Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

RoZy

Jagged Alliance (seria)

Recommended Posts

Cardi prosi, Cardi ma :) - tylko po co prosi jak może sobie sam założyć :P

Bo czekał, aż znalazłoby się więcej chętnych :) - CRD

No co Ty - coś z tej moderki to trzeba mieć :)

BTW Trzeba było nie zmieniać tych cyferek - były ładniejsze niż ta "seria"

Może i ładniejsze, ale na pewno nie klarowniejsze

Link to comment
Share on other sites

Nooooooooooooooooooooo, w końcu:] W końcu jest gdzie pogadać o tej legendarnej serii gier taktycznych. Widze, ze pominieto JA 2.5, ale słusznie, średnio udane było (a raczej zbyt krótkie). Teraz czekam na lipiec, Topware ma wydać u nas Wildfire, fanowski dodatek do JA 2.

Nie ma 2,5? Chyba niedowidzisz :P - RoZy

Link to comment
Share on other sites

Olrajt, skoro topik już jest, to może pytanko: jaki skład bierzecie na początek, a jaki jest wasz wymarzony?

U mnie wygląda to tak:

Na początek

własna postać (featy - broń automatyczna i nocne operacje)

Wolf (zna się na wszystkim, dobre statystyki fizyczne, nieźle strzela, a kosztuje grosze! Najlepsza postać w grze jeżeli bierzemy stosunek cena/jakość.)

Steroid (Patriota ze mnie, hehe... Silny, zna się na mechanice, dobrze strzela i znowu kosztuje czypieńdziesiąt. Tyle tylko, że nie znosi Ivana, więc w późniejszym okresie się rozstajemy... na dobre :) )

Mój dream team

Ivan (rosyjska jakość, można powiedzieć. Do wszystkiego, zresztą to kultowa postać :) )

Lynx (strzelec wyborowy, poza tym bardzo mi się podoba jego podejście i komentarze, zwłaszcza w porównaniu z JA1)

Reaper (ponownie snajper, zdejmie szyszkę z połowy planszy. No i hardkorowo wygląda ;])

Gus (Staruszek ciągle nieźle się trzyma, najdroższa postać na polu bitwy. Fajnie zobaczyć go znowu w akcji, tym bardziej, że w JA1 pracowało się dla niego :) )

EDIT: A, jeszcze zapomniałem o Trevorze, ale on idzie z konieczności - ktoś musi w końcu być złotą rączką ;] Do tego jakiś konował i mamy zespół, któremu tyraliera czołgów niestraszna :)

Link to comment
Share on other sites

Rozy >>> ja pierwszy poprosiłem :? :)

No to jedziem: pierwszy kontakt z serią JA2 to było demko tejże gry. Za cholerę nie mogłem jej opanować (8 lat chyba miałem). Jednak do dłuższym, czasie jako tako mi to poszło. Później kupiłem oryginała JA 2.5 Spodobało mi się, nawet znalazłem możliwość lepszego celowania :D Nie ukończyłem w całości i chyba już nigdy nie ukończę, bo sprzedałem, a tego nr CDA akurat nie mam. Potem przyszedł czas na full wersję z CDA - co to za wielka mapa?! jak mam bronić miasta?! co to jest samoobrona?! itede itede. Wróciłem do tego dema - ukończyłem ! :D I tu kontakt z urwał... Pewnego dnia kumpel "wypaczał" fajną grę: chodzisz najemnikami, masz laptopa. Nazwę podał mi (tak jak się w jego domniemaniu powinno czytać) : Jaged ALKAIDE ( :!: :!: :!: ) Dobra, pójdę do niego, zobaczę "co to za syf?" (cytat Lynxa, gdy zauważy stuff). Wchodzę do jego pokoju, rzut okiem na monitor (uwaga) MAPA ARULCO!!! Poczułem się lekko zmiesany, ale co tam :) pokazał mi jak się szkoli samoobrone. OK! wracam do serii, kumpel się załamuje, ja nie, już prawie Meduna, jeszcze tylko kilka sektorów, a tu... brat wchodzi z JA2 Wildfire (ta crapowata wersja..) Wywalam savey (BŁĄD!!!), gram w tego Wildfirea - co za syf... Potem kompletnie zapomniałem o JA......... Aż wreszcie kiedyś z nudów (było to chyba jakiś niecały miesiąc temu) zainstalowałem zwykłe poczciwe JA2 - wybrałem stały squad (I.M.P.-owiec, Shadow i kotś do pomocy - tym razem był to Cliff, potem Trevor) i jazda! Pocinałem jak się dało i się udało! Nareszcie po tylu "wiekach" ukończyłe grę-legendę. Krótko po tym przyszedł czas na MODa Urban Chaos - fajny, ciekawy, ale poczekam na spolszczenie (będzie!).

No, to tyle narazie tyle. Ale i tak wrócę do tej gry. Już pędzę na www.ja2.prv.pl w celu sprawdzenia postępów spolszczenia UC :D

Link to comment
Share on other sites

Zaraz, czemu Wildfire to niby syf? Z tego co wiem to normalne Jagged alliance 2, ale ma dodatkowy wątek fabularny, nowe bronie i jest podobno trudniejszy.

Co do featów - zwykle liczę na Nocne operacje albo skradanie + jakaś specjalizacja w broni. (cóż, w końću gra jakosto losuje przy tym teście psychologicznym. Za to pytanie z Misiem Usztakiem rox:D) Chyba że odpalam JA 2.5 - wtedy wybieram broń snajperską + skradanie albo tylko to pierwsze.

Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim Shadow, potem Scope, Ivan, Trevor, Spider jako lekarz i swoja postać. takim zespołem ukończyłem JA2. a przy okazji w UB doszedłem do tego magazynu rakiet. rozwalam szystko, wysadzam i... co robic dalej? zaciąłem się pod sam koniec :(

Link to comment
Share on other sites

Hmmmmm, musisz zejsć do piwnicy, tam bezie ostateczny przeciwnik. Jeśli juzgo pokonaleś i nie wiesz co robić to on miał przy sobie kartke z szyframi, trzeba dać ją jednemu z najemników (jeśli masz tego emerytowanego piromana pilnujacego kopalni to najlepiej mu dać. Zawsze lubiłem go sprowokowac, bo ten spektakl wybuchów wart jest tego, zeby poświęcić kilka sekund na save/load). Najemnik odczyta szyfry z kartki, wprowadzi je do komputera i zmieni cel dla rakiet.

Jeszcze do wymiany editów miezy Cadrinalem i Rozym - "seria" jest lepsza nizcyferki, bo wiadomo, zę mówimy o calym JA, wiec mozna też dać tu oczekiwania odnosnie JA 3D i JA 3 :D

Link to comment
Share on other sites

Gdy zobaczyłem JA 2 w CDA, pomyślałem sobie, że może być ciekawie. W końcu to przecież turowe rpg, a że lubię wszystkie rpgi także te turowe, to szybko zacząłem instalacje i po chwili zacząłem grać. Pierwsze wrażenie było pozytywne, nawet bardzo. Przede wszystkim spodobało mi się wybieranie najemników, jednak po około 2 godzinach gry mój entuzjazm stopniowo opadał... W końcu nie wiem dlaczego ale przestałem grać, chyba za bardzo porównywałem JA2 do Fallouta i to nie wyszło na korzyść tego pierwszego... ale może następna część JA bardziej mi się spodoba :D

Link to comment
Share on other sites

W końcu nie wiem dlaczego ale przestałem grać, chyba za bardzo porównywałem JA2 do Fallouta i to nie wyszło na korzyść tego pierwszego... ale może następna część JA bardziej mi się spodoba :D

Ja swego czasu pamiętam demko Fallout BoS. Podobne do JA2 - fajne! I tym sposobem stałem się miłośnikime takiech gier. No, stoją one obok wszystkiego, co mi w łapy wpadnie, prócz przygodówek, których nie trawię...

A co do dream teamu: ZAWSZE Shadow, gość z I.M.P., a reszta (:)) wedle updobania. Zwycięski skład to - ci dwa w/w, Trevor, Cliff, i rebelia.

Link to comment
Share on other sites

Hehe, rebelianci przynajmniej walcża dla idei i nie chcą kasy.

Porownywanie JA 2 do Fallouta. hmmmmmm, trochedziwne. JA 2 to przedewszystkim gra taktyczna, RPG stanowi tam tylko uzupelnienie. Wiadomo, Falloaut to normalne cRPG. chyba że chodziło o Fallout Tacktics - to mialą byc gra taktyczna, chociaż chyab to bardziej taki Fallout pozbawiony subquestów i swobodnego odkrywanai mapy.

Link to comment
Share on other sites

Hehe, rebelianci przynajmniej walcża dla idei i nie chcą kasy.

>>> najlepsi do szkolenia samoobrony :)

Porownywanie JA 2 do Fallouta. hmmmmmm, trochedziwne. JA 2 to przedewszystkim gra taktyczna, RPG stanowi tam tylko uzupelnienie. Wiadomo, Falloaut to normalne cRPG. chyba że chodziło o Fallout Tacktics - to mialą byc gra taktyczna, chociaż chyab to bardziej taki Fallout pozbawiony subquestów i swobodnego odkrywanai mapy.

>>>Z Falloutem, to było moje pierwsze skojarzenie (JA2) jakie mi przyszło na myśle, gdy odpaliłem BoS. Nawet te gry są nieco do siebie podobne

Czy cieszycie się, że w JA3 nie uświdczymy trybu rzeczywistego, tylko turowy? bo ja tak :)

Link to comment
Share on other sites

Akurat w przypadku JA 3 było pewne, że bedzie turówka. Zawirowania byly wokól JA 3D. A z Falloayutem bylo bardziej do Drago :wink:

A ja dziś ściagnąłem JA 1 i nie mogę pograć, bo przy probie wynajęcia kogokolwiek ląduję na pulpicie. Naturalnei mam win XP (żeby nie bylo - JA 1 jest juz jako abandonware i legalnie je ściagnąłem)

Link to comment
Share on other sites

W końcu nie wiem dlaczego ale przestałem grać, chyba za bardzo porównywałem JA2 do Fallouta i to nie wyszło na korzyść tego pierwszego...
:shock: To trochę jakby porównywać traktor do mercedesa... Niby oba jeżdżą, ale różnic jest zbyt wiele, by kiedykolwiek, gdziekolwiek dało się zobaczyć porównanie 'mercedes czy ursus - porównanie ostatnich modeli' :)

Nie śledzę ostatnich zapowiedzi dotyczących tej serii, ale coś słyszałem, że mają wyjść dwie odsłony - jedna w trybie turowym i druga jako real-time. O ile pierwsza będzie hitem, tak czuję przez skórę, że druga zawiedzie wszelkie pokładane w niej nadzieje. Gry taktyczne w czasie rzeczywistym według mnie się po prostu nie sprawdzają, bez względu na to, jak dobre są opcje aktywnej pauzy. Po prostu najczęściej sprowadza się do łażenia grupą i koncentrowaniu ognia na pojawiających się przeciwnikach... Tylko tryb turowy pozwala tego uniknąć.

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie, seria wzbogaci się o dwa tytuły: Jagged Alliance 3D i Jagged Alliance 3. Obie beda turówkami. real timem mial być Jagged 3D, ale narzekanai graczy + interwencja wydawcy spowodowały, ze JA 3D bedzie turówką, za to powstał "odłam" od serii - African Alliance. On bedzie w real time, ale sami twórcy zarzekajasie, ze to zupelnei nowa gra i nie ma z serią Jagged Alliance nic wspólnego .

Link to comment
Share on other sites

powstał "odłam" od serii - African Alliance.

Niet, to jest inna gra pracująca na takim samym silniku co JA3.

Tak więc będziemy mieć dwie nowe gry tejże serii. Jednak przeczuwam, że tylko jedna zostanie wydana w polsce #-o

Link to comment
Share on other sites

Jedna? Optymizm. Ja sie bedę cieszył, jak chociaż tą jedna sprowadzą. African Alliance to w zalozeniu ma być inan gra i nie meić z seria nic wspólnego. Bo tak bedzie, tzn. AA nie bedzie częścia serii Ja, ale widać, ze twórcy się mocno wzorowali (bo formalnie to lekko zmienione JA 3D, trzeba bylo cos zrobić z niemalze gotowym projektem, kiedy Strategy First zarządało zmiany real-time na tury. no i mamy AA). Tyle ze w AA nie zobaczymy znanych najemników a jakieś zupelnei nowe postacie.

Link to comment
Share on other sites

Nareszcie jest taki temat ;] Jagged Alliance to moja ukochana seria... nie ma nic piękniejszego od nocnego łupania w JA2 ;) Ta gra ma po prostu klimat i to "coś" co nie pozwala się oderwać od ekranu. Jagged Alliance 2.5 jest jak dla mnie już za trudne(na początku), a potem nagle staje się bajecznie proste. No, ale to JA i ten klimacik nadal jest :) Teraz pozostaje czekać na trzecią część. Ponoć ma nie być w turach! Toż to herezja!

Link to comment
Share on other sites

Sam grałem (wieki temu) w dwójeczkę... Spodobało mi się - co tu dużo gadać. Swojego teamu za cholerę nie pamiętam - to było, jak już mówiłem, dawno. Kurczę, chyba zainstaluję sobie znów :D Tym bardziej, że po pewnym czasie zarzuciłem grę - nie skończyłem jej nigdy, więc będę miał większą motywację do działania, hyhy

Link to comment
Share on other sites

Ja dobre kilka lat temu kupiłem sobie Jagged Aliance 2,5 w extragrze. Podobało mi się, jednak mojemu starszemu bratu najwyraźniej wydawało się, że chodzi tam tylko o strzelanie, więc kiedy następnego dnia wróciłem ze szkoły, mój brat podniosłym tonem wyrzekł, że wyrzucił "tą głupią, brutalną i bezmyślną nawalankę". Hmmm : :P

Link to comment
Share on other sites

Sam grałem (wieki temu) w dwójeczkę... Spodobało mi się - co tu dużo gadać. Swojego teamu za cholerę nie pamiętam - to było, jak już mówiłem, dawno. Kurczę, chyba zainstaluję sobie znów :D Tym bardziej, że po pewnym czasie zarzuciłem grę - nie skończyłem jej nigdy, więc będę miał większą motywację do działania, hyhy

Boże ja tez nie pamiętam swojego teamu :shock: Chyba też muszę powrócić do JA... ciepłe, letnie noce temu sprzyjają :twisted:

Ja dobre kilka lat temu kupiłem sobie Jagged Aliance 2,5 w extragrze. Podobało mi się, jednak mojemu starszemu bratu najwyraźniej wydawało się, że chodzi tam tylko o strzelanie, więc kiedy następnego dnia wróciłem ze szkoły, mój brat podniosłym tonem wyrzekł, że wyrzucił "tą głupią, brutalną i bezmyślną nawalankę". Hmmm :

Hehe, to tak jak z Silent Hill - jeśli nie załapie się klimaty gry, jej magii to moze się wydawać, ze ta gra jest nader kiepska. Ale jak się załapie bakcyla to wsysa lepiej niż odkurzacz :wink:

Link to comment
Share on other sites

Jagged Alliance 2... Grę tę mam z CDA i dawała mi rozrywki na parę miesięcy. Ma ona tak ogromną liczbę plusów, że ciężko je tu wymieniać. Minusy są nieliczne. Początkowo nie zwracałem na nie uwagi - bo przecież jest ich tak mało... Potem zaczęły mnie irytować. Później wnerwiać. Na koniec tak bardzo obrzydziły mi grę, że od paru lat kompletnie nie miałem ochoty po nią sięgać i nie wiem, czy kiedykolwiek ta sytuacja ulegnie zmianie. Te minusy, na które prawdopodobnie nie zwracaliście uwagi lub się nimi nie przejmowaliście, są cztery:

:arrow: Wygląd przeciwników. Nie mam pojęcia, co takiego trudnego jest w stworzeniu żołnierzy, którzy zamiast idiotycznych podkoszulków noszą normalne mundury. Po jakimś czasie nie ma się wrażenia, że walczy się z konkretną armią, a z po prostu "wrogami". Wrogami "czerwonymi", "żółtymi" i "białymi".

:arrow: Ekwipunek przeciwników. Co to za armia, w której jeden szeregowy ma FN FAL, a drugi Berretę. Żadnego porządku! Jest jeszcze jedna rzecz, która podpada pod tę kategorię, ale opiszę ją w następnym punkcie.

:arrow: Siła przeciwników. Najbardziej wkurzający i odrzucający element gry. Autorzy mogli zrobić tak: Przeciwnicy dzielą się na wiele kategorii, każda ma właściwe sobie uzbrojenie i każdy jej przedstawiciel ma podobny poziom doświadczenia. Ale nieeee... To zbyt oczywiste. Zrobili tak, że im nasza drużyna jest lepsza, tym lepsi muszą być WSZYSCY przeciwnicy. Tak więc szeregowiec, który na początku gry miał jedynie Smith&Wessons .38 i pierwszy poziom doświadczenia, pod koniec gry będzie miał Steyra i 8 poziom. I niczym nie będzie się różnił od komandosa, który na początku był nieporównywalnie potężniejszy. TOTALNY BEZSENS.

:arrow: Bronie. Zasięg broni skrócony 10-krotnie. Rozumiem takie postępowanie, ale tak mocne skrócenie zasięgu powoduje, że trafienie z pistoletu osoby po drugiej stronie ulicy graniczy z cudem. G11, bardzo dobra broń, jet bezużyteczna, bo potwornie niecelna. A taki Minimi jest bardzo dobry dla snajpera (sic!)

Może jestem dziwny, ale te "drobnostki" totalnie mi obrzydziły grę, która, gdyby nie one, byłaby jedną z moich ulubionych.

Link to comment
Share on other sites

Hmmmm... Jak pisałem parę postów w "Najlepsze gry w CDA" o JA, to myślałem że jestem sam. Jednak widzę, że nie tylko ja uwielbiam tę grę. Jeszcze raz dziękuję CDA za zamieszczenie tej gry na Coverze - gdyby nie oni to do tej pory nie wiedziałbym o tej grze.

Link to comment
Share on other sites

Jagged Aliance - Do Silent Storm najlepsza strzelanka turowa, teraz po nim druga strzelanka turowa wszechczasów. Do dzisiaj w nią grywam. :D

Ja właśnie muszę do niej powrócić :)

Delacroix, ja na przykład doskonale zdaję sobie sprawę z wielu błędów gry(taka Ira w drugiej części, która nie trafia z 2 metrów do wroga, toć slepy by trafił!), ale wcale mi one nie przeszkadzają.. no moze troszkę. Ta gra na tyle wciąga klimatem i swoją niepowtarzalnością, że zapomina się o bugach i to jest piękne ;) Swoja droga muszę przetestować tego Silent Storma, ponoć ciekawa gra.

Link to comment
Share on other sites

Swoja droga muszę przetestować tego Silent Storma, ponoć ciekawa gra.

Też muszę spróbować, ale nieco mnie zniechęca superbroniami, których w takich grach nienawidzę. Mimo tego karabiny rakietowe z JA2 nie zepsuły jego klimatu. Dziwne, hm...

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...