Jump to content
RoZy

Civilization (seria)

Recommended Posts

Fajna? Cały czas? IMO rozwijanie się jest samo w sobie ciekawe... Wszystko zależy, jaką masz strategię rozwijania. Ekspansja szybka? A może rozwój naukowy?

BTW: Jeśli narzekacie na brak handlu, to kup Colonization. Tam jest przede wszystkim handel. I ostro zmieniona mechanika gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za odpowiedzi :) A tutaj kilka moich:

Tak to jest jak się gra na najniższym poziomie trudności, gdzie to komputer ma dużo wolniejsze tempo rozwoju od gracza. Jak się gra na sensownym poziomie, nie ma już takiej fory. Kpina najwyżej z twojego asekuranctwa i grania na izimodo

Hmm, wybrałem poziom trudności Książę - jak już mówiłem, jestem początkujący i raczej nie chciałem rzucać się na głęboką wodę :) Na przyszłość będę wiedział, aby wybrać wyższy poziom trudności.

Bo Civ jest grą STRATEGICZNĄ, a nie TAKTYCZNĄ. Od gracza zależy dobór sił i miejsca walki, a nie kierowanie pięcioma chłopa z lewej flanki pułku. I można tu bardzo wiele, choć nie tak efekciarskio jak w Total War.

No właśnie chyba za bardzo porównuję Civ5 z tą serią, która jest według mnie świetna. Wiele aspektów brakuje mi w nowej Cywilizacji i to chyba stąd się biorą jakiekolwiek moje uwagi.

Chyba jednak nie grałeś tak wiele, albo Civ 5 tak gigantyczne zmiany wprowadził

Czyli nie grałeś w Civ5? Szkoda, może mógłbyś coś poradzić. Po prostu grając zauważyłem, że wymienione wyżej rzeczy są jakby... zbyt słabo rozwinięte.

Jest to raczej normalne, że miasto które się broni, a następnie zostanie podbite, nie jest w najlepszym stanie. Niczym nadzwyczajnym w historii nie było też palenie kluczowych zabudowań przez wycofującego się wroga. Miasta opłaca się jak najbardziej podbijać, bo jak już je rozwiniesz, to da ono sporą przewagę. Że nie wspomnę o złożach surowców znajdujących się w zasięgu.

Znaczy wiadomo, że imperium w czasie wojny opiera się raczej na militariach, niż np. na rozwoju nowych technologii itd. Chodzi po prostu o to, że naprawdę miasta te były na oko z 3x słabiej rozwinięte od moich... Co po podbiciu ich sprawiało, że musiałem poświęcać pewne jednostki do nadrobienia ogromnych strat/zaległości...

A co do łączenia armii w jedną większą, to jednostki są umowne i naprawdę oznaczają tysięczne armie. Teraz zastanów się czy jak masz na danym polu tysiąc żołnierzy, to możesz dołożyć kolejny tysiąc i kolejny i nadal zachować pełną operacyjność (zwłaszcza jak będą musieli wejść sobie na barana, aby się pomieścić ).

Tak, zdaję sobie sprawę, że jednostki są umowne. Co do wielkości jednostek - hmm, tu może się źle wyraziłem, ew. Ty mnie źle zrozumiałeś. Tu nie chodzi o dokładanie jednostek, do stworzenia jakiś niewyobrażalnych armii. Każda miałaby swoje ograniczenia. Świetnie jest to rozwiązane w serii Total War - jeśli grałeś, to pewnie wiesz o co mi chodzi.

Co do jednostek morskich (tak samo zresztą z lotnictwem) to supremacja na morzu (czy w powietrzu) daje ogromne możliwości. Dziwię się, że stwierdzasz iż produkcja statków jest bezsensowna skoro na samym początku napisałeś iż jesteś w tym gatunku nowy i tym samym nie masz doświadczenia ani nie znasz żadnych taktyk.

Tak jestem nowy. Ale po prostu grając do tej pory nie zauważyłem jakiś ogromnych korzyści z tego płynących, poza tymi, że mam możliwość rozwiania mgły... Jako jednostka bojowa, ta morska jest do bani, ta lotnicza - sprawdza się tylko pod samiuteńki koniec...

Drogi = szybsze przemieszczanie się = ogromny wzrost możliwości taktycznych

Hmm, jakich możliwości taktycznych? Pytam poważnie, bez żadnych podtekstów.

Cuda, tutaj wszystko zależy od konkretnych przypadków, ale niejeden daje spore bonusy i naprawdę opłaca się je budować.

Wiesz, w czasie rozgrywki opłacało mi się wybudować max. 2-3 cuda. Jak na tak sporą ilość tur (i ilość poświęconego czasu i korzyści płynących z ich wybudowania) według mnie ich budowa jest średnio opłacalna... Niektóre są niezłe, niektóre kompletnie bzdetne.

Miasta jak najbardziej da się profilować, w sensie że w jednym postawisz infrastrukturę wspierającą produkcję piechoty, a w innym marynarki. Zagospodarowanie obszaru wokół miasta zależy zaś przede wszystkim od typu pól. Miasto w górach oraz miasto na równinie będą miały zupełnie inne właściwości. Że nie wspomnę o strategicznych różnicach między miastem w centrum kontynentu a miastem nadmorskim.

Czy ja wiem? Owszem, da się profilować, ale czy to naprawdę daje jakieś większe efekty? Jak dla mnie jest to znikome. Poza tym, mówisz że miasto w górach,a miasto nadmorskie się zupełnie różnią. Osobiście nie wiem w czym - poza tym, że w jednym mam możliwość zbudowania kopalni, a w drugim np. latarni... (pomijam dostęp do rzek i jezior).

Ogólnie uważam, że próbujesz czepiać się na siłę. Większość graczy zaczynających swoją przygodę z Cywilizacją czy innymi grami tego typu jest trochę zagubiona i potrzebuje czasu, aby zrozumieć mechanizmy rządzące rozgrywką. Pograj trochę, przyzwyczaj się, a zmienisz zdanie co do większości punktów, które ci nie pasują. A jeżeli nie, to znaczy że to po prostu nie jest gra dla ciebie.

Jak sam podałem - jestem początkujący. A więc postarałem się podzielić moimi spostrzeżeniami jako tak naprawdę newbie. Nigdzie nie powiedziałem, że Civ5 jest grą złą, po prostu niektóre rzeczy są w niej... dziwne. Dlatego też od razu napisałem, aby mnie w odpowiednich momentach poprawiać i radzić, jeśli coś robię źle. Jeśli odebrałeś to jako czepialstwo na siłę, to sry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, zdaję sobie sprawę, że jednostki są umowne. Co do wielkości jednostek - hmm, tu może się źle wyraziłem, ew. Ty mnie źle zrozumiałeś. Tu nie chodzi o dokładanie jednostek, do stworzenia jakiś niewyobrażalnych armii. Każda miałaby swoje ograniczenia. Świetnie jest to rozwiązane w serii Total War - jeśli grałeś, to pewnie wiesz o co mi chodzi.

Niestety drogi kolego, ale Civilization, to nie jest to samo, co seria Total War. Oczywiście obie są strategiami turowymi (pomijam bitwy w czasie rzeczywistym w przypadku drugiego tytułu), lecz Civilization traktuje walkę, jako hmm... powiedzmy, że nie jest tu ona na pierwszym miejscu i autorzy w żadnej z jej pięciu odsłon nie skupiają się na niej w takim stopniu, w jakim Creative Assembly robi to ze swoim flagowym produktem.

Civilization ma swój styl i pomimo, że stoi niżej w mojej hierarchii strategii, to cenię tę serię za swój odwieczny klimat i dosyć często przejawiający się "Syndrom Jeszcze Jednej Tury" :tongue: .

Edited by Bethezer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówisz tylko o Civ5? Hmm... Cóż, myślę, że mogę mimo to odpowiedzieć.

Hmm, jakich możliwości taktycznych? Pytam poważnie, bez żadnych podtekstów.

Szybszy ruch. Wszystkich twoich jednostek. Dzięki temu coś, co zajęłoby kilkanaście tur zajmie teraz kilka. To jest różnica.

Znaczy wiadomo, że imperium w czasie wojny opiera się raczej na militariach, niż np. na rozwoju nowych technologii itd. Chodzi po prostu o to, że naprawdę miasta te były na oko z 3x słabiej rozwinięte od moich... Co po podbiciu ich sprawiało, że musiałem poświęcać pewne jednostki do nadrobienia ogromnych strat/zaległości...

Może to kwestia... gry komputera? Ja też nie wymiatam w Civ i gram na niższych poziomach trudności... I też często miałem sytuację, że miasto było daleko w tyle. I nie wiedziałem, czy to kwestia poziomu trudności, czy mojego "speeda" technologicznego.

Czy ja wiem? Owszem, da się profilować, ale czy to naprawdę daje jakieś większe efekty? Jak dla mnie jest to znikome. Poza tym, mówisz że miasto w górach,a miasto nadmorskie się zupełnie różnią. Osobiście nie wiem w czym - poza tym, że w jednym mam możliwość zbudowania kopalni, a w drugim np. latarni... (pomijam dostęp do rzek i jezior).

Miasto w górach będzie mieć prawdopodobnie większą produkcję młotków, a nadmorskie - żywności. Poza tym - to od ciebie zależy, co i jak sprofilujesz. Np. zamiast tworzyć pełną infrastrukturę, zrobić jedno miasto tzw. koszarami, inne będzie służyło za instytut naukowy itp.

I tak trzeba się po prostu przyzwyczaić do mechaniki Civ4.

@Wuwu1978:

Staraj się nie robić cytatów cytatów. W tym wypadku było to zupełnie niepotrzebne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1) przywódcy żyjący tysiące lat - no sry, to jest dla mnie głupie... Zaczynam w starożytności jako Waszyngton, potem przez średniowiecze, renesans aż do współczesności i przyszłości i dalej to Waszyngton dowodzi Imperium. Wiem, że to takie umowne, no ale głupio to wygląda, gdy w 1970r. pod granice mojego wypasionego imperium na koniu podjeżdża jakiś dumny przywódca Mongołów...

Przed kupnem gry dokładnie ten sam absurd mnie irytował, ale teraz mi to już zupełnie nie przeszkadza. Dodaje klimatu :P

Poza tym, weź pod uwagę że pojedyńcza tura trwa kilkanaście- kilkadziesiąt lat, i gdyby w grze umieszczono losowych przywódców, to co turę musieliby się zmieniać...

"2) no właśnie, co do tych Mongołów - jak to jest, że ja opracowuje np. teorię rozszczepienia atomu w czasach współczesnych, a niektórzy moi sąsiedzi nadal drałują na koniach? Że już o tym, że ja posiadam czołgi i piechotę zmechanizowaną, a ktoś mnie tam atakuje halabardami i to w dodatku, jest w stanie zadać stosunkowo spore obrażenia czołgom? Kpina..."

A to akurat bardzo dziwne, bo u mnie komp technologicznie rozwija się szybko i ledwo mu dorównuję :P

"3) Mapka. Jak to jest, że dosłownie na kilkudziesięciu sąsiadujących polach znajdują się Waszyngton, Nowy Jork, Warszawa, Sparta, Wiedeń? No lol..."

Jak chcesz geografii Ziemi, to sięgnij po serię Europa Universalis - to jest Civilization ;)

"4) poza tym przejmowane miasta - bezsens. Jeśli przejmuje jakieś miasto/a, to są one tak niesamowicie zacofane, że masakra. Tak jak pierwszy punkt - w danym mieście produkuje już czołgi, artylerie itd., a w drugim, które ostatnio podbiłem - muszę budować spichlerz, bo jest 100 lat za murzynami. Przez co takie zacofane miasto powoduje, że wolniej się rozwijam, bo muszę mu budować jakieś żałosne farmy. Wniosek - nie opłaca się nic podbijać..."

Nie opłaca się nic podbijać! W mojej aktualnej rozgrywce Persją u progu średniowiecza byłem tragicznie słabym, zacofanym państewkiem, a potęgą się stałem dopiero po serii podbojów* i 3- krotnemu powiększeniu obszaru kraju :P Podbój bogatych ziem to najszybsza i najefektowniejsza droga do hegemonii w dłuższej perspektywie czasowej.

Jak już po tych kilkunastu- kilkudziesięciu turach odbudujesz co trzeba w zdobytym mieście, to już masz czysty zysk w złocie, nauce i dodatkowe miasto produkcyjne.

*- Tzn. byłem tragicznie słabym państewkiem, ale wykorzystałem 100% kiepskiej produkcji i złota na stworzenie armii, którą podbiłem słabszych MILITARNIE sąsiadów..

"6) dyplomacja jest na żałośnie słabym poziomie - polega tylko na pokoju lub wojnie, ew. otwieraniu granic i czasem jakimś kontrakcie naukowym... Handel prawie nie istnieje, a już na pewno nie jest opłacalny. To samo ustroje - są chyba tylko umowne, a na grę nie mają prawie żadnego wpływu. Tak samo rozwijanie jednostek morskich - bezsensowne."

Handel nie jest opłacalny!

Za 1 zbędną sztukę surowca luksusowego możesz wycyganić od kompa 8-9 sztuk złota na turę bez problemu.

Gdy grałem USA pod zwycięstwo technologicznie, szybko bym zbankrutował gdyby nie mnóstwo umów handlowych za złoto. Często stanowią one istotną część dochodów.

Poza tym, możesz wymienić swój nadmiarowy luksus za luksus innej cywilizacji- co ci zwiększa zadowolenie. Gdy innym razem grałem Chinami, byłem hegemonem mającym problemy nie z pieniędzmi lecz z zadowoleniem ludu. Ratowały mnie umowy handlowe i import surowców luksusowych.

Poza tym, w serii Total War dyplomacja też najlepsza nie jest ;)

"7) Budowanie dróg, kolei - marnowane złota. "

Oczywiście, wiesz że gdy połączysz drogą miasto ze stolicą to tworzony jest szlak handlowy (to co innego niż handel między cywilizacjami) który daje ci złoto w zależności od populacji miasta?

I że w późniejszym etapie gry zyski z dróg 2-3 razy przewyższają koszta? :tongue:

Oczywiście, wiesz że gdy połączysz koleją miasto ze stolicą to miasto dostaje premię +50% do produkcji (kosmos!)?

"Cuda - czekasz 50 tur, a efekt znikomy. "

Jak zaczniesz budowę cudu w jakiejś dziurze to faktycznie 50 tur będziesz czekał :) Jak zaczniesz budowę w mieście z rozwiniętą produkcją, bonusami do budowy budynków i cudów, lub zaangażujesz Wielkiego Inżyniera- budowa trwa kilkanaście- 30 tur.

A zyski z niektórych cudów potrafią być spore, oczywiście dla konkretnej strategii.

Stonehenge +8 do kultury w początkowej fazie gry, o wiele szybsze zdobywanie ustrojów i rozszerzanie granic (zawsze buduję)

Chichen Itza- o 50% dłuższe złote ery; cóż, moim zdaniem każda dodatkowa tura złotej ery jest na wagę...złota ;)

Wielki Mur- spowolnienie wrogich jednostek na twoim terenie o 1 pole; zagrożenie inwazją praktycznie przestaje istnieć

Big Ben- zmniejszenie kosztu zakupów w miastach o 25%, to oszczędność setek i tysięcy sztuk złota

Notre Dame, Wieża Eiffla- zwiększają zadowolenie...każdy punkt jest na wagę złota, zwłaszcza gdy masz wielkie państwo

Wielka Biblioteka, Wyrocznia- odpowiednio darmowa technologia i ustrój, na multi to po prostu kosmos i miażdżąca przewaga

Chrystus Zbawiciel- bezcenny cud dla państw kulturalnych

"Poza tym nie można obrać jakiejś większej strategi dla poszczególnych miast - czy dany obszar ma być bardziej rolniczy czy może bardziej militarny - wszystko jednakowe. Wprawdzie można skupić się np. na złocie, ale to i tak nie ma wpływu na rozwój. W podbitych miastach to już w ogólnie da się nic budować, bo przez fakt, że są słabo rozwinięte, to długość budowania czy rozwijania jakiejś jednostki jest bezsensu. "

Jak to nie?

Budujesz miasto wśród wzgórz i np. złóż żelaza, ładujesz w produkcję i specjalistów- będzie rządziło w produkcji. Dobudujesz kuźnie, koszary, zbrojownię- masz bazę militarną.

Zakładasz miasta na równinach, budujesz farmy i placówki handlowe, targi- będziesz miał dojarkę do złota.

W podbitych miastach nie da się nic zbudować...Człowieku, jak zdobywasz miasto to podeślij pod nie robotników, nabuduj ulepszeń na polach, zbuduj sąd żeby mieć z głowy niezadowolenie, zbuduj/ kup podstawowe budynki, pogrzeb w zatrudnieniu obywateli i miasto jest praktycznie gotowe do produkcji.

Czasem mam tak, że po kilkudziesięciu turach zdobyte niegdyś miasto przebija moją stolicę w złocie/ produkcji...Jak grałem USA i podbiłem rzymskie, niepozorne miasteczko, to tak mi się rozwinęło ładnie że pod koniec gry miało większą populację, produkcję, złoto i naukę od stolicy :P Aż je hamowałem w rozwoju, bo to głupio wyglądało, jakieś podbite miasto Cumae na równince, które przebija stolicę imperium i miasta mające 0 100 tur dłuższą historię :F

"Znaczy wiadomo, że imperium w czasie wojny opiera się raczej na militariach, niż np. na rozwoju nowych technologii itd. Chodzi po prostu o to, że naprawdę miasta te były na oko z 3x słabiej rozwinięte od moich... Co po podbiciu ich sprawiało, że musiałem poświęcać pewne jednostki do nadrobienia ogromnych strat/zaległości..."

Przy odrobinie wprawy da się szybko nadrobić zaległości w miastach :)

"Tak jestem nowy. Ale po prostu grając do tej pory nie zauważyłem jakiś ogromnych korzyści z tego płynących, poza tymi, że mam możliwość rozwiania mgły... Jako jednostka bojowa, ta morska jest do bani, ta lotnicza - sprawdza się tylko pod samiuteńki koniec..."

Zakładam, że gdy planujesz desant przez morze to pakujesz jednostki na transportowce i wio przez środek morza, a okręty wroga koszą bezbronne transportowce? ;) To się nazywa panowanie na morzu, budujesz okręty żebyś mógł w spokoju przerzucić wojsko przez ocean ;)

"Wiesz, w czasie rozgrywki opłacało mi się wybudować max. 2-3 cuda. Jak na tak sporą ilość tur (i ilość poświęconego czasu i korzyści płynących z ich wybudowania) według mnie ich budowa jest średnio opłacalna... Niektóre są niezłe, niektóre kompletnie bzdetne."

"Czy ja wiem? Owszem, da się profilować, ale czy to naprawdę daje jakieś większe efekty? Jak dla mnie jest to znikome. Poza tym, mówisz że miasto w górach,a miasto nadmorskie się zupełnie różnią. Osobiście nie wiem w czym - poza tym, że w jednym mam możliwość zbudowania kopalni, a w drugim np. latarni... (pomijam dostęp do rzek i jezior)."

Z miasta założonego na gołej równinie nijak nie zrobisz centrum produkcyjnego. Za to jedzonko i pieniądze będą rosły.

( To wprawdzie oczywista oczywistość, ale ja zdałem sobie z tego sprawę dopiero w trzeciej rozgrywce :P więc na wszelki wypadek: wiesz że możesz przydzielić obywateli do konkretnych pól miejskich przy pomocy prztyczka w ekranie miasta? :tongue: )

Edited by KamcioKowal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżam temat :) I prośba- mógłby mi ktoś napisać kilka porad? Bo w tym gatunku i ogólnie w Cywilizacji jestem zielony, ale skusiłem się na 5 bo ...hmm bo po prostu chciałem spróbować czegoś nowego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porad nie mam, bo od niedawna gram w IV i nie wiem, czym dokładnie się różnią, bo nie miałem okazji grać w V. Może taka uniwersalna: buduj w mieście rzeczy, które są "podstawowe" np. port, mury, spichlerz. Jeśli dochodzi coś nowego, poczekaj, aż wszystko "stare" zostanie wybudowane. Te "stare" rzeczy mogą przyspieszyć budowę kolejnych rzeczy, dać bonusy do obrony/ataku, itp. Podobnie z technologiami.

Chcę też zadać własne pytanie. Kupiłem Cywilizację w kolekcji Premium Games. Niby kompletna, ale brakuje dodatku Kolonizacja. Czy ten dodatek zmienia rozgrywkę, czyni ją ciekawszą, czy może trudniejszą? Czy jest sens i dobry powód by kupować ten dodatek, jeśli nie opanowało się poprzednich (Warlords i Beyond the Sword był w komplecie)? Prosiłbym dodatkowo o szczerą opinię na temat Kolonizacji. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sid Meier's Colonization, to samodzielny dodatek na silniku Civilization IV. Skupia się on na podboju dzisiejszych Ameryk, a ówczesnego Nowego Świata. Wszystko jest bardzo podobne do "czwórki", ale rozgrywa się na mniejszą skalę. Mamy na przykład tylko cztery frakcje do wyboru: Anglicy, Francuzi, Hiszpanie, Holendrzy i jakby wycinek terenu z podstawki.

Ogólnie gra się całkiem przyjemnie w tą strategię ekonomiczną, a w Pomarańczowej Kolekcji Klasyki jest do kupienia za bodajże 20 zł.

P.S. Nie wiem, czy forumowicze się orientują, ale istnieją darmowe odpowiedniki (zrobione na licencji GPL) Civilization i Colonization:

- FreeCol - The Colonization Of America

http://www.freecol.org/

- FreeCiv

http://freeciv.wikia.com/wiki/Main_Page

Edited by Wuwu1978

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardziej mi chodziło o wrażenia z gry, czy jest trudniejsza/łatwiejsza od podstawy, czy warto wydać te 20-25 złotych, itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Zamierzam kupić Civilization V GOTY, a czekając na premierę mam kilka pytań:

- Ile lat trwa tura?

- Gra sporo ludzi w internecie?

- Jest jeszcze dużo bugów?

- Szybko awansuje się technologicznie?

- Jest jakiś sensowny samouczek?

Edited by matusiak97

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam was. Mam jedno pytanie związane z serią Civilization. W ofercie Cenegi (Premium Games) można kupić Civ IV + dodatki do niej lub "surowe" Civ V. Chciałbym się zaznajomić z serią (do tej pory nie grałem) i nie wiem co wybrać. Która część wg was jest lepsza, daje więcej przyjemności z grania i wymyślania oraz stosowania swoich strategii? Nie chodzi mi o sam wygląd i grafikę, ale grywalność. Byłbym wdzięczny za opinię. :)

(Jeśli ktoś tak poradzi, może być i Civ III. ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda z nich jest na swój sposób dobra i przy każdej będziesz się dobrze bawił (o ile lubisz strategiczne gry turowe). Tylko jedno małe ostrzeżenie. Wszystkie części Civilization cierpią na "syndrom jeszcze jednej tury" :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio mam ochotę na bardziej stymulującą intelektualnie rozgrywkę i spędzam wolny czas przy piątce. Mam w związku z tym pytanie odnośnie nowego rozszerzenia do gry. Czy Gods & Kings będzie wydane w pudełku w Polsce czy można go kupić tylko na Steam. Przyznam, że 25euro to dosyć dużo jak na dodatek do gry, za którą zapłaciłem parę miesięcy temu ponad dwa razy mniej. ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepszą częścią z Civilization jest Civilization IV + dodatki

Jest dużo nacij jest też Polska (mod) dużo scenariuszy kilka przywódców na jeden kraj, dużo surowców , religia, szpiegostwo itd

Chwale Civilization za to że żeby wygrać nie trzeba pozabijać wszystkich, można wygrać np. za dotarcie na księżyc jako 1

Grałem w Civilization V jak był free weekend. Była fajna ale nie to co Civ 4

Mało nacij, 1 przywódca na kraj, brak religii, brak szpiegów, brak scenariuszy.

Civ 5 jedynie co ma lepsze od Civ IV to multiplayer i grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP:

Co się zmieni zapewne w ciągu kolejnych dodatków. :trollface:

Nie jestem ekspertem co prawda w kwestii Civ4... ba, nawet w poprzednie części nie grałem, ale... o ile Civ5 mnie intryguje, to to, co słyszałem o zmianach jako tako mi się nie podoba. W dodatku - nie było w podstawowej wersji religii? I co teraz? Trzeba mieć podstawkę, żeby grać w rozszerzenie? Bo jeśli tak, to chyba zaczekam na jakiś pakiet czy coś w tym guście, bo cywilizacje bez religii? Ain't my civilization.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już jesteśmy przy CIV 5 to fajna gra, ale jak zainstalować mod na dodanie nowej civilizacji (konkretnie Polskę ). Civ V mam orginała ale nie wiem jak to zainstalować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja do czynienia miałam jedynie z trójką. Grałam w nią dość dawno, ale pamiętam jeszcze jak kiedyś byłam nią zachwycona. Rządzenie całym państwem - to jest to! Zazwyczaj grałam po to by wygrać podbijając wszystkich. A teraz małe pytanie, dla tych co grali w czwórkę i piątkę - którą lepiej kupić?

Edited by Weasel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postanowiłem sobie zagrać w V część Cyliwizacji.

Według mnie jest podobnie jak z innymi nowymi grami Sida Meyera np. Railroad albo Pirates. Gra uległa uproszczeniu i skoncentrowano się na wygodzie grania. Brakuje wiele elementów jak religia czy narodowość ludzi co jest ponoć w dodatku.

Przez to gra się zrobiła schematyczna. Grając czasem odczuwam jakbym nie miał za wielkiego wpływu na grę, brakuje suwaków, tylko budowanie miast, zmiana technologii, ustroju. Troche brakuje elementów z 4.

Jednak gra stała się dużo przyjemniejsza, wygodne sterowanie sprawia że gra stała się mniej upierdliwa, zato stałą się bardziej monotonna.

Dobrym rozwiązaniem jest rzecz z jednostkami. W końcu jednostki kosztują więcej i nie jest już tak że na jednym polu atakuje mnie 30 jednostek, co było wkurzające mocno. Teraz jest kilka jednostek i bardziej liczy się główkowanie przy ataku i obronie. Ten element dopracowano.

Gra jest mocno grywalna mimo wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam osobiście uważam, że jedna jednostka na jedno pole to strzał w dziesiątkę. Teraz podczas wojny trzeba ostro główkować a nie tylko skupiać się na produkcji ;)

Jakie opinie o dodatku, ktoś grał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gra podstawka Civ 5 robi bardzo złe pierwsze wrażenie, ale później jest już lepeij, szczególnie jak się zagra na wyższych poziomach trudności. Mimo wszystko nie chce mi się już grać w 4 przez pewne rozwiązania które zobaczyłem w 5. To znaczy heksy i jedna jednostka na pole, i koszt jednostek, dzięki czemu 5 ma jakąś przewage nad poprzedniczką.

Co czytałem o dodatku to daje on same plusy do rozgrywki, jednak myślę że to już powino być w podstawce, i ponoć np. religia była już gotowa przy wyjściu podstawowej wersji, ale ją usunięto z niej, aby umieścić w dodatku. Troche kpina. I poczekam aż stanieje, bo 100 złotych nie warto według mnie wydawać na coś co i tak powinno być w podstawowej wersji gry. A już jak czytam że dodatek ulepsza AI to mnie szlak jaśnisty trafia, coś takiego powinno być w patchu a nie dodatku. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyjdzie Steam Sale, stanieje i dodatek. W czwórkę trochę grałem i nawet lubiłem, ale dopiero piątkę pokochałem całym sercem. Nie mogę się nagrać, jest absolutnie rewelacyjna, nawet bez religii - wyważona, przemyślana, ładna i wciągająca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Religia do szczęścia moim zdaniem nie jest aż tak bardzo potrzebna, ale dodaje grze klimatu, bo fajnie widać jak rozprzestrzeniają się religie na mapie świata, czyni to grę ciekawszą, i miało w 4 duży wpływ na dyplmoacje i było ciekawym jej elementem.

Inna nowośćz dodatku jak szpiegostwo w 4 mnie irytowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to jest temat o Endless Space? Nazwa tematu została niezmieniona, ale chyba to oczywiste, że ma służyć do dyskusji o serii Civilization?

EDIT: Zmieniłem nazwę tematu, żeby nie było już nieporozumień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...