Skocz do zawartości
RoZy

Devil May Cry (seria)

Polecane posty

Tak jest, kolega zassał z sieci, a to znaczy ze jest :lol:

Jestem leniwy to skopiuje moją opinie na temat DMC z innego forum ;)

Zacznę od tego, że grałem na PC z procesorem PIV 2,6 Ghz i gra chodziła strasznie wolno. Wyższa rozdzielczość nie poprawiła jakości grafiki, a wręcz przeciwnie.

Nie wiem co Oni zrobili z tą gra, ale efekty świetlne wyglądają żałośnie...eee...wogóle ich nie ma, albo zatrzymały się na poziomie gier z PSX'a. Pamiętacie efekty jakie towarzyszyły A&R ? - tutaj tego nie widziałem.

A teraz pora na najgorsze. Na klawiaturze nie da się grać, chociaż mój znajomy przeszedł już w ten sposób gre. Na klawierce nie ma mowy o jakichś ciekawych akcjach. Nie da się nawet zrobić firmowej akcji Dantego jak podrzucenie wroga w powietrze, strzelanie do niego, wyskok i masakrowanie go w locie. Zapomnijcie o tym i jeśli gracie na klawiaturze to możecie liczyć tylko na zwykłe ataki. :roll:

Na koniec nowość jaką sprawdziłem to walki z Jesterem, które są IMO niepotrzebnym przerywnikiem. Walka z tym pajacem nie dość, że przypomina walkę z Pokemonem (takie ataki ma nasz clown) to jest banalna.

A więc drodzy kloniarze - brak stałych klatek na sekunde, słaba grafika (słabsza niż na ps2) i fatalne sterowanie na klawiaturze odpychają od tej gry. Najbardziej martwi fakt, że grając na klawierce właśnie nie da się zrobić tych fajnych, kozackich akcji z których gra przecież słynie.

Ale kupić pada (najlepiej replikę Dual Shock'a) to nie problem. Warto się zaznajomić z tą grą i pooglądać zajefajne przerywniki filmowe.

Z wersji SE nie obadałem jeszcze Vergil'a i trybu przyśpieszenia gry o 20%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wyjaśnisz to:

http://www.gamespot.com/pc/action/devilmay...20may%20cry%203

Po pierwsze to chyba największy seriws z grami nie ma jeszcze w newsach wydania ani recenzji. A po drugie to w dacie pisze wyraźnie "1 Sep 2006". Po trzecie to oficjalne przyznawanie się na forum CDA do jechania na piracie to jak proszenie Cormaca o osta (w sumie to ja tak zrobiłem i osta nie mam XD).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Grałem na ps2 trochę w jedynkę i dwójkę i mimo mej ogromnej sympatii do gier video nigdy nie mogłem zrozumieć fenomenu tej serii - fabuła i scenariusz bez komentarza, kamera często wariuje a sama walka imo monotomna jest. Nie moge odmówić jej uroku ale nie wychwalał bym na piedestały przygód Dantego :wink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

J.K Tank - na torrencie już jest od 2óch tygodni, a gamespot ssie i jest nie na czasie hyhy

lisie. Fabuła nie jest najwazniejsza w gatunku japońskich slasherów. Kamera IMO spisuję się znakomicie i jest zawieszona w określonych miejscach każdej lokacji tak, że prawie zawsze pokazuje Danteusza i jego wrogów. A to co w tej grze jest piękne to to, ze można sprawdzić swoje umiejętności manualne ;P. Gra też uczy przegrywać. Ileż to razy grając na DMD zatrzymywałem się na pierwszym bossie bo już palce zaczeły mi odpadać od zaciskania pada, ale nie poddałem się i grałem dalej, bo chiałem chwalić się przed innymi, że ukończyłem DMC na DanteMustDie.

sama walka imo monotonna jest

chyba graliśmy w różne gry, bo DMC jest przepełnione widowiskowością i akcjami rodem z azjatyckich filmów akcji. Gra wśrod j-slasherów nie ma sobie równych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szataniści wydali od razu trójkę na PC, a chciałbym zacząć od "jedynki" - w playu była ostatnio fajna sprzedaż DMC1 na plejaka za ok. 6 dych :) Trzeba będzie zapolować... a co do sterowania - zależy, do czego człowiek się przyzwyczai, ja przeszedłem MGS2 na klawiaturze i po początkowym strumieniu bluzgów na sterowanie potem już nie zwracałem na to uwagi :D Podobna sytuacja miała miejsce, gdy zacząłem na PS2 grać w Killzone :shock:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

z tym że przy DMC palce na padzie czasem nawet zwalniają (coś jak przy Burnoucie, Tekkenie, PESie, Tony Hawku :D ) a co dopiero na keybordzie- bez analoga nie podchodź bo roztrzaskasz sprzęt do pisania :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze to na Torrencie może być równie dobrze wczesna beta jak zwykle ;p

Po drugie to IGN też nie ma recenzji.

Po trzecie to Gamerankigs mówi, że grę zrecezowała tylko jedna strona (dała 8 swoją drogą), niestety z tego co mówi ankieta to ponad 80% userwów GR uznało, że owy serwi ssie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szataniści wydali od razu trójkę na PC, a chciałbym zacząć od "jedynki" - w playu była ostatnio fajna sprzedaż DMC1 na plejaka za ok. 6 dych :) Trzeba będzie zapolować... a co do sterowania - zależy, do czego człowiek się przyzwyczai, ja przeszedłem MGS2 na klawiaturze i po początkowym strumieniu bluzgów na sterowanie potem już nie zwracałem na to uwagi :D Podobna sytuacja miała miejsce, gdy zacząłem na PS2 grać w Killzone :shock:

ALe trójka to akurat prequel, wiec nie jest tak źle. Apropo nowych rzeczy w SE, po Vergil jest strasznie mocny, ma wszystkie bronie i ciosy których używał jako boss i może się w dowolnej chwili miedzy nimi przełączac. Tylko bieda, ze chodzi po tych samych lokacjach co Dante i nie ma własnych cutscenek oprócz początkowej :evil: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lisie. Fabuła nie jest najwazniejsza w gatunku japońskich slasherów. Kamera IMO spisuję się znakomicie i jest zawieszona w określonych miejscach każdej lokacji tak, że prawie zawsze pokazuje Danteusza i jego wrogów.

Może i ważna nie jest ale mnie skręca owa kiczowatość, nawaet biorąc pod uwagę japońskie normy normalności ;)

Pisząc o kamerze miałem na myśli część I i II, szczególnie sequel jest momentami tragiczny, widzisz jakies dachy, kopułki i ściany zamiast właściwej walki.

chyba graliśmy w różne gry, bo DMC jest przepełnione widowiskowością i akcjami rodem z azjatyckich filmów akcji. Gra wśrod j-slasherów nie ma sobie równych

No nie ma równych i muszę przyznać że mi równiez miło się grało ale nie uważam po prostu tej serii za coś naprawde niezwykłego. Pozatym walka z niektórymi przeciwnikami jest bardzo monotomna bo sprowadza się do używania ciągle tych samych kombinacji. Ech, szkoda że nie grałeś pewnie w NINJA GAIDEN :wink: Tak czy siak uważam DMC za gry dobre ale widziałem lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze to na Torrencie może być równie dobrze wczesna beta jak zwykle ;p

Po drugie to IGN też nie ma recenzji.

Po trzecie to Gamerankigs mówi, że grę zrecezowała tylko jedna strona (dała 8 swoją drogą), niestety z tego co mówi ankieta to ponad 80% userwów GR uznało, że owy serwi ssie.

ale co nie wierzysz mi że grałem czy co ? :roll:

szkoda że nie grałeś pewnie w NINJA GAIDEN

grałem przez moment jak miałem jeszcze X'a. Podobno ta gre jest w stanie przejść na Ninja Master tylko 500 osób na świecie :shock: ...ale to pewnie bzdura

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bez pada nie ma najmniejszego sensu zabierać się do tej gry, no chyba że ktoś ma takie paluchy jak panie w Ghost In The Shell :D

Można rzec, że dostaniemy najlepszą część z całej trylogii Dantego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno ta gre jest w stanie przejść na Ninja Master tylko 500 osób na świecie :shock: ...ale to pewnie bzdura

offtop : dokładnie rzecz ujmując to ponad 1000 8) z tego 3 Polaków [w Europie wymiatamy]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po kolei.

Słaba grafa ? Podłącz kompa pod TV, a będziesz miał to samo co na PS 2 (ja tak zrobiłem).

Tnie ? Mam Athlona 2500+ 1,8 GhZ 512 RAM, Radeon 9600 128 MB i gra chodzi bardzo płynnie.

Sterowanie ? No przepraszam bardzo, ale to jest gra konsolowa, więc chyba zrozumiałe, że pad jest do niej obowiązkowy (imo, klawiatura nadaje się tylko do FPSów, a na moim Logitechu Dual Action tnie się w DMC 3 wyśmienicie) !

Jedyna wada którą znalazłem, to że, w niektórych miejscach (zawsze tych samych, wygląda to jakby Dante wlazł na skrypt który aktywuje klatkowanie ;)) gra potrafi bez sensu przycinać.

Dlaczego bez sensu ? Bo nie ma tam absolutnie nic takiego, co mogłoby nadwyrężyć kartę graficzną.

Ot tak idę sobie po planszy i nagle FPS leci na łeb na szyję. Ale domyślam się, że to błąd w konwersji (podobnie było z KOTORem 1) i niedługo wyjdzie na to stosowny patch.

Ogółem, nie marudzić, grać, bo to jedna z najlepszych gier na PS 2 w końcu dostępna również na PC (a PS 2 i tak kiedyś kupię, żeby zaliczyć dwie poprzednie części ;)) !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja tam nie widzę problemu ze sterowaniem. Oczywiście na początku to kompletny szok jak się w tym połapać, ale w miarę grania wszystko wychodzi idealnie tj. pasek combosów na maxymalnym poziomie.

Przecież co za problem grając swordmasterem kleić fajowe combosy.

Nie tak trudno wcisnąć najpierw (L) (podrzucenie przeciwnika), potem postrzelać trochę w niego (I), potem wyskoczyć (K), zrobić ładne kombo w powietrzu (4xL) i jeszcze przy ziemi dobić uderzeniem (J), a jak będzie leżał to ewentualnie dobić strzelaniem :)

Może wyglądać skomplikowanie, ale potem wchodzi w nawyk i wszystko wygląda piknie :)

Dlatego protestuję i mówię, że klawka nadaje się do tej gry znakomicie, wystarczy tylko się wczuć i potem wszystko wychodzi świetnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego protestuję i mówię, że klawka nadaje się do tej gry znakomicie, wystarczy tylko się wczuć i potem wszystko wychodzi świetnie.

Zapomniałeś o jednym, ograniczeniu do 3 wciśniętych klawiszy naraz :evil:. I spróbuj teraz jednocześnie skakać/robić uniki (1 klawisz), siekać wroga(1-2 jeżeli grasz swordmasterem), strzelać do niego (1 klawisz), cały czas go namierać (1 klawisz) i iść na ukos (2 klawisze, a na padzie mamy gałeczki ;) ), a jak jeszcze zechce ci się zmienić broń...

Razem ponad 7 klawiszy, pikanie i odmówienie przez klawiaturę posłuszeństwa gwarantowane (niby są jakieś klawki, pozwalające wcisnać naraz np. 5 klawiszy, ale za taką cenę można mieć również bardzo dobrego pada).

Pozatym, klawiatura jest znacznie mniej intuicyjna, wystarczy, że przez przypadek posuniesz lewą ręke trochę w lewo, a już będziesz naciskał nie to co trzeba.

Od takiej gry bolą ręce i jest znacznie mniej wygodnie, niż na padzie, w których wszystko bardzo prosto i przyjemnie obsługuje się jedynie kciukami i palcami wskazującymi (L1, R1, itd...).

Szczerze mówiąc, ja też na początku myślałem, że w takie gry da się dobrze grać na klawiaturze, nawet przeszedłem w ten sposób Onimushe, ale po przesiadce na pada, odczułem co to znaczy komfortowa gra i teraz nie dam się już przekonać do grania w konsolówki na keybordzie.

PS. Czy ktoś jeszcze problem, który opisałem w poprzednim poście ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie no ja nie twierdzę, że klawka jest lepsza od pada, ale wcześniej były posty typu: "nie tykać bez pada", a to wg mnie jest zupełną nieprawdą.

Mi się całkiem fajnie klei ccombosy i to bez zbytniego pikania klawiaturą :) z początku było kiepsko, ale potem już spox. Wszystko wychodzi tak jak sobie to wymyślę i 3 klawisze mimo wszystko nie stanowią przeszkody.

A co do problemu z fpsami.. Znaczy tam chyba 24-25 klatek nie można nazwać problemem, ale:

mam podobny sprzęt do twojego A2500+, Radeon 9600PRO 128, 1GB ramu i faktycznie czasem gra działa pięknie, a czasem musi troszkę obniżyć fpsy. Szczególnie widoczne jest to podczas walki z potworami. Jeżleli się wszystkie wybije to animacja wzrasta do na pewno 30fps+, a parę sekund po tym wraca do "normy" tj 24,25.

Czyli prawdopodobnie taka konwersja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Seria Devil My Cry to było coś co zawsze chciałem ujrzeć na PC, ale gdy zobaczyłem część 3 to mi chyba przeszło :( Grę widziałem w wersji na PS 2 w Empiku i oto moje spostrzeżenia :

- fatalna praca kamey

- brzydka grafika (aczkolwiek to w wersji na PC można poprawić)

- gra jest poprostu obleśna :-& : akurat ten fragment który widziałem wyglądał jakby był rozrgrywany w wnętrznościach jakiegoś potwora :-& yuck!!!! obrzydlistwo :-&

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Seria Devil My Cry to było coś co zawsze chciałem ujrzeć na PC, ale gdy zobaczyłem część 3 to mi chyba przeszło :( Grę widziałem w wersji na PS 2 w Empiku i oto moje spostrzeżenia :

- fatalna praca kamey

>>>>> Tutaj prawie nie ma pracy kamery ! Ponieważ zmieniają się kadry jak w serii Resident Evil ! Imo jest to bardzo dobre rozwiązanie.

- brzydka grafika (aczkolwiek to w wersji na PC można poprawić)

>>>>> Jeżeli DMC 3 ma dla ciebie brzydką grafikę, to ja już nie jaka gra ma ładną (zwróc też uwagę, że PS 2 ma już swoje lata)...

- gra jest poprostu obleśna :-& : akurat ten fragment który widziałem wyglądał jakby był rozrgrywany w wnętrznościach jakiegoś potwora :-& yuck!!!! obrzydlistwo :-&

>>>>> A tego już w ogóle nie rozumiem. Ja nie widzę w tej grze nic obleśnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>>> Tutaj prawie nie ma pracy kamery ! Ponieważ zmieniają się kadry jak w serii Resident Evil ! Imo jest to bardzo dobre rozwiązanie.

LOL, Residenty (przynajmniej te stare, znane graczom pecetowym) miały prerenderowane tła, więc kamera siłą rzeczy zawsze była statyczna. Tutaj masz wszystko w 3D, więc kamera automatycznie ustawia się tak, by jak najlepiej pokazać Dantego i jego najbliższe otoczenie (co czasem średnio wychodzi, ale to już inna para kaloszy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>>> Tutaj prawie nie ma pracy kamery ! Ponieważ zmieniają się kadry jak w serii Resident Evil ! Imo jest to bardzo dobre rozwiązanie.

LOL, Residenty (przynajmniej te stare, znane graczom pecetowym) miały prerenderowane tła, więc kamera siłą rzeczy zawsze była statyczna. Tutaj masz wszystko w 3D, więc kamera automatycznie ustawia się tak, by jak najlepiej pokazać Dantego i jego najbliższe otoczenie (co czasem średnio wychodzi, ale to już inna para kaloszy).

Chodziło mi to, że w przeciwieństwie do np. Tomb Raidera (mam na myśli części 1-5, w Legends jeszcze nie grałem, więc nie wiem jak tam wygląda sytuacja) kamera nie podąża non-stop za plecami Dantego, ale często ustawia się np. w rogu danego pomieszczenia. Najbardziej przypomina to tak przez wszystkich przeklinane rozwiązanie z Legacy of Kain:Defiance, które imo na klawiaturze rzeczywiście może sprawiać problemy, ale na padzie jest znacznie wygodniejsze (i efektowniejsze, co widać w czasie walk) od standardowego "zza pleców" (zaznaczam, że to tylko moje subiektywne odczucia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(a PS 2 i tak kiedyś kupię, żeby zaliczyć dwie poprzednie części ;)) !

Drugą część możesz sobie odpuścić. Ta gra jest tak zła jak o niej mówią i nic nie stracisz jak nie zagrasz, bo to nawet fabuły nie ma :| Aczkolwiek są fajni bossowie (nawet), ale są strasznie łatwi :/

Za to jest coś takiego jak God Of War przy, którym bawiłęm się o wiele lepiej niż przy każdej części DMC razem wziętej!! (zajawka drugiej części http://www.gametrailers.com/player.php?id=...mov&pl=game ). Może nie ma tam bishonena jakim jest Dante, ale jest Kratos - największy bad madafaka i rzeźnik w historii elektronicznej rozrywki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przy każdej części DMC razem wziętej!!

To zdanie nie ma sensu :lol: .

A o God of War słyszałem, widziałem i szczękę z ziemi zbierałem ;). Jak tylko kupię PS 2, popykam w to. Ale dla mnie Kratos nie przebije Dantego. Dante ma fajny, taki "coolerski" styl (dużo się popisuje, wygłasza złośliwe komentarze itd. ;)) co sprawia, że można go od razu polubić. A Kratos to taki typowy kawał skurczybyka. No, ale zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zdanie nie ma sensu :lol:

a się czepiasz :P

Ale dla mnie Kratos nie przebije Dantego. Dante ma fajny, taki "coolerski" styl (dużo się popisuje, wygłasza złośliwe komentarze itd. ;)) co sprawia, że można go od razu polubić. A Kratos to taki typowy kawał skurczybyka. No, ale zobaczymy.

no Dante jest fajny, ale tylko w trzeciej części. W jedynce już nie grał takiego kozaka, a w dwójce to już wogóle. Już myślałem, że postać Luci (DMC2) przynesie ze sobą jakiś powiew świerzości, ale kobita okazała się jeszcze bardziej sztywna :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×