Skocz do zawartości

BramaGier

Forumowicze
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O BramaGier

  • Urodziny 16.08.1995

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. BramaGier

    Bioware! Konkurs!

    Witam! Na tej oto stronie: http://social.bioware.com/brc/1403169 możecie znaleźć wszelkie informacje odnośnie konkursu (bazaru) Biowaru, w którym możecie wygrać wspaniałe nagrody. Na stronie uprzednio podanej znajdują się wszelkie informacje, jednakże w języku angielskim, więc postaram się wytłumaczyć. Bioware stworzył, jak sam to nazwał, Bazar. Jest to miejsce w którym będziemy mogli brać udział w licytacjach. Jednakże licytować nie będziemy prawdziwymi papierkami, a Tokenami. Zdobywamy je poprzez: -Branie udziału w konkursie na Twiterze (wszystko na stronie którą podałem). - Rejestrowanie swoich gier. - Stworzenie swojej postaci w darmowym Dragon Age creatorze postaci. Zarobione w ten sposób tokeny pójdą n licytacje wybranego przedmiotu, który zdobędziemy jeśli wygramy. Tokeny można już teraz zdobywać, jednakże licytacje zaczną się dopiero siódmego kwietnia! Oto strona jeszcze raz: http://social.bioware.com/brc/1403169 i życzę wielkich nagród!!!
  2. Fakt. Stwierdzam tylko ile ta gra kosztowała za moich zakupów, i ile w tym czasie kosztował Crysis. Teraz obie gry staniały.
  3. Zdecydowałem się na ten oto zestaw gier. Być może dziwi wybór niektórych gier, ale chciałem wam pokazać gry w jakie prawdopodobnie nie zagraliście (oprócz Empire: Total War) jeszcze i które być może was zainteresują. Jeżeli macie jakieś zdanie (rady, prośby, itp.) to chętnie przeczytam odpowiedzi.
  4. Call of Juarez Bound in Blood- Techland Wild West Przyznam się, że jestem zmieszany. Oczekiwałem solidnego single playera, z mnóstwem fajerwerków, efektownej akcji i porządnego multiplayera. Niektóre obietnice nie zostały jednak spełnione. Ale zacznijmy od formalności. Recenzje gry piszę dopiero teraz z dwóch powodów. Wszelkie patche zapowiedziane w grze zostały już zainstalowe (a zmieniają bardzo dużo) i gra staniała. Mogę teraz w pełni obiektywnie, gdy emocje już opadły, napisać moją recenzję. A było to tak... Fabuła Jestem Ray. Wokół wybuchają bomby, drzewa się walą. Silniczek Chrome Engine 4 daje rade. Ziemia drży. Ekran efektownie rozmazuje się. Oglądam się wokół. Jestem w drewnianym schronie, z doskonale odwzorowanym drewnem. Przybiega do mnie oficer i karze mi iść naprzód. Wyjmuję rewolwery i gra się zaczyna. Zyskuję kontrolę nad nogami i biegnę naprzód. Zabijam kilku wrogów. SI nie jest oszałamiające. Przeciwnicy wskakują na mnie, nic mi jednak nie robią. Zabijam kilku, gdy nagle słyszę i widzę efektowny wybuch. Ekran rozmazuje się doskonale, tumany kurzu wzbijają się wysoko do góry. Ciekawie się zapowiada? Fabuła nie zaskakuje w miarę postępu w grze, ale to być może dlatego, że grałem w sequel do tej gry i wiem co stanie się w przyszłości. Tak, BIB jest prequelem. Wiedza co się stanie przez reszte gry nie zepsuła mi naszczęście zabawy. Ciężko nie pomyśleć tutaj o Star Warsach. Na początku gry walczę z Konfederatami by zdobyć pieniądze na utrzymanie farmy... Jednak dezerteruje; wyruszam na podróż mojego życia po złoto Juarez. Wydaje się grubymi nićmi szyte... i takie jest. Na szczęście wciąga i to jest najważniejsze. Grafika i SI Grafika gry prezentuje się doskonale. Efekty rozmazania, wybuchy są niesamowite. Co jednak najważniejsze, klimat Dzikiego Zachodu został perfekcyjnie zachowany. Jedyne czego mogę się czepić to słabe odwzorowanie broni i średnie SI. Przeciwnicy zachowują się dziwnie. Zazwyczaj, najwyraźniej zadowoleni ze swojego zarostu, wystawiają główki zza zasłon, nie przejmując się że ich koledzy już tak główki stracili. Ich reakcje na dynamit także są beznadziejne. Nawet jeżeli wylądował on daleko od nich panikują i rzucają się prosto na mnie. Co czasem wkurza, jest brutalność, a raczej jej brak. Strzał w głowę konczy się krwią (której praktycznie nie ma), a czasem musimy się obejść bez niej w ogóle. Widać, że próbowano złagodzić grę (16) w porównaniu do swojego sequela (18). Jednak drugi z braci, niezależnie którego wybierzesz, zachowuje się perfekcyjnie. Pomoże ci, ale nie zrobi wszystkiego za ciebie. Nie wchodzi pod myszkę, i motywuje do dalszej gry. Perfekcja. Singleplayer i Grywalność Singleplayer w tej grze jest po prostu genialny. Ani chwili się nie nudziłem. Różnorodność misji, wciągająca fabuła, i ten klimat, tworzą niezapomniane przeżycia. Jedyna wada? 5 godzin. Ale o tym w innym dziale. Gra jest niesamowita. Bronie są fajne, szybkie i efektowne. Call of Juarez jest szybki, i emocjonujący. Przejście gry, mimo że bardzo łatwe, usatysfakcjonuje cię, i będziesz chciał więcej (pamiętaj o sequelu ). Możliwość przechodzenia gry jednym z braci jest spoko i wydłuża żywotność gry. Gra jest jednak zdecydowanie za łatwa. Żywotność Tu pojawia się pierwszy drastyczny problem. Singleplayer trwa 5 godzin... Troche za mało. Szybkie, efektowne, ale krótkie. Możliwość zbierania specjalnych "bonusów" mnie nie bawi- nie zmieniają gry w ogóle. Jedynem wyjściem jest multiplayer... który zawodzi na całej linii. Niedość, że odblokować wszystkie postaci w multiplayerze można po dwóch grach (jeżeli trafisz na dłuuuugi pojedynek, co prawda) a ulepszanie broni się nudzi, gdyż broń resetuje się do normalnego stanu po każdym pojedynku. Gra jest do tego beznadziejnie łatwa na każdym poziomie trudności. Możliwość grania dwoma braćmi ratuje grę. Techland, czemu tak krótko?! Multiplayer Zaczne od dobrych wieści, gdyż nie jest ich w tym dziale zbyt dużo. Gra liczy sobie 10 klas (nie można jednak zmieniać broni z jednej klasy na drugą), a do tego możliwość robienia nowych map jest super. Jest jeszcze kilka fajnych trybów i ten klimat. Dużo? To teraz wady. Mimo to iż masz 10 klas do wyboru, nie możesz ulepszać broni, zakupywać nowych, zmieniać je między postaciami. Możliwość robienia nowych map jest kusząca, tyle że z każdą nową mapą musisz ściągać plik z oficjalnej strony moderskiej (CS mimo że stary, sam się upgraduje). Tryby to jedyna zaleta multi. Oprócz znanych i kochanych (Death Match, Team Death Match) jest mój ulubiony. Legends. Chodzi w nim o to, że jedna drużyna stara się osiągnąć cel misji, np. obrabowanie fortu, a druga drużyna starą się im przeszkodzić. Coś jak bomb planting w CS'ie, ale ciekawsze. Polubiłem też Wanted, w którym musisz zabić wybraną osobę nim upłynie czas. Jedyny powód dla którego dłużej siedziałem na multi niż zwykle był znowu klimat. Ten sam co w singlu. Dzięki temu gra się tak szybko nie nudzi. Ogólnie Mimo, że multi jest do bani gra jest super. Zakochałem się w singlu, w tym klimacie, i w tej grafice. Ale jeżeli chcecie kupić tą gre, by się nieco dłużej zabawić, to nie jest gra dla ciebie. Co najwyżej w jakiejś tańszej serii. Sorry Techland. Grafika- 8+ Mimo, że jest genialna, sporadyczne przechodzenie przez siebie tekstur, i podobne twarze przeciwników psują nieco wrażenia. Do tego słabe odwzorowanie broni zabiera ocenie pół punktu. SI- 8 Mimo, iż przeciwnicy są głupi, to nie aż tak jak w niektórych innych grach tego typu. Do tego SI brata jest idealne pod każdym możliwym względem. Singleplayer- 9 Genialne, wykonane po mistrzowsku. Jednak zdecydowanie za krótkie. 5 godzin za 130 złotych? Nie dziękuję. (Crysis chodzi teraz za 50 złotych). Dziewiątka tylko dlatego, że w Żywotności poodejmowałem punkty. Do tego za łatwe. Multiplayer- 6+ Mimo swojego klimatu, nie dostarczył mi zabawy jaką oczekiwałem po tej grze. Ciężko przyznać, ale to przez niego gra jest tylko średnia. Multi w tych dniach to najważniejszy element gry. Dobrze, że chociaż niektóre pomysły wypaliły. Daje 6+ tylko dzięki bardzo fajnej możliwości stworzenia własnej mapy. (Nie wspominając o problemach z tą opcją związanych...) Żywotność- 6 Single mimo że genialny, jest zdecydowanie za krótki. Bonusy do zdobycia są nudne, i nie warte zachodu. Multi jest średnie, i odblokowanie wszystkich postaci zajmie ci mało czasu. Daje 6 tylko dzięki możliwości stworzenia własnych misji do singleplayera. Fabuła- 7+ Grubymi nićmi szyta, jednak wciąga i w pełni zgadza się ze swoim sequelem (co jest naprawdę fajne z powodu częstych "oczek" do gracza). Grywalność- 9 Świetnie bawiłem się w singlu, a w tym dziale nie mam prawa poodejmować punkcików za multi i żywotność. Bardzo szybka akcja, po prostu majstersztyk. 8Przechodzi
  5. BramaGier

    Witam

    Sprawdzac dwa razy to co się napisało @możne
×
×
  • Utwórz nowe...