Jump to content
Guest Razomak

Dark Souls (seria)

Recommended Posts

Tak, wielokrotnie Ornstein podczas swojej szarży blokował się na Grubym i kończyło to się dziwnymi trasami jakimi latał. :D Poza tym coś mi nie grało z buttslamem Super Smougha. Mimo pewnej identycznej odległości od niego czasami dostawałem obrażenia, a czasem nie. Kolejnym utrudnieniem była pewna losowość walki związana z dwoma bossami na raz. Jak jest jeden przeciwnik, wiadomo co będzie się działo, a tu niekoniecznie. Mimo wszystko uważam, że jest to świetna walka i powoli zmieniam zdanie na temat tego która cześć jest lepsza. Na korzyść jedynki oczywiście. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli sądzisz, że oni byli trudni to polecam bossów z dodatków. Tam zobaczysz, jak wygląda trudny boss.

Ogólnie z Dark Souls 1, ta dwójka sprawiła mi dużo problemów, ale po parunastu próbach ich położyłem i strasznie byłem z siebie dumny. Trudność tego bossa opiera się na 3 rzeczach:

1. Jest ich dwóch i trzeba cały czas uważać.

2. Ta walka nie do końca jest uczciwa ze względu na bugi

3. W momencie walki z nimi nie masz jeszcze dużo doświadczenia z DS.

Jeśli miałbym stworzyć listę najtrudniejszych bossów to oni byliby na 5 miejscu:

5. Dwójca zabójcza

4. Kalameeth

3. Artorias

2. Gwyn

1. Manus

Wejdź do świata z dodatku to tam zobaczysz, co oznacza jazda na całego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli miałbym stworzyć listę najtrudniejszych bossów to oni byliby na 5 miejscu:

4. Kalameeth

Łatwy do rozgryzienia. W dodatku jeden z nielicznych bossów, którego można rozstrzelać. No i ucięcie ogona to mordęga...

3. Artorias

Ten jest zaprawdę trudny, ale tylko z powodu braku słabych stron: przez to starcie z nim to długi, monotonny łomot bez finezji. No i to taki sam oszust jak Manus (chodzi o świętą zasadę nie-bicia na glebie).

1. Manus

Czy rozwalenie go w 2,5m kwalifikuje się jako speedrun? ;)

Also z pewnym medalionem, nie trzeba się martwić o jego magię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Kalameeth jest trudny o tyle, że ma bardzo dużo ataków, na które trzeba różnie reagować, a początek dwóch ataków jest niemal identyczny

Z Artoriasem męczyłem się dość długo, bo czasem ciężko było wyczaić, czy skończył swój cios

Tej zabawki nie będziesz raczej miał za pierwszym razem (no chyba, że bawisz się w światło lub zwiedzałeś już Katakumby), bez niego jego czary to mordęga, która może zabić w 3 sekundy.

Manus jest o tyle trudny, że trzeba nad nim posiedzieć, bo jego ataki są naprawdę mocne, a jeden potrafi zbić 90% hp.

Co do odcinania ogonów to rzeczywiście, Kalameeth mi tylko pozostał, ale ciężko do niego podejść, bo dość szybko wstaje po szarży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za to ja męczyłem się z Kalameethem niemiłosiernie, natomiast Artorias padł za pierwszym podejściem, ale zużyłem na niego wszystkie estusy.

Kalameeth jest strasznym przeciwnikiem dla postaci w ciężkiej zbroi ruszającej się jak smoła.

Manus jest trudny głównie przez ciemną lokację i ataki o szerokim zasięgu. No i jak cię trafi i wpadniesz w stagger to możesz już się żegnać z życiem :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do odcinania ogonów to rzeczywiście, Kalameeth mi tylko pozostał, ale ciężko do niego podejść, bo dość szybko wstaje po szarży.

Zapomniałem dodać "znaczy to była mordęga" ;) Gdy już się wie co się robi nie tak, to idzie gładko jak po maśle. BTW Bez ogona sama walka też jakby łatwiejsza się robi.

Nie czekaj na szarżę -tj niski lot koszący i omiatanie ogniem- tylko na lot nurkujący, wtedy, gdy wyląduje momentalnie przebiegnij pod ogonem i przygotuj się do szarży na ogon, bo w 9/10 przypadków pacnie ogonem o glebę (1/10 to omiatanie ogonem, którym może ci naskoczyć, gdy jesteś przy zdzie), co daje czas na 2 mocne ciosy. Druga okazja, gdy siada by zionąć ogniem, wymaga jeszcze więcej wyczucia, bo to mniej czasu. Ale i tak najważniejsze by nie ciąć po prostu ogona, ale celować w segment jak najbliżej środka - bo do ok 2-3m od zadka nic nie wskórasz. Zresztą poznasz kiedy źle tniesz, gdy władujesz ponad 550 DMG, a ogon nie odpadnie.

A jak już jesteśmy przy rankignach, to Kalameet okupuje drugie miejsce w seksji "najbardziej upierdliwa ekstrakcja ogona", piersze to Seath.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem cierpliwy, czasami aż za bardzo, ale muszę sobie zrobić przerwę od tej gry. Możecie się ze mnie śmiać, bo jest z czego. Nienawidzę pewnego przeciwnika, taki mały gnojek. O kim mówię? O BAZYLISZKU. Przypadkowo spadłem w głębinach przez małą dziurę w podłodze i spadek FPSów. Akurat nie ma mnie w domu, wiec gram na laptopie z radkiem wbudowanym, więc klatki na sekundy lecą i lecąąąąą. No i trafił mnie skurczybyk z tego swojego ziewu i mam klątwę, połowa punktów zdrowia poszła w pi... pizzę dla redakcji cd-action. Nazbierałem dusz na oczyszczenie, zeszła klątwa i znów wybrałem się do ukochanych głębin. I CO? I znów mnie trafił, zabiłem jego dwóch kolegów, więc ten trzeci musiał trafić, no musiał. Ja nie wiem czy mój laptop mnie nienawidzi w tej części mapy, bo tam zawsze mam ogromny spadek fpsów, ogromny.(wszyscy wiemy jak dobrze zoptymalizowany jest pierwszy souls na pececie).

ROBIĘ PRZERWĘ.

PS: A może by tak rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady? Albo kupić w końcu konsolę...

Edited by EzioPL

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie poddawaj się , kolejne klątwy czekają ;)

Ale na serio, nigdy nie załapię co ludzie mają z tym "żabolem": ani nie atakuje ani jest specjalnie zwinny. Tylko ta klątwa, ale na to są wrażliwe tanki i ci, którzy latają jako truchło (nawet 05 Humanity daje sporą odporność na klątwy, a akurat w kanałach jest na czym go farmić). A i trzeba być strasznie nie tego by dać się "okadzić" tym wyziewem, (ba, by w ogóle mu pozwolić się nadąć), albo właśnie mieć spadki fps :/

Osobiście dochrapałem się klątwy tylko 2 razy, z czego jedną zaaplikował mi Seath. BTW Może po prostu nie skacz do tej dziury? Tam można dojść w normalny sposób.

Hmm, chyba nagram kolejne playthrough, tym razem w Depths...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na spadki polecam DSfix. Wystarczy w pliku konfiguracyjnym zmienić jedną wartość i będzie płynnie. W necie jest masa poradników, więc dasz sobie radę. smile_prosty.gif A ja jak zrobiłem sobie kiedyś przerwę od DS I to wróciłem po pół roku. :D

Edited by EasyPlayer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem super uber mega no scope 360 graczem, ale każualem też nie. Moją największą zmorą są ogromne spadki fpsów, a że nie mam przy sobie komputera, to muszę działać na laptopie. Używam też pada, nieiksboksowego, starego sprzedałem. Klawiszologia jest okropna, pewnie są jakieś programy, by je zmienić.

DSFix? Muszę sprawdzić. Z tym Dark Soulsem na kompie same problemy, jak nie problemy z GfWL(kupiłem grę 2 dni po jego zniesieniu, odpaliłem i gra nie działa. Sejwów się nie da zrobić, NO PANIE, nic się nie da zrobić. Trzeba było ustawić na steamie jakąś wersję beta bla bla bla... Konsolowi takich problemów nie mają.

A i trzeba być strasznie nie tego by dać się "okadzić" tym wyziewem, (ba, by w ogóle mu pozwolić się nadąć), albo właśnie mieć spadki fps confused_prosty.gif

No niby mam usprawiedliwienie, kochane FPSy. No ale trzeba twardym być, nie miętkim, jak to mówi przysłowie jakieś tam. Wracam niedługo do domu, więc dam kolejną szansę Soulsom. May the force will be with me, always.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie mogę znaleźć/kupić jakąś fajną broń na początku gry? Przez przypadek zaprzepaściłem szansę na zdobycie Smoczego Miecza i nie wiem co zrobić teraz. Bodajże w jakimś tekście na stronie Berlin pisał, że później ta broń może przysporzyć tylko problemów, a da się zdobyć gdzieś niedaleko całkiem fajną broń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem jakiś pro, ale wiem że na tym moście, pod smokiem jest Claymore. Trochę z nim grałem, da się przeżyć. Próbuj zabijać Czarnych Rycerzy z nich jest jakaś tam szansa na dropnięcie miecza albo najlepiej halabardy (w Dorzeczu Darkroot).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdopodobnie ją posiadasz ;)

Serio, ulepsz to co masz, startowe bronie są niczego sobie. Ewentualnie wróć się do Firelink i zejdź do Ruin Nowego Londo po Estoc -jeśli nałapałeś Odłamków tytanitu to możesz też tam ulepszyć broń.

A jak broń ci nie pasuje to okolicy -zakładam, że to ta okolica- Undead Burg znajdziesz/pewnie już znalazłeś/ co najwyżej dwuręczny Claymore. Resztę arsenału idzie wydropić -ostatecznie mozesz kopnąć się do kościoła w parafii Nieumarłych, zadokować przy ognisku opodal kowala i farmić lokalnych rycerzy - może ci się [w końcu] trafi ich wyczesany miecz, Boczny miecz balderski (zabijaj tych z mieczem, nie z rapierem).Tam i na cmentarzu (znajdziesz tam Zweihander). Ale jak wyżej: startowa broń jest dobra, nie ma co wybrzydzać.

PS Chodzi o Drake Sword? Żadna strata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drake Sword na początku jest "Easy Mode", jednak w późniejszych etapach gry przegrywa z innym orężem. Lepiej biegać z innym wyposażeniem i mieć trochę pod górkę, niż korzystać z tego legalnego czitu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A więc chyba jednak dobrze robię, że biegam z Claymorem :) Ulepszyłem go nawet nieco i spisuje się w sumie całkiem nieźle. Walczyłem jednak chwilę z Gargulcami i z jednego wypadł mi jakiś topór. Przeciwników co prawda nie pokonałem, ale broń została. Jest to coś dobrego czy raczej nie warto zawracać sobie tym głowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako broń główna lepsza jest halabarda gargulca -ty masz zadaje się jego ogon. Ale wyekwipuj się w to - zobaczysz coś ciekawego ;)

BTW Masz okazję załatwić Gargulce ich własnym ogonem. To dopiero była by ironia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

EzioPL, miałem dokładnie to samo przy swoim pierwszym podejściu "na ślepo", przeszedłem całe Blighttown z tą klątwą z kanałów, przez taki "hard mode" reszta gry wydała mi się strasznie łatwa tongue_prosty.gif

Edited by Wojtasss

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dylemat.. Gram sobie w DS2 na xbox360. Nie mam żadnego z trzech DLC.. I się zastanawiam, czy z okazji wydania SoTFS dadzą obniżkę cen dodatków.. Czy nie czekać (bo się nie doczekam).. Jak myślicie? Czy w ogóle opłaca się kupować zestaw DLC (80złociszy- trochę drogo, Panie)?

Edited by pombywa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu odsprzedaj Dark Souls II i jak najdzie cię ochota na DLC to kup SoTFS jak jego cena spadnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie, poza Steam, można kupić upgrade DSII do SoTFS? Nie kupowałem DLC. Na Steam upgrade kosztuje 25 euro, co jest dość kiepską ceną, a ponoć w niektórych, co biedniejzsych krajach, kosztuje tylko 5 dolców.

Edited by HashMap

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. Powinien być tańszy dla tych, którzy kupili DLC (o ile wiem, 15 euro), ale widzę tylko jedną opcję upgrade za 25. Może dlatego, że nie mam DLC. Mimo wszystko 25 euro, to tyle co pełna wersja SotFS poza Steam w Polsce, więc trochę lipa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka dni temu powróciłem do pierwszego Dark Souls po prawie rocznej przerwie. Niestety popełniłem kolosalny błąd przerywając grę zaraz przed ubiciem Czterech Króli; teraz nie potrafię wkręcić się w mechanikę gry, bo jestem rzucany od razu na głęboką wodę. Podchodziłem do tego bossa już kilkanaście razy z bardzo miernym skutkiem: moje największe osiągnięcie to ubicie pierwszego demona. Próbowałem już w różnych setach i z różną bronią, z tego co zauważyłem, najlepiej idzie mi w Elite Knight Armor i z Czystym Mieczem Półtoraręcznym +5.

Moja taktyka polega na tym, żeby jak najszybciej dostać się blisko demona i okrążając go sukcesywnie zadawać ciosy, ale to nie wychodzi zbyt dobrze. Ktoś ma dla mnie jakieś porady? Może macie ochotę mi pomóc w ubiciu Królów? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś ma dla mnie jakieś porady? Może macie ochotę mi pomóc w ubiciu Królów? smile_prosty.gif

Ja rady nie mam, bo dopiero zabieram się za masterowanie tego bossa (najpierw muszę znaleźć sposób na crowd control obstawy Capry), ale zastanawiam się dlaczego by nie spróbować tradycyjnie, ze zlotą żywicą - elektryczność działa jak nomen omen złoto na 99% boss'ów to może i tu pomoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...