-
Zawartość
9 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Nivener
-
-
No ja sądzę, że po takim znakomitym pełniaku przez kilka miesięcy będziemy mieli średniaki, by później znowu zostać zaskoczonym jakąś super gierką. A co do mnie to również pociąłbym w jakiegoś dynamicznego FPS-a lub przychylam się do pomysłu Spilnera - SWAT 4.
A co do DMC4 to całkiem niezła gierka. Faktycznie fabuła jest płytka ale to tylko tło dla siekaniny z setkami demonów. Ot taki slasher. Nic niezwykłego jak dla mnie. 6/10
-
Ja po dwóch latach wróciłem do Gothica 2 NK. Tak sobie grałem, było dosyć trudno ale doszedłem tylko do smoków. Zabiłem bagiennego ale innych nie mogłem ruszyć, a miałem 21 lvl. Teraz gram w samą podstawkę, bez Nocy Kruka i jest o wiele łatwiej. Smoki nie sprawiają większych problemów i jakoś leci. Z początku nie wierzyłem, że NK znacznie zwiększa trudność gry. Ale gdy już zacząłem to rzeczywiście gra w Gothica 2 z NK jest hardcorowa.
A co do Gothic 3 to rzeczywiście nie rozumiem do końca tych, którym aż tak się on nie podoba. Rzeczywiście jestem w stanie się zgodzić z wieloma argumentami przez nich używanych. G3 jest zabugowany, ma słabą fabułę no i ogólnie stracił swą magię, ale Gothic to Gothic. Zagrać musiałem, no i rzeczywiście nie dorównywał poprzedniczkom, ale nie był aż tak tragiczny.
-
W MDK 2 był Zizzy Baluba. Naprawdę mnie rozbawiał za każdym razem kiedy go przechodiłem
No i jeszcze ten śmieszny kosmita z odkrytym mózgiem również z MDK 2. -
Bloodmoon to znakomity dodatek. Do Morrowinda wracam bardzo często ze względu tylko na ten dodatek. Wspaniała lokacja - śnieżna wyspa Solstheim z zaledwie dwoma ośrodkami ludzkimi (no, oprócz Thirsk), dzika i nienaruszona. Same spacery po wyspie były bardzo ciekawe, podziwianie niektórych miejsc, które zachwycały (Zamek Karstaag) no i plądrowanie kurhanów. Do tego dodano lykantropię, która dodaje smaczku do rozgrywki. Ciekawa fabuła, no i możliwość rozwinięcia kolonii jest takim długim questem. Znacznie zwiększony poziom trudności sprawiał, że w Bloodmoona można było się bawić bardzo długo. Pamiętam, jak popłynąłem na Solstheim dopakowanym wojownikiem z jakże bojowym nastawieniem a tu zonk! Kilka potworów i padam. Tak więc ze swojej strony jak najbardziej polecam.
-
Ojoj, jak to miło że jest taki temat. Ja czytam Donalda jakieś 6 lat i nie zamierzam skończyć. Uwielbiam ten komiks. Gigantów mam chyba ok. 100 (nie zawsze były kupowane regularnie ale kiedy pozwalały fundusze) no i 6 MegaGiga. Wszystkie przeczytałem po kilka razy, lecz nadal przy śniadaniu lub kolacji siadam sobie i biorę pierwszy lepszy z regału. I tak sobie czytam i czytam i spóźniam się na lekcję rano

No i nie wypada nie wspomnieć o komiksach Dona Rosy. "Życie i czasy Sknerusa McKwacza" to najlepszy jaki czytałem. Życie Sknerusa omówione w poszczególnych etapach jego życia. Bardzo go lubię i najczęściej do niego wracam.
-
O kurczę, aż mi się łezka w oku zakręciła
To była (i jest) moja ulubiona bajka. Ten humor i docinki Andy'ego i Ludiego. Najlepsze momenty to, w których Andy zaczynał narzekać na wszystko
W ogóle na Fox Kids były super bajki. Świat Według Ludwiczka, Spiderman, X-Men, Hulk czy Iron Man rządziły. Potem był słabiutki Jetix. Ale teraz.. Disney XD puszcza taki szajs, że szkoda gadać. Ja również ze swojej strony polecę Boomerang ze wszelkimi klasykami. -
Moim zdaniem, to czy utwór jest poruszający w dużym stopniu zależy od sytuacji w jakiej zostanie on zaprezentowany. W Requiem for a Dream klasyczny już kawałek Lux Aeterna pokazany był w najbardziej dramatycznym momencie. Utwór ten spuentował doskonale cały film. Emocje jakie mną targały po obejrzeniu go były wielkie. Sztuką moim zdaniem jest dopasować do filmu odpowiedni utwór, który dodatkowo spotęguje nasze uczucia - spowoduje że zapamiętamy film na długo. Ze swojej strony dodam jeszcze genialny jak dla mnie utwór Stinga Shape of My Heart. Mistrzostwo.
-
@rafalwojna: Ja dostałem medale, kiedy grałem na becie. Tam pisze: w ramach podziękowania za testowanie wersji beta, dajemy dwa darmowe kody na ekskluzywne przedmioty. To chyba tylko na becie obowiązywało. Ale jak dostałem medale na becie, tak do tej pory je mam.
A tak BTW. to witam bo jestem tu nowy



Mafia: The City of Lost Heaven
w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Mafia to najlepsza gra o tematyce hmm.. mafijnej w jaką grałem. Lepsza IMO od Ojca Chrzestnego. Sposób w jaki była oddana atmosfera lat 30. XX wieku był znakomity. Wspaniale odwzorowane pojazdy, bronie z tamtej epoki i wciągająca fabuła. Bardzo spodobał mi się bohater. Tommy nie jest takim hmm.. bezwzględnym i zimnym gangsterem, który nie ma litości. Widać było w niektórych momentach, że odzywa się jego sumienie i dobre serce. Mafię cechuje także duża różnorodność misji. Są pościgi, skradanka, wyścig, sabotaż, zbieranie haraczu, lub zabicie kogoś. Trzeba także wspomnieć o znakomitej ścieżce dźwiękowej. Muzyka wykonawców z tamtego okresu idealnie buduje klimat. Grafika jak dla mnie nie postarzała się od tamtej pory ani trochę. Jest świetna, wszystko jest znakomicie odwzorowane. Dla przykładu zerknijcie do Baru Salieriego.
Ogólnie Mafia to bardzo klimatyczna, znakomicie wykonana gra, która może wciągnąć na długie godziny. Ode mnie 9/10.