Jump to content
CrixDoomsday

Edycje Kolekcjonerskie

Recommended Posts

1 minutę temu, MadMix napisał:

Może też kiedyś to wyprzedam, a może umrę obładowany "szajsem".

Filmy też kolekcjonuję, sporo steelbook zbieram z nimi. Wiesz co jakby chcieli to upchać ze mną po śmierci to chyba musieliby mi piramidę wybudować :D Tyle się tego szajsu nazbierało i wciąż przybywa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z kazdym postem tylko sie pograzasz. Wyglada na to, iz oczekujesz od innych czegos, czego sam nie potrafisz/nie chcesz zrobic. Chociaz drugie napisane przez Ciebie zdanie daje rade. Szkoda, ze wszystko co napisales po nim przekresla jego sens. Moze jeszcze kiedys ogarniesz, czym sie rozni zwyczajna opinia od "udowodnij mi, ze nie mam racji". Moze tez ogarniesz Lacine...

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, MadMix napisał:

Wydawcy od dawna na tym bazują, w USA wydają jeden komiks z pięcioma wariantami okładek i ci biedni zboczeni kolekcjonerzy muszą kupować wszystkie. Takie życie.

Widziałem to na ebay. Kiedyś chciałem zebrać pewną serię z okładkami znanego mi autora. To w przeliczeniu na złotówki porzuciłem chęć zakupu w ciągu chwili. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, MadMix napisał:

Sam tak mam w pewnym stopniu, tyle, że u mnie to też się rozlewa na inne gałęzie rozrywki jak filmy i komiksy.

Zaintrygowales mnie, jakie filmy i komiksy zbierasz? Konkretne gatunki, serie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Tesu napisał:

Z kazdym postem tylko sie pograzasz. Wyglada na to, iz oczekujesz od innych czegos, czego sam nie potrafisz/nie chcesz zrobic. Chociaz drugie napisane przez Ciebie zdanie daje rade. Szkoda, ze wszystko co napisales po nim przekresla jego sens. Moze jeszcze kiedys ogarniesz, czym sie rozni zwyczajna opinia od "udowodnij mi, ze nie mam racji". Moze tez ogarniesz Lacine...

Ale ty smutny jesteś. Ty nie masz mi niczego udowadniać, ty niczego mi udowodnić nie możesz. Ty najwyżej możesz sprzeciwstawić swoją opinię mojej, ale nie musisz, żebyś zaraz znów nie mówił, że coś ci nakazuję. :D Moja jest taka, że kolekcjonerki to z reguły szajs wypełniony badziewiem którego jakość odbiega od tego co cenię, co lubię i co podoba mi się na półce. Co gorsza, szajs za grubą kasę i w pudle tak dużym, że przydałaby się stodoła by cały ten szajs pomieścić. Ty jedynie jęczysz o tym jak się pogrążam bo nie umiesz się pogodzić z moją opinią. No trudno, jakoś to przeżyję. :D

 

 

No właśnie z komiksami to jest ten problem, że zbieram prawie wszystko... tak, jest tego dużo... za dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, MadMix napisał:

No właśnie z komiksami to jest ten problem, że zbieram prawie wszystko... tak, jest tego dużo... za dużo.

Biorac pod uwage jak niewiele jest naprawde dobrych pod wzgledem fabularnym i technicznym na rynku, to az dziw bierze, z jaka latwoscia krytykujesz innych, ze wydali swoje wlasne pieniadze na "szajs", ktory Ci sie nie podoba... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Tesu napisał:

Biorac pod uwage jak niewiele jest naprawde dobrych pod wzgledem fabularnym i technicznym na rynku, to az dziw bierze, z jaka latwoscia krytykujesz innych, ze wydali swoje wlasne pieniadze na "szajs", ktory Ci sie nie podoba... :D

Niewiele dobrych na rynku? Mało znasz rynek widocznie. BTW, to, że jakiś komiks nie jest wybitny czy nie jest klasyką gatunku nie oznacza, że jest szajsem. Kolekcjonerski to natomiast zwykły szajs zazwyczaj. #roznica

No i też nie czytasz ze zrozumieniem. Ja krytykuje również po części siebie, bo jak sam napisałem, sam czasem wydaję hajs na szajs bo moje kolekcjonerskie zboczenie bierze górę. Ty masz efekt wyparcia, ja siebie akceptuję. :D

 

Które to te dobre według ciebie? :)

Edited by MadMix

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim skromnym zdaniem wszystko się sprowadza do jednego: jeśli kogoś bawi kupowanie i sprawia mu to radość, wszystko gra. Sam kupuję sporo muzy (w najlepszych wersjach jakiś kolorowych, bo lubię), filmy czy nawet jakieś kilka figurek kupiłem. Do tego książki lub komiks jakiś (ale to tam mało i nie nazwałbym tego kolekcjonowaniem). Z gier już generalnie zrezygnowałem i moja kolekcja ogranicza się do Blizzarda + kilku pozycji. Czego nie rozumiem? Gdy ktoś coś krytykuje i odradza, a jednocześnie kupuje. To dla mnie nie ma sensu. Chociaż wiem, sam kiedyś tak miałem (długo to nie trwało, ale miałem), że narzekałem, a i tak kupiłem, bo miałem inne części serii itd.

Gdybym miał pisać, co dla mnie było niewarte kupienia z kolekcjonerek w tym roku: wszystko :) 

Tylko, czy moje zdanie, jako osoby, która już "dogorywa" z tym kupowaniem i bardziej z przyzwyczajenia odwiedza ten temat, ma większe znaczenie? 

Wydaje mi się natomiast, że kiedyś się bardziej starali, bo ludzie nie byli przyzwyczajeni do takich droższych edycji i musieli czymś zabajerować, by skusić klientów. Teraz na starcie ludzie pytają o kolekcjonerki, bo stały się normą, która ludzie oczekują.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jakim języku będzie pudełko AC Origins na konsole jeśli kupuje się kolekcjonerkę na Ubi Store? Wychodzi najtaniej, ale nie chcę się naciąć na jakiegoś Francuza :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupuje stąd ktoś Dawn of the Creed Edition? Rozumiem, że do tej edycji dodawana jest gra i SPass? Oglądam unboxingi i nikt nie pokazuje gry, oni ją pakują osobno?

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Yaper napisał:

Wychodzi najtaniej, ale nie chcę się naciąć na jakiegoś Francuza

Nie kupuj na ubi francuskim i nie powinieneś mieć problemu. Gdyby okładka była w jednym języku , o którym wspomniałeś na każdym sklepie to powinni o tym raczej wspomnieć. 

34 minuty temu, NWWStation napisał:

Z gier już generalnie zrezygnowałem i moja kolekcja ogranicza się do Blizzarda

Masz wszystkie wow w ek w folii? Mi brakuje podstawki i 2 dodatków

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MadMix

Ale mnie to, ze krytykujesz sam siebie zupelnie nie przeszkadza. Kazdy sam decyduje za siebie, pamietasz? ;)

Nie wiem o co Ci chodzi z efektem wyparcia, bo poki co mamy druga polowe pazdziernika, a ja w tym roku nie kupilem jeszcze ani jednej EK, bo zaden z interesujacych mnie tytulow nie doczekal sie wartej uwagi kolekcjonerki. Jest jeden pre-order na Ni No Kuni 2, ale gra wychodzi dopiero w 2018 i mam jeszcze sporo czasu na jego ewentualne anulowanie. 

Dla mnie komiks, ktory nie jest wybitny albo przynajmniej bardzo dobry pod tym czy innym wzgledem to, jak to mowisz, zwykly "szajs", warty mniej niz papier, na ktorym go wydrukowano. Te, ktore czytalem i zapadly mi w pamiec to Maus, Sandman, V jak Vendetta, Preacher, The Punisher MAX, Fables, Kingdom Come, Transmetropolitan, kilka albumow z Batkiem (The Killing Joke oraz The Long Halloween). Do tego Nausicaa, GitS, Vagabond i Annarasumanara jesli chodzi o komiksy dalekowschodnie oraz Spawna, Thorgala i Spideya, chociaz te trzy akurat glownie z sentymentu z dziecinstwa, bo ich poziom jest mocno nierowny. Pewnie znalazloby sie wiecej, ale to temat o EK, a nie o komiksach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, NWWStation napisał:

Moim skromnym zdaniem wszystko się sprowadza do jednego: jeśli kogoś bawi kupowanie i sprawia mu to radość, wszystko gra. Sam kupuję sporo muzy (w najlepszych wersjach jakiś kolorowych, bo lubię), filmy czy nawet jakieś kilka figurek kupiłem. Do tego książki lub komiks jakiś (ale to tam mało i nie nazwałbym tego kolekcjonowaniem). Z gier już generalnie zrezygnowałem i moja kolekcja ogranicza się do Blizzarda + kilku pozycji. Czego nie rozumiem? Gdy ktoś coś krytykuje i odradza, a jednocześnie kupuje. To dla mnie nie ma sensu. Chociaż wiem, sam kiedyś tak miałem (długo to nie trwało, ale miałem), że narzekałem, a i tak kupiłem, bo miałem inne części serii itd.

Gdybym miał pisać, co dla mnie było niewarte kupienia z kolekcjonerek w tym roku: wszystko :) 

Tylko, czy moje zdanie, jako osoby, która już "dogorywa" z tym kupowaniem i bardziej z przyzwyczajenia odwiedza ten temat, ma większe znaczenie? 

Wydaje mi się natomiast, że kiedyś się bardziej starali, bo ludzie nie byli przyzwyczajeni do takich droższych edycji i musieli czymś zabajerować, by skusić klientów. Teraz na starcie ludzie pytają o kolekcjonerki, bo stały się normą, która ludzie oczekują.

Łoł,serio przez cały rok nie było żadnej EK na żadną platformę  którą warto było kupić? To ostro.

Wiem że jakość tych kolekcjonerek ostatnio nie powala ale żeby żadna nie była warta zakupu to sroga ocena. A co do tego że się bardziej starali. Gdy zerkam na moje starsze wydania z 2006-2010 roku to wątpię że się starali...nawet jak zerkam na zupełnie pierwsze kolekcjonerki jeszcze z czasów pierwszego playstation na necie to również nie widzę w nich nic co by odbiegało unikalnie od tego co mamy teraz,żeby nie nazwać nawet ich ubogimi.

Ja wiem że kolekcjonerstwo gier ostatnio stało się "hobby frajerów do dojenia" ale sentyment niektórym troszkę przysłania rzeczywistość.

Ale cóż,zazdroszczę pełnego portfela przez cały rok:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tesu napisał:

@MadMix

Ale mnie to, ze krytykujesz sam siebie zupelnie nie przeszkadza. Kazdy sam decyduje za siebie, pamietasz? ;)

 

Dla mnie komiks, ktory nie jest wybitny albo przynajmniej bardzo dobry pod tym czy innym wzgledem to, jak to mowisz, zwykly "szajs", warty mniej niz papier, na ktorym go wydrukowano. Te, ktore czytalem i zapadly mi w pamiec to Maus, Sandman, V jak Vendetta, Preacher, The Punisher MAX, Fables, Kingdom Come, Transmetropolitan, kilka albumow z Batkiem (The Killing Joke oraz The Long Halloween). Do tego Nausicaa, GitS, Vagabond i Annarasumanara jesli chodzi o komiksy dalekowschodnie oraz Spawna, Thorgala i Spideya, chociaz te trzy akurat glownie z sentymentu z dziecinstwa, bo ich poziom jest mocno nierowny. Pewnie znalazloby sie wiecej, ale to temat o EK, a nie o komiksach. 

Ale przeszkadza ci czyjaś opinia. Każdy ma prawo do własnej opinii, pamiętasz? ;)

 

Co do komiksów, to podałeś sławne marki, ale jest też wiele innych doskonałych komiksów jak Skalp, Fatale, Gnat, uniwersum Incala, Parker, Dredd, Slaine i mógłbym jeszcze długo wymieniać. Śmieszy mnie natomiast to jak oceniasz to co nie jest bardzo dobre, a np. tylko dobre, że to szajs. Ale spoko, nie jesteś jedyny, są w internetach takie osoby co znają tylko dwie oceny filmów, gier czy komiksów - 1 lub 10.  Uwielbiam takich ludzi. :D

No i mi nawet "tylko" niezły komiks sprawia przyjemność.

 

Kolekcjonerek coraz mniej kupuję, ostatnią którą kupiłem w pełnej cenie to była chyba ostatnia Deus Ex i nie widziałem na rynku od dawna świetnej kolekcjonerki, pomijając For Honor właśnie, które było małym mistrzostwem świata. Kolekcjonerka to jest ogólnie taki dodatek robiony na siłę by zbić dodatkowy kapitał, więc ciężko się dziwić, że efekty są jakie są - zalew badziewia.

Edited by MadMix

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MadMix napisał:

jest też wiele innych doskonałych komiksów jak Skalp, Fatale, Gnat, uniwersum Incala, Parker, Dredd, Slaine i mógłbym jeszcze długo wymieniać.

Gnata lubie, aczkolwiek czytalem go tylko w oryginale i znam pod jego angielskim tytulem, czyli Bone. Slaine'a tez znam, jednak w rekach mialem tylko jeden czy dwa albumy i to daawno temu za malo, zeby go ocenic. A Scalped, nowe Incale i Fatale to dla mnie szajs, juz wolalbym czytac ostatnie kilka tomow Dragon Balla.

Cytuj

Śmieszy mnie natomiast to jak oceniasz to co nie jest bardzo dobre, a np. tylko dobre, że to szajs.

Skoro Ty masz prawo do "opinii", to sadzilem, ze ja rowniez. To nie tak dziala? o_O

Cytuj

Ale spoko, nie jesteś jedyny, są w internetach takie osoby co znają tylko dwie oceny filmów, gier czy komiksów - 1 lub 10.  Uwielbiam takich ludzi. :D

Tak samo jak sa w internetach takie osoby, co maja problem z tym, ze ktos inny wydaje swoje wlasne pieniadze na jakis "szajs" i jeszcze chca, zeby owa osoba ich przekonywala, iz ten nowy nabytek jest fajny.:D

Cytuj

No i mi nawet "tylko" niezły komiks sprawia przyjemność.

No coz, ludzie maja coraz nizsze standardy. ;) W koncu tajemnica poliszynela jest, ze obecnie najlepiej sprzedaja sie produkty przeznaczone dla mas, ktore nie wymagaja za wiele myslenia i stanowia kolorowa i latwo przyswajalna gume do zucia dla oczu. ;)

Cytuj

No i komiksy na cenie praktycznie nie tracą, więc kupując je nie mam poczucia winy, bo tłumaczę sobie, że jakbym sprzedawał, to za tyle samo jak nie więcej.

Obarczajac innych za wlasne winy, pozornie rozgrzeszamy swoje czyny... :) 

 

Edited by Tesu

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Yaper napisał:

Kupuje stąd ktoś Dawn of the Creed Edition? Rozumiem, że do tej edycji dodawana jest gra i SPass? Oglądam unboxingi i nikt nie pokazuje gry, oni ją pakują osobno?

@Yaper

W przypadku wersji PC nie ma pudełka z grą (gra się dopisuje z automatu do Uplay). Ale tak - do Dawn of the Creed jest dodawany Season Pass, a w wersjach konsolowych jest pudełko wersji Gold, pewnie jest poza głównym pudłem kolekcjonerskim. Pamiętam, że tak było w edycji Big Ben Syndicate - pudełko z grą było rozdzielone od reszty zawartości, pewnie dlatego nie pokazują w żadnym filmie ;)

Edited by MasterThief

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, chodzi mi o wersję konsolową. Szukam na rozlicznych unboxingach jakiegoś potwierdzenia, ale nigdzie gra nie jest pokazana. Chyba nie zrobiliby takiej głupoty i nie daliby gry w wersji cyfrowej? Bierze ktoś z Was to wydanie na konsole? Ewentualnie, czy ktoś kupował analogiczne bogate wydanie jednego z poprzednich AC (Big Ben, Gilotyna, Rufa Statku), jak tam wyglądała sprawa z grą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Yaper
Nie masz co się martwić, brałem Gilotynę, Big Bena i ostatnio Watch_Dogs 2 DedSec i For Honor (wszystkie w wersji PC) i sprawa wygląda następująco. Do Gilotyny gra była dołączana dokładnie w takiej samej wersji jak do edycji Notre Dame. W przypadku Big Bena sytuacja była podobna, z tymże kod na season passa dostawaliśmy na maila. WD2 i For Honor natomiast dostałem Gold Edition (oczywiście były poza pudełkiem z EK) w wersji brytyjskiej, nie jest to wersja niemiecka (bo w Niemczech Ubi ma najbliższy magazyn), szkoda też że nie są to wydania polskie tak jak w przypadku ACU i ACS. Myślę więc, że nie ma o co się martwić. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Tesu napisał:

Gnata lubie, aczkolwiek czytalem go tylko w oryginale i znam pod jego angielskim tytulem, czyli Bone. Slaine'a tez znam, jednak w rekach mialem tylko jeden czy dwa albumy i to daawno temu za malo, zeby go ocenic. A Scalped, nowe Incale i Fatale to dla mnie szajs, juz wolalbym czytac ostatnie kilka tomow Dragon Balla.

To nie ma znaczenia, że taką klasykę jak Incal uważasz za szajs, fakt jest taki, że twierdząc, że na rynku jest mało dobrych tytułów pokazałeś, że nie masz pojęcia o rynku lub, co bardziej prawdopodobne, na potrzeby dyskusji naginasz rzeczywistość. I tylko o to chodzi.

10 godzin temu, Tesu napisał:

Skoro Ty masz prawo do "opinii", to sadzilem, ze ja rowniez. To nie tak dziala? o_O

 

I znów mylisz pojęcia nie mogąc się pogodzić z moją opinią. To, że mnie śmieszy twoja opinia nie oznacza, że nie masz do niej prawa. 

10 godzin temu, Tesu napisał:

Tak samo jak sa w internetach takie osoby, co maja problem z tym, ze ktos inny wydaje swoje wlasne pieniadze na jakis "szajs" i jeszcze chca, zeby owa osoba ich przekonywala, iz ten nowy nabytek jest fajny.:D

 

Tak? A gdzie są te osoby? Bo dla mnie to żaden problem, że wydajesz hajs na szajs. :)

No i faktycznie, prośba o argumentację czemu komuś coś się podoba to totalny absurd, wszak wiadome, że podoba się "bo tak" i już. :)

10 godzin temu, Tesu napisał:

No coz, ludzie maja coraz nizsze standardy. ;) W koncu tajemnica poliszynela jest, ze obecnie najlepiej sprzedaja sie produkty przeznaczone dla mas, ktore nie wymagaja za wiele myslenia i stanowia kolorowa i latwo przyswajalna gume do zucia dla oczu. ;)

Obarczajac innych za wlasne winy, pozornie rozgrzeszamy swoje czyny... :) 

 

Nom, cenić Spawna i uważać Incala i Fatale za szajs to faktycznie niskie standardy, tak jak mówisz, teraz się ceni to co nie wymaga myślenia i jest kolorową i łatwoprzyswajalną gumą do żucia. W pełni się zgadzam z tym, że obarczając innych za własne winy pozornie rozgrzeszamy własne czyny, co przed chwilą jasno wylazło w twoim przypadku. ;)

 

Swoją drogą to śmieszne, ze najpierw bronisz tego, że każdy ma prawo kupować co chce i nikt nie ma prawa tego krytykować, a później naginasz rzeczywistość by kogoś ukłuć, a nawet posuwasz się do mówienia, że ty czytasz wartościowe rzeczy, a to co inni czytają to papka dla mało wymagających. Piękny pokaz hipokryzji.

Edited by MadMix

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, SystemShockPl napisał:

Masz wszystkie wow w ek w folii? Mi brakuje podstawki i 2 dodatków

Nie trzymam ek w folii. Jeśli chodzi, czy mam w ogóle, tak, mam wszystkie. Wiele razy powtarzałem, kupuję dla grania. Edycja kolekcjonerska to dodatkowe bajery, które chce, gdy dana pozycja mnie bardzo interesuje. Co mi po nich, gdybym je trzymał w folii? Nie rozumiem takiego kupowania. Wszystkie otwierałem, wiele razy słuchałem soundtracków czy oglądałem artbooki. Tak samo oglądałem na TV te piękne filmy, które ta forma robi. Jedynie podkładek pod myszkę nie używałem, bo są kijowate. Szybko się wyginają itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MadMix

Zaserwowslem Ci jedynie dokladnie to samo, co Ty sam wczesniej podales innym i tak jak przypuszczalem, ani troche Ci to nie smakowalo. Dlatego kiedy zarzucajasz innym hipokryzje, to sugeruje Ci najpierw spojrzec w lustro. :D:D:D Dla mnie koniec dyskusji, jestem usatysfakcjonowany. :)

Edited by Tesu

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Yoszek napisał:

Łoł,serio przez cały rok nie było żadnej EK na żadną platformę  którą warto było kupić? To ostro.

Dla mnie nie było, to raz. Na PC tylko kupuję, to dwa. 

Kolekcjonerkę kupuje, gdy dana pozycja mnie bardzo interesuje tylko, a w tym roku takich nie było/kolekcjonerki od nich mnie nie skusiły. Największe szanse miało Nier, ale było za drogie + tylko na konsole kolekcjonerka. Kolejne wielkie szanse miała Persona, ale nie było na PC, wiec odrzuciłem od razu. Destiny 2 miało jakieś szanse, ale ostatecznie zrezygnowałem z zakupu w ogóle (trochę pograłem u kumpla i mnie znudziła), Ni no Kuni 2 przenieśli na kolejny rok, Prey i tak nie miało, wiec nie ma co myśleć, Wolfa jest słaba dla mnie, Cuphead fajny jest (może zrobią, he he). Zelda nie była na PC, wiec też odpada. A, Starcraft Remastered nie było u nas/w normalnym języku, wiec też odpada :P

 

Do tego dochodzi fakt, ze już się odzwyczajam od kupowania tych "skarbów" ;)

Ostatnio mniej grałem, ale jak dorwałem pewną platformówkę + Nier, znowu nabrałem chęci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście uważam , że edycje zwykłe często bywają lepsze niż Edycje limitowane. Jest to spowodowane tym , że cena tych drugich edycji często przekracza wartość danej gry. Jednak nie zawsze to się sprawdza , bo np zakupiłem edycję limitowaną MW3 i nie żałuję , bo ta gra była bardzo popularna i było można się długo rozkoszować rozrywką. I tych pieniędzy nie żałuję w ogóle :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...