Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Gra na gitarze

Recommended Posts

Chce kupić sobie gitarę akustyczno i nie wiem jakiej firmy kupić?

Ja tak jak MAGnet, polecam dozbierać i kupić coś solidniejszego, np. T. Burton Greengo ( całkiem zacna gitarka, mój sąsiad ma i ładnie brzmi ( gitara, nie sąsiad :P )...gdyby tylko na niej grał -.-' ).

A akustyka chcesz, bo ci się brzmienie podoba, czy czytałeś gdzieś że lepiej akustyk na start? Pytam z czystej ciekawości, bo to dosyć popularna teoria.

Jak masz kogoś, kto gra już na gitarze i mógłby co nieco potestować, to najlepiej byłoby pójść z nim do muzycznego i ograć parę gitar, zawsze jest bezpieczniej.

Ludziska! Już w Styczniu dołączę do zacnego grona posiadaczy gitary firmy Fernandez Fender.

Czy nowy, nowiusieński American Standard za ok. 3000zł ( 1000$ ) to dużo czy mało? Patrzyłem na guitarcenter.pl i tam były po ok. 4800zł, ale niewiem, może mają jakieś stare ceny...

- Jak jest z trzymaniem stroju w tych American Std.? Czytałem coś że w nowszych modelach są usprawnienia, i zastosowano stalowe(albo żelazne) elementy w mostku przez co gitara w miarę szybko się rozstraja, to prawda?

- Trumolo można używać do woli bez obawy o rozstrajanie? ( w końcu to Oridżinal Fender )

To chyba takie najpoważniejsze pytania na które odpowiedzi do końca nie znam...

Link to comment
Share on other sites

Ludziska! Już w Styczniu dołączę do zacnego grona posiadaczy gitary firmy Fernandez Fender.

Czy nowy, nowiusieński American Standard za ok. 3000zł ( 1000$ ) to dużo czy mało? Patrzyłem na guitarcenter.pl i tam były po ok. 4800zł, ale niewiem, może mają jakieś stare ceny...

Gratuluję :) Chociaż na Twoim miejscu brałbym jakąś sygnaturę Claptona czy cuś w ten deseń :wub:

1000$... Za 750? kupiłem American Std. z humbuckerem w nieprodukowanym już kolorze. Zazwyczaj Straty z 3 singlami są w porównaniu z Fatstratami stosunkowo tanie. No tak więc może lepiej jeszcze poszukać :P Albo jeszcze rozważyć wybór :wub:

- Jak jest z trzymaniem stroju w tych American Std.? Czytałem coś że w nowszych modelach są usprawnienia, i zastosowano stalowe(albo żelazne) elementy w mostku przez co gitara w miarę szybko się rozstraja, to prawda?

Wszystko solidnie trzyma. Najwyżej po ostrym bendingu puszcza lekko struna G.

- Trumolo można używać do woli bez obawy o rozstrajanie? ( w końcu to Oridżinal Fender )

Ja go z reguły nie używam. Trochę rozstraja i do wahania przydałyby się blokowane klucze.

Link to comment
Share on other sites

Gratuluję :) Chociaż na Twoim miejscu brałbym jakąś sygnaturę Claptona czy cuś w ten deseń :wub:

Problem jest taki, że gitarę kupi mi tata jak pojedzie do stanów, a będzie tylko w trzech miastach, a tylko w dwóch jest Guitar Center. Claptona jakbym chciał, to musiałbym używanego, bo limit mam ok. 1100$. Takiego co by mnie interesował ( przystawki Noiseless, w miarę nowy rocznik ) znalazłem na ebayu, ale jest on w niejakim Metro DC - nie mam pojęcia gdzie to jest, no i aukcja kończy się 6 grudnia, a ja mówię o styczniu. Za 1050$ jest gitarka, klasyczny twardy Fenderowy case + pasek i te wszystkie standardowe freebies jakie daje się przy gitarkach. Rocznik 2007. Ale tak jak piszę - Ebay, więc musiałbym kupić już teraz. Ale gitarkę trzeba ograć i te sprawy, a tak to kiszka.

W Guitar Centerach są Claptony, ale przeważnie Lace Sensory z końcówki lat 80. i całych 90. - niestety nie tam, gdzie będzie mój ojciec. Dlatego odpuściłem sobie tą sygnaturkę, a alternatywy jakoś nie widzę - tylko sygnatura Claptona ma ten bajer, że kręcąc potencjometrami "Tone" zyskujesz Claptonowy przester - dlatego bardzo zależało mi na tej gitarce. Zawsze wydawało mi się, że każdy Amerykański Strat to gitara z najwyższej półki, dlatego Am. Std., zwłaszcza że czytałem opinie że nic więcej normalny śmiertelnik od gitary wymagać nie może, bo gra tak jak należy.

Wszystko solidnie trzyma. Najwyżej po ostrym bendingu puszcza lekko struna G.

ARGH! Struna G, jak ja jej nie nawidzę. Niewiem dlaczego, ale coś mi w Squierze strasznie puszcza i muszę ją cały czas stroić. Wszystkie inne trzymają bardzo dobrze, tylko ta jedna się cały czas rozstraja :/

Co do Sygnautry Knopflera - sporo z tych sygnatur jest przereklamowane i niektóre różnią się od siebie tylko napisem na gryfie, bo np. taki John Mayer. Ma swoją sygnaturę, ale o ile mi wiadomo, nie wprowadzał w gitarze jakichś niesamowitych zmian by różniła się jego gitara, od zwykłego standarda. Niektóre jednak, np. Clapton ( inna elektryka w srodku, Clapton chciał uzyskać trochę z brzmienia z "Cream" ), Stevie Ray Vaughan ( drewno Pao Ferro ), Dave Murray ( niestandardowe ułożenie humbuckerów ) i jakieś inne też by się znalazło.

Ale to tylko moje, skromne zdanie. A co MAGnecie, twoja Future guitar to też Fender? :D

Link to comment
Share on other sites

@ hefpiot

Co wy wszyscy tak na te Fendery się rzucacie? No rozumiem, uznana marka i w ogóle, ale mało jest takich? ;)

Oczywiście nie to, żebym miał coś do tych gitar, bo w końcu grali na nich (nie wiem czy nadal grają, Adrian Smith ma na pewno customowego Jacksona) gitarzyści Iron Maiden i widzimy na co im to wyszło, ale nie wiem czemu od razu pół gitarowego światka ma ślinotok na dźwięk słowa Fender ;D

Ja tam zakochałem się w Washburnach =3

@ MAGnet

Jeszcze tylko powiedz, że zapomniałeś jak to szło? xD

Ach, ci gitarzyści sklerotycy :D

Link to comment
Share on other sites

W przypadku hefpiota jest to zrozumiałe, przecież jego idolem jest Clapton, zaczynał naukę i gra nadal na Squierze, a sama gitara do blues rocka wręcz stworzona. Już prędzej byś się do mnie przyczepił :P

@MAGnet, może lepiej sprawdź GP5 - stabilna wersja, do której mam zaufanie ;)

A propos tych riffów itd... Dzisiaj będzie stronka na 100% - mam nadzieję, że już za chwil kilka, ostatecznie za 2-3-4 godziny :wub:

Link to comment
Share on other sites

Ojejka, to było tylko pytanie ;)

Zauważyłem po porostu taki fakt, że wiele osób chwali Fendera i ślini się na tą markę, choć w życiu żadnej gitary z takim napisem na główce w rękach nie trzymali ;)

To nie była żadna akcja dywersyjna na hefpiota, nie, nie :P

A do Ciebie przyczepię się swoją drogą ;]

Link to comment
Share on other sites

Ojeju jeju, a ja tylko odpowiadałem na pytania. Miłujmy się bracia gitarzyści :wub:

W każdym razie Fender tworzy fajne gitary. Większość z nas ślini się po ograniu: przeca hefpiot grał na Stracie, MAGnet zapewne też w Riffie, arath0rno już nie raz, a ja na co dzień mam z nim kontakt. Zresztą Stratocaster jako jeden z nielicznych zapisał się w kanonie gitar, tak więc czemu ludzie mieliby ich nie lubić? Sam bym chciał mieć tak ogólnie Les Paula, Telecastera, SG czy też jeszcze Jaguara, bo to taki klasyk :)

My tu pitu pitu, a nam wątek podzielili na części :huh:

Link to comment
Share on other sites

Łeeee, temata nam przetentegowali. :rage:

A co do gitar-marzeń, to w moim przypadku wiadomo, sygnaturka Synystera. :wub: Ale chętnie pograłbym sobie na czymś co ma albo rozłączane cewki [Katana], albo coś co ma i humby, i single. :)

BTW, też tak macie że kiedy tylko chcecie coś nagrać od razu robi się spam na GG, przyjeżdżają znajomi, trzeba po coś pobiec do sklepu itp? :laugh:

BTW, najdziwniejsza gitara jaką zdażyło mi się widzieć: KLIK

Ostrzegam, tylko dla dorosłych! I dla osób z poczuciem humoru. :P

Link to comment
Share on other sites

Nie miałem na myśli gitar-marzeń, ale jeżeli już jesteśmy przy tym temacie to marzę o elektro-akustyku Ovation Applause AE 128-1 (muszę go mieć! :)), Gibsonie Flying V i jakimś Ibanezie do wymiatania (pewnie RG 550). Chyba nic więcej mi do szczęścia póki co nie potrzeba. Czyli w sumie skromnie jak na marzenia, ale największe i najdroższe się już spełniło ;) No jeszcze mógłbym wymieniać wzmacniacze itp., ale zostawmy to na później, na rozkręcenie kolejnej dyskusji :)

Swoją drogą: dziwnie to wygląda, jak 17-latek pisze "tylko dla dorosłych", sam rozumiesz :laugh:;)

Za to byłem dzisiaj w sklepie i chyba wybrałem sobie zestaw nowy:3.

Line6spider IV 15w(lub30w) i Epiphone g400.

Chryste Panie, Matko Święta, trzymajcie mnie :laugh:

na resztę zaraz odpiszę, a strona już za chwilę... ale dzisiaj, obiecuję!

Link to comment
Share on other sites

na resztę zaraz odpiszę

:cheesy: bende pierfszy lul

MAGnecie drogi

zasługuje nisamowicie wygodny fryf

Sayin' wut?

Ale to chyba nie to się liczy, prawda? W każdym razie na tą chwilę jest to chyba gitara którą będę kupował. A tego LTD może kiedyś jak będę miał ULTRAPAŁERKORBAND to jakiegoś jeszcze lepszego...?

Na początku powiem, że nie grałem na G400, nawet nie miałem takiej okazji (w B******u go nie ma, a nawet jakby był, to by nie dali pograć), ale kupując swoją gitarę poważnie zastanawiałem się również nad nim. Kierując się jednak opiniami ludzi zdecydowałem się Vinatge'a. Co tu dużo mówić, 95% osób mówi, że te nowe chińskie G400 nie mają startu do VS6, co innego, gdyby były wciąż produkowane w Korei (Południowej, żeby nie było :teehee:). Radzę Ci ograć obie zanim się zdecydujesz na zakup, gdyż ich cena jest w tym samym przedziale, a przecież wszyscy chcemy, by ultrablakpałermetalowe riffy by MAGnet brzmiały jak najlepiej, prawda? :wub:

P.S

Nie czułeś opadającej główki, gdyż na siedząco w ogóle tego nie czuć, jeno przy pozycji stojącej deczko się przechyla.

Teraz pytanie do ogółu: moglibyście mi polecić jakiś fajny delay? Owszem, mam go w Voxie, ale pytam się tak na przyszłość, gdy już zainwestuję w porządnego lampiaka. Fajne rzeczy się

porobić z tym efektem, nie powiem ^^

Link to comment
Share on other sites

Ale po kolejce. Pojechałem tam z zamiarem zakupu kapodastra(przydałby się w Romeo and Juliet ale i jako fajna rzecz, a Romea i tak nie dam rady)...i kupiłem Slajdtuleja co aby slajdować i powiem że...fajna rzecz, a kapodastra nie zakupiłem:3

Kapodaster jest x razy bardziej przydatny od slide'a. Używałem go dosyć często, czasem nawet w niekonwencjonalny sposób... dopóki mi się nie zgrubił w trakcie przeprowadzki (albo u Wujaszka zostawiłem). No cóż, gratuluję udanego zakupu, o ile to był Dunlop :D

Ale chodzi o to na czym grałem, czyli Epifun podpięty pod spajdera. Jak wrażenia? Bardzo fajno.

Moja opinia w dużym skrócie, bo mi stronka się spier... niczyła i znowu muszę naprawiać i czasu mało, a jeszcze Mam Talent! czeka... nvm...

Epiphona nie mam za złą gitarę, ale za słabszą od konkurencji. Grałem na raz i na G400, i na Vintage'u VS6. Wrażenia? Lepiej wypadł Vintage VS6. Epiphone strasznie zamulał, a Vintage grał tak, jakby nie kosztował te 1000 złotych, tylko więcej. Na H&K TriAmpie III brzmiał zawodowo, a G400 nie ratował nawet Hughes & Kettner...

Spider natomiast... Ehmm... Nie grałem na IV, ale na nieco starszym bracie, czyli III. I wrażenia słabe, na pewno za ówczesną kwotę nie myślałbym nad jego zakupem. A podobno IV jest jeszcze słabsza.

Teraz pytanie do ogółu: moglibyście mi polecić jakiś fajny delay? Owszem, mam go w Voxie, ale pytam się tak na przyszłość, gdy już zainwestuję w porządnego lampiaka. Fajne rzeczy się do porobić z tym efektem, nie powiem ^^

Pisz na prv czy Steamie, to Ci doradzę :) No i oczywiście: jaka cena? emoticon_wink.gif

Aha zapomniałem napisać: kilka dni temu zakupiłem Stadium Arcadium zespołu Red Hot Chili Peppers i pierwsze doki, a dzisiaj do kolekcji dołączyła tania, ale jakże wyjątkowa płyta Queens of the Stone Age pt. Songs for the Deaf. Parę kawałków z tej płyty są wręcz świetne a już obie płyty są na moim mp3. Ahh... :wub:

Link to comment
Share on other sites

Ehhh, te przeklęte arpeggia w 2 solówce Mr Crowley. Umiem już połowę solówki oprócz tych arpeggio. Kurde, ile się z tym namęczyłem. Mam pytanie, bo czasem mutuje sobie dźwięk palcem serdecznym. Jak go trzymać? Wysoko, czy może jakoś zgiąć i poza gryfem trzymać?

Btw. Pochwalę się, co mi Mikołaj przyniósł:

zdjcie0243u.th.jpg

:trollface: Życzę wam Mikołaja z dużym worem prezentów. :trollface:

Link to comment
Share on other sites

Btw. Pochwalę się, co mi Mikołaj przyniósł:

Coś oszukany ten Mikołaj, trochę za wcześnie przyszedł :trollface:

Mam idealną gitarrę dla MAGneta: Jackson RR z Duncanami. Co tu dużo mówić, wiosło i przetworniki idealne do grania trublakpałermetalowych riffów by MAGnet. Do tego nasz ukochany Floyd i pokrowiec, a wszystko to w całkiem korzystnej cenie. Ogólnie radzę też Ci rozejrzeć się na Allegro, można znaleźć sporo fajnych okazji, np. ostatnio widziałem ten sam model, tyle że z EMG na pokładzie i w twardym futerale za 1500 zł, gdzieś też walał się Fender MiM, również za 1500. Nadzianego Mikołaja życzę, by przyniósł wam te wymarzone Marshalle/Ibanezy/cokolwiek :)

Link to comment
Share on other sites

Btw. Pochwalę się, co mi Mikołaj przyniósł:

:trollface: Unplugged to geniusz, fantastycznie się tego słucha, Reptile nie znam, a Me & Mr. Johnson to tribute dla twórczości Roberta Johnsona, dla mnie jako fana - może być. Ja najbardziej lubię tego wczesnego Claptona - Cream, Blind Faith, Derek & The Dominos, późniejsza twórczość zalatuje mi popem ( poza Unplugged i kilkoma wyjątkami ), i nie zaprzeczam że źle się tego słucha, ale jednak brakuje tych imo genialnych riffów.

Mam idealną gitarrę dla MAGneta: Jackson RR z Duncanami. Co tu dużo mówić, wiosło i przetworniki idealne do grania trublakpałermetalowych riffów by MAGnet.

Jeżeli to dżołk to OK, a jeżeli piszesz serio:

- Myślę że MAGnet szuka czegoś bardziej hmm...wszechstronnego.

- TO musi być okropnie niewygodne grając na siedząco :/

- Jakoś wyglądowo jest bardzo udziwione.

Oczywiście gitarki nie ogrywałem, a to co piszę jest zupełnie subiektywne. A te przystawki to napewno Duncany, czy tylko zaprojektowane przez Duncana? ( nie znam się za bardzo, ale zazwyczaj pisze na przystawkach Seymour Duncan, a nie Duncan Designed ).

@MAGnet - Najlepiej byłoby jakbyś gdzieś dorwał tego Vintage VS6. Czytałem w necie opinie ludzi, i ok. 90% osób uważa że VS6 bije na głowę chińskie G400. A po co miałbyś kupować za tą samą cenę, gorszą gitarę.

A propo Vintage - OMG GUITAR - Tak tak, to niby-sygnatura ( raczej nie mają licencji, ale kto wie :P ) SG Claptona z Cream. IMHO piękna gitarka, napewno droższa od normalnego VS6, ale takie coś mieć ( nawet na ścianie powiesić ) byłoby wspaniale :D Ale nie każdemu taka psychodelia może się podobać, i oczywiście szanuję ich zdanie :wub:

Iskier:

Nie rozumiem, dam minusa :D A prawidłowa odpowiedź na pytanie brzmi: BO LUBIĘ :P

Link to comment
Share on other sites

Unplugged to geniusz, fantastycznie się tego słucha, Reptile nie znam, a Me & Mr. Johnson to tribute dla twórczości Roberta Johnsona, dla mnie jako fana - może być. Ja najbardziej lubię tego wczesnego Claptona - Cream, Blind Faith, Derek & The Dominos, późniejsza twórczość zalatuje mi popem ( poza Unplugged i kilkoma wyjątkami ), i nie zaprzeczam że źle się tego słucha, ale jednak brakuje tych imo genialnych riffów.

Dla mnie, laika bluesowego, przy Reptile czas zleciał mi szybciej niż przy unplugged, który imo jest genialny. Kupiłem zestaw 3 płyt za 60zł, więc wziąłem i kupiłem. Bez większego zastanowienia. W końcu trzeba poszerzać swoje horyzonty muzyczne. :)

@superkolorowyvintage

OMG! Toż to cudo! Chciałbym mieć coś takiego na ścianie... :wub:

@Magnet

Może szukaj okazji na Ibaneza SZ520? Leży taki na allegro już chyba kilka tygodni, nie ma kupców, więc może sprzedawca coś zejdzie z ceny? Gitarka podobno zacna.

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie, bo czasem mutuje sobie dźwięk palcem serdecznym. Jak go trzymać? Wysoko, czy może jakoś zgiąć i poza gryfem trzymać?

Nie rozumiem problemu...?

Btw. Pochwalę się, co mi Mikołaj przyniósł:

zdjcie0243u.th.jpg

:trollface: Życzę wam Mikołaja z dużym worem prezentów. :trollface:

Witam w Klubie Przedwczesnego Mikołaja :trollface: Ja również zrobiłem sobie Mikołajka w postaci 2 (w sumie 3) płyt i doków :happy:

Mam idealną gitarrę dla MAGneta: Jackson RR z Duncanami. Co tu dużo mówić, wiosło i przetworniki idealne do grania trublakpałermetalowych riffów by MAGnet.

Jeżeli to dżołk to OK, a jeżeli piszesz serio:

- Myślę że MAGnet szuka czegoś bardziej hmm...wszechstronnego.

- TO musi być okropnie niewygodne grając na siedząco :/

- Jakoś wyglądowo jest bardzo udziwione.

  • Dlaczego ta gitara nie miałaby być wszechstronna? Co ją dyskwalifikuje?
  • Akurat tego typu V-ki są w miarę wygodne.
  • To nie musi być akurat wada.
Oczywiście gitarki nie ogrywałem, a to co piszę jest zupełnie subiektywne. A te przystawki to napewno Duncany, czy tylko zaprojektowane przez Duncana? ( nie znam się za bardzo, ale zazwyczaj pisze na przystawkach Seymour Duncan, a nie Duncan Designed ).

Jeżeli dobrze wyczytałem na stronie producenta, to Duncan Designed jest tym, czym dla Fendera jest Squier.

A propo Vintage - OMG GUITAR - Tak tak, to niby-sygnatura ( raczej nie mają licencji, ale kto wie :P ) SG Claptona z Cream.

Fajniuchna :wub: Ale droga jak na Vintage'a (ponad 4000 złotych). Nie dla mnie, bo tak średnio mi się SG podobają :P

@Magnet

Może szukaj okazji na Ibaneza SZ520? Leży taki na allegro już chyba kilka tygodni, nie ma kupców, więc może sprzedawca coś zejdzie z ceny? Gitarka podobno zacna.

Słyszałem o tej gitarze jakieś skrajne opinie. Ale nie jestem pewny, czy pozytywne czy negatywne. Tak czy inaczej ma to coś swojego młodszego/starszego brata [pewnie bliźniaka, hehehe

], z czego ten nowszy to podobno kicha.
Link to comment
Share on other sites

Abstrachując od tego że nie lubię Jacksonów(i ibanezów) to jak ja mam na takim czarcie grać bluesrocka albo kantry:D?

To ja widocznie profanuję metal grając jakimś lamerskim Fenderem takie sławy \m/ i headbaggingu jak Metallica czy Megadeth :huh:

...czemu nie?

Z tym Vintage to wiem że jest bardzo polecany, ale dla mnie bardzo ważny jest gryf. Muszę go obmacać, tyle że nie wiem czy w stolicy tego kraju gitarami płynącego jest w ogóle sklep z takim pudłem.

Gryf się niemalże niczym nie różni.

Hmm, a co macie do Spidera 4 30w(celeszton ftw!)? Mi się na nim(na 15)grąło bardzo sympatycznie zarówno na cleanie jak i na łomot=channelll. Widziałem właśnie że nie ma ponoć super opinii, ale nie wiem dlaczego. Mi sięna nim lepiej grało niż na wielkim Blackstarze....

Wiesz, to jest jak z jedzeniem. Jedni wolą tanio wpierniczyć żarło z McDonalda, a drudzy dopłacą i poczekają na porządny obiad. A jak się je to jedzenie z Maca to się w nie wciąga, aż w końcu bardziej zasmakuje mu odgrzewany cheeseburger niż ciepły rosołek/grillowane mięsko/<w to miejsce wstaw swoją ulubioną, domową potrawę>...

jaki by był w porównaniu z cubeem 30 i fenderem g deckiem 15 używanym?

Na tle Cube'a 30X - marnie, nie mówiąc już o Fenderze G-DEC, który wręcz wciąga go nosem ;)

Link to comment
Share on other sites

Słyszałem o tej gitarze jakieś skrajne opinie. Ale nie jestem pewny, czy pozytywne czy negatywne. Tak czy inaczej ma to coś swojego młodszego/starszego brata pewnie bliźniaka, hehehe z ten nowszy to podobno kicha.

Trochę się interesowałem tym Ibanezem przy kupnie swojej gitary. Dozbierałem więcej kasy trochę, więc potem ją odrzuciłem, ale to nie o tym. Ten ibanezik zbiera same pozytywne opinie, w przeciwieństwie to jego młodszego brata szr520, który podobno jest totalną kupą, tak jak i cała seria szr (podobno). Na pewno warty ogrania. :)

Nie rozumiem problemu...?

Chodzi mi o to, że jeśli używam 3 palców w jakiejś stałej pozycji, np. jakieś arpeggio, to nie wiem co zrobić z tym nieużywanym. Trzymać wysoko nad gryfem, czy może schować poza? Bo jeszcze mam takie odruchy, że jak gram małym palcem to serdeczny sam się rusza i przy tym arpeggio jest problem. :C

Link to comment
Share on other sites

to jak ja mam na takim czarcie grać bluesrocka albo kantry:D?

Nie wiem czy wiesz, ale na początku swojej "kariery" Flying V było wykorzystywane przez bluesmanów, dopiero potem jakiś trumetal zauważył jej niszczącą moc i tak się to jakoś rozprzestrzeniło. Mroczny kształt i Duncany nie czynią z gitary wyłącznie metalmachine, aczkolwiek decyzja i tak należy do Ciebie.

Z tym Vintage to wiem że jest bardzo polecany, ale dla mnie bardzo ważny jest gryf. Muszę go obmacać, tyle że nie wiem czy w stolicy tego kraju gitarami płynącego jest w ogóle sklep z takim pudłem.

Gryf jest cienki, śmiga się po nim aż miło. VS6 jest np. TU, w Łomży dokładnie mówiąc.

pewnie bliźniaka, hehehe gmoch2.png

hehehe, dowcip Ci się wyostrzył gmoch2.png

Link to comment
Share on other sites

Dlaczego ta gitara nie miałaby być wszechstronna? Co ją dyskwalifikuje?

Wygląd :P A tak serio - na każdej gitarze można zagrać ( prawie ) wszystko, z różnymi efektami

( i ta charakterystyczna perkusja w niektórych kręgach zwana "pralką" :P ). Dla mnie jednak jakoś V nie przemawia - takie udziwnione wiosełko. Ale jak napisałem niżej, każdy gra na czym lubi.

*Słaby Wygląd* To nie musi być akurat wada.

Tak, dlatego napisałem że to jest subiektywne. Każdy gra na czym chce i co mu się podoba - mnie się V-ka nie podoba, stąd dopisałem wygląd do wad. Ale wiesz, nie narzucam nikomu swojego zdania :trollface:

Nie wiem czy wiesz, ale na początku swojej "kariery" Flying V było wykorzystywane przez bluesmanów, dopiero potem jakiś trumetal zauważył jej niszczącą moc i tak się to jakoś rozprzestrzeniło.

Od siebie dodam doskonały przykład - Albert King i jego

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...