Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Cardinal

Final Fantasy (seria)

Recommended Posts

Jak w topiku, dyskusja o wszystkich grach z serii fajnali. Od prehistorycznej jedynki, aż do ostatniej... co się będzie zapewne zmieniać co parę lat, tak długo, jak Kwadrat isnieje :)

No to jazda na początek: która część serii jest najlepsza (i dlaczego siódma? :) )

Link to comment
Share on other sites

Ja sam grałem tylko w ósemke (PC)... chociaż nie, po raz pierwszy przeszedłem tą gre na pożyczonej konsoli! Dość powiedzieć że każdej nocy przestawałem grać dopiero wtedy kiedy nie bardzo widziałem co jest na ekranie.

Link to comment
Share on other sites

CYTAT(Kain)

Minusem w tej grze jest dla mnie nie możność pominięcia wstawek animacji GF'ów, a używa się ich przecież bardzo często.

Kolejnym jest właściwie całkowity brak dialogów... ale to chyba charkterystyczna cecha Final Fantasy i nawet tak bardzo nie przeszkadzało.

Że co, dialogów nie ma? :shock::shock::shock: Przypuszczam, że panu chodziło o to, że podczas walk nie ma? :shock: Aby naprawić ten stan rzeczy, to polecam FF6 tongue_prosty.gif

Link to comment
Share on other sites

Minusem w tej grze jest dla mnie nie możność pominięcia wstawek animacji GF'ów, a używa się ich przecież bardzo często.

Kolejnym jest właściwie całkowity brak dialogów... ale to chyba charkterystyczna cecha Final Fantasy i nawet tak bardzo nie przeszkadzało.

Że co, dialogów nie ma? :shock::shock::shock: Przypuszczam, że panu chodziło o to, że podczas walk nie ma? :shock: Aby naprawić ten stan rzeczy, to polecam FF6 :P

Podejrzewam, że tu chodziło raczej o to, że nie ma głosów w dialogach :)

Link to comment
Share on other sites

Że co, dialogów nie ma?

rzeczywiście, wyraziłem sie nieściśle, tak to jest jak sie na szybkiego wrażenia spisuje.

chodziło mi o to że nie mamy wpływu na dialogi, nie ma do wyboru linii dialogowych a postacie rozmwiają 'same'. W kilku miejscach (sam pamiętam w tej chwili jedno) jest wybór, ale ma znaczenie kosmetyczne.

no teraz chyba nie ma wątpliwości o co mi chodziło ;)

Link to comment
Share on other sites

chodziło mi o to że nie mamy wpływu na dialogi, nie ma do wyboru linii dialogowych a postacie rozmwiają 'same'. W kilku miejscach (sam pamiętam w tej chwili jedno) jest wybór, ale ma znaczenie kosmetyczne.

Ano zgadza się, to cecha charakterystyczna większości jRPG; jeśli jest wybór, to raczej "komunistyczny", czyli jeśli np. odmówimy czegoś, to postać będzie nas prosić tak długo, aż się zgodzimy albo to, co odpowiemy nie będzie miało większego wpływu na fabułę (w przeciwieństwie do "klasycznych' cRPG na pecety). Po prostu taka konwencja...

Link to comment
Share on other sites

Cóż, to jedna z największych wad jRPG. A w szerszej perspektywie największa: to są tylko interaktywne filmy. Gracz nawet nie próbuje dostać złudzenia, że ma wpływ na to, jak się skończy gra. Ot, tak sobie, po nitce do kłębka :) Czasem można zrobić skok w bok, ale nie ma to wpływu na fabułę, a jest najwyżej szansą pokonania jakiegoś pikantniejszego wroga albo zdobycia nowej, błyszczącej zbroi :) Dialogi są tylko częścią tej wielkiej 'scheme' i można to zaakceptować lub nie - nikt nie każe grać :) Tak naprawdę literka j- przeczy drugiemu członowi nazwy -RPG :) Może lepiej przemianować na jIS/jIM - japanese interactive story/movie? :)

Ja swoją przygodę w dzieciństwie rozpocząłem FF7, która zrobiła na mnie kolosalne wrażenie, potem siadłem do FF8 i było równie dobrze :) Teraz znowu pograłem w FF7 i hm, rozczarowałem się. Jednak nostalgia czyni swoje. Na szczęście już nie będę miał okazji sprawdzić, czy moje dobre wspomnienia z grania w FF8 też są spowodowane tylko tym, że lubimy koloryzować przeszłość. :) Ale pochwalę się - w FF8 rozjechałem Omegę i Ultimę, co prawda za pomocą Holy War, ale i tak się liczy :P

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę literka j- przeczy drugiemu członowi nazwy -RPG :) Może lepiej przemianować na jIS/jIM - japanese interactive story/movie? :)

Wypada się tylko zgodzić - nazwa "jRPG" wymaga naciągnięcia tego słowa do granic możliwości, dlatego staram się używać zawsze "jRPG" a nie samo "RPG". Nie wiem, czy "RPG" funkcjonuje również w japońskim określeniu tego rodzaju gier... Choć swoją drogą to i "klasyczne" RPG często są bardzo liniowe :P

Teraz znowu pograłem w FF7 i hm, rozczarowałem się. Jednak nostalgia czyni swoje.

Współczuję - ja nie mam tego problemu :D Kochałem tę grę jeszcze zanim w nią pograłem i do teraz muszę ją 2-3 razy w roku przejść...

Ale pochwalę się - w FF8 rozjechałem Omegę i Ultimę, co prawda za pomocą Holy War, ale i tak się liczy :P

Ja również jakoś pokonałem obydwa Weapony z FF8 (tak samo jak i w FF7) - tego w podziemiach udało się ubić dość łatwo, natomiast w zamku Ultimecji nie pamiętam - albo wymieniłem kartę na Holy War (przedmiot dający czasową nietykalność) i tłukłem stwora Lionheartem, albo miałem gdzieś w zapasie taki przedmiot...

***

Została poruszona w wątku o Sudeki sprawa emulacji FFX na PC - kto chce pograć sobie już teraz, niech lepiej kupi konsolę. Na oficjalnym forum teamu zajmującego się tym wyraźnie pisze - nie da rady na razie, może za parę lat. Obecny stopień zaawansowania emulatora owszem, pozwala pójść w grze dalej niż menu początkowe, ale gry ukończyć się nie da :D Widziałem filmik z emulacji FFX na PC, kolesie za pomocą dexdrive'a przenieśli swoje sejwy na twardy dysk i tak grali; w jakiejś jaskini łazili, ale albo było tam tak ciemno, albo nie było tła :P Podobnie z walkami, a nawet gorzej - pole walki zasłaniał jakiś źle wyświetlony polygon, często połowy ekranu nie było... o_O Płynność była nawet zadowalająca na filmiku (choć wolniej niż na konsoli), ale podczas drugiej walki... gra się zawiesiła :P Może za rok (lub parę lat) będzie emulator, na razie kto chce to polecam grać w gry z PS2 na konsoli.

Link to comment
Share on other sites

co odpowiemy nie będzie miało większego wpływu na fabułę

FF VII - wybór dialogów wpływa na słynną randke w Gold Saucer.

A co do Weaponów (Bossów/Dark Aeonów) - który waszym zdaniem jest najtrudniejszy? Ja to widze tak:

Emerald, Ruby ... i król nad królami - OMEGA z FF V.

(PS Nie grałem w FFX więc nie mam zdania o Penance)

Link to comment
Share on other sites

FF VII - wybór dialogów wpływa na słynną randke w Gold Saucer.

Nie tylko dialogi, czyny również :P Ale to nadal są zmiany czysto kosmetyczne, jedyna różnica w późniejszej części gry to pod koniec CD2 jest, gdy byłeś na randce z Tifą, to mówi coś innego. A najbardziej ROTFLnie jest na "randce" z Barretem ;P Ale to trzeba samemu zobaczyć ;>

A co do Weaponów (Bossów/Dark Aeonów) - który waszym zdaniem jest najtrudniejszy? Ja to widze tak:

Emerald, Ruby ... i król nad królami - OMEGA z FF V.

(PS Nie grałem w FFX więc nie mam zdania o Penance)

Podobno Penance jest najtrudniejszy. Co z tego, skoro na Krypcie FF można wyczytać, że nawet jego można ubić za pomocą Zanmato.

Do Omegi i Shinryuu nawet porządnie nie startowałem; Omega ma słabsze ciosy ale jest szybszy, Shinryuu za to jak klepnie jakimś ciosem to klękajcie narody.

W FF7 Emeralda można w miarę spokojnie pokonać bez Final Attack + Revive, o ile nie wpakujemy za dużo silnych materii i pamiętamy o osłonach, bo jedno Airetam Storm może położyć całą drużynę. Ruby jest o tyle trudniejszy od Emeralda, że trzeba małego myku na początku walki użyć (bo wywala dwie postacie poza ekran wbijając macki; do czasu, aż ich nie wbije, jest praktycznie nietykalny), no i warto mieć Ribbony - bo Ruby lubi statusy nakładać. Ale mając Omnislash, Final Attack + Life 2, Ribbony, KotR, Mystile, Kilka fajnych enemy skilli ŻADEN wróg w FF7 nie stanowi przeszkody. Można też Weapony załatwiać korzystając z Lucky Seven (gdy postać ma 7777 HP wtedy zadaje bardzo silne ciosy), albo rzucać KotR i Mime'ować, albo... możliwości jest mnóstwo.

Za to w FF8 przyznaję, Omega Weapon bez Holy War byłoby ciężko ubić, a to przez IMHO dość dziwny system limitów... trzeba mieć niskie HP żeby się włączały albo być pod statusem Aura. No i nie ma czegoś takiego jak Final Attack :P Za to Ultima Weapon w FF8 pokonałem bez jakichś strasznych przygotowań, o ile dobrze pamiętam; umiejętność Revive + Auto Haste dobrze się sprawowała.

Link to comment
Share on other sites

Ale w FF IX sprawe Mega Bossów spaprano. Jednego można zgładzić tylko do penego momentu gry, a żeby się dostać do kolejnego trzeba zająć się chocografem (mnie to jakoś nie pasuje).

Omega Weapon bez Holy War byłoby ciężko ubić, a to przez IMHO dość dziwny system limitów

Ja zamiast limitów stosowałem Eden Boost 255 + Bahamut + Moomba+Holy War.

Link to comment
Share on other sites

FF8 byl moim pierwszym fajnalem. Gra wybitna :) Nic dodac, nic ujac. Ja przeszedlem calosc kilka razy i zawsze wyciagalem cos nowego z fabuly.

Omega Weapon byl slaby, na pewno gorszy niz Ultima Weapon. To ze wzgledu na jego schematyczne ataki, mozna bylo przewidziec co zrobi i byl omega tez znacznie wolniejszy.

GF - mnie nie przeszkadzaly animacje, bo za drugim razem jak gralem, to ich praktycznie nie uzywalem, tylko trzymalem squalla na zolci, a bylo latwo, bo juz po dollet mozna miec po 3000 HP, a potwory ciagle zabieraja po 40 albo i mniej :)

Jak juz wspominalem gra wybitna. Polecam wszystkim, ktorzy lubia rpgi i rozumieja jezyk krolowej ezbiety II :)

Link to comment
Share on other sites

Mamm problem (w FFX) z pokonaniem bossa o wdzięcznej nazwie Sinspawn Gui. (Ta walka odbywa się w czasie operacji Mi'ihen, chyba w lokacji Mushroom Road, po spotkaniu z Maesterem Seymourem). To znaczy odrąbuję mu ramiona, potem głowę (tylko próby :)), a on robi jakieś silne ataki i wybija mi w końcu całą drużynę. Kogo dobrać do tej walki, jakie ataki skutkują?

Link to comment
Share on other sites

Cytat z http://k-ff.com/Finalf10/index.php?n=39

BOSS: SINSPAWN GUI

HP: 12 000 (Głowa: 4 000) (Ramiona: po 800)

AP: 485

Słabości: brak

Najtrudniejsza walka jaką do tej pory stoczyłeś, ale nie przejmuj się. Przeciwnik składa się z czterech części: Dwóch odnóży, głowy oraz tułowia - głównego mięcha. Jeśli opierasz walkę na atakach fizycznych (a chyba nie ma lepszego wyboru) musisz obciąć ramiona, gdyż będą one chronić cielsko przed twoimi atakami. Lulu może bez problemów atakować czarami główną część Sinspawn Gui. Odnóża mają tendencję do odnawiania się i trzeba je regularnie ścinać. Raz na jakiś czas swoją aktywność okazuje głowa. Należy wtedy szybko ją zaatakować by wróciła na miejsce i nie zatruła całej drużyny.

Podczas walki warto zapewnić każdemu członkowi drużyny jeden aktywny ruch, dzięki czemu wszyscy dostaną cenne AP. Kiedy nie ma ramion warto wykorzystać naładowane podczas niedawnej wędrówki Overdrivy. Może to w znacznym stopniu skrócić bitwę. Gdy go zabijesz to

BOSS: Powrót Sinspawn Gui

HP: 6 000

Ta walka nie jest już wielkim wyzwaniem, gdyż ataki magią Seymoura zadają powyżej 1000 punktów obrażeń. Dzięki temu wygrać jest dużo łatwiej niż poprzednio (poprzednio też nie było trudno, co?). W nagrodę dostanie 6 Lv. 1 Key Spheres, oraz tutorial mówiący do czego one służą.

Link to comment
Share on other sites

Szczerze mówiąc, to nie mam zaufania do sklepów internetowych... Ale może się przekonam.

A FF XI to Waszym zdaniem dobra gra?

Kupuj w tych największych sklepach ;)

FFXI - ciężko coś powiedzieć, jak się nie grało :D Sama gra kosztuje 159 PLN. Żeby grać trzeba mieć kartę kredytową. Dla większości graczy samo to już skreśla tę grę... Tyle względów praktycznych, teraz "zagadnienia kulturowe" :P

Samo podczepienie tego MMORPG pod serię uważam za profanację :P POPRZEDNIE 10,5 CZĘŚCI BYŁO jRPG. Mogli to zrobić jako "produkt poboczny", jak FF Tactics, ale nie, trzeba było pchnąć "do serii" :P Zresztą gra raczej nie przyniosła spodziewanych zysków i już w FF12 wracają do tego, co gracze znają, kochają i oczekują :P

Link to comment
Share on other sites

Ja miałem przyjemność grać w fajnale od 1 do 6, 8, 9 i 10. Najlepsza była zdecydowanie VIII, i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Ta część była najbardziej "ludzka". W FF IX postacie wyglądały jak dzieci,a to mi nie przypadło za bardzo do gustu. Obecnie staram się przejść FF II, ale że grafa nie porywa, a i system walki mnie trochę wnerwia, to zrobiłem sobie przerwe na Golden Sun.

Link to comment
Share on other sites

Topic nieco zgasł, to może na rozluźnienie TAKI FILMIK :D Ma on 25 MB, pochodzi ze zmontowanych scenek z gry FFX-2, uznawanej przez część graczy za sztuczną, komercyjną papkę (przypomnijcie sobie moje słowa po obejrzeniu filmiku :P), jego oglądanie grozi poważnym ROTFLem, a creditsy za ten link idą do Enkidou :)

To może teraz takie pytanie: które postacie z serii FF lubicie najbardziej? :shock:

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...