak pierwsze niezbyt mi się podobało, bo zwyczajnie nie lubię takich grobowych ciasnych lokacji, tak Eleum Loyce czy Brume Tower były świetne, nie tylko design owych pomieszczeń, Bossowie z którymi się mierzymy też byli świetni, Rycerz oparów, Sir Alonne, Alva, Król Kości słoniowej, nawet smok Sinh z Shulvy czy nieszczęsna Elena.

Nie można zrezygnować z całej kiści winogron tylko dlatego że na jej gałązce znalazło się kilka zgniłych sztuk.

Wg. Mnie to też była słaba zagrywka, ale gorszą wg mnie było całe zamieszanie z SotFS, rozdzieleniem graczy na PC, ogólna poprawa grafiki której kompletnie nie widać, wszystko się tylko bardziej błyszczy i pakowaniem zawartości którą mogli by już dodać do podstawowej wersji ale mają tam pewnie programistów z przedszkola, sprzedaż drugi raz tego samego i zdzieranie z ludzi którzy już to kupili a mimo wszystko chcą być aktywni online, to jest dla mnie słabe. Powtarzający się bossowie przy tym to małe piwo ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większa liczba przeciwników DkSII Scholar of the First Sin mi osobiście nie przeszkadzała (szczególnie w Heide, gdzie nareszcie byli Rycerze z Heide, a nie praktycznie same kamienne giganty), a ich nowe rozmieszczenie nie raz sprawiło mi psikusa, kiedy pewien siebie nie zauważyłem pzeciwnika, który przerobił mnie na mielonkę. Co do DLC to się w 100% zgadzam, choć Sunken King jest, lekko mówiąc, mało odkrywczy i nie ma w tym geniuszu charakterystycznego dla FromSoftware. Jak dla mnie powtarzający się bossowie nie byli wadą bo... było ich niewiele. Fakt, niektóry bossowie mają jakieś wspólne "patterny" ataków, a kiedy już się powtarzają to jednak jakieś tam lore temu towarzyszy.

Edited by HIB

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Alpha, Magia daje Ci dużą przewagę nad wrogiem (jeśli nie ma Great Magic Barrer) i w DS2 fizyczne buildy trochę z tego powodu straciły na znaczeniu

Z moich obserwacji wynika, że najlepsi (np. ja ;p) grają jednak głównie melee. Chociaż ja gram w przedziale do 5m, więc wyżej może jest inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację, ale czysty fizyczny > podbuffowany fizyczniak. Sam latam jako Havelowy paladyn z halbardą mastodonta, GMB i paroma cudami - ludzie mnie za to nienawidzą, ale za to można i 1v3 wygrać. Szkoda tylko, że maksymalna liczba znaków niechęci to 99, bo od dawna już nic nie dostaję... ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mnie coraz bardziej ciągnie do spróbowania gry w Dark Souls 2, tylko mam problem - nie wiem, którą wersję gry kupić. Po pierwsze - interesują mnie tylko wersje na PC, więc proszę nie mówić, żeby na taką czy inną konsolę.

Przechodząc do sedna sprawy - jako że nie mam DS2 w żadnej postaci, czy powinienem kupić najpierw zwykłą wersję wraz z dodatkami, czy od razu wziąć Scholar of the First Sin? Ze Steama by wynikało, że Scholar ma poprawioną grafikę... czy zawiera też inne dodatki do DS2?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie polecam kupić Scholar of the First Sin - zawiera ulepszoną grafikę, obsługę DirectX 11, zwiększony limit graczy w multi oraz wszystkie dodatki. Ta edycja miała zawierać również zwiększony poziom trudności, jednakże polega on głównie na wstawieniu większej ilości przeciwników. Reasumując, jeśli chcesz kupić DS2 na PC, to tylko SotFS.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako że sporo czasu upłynęło od mojego pierwszego i jak na razie ostatniego przejścia DS2, postanowiłem sobie Soulsy 2 odświeżyć. Tym razem jednak, chciał bym zagrać bez ograniczenia, które sprawia że często wybijani przeciwnicy przestają się odnawiać. Zna ktoś może sposób/modyfikację dzięki której można by wyłączyć ten "mechanizm" ?

Edited by Bronnson

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bronnson, możesz dołączyć do Przymierza Czempionów, co sprawi, że przeciwnicy będą odradzać się w nieskończoność. Jednakże, przymierze to podnosi jednocześnie poziom trudności gry oraz likwiduje możliwość kooperacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, o tym wiem. Ale chodzi mi o nieskończone odradzanie bez tego podnoszenia poziomu trudności. Tak żeby grało się podobnie, jak w pierwszej części.

A swoją drogą...nie wiesz czy jeśli wystąpię z Przymierza Czempionów, poziom trudności wraca do stanu przed przystąpieniem?

Edited by Bronnson

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że świat wraca do normy. Poza tym przymierzem, nie znam innych sposobów na nieskończone odradzanie się przeciwników.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bronnson Nie wiem w czym masz problem tongue_prosty.gif Jeśli nie będziesz farmić mobów to nie ma szans, by zniknęli w czasie przechodzenia gry wink_prosty.gif

Edit: po wyjściu z przymierza poziom wraca do normy, a moby znów się nie odradzają.

Edited by ST4LKER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam problemu, bo już raz DS2 ukończyłem bez farmienia. Tyle że za drugim podejściem chciał bym sobie pofarmić. Z tym że nie tyle dusze, co raczej wypadające z przeciwników itemy. Jedną kolację już "przeczyściłem" farmiąc leczące kamyki, bo jak na złość przed dotarciem do pierwszego bossa wydropiły mi całe dwie sztuki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...