Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'komiks'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Centrum Organizacyjne
  • Wszystko o CD-Action
    • Magazyn CD-Action
    • cdaction.pl
    • Robimy grę
  • Akademia CD-Action
    • Dziekanat
    • Kurs Unity w CD-Action
  • Gramy
    • Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
    • Ogólnie o Grach (PC i Konsole)
    • Gramy w Sieci
  • Pomocna Dłoń
    • Gry PC
    • Gry Konsole
  • Nie tylko gramy
    • Porady dla kupujących - dobór sprzętu
    • Sprzęt i oprogramowanie
  • Hyde Park
    • Forumowicze
    • Kultura
    • Strefa Kibica
    • Sesja RPG
    • Zagadki & Zabawy
  • Off-topic
    • Luźna jazda
    • Humor
  • Targowisko
    • Forumowy bazar
    • Ogłoszenia i eventy
  • Archiwum
    • Kosz
    • Tematy archiwalne
  • [REKLAMA] Lenovo TechZone

Calendars

  • Wydarzenia ze świata gier
  • Community Calendar

Blogs

  • To mój blog. Wynocha!
  • geminho!!!1!1!
  • Dobra Huta
  • Takie tam różne... czyli blog allora
  • param-pam-pam
  • A idź pan w pyry
  • Moja Tura!
  • Yare yare daze...
  • Random Sanity
  • Cardistan
  • Okruszki Gofruszki
  • I think it's Kagexable!
  • Lord Nargogh's Nuclear Reactor
  • Bloguję bezkArnie
  • kab.log
  • Z czwartej renki
  • M jak Migrena
  • Sleeskość Kontrolowana
  • Follow the fishies....
  • Kajzerkowy Blog
  • Gralnia
  • śmierć na klawiaturze
  • BipekBlog
  • Poetyckie myśli głupiego kota.
  • Prymitywne hipotezy
  • Zabugowany blog
  • Kącik Wiedźmina
  • Królestwo Czegośtam
  • Ortheon
  • Face the consequences!
  • matidop PC Blog
  • AKWARIUM
  • Uwaga niejakidonjm!
  • Tu nic nie ma...
  • Spaczona Przestrzeń
  • Aktualnie brak pomysłu...bywa...
  • Samo Zuo
  • Opowieści dziwnej treści...
  • Kajowo - Odlotowo
  • doki doki
  • Antyświat.
  • Cienistość Cienia
  • ------
  • Tako rzecze Arglebargle
  • Blutok
  • McKov zrzędzi...
  • Blog_Reya
  • Trzy po trzy forumowicza Kejn-a
  • *****
  • Rup place
  • Darkness... burning and screaming!
  • Invisible in World
  • to i owo - mistewowo
  • Felietony i recenzje - bo warto pisać
  • Niziur
  • Sparta
  • O grach hardkorowo
  • Prestidigidatorium
  • Blogowe aTezy
  • Blog. Taki do czytania
  • The Path of Kathai
  • Yilmaz Blog
  • C00L3R Blog
  • odyniec15
  • Groteskowo o tym co... głupie
  • Paulie.fm
  • Blok
  • przeMOVIEłem
  • Evunio
  • Gameforever
  • oksyakszionBlog '
  • .?.
  • HMU'Electric Power
  • Tawerna "Kopytko"
  • Tematy (nie)ważne i (nie)poważne
  • O wszystkim... i o niczym
  • Dookoła ...
  • kafarek15Blog
  • Niukem
  • DivzBlog
  • 10 Krąg Piekieł
  • Blog Denona! Buahahahaha!
  • Kristhebest z blogu blog.kristhebest.com
  • Blog scripta
  • kamilek1111Blog '
  • Ciao ;D
  • kudlaty
  • BlaznikBlog
  • O wszystkim i o niczym
  • Orth
  • Matej - Arsenal i nie tylko.
  • Terefere
  • Re.Mo.Nt [alexiej's BLOG]
  • Sweet
  • Blog o niczym
  • GM
  • ...
  • Grafomania smoczego rycerza
  • Podróże wszelakie w inszościach płytowych...
  • loccothan's Blog '
  • BlackElfBlog
  • blabla
  • opti's corner
  • Wstać, przeżyć, położyć się spać
  • CrystalisaBlogzz
  • Podwórek żaczka
  • Tłiterek Darusia ;*
  • Sala tortur
  • Cubass Blog
  • daIM09Blog 'Gierki i mnóstwo innego!
  • Niekończąca się opowieść
  • Ranndolfowe zUo
  • Dreamshop
  • Jak to miły dzień zamienia się w . . .
  • Formuła 1
  • Lorderowy blog
  • Co by tu teraz...
  • HrymiMakosowo
  • Rule Britannia!
  • Refleksje
  • wiwat rewolucja by Panmroku !
  • Res Publica Cynica
  • Aranor's World
  • Wojtula Blog'
  • Coś maszkytnego
  • Dark_ziom
  • dzoBlog '
  • Kroniki trollowane
  • BartholomewBlog '
  • MaThX KnIgHt! BLoG
  • My Blog! :P
  • Carl Gustav
  • Jama na Za...rzeczu
  • Domek z piernika
  • Co mi do łba strzeli?
  • DaVidEx1Blog '
  • Sarkastycznie i bes sęsu
  • Gorzkie żale - wersja hardcore,
  • From Wr0(Ł4w with L0V3
  • Blog którego nie ma
  • Prosto z życia
  • seqtion
  • O wszystkim i o niczym
  • Growe przemyślenia
  • Tu się zgina dziób pingwina
  • all_about
  • Gry na Pc :)
  • Zagłębie Wiedzy
  • My Own Little World
  • Niepoważnie poważne sprawy
  • Zwariowany świat Dandysia
  • Oczyma tego innego
  • Przemyślenia i takie tam.
  • Blog Shuana Zuestrode
  • Cor CornelBlog '
  • BANAN... i jest impreza!!!
  • Antypiec
  • Głupota tygonia
  • Pawsik20Blog '
  • Vegetowy Blog - taki gópi jakiś...
  • Krótkie historie
  • Blog mój
  • Amatorskie Fantasy
  • Gry, a my
  • The New Revolution
  • DristenBlog
  • Blog Diomedesa
  • CyB3rWoRlD cyberświat
  • Komputery
  • Idiotyzmy i inne mądre rzeczy
  • Wąskie Spectrum
  • del1010
  • xd
  • Mac70 gaming blog
  • xbox 360 blog
  • O książce słów parę
  • luki970Blog '
  • Przemyślenia moje na tematy gier wszelakich.
  • GRY i nie tylko :)
  • buhahBlog '
  • nadgnilykangurBlog
  • Peger's Life
  • cahiro
  • Uciekający pociąg
  • Jumpstyle blog
  • Blog zimny jak ręka węża
  • kielczakBlog '
  • Gry Online? '
  • Lineage 2
  • NightPlayerBlog '
  • modernwarfare.pl BLOG
  • Tomasz_987 Blog
  • luqasz1234Blog '
  • U artooD2
  • Niedzwiedzi blog
  • snajper2Blog '
  • Mindsturbation
  • kluiwertBlog '
  • Smaczny WaFeL
  • dambo86
  • Michaelrplus
  • Mr.B:Minirecenzje.
  • World of News
  • Lamb3rt
  • Nerve - Bo nuda doskwiera...
  • Himo
  • Kinomaniak samozwaniec
  • PowerRanger
  • zwykłe gadanie;)
  • Ai shiteru..
  • umklajderBlog
  • Humor
  • Polish community
  • Tyran997-Przyszły redaktor(przynajmniej mam taką nadzieję)
  • Widelec ci w oko
  • Był sobie blog wielotematyczny...
  • DarkbmBlog
  • Mezzo's Blog
  • FormulaBlog '
  • KONAMI OTWARTE NA ŚWIAT
  • Nick Wazalski
  • Ds Lite czy Dsi
  • Mój dziennik
  • Anime-Shinden
  • GryphonBlog '
  • O wszystkim nie o niczym
  • Przemyślenia
  • ScoutyBlog '
  • Pogląd na świat okiem myśliciela
  • Soutysowo
  • Przemyślenia...
  • Notebook do Gier
  • Jasiek - Moje Myśli
  • Ja a sprawa II
  • Jak zepsuć komputer i przeżyć.
  • Giery i inne
  • RovixBlog '
  • Monkusiowy Pamiętnik
  • Skowex's Football Blog
  • Kserror
  • Strefa Chaosu
  • Przemyślenia Brzeszczota
  • Bart950 Blog
  • Moje NWN
  • grayfox8847Blog '
  • Adamooo [Blog]
  • Blog Istrandira
  • Moje 'życie w kompie' :)
  • Filmowy blog Devnull'a
  • CoswortBlog
  • Blog autorstwa idioty o nicku Slababateria
  • Kociarnia
  • Think Pink!
  • y0
  • Beznadziejnie bezkresny
  • Daj dzieciom klocki
  • Zatha's blog
  • Jigsaw08Blog '
  • KnightTigerBlog '
  • BOW - Blog o wszystkim
  • Baluka Blog
  • N/N
  • Proszę o skasowanie bloga
  • Borys Blog
  • Cover'
  • Xsero99Blog '
  • Różności różnorakie,
  • Projekt Nowy Świat
  • XinSosQ Blog
  • Nornikowy C_walk
  • Mcrr presents...
  • W życiu piękne są tylko chwile...
  • VorthlokkurBlog '
  • mortyr 3
  • O polskich absurdach
  • rylomen2
  • ACABBlog '
  • Ja tu tylko sprzątam...
  • Odmienny stan świadomości
  • KhazarOne Blog
  • Bajorambo's Blog
  • KPW
  • Diablo
  • kornel37Blog '
  • Modulator Antyfana
  • Maximus22Blog '
  • ReggaeBlog '
  • niedlubwnosie
  • XxXxX17xBlog '
  • O wszystkim.
  • Gamepad
  • Some stuff
  • EverBlog
  • World of NES
  • przxmekBlog '
  • GAME OMEN
  • Blog Groma
  • Czarna Biblia Pawlaka
  • Maj blogasek ^^
  • Blog Alternatywny
  • ProGramer Blog'
  • dUCK HUNTING
  • The Old Samurai Blog
  • growe rozmaitości
  • Co piszczy w Zwojach Starszych
  • xbox*3*6*0*
  • mimu11ograch
  • Life style!
  • Jama Dzikich Wenrzy
  • Księga Trahall
  • McmilanBlog '
  • Być jak...
  • lionexBlog '
  • WNWM
  • Blog Nastoletniego Polaka-Emigranta '
  • MyBBlog
  • SKAWalker Blog
  • Konsola do gier ?!
  • Kazzpi Tales....Moje przygody w świecie:)
  • FiFaa's Blog
  • Fable-NIEzapomniana opowieść
  • WITAJ NA MOIM BLOGU !
  • Marcin Przybyłek Blog
  • 4pancerny
  • Pieskie Popołudnia
  • PoLitBlog
  • O wszystkim i o niczym
  • Ja tu tylko pisze...
  • nabukadnezarBlog '
  • Medzik Gear
  • krzemień
  • sahmed
  • Felietony
  • Watching the world thru foresight.
  • Kicz projekt
  • Blog Malkontenta
  • Dzikie Pola
  • www.giernizon.pl
  • gienadijBlog '
  • Blog w pełni (nie)normalny
  • Żółwieblog
  • free2talk
  • Galaktyka Verdan'a
  • BlogRacjonalisty '
  • Kącik twórczy pana Trupka
  • Wyimaginowana Imaginacja
  • " Bo to jest Hardkor ... "
  • Ludzikowo
  • 506
  • (Nie)Poważny Blog
  • Cavern of Misunderstanding
  • NoiRioN's Headquarters
  • Ojej, mam bloga ;0
  • Impreza bez alkocholu to Zło?
  • Dante1988Blog '
  • ArakaelBlog
  • ChosenOne, czyli o mnie i koło mnie!
  • Sky might fall.
  • Co w BF-ie piszczy...
  • Kij ci w [tu wstaw część ciała]
  • rymek1987Blog '
  • Poprostu..
  • LordRPGBlog '
  • Ludzie, ludziska i taborety...
  • dePtyszowe przemyślenia
  • Tito1993Blog
  • Abonent czasowo niedostępny...
  • !JS&HS&HC4Ever!
  • Polska Rzeczywistość
  • SmokinXardas - blog
  • ArmedonBlog '
  • PabloBlog
  • Szumi płyta z Wosq
  • Kącik gracza
  • Y?
  • anakkinia
  • queertinBlog '
  • High Life
  • Cyfrowy bohater - historia prawdziwa
  • Prawdziwa muzyka i nędzny kicz
  • Matrix5050 przedstawia...
  • Wszystko
  • Po prostu blog.
  • Blog Galanota
  • luki6184 game Blog'
  • grynewBlog '
  • baks2501Blog '
  • Sciassa Blog
  • Ziom-konserwa
  • Pierdoły Sebuch(1997)
  • Wookashen Blogen
  • karpczonisko BLOG
  • Mój blog
  • jahmaican
  • Kubusiowy blog kubusia puchatka
  • O niczym, o wszystkim i o sosie czosnokowym.
  • JCwasazombietoo
  • Slipknot 20Blog '
  • Mikolaj - Ganje czy inne szatany
  • uncleSam jak palec
  • Metal Around The World
  • Rennard_Blog
  • Smętne pejdże
  • JUST MUSIC!!! \m/
  • Po Prostu Czuher
  • Green Day
  • LeonThePunisherBlog '
  • WilczurrrBlog '
  • Siedziba Prezesa
  • Całe stadko moich wpisów...
  • [T].[O].[R]
  • Garrysmod
  • Chwytliwa nazwa...
  • Kronika Lorda Josepha
  • FILERY!!!
  • Orbita
  • Szokoloko-Blog's
  • Blog!
  • pełni zUa i mHroku :D
  • MixSus
  • Teksty Peina, pisane pod wpływem P(e/a)in Killerów. :]
  • Patryq92
  • marko1190Blog '
  • Blog Repty-czyli hattrick i buzzerbeater
  • Dobry wieczór, czołem i cześć
  • Brudnopis
  • Blog by MarcinWrc
  • Find Whatever You Are Looking For (or get the Hell out of here!).
  • Co myślisz o koncercie Madonny ?
  • Left 4 Dead i nie tylko
  • S.T.A.L.K.E.R.
  • BiDU Blog
  • Oska0806Blog
  • GenowefaPigwaBlog '
  • Recenzje gier PC
  • Awruk
  • Gorest blog in da world!
  • Biegnące Zło
  • buHaHa
  • Yoo041995Blog '
  • Bloguś
  • Świat wg Tartina
  • BLOGEREk
  • SamNieWiemCoOTymMyśleć
  • Dark Side
  • imadloster
  • Syndrom Różowej Kaczki
  • Mike15Blog '
  • MrsQperekBlog
  • StyLEEEr
  • Eterek w eterze.
  • Takie tam myśli...
  • Śmieszne
  • Coś o niczym...
  • Filmharmonia
  • O dwóch takich, co im pisać się zachciało
  • W gorącym cieniu na miękkim kamieniu
  • YoruichiBlog ^^'
  • Moje kolejne ciepłe miejsce...
  • Blog, którego nikt nie docenia - darktangram
  • [bip]
  • Kinder metal... "danke szyyn"
  • cRystaL's BLOG
  • Moje 'coś'...
  • kubicafanBlog '
  • wiedzMinka
  • .
  • Kongo-Bongo
  • Age denerwuje ludzi
  • Infraczerń
  • Kumbajn do kopaczki
  • Razmyszlenija
  • Blog jak wszystkie inne...
  • Blog o czymś czego nie ma
  • pomyje
  • sepekBlog
  • To jest Blog 14 latka ktory mysli nad powaznymi tematami
  • ---
  • Blog pisany z nudow dla ludzi ktorym nie przeszkadza ze ten blog jest po prostu gupi!!!
  • Różności
  • j3dwasBlog '
  • Uroborosik
  • Siedziba Altair'a
  • Blok by Jakub
  • readerBlog '
  • Blog Leginka
  • AboutEwe
  • Kh4ladr1nBlog '
  • GRY FILMY INNE TYLKO NIE KSIAZKI
  • Na bierząco
  • Katastrofa
  • Ruhisu's corner
  • Knockersa Blog
  • Cyngiel
  • Yakus!
  • Artmasakra
  • Blog o Batmanie
  • Luukasz
  • Karools Bloog
  • CoD4:M W i o grach ogółem
  • La Fidel Bl0GgGeQ xD xD
  • Sonatica'
  • World in Conflict-(nie)boska rzeźnia.
  • Blo(k/g)owisko
  • Rock And Roll Ain't Noise Pollution
  • SithRock
  • kuzyniBlog '
  • MofoBlog '
  • Kącik PanaPawcia
  • Pracuj na Zwycięstwo
  • Wypociny szyderczego chomika-furiata
  • Me wypociny - mądrę lub nie mądre
  • Kolejny dziwny blog!
  • LicherPub
  • Wypalony lulek...
  • Szkoda Gadać?O_o
  • xyz
  • DarkBlogBanned
  • Reggi's Blog
  • Blog
  • Ad-MBlog '
  • GrzechulioBlog '
  • MackyBlog '
  • Banan3k & Blue Story
  • Maju
  • Ściana Wstydu
  • Post Bay
  • Cart is not moving!
  • ŚMIECH TO ZDROWIE !!!!!:P:P
  • Qulturalny blog
  • Sgt. Filip G. Chaos
  • Nowinki na temat Fable 2 i nietylko
  • Blog Liska ;p
  • Opowiadania
  • A se Wielo zrobił bloga! A so!
  • BlogTV
  • KogutEX
  • Gry i .....Gry
  • Cicer cum caule
  • Gaming Pr0 :)
  • WTF is goin on ?????
  • Bionic Commando
  • Runes Of Magic czy gra na miane gry 2010 roku ??
  • WIEWIOREK1111Blog '
  • karniak97Blog '
  • Kogel mogel
  • shains i biadolenie...
  • Pamiętnik Zwykłego Nastolatka
  • I_LOVE_Q-DANCE
  • Peace and Love
  • a ja myślę że...
  • Culus, anus - pupa blada !
  • Świat oczami 15-letniego dzieciaka
  • Phantoka
  • blicker
  • Rozważania Dawida
  • "To jeden mały blog dla człowieka..."
  • rajan1gnoBlog
  • tragikomedia
  • Konsolowiec
  • Przeglądamy sieć!
  • Kot Schrödingera
  • Unnamed Blog, Czyli Blog NoNamePL :)
  • GamesBlog
  • Game (P)Ower
  • wine
  • ReyMysterioBlog
  • MordredBlog
  • Hmmm takie tam...
  • Milan
  • ocb? Czyli co w trawie piszczy.
  • GarosS PresentS
  • My grey life
  • Hackers- Still a Problem
  • Bloczek NerQi :)
  • Warhammer Fantasy Battle
  • Klasyka czyli krótko o starych grach
  • all of this stuff
  • Mr.D
  • Tytanit's Blog
  • MóJ SłItAśNy BlÓgAsQ
  • <Bez nazwy>
  • KarlossssBlog
  • O wszystkim i o niczym
  • KulturraBlog'
  • Wypociny Starszyny
  • Sonic Y xD
  • MM25Blog '
  • Kacik LoL'a
  • left 4 dead : moja twórczość
  • Jacek szaleje
  • Witam was w rzeczywistości
  • Piractwo
  • LokenBlog '
  • kluka mówi
  • Turris Salantoris
  • Eliandir's Corner
  • Uwaga! Luksio mówi
  • Naruto-Fan
  • Venomous
  • torque o MMO
  • SwiatMurmakuna
  • blog-teofi7
  • by hawaiisurfer
  • Flow PDA
  • Argo
  • AkaiBlog
  • Mandżurskie Stepy
  • QFANT
  • Radio ChrupMaster
  • Zielony333Blog '
  • Nasza-Pasja
  • Quasi-blog
  • Ciężki blog muzyczny
  • Blog Skarpety
  • Blog Diriana
  • Wypociny redaktora-studenciaka
  • Perezzowskie wywody.
  • 1945
  • Seblordion
  • Sport
  • TaeKwon-Do's BLOG
  • IKillYouBlog 'MMORPG
  • Dark Orbit
  • smoki i takie tam
  • Wrestling
  • argh... gra'hamka
  • AteretBlog '
  • Dżungla
  • Pes vs Fifa
  • Project: Fate
  • KOMORA GAZ(S)OWA
  • GameBlog
  • Przemyślenia Paszczaq'a
  • Wawus
  • bartek1042
  • indieBlog
  • valdDraculaBlog '
  • O wszystkim i o niczym
  • witeneo
  • Otwarcie o Otwartym
  • Wiedźmińska Nora
  • Polacy
  • Wassup?
  • AspazarBlog
  • STARE GRY ALE JARE
  • Orzeźwiająco.
  • <unknown blog>
  • Spowiedź człowieka z kupą w nicku
  • strategia
  • Blog H4ntera
  • Do szuflady pisane
  • Mój chory świat
  • Perzyna Mistrzowanie
  • Kąt z felietonem w tle
  • matstu
  • Ranking najlepszych gier by Masterfighter
  • agausia95blog
  • Polska
  • Mysterm
  • m4aris
  • gambiterBlog '
  • Nie wiem, co tu wpisac..
  • I tak i nie.
  • Prawie jak Blog
  • raziel6Blog '
  • MOSKA165LBlog '
  • MOo I NIE TYLKO
  • Krótkie Odcinki Cykliczne
  • cacum3
  • Otwarty na świat
  • AlesscaBlog ' Żelazne szczęki?!
  • All & Nothing Blog
  • Okiem Dabu
  • Konoha Kącik Shinobi
  • O wszystkim i o niczym
  • Wciągający Tytuł <3
  • Gniazdo Łabędzia
  • Life's A Laugh And Death's A Joke
  • Tymonus
  • Kuźnia życia
  • Warsztat
  • 77DPPP
  • no.drinking.please
  • Penspinning Blog
  • Who Is Da Best, huh?
  • Ekoblog
  • Pod rozbrykanym Flexem
  • Wypociny i Wymiociny
  • prawda o metinie2
  • Pod Wpływem Kruka.
  • Coś o niczym i odwrotnie
  • GoldWhiteBlack
  • Siedziba Beliara
  • Gato Blog
  • Blog z jajemXDD
  • System of a Becher
  • Pierdoły i inne Chochoły
  • ChupaChuck
  • 95rapfanatyk95
  • filozofie
  • Krzysztof Padzik(mój pierwszy blog)
  • Relatywnie o wszystkim
  • Krucjata Zielonego Skutera
  • maniAk87
  • Opiniotwórczość.
  • Molo22Blog
  • Nie mam pomysłu na nazwę :)
  • Blog o wszystkim
  • Arghhh....!!!!
  • Diabeł Może Płakać... Zapłakał.
  • GumisIwo
  • Franksladestein
  • Idealny
  • Blog Krex'a
  • O wszystkim i o niczym.
  • Nico
  • MotorWizja
  • O wszystkim I O Niczym
  • Wielki Marsz...
  • Piszę, bo lubię.
  • TechnofiliaBlog '
  • Liście Konohy
  • Airsoft, Gaming, Books and much more...
  • Mashtre blog
  • Miśkołaj
  • ZNiKoBlog '
  • Grzeszna Oaza Niepokoju i Babcinych Pierogów
  • ikkamBlog '
  • Nasi bohaterowie
  • Karczma u Rifemana
  • GarrysMod
  • Dark Shadow's Soulforge
  • kącik twórczy
  • Unknown
  • Sala Tortur - Blog Pafnucego
  • Devcon Blog
  • Raptor's Gaming Blog
  • Frets On Fire Satanic Edition 2
  • rgverhBlog
  • Po Prostu Blog dla Ludzi
  • Blog, którego nie ma...
  • Krytyka z średniej półki
  • Nie mam pomysłu na ciekawy tytuł, więc tytułu nie bedzie
  • HmmBlog
  • Chantre
  • Karo's Blog
  • Vault Cafe
  • Gierkownia
  • Pierdoły
  • TheWorldOnMyEyes
  • Świat Snuffera.
  • matiYaZXBlog '
  • Wesołość zestawów Vobisa
  • Dlaczego żyjemy?
  • Vendetta...
  • 'This my kinda shit'
  • PavellusBlog '
  • Fanatyko Blog
  • blog z humorkiem
  • mój blog
  • bL0? '
  • O metalu i grach.
  • .
  • PalmowskiBlog '
  • Mass Effect and others blog
  • FatmanBlog '
  • Pamiętnik Amigowca
  • wszystko i nic
  • Mój blog
  • LordC@fe
  • Tunning PC by FMC
  • Blogumił
  • Blog bartezika
  • wiesniak@Blog.FA
  • Ladies eye
  • !!! BLOG !!!
  • Pod Złotym Kuflem
  • Świątynia Mroku i Innych
  • Kes blog
  • Fantasy & coś jeszcze
  • Dziwne wieści o (nie)zwykłej treści
  • Życie w Madrycie
  • kingkongblok
  • Mój blog
  • Świat Według Gawryla
  • Tales of the monkey land
  • O wszystkim i o niczym
  • Taby dla Hardcora
  • de tajms
  • Stare śmieci...
  • aguti
  • Królestwo FPS czyli co mi i wam sie podoba
  • Greenpeace
  • Never Give Up
  • Blog Waka_Waka
  • Madness and me !!!
  • Prawo gier komputerowych
  • Kuber10 Blog
  • snoboddy's CDA hołmpejdż
  • Transparentny blog
  • 6B6A6T
  • Hannibal
  • DridBlog '
  • Still loading... Please wait
  • MrWizarDBLOG
  • Świat wg. Baqazana
  • Niespokojny Duch Feadiiin
  • Lopezito
  • Jaskinia Tołdiego
  • NiesamowityGrzegorz czyli recenzje, newsy, opinie,
  • CZYTELNIA SUBIEKTYWNA
  • CTRL85's blog
  • Blog Krytyka
  • spookykid
  • Newhope o grach, prosto z mostu...
  • Jak byc ZŁYM i zabijac,mordowac i gwalcic ludzi i znęcac sie nad bohaterami
  • This is Imagination!
  • Muzyczny Świat Xial'a
  • intelektualne pomyje
  • Strefa buntowników
  • Nastoletnie przemyślenia
  • Co myśli Lochek?
  • Croaton
  • Bajki Goofy'ego
  • Łokciem w oko
  • Hymnia
  • Abecadło od Kuchni
  • joker1979Blog '
  • Mój blog (Lordi).
  • Blog Łukasza
  • Phellema Kącik Literacko-Fantastyczny
  • Shakal132Blog '
  • Różne Różniste Różności
  • Mój Blog,Moje Przemyślenia
  • Komputer- Mój Przyjaciel
  • Hołka pogląd na gry z zewnątrz
  • Kogel-Mogel
  • Green Blog by Grenstw
  • Dzienniki Niegwiazdowe
  • Dead Island
  • fredek86_Blog
  • True
  • Pokój 211
  • Odmieniec
  • Palpfikszona Podróże Kosmiczne
  • blog tadzia
  • my almost never used blog
  • According to Cromell
  • My - History
  • Blog o wszystkim i o niczym
  • O wszystkim i o niczym
  • Mój blog, czyli...
  • Blog Valudaxa - po co się zastanawiać nad nazwą?
  • mraugust blOOg
  • zaknaifen
  • The World Of...
  • Out of Logic
  • nemesis666Blog '
  • Dzwienkoswit Tower
  • Wszystko o Fantastyce
  • I'm your father Luke.
  • Kędziorkowe wywody
  • Ginek's Blog
  • Kultura
  • Professor00179Blog '
  • Kto gra w diablo 2 LoD w sieci
  • Blog Majczela
  • DrHappi Blog
  • Wszyściuteńko
  • Tu powinna być mądra i ciekawa nazwa blogu...
  • Uwaga! Ten Blog jest głupi!
  • lol
  • piotr1963Blog
  • WhatTheFuckBlog '
  • PanPatok Blog
  • marsjanBlog '
  • Życie ...
  • Football absurd
  • Inna perspektywa
  • Classic Rap
  • MichanjoBlog '
  • Prywatna pieczara Reffana
  • MindFreAk Blog
  • Vivian's Review
  • matti2o8Blog '
  • rybaslawoloBlog '
  • Perezihno
  • neutralny225 BLOG
  • AdrianBBlog '
  • Blog Airsoftowca
  • Śladowe ilości orzechów arachidowych
  • Ufarzam, rze...
  • La Bulle Française
  • ElitesofNation
  • s3lwynBlog
  • Piłkarski Misz-Masz Jamajci
  • Przeciwko Głupocie...
  • Flejmowe fanaberie...
  • keeveek blog
  • Eee,co ja tutaj robie ?!
  • Second Opinion
  • unbearableBlog
  • blog syna trojana
  • jaxooBlog '
  • Blog nogaczka
  • Pumba
  • Cragir Blog
  • Goloman's Blog
  • Szuflada
  • Po Prostu JA ^^
  • BogartBlog '
  • ET-Mapping
  • RafalL zwany Lisem
  • Jestem wylewny.
  • Patykowe opowieści
  • RESIDENT EVIL 5
  • Rzeczy różne
  • GuitarSlaveBlog
  • karol123Blog '
  • My playground
  • TwixBlog
  • Blog-
  • The Akkak's Show
  • Bzdurowango
  • Odellowy blog krótki i na tematy wszelakie
  • DarioBlog '
  • EVE Inside
  • Kopalnia Brylantów
  • Spriggs Blog.
  • Ciastkowo
  • Zonk?
  • na razie nic:P
  • Honorowy Blog
  • Kącik Kazamy
  • rystoRBlog '
  • O waszystkim i o niczym
  • PajęczynaKomiksu
  • No Casuals Allowed.
  • livewireBlog '
  • .
  • the Mona słów kilka
  • Strefa skażenia
  • Pełna Kultura
  • Takieżycie
  • Code Lair
  • Segmentum Frustratum
  • bSome1
  • Różności z życia wzięte...
  • DarkNeoBlog '
  • komentarze do życia polaka licealnego
  • codzienność
  • Blog Kajota piątki
  • GadziuBlog
  • Gameing
  • Verba volant, scripta manent
  • Życie Sekretne
  • Over Nine Thousand!
  • Kagema68Blog '
  • Ponury
  • >imblyign
  • Blog of Bowler
  • CalendarmanBlog '
  • Pitupitu
  • Pirackie Życie
  • Mechy i takie tam
  • Oszukać przeznaczenie 4- minirecenzja
  • meinsidemyhead
  • Blog nudy
  • Inaczej...przez ze mnie :<
  • Axis Powers Hetalia
  • DarkAvangerBlog '
  • Klara forever :)!
  • PolakBlog '
  • RustinBlog '
  • MasterKillerBlog '
  • BlizzBlog
  • Pewien Pat Ma Pogląd Na Świat
  • Subiektywne dobro
  • Zapamiętaj! Glonorost to syf nieziemski!
  • CopperNick Blog
  • Combat Operations Specialists Attachment
  • As w Rękawie
  • Shrek4Blog '
  • Karrmelowa Stajnia
  • Na temat World of Warcraft :)
  • Rox blog
  • The Sebuuu blog x]].
  • Spis MMORPG
  • Doker's blog
  • MLJABlog
  • grecki
  • W budowie :)
  • prośba :(
  • Szymoniasty Presents!
  • Od lat 3.
  • melon1992? FA Blog
  • Frashoot
  • ...
  • Stragan Z Kebabami
  • Mój Świat
  • TwardyPiter
  • RPGownia
  • Metal blog
  • BloggingArcHeR
  • Blog ARkanuma
  • Liryki rozmaite
  • DarkMatterBlog '
  • darekbiskupBlog
  • Bluzgi
  • Ogłoszenia Parafialne
  • Chałtura
  • Kenaj94Blog
  • Project Gwyn '
  • Kraaanik
  • SwEeT BlOgA$$eK
  • KonokoBlog '
  • Gaming Corner
  • Co mnie wkurza?
  • Made in Heaven
  • Blog o filmach
  • stef1994 recenzuje gry
  • GarretBladeBlog '
  • Zero kamienia, zero bakterii
  • whiteiwan blog
  • Atomowy Świat
  • Marty_Key - Blog
  • Error 404
  • intoYourhead' notes
  • adam341's blog
  • Sprawy różne, zażalenia, urodziny, głodni wystąp.
  • Kącik nie-do-końca-artystyczny
  • Nikt nie mowił, że bedzie łatwo i słowa dotrzymał.
  • Dill Productions
  • Wataha Wściekłych jamników
  • Blog o grach?
  • Kraju
  • Blog NintendoPassion
  • B-Krev
  • dajmoonBlog '
  • luk3rBlog '
  • boriator
  • Strumień świadomości
  • Blog kabuto872(o papce i buraczkach)
  • Czopowisko
  • Yu-gi-oh karty
  • Jaskinia Filozofa
  • Bonq0 GoLb
  • Dooosu'ownie i w przenośni...
  • Raiven Blog
  • Blog Barr'a
  • Skrzynia z łakociami
  • Artplikacje
  • Wieczór z Planktonem
  • Wstać proszę! Szefu idzie
  • Sprzedam używaną GeForce 8600gt 256MB
  • O wszystkim i o niczym
  • m5
  • Jarro multiBlog '
  • Espi's blog
  • Drzewo na Rozstaju
  • Stary bunkier
  • Blog o wszystkim po trochu
  • Kąt
  • Świat według VVojtasa :P
  • Bocianie Gniazdo
  • Nafalem Blog
  • Kącik Naprawy Rydwanów
  • Blog imć Rączki
  • Chciałem powiedzieć że...
  • Szkolni Wykolejoni
  • Nie kupiłem pomysłu na obiad...
  • Blog Polskiego Gracza
  • SheldorBlog
  • Club Penguin - Czyli coś dla naszych młodszych kolegów i nie tylko
  • Kupek166Blog '
  • MiskulorBlog '
  • ParalitaJestTroopem
  • Just Me
  • Limbo
  • jkowalski614Blog '
  • Sefnirlandia
  • Nazwa zastępcza '
  • Niesioła blog
  • mahBlog
  • VKDolegaBlog '
  • kamoko112
  • Death Poets Society
  • DarthWaderBlog '
  • 404
  • xDante Blog
  • Fuadex blog
  • goliatblog
  • Hałkowe Przemyślenia
  • Very unpleasant place...
  • To jest moje zdanie, i kropka.
  • Loukasz
  • anonim127 Blog
  • PS3 VS XBOX 360
  • Kącik artystyczny
  • /home/Obeus
  • Kącik League of Legends
  • lamborginiavatarBlog '
  • Xrasnoluda opinii kilka
  • Przemyślenia By Fanat1c
  • W Razie Czego: Gry!
  • Danmcrea
  • M47
  • poCONVERSE'ujmy o...
  • FreemonBlog '
  • Życie I Śmierć.
  • Blog subzero1996
  • TheChosenOne
  • To blog?
  • Przemyślenia Wrott12
  • Słów kilka,
  • denar16Blog '
  • Vintar's Blog
  • ?
  • Olgierd Blogasek
  • Bo dobrego nigdy za wiele!
  • Manga Work
  • segal226Blog '
  • juke
  • Tawerna pod Rupieciem
  • It Ain't Enough
  • rebeliantSvJBlog
  • bartek99113Blog '
  • Demotywator-Ogólnoświatowy
  • O wszystkim i o niczym
  • CommandoPlBlog '
  • Byond
  • Wojenny blog
  • Piaskownica
  • Dr.InDespair's Blog
  • GEKONEKBlog '
  • SlimmiteBlog
  • AdharBlog
  • Blog
  • Lej po bombie
  • wladyslawBlog '
  • Ucz nas! Hitori-sensei!
  • Z kulturą o kulturze
  • shitashiBlog '
  • To już Hallowen!
  • O grach i nie tylko
  • FifftaczBlog
  • Świat Według cindry
  • Fort Carson
  • Dlaczego to już koniec
  • wyznania Punisher'a
  • To & Owo
  • like-a-geek blog
  • Blog Kamila
  • empekBlog '
  • evomyrinBlog
  • Świątynia Behemorta
  • Pulka blog
  • ...
  • beztytuó
  • GRY UKOŃCZONE.
  • Victory Games Blog
  • Temat zastępczy
  • Slavkovic Antyblog
  • Pethafowe Mądrości
  • Jesień jesienią, zimno zimnem
  • What... the Hell?
  • Blog Anarchistyczno-Radykalny
  • Recenzje i komiks
  • Dawid666Blog
  • JA niedzielny gracz
  • freeq52Blog '
  • Lee_90_Blog
  • blogpuchatka
  • Blog panamystera
  • AldoApaczBlog '
  • Avatar's...
  • Moje Fado
  • LastDevil'sHell
  • Różne różności ^^
  • It's my piece of mind.
  • Pspblog
  • reszki blog
  • grzybek2413Blog '
  • Sztachetą w krocze
  • "Samo Zuo"
  • FreedFlinstonBlog '
  • AFK
  • taakuroBlog '
  • GryzącyBlog
  • thary16Blog '
  • mat6Blog '
  • Mariusz Pujszo Show On-line!
  • Street Dynasty
  • krzysq17Blog '
  • tczew23Blog '
  • Przemyślenia. Różne.
  • Matus Manufactorum
  • Po mojemu Wersja Specjalna bo CDActionowa
  • ArtifexBlog
  • Tu jest miejsce na Twoją reklamę
  • Carnivor
  • Fire in the hole!
  • Wszystko, jeszcze trochę i może coś jeszcze
  • MiniGry.Czyli w co warto zagrać.
  • Po co tu zaglądasz?
  • Kukłomicon
  • ESPORT
  • ANNO 2070 KONKURS
  • Nethermind
  • Gra Komputerowa? NIE!!! VIRTUAL ART
  • HaKBlog '
  • PSP BLOGG
  • Blog Raka :-)
  • Subiektywnie o wszystkim
  • Psy(c)hiczny kąt
  • Życie, House i sprawy ogólne...
  • XxXD12Blog '
  • Z pamiętnika krasnoluda...
  • Adrianeq's Blog...
  • W sidłach szalonych myśli
  • O poprawie Rzeczypospolitej
  • Moje brednie
  • sewaBlog '
  • Socjoniewoadmoczemuco
  • ewqaBlog '
  • Blog Wieczorny
  • BramaGier
  • Ja sem nietoperek!
  • Blog Garrus'a
  • bialykrukBlog
  • NelsoniastyBlog
  • DJK Life
  • .swf
  • Blog o wszystkim i o niczym
  • Wiadomości z innej beczki...
  • Przemyślenia Moje, Który Każdy Normalny Człowiek Ma Gdzieś (PMKKNCMG)
  • Tutaj piszę ja.
  • Blogowy Kerlik
  • Blog o tym i tamtym
  • DanubisBlog '
  • Kalikracja
  • MaciejKoziejBlog '
  • DarthNihilus95
  • O wszystkim i o niczym czyli myśli różne...
  • Gargulczy Gzyms
  • Blog Indyka
  • Kilka Minut Prawdy
  • Misterium Murezora
  • ...
  • Kącik Miłosza
  • Jeden wielki Joohc (czyli co JA o wszystkim sądze)
  • BarthezCDABlog '
  • KocurcBlog
  • Swiątynia KW
  • WWE PPV
  • Comics & Others :D
  • No co ty gadasz?
  • lastkill3ra głupota - skąd to się bierze?!
  • Bohater:Początek-czyli RPG Wolfena
  • Mroczne Skarpety
  • Rozternki (nie)egipskiego (a już na pewno nie)boga
  • MathienBlog
  • Gdy by ktoś był Eric'em
  • Coś
  • Kroniki Yamnicka
  • szymekczarodziej - blog o pierdołach
  • ah te blogi :|
  • U BigOna
  • Mój blog
  • Wszystkiego-po-trochu
  • maciek99085Blog '
  • Hobbicia Stopa
  • Mój blog
  • Babys Blog
  • matirog25-Blog
  • Prawdziwe science fiction
  • Kto ? Ja ? Nigdy w rzyci.
  • M&M's
  • Przygody Raviego
  • SDVaderBlog
  • KLARA
  • Graszowy blog
  • LukiSaczBlog
  • PaKe Blog '
  • Be a hero! Be like Stefan!
  • Pierdu pierdu i inne takie.
  • Moje cztery kąty...
  • Opowiadania Quartena
  • PaterBlog '
  • FAAza'
  • CD Action World Review (Beta)
  • Sabi way of life
  • 3x TAK
  • Blog Czegokolwiek
  • Gall108
  • Kącik okołotwórczy Człowieka Gry...
  • Stare, jare i... "przepraszam, nie mamy".
  • vIE888`s Direct Perspective
  • Something in the way
  • Absurd goni Nonsens
  • kaczor95Blog '
  • Tha Fred's Blog
  • TheNaturat
  • Wasyl93Blog '
  • Subiektywnie
  • Kiyoshi
  • Blog Młodego Wioślarza
  • Crimson's Blog
  • Problemy świata codziennego
  • El-Vanish'owe rozmyślania
  • nextBlog by Matys
  • :)
  • NapoleonBlog '
  • Wszystko po 4,90zł i róznie
  • Ciekawy lub nie blog piotrka2603
  • ASF
  • Plotki-Anegdotki
  • Tylko muzyka
  • Per aspera ad astra
  • QuicckBlog '
  • To be, ku*wa, or not to be?
  • snouriderBlog '
  • Ciastekowe Akcje
  • Twarz Palma
  • Bardzo nudny blogas
  • KillerBee's Blog
  • Po drugiej stronie lustra....
  • Zorzin'owe myśli...
  • Hmm...
  • kONcik o graH
  • Historia gier komputerowych
  • Games and Live
  • Babskim okiem
  • Uprising
  • Dreadlock Blog
  • My blog
  • Jarvis Blog '
  • HOURBlog '
  • Po co nazwa?
  • Odyn's Blog
  • Interpreter'sBlog
  • Nie
  • Sevard@FA
  • Memento Mori
  • xbox360player
  • felieton
  • Kącik Diegowskiego
  • VoltioBlog
  • Blog studenta gracza
  • Fabryka wpisów
  • Kuwetka Zniszczenia
  • Wizzy's Site
  • kicek0Blog '
  • Wyznania początkującego otaku
  • Historie niemoralne
  • To mój blog, a tobie won!
  • Cerber Blog
  • MajuSBlog
  • lestat1989Blog '
  • siamto i owamto...
  • figa888_blog
  • ?
  • What the hell?!
  • Borwol
  • gbulBlog '
  • BLOG RABBITO!!!
  • Dzień dobry!
  • Butcherer filo blog
  • A.L.owy znak jakości
  • przemek8025 blog
  • Kącik Retromena
  • Devil May Cry 4
  • PumbeG
  • LechooBlog
  • Jaskinia Shibari'ego
  • Arbeit im Polnische republik
  • OxoBlog '
  • Blogbox 360
  • O tym i innym
  • AdamHefBlog '
  • Świat widziany oczami....
  • Mroczna Wieża trzęsie się.....
  • asd
  • Miron1500Blog
  • Verbal
  • Blog Lordking'a
  • Mieszkanie Atomowych Jogurtów Zagłady
  • OWION
  • Blog Zaix'a
  • Czego jeszcze nie wiesz
  • Trybuna Ludowa Jokkera
  • Metal i inne fajne rzeczy!!!!!
  • Projekt Blog
  • Black Side of the Mirror
  • Blog Toma o wszystkim z uwzględnieniem na: gry,star wars i CD-Action
  • MmoRror
  • Kącik Napióra
  • Blog WujkaJaca
  • Pewien Marudny Mały Mysz I Jego Mała Codzienna Egzystencja
  • o wszystkim i wielu innych rzeczach
  • UUUU jea
  • AnonimatorBlog
  • -10 do Wszystkiego
  • Blog pamięci Czarnego Iwana
  • KurczakUBlog '
  • Zandorath Blog
  • All f0r pe0ple
  • Blog
  • Nie da sie nie piracić!
  • Coś dla każdego
  • v1989Blog '
  • Incision
  • Flash World
  • Okruchy spraw
  • Kroisz ziemniaki masłęm?
  • karateka56Blog
  • lol xD
  • Cotam? Jaktam?
  • World Of Media
  • Kilka słów o grach i nie tylko
  • Takie Tam Wypociny
  • Same nudy, których nikt nie czyta bo po co?
  • Tytuł Roboczy
  • Matrix Marixa
  • Versus
  • O ludzie co to jest?
  • Szalony świat.
  • jakub365Blog '
  • Vetri's...
  • Narzekania pesymisty
  • Swiat wy'm0del'owany na nowo ...
  • Problemy szarego człowieka
  • pokeblog's
  • iternet
  • maciekferdekBlog '
  • ElmoBlog
  • Autentycznie ale nie politycznie.
  • o PESie... i nie tylko ;)
  • Wierszoklekta
  • Moja Awangarda
  • Ja tu tylko zdjęcia robię
  • GameGem
  • LOL
  • big23
  • bezzixBlog
  • Nurkowanie z Pingwinem
  • Gry jedynym nałogiem
  • Przecinkowo
  • Świr nadchodzi
  • Blog Zmęczonego Dżentelmena
  • Nudny blog MacTavisha
  • Blog Mema
  • KOLEKCJONERZY
  • Moje własne zdanie
  • Zwierzenia Legogolasa
  • Youpnilog
  • Blog dla ludzi... i nie tylko.
  • Bartek652Blog '
  • Kypnotic
  • IceTeaBlog '
  • Newsy
  • O tym i tamtym....
  • .
  • Crazy bloger-gry,szkoła,ksiażki,inne
  • Liryczne El Dorado
  • jokerofgames
  • Blog blejdzika.
  • 10 Gier wszech czasów
  • CiemnyBlog
  • A Game 4 You
  • FuXbmBlog
  • marcin1988Blog '
  • Jumpkov.
  • Bartek114Blog
  • X-3
  • Kazzet pisze...
  • Badziewisko
  • Blog Wymaniakowanego
  • Kącik Świadomego Konsumenta
  • Przetnę Ci Tętnicę
  • Z odmętów cienia
  • Śledziowe przemyślenia
  • donty94Blog '
  • Seroslav's Invention
  • Źródło dobrego smaku
  • zombie(subtortor)
  • Jag24Blog '
  • Kącik muzycznych staroci.
  • O wszystkim i o niczym?
  • skate1220Blog '
  • Blog, którego nie ma.
  • O moj Boh! Toż to topor w mojej glawi!
  • Stairway To Heaven
  • Blog Yankusa
  • Różne...
  • MacFlayBlog '
  • SoriBlog
  • Twórczość ma :]
  • Dziennik Yurasa
  • Opinia o emo, JP, i dzieciach neo.
  • momrukBlog '
  • Gorkhathron
  • lol55_Bl0g '
  • AntyCDArecenzje i nie tylko
  • Mein Blog :)
  • Za co kochamy CD-Action
  • Teken
  • Blog Kiniv'a
  • ElksBlog
  • CoVertBlog '
  • Ten Blog jest Bylebyniebylejaki
  • GMO - Games-Movies-Other
  • O_o I tyle :) +!+
  • Uwaga!
  • Różne różności :)
  • Eciepecie...
  • Blog Ruusa
  • Grzana Blog
  • Lexy Le Fay
  • SolisBlog '
  • na mocy paktu
  • Siedziba Deregulacji
  • Problem ze steamem
  • Karlosik13Blog '
  • No nie wiem...
  • Tears in rain
  • Wrota Śmierci...
  • gigamat
  • Freeware'owiec
  • Gry tu, gry tam, a ja gry w domu mam
  • mario21211Blog '
  • Jestem, kurde.
  • Is This Necessary!?
  • Adira zdanie na tematy wszelakie
  • Jaskinia Diabła
  • Alan0
  • Blog skocznego
  • To co rusza moją czaszkę
  • Sarge13Blog '
  • Słowo to siła
  • Gry, myślenie, swawole
  • Stołeczne Pustkowia
  • Życie dorosłe
  • conan47Blog '
  • kula124Blog '
  • Misz-masz konsolowo-pecetowy
  • Karczma "Pod nieprzytomnym smokiem"
  • danielos1212Blog .pl
  • Z życia Hardkora
  • mrKonrad2012Blog '
  • El hermano de leche...
  • Opera Mydlana
  • RR&P, czyli...
  • O wszystkim co dobre xD.
  • Ty, który tu wchodzisz, żegnaj się z nadzieją...
  • FerayaBlog
  • Ajaje kokodżambo
  • Kolejny blog...
  • ......X...........
  • blaszakBlog '
  • xRacing.pl
  • vito23Blog
  • andrealordBlog '
  • DarkTag'a blog artystyczno-growo-filozoficzny
  • PANIE! Spieprzaj pan!
  • Paździochowy Bazarek.
  • Bloggaminacja Maćkowskiego
  • Słoniowo
  • blog
  • Hem Hem
  • Owl's Place
  • Monko86Blog
  • vinci65Blog
  • Niesprawdzone przepowiednie ^^
  • Opowiadania
  • Zamiatacz sufitów
  • Dragon News
  • Jedro, jedro to Twój blog ;)
  • Jako smakujesz, aż zasmakujesz!
  • futshakowe wypociny
  • PawelixBlog
  • Edd10Blog '
  • Pierwszy wpis i już niewypał...
  • gewlohBlog '
  • Buszmena słów kilka
  • marioksBlog '
  • Randomowo
  • JihadBlog
  • Wszystko i nic poza tym
  • PoqUta666Blog '
  • PilasiuBlog '
  • Czerwonoskóry blog o kiełbasie.
  • Kulturwa
  • Kraz's Blog
  • Refleksje i Przemyślenia Devox'a
  • Myk z laserka
  • The Three Nines
  • Blog Michała "Muradina07" Grabowskiego
  • O pierdołach okiem SiMi'ego
  • gry
  • VildWolf Blog
  • smierciozerca51Blog '
  • Nie ma lipy
  • Neverending Story
  • Blog Diacona
  • Heaven & Hell
  • AdelanteBlog '
  • Illusive Blog
  • Mapping Blog |Lizard|
  • bliźniaki i ja
  • Brainstorm!
  • >>>BLOG<<<
  • Co nowego u ZiZi'ego
  • BLOG@klikersmile
  • Zakręcony jak domek ślimaka
  • Blog Daro
  • ifaubloger
  • Co w życiu piszczy.
  • Moje upodobania i inne
  • Debilna strona mnie
  • Ja tu tylko sprzątam...
  • Mój własny McZestaw
  • Sareth
  • Prawdziwość taka
  • Żerowisko kormoranów
  • Asturas.pl Blog
  • kmleczkoBlog '
  • Life is brutal
  • Blog. Przez "B". Takie duże.
  • Gry to zło.
  • jacobs1000Blog ;)
  • Nuuuuuuuudyyyyyyyy...
  • mistrzguma93xdBlog '
  • Blog Zakiewicza
  • Patriqo's Whoop Ass Blog.
  • Niecodziennie i niekonwencjonalnie...
  • Sejm Wielki
  • The Ring
  • Mroczne zakamarki.
  • kamilkk5Blog '
  • KUKURYDZA
  • Crossroads
  • zes*aj się @ nie daj się
  • Blog przez B.
  • Kaires
  • Ogłoszenia duszpasterskie
  • Blablabla
  • gasadiBlog '
  • You're pirates?You're sukck!
  • Mój blog na, którym płaczę nie raz ;)
  • ShinnnnBlog '
  • szymon1944
  • Ja tu nie pasuję.
  • Coś się kończy, Coś się zaczyna
  • Denny...
  • Kroniki z Rodos
  • O mnie i o sobie
  • Mand'alorCitadel
  • StrifeMeBlog
  • Etto, etto, Turambetto !
  • DiCaprioBlog
  • EverybodyLiesBlog '
  • Zochanowo
  • Blog okołogrowy
  • WWWeekendowy Blog vv0!tka
  • iTunes - Problemy
  • Blog Kawalorna
  • Polsko...
  • eragornBlog '
  • Noname blog
  • Po prostu Blog Mastera ;)
  • TigeerBlog '
  • perseusmandateBlog '
  • B92site
  • Myśli Karpia
  • NIE MOŻLIWE
  • Małpa i honor
  • Michal96Blog '
  • Dywagacje pana Złośliwego
  • krwistaBlog '
  • NaJsŁiTsZy BlOgAsEq nA ŚwIeCie
  • O wszystkim i o niczym
  • Krwawa Mary opowiada....
  • tingting0810Blog '
  • AinurBlog
  • choeseBlog '
  • Ogurowy blog (przez U)
  • Oto ja...
  • O wszystkim, i o niczym
  • To Tu To Tam
  • DarkVoldiBlog
  • kurczakowy blog
  • Games room
  • Welcome to my World...
  • Hmm, o wszystkim i o niczym.
  • LarryBlog
  • Szpaner blog
  • Blackwolf111Blog
  • yetem
  • Chatka wesołych Rastamanów
  • Waść
  • Gniazdko
  • Blog Rozrywkowy
  • SINGIEL'
  • Artem264Blog '
  • Manki
  • Matison - Blog
  • DegeneraT Blog
  • lolxdBlog
  • Kiler300
  • qazwsxedcBlog '
  • arara11Blog '
  • plusqanie
  • SalemusBlog
  • Wszystko und Nic
  • sfera likiera
  • Blog00wnia Heede'go
  • Milosz902Blog '
  • o cie kręce
  • Tu jest miejsce na nazwę blogu!
  • We're on the Road to D'ohwhere
  • Blog Veraduxa
  • tyan, czyli blog moralnie niemoralny
  • Okiem zgreda
  • BlOg mOtOrYzAcYjNy I NiE TylKo
  • Kisiel Blog
  • PanMutancik i jego gatki
  • Bananowy Raj
  • Style is War!
  • Patrzanie Hollowa '
  • Fuyukai pisze bloga...
  • ...
  • raziel1234522Blog '
  • Kobiecym okiem
  • Sprawy ważne i (mniej)ważne
  • Mariusz Pudzianowski, czy Yusuke Kawaguchi ?
  • Mądrości
  • pr0gh0stpl
  • Radioaktyne połacie umysłu użytkownika kaczek93
  • Głową w klawiaturę
  • Edi ogarnia
  • Takie tam Spiacego
  • Fans-Gladiator
  • Dafowy Blog o Rzeczach Dziwnych
  • Schizofreniczne Dywagacje
  • Ave Satan!
  • Zamek Grunwalder
  • Blog Jedimax'a
  • Ban123321BLOG
  • Sam nie wiem w czym.
  • haamukuvaBlog '
  • inquitBlog '
  • Ubiblog
  • Lotnisko
  • Po mojemu...
  • Sztab Małego Kaprala
  • mój BlOGaseQ ;***
  • WWEBlog
  • Another World '
  • Blog nie na temat
  • jezozwierzum
  • Kacper03Blog
  • HellFierBlog '
  • nikabelly
  • Ohayo Nippon !
  • Dark Elf's blog :-)
  • Korporacyjny Zwierz
  • Ipad
  • Hrater Bloguje
  • cyckoland
  • Tak! dla konsol w CDA.
  • AchmetBlog '
  • MaximaoBlog '
  • munio7xBlog '
  • GAME_INFO
  • prymcio11 BLOG
  • ;)
  • Świat na ekranie monitora i przed nim
  • Blog Maniaka FGK
  • Movie Trailers & Shorts
  • All about nothing
  • Gamer
  • Legendy, które ciążą w mojej głowie...
  • ArkanBlog '
  • Niusy ze świata machinimy.
  • Growe szaleństwo
  • o!Grane
  • Multi Zone - Internetowy Magazyn dla Graczy
  • Assassins Creed II
  • Raj dla skazańców.
  • Jedrzej's Blog
  • Aleksander Parcej - Nieoficjalny Blog
  • Tytuł wymyślę później
  • piotrekpk19Blog '
  • Blog Kata
  • TKW
  • Kantyna
  • Ryu Draconis
  • Dywagacje niestworzone
  • Blog CD-A Maarchef
  • Blog BladegoPitra
  • Bezdenna studnia intelektualizmów nie moich.
  • AllInOneBlog
  • Co się pod pióro nawinie...
  • Projekt Kurczak.
  • Wku$!$#$ny internauta
  • Jatamański podbój świata
  • Wojciech Sowa Blog
  • The True Srotry
  • jashimaraBlog '
  • lucaxlBlog
  • TomsRocc's Blog
  • wiadro żółci
  • O wszystkim czyli o niczym
  • EchelonBlog
  • Takie tam...
  • Wszystko o Wszystkim
  • Gabro Blog
  • Kobiety też grają! :D
  • Pierdoły przeróżne.
  • Psychiatryk
  • ...
  • Giercownia u ampera.
  • Blog mazowszaka;)
  • Cwaniaxowe narzekanie
  • Ravenzone
  • artur1105Blog
  • wlosekblog'
  • Life with Zyta
  • Kuba1993Blog '
  • Hendogi Blog
  • Co by tu napisać?
  • Vysogota
  • RheyBlog '
  • No Mercy
  • mintajowo
  • Stefanowi się nudzi
  • Blog Blackmagic'a
  • Medytacje zwykłego nastolatka
  • Moje wrażenia z innych światów
  • Rock'n'Czop
  • AlexZander1991Blog '
  • Live is Life
  • miradokusvBlog '
  • KruszynBlog
  • We didn't start a flame war
  • kalarepyBlog
  • ziolllo
  • BukaJestStraszna
  • Evilmen - trzezwe spojrzenie na swiat
  • O niczym ?
  • Wylęgarnia Flejmu...
  • TrAwA "Blog"
  • Kolejny powtarzalny blog :]
  • Mr Funny blog
  • guarabaraBlog '
  • zyriuszBlog
  • Tom123Blog '
  • Masakra
  • Teoria Grywalności
  • Nie lubie pudełek
  • Nihilizm, cynizm, sarkazm, orgazm
  • Blog Maziaczka :)
  • ...!?
  • Razer93
  • Growo i filmowo
  • My Immortal
  • HlebekkBlog
  • Płysowe Refleksje
  • O tym i o tamtym
  • Kocham wszystkich ludzi ;**
  • shinji87Blog '
  • Blog Galanota
  • perypetie $tigowe
  • xKadafiBlog '
  • TheVqxBlog '
  • Blog Remulaka
  • GMaciek7876's Blog
  • Mad Lone Wolf
  • Blog Amigosa
  • stoproBlog '
  • Zarabianie i Konkursy z Nagrodami
  • weeman42Blog
  • Gamer Site
  • Major Bloga
  • ouiBlog '
  • piezol
  • BartekMichalowskiBlog '
  • 18Piotro, recenzje, życie i etc.
  • Scientific Polish
  • BigHunter
  • Taki sobie kącik wyżaleń i radości...
  • Mój blog
  • .TheDoctor's Corner
  • szymon351 Blog
  • Blog-matis9988
  • n0NBlog
  • Thorren's Whines
  • snopowiązałki
  • Gobik Bloog
  • r-imaginarium
  • Coś o niczym
  • Blog Władcy Śniegu
  • Głupoty rozmaite
  • Tu jest blog heksagona95 men!
  • Paranormalnie o wszystkim
  • Generalnie o grach
  • 0o0o
  • GameMaXXX
  • Tawerna pod Zielonym Orkiem
  • Blog o niczym , albo o czymś .
  • Hympf
  • Moje ŻYCIE
  • Sennik Garrett'a
  • Nexel PC fan
  • Teczka warciactw Abyssa
  • Muzyczny blok ED'a
  • Natan534Blog '
  • imperialz7Blog '
  • .Azazel's Blog.
  • X-GAMER.PL Blog Informacyjny
  • Krzywym okiem Shiva
  • Kogel Mogel
  • Zatyczki do uszu...
  • elSzogunBlog '
  • Schron różności
  • Blog o niczym v 2.0
  • Obi-Wan's Blog
  • greenLife blog
  • AEALO
  • Recenzje Butryka
  • Xbox 360 vs PS3
  • Rafellos Blog
  • ...
  • Vino94
  • soker
  • JustinBieberBlog '
  • Eee... "Wpisz nazwę"
  • Assasin16Blog '
  • Pon Pon Pata Pon
  • RaM111222Blog '
  • BluberBlog ' PSP
  • Blog Elandara
  • Witaj w Świecie METALA!!!\m/
  • Blog Imperialny
  • KBOM
  • Life is life
  • TomSon i Zona
  • Myśli obce.
  • "Kolejny, lipny profesionalny blog"
  • Fraculowa pisajnia.
  • Grać,grać i jeszcze raz grać!
  • Mój Blog
  • pio6Blog
  • Ludzki blog dla ludzi.
  • Trójwymiar w mych oczach.
  • Passive Aggressive Bullshit
  • Gry Flash Anime
  • GZone
  • Z kultury bez cenz**y
  • X Gamer
  • Twierdza Zabójcy Królów
  • Andthor pierwszy blog
  • DoroshiBlog
  • Piekielna Kuźnia
  • Gram więc żyję!
  • LK_PL BLOG
  • Blog Raika :3
  • Leons Blog
  • Samir21Blog '
  • Creepypasta
  • avocado20things
  • O Grach Inaczej
  • Wiedźmin 2 ;]
  • Blog u Burneya
  • Oj mroczno...
  • Pół żartem, pół serio
  • Oh Yeah, So Gut, Yeah, Oh Oh Oh, Yeah, So gut
  • GrAwEk
  • The Priest
  • Leśny Człek
  • Blogum Kartonum
  • Sprawy ważne, i mniej ważne...
  • paxer915 - CDA Blog
  • gggggh
  • LOST
  • ZbieraczBlog '
  • Blog Tajemniczy
  • A Jednak Tak
  • Rozważania około(nie)ziemskie
  • Perypetie SzCzErkoSa
  • Forum Actionum Studio Blog
  • Po prostu blog
  • PSP gamer zone
  • Welcome
  • Testy Gier [BLOG]
  • SonQ Blog
  • Angielski Pacjent
  • nirvilaef

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Discord


Facebook


Strona WWW


Skype


Skąd


Zainteresowania


Ulubione gry


Konfiguracja komputera


Wyróżnienia Smugglerkowe

Found 23 results

  1. Guest

    grafika komiksowa.

    Nie wiedziałem gdzie to napisać więc pisze tutaj. Mam pytanie jak wykonać grafikę żeby ze zwykłego zdjęcia zrobić tak by wyglądał jak komiks. I jak się wykonuje obrazki jakie mają pracownicy Mojangu jako avatary na ich Twitterach, albo takie jakie ma dudsonowa. No wiecie taki animowany avatar.
  2. The Authority zaczyna się tam gdzie kończy Stormwatch. Nie tylko pod względem fabularnym ale i ogólnej koncepcji. Bohaterowie, którym udało się przeżyć wydarzenia poprzedniej serii postanawiają wziąć los c a ł e j Ziemi w swoje ręce i stać się głównym Autorytetem w walce ze złem. Może i brzmi to trochę patetycznie, ale The Authority to przykład jak wyglądałby idealny team superbohaterów na miarę XXI wieku. Zniknęły kolorowe trykoty, ugrzeczniony wizerunek i tajne rządowe misje ? grupa dowodzona przez Jenny Sparks to nowa forma badassowania. Hawksmoor, Swift, Apollo i Midnighter, a także The Engeener i The Doctor to postacie o zachwianym kompasie moralności. Nie chodzi tu o jakiś ambiwalentny stosunek do dobra i zła. W mniemaniu Authority świat jest raczej czarno biały, więc by pozbyć się prawdziwych badguyów trzeba im prawdziwego, bezkompromisowego lania, które może, choć nie musi, zakończyć się krwawą jatką. W autorskiej serii Ellisa brutalności i odważnych działań nie zabraknie. Zresztą autor, choć sam przyznaje, że nie lubi pisać superbohaterów, znalazł świetną formułę by urozmaicić ich zestandaryzowany i przestarzały wizerunek: Niby nic, a w 12 zeszytowym runie sprawdziło się znakomicie. Wspomniałem, że The Authority, to grupa bohaterów na miarę XXI wieku. W dobie obaw przed przyszłością i wzrastającego asymetrycznego zagrożenia w postaci zamachów terrorystycznych, herosi musieli przejść rewizję. Zapoczątkował ją właśnie Ellis, który stawiał przed swoim zespołem iście epickie zagrożenia. Wiem, że słowo wydaje się wyolbrzymione (i wyświechtane przez lata wykorzystywania go przez rozkapryszonych i rozrzutnych małolatów, którzy nie potrafili znaleźć sensownego zamiennika do opisania wątpliwej jakości nocnych, klubowych eskapad), jednak jest ono w zupełności uzasadnione. Pierwsza czteroczęściowa historia The Circle pokazuje Moskwę zrównaną z ziemią. Ogrom zniszczeń jest niewyobrażalny, a wszystko wskazuje na to, że kolejnym celem będzie Londyn ? miejsce urodzenia Jenny. Za te terrorystyczne ataki odpowiada znany ze stron Stormwatch Kaizen Gamorra ? który chce pozostawić na ziemi swoje korporacyjne logo. Nikt nie zadziera z Jenny Sparks. Nowa grupa bohaterów pojawia się w Londynie i przystępuje do solidnego kopania tyłków. Walka dosłownie urywa głowy ? nikt się nie patyczkuje z zamykaniem przestępców ? to nie Justice League, czy Avengers, którzy będą godzinami analizować moralność swoich czynów, by w tym czasie dać złoczyńcom zrównać z ziemią całe miasto. O nie, bohaterowie Ellisa negocjują pięściami i to jest naprawdę świetne rozwiązanie, a przynajmniej świetne z punktu widzenia nowej ery komiksowych postludzi i spragnionych takich scen czytelników. Ja to kupiłem, bo wiesz, urywanie głów prawym sierpowym. Dosłownie. Jak można z tym dyskutować? Wypadałoby powiedzieć kilka słów o członkach teamu. O Hawksmoorze i Swifcie było w poprzednim wpisie, więc wystarczy tylko powiedzieć, że ich pierwotna rola w Stormwatch Black (grupa uderzająca) jest tutaj rozciągnięta do rozmiarów obrony całej planety. Wrócę do tego później. Apollo i Midnighter, również pojawili się w poprzedniej serii, jednak specjalnie czekałem na ten moment by rzucić na nich trochę światła. Obaj są oczywistymi analogiami Supermana i Batmana. Apollo czerpie swoją moc z promieni słonecznych (tak jak Superman), natomiast Midnighter w swoim czarnym płaszczu i z cynicznym humorem zbliżony jest do Bruce?a Wayne?a. Nie są jednak zwyczajną kalką i wystarczy przyjrzeć się ich interakcjom by dostrzec pełnowymiarowe postacie, które świetnie wpasowują się w wykreowany świat. Co ich jeszcze różni to fakt, że obaj są kochankami (wielu shipujących fanów DC pewnie puszcza w tym momencie oczko do Supka i Batsa), ale to tylko jedna z wielu różnic i złożoności jakie oferują obaj bohaterowie wraz z rozwojem fabuły. Nie chcę spolerować, ale pierwsza historia kończy się kapitalną akcją Midnightera, który pilotując statek Authority (The Carrier) wlatuje wprost w wieżę Kaizena obracając ją w ruinę i przy okazji wszystkich w środku ? jedynie dlatego, że chciał się dobrze zabawić. Twój ruch, Batmanie. Jenny jak już wspomniałem to klasa sama w sobie. Jeżeli nie poczujesz do niej sympatii to najprawdopodobniej jesteś pozbawionym emocji cyborgiem i w przeciągu kilku kolejnych chwil Authority zapuka do twojego mieszkania, bo nic z Ciebie dobrego nie będzie. The Engineer i The Doctor to nowi rekruci. Poznajemy ich już jako członków zespołu (których Sparks zwerbowała albo w trakcie wydarzeń w Stormwatch albo między seriami). Pomimo krótkiego stażu oboje są bohaterami niosącymi bagaż doświadczeń. The Engineer (Angie) jest drugim wcieleniem gościa, który pojawił się w serii Stormwatch, dlatego osoba nosząca ten pseudonim posiada całą jego wiedzę (downloadowaną do kostiumu). Natomiast The Doctor jest szamanem, a jak przystało na taką profesję ? może komunikować się ze swoimi poprzednimi wcieleniami i korzystać z ich wiedzy. Jest więc grupowym magiem, który zamiast many korzysta ze środków halucynogennych i robi to przy aprobacie reszty składu. Wspomniałem o epickich przygodach. Ellis stworzył historie, których głównym zadaniem było przedstawienie ogromu wyzwań z jakimi powinny zmagać się drużyny bohaterów o takim poziomie mocy. Poza mierzeniem się z szalonym biznesmenem, The Authority musi odeprzeć najazd brytyjskich imperialistów (zwanych Sliding Albion) z równoległego wymiaru lub dosłownie zabić pradawnego boga, który wrócił na Ziemię by sprawdzić jak rozwinęła się prawdziwa rasa planety. Robią przy tym kolosalną ilość zniszczeń, jednak głównym motywem przewodnim serii jest zmiana statusu quo na lepsze. Oczywiście nie da się tego dokonać będąc pasywną jednostką, jak mają to w zwyczaju bohaterowie Wielkiej Dwójki (do których nawiązuje komiks Ellisa) dlatego ofiary są wliczone w koszta. Na uwagę zasługuje strona graficzna, za którą odpowiada Brian Hitch. Już w Stormwatch autor miał okazję pokazać swoje charakterystyczne szeroko-panelowe i pełno-stronicowe ilustracje, jednak ich szczegółowość dopiero w The Authority nabiera rozmachu. Dwustronicowe krajobrazy pełne zniszczenia, inwazji i ultra-przemocy z latającymi kończynami i zdeterminowanymi bohaterami w roli głównej faktycznie zapadają w pamięć, zwłaszcza design Carrier, statku-HQ, którymi bohaterowie przemieszczają się po Bleed, czyli ?międzywymiarowej autostradzie?, o której wspomniałem przy okazji Stormwatch - obraz wielkiego pojazdu płynącego po bezkresach telepatycznych głów układających się w rafę koralową robi mega wrażenie. Duet utrzymał się przez 12 numerów. Może poczuć niedosyt, jednak te 3 historie Ellisa i Hitcha były prawdziwą frajdą. Po nich serię przejął Mark Millar, odpowiedzialny w przyszłości za odświeżenie Avengersów w imprincie Ultimate oraz Frank Quietly, który najczęściej pracował z Grantem Morrisonem (na przykład przy okazji All-Star Superman). Rozwinęli materiał wyjściowy jeszcze bardziej idąc po bandzie i realizując pomysły pierwszych autorów. Dzisiaj The Authority może i nie świeci takim blaskiem jak 15 lat temu; w branży zaczęły się pojawiać komiksy traktujące o przygodach zdeterminowanych bohaterów, lub przestępców, którzy nawrócili się na ścieżkę dobra, jednak należy pamiętać, że gdyby nie seria Warrena Ellisa i Briana Hitcha nie powstałyby takie komiksy jak The Ultimates Marka Millara. The Authority to grupa idealnie skrojona na realia XXI wieku, przejmująca władzę siłą, samodzielnie stojąca na straży Ziemi i zachodzących zmian. Absolutny must-read. Paweł G. Zachęcam też do zaglądania na poniższe strony, gdzie teksty pojawiają się w większych ilościach. Pozdro! Thousand Hi-Fives [tumblr] Thousand Hi-Fives [facebook]
  3. Panie i panowie, z niewysłowioną wręcz przyjemnością, chciałbym zaprezentować komiks w którym panna Harley Quinn wreszcie przemówiła po polsku! Pani i panowie oto Miejska Gorączka. Na wstępie powiem, że nie lubię Batmana, jednocześnie kochając Gotham City, plejada zamieszkujących je postaci to piękny album psychopatów i oryginałów, którzy tworzą obraz tej specyficznej metropolii. Cream de la cream jest oczywiście Azyl Arkham, gdzie na małej powierzchni stłoczono najwięcej ghotamskich świrów, a w śród nich dawną pracownicę tego przybytku, a mowa tu oczywiście o dr Harlin Quinzley. Dawna lekarka, kochanka Jokera bardzo rzadko miała możliwość używać w swoich dymkach ,,ą", czy ,,ł", zwykle pojawiała się nad Wisłą na zasadzie kmo, lub u boku Jokera w charakterze przystawki. Dzięki nadchodzącej premierze Legionu Samobójców w którego trailerach Robbie Margot w skórze panny Quinn kradnie cały show, włodarze Egmontu w końcu zdecydowali się sięgnąć po historię naszej uroczej klaunicy, w ramach serii DC Polska... Klaunicy? Serio klaunicy? Chyba coś ci się poprzestawiało dzieciaku! Jestem superbohaterką! Ratuje ludzi, pomagam zwierzętom! A ty nazywasz mnie klaunicą? Ciesz się, że Bernie mnie uspokaja, bo rozwaliła bym ci łeb! Bernie! Zamknij się... A ty... Cisza Bernie! Ok, mniejsza o to... Dość powiedzieć, że panna Harley ląduje na Brooklinie i zaczyna się tytułowa miejska gorączka. Wierzcie mi, ostatnio czytając Wojne Wayd'a Wilsona, doszedłem do wniosku, że to jeden z bardziej porąbanych komiksów. Historia Harley funduje nam taką samą jazdę bez trzymanki, przy czym w przeciwieństwie do Deadpoola wplata w orgie przemocy wstawki z popkultury i bardziej subtelne żarty. Mimo to panna Quinn to zdecydowanie Deadpool świata DC... Kim do k$%&* nędzy jest Deadpool?! Jak już wspomniałem Harley opuszcza Gotham i ląduje na Brooklinie, gdyż jeden z jej dawnych pacjentów zapisał jej nieruchomość na jednym z deptaków. Jako że jednak życie nie może być zbyt piękne, okazuje się, że budynek ma zaległą hipotekę, a sąsiedzi i Harley są mooocno nietuzinkowi. Karzeł o morderczych skłonnościach, facet z głową kozła itp. Swoją drogą kwitesencją dziwności, jest... ...oryginalności, buraku! To że rozmawiam, z moim pluszowym bobrem (rozumiecei Bobrem U,U), czy kasowanie tych wszystkich najemników (to nie moja wina, że ktoś ich na mnie nasyła) to nie jest nic złego. Nie każdy jest batmanem i gania się z panem J. przez lata, mam bardziej bezpośrednie podejście
  4. Rozwój niesie ze sobą wiele wyzwań.
  5. Mam do sprzedania komiksy z serii Spider Man, Batman, Turtles, itp poniżej więcej szczegółów. Chętnie prześlę poprzez email zdjęcia komiksów tak aby kupujący mógł samodzielnie zweryfikować jakość / stan komiksu, proszę wtedy o PW lub najlepiej email maciej19801@gmail.com zdjęcia których egzemplarzy mam przesłać. W znacznej większości przypadków stan dobry / bardzo dobry. Czekam na ewentualne oferty zakupu wraz z racjonalnymi propozycjami cenowymi. Komiks GODZILLA z serii TOP KOMIKS (TM-SEMIC) nr 1/98 Komiksy Spider-man (numerami i latami): 3/96 (69) (czyli MAXIMUM CARNAGE 5) UWAGA - okładka jest oderwana od komiksu, oczywiście i komiks i okładka są w całości i nie są potargane tyle że okładka po prostu odczepiła się od reszty komiksu 4/96 (70) (czyli MAXIMUM CARNAGE 6) 5/96 (71) (czyli MAXIMUM CARNAGE 7) 6/96 (72) (czyli gościnnie Hulk) 8/96 (74) 9/96 (75) 10/96 (76) 11/96 (77) 2/97 (80) 3/97 (81) 4/97 (82) (czyli PUMA powraca) 5/97 (83) (czyli klon vs venom) 6/97 (84) (czyli gościnnie daredevil) 7/97 (85) UWAGA - okładka jest oderwana od komiksu, oczywiście i komiks i okładka są w całości i nie są potargane tyle że okładka po prostu odczepiła się od reszty komiksu 9/97 (87) 10/97 (88) 11/97 (89) 2/98 (92) Komiksy Batman (numerami i latami): 8/95 (57) (czyli KnightFall 1) UWAGA - okładka jest oderwana od komiksu, oczywiście i komiks i okładka są w całości za wyjątkiem pierwszej strony która jest mocno naderwana, natomiast sama okładka po prostu odczepiła się od reszty komiksu 9/95 (58) (czyli KnightFall 2) 9/95 (58) (czyli KnightFall 2) 10/95 (59) (czyli KnightFall 3) 11/95 (60) (czyli KnightFall 4) 12/95 (61) (czyli KnightFall 5) 1/96 (62) (czyli KnightFall 6) UWAGA - okładka jest oderwana od komiksu, oczywiście i komiks i okładka są w całości i nie są potargane tyle że okładka po prostu odczepiła się od reszty komiksu 2/96 (63) (czyli KnightFall 7) 3/96 (64) (czyli KnightFall 4/96 (65) (czyli KnightFall 9) 5/96 (66) (czyli KnightFall 10) 6/96 (67) (czyli KnightFall 11) 7/96 (68) (czyli Komornik cz. 1) 8/96 (69) (czyli Komornik cz. 2) 9/96 (70) 10/96 (71) 11/96 (72) 12/96 (73) (czyli shadow of the bat) 1/97 (74) (czyli shadow of the bat) 2/97 (75) 3/97 (76) UWAGA - okładka jest oderwana od komiksu, oczywiście i komiks i okładka są w całości i nie są potargane tyle że okładka po prostu odczepiła się od reszty komiksu 4/97 (77) 5/97 (78) 6/97 (79) 7/97 (80) (czyli shadow of the bat) 8/97 (81) 9/97 (82) 10/97 (83) (czyli batman i superman) 11/97 (84) (czyli batman i superman) 12/97 (85) (czyli batman i superman) WYDANIE SPECJALNE TM-SEMIC 3/95 BATMAN FOREVER WYDANIE SPECJALNE TM-SEMIC 3/97 BATMAN I ROBIN Komiksy Turtles (numerami i latami): 4/95 5/95 3/96 Komiksy ALF (numerami i latami): 5/1992 9/1992 Komiks FUNKY KOVAL - Bez Oddechu (numerami i latami): nr 1/1992 Komiks CASPER (TM-SEMIC) Komiksy Jurrasic Park RAPTOR (numerami i latami): 2/95 Komiks Przygody DD nr 3/96 Komiksy Królik Bugs (numerami i latami): kwiecień-maj 1995 czerwiec-lipiec 1995 luty-marzec 1996 luty-marzec 1997 Z komiksów do sprzedania miałbym jeszcze wydanie specjalne Batman vs Predator oraz Weapon X (seria Mega Marvel, chyba nr #5 chodzi o ten egzemplarz gdzie na okładce przysłowiowa Weapon X stoi na górze ciał żołnierzy w zielonych mundurach) ale w przypadku obu tych komiksów cena musiałaby być sensowna. Zainteresowanych proszę o kontakt tutaj lub na PW lub najlepiej email: maciej19801@gmail.com
  6. Sprzedam 23 zwykłe komiksy Kaczora Donalda (Gigant), 8 Mega Gigantów i kilka Gigantów Mamutów. Cena i ilość komiksów do uzgodnienia. Kontakt: trzeciecka21@o2.pl
  7. Natknąłem się na komiks o Mazdzie, rzadko przeglądam komiksy(ale zdarza mi się) to też trochę zdziwiony byłem bo nie spotkałem czegoś podobnego wcześniej. Podsyłam linka gdyby ktoś był ciekaw https://issuu.com/mazda_pl/docs/mazda-rodzinna-tradycja
  8. Z racji tego, że wczoraj Egmont udostępnił swój katalog wydawniczy na ten rok i znalazło się w nim miejsce dla Batman: Gotyk (i Batman: Rok Setny - oba warto znać) postanowiłem podrzucić tutaj kilka słów o tym tomie. Weź Batmana, postać przywdziewającą kostium kojarzący się z Panem Ciemności, każ mu patrolować ulice miasta, którego architektura zatrzymała się w XIII wieku (lub XVIII-XIX jeżeli mówimy o neogotyku), wplącz do tego faustowski pierwiastek, przykre dzieciństwo i moce piekielne i możesz mówić o scenariuszu Gothic. Historia pierwotnie ukazała się w serii Legends of the Dark Knight przedstawiającej wczesne lata działalności Batmana, w numerach 6-10. Tytuł jechał ówcześnie na popularności filmu Burtona i historii Year One Franka Millera. Kilku, głównie 3 i 5-cio zeszytowe historie gościły nazwiska pokroju Alana Granta, Chucka Dixona, Dennis O’Neila czy Archiego Goodwina i sprawdzały się jako przyswajalne dla niedzielnego czytelnika wejście w mit Mrocznego Rycerza. Co nie znaczy, że ich jakość pozostawała wiele do życzenia. Venom, Prey, Conspiracy (wczesny J.H. Williams III !) to zapomniane perły, które warto wygrzebać z antykwariatów lub poczekać na wznowienia (o ile te faktycznie się ukażą), tak jak doczekał się tego Gothic. W kwietniu 1990 roku do tytułu dołączył Grant Morrison i po pokrętnej psychoanalizie dostarczonej w Arkham Azylum i na kilkanaście lat przed redefinicją mitu Batmana wziął się za 5-zeszytową historię, którą z braku lepszego określenia można określić: detektywistycznym horrorem. Jednocześnie to jeden z łatwiejszych do śledzenia scenariuszy, jakie udało mu się spłodzić, ale nie wyciągaj pochopnych wniosków, jakoby musiał być prostacki i/lub łopatologiczny. Na potrzeby Gothic autor zmieszał elementy z kilku gatunków. Początkowy wątek poszukiwania przez mafiosów (rzekomo nieśmiertelnego) Mr. Whispera w celu jego definitywnego “uciszenia” przywodzi na myśl film noir M (M - A city looks for a murderer). Pakt pewnego zakonnika z Diabłem brzmi jak Faustowski układ z Diabłem. W komiksie przewija się Don Giovanni, opera Mozarta, która podobno służyła za główną inspirację do stworzenia historii. Podobno warto też zainteresować się gotycką powieścią “Mnich” Matthew Gregory'ego Lewisa. Imię głównego antagonisty może kojarzyć się z poematem Byrona, który chyba żywcem został przeniesiony do komiksu. Widzisz, nie masz się czego martwić. Mimo wszystko Morrison odrobił lekcję i dostarczył inspiracji wychodzących poza komiksowe medium. W każdym razie ten blend gotyckiego horroru dopełniają niepokojące sny Bruce’a i zdarzenia z jego przeszłości, o których wcześniej nie wspominano w komiksach. Po odpowiednim wczuciu się w tę atmosferę można poczuć zimne dreszcze. Ah, no i mamy tutaj jeszcze odwrócony znak nietoperza, który wyświetlają w chmurach mafiozi starający się pójść na ugodę z Mrocznym Rycerzem. Ten, jak przystało na swój modus operandi rzecze: “You and your kind have turned Gotham City in a hell. Now rot in it.”. Oczywiście nie jest to komiks, który nie ustrzegł się błędów. Rysunki Klausa Jansona lubię, ale niektóre panele były ewidentnie naprędce rysowane. Trochę koślawa anatomia tu, jakieś niedociągnięcia na twarzy tam, ale nie raziło to specjalnie, bo mimo wszystko pasowało do mrocznej historii, podszytej dodatkowo zimnymi kolorami nakładanymi przez Steve’a Buccellato. Ostatni akt fabuły trochę kulał, zwłaszcza gdy główny zły wyjawił Batmanowi cały swój misterny plan, by kilkanaście stronic dalej dać się obić bohaterowi. Ten, znając zamiary antagonisty, zamiast działać, stoi nad złoczyńcą czekając na rewanż. Te fragmenty były dość naiwne i czytając je można się krzywić, bo wyglądają jak zbędne wypełnianie przestrzeni, ale mimo wszystko całościowo nie psują odbioru komiksu. A ten, przynajmniej w moim przypadku, chodził po głowie jeszcze dzień-dwa po jego przeczytaniu. Batman: Gothic to dobry pretendent do wydania ciężko zarobionych pieniędzy. Jasne, nie jest idealny, ale jako historia z pogranicza horroru, który średnio kupuję z racji przyziemności Batmana (chyba, że to jakiś elseworld jak wampirza trylogia Douga Moencha i Kelleya Jonesa), plasuje się tuż za Milliganem. A to niezły wynik.
  9. Morrison to miłość. Morrison to życie. Przyznaję się, lubię jego twórczość, ale czytanie jego komiksów to masochizm. Ale co z tego? Trzeba czasami przyjąć kopa na klatę i poczuć twarde życie. W tym wypadku ciosy robią papkę z mózgu, chyba że patrzy się na opowieść trzecim okiem wytrenowanym w meandrach ontologii i symboli. Morrison nie kryje swojej fascynacji magią, a jego spirytystyczne wojaże w postaci Katmandu oświetliły mu drogę do prawdy o wszechświecie i synchroniczności wymyślonych przez niego hipersigli. Lwia część tego doświadczenia znalazła się w The Invisibles, gdzie Morrison popuścił wodze fantazji nadpisując się jako jednego z bohaterów (który notabene doprowadził go na skraj śmierci). Jednak ten tekst jest o Flexie Mentallo, człowieku o Muskularnej Tajemnicy, który po części również jest komiksem autobiograficznym. Ale zacznę od początku, czyli genezy postaci. Flex zadebiutował w 35 numerze Doom Patrol ? serii opowiadającej o grupie wykolejeńców, którzy częściej zmagali się z własnymi problemami niż z faktycznym zagrożeniem. Prawda, trochę to wyolbrzymiam, ale tylko w celu zasygnalizowania, że był to jeden z komiksów pisanych przez Morrisona, dlatego dawka surrealizmu i abstrakcji przyćmiewała swoim nagromadzeniem. Flexa Mentallo stworzono jako parodię Charlesa Atlasa z komiksowego paska ?The Insult that made a Man out of Mac?, który był jedną z bardziej rozpoznawalnych kampanii reklamowych dawno, dawno temu w latach 40. Poniewieranego Maca zaczepia tajemniczy typ z telewizorem zamiast głowy, który poleca mu wypełnienie kuponu, dzięki któremu dostanie instrukcję jak szybko przypakować. Tajemnicza książka ?Muscle Mystery for You? przerasta oczekiwania Maca. ?Nabity? Mac potrafi teraz siłą mięśni i intensywnym napinaniem zmieniać rzeczywistość, a nawet mieć wgląd w alternatywne światy (lub przetransformować Pentagon w okrąg). Nad jego głową pojawia się tak zwane ?Hero Halo? ? wielki napis ?Hero of the Beach?, gdy tylko korzysta ze swoich umiejętności. To tyle jeżeli chodzi o bardziej zrozumiałą część całej historii. Reszta zaczyna się tam, gdzie kończy racjonalność i logiczna struktura narracyjna. Ta z pozoru niepohamowana jazda bez trzymanki jest w rzeczywistości dziełem o walorach autobiograficznych i filozoficznych. Nie, poważnie. Komiksy takie jak ten, pokazują, że rysunkowe medium dąży w swoich eksperymentach do wpływania na emocje i ogólnie skłaniania czytelników do głębszej analizy. Stąd właśnie odniesienie do hypersigli ? neologizmu, stworzonego przez samego Morrisona, którego znaczenie zahacza o podstawowe elementy magii chaosu: to rozszerzone dzieło sztuki o magicznym znaczeniu; skłaniania do emocjonalnej więzi za pośrednictwem dzieła, tudzież własnoręcznie rozrysowanych sigli/ pieczęci. Wiem, że brzmi to bardzo po macoszemu, ale zdaje sobie sprawę, że temat magii w komiksach mógłby zająć osobny post. Tutaj koślawo mogę dodać, że jeżeli kojarzysz książkę Sekret, która mówi o prawie przyciągania, to wiedz, że jest to tak naprawdę element magii chaosu, ale ubrany w mniej ?okultystyczną?, a bardziej ?postępową? otoczkę. Swoją drogą Morrison zachęca do przekonania się na własnej skórze jak owo prawo przyciągania ? sigle ? działa. Na łamach The Invisibles opisuje procedurę krok po kroju. Pierwotnie 4 zeszytowa seria pojawiła się w 1994 roku, ale brak dodruków sprawił, że jedyne wydania komiksu sięgały ówcześnie 50 dolarów za sztukę. Dopiero w 2012 roku DC zdecydowało się na wydanie zbiorcze. Do tego czasu, kto miał przeczytać komiks, ten już to zrobił ? czy legalnie czy też nie do końca. Muszę przyznać, że przed rozpoczęciem tej podróży w głąb kreatywnego strumienia świadomości, wyczytałem, że nie jest to zwykły komiks i należy go studiować dokładnie. Dlatego z jednej strony czytanie go było katorgą ? dynamiczne panele Quietly?ego wręcz zachęcały do przejeżdżania po nich wzrokiem, jednak nieustannie powtarzałem sobie: ogarnij się człowieku, bo to nie zabawa. I miałem po części rację. To nie była typowa zabawa per se. To była zabawa konwencją i całą 60?letnią historią komiksu. Każdy z 4 zeszytów reprezentował inną komiksową epokę i tym samym w różny sposób przedstawiał wydarzenia dziejące się na kolejnych stronach. Wrócę jednak do tego za chwilę gdyż w tym momencie musiałem przystopować pisanie tekstu. Korciło mnie by streścić całą historię, oraz krok po kroku wyszczególnić metatekstowe treści i wszelkie analogie, ale zdałem sobie sprawę, że pozbawiłbym Cię wtedy radości i entuzjazmu, jaką daje pierwsze (i drugie, i trzecie?) podejście do lektury. Zamiast tego postaram się omijać główne wątki, ale tu i ówdzie wspomnę subtelnie o elementach, które na pewno pomogą dopasować kilka puzzli do całego obrazu. Główna linia fabularna wydaje się z pozoru dość prosta do ogarnięcia i rozgrywa się z perspektywy dwóch bohaterów. Pierwszym jest oczywiście Flex, który poszukuje jednego z członków dawnej drużyny. Drugim jest Wallace Sage, twórca Flexa Mentallo, który po zmieszaniu leków i narkotyków pozostawiony samemu sobie w ciemnej uliczce dogorywa dzwoniąc na linię samarytanów (nasz odpowiednik linii zaufania) by opowiedzieć o swoim życiu. Jednocześnie losy obu postaci przeplatają się tworząc wraz z zawiązującą się akcją idealnie skrojony komiks o komiksie. Historia dodatkowo funkcjonuje na kilku płaszczyznach. Jako hołd dla superbohaterów, którzy w komiksie zniknęli i opuścili zwykłych ludzi, kryjąc się w przestworzach lub cieniach podziemnych klubów. Flex spotyka na swojej drodze kilku nadludzi, ale jako jedyny stanowi centralny punkt superśrodowiska i pewnego rodzaju wzór jakim powinien kierować się archetypiczny bohater, którego nie dotknął pesymizm i mrok ówczesnej kultury (czyli Mroczny Wiek komiksu i jego fundamenty w prawdziwym świecie). Jako pewnego rodzaju krytyczna analiza kolejnych komiksowych er, wraz z ich kulturowym bagażem, Flex Mentallo, pokazuje w przekroju, jak dotarliśmy do obecnego punktu na komiksowej osi czasu i jak kolejne zmiany wpłynęły nie tylko na nas, ale na samych bohaterów (Flex zdaje się pamiętać każdy etap i każdą zmianę, co komentuje w komiksie, wspominając stare dobre czasy Złotej Ery). Jak wspomniałem każdy zeszyt reprezentuje inny wiek, a widać to już po samych okładkach. Pierwszy numer przedstawia Złotą Erę: można w nim wyczuć lekki ton i idealizm ówczesnego wieku wraz z kreskówkowym przerysowaniem. Muskularny Flex ubrany jest jedynie w długie buty i majtki w lamparcie cętki, stara się zatrzymać bombę zostawioną przez tajemniczego The Fact - jego dawnego kolegę z nieistniejącej już drużyny. Jednocześnie przedstawiono Sage?a, który w zabałaganionym pokoju trzyma szkice z przygodami Mentallo, co można łatwo odebrać jako marzenia o sławie każdego fana komiksów. Cały zeszyt zatytułowany ?Flowery Atomic Heart? przedstawia ideę zamaskowanych, kolorowych superbohaterów, o czym może świadczyć sam tytuł. Drugi, ?My Beautiful Head? to Srebrna Era. Wiele w nim zapożyczeń do science fiction, abstrakcji (Metallium Man), czy kosmicznej świadomości. Można też dostrzec tematykę różnorodnych bohaterów z równoległych rzeczywistości, co stanowi przebłysk przyszłych historii Morrisona, jak również wspomnienie takich komiksów jak Crisis on Infinite Earths. Trzeci to jak łatwo się domyślić Mroczna Era. Wiele w niej nawiązań do dzieł Franka Millera (okładka numeru) i charakterystycznej ponurości i seksualności. Wally jest na skraju śmierci, a Flex musi dotrzeć do ostatniego bastionu superbohaterów, przedzierając się przez nocny klub pełen orgii i uciech. Humorystyczny ton i pogoń przed nieznanym, reprezentowana przez The Fact z poprzednich zeszytów ustąpiła miejscu obawie przed nuklearną zagładą i mroczną stroną superbohatera. Czwarty numer reprezentuje erę, która miała dopiero nadejść. Według Morrisona miał nastąpić wiek, który łączyłby zapomniany dziecięcy entuzjazm z doświadczeniem dorosłości; pewnego rodzaju oświecenie. Struktura okładki zdaje się to potwierdzać ? spadający w nieznane Flex rekonstruowany jest przez zlepek paneli, bez jasnej, ostatecznej wizji. Kilka lat później kiedy nadszedł Modern Age okazało się, że miał rację. Poza wspominanymi płaszczyznami, Man of Muscle Mistery przedstawia tezę jakoby fikcyjni superbohaterowie oraz ich czyny były tak samo prawdziwe jak to, z czym zmagamy się na co dzień.Bohaterowie żyją w komiksie, ale również w nas samych, jako inspiracje i idee. Przykładem tego jest sam Willy Sage. Z jednej strony, jak wspomniałem, komiks jest autobiograficzny. Wiele sytuacji z życia Sage przydarzyło się Morrisonowi naprawdę. Kluczowe znaczenie dla tej postaci ma również fakt, że każdy czytelnik może się z nią utożsamiać. Tak, przyjmując ogólny punkt widzenia, Sage/ Morrison jest każdym czytelnikiem komiksów. Wally dotarł do punktu, gdzie każdy pisarz/artysta/człowiek chciałby dotrzeć ? był prawdziwą gwiazdą. Ale mimo to, był nieszczęśliwy, bo uświadomił sobie, że na szczycie nie ma przepisu na życie. W zasadzie, nie ma tam żadnego znaczenia. Dlatego przedawkował narkotyki w nadziei, że doświadczy podróży, która wyjaśni mu sens istnienia lub po prostu umrze w niewiedzy. Flex Mentallo uczy, że nie uda Ci się znaleźć sensu życia; musisz sam określić sens swojego życia, gdyż to Twoja własna decyzja, a nie społecznych wymogów. Wally zbłądził, wybrał strach nad odwagę do walki ze swoimi problemami. To Flex, jego własna kreacja przychodzi mu z pomocą, co symbolizuje wewnętrzną siłę każdego z nas. Nie wyprzedzając fabuły zatrzymam się w tym miejscu. Daleko mi do komiksowego krytyka, czy specjalisty, dlatego jeżeli należysz do szczęśliwców, którzy lekturę mają już za sobą, ale nie do końca ujmują fabularną objętość tych 128 stron polecam obejrzeć video poniżej, oraz zapoznać się z tym artykułem ? będzie to służyć jako kompletne uzupełnienie i rozwinięcie tego o czym starałem się napisać. Flex Mentallo, Man of Muscle Mystery jest wyjątkowym komiksem. Wielowątkowa fabuła Morrisona i świetne rysunki Franka Quietly (który uzyskał dzięki komiksowi międzynarodowe uznanie) stanowią hołd dla superbohatera w najczystszej, niezdeprawowanej postaci. Ten dziecięcy entuzjazm da o sobie znać, gdy przypomnisz sobie za co kochasz komiksy i co takiego przyciąga w sylwetkach herosów. Zrób sobie tę przyjemność i po prostu przeczytaj. Bo Flex to życie. Flex to miłość. Dla komiksów. Paweł G. Zachęcam też do zaglądania na poniższe strony, gdzie teksty pojawiają się w większych ilościach. Pozdro! Thousand Hi-Fives [tumblr] Thousand Hi-Fives [facebook] 0
  10. Pamiętajcie, zdrowe podejście jest najważniejsze.
  11. W cieniu nietoperza Vol 4. [Co kryje się w jego cieniu?] Postać Batmana dzisiaj pobudza wyobraźnię milionów ludzi na całym świecie. Nie tylko dlatego, że widz może się z nim utożsamiać (bo tak naprawdę nie jest superbohaterem, lecz człowiekiem), ale również dlatego, że zgłębiając jego osobę możemy dowiedzieć się czegoś o nas samych. Każdy z nas ma w sobie odwagę, strach i zło. Wszyscy zmagamy się z przeciwnościami losu, z złem i pokonujemy je. Dzięki temu łatwiej jest utożsamiać się z ikoną komiksów. Ikoną, która od momentu pojawienia się w 1939 na łamach Detective Comics stała się postacią równie kompleksową co sprzeczną. Kolejne komiksowe i filmowe wersje sprowadziły postać z kampowej i przyjaznej dla małych dzieci na dużo mroczniejszą ścieżkę dodając do mitu coraz więcej warstw psychologicznych. Tworząc tym samym najbardziej interesującą postać mainstreamowego komiksu. Co sprawia, że ta postać jest tak bogata i głęboka, co tworzy Batmana? Jego przeszłość, a może jego wrogowie? Bat signal on the sky, czyli narodziny i symbolika nietoperza Psychologicznie postać Bruce?a jest bardzo wiarygodna, wystarczająco, by rzec, że mrocznym wojownikiem mógłby być każdy (kto ma tyle kasy i treningu). W filmie Nolana ?Batman Begins? Bruce spada do jaskini i zostaje zaatakowany przez nietoperze. Thomas Wayne ratuje go z opresji i ojciec jako pierwszy uczy go kontroli strachu przez zrozumienie tego co za nim stoi. Tłumaczy, że nietoperze zaatakowały go, bo się go bały. To właśnie ta uniwersalna emocja jest jednym z kluczy do zrozumienia mrocznego rycerza. Potworna tragedia kładzie się długim cieniem na życie młodego Wayne?a. Czuje się winny, bo jego rodzice zginęli z powodu jego strachu. To przez niego znaleźli się w ciemnej alei. Jako małe dziecko przekonuje się, że bezpieczeństwo jest czymś bardzo kruchym i iluzorycznym. Nigdy nie będzie bezpieczny, więc zmuszony jest do wzięcia spraw w swoje ręce ? takie przekonanie mogło zaprowadzić młodego milionera w różne miejsca, niekoniecznie dobre. To wybór odpowiedniej ścieżki uczynił go tym kim jest. Wybór czy w sali sądowej użyć rewolweru na człowieku odpowiedzialnym za śmierć rodziców czy nie. Moment podjęcia decyzji pozostawienia go przy życiu jest momentem rozwoju, dojrzewania i dobrego osądu. Czegoś co stanie się podwaliną walki z przestępczością. Tragedia często wywołuje wątpliwości co do słuszności dotychczasowych, fundamentalnych przekonań. Wpędza w depresję i uzależnienia, wpędza na złą ścieżkę. Może też stać się siłą wywołującą pozytywną zmianę. Młody milioner poświęcił się zatem pomszczeniu swoich rodziców, nie zaś zemście. Pielęgnuje pamięć po nich walcząc z występkiem. Patrząc na to z perspektywy pomocy ludziom nie trudno skojarzyć inne ikoniczne postacie kultury jak Robin Hood i Zorro. Means to fight injustice. To turn fear against those who prey on fearful Tak jak oni stał się legendą używając symbolu do walki ze złem i niesprawiedliwością. Jego znakiem rozpoznawczym staje się nietoperz, ponieważ to stworzenie uosabiające jego strach, który chce przekazać osobom żerującym na słabszych. Przezwyciężył swój strach celowo wystawiając się na działanie rzeczy, której najbardziej się obawiał*. Symbolika sceny z ?Batman Begins? (gdy nietoperze przelatują obok niego, a on stoi nieruchomo) jest prosta ? pokonanie strachu i przejęcie nad nim kontroli. Rzecz jasna to nie wszystko. Bruce wybrał osobisty strach, który jest także częścią życia wielu innych osób ? strach przed latającymi stworzeniami. W wielu kulturach nietoperz to symbol zła, często na różnego rodzaju malowidłach demony i diabły mają nietoperze skrzydła. To stworzenie nocy, mało widoczne mogące wysysać krew. Nie dziwne, że budzi lęk. Kostium Batmana służy także jako narzędzie mające na celu go wywołać. Bohater dzieli się z przestępcami swoim osobistym lękiem przemieniając negatywny znak w coś pozytywnego. Wybór tego stworzenia nocy ma jeszcze jedno znaczenie. Nietoperz lata ponad głowami ludzi i doskonale wie, co się pod nim dzieje ? tak jak Batman metaforycznie czuwa nad Gotham. It's time my enemies shared my dread Osobiście wolę wizję, którą zaproponował Tim Burton w filmie z 1989. Tam mordercą Wayne?ów jest kryminalista stający się w późniejszym czasie Jokerem. Nadaje to ich starciu niesamowitej przewrotności i smaczku ? ironii losu. Nim Batman stwarza Jokera rzucającego się w chemikalia to Joker pierwszy tworzy Batmana mordując jego rodziców. The rogues define the hero, czyli to łotry definują bohatera Im większe zagrożenie tym lepszy bohater. Brzmi logicznie prawda? Wrogowie strażnika Gotham znani są jako najbardziej psychicznie skrzywieni i naznaczeni w historii komiksów. Tak jak on przeżyli w swoim życiu traumę, ale w przeciwieństwie do niego nie wykorzystali tego doświadczenia do walki ze złem. Dla nich nie ma różnicy między bielą a czernią. Za Batmanem kryje się postawa ? to , co przydarzyło się mi nigdy już nie przydarzy się nikomu innemu. Postawa jego wrogów jest całkiem inna ?, za to co mi się przydarzyło ktoś musi ponieść konsekwencje. To, co mi się przydarzyło spotka innych. Złoczyńcy w tym świecie często są spaczonym odbiciem samego Batmana. Przecież, gdyby Bruce Wayne chciał użyć swoich funduszy w niemoralny sposób mógłby skończyć jak Penguin, który jest ucieleśnieniem biurokracji (w złym tego słowa znaczeniu) oraz korupcji. Harvey Dent był oskarżycielem publicznym (D.A.), dobrym człowiekiem. A, ponieważ jak sam mówił ?The night is darkest just before the dawn? zdaje się, że nie doczekał tego świtu i poddał się gęstniejącemu mrokowi. Przez połowę czasu jest współczujący, przez drugą połowę jest zły do szpiku kości. Jego problem z dualizmem nie pozwala mu pogodzić dwóch połówek jego osobowości. Podejmuje decyzje w oparciu o przypadek rzucając monetą. Wyzwala go to od wyboru i odpowiedzialności jest też wyrzeczeniem się poczucia tego co właściwe, a to już jest bardzo niepokojące. Riddler to przykład narcyza, który nie może się oprzeć pozostawianiu obciążających go wskazówek przy okazji każdej zbrodni. Narcyz pragnie uwagi, bycie w centrum zainteresowania. Scarecrow to sadysta u władzy. Tak jak Batman zawsze znajdzie sposób, by zdobyć to czego pragnie używając strachu jako narzędzia. Tyle, że on robi wszystko dla siebie (swojego dobra) nie bacząc na konsekwencje i stracone ludzkie życia, Batman rzecz jasna wręcz przeciwnie. There is nothing to fear but fear itself Niepoczytalny (obłąkany) to termin prawny, nie kliniczny. Ciężko znaleźć go w pracach psychologów i psychiatrów. O, ile Two-face?owi bardzo blisko do niego, to daleko mu do prawdziwego, niczym nieuzasadnionego szaleństwa. On jak i większość czarnych charakterów na terenie Gotham działa pod wpływem czegoś co bliskie jest psychozie, ale żaden z nich nie może równać się z najbardziej nieprzewidywalnym agentem chaosu i przypadku. Szaleńcem najtrudniejszym do zrozumienia. Idea stojąca za postacią Jokera to proste szczęście w grze w karty. Można mu pomóc mając talent bądź oszukując. Joker używa obu. Gdy debiutował w 1940 roku nie miał jeszcze nakreślonej przeszłości. Od tamtego czasu powstało ich kilka wersji. Najsłynniejszą jest chyba ta, w której wpada on do odpadów chemicznych, które zmieniają go na zawsze (Batman: The Killing Joke (1988) i Batman (1989)). Zmieniają jego wygląd i umysł, co on sam zgrabnie ujmuje ?I'm nutty as a squirrel and I'm proud of it. This is who I am!?. To najlepszy możliwy złoczyńca dla zamaskowanego mściciela. Trudno przewidzieć co zrobi, bo motywacje jakie ma nie należą do żadnej normy. Jeszcze ciężej z nim walczyć, bo nie można przemówić mu do rozsądku, negocjować bądź targować się. Wreszcie w przeciwieństwie do reszty zbirów on nie kradnie i nie zabija dla pieniędzy, władzy czy zemsty. Robi to, bo to lubi, może się nudzi albo chce przyciągnąć uwagę rycerza. Nikt tak na dobrą sprawę nie jest pewien dlaczego, przecież chyba nie po, to by dać Gotham kryminalistę na jakiego zasługuje? Postacie Jokera i Batmana są swoimi mrocznymi odbiciami. Obaj nie idą na kompromisy, obaj działają poza prawem i są uzdolnieni w tym co robią. Robią to jednak z zupełnie innych powodów. Ich spór wykracza poza ramy fizyczne i mentalne stając się konfliktem poglądowym, filozoficznym. Za postacią mrocznego rycerza stoi pogląd zaakceptowania niedoskonałego świata i działania poza jego normami, ale to nie oznacza dla niego, że normy są bez znaczenia. Klaun odpowiada przeciwstawną postawą ? obecność losowej niesprawiedliwości oznacza, że nie ma sprawiedliwości. To, że niewinni mogą być zniszczeni (Harvey Dent w TDK) znaczy ? nie ma niewinności. Dalekosiężny i ironiczny wniosek jest taki, że istnienie Batmana to żart. Choć komiksowe i filmowe wersje tego czarnego charakteru pod wieloma względami się różnią**, w tym aspekcie są do siebie podobne. Mr. J zagraża podstawom egzystencji herosa pogłębiając w ten sposób konflikt ? odbywający się na wielu poziomach mentalnym, fizycznym, poglądowym i filozoficznym. Jak to się mówi każde Jing ma swoje Jang, nie ma północy bez południa etc. Have you ever danced with the devil in the pale moonlight? Ich konflikt wielu postrzega przez pryzmat symbiozy, jeden nie może istnieć bez drugiego. Batman wyznaję zasadę nie zabijania, ale też chce chronić życie przed złem. Stąd dylemat moralny ? zabić Jokera i uratować wielu niewinnych i tym samym wyrzec się własnych zasad? Czy też może liczyć na to , że uda się powstrzymać morderczego klauna, zanim kogoś zabije? To jest przyczyna wewnętrznych zmagań herosa i jego niezdolności do zabicia swojego najgorszego wroga. Dlatego też takie kontrowersje wywołało zakończenie gry Batman Arkham City. W komiksie ?Hush? Batman jest bliski zabicia Jokera, na szczęście Jim Gordon go od tego odwodzi. Batman pyta go: ?Ile jeszcze żyć pozwolisz mu zniszczyć??, na co Jim odpowiada: ?Nic mnie to nie obchodzi. Nie pozwolę mu zniszczyć twojego?. Joker ginie też w ?Batman: The Dark Knight Returns? To be or not to be, czyli być albo nie być Batmanem. Carl Jung miał teorię, która mówiła o zmaganiu się społecznie akceptowalnej strony człowieka z jego mroczną stroną. Batman ucieleśnia tę ciemną stronę. Wygląda jak ktoś zły i działa jak ktoś zły. Egzystuje poza prawem a, mimo to jego wartości są wartościami cnotliwego, dobrego człowieka. Jest doskonałym zjednoczeniem dobra i zła, które koegzystują w życiu ludzi. Przejął to, co straszne oraz nieprzewidywalne i objął dwiema rękoma. Cień stał się jego sprzymierzeńcem, a przecież wiele osób boi się tego co się w nim może kryć. Czytelnicy komiksów doskonale wiedzą jak sprawnie rycerz Gotham potrafi korzystać z mroku i cienia. Christopher Nolan postanowił poddać to w wątpliwość. Bane w TDKR wypomina nietoperzowi, że on tylko zaadoptował ciemność. On sam się, bowiem w niej urodził, ukształtował. Po raz pierwszy zobaczył światło, gdy był już mężczyzną, wówczas było ono dla niego tylko i wyłącznie oślepiające. Kontynuując dialog w trakcie pojedynku stwierdza, że cienie bohatera zdradzają. Rzeczywiście heros zostaje pokonany tylko po, to by narodzić się na nowo. To cień więzienia głębszego od wielu studni pomógł rycerzowi powstać po klęsce. Po raz kolejny stał się jego sprzymierzeńcem tym razem wykraczając poza kontury rzucane na ściany przez pelerynę. Wielu z nas odgrywa różne role i zachowuje się, inaczej wobec szefa, przyjaciół czy dziewczyny. Można zadać, więc pytanie którą z tych ról jesteśmy jak i bardziej na temat, kto jest prawdziwą osobą Batman czy Bruce Wayne? Popularną teorią jest przedstawianie Wayne?a jako maski i Batmana jako prawdziwą osobę. A przecież mamy Bruce?a milionera playboy?a będącego niczym więcej jak grą dla publiki, mamy Bruce?a, kiedy nie odgrywa tej roli i oczywiście supebohatera. W sumie 3 role (kolejny powód do utożsamiania się z bohaterem). Chociaż fajnie jest mówić, że to Batman jest prawdziwy i ta koncepcja jest bardzo pociągająca (ciekawie zobrazowana, choćby w Batman: The Dark Knight Returns), to tak naprawdę tę postać definiuje człowieczeństwo i humanitaryzm Bruce?a. To on zasila swoją mroczniejszą stronę swojej osobowości czyniąc z nietoperza narzędzie do walki. Opanował różnice między dobrem a złem do perfekcji, jego samokontrola jest niemal jego supermocą. W świetle prawa jest on osobą dokonującą samosądów. Prawo osądzające go jest otwarte na interpretację, prawo Batmana nie jest! Żyje według swoich zasad ściślej niż ktokolwiek inny. I nigdy nie odbierze drugiej osobie życia. Pracować na rzecz swojego miasta może tylko poza prawem, ponieważ jest ono zbyt skorumpowane na działanie w jego ramach. Przeciwnicy stróża Gotham mówią, że jest on psychicznie chory. Obsesyjnie musi kontrolować to, co się dzieje w mieście. W trakcie spotkania biznesowego, kiedy słońce zachodzi za horyzont wyłącza się i po chwili nie może myśleć o niczym innym jak o nadchodzącej nocy wypełnionej walką ze złem. Trudno zerwać z Batmanem, łatwiej jest mu przestać być Wayne?m. Nie tylko dlatego, że jego nocna praca jest ważniejsza i potrzebna, ale ciężej jest go, wtedy zatrzymać, złamać. To jako znany milioner jest łatwiejszy do pokonania, bo można mu odebrać kogoś bliskiego. To właśnie ta słabość czyni go bohaterem. Osobą odpowiedzialną za swoje czyny, gotową na poświęcenia, wreszcie ludzką. Dlatego stara się nie kochać zbyt otwarcie. Wzmacnia swoje atuty i minimalizuje słabości używając wizerunku potwora, by jak jego ojciec przed nim pomagać ludziom. Ten wizerunek często działa na jego korzyść, bo kryminaliści nie wiedzą czy rozgniewany zaraz ich nie zabije. Używa strachu i gniewu przeciwko tym nie wyznającym wartości powszechnie cenionych. Gdyby krytycy mieli rację i postać Batmana była w jakiś sposób uszkodzona wówczas byłby kimś poniżej społeczeństwa. Batman jest bohaterem, jest kimś więcej, kimś ponad. Doświadczył tragedii i wybił się ponad nią dzięki odpowiednim wyborom przemieniając to, co było złe w to, co dobre i nigdy się nie poddawał Zwyciężył swoją przeszłość i pokonał strach stając się lepszym człowiekiem i zmieniając świat na lepsze. Pokazał jak wielki i wspaniały może być zwykły człowiek ? bez supermocy! Może przetrwać jako wyrzutek broniąc dobra i wybierając afirmację życia. Generalny wniosek jaki się nasuwa brzmi tak: każdy ma możliwości do czynienia dobra jak i zła. Silent guardian, czyli symbol walki o sprawiedliwości i porządek Jim Gordon wypowiedział w "The Dark Knight" bardzo ważną kwestię: "Because he's the hero Gotham deserves, but not the one it needs right now. So we'll hunt him. Because he can take it. Because he's not our hero. He's a silent guardian. A watchful protector. A Dark Knight." Zwracając uwagę na kwestię poruszania się nietoperza na granicach prawach, ich przekroczenie wcale nie musi się równać z występkiem, ale jak wiemy z filmu może chronić tych, którzy powinni prawa przestrzegać. Batman ukrywa zbrodnię Harveya i ratuje skórę Jima biorąc konsekwencje na swoje barki, bo przetrzyma fizycznie pościg i mentalnie nienawiść jaką na siebie skieruje mordem Denta. I don't, I don't want to kill you! What would I do without you? Go back to ripping off mob dealers? No, no, NO! No. You... you... complete me. Czasem zło przybiera tak przebiegłą formę, że system nie jest w stanie sobie z nim poradzić. Nawet wojownik takiego kalibru jak mroczny rycerz musi ostatecznie zerwać kontakty z przedstawicielami prawa, aby pokonać Joker. Podobnie robi Harry Callahan (Brudny Harry) w pogoni za przestępcą kryjącym się pod pseudonimem Scorpio. Gliniarz z San Francisco wiedział podobnie jak Batman, że prawo ogranicza policjantów, nie pozwala, im na skuteczną walkę z kryminalistami wykorzystującymi system - prawo do obrony, sprawiedliwego sądu czy adwokata. Oddał swoją odznakę swojemu przełożonemu i ruszył na łowy, zmierzyć się z przestępcą gotowym na porwanie dzieci, byleby trzymało to gliniarza z daleka od niego. Podstawowa różnica jest w kostiumie i symbolu. Bruce Wayne stworzył symbol, by przestępcy drżeli na sam jego widok, Harry musiał się tego symbolu wyzbyć- odznaki. Obaj zrobili to w takim samym celu aby obejść prawo i powstrzymać zło. Obaj przybierają wyższą moralną postawę, wynoszą się ponad społeczeństwo w imię jego dobra. Batman to zatem bardziej stróż prawa czy bohater? Batman początkowo najbardziej przypominał detektywa (serial fabularny), potem stał się superbohaterem (wchodząc w skład Justice League). Dziś Nolan określił go jako czujnego obrońcę, krzyżowca walczącego o sprawiedliwość w niesprawiedliwym świecie. Świadom konsekwencji swoich działań i gotowy na poświęcenia wymyka się klasycznym rozróżnieniom na herosów i policjantów. Zresztą technicznie rzecz biorąc superboheterem nie jest - nie posiada żadnych supermocy. Nie na darmo Frank Miller nadał Batmanowi tytuł mrocznego rycerza. Współczesnego odpowiednika średniowiecznych bohaterów. Nie poruszającego się w świetle chwały i eposów rycerskich, a wykorzystującego noc i mrok oraz miejskie legendy. And why do we fall, Bruce? So we can learn to pick ourselves up. Co czyni Batmana bohaterem, co czyni go Batmanem? Dlaczego nim jest i dlaczego warto nim być? Czy za wszystko odpowiedzialne są rodzinna tragedia i strach przed nietoperzami? Oczywiście, nie. Za wszystkim kryje się wybór. Bruce sam wybrał kim się stanie, pozwolił swoim doświadczeniom życiowym, by go kształtowały, te złe przemieniając w swoją siłę. Nigdy nie tracił z oczu swojego celu i zawsze trzymał się swoich zasad. Uważając swoje życie za okupione winą, jeśli nie za śmierć rodziców to za, to że morderca pozostawił go przy życiu zostawił. Jeśli nie okupione winą to przynajmniej ich krwią. Próbował iść w ślady ojca i wziął na swoje barki misję naprawienia Gotham. Oczywiście bycie Batmanem nie jest proste, ale z pewnością konieczne i w pełni uzasadnione. *Taka technika używana jest przez specjalistów psychologów, psychiatrów ? zwana jest exposure, czyli odsłonięcie się, wystawienie się na widok itp. *Przykładowa różnica: w TDK na spotkaniu z mafią oskarżany o bycie szaleńcem zaprzecza, w komiksie przyznaje się do tego otwarcie (słynny monolog z Joker The Killing Joke).
  12. Już wiesz co, jak i skąd pochodzi, dlatego tytułem wstępu po prostu jeszcze raz zarekomenduję zaopatrzenie się w Velvet. To świetny komiks. Velvet Vol. 1: Before the Living End Velvet Templeton nie jest do końca osobą, za jaką się podaje. Jej sekret poznasz dopiero pod koniec pierwszego zeszytu, jednak już teraz możesz wymienić kilka pewnych informacji z przeprowadzonych przez siebie obserwacji. Velvet jest dojrzałą kobietą z pasemkiem białych włosów zsuwających się na lewy policzek. Velvet jest sekretarką w tajnej szpiegowskiej organizacji Arc-7 mieszczącej się w Londynie. Velvet otrzymała poranny telefon, z którego wynika, że jeden z agentów został zamordowany. Był on jednym z wielu, z którym Velvet łączył przelotny romans, jednak jako jedyny nie powinien zginąć. Wiesz, że Velvet zdaje sobie z tego sprawę. Velvet korzysta ze swojej fotograficznej pamięci, by przeanalizować raporty zmarłego agenta. Velvet sprawdza znaleziony trop. Velvet wpakowuje się w poważne tarapaty. Velvet ujawnia swój sekret. Owe obserwacje tworzą mapę pierwszego numeru, jednak jak sam widzisz akcja od samego początku nabiera tempa. Nie zwalnia też przez kolejne zeszyty, w których główna bohaterka przemierza kolejne europejskie miasta w poszukiwaniu prawdy unikając jednocześnie osób czyhających na jej życie. Siatka tajemnic z każdą kolejną poszlaką staje się bardziej przejrzysta, ale czy ta pogoń faktycznie kończy się wraz z rozwiązaniem ostatniej zagadki? Ed Brubaker słynie ze świetnych kryminalnych historii. Zeszłoroczny Fatale czy nadchodzący The Fade Out dla Image Comics, Criminal dla Icon lub Sleeper dla Wildstorm ? autor potrafi nakreślić wiarygodny i pełen przemocy świat, wyjęty żywcem z filmu noir. Nie inaczej jest w przypadku Velvet. Brubaker na potrzeby serii zgłębił literaturę dotyczącą historii siatki szpiegowskiej Cambridge jak i kobiet-szpiegów, co pozwoliło mu uwiarygodnić wizerunek głównej bohaterki. Czas akcji przypada na lata 70., co jak dobrze pamiętasz, jest okresem zimnowojennego wyścigu zbrojeń. Taki zabieg pozwala w pełni wczuć się w sytuację bohaterki ? zaszczutej, uciekającej i będącej na celowniku. Jak stwierdził sam Brubaker takie realia trzymają czytelnika w napięciu, bo żaden z bohaterów nie ma komórki czy innego gadżetu, który pozwoliłby na szybki kontakt i wyjaśnienie nieporozumienia, co w konsekwencji zepsułoby narastające emocje. Ciężko się z tym nie zgodzić. Co nie znaczy, że autor nie wykorzystuje komiksu jako miejsca realizacji pomysłów jakie pozwoliły mu odnieść sukces w serii Captain America jak i pomysłów, których nie udało się umieścić we flagowym komiksie Marvela (z racji ich brutalności lub nieodpowiedniego contentu). Zresztą motyw szpiegowskiego thrillera to nie jedyny powracający element. Za oprawę graficzną odpowiada Steve Epting, którego dynamiczne i mroczne kadry świetnie wpasowują się w przyjętą konwencję. Zresztą, to jego arty sprawiły, że sięgnąłem po przygody Kapitana, gdy jeszcze nie orientowałem się kim jest Brubaker. Co jeszcze warto wiedzieć o Velvet? Bardzo rzadko się zdarza by głównym bohaterem komiksu robić dojrzałą kobietę, jeszcze rzadziej, robić z niej prawdziwego badassa. Silnych i wyrazistych kobiet w komiksie jest jak na lekarstwo, dlatego warto z tego względu zapoznać się z komiksem. Zwłaszcza, że Velvet Templeton można śmiało porównać do Nancy Wake, Mata Hari czy rodzimej Krystyny Skarbek. Paweł G. Thousand Hi-Fives [tumblr] Thousand Hi-Fives [facebook]
  13. Tekst pierwotnie opublikowano tutaj. Tsche-chu-chu-chu-tsche. To odgłos twojej obojętności transformujący się w zainteresowanie. Pewnie przeglądając bloga można było przeczuwać nadchodzącą kontynuację wątku Transformersów. Nie powinno to być dla Ciebie ogromnym zdziwieniem zwłaszcza przy zachwytach nad Ostatnim Bojem Wreckersów. Udało mi się przeczytać część z zakupionych podczas komiksowego bundla tytułów. 3 tomy by być dokładnym. I muszę ponownie potwierdzić pisarski kunszt Jamesa Robertsa, bowiem lektura trade’ów, choć faktycznie czasochłonna, przyniosła mi sporo satysfakcji. I to z kilku powodów. Akcja More Than Meets The Eye (jak i równoległego Robots in Disguise) rozpoczyna się po wydarzeniach mających miejsce na łamach serii Transformers. Event Chaos doprowadził do reformatu Cybertronu, czyli rodzinnej planety bohaterów. Koniec trwającej 4 miliony lat wojny domowej między Autobotami a Decepticonami pozostawił pustkę w Iskrach kombatantów.Weterani muszą na nowo zaprowadzić porządek i zapewnić bezpieczeństwo powracającym cywilom. By nie było tak kolorowo coś musi zazgrzytać. Pomimo, że z wojny zwycięsko wyszła frakcja Optimusa Prime’a, to mieszkańcy Cybertronu krytycznie się doń odnoszą – w końcu tak długie zmagania na domowym gruncie (które również przeniosły się na inne planety) doprowadziły do wyniszczenia ogromnych metropolii i zubożenia surowców naturalnych. Widząc rosnące głosy sprzeciwu bohater podejmuje decyzję o popełnieniu samobójstwa. Oczywiście symbolicznego. Optimus zrzeka się swojego tytułu (Prime) i powraca do pierwotnego imienia – Orion Pax, po czym odlatuje w siną dal pozostawiając sprawy ojczyzny w rękach swoich zastępców. Tak kończy się one-shot The Death of Optimus Prime, który dzieli wydawaną przez IDW serię na 2 nowe tytuły wspomniane wyżej. Jednocześnie historia ta rozpoczyna pierwsze wydanie zbiorcze MTMTE. Ale to nie tym się zachwycam przede wszystkim, choć mogę to uznać za powód bonusowy. Główna oś fabularna przeczytanych przeze mnie tomiszczy obraca się wokół załogi statku Lost Light, pod dowództwem Rodimusa (pamiętasz go jeżeli zachwycałeś się pełnometrażówką z 1986 roku), która wyrusza na poszukiwania legendarnych Rycerzy Cybertronu – potomków pierwszych cybertronian (tak się chyba to odmienia), bezpośrednio wywodzących się od Primusa, czyli takiego ichniejszego robo-boga, czy jak kto woli, Pierwszego Poruszyciela mechanizmów antropomorficznej rasy. Swoisty mit założycielski. Tutaj bardzo wyraźnie rysuje się również nawiązanie do greckiego eposu. Dla szybkiego przykładu - Rodimus poszukujący po rozległych układach planetarnych Rycerzy parafrazuje pod wieloma względami podróż Odyseusza do Itaki. To powód pierwszy. Każda historia pomimo wspólnego mianownika, przynosi więcej nieoczekiwanych zwrotów akcji, odnosi się do historycznych wydarzeń czy przedstawia starych-nowych bohaterów, co skutecznie angażuje do poszerzenia wiedzy o uniwersum. To dlatego tyle czasu zajęło mi przeczytanie zaledwie 500 stron. I choć zazwyczaj nie przepadam za ślamazarnym ślęczeniem w wiki i szukaniem odniesień, tak tutaj autentycznie sprawiało mi to przyjemność i satysfakcję, gdy potrafiłem rozpoznać imiona bohaterów czy zagłębić się w legendy pierwszych robotów zbytnio się przy tym nie gubiąc. Komiks nagradza uważną lekturę, zapewniam. To powód drugi. No dobrze, ale orbituję wokół głównej myśli zamiast ją bezpośrednio wyłożyć. Już przy The Last Stand of the Wreckers zachwalałem poważną tematykę i dojrzałe podejście autora do kwestii związanych z wojną i jej skutkami. More Than Meets The Eye, nie jest co prawda tak skompresowany jak miniseria, ale dużo uwagi poświęcono adaptacji do nowego statusu quo czy problemie PTSD. Trzeci tom dodaje do tych przemyśleń jeszcze politykę i nierówności społeczne. To na dobrą sprawę przekrój pokazujący ciemiężców i uciemiężonych w państwie policyjnym. Dodaj do tego działalność nielegalnych klinik skupujących części (organy) robotów i przeprowadzające przeprogramowywanie (pranie mózgu, zwane tutaj shadowplay), lub rytuał „empuraty”, czyli usuwanie głowy i zastępowanie jej defaultowym, bezwyrazowym obliczem. Kolejny raz zaskoczyłem się, że z pozoru niewinna seria o piorących się po gębach robotach ma do zaoferowania taką głęboką analizę ludzkiej psychiki. W serii, paradoksalnie, traktującej o robotach. To powód trzeci. I choć ostatnio „dark and gritty” jest na czasie i można to również wyczuć w powyższych wydaniach zbiorczych, to jednak silną stroną jest tutaj niewątpliwie humor – czy brytyjski jak przystało na scenarzystę? Ciężko mi powiedzieć, bo sam mam specyficzne poczucie humoru, ale zapewniam, przy większości gagów - zaśmiane na głos. Ot chociażby debata nad oficjalną nazwą dla załogi, która ewidentnie pokazuje samoświadomość tytułu i kolejny raz uzasadnia, dlaczego uwielbiam meta-żarty. To powód czwarty. Rysunki, choć bardzo kreskówkowe i z lekka karykaturalne, są bardzo plastyczne i od razu mi przypasowały. Nick Roche, jak podaje tfwiki, pochodzi z Irlandii, pisze głównie dla IDW (głównie Transformery) i jest przekozakeim. I absolutnie się z tym zgadzam. A i jeszcze jedna ciekawostka. Podczas publikowania kolejnych zeszytów serii Roberts jednocześnie przedstawiał soundtrack składający się z kilku utworów, które miały stanowić odpowiedni podkład pod lekturę. Zorientowałem się dopiero przy trzecim tomie, którego motywem przewodnim było Comforting Sounds od MEW (inni artyści to między innymi Joy Division, Beulah czy The National). Fajny motyw i przywołuje mi na myśl mixtape Declana Shalvey’a podczas pracy nad Moon Knightem. W tym miejscu pozostawiam Cię z decyzją o Twojej dalszej przygodzie z Transformersami. Jeżeli jeszcze się wahasz przed zakupem, to chyba nie czytałeś uważnie.
  14. Witam w moim temacie. Po pierwsze sposób sprzedaży: 1. Po dogadaniu się co do cen i zaakceptowaniu przeze mnie kupna wystawiasz przedmioty na allegro. Wysyłasz link do aukcji. Ja zakupuje i płace przez PayU. 2. (Większa ilość pozytywów) Po dogadaniu się co do cen i zaakceptowaniu prze zemnie kupna wysyłasz do mnie paczkę na adres, który podam na PW. Wysyłasz wszystkie dane do przelewu i ja gdy paczkę już otrzymam przelewam pieniążki na konto sprzedawcy. Przedmioty którymi jestem zainteresowany: 1. Komiksy. Interesują mnie praktycznie wszystkie komiksy. Jeśli jakieś posiadasz wyślij zdjęcie na PW razem z twoją ceną. Najbardziej poszukuje komiksów TM-Semic: Top Komiks i Mega Marvel. Komiksy w języku polskim lub angielskim. 2. Gry. Aktualnie poszukuje gier w Big Boxach (dużych kartonowych pudełkach) 3.Także premierówki. Duke Nukem Manhatan Project, Assaissin's Creed I & II 3. Gry na konsole. Kupie gry na GameBoy'a , PS1, PS2, Xbox 1. Czekam na oferty. 4. Pudełka po grach Steam. TYLKO PREMIEROWE WYDANIA: Poszukuje: Aliens Colonial Marines Paradise Ultimate Confrontation Dark Void Dead Island Duke Nukem Forever Dungeon Siege 3 FEAR 2 i 3 Sniper Ghost Warrior 2 Rome: Total War Risen Saints Row 3 Portal 2 Metro 2033 Homefront Dirt Showdown i inne - (napiszcie co macie) 5. Gadżety z gier np. steelbooki, figurki, artbooki itd.
  15. Hej wszystkim, Mam do was wielką prośbę. Czy pamięta ktoś grę która dobre 10 lat temu była dodawana do CD-Action jako pełniak? Chodzik o grę w której graliśmy facetem (chyba czarnym) i mieliśmy przeżyć w trakcie apokalipsy w stanach. Jednocześnie było trzęsienie ziemi, powódź, atak zombie itd. Gra była stworzona jakby w komiksowym stylu i przepełniona była czarnym humorem. Nie mogę sobie przypomnieć jej tytułu, a może akurat ktoś pamięta.
  16. witam sprzedam komiksy z Kaczogrodu: sknerus tom 1 więcej na priv mam również 1 tom gigant z 1992 roku. w wiadomości priv podeśle zdjęcia
  17. Komiks wyglądał tak: - zakupy w sklepie, jakiś przeciętny inżynier czeka w kolejce - nagle za nim/przed nim jakiś super rozwydrzony dzieciak dokazuje - gościowi zaczynają powoli żyły wyskakiwać z nerwów - dzieciak dokazuje bardziej - nagle ziomek na monster mode, łapie dzieciaka za nogi i w stylu Hulka uderza nim o ziemie rozwalając mu głowę - bezradna matka dziecka klęczy nad jego trupem, patrzy się na regular guya i mówi "Dziękuję" Bardzo mi zależy, proszę o pomoc
  18. Drangir

    Unja

    [extract][/extract]
  19. Serdecznie zapraszam do wspólnej wyprawy do tytułowej Smoczej Krainy, w towarzystwie księżniczki Klary, jej przyjaciela Rodricka i towarzyszącego im krasnoluda Napa, w komiksie nagrodzonym w „Konkursie im. Janusza Christy na komiks dla dzieci”. Zapewniam, że czytelników czeka wiele zwariowanych przygód, wyrazistych postaci i sporo zabawy. Księżniczka Klara spędza dni an psotach i zabawach ze swoim najlepszym przyjacielem Rodrickiem. Beztroskie życie zmienia się jednak, gdy ścieżki dzieci krzyżują się z losami krasnoluda Napa, który uciekł z rąk złego lorda Dartora, który z jego pomocą chce zdobyć władze nad światem. By temu zapobiec krasnolud musi jak najszybciej powrócić do swojej rodzinnej, magicznej Smoczej Krainy, w przeciwnym wypadku, cały świat znajdzie się w niebezpieczeństwie. Dzieci niewiele myśląc postanawiają pomóc Napowi wrócić do domu. I tak zaczyna się pełna przygód wyprawa w nieznane. Jednak czy Klara i Rodrick rzeczywiście mogą ufać swojemu towarzyszowi? „Krasnolud Nap. Smocza Kraina” to komiks skierowany do młodszych czytelników. Dzieci będą się świetnie przy nim bawić. To urocza opowieść, pełna pasjonujących przygód, niezwykłych krain i zamieszkujących je magicznych istot. Do tego wszystkiego należy dodać wyrazistych bohaterów, zarówno tych dobrych jak i złych, przy czym tych pierwszych z pewnością polubi każde dziecko. Do tego wszystkiego należy dodać obowiązkowy w historiach przeznaczonych dla młodszych czytelników morał i mamy pozycję niemal idealną. Komiks cechują barwne i wyraziste ilustracje, charakterystyczne zarówno dla naszych rodzimych jak i europejskich komiksów. Osobiście nie do końca odpowiada mi tego typu kreska, jednak jest to już kwestia indywidualnych upodobań i predyspozycji. Ilustracje cechuje również pewna prostota, brak tutaj jakiś specjalnych efektów „specjalnych” nakładanych komputerowo, komiks wydany został w tradycyjnym duchu, co dodaje mu wyłącznie klimatu. Dużym plusem jest wyrazista czcionka, którą z łatwością odczytają również dzieci. Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  20. Mroczna Era komiksów była przesiąknięta przemocą, seksem i brutalnością, ale były to zabiegi uzasadnione fabularnie i wkomponowywały się w tematykę dekonstrukcji bohatera i jego moralności. Tak było, a na poparcie tej tezy wystarczy siegnąć po Powrót Mrocznego RycerzaMillera czy Strażników Moore?a. Początek lat dziewięćdziesiątych też zwiastował zmianę. Czy to decyzją twórców kuszonych wizją osiągnięcia statusu gwiazdy (pokroju Millera czy Moora) czy czytelników domagających się jeszcze większej dawki komiksowej akcji, ciężko mi w tym momencie powiedzieć (ale jest to temat warty zgłębienia). W każdym razie przemoc i brutalność zaczęły odgrywać główną rolę, spychając fabułę (o ile taka faktycznie występowała) na bardzo odległy plan. Tak było, a na poparcie tej tezy wystarczy sięgnąć po Stormwatch, aż do numeru 36. Stormwatch był grupą bohaterów wydawnictwa Wildstorm (1993), którzy tworzyli zbrojny oddział sponsorowany przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, składał się on z samych twardzieli i zabijaków. Na ich czele stał Henry Bendix, tak zwany ?The Weatherman?, który z satelity dyrygował poczynaniami grupy. Dość powiedzieć, że te 36 numerów można podsumować jako bezsensowną i ogłupiającą papkę z tonami strzelającego testosteronu i nieskończoną ilością zużywanych naboi. Ogólnie, zgodnie z obowiązującym ówcześnie trendem był to niewypał (pomimo tych wystrzeliwanych naboi). Seria zjeżdżała nieuchronnie po równi pochyłej, aż z 37 numerem na fotelu scenarzysty zasiadł Warren Ellis. Facet miał to coś, co (jak Morrisona, Moore?a, Ennisa czy innych członków Brytyjskiej Inwazji) wyróżniało go na tle innych scenarzystów. W postępującej erze komiksowego rekonstrukcjonizmu (nieudolnego w przypadku Stormwatch) Ellis był rewizjonistą. Jego reinterpretacja grupy pozwoliła na wprowadzenie do serii elementów politycznej konspiracji, psychotycznych bohaterów i tematów społecznych na spół ze stereotypową dawką brutalności mrocznej ery. Odświeżony Stormwatch zyskało aprobatę czytelników i krytyków. Fabularnie komks nabrał rumieńców ? Henry Bendix dokonał rewaluacji członków organizacji i podzielił ją na 3 teamy ? każdy do innych zadań. W ramach każdej zwerbował nowych bohaterów ? Jacka Hawksmoora, który zyskał umiejętność komunikacji z metropoliami za sprawą eksperymentów jakimi poddawali go obcy; Jenny Sparks ? stuletnią kobietę o urodzie 20-latki, która włada elektrycznością i jest nazywana Duchem XX Wieku (wątek tych drugich pojawił się w innej serii autora - Planetary); oraz Rose Tattoo, której przeszłość miała zostać dla reszty członków grupy tajemnicą. Seria działań z ramienia ONZ, doprowadziła do zaostrzenia konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi, które w konsekwencji zakazały działań Stormwatch na ich terytorium pod groźbą aresztowania. Później okazało się, że USA prowadzi potajemnie eksperymenty w celu stworzenia swojej własnej armii nadludzi. W komiksie działo się dużo i działo się dobrze. Pierwszy Wolumin zwieńcza 3 odcinkowy Change or Die, w którym grupa samozwańczych dobroczyńców chce stworzyć pokojowy świat, bez ingerencji rządów (i tym samym organizacji międzynarodowych). Twist jest zaskakujący, bowiem Henry Bendix chce wcielić w życie własną wizję perfekcyjnego świata ? w pejoratywnym znaczeniu. Początek vol. 2 przedstawia nowy status quo. Ellis przedstawia nowych bohaterów, którzy będą tworzyć główny trzon jego przyszłej serii The Authority ? Apollo i Midnightera. Rozwija przy tym własny koncept Bleed ? przestrzeni między równoległymi wszechświatami, która w przyszłości zostanie bardziej rozwinięta na łamach Planetary i innych komiksów Wildstorm ? w historii, która przedstawia Hawksmoora jako nowego Weathermana (w opozycji do obecnego dyrektora Stormwatch - Jacksona Kinga). Historie były intrygujące i po części to zasługa nowego rysownika. Brian Hitch, który wraz z Ellisem pociągnął jeszcze pierwsze 12 zeszytów The Authority przedstawił w Stormwatch nową formę narracji. Opierając się na szerokich kadrach i fotograficznych referencjach panele nie wymagały słów. Ba, słowa grzęzły w gardle gdy podziwiało się jego arty. Co nie znaczy, że poprzedni rysownik, Tom Raney, był do kitu. Nic z tych rzeczy. Choć wielu osobom mogły się nie podobać jego blokowate, przypakowane, lekko asymetryczne designy, mi bardzo przypadły do gustu ? oddawały klimat superbohaterskich teamów z lat 90. bazujących na popularności X-Men, a przecież każdy lubił team X-Menów z lat 90. Koniec serii zwiastował crossover WildC.A.T.s/Aliens, również napisany przez Ellisa. Warto tutaj odnotować, że było to pierwsze spotkanie z Obcymi, które poziomem nie obrażało ortalionowych rycerzy i jednocześnie było kanoniczne. Chciałbym tutaj uniknąć spoilerów, ale raczej będzie to ciężka misja, gdyż zakończenie crossa stworzyło podwaliny pod The Authority. Czytelniku zamknij oczy, bowiem Ellis dokonał czegoś zaskakującego. Wybił w pień praktycznie cały team (a w zasadzie zrobiły to dla niego xenomorfy i to jeszcze poza kadrem!) zostawiając z oryginalnego składu jedynie Jenny Sparks, Hawksmoora, Swift (oraz Apollo i Midnighter jak również Jackson King i Christine Trelane i Flint). Wieńcząca serię rozmowa trójki przy grobach swoich kolegów z drużyny służyła jako wprowadzenie do konceptu The Authority. Pomimo nierównego, lekko przydługiego początku runu Warrena Ellisa w Stormwatch, opowieść o niegdysiejszych brutalnych bohaterach, nabrała rozpędu i pozwoliła rozwinąć skrzydła herosom, którzy byli skazani na porażkę. Rewizja koncepcji superbohaterskiego teamu okazała się w Stormwatch sukcesem i służyła jednocześnie jako pewnego rodzaju wprowadzenie do kolejnych serii autora. Zwłaszcza wspominanego przeze mnie The Authority, o którym najprawdopodobniej będzie kolejny wpis. Paweł G. Thousand Hi-Fives [tumblr] Thousand Hi-Fives [facebook]
  21. Poniższy tekst oryginalnie pojawił się na hobbistycznym blogu Thousand Hi-Fives, który powstał z potrzeby posegregowania wiedzy o komiksie i muzyce, ale pewnie już o tym wiesz, jeżeli zapoznałeś się z poprzednim wpisem. Niemniej równie serdecznie zapraszam do zapoznania się z treścią, bo powoli sięgam też po inne popkulturowe kategorie. W dzisiejszym wpisie kilka słów o kosmicznym wydarzeniu, które wskrzesiło ten słabo prosperujący przez ówczesne lata zakątek uniwersum Marvela. Tak, mam na myśli Annihilation. Kosmiczna część uniwersum Marvela to jednak całkiem ciekawe zjawisko. Nie dość, że pozwala autorom swobodniej podejść do konwencji superhero i mocniej zacieśniać wątki sci-fi, to jeszcze jest miejscem, które zaskakuje odważnymi rozwiązanymi w strukturze historii, włączając w to wspomniane w Magus Saga poukrywane metafory. Annihliation było pierwszym, po wielu chudych latach, eventem, którego rozmach i powagę dawało się poznać już po pierwszych stronach komiksu. Dodatkowo była to historia, która pozwoliła Abnettowi, Lanningowi i Giffenowi przejąć piecze nad kosmosem w wydawnictwie i stworzyć z niego wciągający świat, w którym zaroiło się od (nareszcie) rozpoznawanych bohaterów pokroju Novy, czy Guardians od the Galaxy (tak, to wciąż oczko puszczone w stronę widzów filmu). Co prawda Ci ostatnii jako grupa nie pojawiają się w crossoverze, jednak rozpoznasz znajome twarze działające w pojedynkę. Pierwszym z nich jest Drax, którego historia traktuje jako swoisty prolog do Annihilacji. Bohater odsiadujący wyrok w statku-pace wraz z innymi kosmicznymi przestępcami rozbija się w małej mieścinie na Alasce, na Ziemi. Tam spotyka 10 letnią dziewczynkę o imieniu Cammi, która nie dość że nie jest zaskoczona przybyszami z kosmosu, to jeszcze targuje się z jednym z więźniów (Skrullem Paibokiem) o ciało Draxa, który kilka chwil wcześniej doświadczył przyspieszonej lobotomii. Drax wraca z martwych, jako mniej potężny, jednak zdecydowanie inteligentniejszy i cwańszy osobnik. Jasnym punktem tej 4 odcinkowej historii są humorystyczne interakcje Destroyera i Cammi ? dziewczynka ani myśli odstępować obcego o krok, ba, chce się nawet z nim zabrać na drugi koniec galaktyki. Na dodatek ma zaskakująco dużo do powiedzenia jak na 10-latkę. Rysunki Mitcha Breitweiser przykuwają uwagę, zwłaszcza nowy wygląd Draxa. Drax The Destroyer #1-4 stanowi jeden z komiksów wchodzących w zbiorcze wydanie pierwszej księgi Annihilation. Kolejnymi są Annihilation: Prologue i Annihilation: Nova #1-4. Oba komiksy traktują o śmiercionośnej Annihilation Wave, która niczym szarańcza niszczy wszystko na swej drodze. W Prologu przedstawiono głównych bohaterów, którzy będą przewijać się przez cały crossover we własnych mini-seriach. Jest to również miejsce, gdzie pokazano ogrom zagrożenia z jakim przyszło zmierzyć się protagonistom, a zwłaszcza członkom Nova Corps, którzy za wszelką cenę starają się odbić natarcie skierowane na ich siedzibę, Xandar. Heroiczna bitwa rozgrywająca się na kilkunastu stronach trwała zaledwie kilka minut i pozostawiła po sobie jedynego Richarda Ridera, mieszkańca ziemi, jedynego ocalałego Falę Anihilacji. Kosmiczny event doczekał się kosmicznego w skali kataklizmu. Tę niemoc można niema odczuć czytając Annihilation: Nova. Rider jako ostatni przedstawiciel Nova Corps musi nie dość, że pomścić swoich pobratymców (bo tak nakazuje mu sumienie) to jeszcze chronić Wordmind ? żywą bibliotekę przechowującą całą historię Xandaru (bo tak nakazuje mu Wordmind). W miniserii pojawia się Drax, który pomimo swojej niechlubnej reputacji staje się mentorem Ridera. Nova postanawia stawić czoło nie tylko postaci odpowiedzialnej za ludobójstwo, (jest nią, ku zdziwieniu czytelników, którzy nie skojarzyli tytułu z pewnym złoczyńcą ? Annihilus) ale również samemu sobie - a konkretniej musi zapanować nad nową mocą, która przyszła w parze z ochroną Wordmindu. Druga księga Annihilation (lub jak kto woli, drugi trade) to już zdecydowanie mniejsze w swojej skali mini-serie traktujące o poszczególnych uczestnikach eventu: Ronanie, Super-Skrullu i Silver Surferze, którzy zostali wplątani w wir wojny i zniszczenia. Muszę przyznać, że z trzech głównych części, to właśnie te historie wypadły najsłabiej, głównie z powodu oderwania od głównej osi fabularnej. Nie znaczy to jednak, że są one kompletnie nieczytelne i warte ominięcia. Historia Ronana jest tutaj najsłabszym ogniwem. Bohater utracił swój status Oskarżyciela, został wydziedziczony i generalnie wygnany przez swoich pobratymców. Wściekły przemierza galaktykę w poszukiwaniu krzywoprzysięzcy, którego zeznania skazały bohatera na tułaczkę. Gdzieś w fabule przewija się Gamora, której przyszło zmierzyć się z Ronanem, jednak koniec końców 4 zeszytowa seria nie wniosła nic nowego do narastającego głównego konfliktu, a samemu poszukiwaniu odpowiedzi ?dlaczego?? zabrakło końcowego szlifu i jakiejś iskierki emocji. Następnie kolej przyszła na Super-Skrulla, co do którego miałem również spore obawy. W końcu rzekomo najsilniejszy ze swej rasy i posiadający połączone moce całej Fantastycznej Czwórki nigdy nie dorastał do swojego przydomka. O dziwo identycznie opinie o nim miała księżniczka Skrulli, która zarzuca mu w twarz niekompetencje i plamienie jej honoru. Był to pierwszy element, który mnie zaskoczył. Drugim był bunt Kl?rta, jego ucieczka do Negative Zone i próba powstrzymania machiny mającej zniszczyć jego rodzinną planetę. Historia dobrze napisana z interesującym twistem między numerami, nie rokowała nic dobrego po Ronanie, jednak koniec końców zaskoczyła. Najlepiej wypadł moim zdaniem Silver Surfer. I od strony graficznej i fabularnej, gdyż najsilniej odnosi się do głównego eventu. Annihilus, do spółki z Thanosem (tak, Szalony Tytan powrócił tutaj po swojej tułaczce) polują na Heroldów Galactusa, by napędzić ich Kosmiczną Mocą swoją szarańczę i wykończyć resztę istniejących światów. Surfer przemierza miejsca dotknięte Falą Annihilacji i rozważa swoją posługę dla Pożeracza Światów co daje ciekawy moralny kontrast. Ostatecznie jednak, Galactus wzywa swojego pierwszego Herolda do siebie, by ten pomógł mu stawić czoła bytom tak starym jak sam wszechświat. Surfer przystaje na jego propozycję i znowu staje u boku swojego stwórcy. Ostatecznie drugi tom Annihilation jest tylko dobry i widać, że pewne wątki można było rozwinąć lepiej. Mimo wszystko warto po niego sięgnąć by widzieć pełny obraz tego co dopiero ma nadejść? ? w głównym wątku, w samym Annihilation #1-6. Science Fiction ma to do siebie, że można na kartach takich opowieści zamieścić wiele odniesień do rzeczywistości. Niekiedy opowiadania sci-fi są jedynie pretekstem do wymyślania co bardziej wymyślnych technologii czy kosmicznych ras. Annihilations pokazuje, jak wygląda piekło wojny. Wojny rozgrywanej w kosmosie. W serii spotykają się wątki poprzednich mini-serii, a wraz z nimi wszyscy wymienieni bohaterowie. Wszyscy z dnia na dzień w obliczu nieznanej dotąd fali destrukcji musieli stać się weteranami swojego fachu. Armią ocalałych przewodzi Richard Rider, Nova, jego doradczą jest Peter Quill, niegdysiejszy Starlord (jednak sam nie chce mówić o swojej przeszłości). Sytuacja wydaje się tragiczna, gdy siepacze Annihilusa pozbawiają życia kolejnych żołnierzy zjednoczonych sił galaktyki. Gdyby nie rozkazy Ronana status quo wyglądałaby znacznie gorzej. Gamora pokazuje, dlaczego zwą ją Najniebezpieczniejszą Kobietą w Galaktyce, a Drax, jak to kroi przeciwników bez większego entuzjazmu, gdyż jego głównym celem jest Thanos. Na domiar złego, to właśnie Thanos sprzymierzył się z Annihilusem i w czasie gdy wszyscy zajęci byli przeżyciem, ten pokonał Galactusa i Silver Surfera by wykorzystać ich do wywołania jeszcze większej skali zniszczeń. Sam widzisz w jak tragicznym momencie znajdował się kosmos Marvela. Ziemscy bohaterowie nie mogli pomóc, bo sami postanowili stanąć przeciwko sobie w Wojnie Domowej (Richard w związku z Civil War daje upust swoim emocjom, mówiąc, że nie chce stać się kimś takim jak obecnie Avengers ? mocne słowa, Nova). Komiks czyta się jak rasową relację z wojennego frontu. W pewnym momencie możesz złapać się na tym, że pomimo tego, że fabuła posuwa się do przodu, Ty skupiłeś się na zmaganiach kolejnych bohaterów. Są oni bowiem tak wyraziści, że z łatwością można do nich poczuć empatię. Nic w tym dziwnego, bowiem Giffen napisał wielowymiarowe postacie, które przejawiają autentyczne obawy o swój własny los wciągając w rozmyślania czytelnika, który z kolejnymi stronicami sam czuje się jak jeden z anonimowych żołnierzy walczących o wolność. Kulminacja historii jest pełna emocjonujących zwrotów akcji, dobrze rozpisanych scen i zaskakującego rozwiązania, które na długi czas zapadnie Ci w pamięć. Poważnie, do teraz mam przed oczami 2-stronicową rozkładówkę, na której? Nie tak prędko, to by popsuło całą zabawę. Napiszę tylko, że finał jest epicki, żeby nie powiedzieć k o s m i c z n y. W komiksie nie zabraknie kilku innych ?wow? elementów, które faktycznie zaskakują swoim rozwiązaniem. Zdecydowanie polecam zapatrzeć się w wydania zbiorcze wszystkich 3 części (w ostatniej księdze pojawia się jeszcze 2 częściowa mini seria traktująca o Herolda Galactusa, będąca niejako mini-epilogiem crossover), lub w jakiś omnibus zawierający wszystkie historie w twardej oprawie. Annihilation to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów Marvela, ale również dobrej literatury wojennej. Paweł G. Thousand Hi-Fives [tumblr] Thousand Hi-Fives [facebook]
  22. Kłaniam się nisko po dłuższej (dłuuuuuuższej) przerwie. Mam nadzieję, że dobrze się trzymacie, a wasze wpisy i zainteresowania nabierają kolorów. Poniższy tekst oryginalnie pojawił się na hobbistycznym blogu Thousand Hi-Fives, który powstał z potrzeby posegregowania wiedzy o komiksie (spowodowanej tonami reserachu przy pracy dyplomowej) i muzyce. Serdecznie zapraszam, bo powoli sięgam też po inne popkulturowe kategorie. Niemniej, dzisiaj kilka słów o bohaterze, który ma szansę pojawić się w filmowej kontynuacji Strażników Galaktyki. Zaraz obok Kaczora Howarda rzecz jasna. Na fali Guardians of the Galaxy (nie oszukujmy się, film był całkiem niezły) zdecydowałem się niczym Silver Surfer posurfować po bezkresach kosmicznego zakątka Marvela. Na dobrą sprawę kosmos rozwinął się dzięki Danowi Abnettowi, Andy?emu Lanningowi i Keithowi Giffenowi, którzy w 2006 roku odświeżyli tematykę w crossoverze Annihiliation. I to będzie właśnie temat mojego kolejnego wpisu. Najprawdopodobniej. Tytułem wstępu poprzestałbym na tym, jednak coś mnie podkusiło do zrobienia rachunku sumienia i przemyślenia kosmicznej tematyki drugi raz. I dobrze zrobiłem, gdyż do swojej listy dopisałem klasyk z lat 70, który do dzisiaj jest idealnym przykładem jak powinno pisać się ambitne, kosmiczne opowieści. Tą serią był Warlock i poprzedzające go Strange Tales, historią natomiast ? ponadczasowa Magus Saga. Oczywiście Marvel wydał też takie perełki jak Kree-Skrull War, Infinity Gautlet czy Dark Phoenix Saga, jednak chcę się skupić na mniej wyeksploatowanych bohaterach uniwersum (o czym może również wspomnę w niedługim czasie). Adama Warlocka przedstawiono w Fantastic Four #66-67 w roku 1967 autorstwa Lee i Kirby?ego wtedy jeszcze nazywanego Him i będącego jedynie humanoidalną formą (jakkolwiek to nie brzmi), która sprzeciwiła się swoim stwórcom i uciekła, niszcząc laboratorium, w którym powstała. Większe znaczenie bohater zyskał 1972 roku (w Marvel Premiere) gdzie już odważniej przedstawiano go jako pewnego rodzaju kosmicznego mesjasza (stąd wiele religijnych alegorii w pierwszych historiach). Rewolucję wizerunkową bohatera wprowadził Jim Starlin, czyli człowiek bez którego kosmos Marvela były tylko kolejną ?zapchaj(czarną)dziurą? ? scenarzysta powołał do życia Gamorę, Draxa, czy Thanosa, którzy nie dość, że byli głównymi osiami fabularnymi w wielu eventach (zwłaszcza Thanos i wspomniany Inifnity Gautlet, ale również świetny The Thanos Imperative), to jeszcze bez nich gorzej byś się bawił przy kinowych Strażnikach Galaktyki. Tak samo było w przypadku Warlocka, którego historie nabrały charakteru opowieści science-fiction z przeplatającą się tu i ówdzie obecnością kosmicznych bytów, oraz, co najważniejsze wewnętrznymi demonami, które nękają popadającego w szaleństwo bohatera. Okej, ale wróćmy do fabuły. Magus Saga rozgrywa się w komiksach Strange Tales #178 ? 181 iWarlock #9-11. Zaczyna się od potyczki protagonisty z wysłannikami tajemniczego Universal Church of Truth, któremu przewodzi równie tajemniczy Magus. Bohater sprzymierza się z trollem Pipem (troll w kosmosie? O dziwo całkiem dobrze się to zgrało) oraz Gamorą (jej debiutancki występ w komiksach) by poznać tożsamość fanatyka. Nim przejdę do konkretów warto napisać kilka słów o oprawie graficznej, która jak dobrze pamiętasz nie stroniła w latach 60. Czy 70. od pstrokatych barw i z lekka psychodelicznych wizji. Strange Tales i Warlock nie są w tym wypadku wyjątkami, jednak kosmiczna intryga i wszystko co ją otaczało ? łącznie z miejscami i bohaterami ? świetnie wpasowuje się do takiej konwencji. Zresztą popatrz na kadry, które wyglądają jak roller coaster na kwasie (fun fact: sam Starlin nie ukrywał, że w młodym wieku miał styczność z substancjami psychoaktywnymi). Wreszcie Adam staje twarzą w twarz z Magusem gotów by wreszcie złoić mu skórę i ponownie uratować świat i zbierać podziękowania od wszystkich uciśnionych i ściganych przez Kościół. Standardową mordobitkę odwraca do góry nogami wiadomość, że Magus to w istocie? Warlock, podróżujący z przyszłości, by kierować poczynaniami protagonisty aby tym samym urzeczywistnić swoją alternatywną przyszłość w teraźniejszości (może to brzmieć zawile i czytając komiks pierwszy raz faktycznie można mieć problem z połączeniem wszystkich wydarzeń, jednak gdy obejrzy się całość z szerszej perspektywy następuje efekt: ?wow, ale jazda?). Potyczka z Magusem to metafora, która kontynuuje mesjanistyczną narrację Roya Thomasa. Warlock przechodzi przez młodzieńczy okres egzystencjalnego buntu, odrzuca zorganizowaną religię (odzwierciedlając tym samym odczucia Starlinga do kościoła katolickiego) i kieruje się na drogę zniszczenia, która może się zakończyć jego autodestrukcją ? w końcu przyszło mu walczyć z samym sobą; Bruce Banner może się schować. Ta psychodeliczna podróż znalazła również swoje odzwierciedlenie w postaciach, które pojawiają się na drodze Warlocka. Bohater staje przed zdeformowanym sądem, któremu przewodniczy ogromna głowa, oskarżycielem są ogromne usta, obrońcą gigantyczne, zaspane oko, natomiast ławę przysięgłych wypełniają plastikowe manekiny. Skazany za działanie przeciwko Kościołowi Uniwersalnej Prawdy odbywa karę indoktrynacji przez nie-do-końca-zabawne klauny - uwięziony we własnym umyśle musi stoczyć pojedynek z fioletowym wrestlerem Madness Monster, by uwolnić się spod wpływu Magusa. Warto również wspomnieć, że w czasie swojej przygody Warlock jest zmuszony korzystać z jednego z Klejnotów Nieskończoności, tak zwanego Soul Gem, który niczym wampir, wysysa dusze z ciał swoich przeciwników (Infinity Gem to jeden z ?prezentów?, które Adam otrzymał od High Evolutionary w jednym z pre-starlingowych komiksów) dodając kolejną cegiełkę do szaleństwa głównego bohatera.Jakby tego było mało w komiksie pojawia się też Thanos. Całe szczęście nie jako przeciwnik, lecz jako sprzymierzeniec Warlocka. Obecność Szalonego Tytana służy jako równowaga dla działań Magusa. W komiksie zresztą przedstawiono ich jako dwie przeciwstawne moce: Życie (Warlock/Magus) i Śmierć (Thanos). Zakończanie sagi jest zaskakujące, ale też satysfakcjonujące, dlatego pozostanie ono tajemnicą do czasu, aż sam nie sięgniesz po lekturę. Najlepsze historie sci-fi to takie, które stanowią metaforę spraw mających znaczenie: podróż bohatera przez czeluście kosmosu i swojej jaźni, walka z ścieśniającymi organizacjami i w ostateczności z samym sobą nabiera podwójnego sensu gdy patrzysz na Sagę Magusa z szerszej perspektywy. Paweł G. Thousand Hi-Fives [tumblr] Thousand Hi-Fives [facebook]
  23. Cześć, Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to od stycznia w kioskach dostępny będzie pierwszy numer nowego komiksu Star Wars. https://www.deagostini.com/pl/kolekcja/starwars/ Można też zamówić prenumeratę wcześniej.
×
×
  • Create New...