Jump to content

baalnazzar

Forumowicze
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralna

About baalnazzar

  • Rank
    Hobbit

Sposób kontaktu

  • ICQ
    Array

Recent Profile Visitors

1,643 profile views
  1. Może byłoby BGE2 gdyby to nie był tylko cinematic. A tak to Vampyr. Też ciekawy projekt, który może wniesie trochę świeżości do świata gier.
  2. @RedEvil - To i tak nieźle. Ja sporo czasu spędzam w rodzinnym domu gdzie też zabieram ze sobą gry. Tam nie mam internetu w ogóle więc nawet nic wymagającego choćby na chwilę netu nie mogę instalować. Póki tam mieszkałem to na prawdę musiałem kombinować, bo na net szans nie było z braku dochodzącego kabla, a zasięg jest tam tak marny, że mobilny net (jeśli ktoś już z czymś takim mnie odwiedził) działał z ledwością i był okrutnie do bólu niestabilny. Pozostawały cracki gdzieś od znajomych a w przypadku steamowych rzeczy pirated edition, bo instalki nawet nie zrobisz. Do dziś mam pudełka, w których obok oryginalnej płyty jest koperta z dodatkową płytą i kopią nie wymagającą netu. Te utrudnienia zraziły mnie na dobre, mimo że sytuacja się zmieniła. Dodatkowo podkręcone to zostało tym, że ludzie tracą konta z całymi kolekcjami przez włamania, błędy i inne duperele, a tak co mam, to mam. Lubię mieć i móc skorzystać z tego co kupiłem zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji. Najchętniej bym widział to tak, że sieciowe konto służy za coś w rodzaju backupu niż że jest czymś koniecznym jeśli mamy wersję pudełkową. Tyle na ten temat. Więcej do tego nie wracam
  3. Przyznam komplet pełniaków niezły RS1 mam to teraz i RS2 będzie. W Supreme Commandera kiedyś chciałem zagrać ale tak jakoś po drodze nigdy nie było
  4. Still Life to jedyna przygodówka jaką przeszedłem. Nie jestem fanem gatunku, ale to na prawdę wciągało.
  5. Może trochę to wynika z jakiegoś strachu przed czymś nowym. Nowość w grze to zawsze ryzyko, że się nie przyjmie i nie sprzeda, a stare sprawdzone i nieco ulepszone rzeczy są po prostu bezpieczne
  6. baalnazzar

    Religie

    Otóż to. Do tego dochodzi opcja że ktoś nie wierzy - więc nie wszyscy, nie wszyscy są w jednym kotle
  7. baalnazzar

    Religie

    Religie mają to do siebie, że swoich zasad trzymają się dość sztywno, a każda nawet najmniejsza odmienność tworzy już odłam, których jest swoją drogą całkiem sporo. Jesteś z nami całkowicie, albo wcale. Dlatego, żeby doszło do porozumienia musi być wspólny cel i przymknięcie oka na różnice, o których lepiej nie dyskutować. Heniu i Benek lubią różne stronnictwa polityczne i mogą się dobrze bawić razem, byle nie gadali o polityce, bo wtedy dochodzi do bójki
  8. baalnazzar

    Sens życia

    Mish --> Chyba zaszła tu jakaś nadinterpretacja mojej wypowiedzi. Gdzie wyczytałeś coś o chodzeniu do kościoła na wszelki wypadek? Chodziło mi o to, że jeśli ktoś nie jest za ani przeciw to po prostu nie jest nigdzie absolutnie i nic nie robi by przypodobać się którejkolwiek ze stron. Akceptacja tego że się nie wie i najprawdopodobniej za życia nie dowie. Dla mnie to trochę jak z obcymi rasami. Jest prawdopodobieństwo, ale nie ma pewności więc pofantazjować na temat sobie można, bo to ciekawe, ale nic w tym kierunku więcej się nie robi i na co dzień się o tym w ogóle nie myśli.
  9. baalnazzar

    Religie

    antros22 - I dlatego nie wiem czemu ludzie wierzący próbują coś innym udowodnić. Przecież gdyby to zrobili, to wiara by zginęła i została zastąpiona wiedzą
  10. baalnazzar

    Sens życia

    Devlin - Jak dla mnie jeśli na pytanie czy wierzysz odpowiadasz "nie wiem" oznacza po prostu że nie wiesz. Pewnie, nie mówisz NIE, ale nie mówisz też TAK. Tym samym jesteś raczej po środku.
  11. baalnazzar

    Religie

    Jak dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest przyznanie, że człowiek nie jest w stanie wszystkiego wiedzieć, a tego w szczególności. Takie swoiste jestem za, a nawet przeciw Nie istnieje żaden argument udowadniający istnienie czy nieistnienie boga i nie przeszkadza mi to świadomość tego, że nigdy się tego nie dowiem.
×
×
  • Create New...