Jump to content
Cardinal

Wiedźmin/Witcher (seria)

Recommended Posts

Ba, sam Dziki Gon nie pochodzi z kultury słowiańskiej, a z kultury zachodniej Europy. Polecam przeczytać "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini", w tej książce Sapkowski wyjaśnia praktycznie każdy element zamieszczony w fantasy i jego korzenie w kulturze. Również te z pięcioksięgu, na którym mimo wszystko bazują gry, przynajmniej jeśli chodzi o bestiariusz.

@Aliven Nie wiem jak Ty, ale oglądając wszelakie programy o zwierzętach drapieżnych różnego sortu lub czytając literaturę wywnioskować można, że na niespodziewane pojawienie się śmiertelnego zagrożenia (a tym według instynktu jest coś, co rani dogłębnie np. bełt z kuszy) naturalną reakcją jest ucieczka. Niemal każdego gatunku. Jedynymi przypadkami walki do samego końca jest obrona młodych lub legowiska. Ludzka logika nie zawsze działa zgodnie z działaniami instynktownymi u zwierząt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Earendil

Niewielką krzywdę mu to wyrządziło, poza tym nawet jak zraniło go (niezbyt mocno przypuszczam, coś bardziej jakby w nas dartem rzucono) to jednak powinien chociaż się z powietrza rozejrzeć, pokołować.

Rozumiem, że tak mógłby się zachować gdyby go coś niespodziewanie zaatakowało w trakcie, hmmm, z braku lepszego terminu powiedzmy podróży. Ale on był po polowaniu. Drapieżniki są strasznie drażliwe przy zdobyczy bo boją się, że coś może im ją ukraść. Nawet wystraszony i ranny powinien jednak kręcić się w pobliżu i czekać na okazję do powrotu do tego chyba konia, którego ledwo naruszył.

Ergo zostaje przy swoim - skrypt mający niewiele wspólnego z realnym zachowaniem, a przez to sztuczny i niszczący wizję. Przynajmniej dla mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Możesz się nie zgodzić ze mną, ale moim zdaniem zachowanie gryfa, było całkiem logiczne. Swoją zdobycz upolował na skraju lasu, z którego strony został zaatakowany. Gryf wolał uciec, bo nie miał szans w walce między drzewami, bo był za duży. Uznał, więc że lepiej wrócić do gniazda (lub miejsca, gdzie był bezpieczny)zregenerować swoje siły i poszukać nowej zdobyczy. Na terenie otwartym zaatakował, bo jego szanse na zwycięstwo były o wiele większe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@aliven

Nie dziw się oskryptowanemu w pewnym stopniu zadaniu, gdyż po późniejszym zaprezentowanym fragmencie można wnioskować, że to polowanie było zadaniem fabularnym (Geralt wiezie głowe gryfa do pewnego pana w Novigradzie, aby wymienić ją za info o Ciri). Nie bądź też dzieciakiem, który słowo "skrypt" zaraz kojarzy z CoD i zaczyna narzekać. Wielu rzeczy nie da się bez nich zrobić. W sumie nawet nie wiem jak te polowania będą finalnie wyglądać więc się powstrzymam od opinii na podstawie krótkiego fragmentu z E3.

No i narzekanie na brak realizmu w zachowaniu FIKCYJNEGO stworzenia w grze fantasy - genialne :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie możesz toczyć rozmowy na temat uniwersum "Wiedźmina" w oderwaniu od niego.

Ja nie toczę rozmowy stricte na temat uniwersum Wiedźmina, a na temat ilości słowiańskich naleciałości w grach, które to naleciałości były dużo bardziej odczuwalne w części pierwszej. Samo uniwersum nie ma w tym momencie nic do rzeczy, możliwe nawet że niektórzy uznaliby tą słowiańskość za wadę, patrząc z perspektywy książek.

Mówisz o słowiańskości i przytaczasz nazwy pewnych potworów. Sęk w tym, że po angielsku jest to "Drowner". Niezbyt to słowiańskie, prawda?

Tak, tylko nie o samo nazewnictwo tu chodzi, a o pochodzenie pewnych stworzeń. Tak samo jak Tolkien wziął swoje elfy z mitologii germańskich i skandynawskich, tak samo strzygi czy inne południce to potwory czysto słowiańskie i właśnie z tą grupą jednoznacznie się kojarzą. Zgadzam się za to że niektóre istoty występują w różnych mitologiach, a te się ze sobą mieszają. Jednak W1 ma takich słowiańskich stworków więcej niż W2, nawet biorąc poprawkę na fakt że nie wszystkie potwory są czysto słowiańskie.

Wracając do W3, to obejrzałem znwou trailery z E3 i znowu narobiłem sobie smaków. Przede wszystkim walka wygląda ciekawiej niż chociażby w dwójce. Podoba mi się zwłaszcza rezygnacja z turlania się na rzecz szybkich odskoków i doskoków. Dużo bardziej pasuje to do mistrza miecza. Jedyna rzecz której się w tym momencie obawiam to wymagania sprzętowe. Po prostu za ładnie to wszystko wygląda żeby mogło działać na normalnych konfiguracjach, a nie na gotowych rigach z kilkoma kartami graficznymi.

I takie pytanko na koniec, czy w W2 ścieżka Iorwetha dużo się różni od ścieżki Roche'a? Mam save'a zrobionego w momencie wyboru ścieżki i się zastanawiam czy nie przejść sobie drugiej od tego momentu. Zakładam że drugi akt będzie całkiem inny, ale trzeci? Jak to wygląda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tylko nie o samo nazewnictwo tu chodzi, a o pochodzenie pewnych stworzeń. Tak samo jak Tolkien wziął swoje elfy z mitologii germańskich i skandynawskich, tak samo strzygi czy inne południce to potwory czysto słowiańskie i właśnie z tą grupą jednoznacznie się kojarzą.

W Polsce tak. Jednak z tego co wiem, to nie ma angielskich nazw na słowiańskie stwory. I kilka sztuk nie zostało przetłumaczonych. Kilka. Także na tym się kończy słowiańskość.

A klimat, lasy, chałupy nie są słowiańskie tylko co najwyżej (indo)europejskie. W całej "dzikiej" europie tak to wtedy wyglądało. Celtowie, Germanie, Słowianie (i ewentualnie kilka innych), a nie sami Słowianie.

Edited by 2real4game

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja nie toczę rozmowy stricte na temat uniwersum Wiedźmina, a na temat ilości słowiańskich naleciałości w grach, które to naleciałości były dużo bardziej odczuwalne w części pierwszej. Samo uniwersum nie ma w tym momencie nic do rzeczy, możliwe nawet że niektórzy uznaliby tą słowiańskość za wadę, patrząc z perspektywy książek.

Nie toczysz rozmowy na temat uniwersum W. Wymieniasz nazwy potworów z W, które uważasz za słowiańskie. Potworów, które zamieszkują uniwersum W, które - jak sam przyznajesz - istnieją w kulturze słowiańskiej. Nie da się dyskutować na temat potworów z gry - choćby chodziło tylko o ich wspomnienie - bez nawiązywania do bestiariusza i nie da się poruszać tego bestiariusza bez nawiązywania do pewnych lokalnych wzorców kulturowych, gdy mówisz, że jest to słowiańskie. Chyba, że tworzysz własnego potwora z powietrza.

Tak, tylko nie o samo nazewnictwo tu chodzi, a o pochodzenie pewnych stworzeń. Tak samo jak Tolkien wziął swoje elfy z mitologii germańskich i skandynawskich, tak samo strzygi czy inne południce to potwory czysto słowiańskie i właśnie z tą grupą jednoznacznie się kojarzą.

Doprawdy? Ja dowiedziałem się, że pochodzenie słowiańskiej strzygi może być... rzymskie. Poniekąd łączy się to z wampirami (rumuński strigoi). Ciekawostką jest, że i Grecy mają w swoim folklorze coś, co zwie się vrykolakas. Mówisz o elfach, więc ja dorzucę elfy irlandzkie do puli. Powiedziałbym, że jest pod tym względem małe zamieszanie i stanowi ono raczej dowód na przenikanie się pewnych wierzeń, aniżeli na unikalność jakiegoś potwora (skoro rzymski odpowiednik strzygi mógł wędrować przez Europę w tę i we w tę).

I takie pytanko na koniec, czy w W2 ścieżka Iorwetha dużo się różni od ścieżki Roche'a?

Powiedziałbym, że tak. Głównie politycznie. Redania może (musi?) wchłonąć Temerię, a Dolina Pontaru staje się niezależnym państwem. Ogólnie możliwości jest całkiem sporo. Szczególnie, że sporo kwestii jest otwartych. Czy geopolityka zostanie przeniesiona do W3, to już inna sprawa. Zdziwiłbym się, gdyby np. zabicie następcy tronu Aedirn czy króla Kaedwen przeszło kompletnie bez echa.

Edited by Holy.Death

Share this post


Link to post
Share on other sites

A klimat, lasy, chałupy nie są słowiańskie tylko co najwyżej (indo)europejskie. W całej "dzikiej" europie tak to wtedy wyglądało. Celtowie, Germanie, Słowianie (i ewentualnie kilka innych), a nie sami Słowianie.

Niech ci będzie że europejskie, ale nie zmienia to faktu że i tak są bardziej swojskie niż 20-metrowe drzewa. Chociaż z drugiej strony patrząc, obszary które zwiedzamy w dwójce nie są miejscami którym można by było nadać jakąś indywidualność. Bo jak inaczej przedstawić obóz wojenny czy ruiny zamku tak żeby kojarzyły się z kulturą europejską zamiast z innymi światami fantasy?

Wymieniasz nazwy potworów z W, które uważasz za słowiańskie. Potworów, które zamieszkują uniwersum W, które - jak sam przyznajesz - istnieją w kulturze słowiańskiej. Nie da się dyskutować na temat potworów z gry - choćby chodziło tylko o ich wspomnienie - bez nawiązywania do bestiariusza i nie da się poruszać tego bestiariusza bez nawiązywania do pewnych lokalnych wzorców kulturowych, gdy mówisz, że jest to słowiańskie.

Wszystko się zgadza. Zbyt głęboko wchodzisz z rozważaniami, ja nie tworzę podziałów pomiędzy grą a bestiariuszem, tylko odcinam się od wizji Sapkowskiego którą m.in. Ty cytowałeś. Porównuje ze sobą dwie gry, w oderwaniu od zamierzeń autora i jego książkowej wizji.

Ja dowiedziałem się, że pochodzenie słowiańskiej strzygi może być... rzymskie.

Masz rację, mój błąd.

Powiedziałbym, że jest pod tym względem małe zamieszanie i stanowi ono raczej dowód na przenikanie się pewnych wierzeń, aniżeli na unikalność jakiegoś potwora (skoro rzymski odpowiednik strzygi mógł wędrować przez Europę w tę i we w tę).

Tak, te potwory się przenikają i mają swoje źródła u różnych kultur. Część wniknęło do kultury słowian, część nie. Ale i tak nie zmienia to tego, że w W2 tych potworów nie ma. Zamiast tego są dużo bardziej uniwersalne np. gargulce i żywiołaki, albo takie wymyślone specjalnie na potrzeby gry, chociażby endriagi, krabopająki czy kejrany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W W2 są pokazane inne potwory, ponieważ są to:

1. Inne tereny, acz szkoda, że tak mało utopców na bagnach spotkaliśmy.

2. Podejrzewam, że twórcy chcieli pokazać coś nowego, by uniknąć krytyki za powtarzalność i brak pomysłów na przeciwników.

Trochę słowiańskości jest w W1, lecz to głównie w Odmętach i na obrzeżach Wyzimy. Zadanie z południcą Aliną i interpretacją Dziadów było bardzo fajnie wpasowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niech ci będzie że europejskie, ale nie zmienia to faktu że i tak są bardziej swojskie niż 20-metrowe drzewa.

b3rt

I o to chodziło. "Swojskość", "klimatyczność" - tak. "Słowiańskość" - nie. Miasteczka, wsioki (w sensie oprychy i inne przygłupy), którym najchętniej na dzień dobry wyjechało by się z dyńki, pijaczki w knajpie, świetne odzywki, bagna w ciemnym lesie (tylko z druidami coś im nie wyszło), sekciarze (vodyanoi), kanibal. W dwójce już mnie to tak nie porwało. Bardziej mi ta gra przypomina DA2. Co wcale nie świadczy o niej źle. Choć przede wszystkim przeszkadza mi ten wszechobecny "pomarańcz".

Co do trójki to zastanawia mnie, czy zobaczymy tam Nilfgaard.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Abyss

Apropo skryptów i walk fabularnych - patrz Kejran i Bestia. Również ważne cholernie walki dla fabuły a jednak jakoś nie widziałem skryptu odpalającego się w środku walki bo tak. A to były tunelowe rpgi, a nie otwarty świat. I akurat CoD właśnie pokazuje bardzo dobre zaimplementowanie skryptów wiec nie bardzo rozumiem nawiązanie... Skrypty w otwartym świecie są po prostu złe. Takie przynajmniej jest moje zdanie i z tego co zobaczyłem w tym demku to jedynie mnie to utwierdza.

Poza tym rozróżniaj - można dac Skrypt określający pojawienie się potwora w danej okolicy bo coś tam, ale już skrypt określający zachowanie tego potwora jest po prostu źle widziany. Tak jak ta nieszczęsna animacja wytrącenia Geraltowi miecza, bo tak, bo pasek HP spadł do połowy i trzeba pokazać badass red sword (i to pewnie powód tej animacji, serio mam nadzieję).

@Scorpix

Ja się zgadzam, że on powinien się wznieść, nie koniecznie od razu zaatakować Geralta, ale chociaż się rozejrzeć, bo nawet na dobrą sprawę nie wie co go trzepneło. I po co miałby szukać nowej zdobyczy skoro jedną już ma i NIE WIE co się z nią dzieje? Drapieżniki wolą się kręcić raczej przy nietkniętym truchle bo polowanie kosztuje od cholery energii, zwłaszcza jak masz skrzydła. I takie rozmiary. Nie jeden raz ten Gryf był pewnie odpędzony od zdobyczy, nie jeden raz był ranny w trakcie pożywiania się (bo coś się zakradło i co ucapiło). Jakby za każdym razem uciekał ile sił w skrzydłach toby szybko stał się bardzo chudym Gryfem. Ponownie, on nawet nie wie co go odgoniło, cholera, mógłbym nawet przyjąć, że jak zobaczył człowieka to postanowił dać za wygraną bo nauczył się, że ludzie mogą oznaczać kłopoty i więcej wysiłku niż to warte. Ale on nawet nie wie co się stało, zero wysiłku aby się dowiedzieć, dostał i prosto jak strzała leci do gniazda.

Po prostu włączył się skrypt, jakby go aardem walnął byłoby to samo jestem pewien.

A z drugiej mańki zgodzę, że zaatakował bo był na otwartej przestrzeni no i bo bronił gniazda.

BTW ciekawe czy zaimplementują fakt, że "żaden zawalidroga, żaden osiłek tego świata nie da razy zablokować uderzenia dziobem gryfa..." jak to ładnie tłumaczył Cyrii Coen (bodajże...).

Edited by aliven

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również przychylam się do zdania, że Wiedźmin 2 jest lepszy od jedynki. OK, pierwsza część była fajna, bo miała swoje plusy. Fabuła była bardzo dobra i zdecydowanie inna niż w dwójce, bo tam głównie autorzy postawili na wątki polityczne, gra miała taki typowy, polski klimat, miała zróżnicowane lokacje i myślę, że jeszcze kilku rzeczy nie wymieniłem. Denerwowała mnie jednak wycieczka po bagnach i innych miejscach, taki sobie system walki i to, że jestem kilkanaście metrów od potworów, a mimo to one mnie wyczuwają i jest walka. Totalnie nierealistyczne. Obecnie jestem na etapie Wyzimy i jakoś nie mogę przejść dalej. Jakoś po zagraniu w II część ta mnie aż tak nie przyciąga. Muszę się jednak ogarnąć i ją ukończyć, bo chciałem stworzyć idealnego save`a do drugiej części.

Wiedźmin 2 to gra zdecydowanie lepsza niż jedynka. Autorzy mieli już doświadczenie, większe środki i to widać. Myślę, że trzecia część zmiecie nas doszczętnie i godnie zakończy przygody Geralta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I o to chodziło. "Swojskość", "klimatyczność" - tak. "Słowiańskość" - nie.

Czyli można uznać że się dogadaliśmy :ok:

Muszę się jednak ogarnąć i ją ukończyć, bo chciałem stworzyć idealnego save`a do drugiej części.

Ja tam nie planuje robić idealnych zapisów, nie za pierwszym razem. Planuję przejść całą trylogię jednym ciągiem, ze wszystkimi swoimi decyzjami i ich konsekwencjami. Tak samo przechodziłem Mass Effect za pierwszym razem. Teraz nawet jak będę dwójkę przechodził ścieżką Iorwetha to do trójki wrzucę save z pierwszego ukończenia.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może niejasno się wyraziłem. Idealnego, czyli chodziło mi o wybory jakie rzeczywiście ja podejmę, bo Wiedźmina skończyłem na starym PC, w Wieśka 2 grałem już na lapku i nie miałem żadnych zapisów, przez co musiałem grać na domyślnych wyborach dwójki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i narzekanie na brak realizmu w zachowaniu FIKCYJNEGO stworzenia w grze fantasy - genialne tongue_prosty.gif
Tutaj aż sam się przyczepię, bo nie widzę nic dziwnego w wymaganiu logicznego zachowania od myślącego (w sensie zwierzęcym) stworzenia, nawet jeśli w rzeczywistości nie istnieje. Fikcyjne jest tutaj otoczenie - fauna, flora, obecność magii - ale nie prawa logiki, fizyki i generalnie zdrowy rozsądek.

Jeśli mamy od świata nie wymagać logiki, to generalnie rozumiem, że gdyby podczas walki z gryfem na wzgórze wbiegł Nekker śpiewając Ave Maria i wręczył Geraltowi Playstation 4, to również nikomu by to nie przeszkadzało, bo przecież nie można od fikcyjnego stworzenia i fikcyjnego świata wymagać zachowania logiki...

... a jednak, dlatego że czym innym jest fikcyjność otoczenia, a czym innym jest zachowanie logicznej spójności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam nie planuje robić idealnych zapisów, nie za pierwszym razem. Planuję przejść całą trylogię jednym ciągiem, ze wszystkimi swoimi decyzjami i ich konsekwencjami. Tak samo przechodziłem Mass Effect za pierwszym razem.

Ja bym się chyba pochlastał. ME przeszedłem od początku do końca po wyjściu trójki. Przy jedynce myślałem, że usnę. Wiedźmina 1 niedawno przeszedłem po raz drugi od początku do końca i nie wiem czy dam radę kolejny (choć produkcja CDP moim zdaniem lepiej wytrzymała próbę czasu, mimo iż jest trochę starsza). Poza tym te trzy części przygód Geralta to trzy zupełnie różne gry. Zmienić kilku charakterystycznych bohaterów i ciężko byłoby się domyśleć, że te gry są ze sobą powiązane. Te powiązania głównego wątku między jedynką, a dwójką to też takie naciągane. Dlatego będę się musiał posiłkować jakimś generatorem save'ów (choć przechodzenie wszystkiego samemu byłoby ciekawsze).

Tutaj aż sam się przyczepię, bo nie widzę nic dziwnego w wymaganiu logicznego zachowania od myślącego (w sensie zwierzęcym) stworzenia, nawet jeśli w rzeczywistości nie istnieje. Fikcyjne jest tutaj otoczenie - fauna, flora, obecność magii - ale nie prawa logiki, fizyki i generalnie zdrowy rozsądek.

Hmm, ciekawa wypowiedź. Logika fikcyjnego stwora smile_prosty.gif Obstawiam, że logika takiego stwora opierałaby się na bronieniu swojego terenu, gniazda, młodych, atakowaniu w celu zdobycia pożywienia, bądź dla zabawy i ucieczka, bądź "poddanie się" (albo i nie, bo z tym u zwierząt różnie bywa) w razie napotkania silniejszego przeciwnika. Choć nie jest to nic pewnego, bo w rzeczywistym świecie zwierząt jest mnóstwo zachowań odstających od normy, które nie mają nic wspólnego z logiką i zdrowym rozsądkiem.

Jeśli mamy od świata nie wymagać logiki, to generalnie rozumiem, że gdyby podczas walki z gryfem na wzgórze wbiegł Nekker śpiewając Ave Maria

To dobre jest biggrin_prosty.gif I wcale specjalnie by od świata Wiedźminów nie odbiegało. Mało tam dziwów (jak na przykład jednorożce i podróże w czasoprzestrzeni - dobrze że tego w grze nie ma)?

i wręczył Geraltowi Playstation 4, to również nikomu by to nie przeszkadzało, bo przecież nie można od fikcyjnego stworzenia i fikcyjnego świata wymagać zachowania logiki...

Podróż w czasie i wszystko jasne. Równie dobrze Geralt mógłby polecieć na księżyc biorąc wcześniej ślub z ... [wstaw co ci się podoba]. Jednak to by było przegięcie (umiarkowane), dlatego czegoś takiego (raczej) nie zrobią. Taka pierdoła z gryfem mieści się w ramach wykreowanego świata gry.

Oczywiście pewnej logiki wymagać trzeba, ale bez popadania w przesadę. W końcu kilka nielogiczności się zawsze przyda, bo inaczej ciężko byłoby kogokolwiek zaskoczyć.

Edited by 2real4game

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym się chyba pochlastał. ME przeszedłem od początku do końca po wyjściu trójki. Przy jedynce myślałem, że usnę. Wiedźmina 1 niedawno przeszedłem po raz drugi od początku do końca i nie wiem czy dam radę kolejny

Co kto woli. Ja nie wyobrażam sobie teraz zagrania w pojedyncza część Mass Effect bez przechodzenia trylogii(1 i 2 przeszedłem z 4? razy). To samo z Wieśkiem. A na 100% dam tym tytułom jeszcze pare szans. A "dobrych" gier jak np. Tomb Rider, czy Metro, w którym tylko pnie się wyznaczoną, oskryptowaną drogą do przodu nie jestem w stanie ukończyć chociaż raz, bo nudzę się po godzinie gry.

BTW Czy tylko ja stawiam pierwszą część Wiedźmina nad drugą? Wspaniale wspominam moje pierwsze przejście jedynki, chodząc po Wyzimie, szukając wskazówek co robić dalej i kręcąc się dookoła po tych samych miejscówkach, ale to było fajne.

Kończąc dwójkę, myślałem sobie-"co? to już?", wydawało mi się, że jestem dopiero w połowie gry, jakoś to słabo zakończone wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I pierwsza i druga część wiedźmina, to całkowicie inne gry, bazujące na całkiem innej mechanice rozgrywki, walki, eksploracji itd. Trzecia część jest jeszcze inna. I dobrze. Nie ma wtórności, przejedzenia, jak np. w codach czy assasinach. Osobiście nie podoba mi się system walki, patrząc na gamepleye, wydaje on mi się jakiś strasznie banalny, prosty, musiałbym sam odczuć na własnej skórze, jak to działa. Podoba mi się za to szczegółowość świata, odwzorowanie fantastyki w świecie gry. Dialogi, postacie, no cóż, po angielsku to aż grzech grać dla polaka w tą grę, zobaczymy jak będzie z polskim lektorem, a myślę że się nie zawiedziemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.neogaf.com/forum/showthread.php?p=117110522#post117110522

Demo na konfie Microsoftu naprawdę było odpalone na Xbox One. 900p/30fps. Szczerze? Nie wiedziałem, myślałem, że to wersja PC (tylko ciut niedorobiona jeszcze). Więc jest zaskakująco dobrze, a na PS4 będzie lepiej (1080p).

Najs.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też stawiam pierwszą część nad drugą. System walki w jedynce bardziej mi odpowiadał, niż ten z Zabójców Królów. W pierwszej części nie mogłem się doczekać, kiedy odblokuję kolejne ciosy do kombinacji. Po prostu sam czułem tę walkę, obserwowałem ruchy Geralta i sprawiało mi to ogromną radość. Do walki z dwójki nie mogę się jakoś przekonać. Ostatnio zainstalowałem sobie nawet dwójeczkę, dotarłem do końca prologu i kiedy sobie przypomniałem, że będę potem biegał po Loc Muinne to odechciało mi się grać i usunąłem ją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy po zainstalowaniu do pierwszej części aktualizacji 1.4 a następnie 1.5 będę musiał zacząć grę od początku?

Podobno aktualizacje skracają czas ładowania lokacji co jest bardzo uciążliwe. Jestem już w 2 rozdziale i niechciałbym tego stracić.

Edited by Kirrin

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja juz widzę, jak przez 9 miesięcy nie trafie nigdzie na post jakiegoś idioty chcącego zepsuć zabawę innym... Od dziś nie czytam ani jednego komentarza na głównej. Pod żadnym newsem

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mają tam żadnych zabezpieczeń czy co :-)

Znając życie to i tak nowy Wiedźmin mi nie wejdzie na mój PC, więc mogę czytać wszystkie przecieki/newsy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...