Jump to content
RoZy

Devil May Cry (seria)

Recommended Posts

Szczerze? Dla mnie to jest intensywna zapchajdzura... Sama minigierka z kostką była nudnawa a cały 19 poziom wygląda dla mnie jaby twórcy nie mieli pomysłu i po prostu wciepnęli wszystkich bossów w jedno miejsce... Ale to tylko moje zdanie :v

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście wolałbym kupić albo:

- DMC w wersji na PS4

- Devil May Cry 1-3 (wątpię, że jest) w wersji Remastered na PS4

aniżeli odnowioną "czwórkę". Strasznie mi się nie spodobała i gdyby nie fakt, że Nero ma Yamato to bym w ogóle w ten tytuł nie zagrał.

Ogólnie jako fan (do fanboja jeszcze mi brakuje) to uważam iż odświeżona seria najnowszym tytułem zapowiada się dużo ciekawiej niż poprzednio - w końcu przełamali monotonnie z tym samym ekwipunkiem :v

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z jakim ekwipunkiem? Dwie z trzech broni palnych w grze to dwa pistolety i shotgun, które pojawiły się w każdej poprzedniej części. A bronie do walki wręcz to Rebelion (po raz kolejny, pojawił się we wszystkich poprzednich częściach), Eryx (Ifryt/Beowulf/Gilgamesh, tylko gorszy w każdym aspekcie), Arbiter (generycznu topór), Osiris (generyczna kosa) i Aquilla, jedyna oryginalna broń w grze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dodatkowego ekwipunku nigdy nie korzystałem - podwójne pistolety (Ebony & Ivory) oraz Rebelion to było moje podstawowe wyposażenie, które zawsze rozwijałem.

Jednakże odświeżenie ekwipunku (dodanie super kosy + topora na samym początku gry) przerwało monotonnie, w która popadałem z każdą kolejną częścią Devil May Cry. Jednym się to może spodobać innym nie - logiczne. Na dobra sprawę znalazłem wiadome podobieństwa między poprzednimi seriami, ale chociażby ich nowa forma graficzna nie wywołała u mnie negatywnych emocji, wręcz odwrotnie - pozwoliła poczuć, że używam czegoś zupełnie innego, odmiennego.

Ale i tak wracam do punktu wyjścia - broni dodatkowych używałem bardzo mało i sporadycznie, jedynie dwa miecze z Devil May Cry 3, których nazwy nie przytoczę, spodobały mi się w większym stopniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już o tych broniach...

Pamiętam jak w DMC3 jedno combo do Nevan (gitary) dawała SSStylish z dowolnej rangi, choćby żadnej, przy jedynie dostatecznej liczbie przeciwników. I mówiąc combo, mam na myśli ten jeden cios, przy którym Dante padał na kolana i grał serenadę ku chwale combometra. Plus wciskając szybko klawisz dało się jeszcze bardziej dowalić do pieca.

To tak jakby ktoś mówił, że w starym, dobrym DMC nie dało się nabić SSS jednym combosem :v

Edited by Dantei

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jednakże odświeżenie ekwipunku (dodanie super kosy + topora na samym początku gry) przerwało monotonnie, w która popadałem z każdą kolejną częścią Devil May Cry. Jednym się to może spodobać innym nie - logiczne. Na dobra sprawę znalazłem wiadome podobieństwa między poprzednimi seriami, ale chociażby ich nowa forma graficzna nie wywołała u mnie negatywnych emocji, wręcz odwrotnie - pozwoliła poczuć, że używam czegoś zupełnie innego, odmiennego.

Przeczytałem to dwa razy. Nadal nie rozumiem co tu jest napisane.

To tak jakby ktoś mówił, że w starym, dobrym DMC nie dało się nabić SSS jednym combosem :v

Jasne, że mogłeś. Wymagało to tylko więcej niż Tornado/Summon Swords.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jam Session. Żeby je wykonać, trzeba zrobić Tune-up (przyjąć pozycję - po wybraniu Nevan wcisnąć atak), potem Nevan Combo II (lewo+atak) i rozwinąć NCII w Crazy Combo (wściekle mashować atak i liczyć na to, że załapie). Przy pewnych ustawieniach kamery NCII jest trudne do wykonania, a i nie mam pewności, czy Jam Session samo w sobie ma i-frames (takie Crazy Dance - rozwinięcie Dance Macabre - i-frames'ów nie ma i wrogi atak "wybija" nas z animacji ciosu).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma i-framesy, ale po wykonaniu animacji, jest animacja wstawania/koniec grania, na której w 90% się obrywa, jeśli przynajmniej połowa licznej grupy przeciwników nie wyzionęła ducha.

I w większości przypadków wystarczyło przytrzymać celownik, wychylić gałę (albo wcisnąć przycisk na klawiaturze) i mashować przycisk. Combo-automato.

+ klawiatura tak magicznie łapała kierunki, że czasem Dante ustawiony był jakoś po skosie, a "w lewo" wchodziło z jednego klawisza. Owszem, czasem to przeszkadzało, ale mi więcej pomagało.

Co nie zmienia faktu, że nabicie SSStylish taką piękną animacją dawało radochę, a nabicie przypadkiem SSS w DmC jakimś biednym spamem już nie. Stare DMC miało o wiele fajniejsze animacje, DmC przypominało bardziej mi Dante's Inferno, które swoją drogą miało lepsze combosy kosą/toporem :v

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy w DMC Devil May Cry (5) można jakoś zresetować punkty umiejętności, bo za dużo wpakowałem w tą siekierę, a dziś odblokowałem ostrza i są dużo, dużo fajniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinna być taka możliwość, najprawdopodobniej przy posągach gdzie można odblokować nowe zdolności bądź w menu głównym.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up Dzięki wielkie, poskutkowało i dzięki temu mam tornado i zdobyłem osiągnięcie SSS

@up Dzięki wielkie, poskutkowało i dzięki temu mam tornado i zdobyłem osiągnięcie SSS. Poskutkowało to z posągiem.

Edited by darkdarius

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=98584

http://www.mobilenapps.com/articles/15229/20160708/devil-cry-5-capcom-skip-ninja-theorys-dmc-reboot-tgs.htm

 

To taki sos na początek. Można znaleźć więcej takich rzeczy.

 

Jako że ostatnio nie było tu żadnych newsów o Devil May Cry to chcę się zapytać Was, dużych fanów - zostało to jakoś zdementowane? Bo wszystko wskazuje, że CAPCOM ujawni Devil May Cry... nowe, pięć, może jakiś podtytuł(?) na tym japońskim imprezowym szoł, TGS bodaj. Nie ukrywam, że mam duże oczekiwania co do kolejnej części DMC, a ostatnie Devil May Cry na Tokyo Game Show to był... ten pierwszy trailer ostatniej części, na której Donte mówił "My name is Dante". Pamiętacie? Zwyczajnie zastanawia mnie, co będzie teraz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Darklady12 Okej, dzięki wielkie! W takim razie już wiem o co chodzi. Znalazłem to "Devil Rush". I przy okazji najlepszy podsumowujący to komentarz

Cytat

"At my funeral, I'm going to request all the executives at Capcom to be present for the sole purpose of lowering me into my grave, so they can let me down one last time."

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio miałem ochotę pograć w Krwawe Pałace w różnych DMC i mam kilka pytań:

- czy DMC1 ma jakąkolwiek formę Bloody Palace?

- czy w DMC3 można używać trybu Automatycznego w Bloody Palace?

- czy w DmC jest możliwość gry Vergilem w Bloody Palace?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio przeszedłem sobie Devil May Cry 1 i 2 w wersjach na PS2. Pierwsza odsłona ma fajny klimat rozgrywający się w ponurym zamczysku, fajny i arogancki bohater, ciekawi bossowie - szkoda tylko, że z niektórymi walczymy po parę razy. Wkurzyło mnie tylko praca kamery czasami, ale tak pierwsza odsłona wartuję wg mnie na +8/10.

Z drugą odsłoną bawiłem się gorzej, nie dziwię się, że dwójka jest uważana za najgorszego przedstawiciela serii. Początek z Dante jest niezły, ale brakuję mi tu jego arogancji z jedynki, ponadto zniszczone przez demony miasto jakoś nie pasuję mi do klimatu serii.  W dodatku poczułem się zniesmaczony, kiedy walczyłem z opętanym czołgiem i helikopterem, też wg mnie przeciwnicy wrzuceni na siłę do tej odsłony. Grało mi się jako Dante w dwójkę całkiem nie najgorzej, ale końcówki gry miałem dość, trochę zmuszałem się, aby ją przejść (mam tu na myśli etap w budynku Ariusa). Końcowy boss wynagrodził mi jednak tą niedogodność, bo jet on w pewnym sensie komplikacją wszystkich spotkanych szefów do ubicia.

Warto zaznaczyć, że w dwójce sterujemy nie tylko Dante, ale kobietą o imieniu Lucia. Grało mi się nią o wiele lepiej niż Dante. Szczególnie spodobała mi się walka z bossem na szczycie wieży, podwodny etap i walka ze zmutowanym Ariusem. Ponadto tylko jako Lucia walczymy z pewnymi potworami, których nie napotka Dante, mam tu na myśli pająki i potwory z tarcza (co trochę jest dziwne w kontekście tego, że jako Dante napotykaliśmy je w pierwszej odsłonie serii), ta uwaga dotyczy także bossów.  Lucia prezentuję zupełnie inny styl, w stosunku do Dantego jej ruchy są bardzie zwinne i używa broni godnej mistrzów ninja, mam tu na myśli choćby kunai (jak ktoś ogląda serię Naruto to wie o co chodzi). Ogólnie dwójkę ocenia +7/10, głownie ze względu na etapy z Lucią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ukończyłem Devil May Cry 2013 i muszę przyznać, że była to naprawdę świetna gra. To moja druga gra z tej serii. Kilka lat temu ukończyłem Devil May Cry 4.
Zawiera 20 ciekawych misji na około 30 godzin i kilka misji Vergila na około 5 godzin. Odnośnie tej kontynuacji z udziałem Vergila to jestem trochę zawiedziony, bo misje były bardzo krótkie i już nie miały tak fajnego klimatu jak te z udziałem Dante (natomiast całkiem beznadziejnym pomysłem był ten komiksowy styl).

Fabuła DMC 2013 była ciekawa i wciągająca, a grywalność również świetna. Jeśli chodzi o walki to stworzyli mnóstwo różnych ataków za pomocą kilku rodzajów broni i to samo sposobów przemieszczania się. Na początku łatwo nie było, bo sterowanie proste nie jest, ale po jakimś czasie można to opanować prawie do perfekcji.
Pojedynki z bossami trudne nie były, ale bardzo proste też nie (jak się nie będziesz starał to zginiesz bez problemu). Również mocno urozmaicone, więc ten element także wypada świetnie.

Poza tym za ogromną zaletę trzeba uznać nową bohaterkę o imieniu Kat. Dzięki niej grało się o wiele przyjemniej, mimo że pojawiała się prawie wyłącznie na filmikach przerywnikowych. Capcom dobrze rozumie, że ładne i młode dziewczyny są dużą zaletą, bo również w prawie wszystkich częściach Resident Evil pojawiają się podobne bohaterki (chociażby Sherry w RE6, Sheva w RE5 czy Moira w RE Revelations 2).
Prawdę mówiąc sądziłem, że Kat w późniejszych grach również występuje, ale okazało się, że to całkiem nowa postać.
Całe szczęście, że

ją nie uśmiercili, bo przez moment sądziłem, że jednak tak się stanie, a to byłoby wyjątkowo smutne.

Więc podsumowując to była bardzo dobra i wciągająca fabularnie gra o świetnej grywalności. Szkoda tylko, że nie ma kontynuacji. 
9/10 - misje Dante
6/10 - misje Vergila

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miłość do DMC wróciła wraz z zakupem DMC4SE, DmC Definitive Edition (i przy okazji DmC na PC w Humble Bundle) i odkryciem Style Switcher dla DMC3SE PC, które po tylu latach od premiery robi z niej w końcu grywalny twór (1080p@60FPS + efekty graficzne z PS2, miodzio!) - płytka z CD-Action czekała długi czas na ten moment. Ach...

Ta seria mi się nie znudzi. Znam każdą część na wylot, grałem we wszystkie możliwe jej iteracje na każdym sprzęcie jaki posiadałem, obskoczyłem HD Collection na obu konsolach, a teraz znów siedzę i masteruję wyniki w grach, które wyrwały mi z życia więcej godzin niż jakakolwiek inna seria (chociaż nie wiem, czy Final Fantasy nie okradło mnie z czasu bardziej, ale to nieistotne). Każda część (dwójka nie istnieje, umówmy się) jest wybitna, szalenie grywalna i ma to mityczne coś, które sprawia, że mój pad nie płacze, a ryczy rzewnymi łzami. W DMC3 fabuła i cut-scenki urywają głowę swoją absurdalnością. W DMC4SE wachlarz możliwości i trybów rozgrywki przytłacza - zawartości wystarczy spokojnie na kilkaset godzin rozgrywki, każdy z trzech "trybów gry" (Nero&Dante, Vergil, Trish&Lady) ma swój osobny ranking, a Bloody Palace można rozegrać swobodnie każdą z postaci. Masa, masa contentu. DmC Definitive Edition wraz ze swoimi poprawkami w mechanice i dodatkowej zawartości względem podstawki również potrafi przykuć na dłużej do konsoli, jeśli tylko kupuje się zachodnią konwencję całości.

 Ta seria to moje zen grania i za DMC5 dałbym się pokroić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do trzeciej odsłony Devil May Cry to wie ktoś, jak można by sterować padem od Xbox 360 w wersji PC? Bo próbowałem grać na klawiaturze, ale dwukrotnie się przez to od gry odbiłem. Klawiszologię ustalał jakiś programista stażysta, bo jest strasznie nielogiczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

szczerze mówiąc nie rozumiem tych narzekań na granie na klawiaturze w DMC 3. Przeszedłem całą grając na klawiaturze i świetnie się przy niej bawiłem. Denerwowały mnie tylko dwie rzeczy - praca kamery ( przycisk wyśrodkowania widoku nie zawsze spełniał oczekiwania a do ręcznej obsługi kamery przydała by się trzecia ręka) i konfiguracja klawiszy wyświetlana z oznaczeniami z pada zamiast z klawiatury (ciężko było zwłaszcza na początku i musiałem trzymać na biurku kartkę z "tłumaczeniem" na klawiaturę żeby się nie mylić za często ).  Pamiętam również dziwną rzecz w DMC 4. Gdy dochodziłem do etapu gdy sterowało się Dante to musiałem ponownie zmieniać sterowanie bo przestawiało się na takie jak było domyślnie. Dziwna rzecz....

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Arlekin napisał:

szczerze mówiąc nie rozumiem tych narzekań na granie na klawiaturze w DMC 3. Przeszedłem całą grając na klawiaturze i świetnie się przy niej bawiłem.

A ja szczerze nie rozumiem ludzi mowiacych, ze zupe je sie lyzka, a nie widelcem. Od lat jem zupe widelcem i sie najadam. ;) A tak juz na powaznie, to slashery, podobnie jak m.in. mordobicia i fify sa takim gatunkiem, ktory najwygodniej ogrywa sie na padzie. Jego konstrukcja umozliwia szybkie wyprowadzanie serii ciosow przy wykorzystaniu ergonomicznie rozlozonych przyciskow i to z mysla o tym rodzaju kontrolera od samego poczatku powstawala gra. Szansa na polamanie sobie palcow podczas wielokrotnego odpalania serii skomplikowanych kombosow jest troche mniejsza na padzie. Na klawiaturze i myszce tez sie da w slashery grac, tak samo jak ludzie daja rade przejsc Soulsy na kierownicy, perkusji czy bananach, tylko wygoda ciut mniejsza. I nie pisze tego jako fanboj padow, bo gram glownie na klawiaturze i myszce. Po prostu sa gry, w ktore wygodniej gra sie korzystajac z konkretnego typu kontrolera. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tesu

Tu z tobą zgadzam, ale nie do końca. Takiego PES czy NBA 2K ogrywałem głównie na padzie, bo raz jest to o wiele wygodniej, dwa łatwiej wykonać pewne czynności, jak np. podkręcanie piłki podczas rzutu wolnego. Pierwszą Castlevania Lords of Shadow przez większość czasu tylko pad, ale próbowałem też na klawiaturze. Nie było źle, ale wybór i użycie dodatkowej broni jest wygodniejsze na padzie.

Ale są gry, które przybyły z konsol i gra mi się na nich lepiej na kombinacji klawiatura plus mysz. Mam tu namyśli pierwsze Darksiders (próbowałem pada, ale na myszce szybciej przewijasz kamerę wokół siebie, co nie jest bez znaczenia, kiedy otacza cię grupka wrogów) oraz Metal Gear Solid Revegeance (tutaj z padem często ginąłem, w kombinacji mysz i klawiatura grało mi się o wiele wygodniej i liczba zgonów była zdecydowanie mniejsza plus łatwiej było mi na tych dwóch sprzętach wykonywać bloki, co nie jest bez znaczenia podczas walk z bossami).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już kiedyś próbowałem tłumaczyć dla Tesa w lj, odnośnie co kto lubi. Mi na przykład jest lepiej w DMC4 i przypomnę jeszcze raz KLAWIATURĄ. Gadanie o przynależności noża i widelca są w moim przypadku nie bardzo na miejscu. Nie chcę mi się tutaj rozkręcać, odnośnie co do kogo pasuje, ale większość hybryd pokazuje, że nie tylko nóż z widelcem. Po prostu lepiej mi idzie na klawiaturze w DMC i żaden pad tego nie zmieni, chociaż próbowałem. Thats it.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim przypadku, jak pierwszy raz grałem w Devil May Cry 4 to jak skończyłem grę na klawiaturze. Przy drugim podejściu był pad, łatwiej wyprowadzało mi się wtedy kombosy. Swoją drogą, dlaczego w czwórce w wersji PC nie dano możliwości użycia myszy? Tego nie jestem w stanie do dzisiaj pojąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, goliat napisał:

 Swoją drogą, dlaczego w czwórce w wersji PC nie dano możliwości użycia myszy? Tego nie jestem w stanie do dzisiaj pojąć.


Po co ją jeszcze na mysz rozkładać. Jest tak wystarczająco prosta i trudna, by ją ogarnąć, że chyba starczy tych przycisków, które niby dają przewagę
 

 


Z tego co mi wiadomo te wideło jest pod DMC4 PC, także da się robić rzeź na pieca.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...