-
Zawartość
844 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Tyt0k
-
To ja już nie wiem jak mam pisać. Czekam na narratora, i oświećcie mnie.
-
Ciut pomieszaliście. Mag nie dał się tak łatwo zabić, więc niepotrzebnie Achimaru i Selene spisali go już na straty.
-
Mag kiwa się. - Ty... S... Tu pada bardzo brzydkie słowo na S. Jakaś dziwna energią prześwieca przez maga, po chwili staje on w pełnym zdrowiu. - Myślisz, że mnie zabijesz dźgnięciem dziewuszko? Macha swoją laską i rzuca fireballami. Wszyscy bogowie w pałacu (oprócz Tytokusa) upadają ranni, ponieważ fireballe są bardzo silne. - Ty gnoju! Zostaw ich! Straże! Brać go! Co ciekawe, strażnicy zamiast oczu mają zionące pustki, i zamiast brać maga, atakują Tytokusa. Ten wzywa pomarańcze, ale pada trafiony fireballem. - Ty też cholerny bożku! Do kupy świnie! Wiąże ich magicznymi więzami. Strażnicy stoją wokół nich. - Widać, pieski też mogą się buntować. To rzadkie. Wyjmuje zza pasa kryształ. - Ja też kiedyś byłem Bogiem. Ale straciłem swą moc. Teraz, nadeszła okazja by ją odzyskać. Kryształ, żebym mógł go użyć, musi być obkupiony krwią. Cóż, skoro wy się sami nie powyrzynaliście, chodź było blisko to ja was zarżnę. Jak chcę. Bogowie kręcą się w miejscu i próbują uciekać. - Hahaha! Nie próbujcie nawet. Te liny są magiczne, musiałbym umrzeć, żeby je przerwać! Bo przecież sam was nie wypuszczę! Mag zaczyna się histerycznie śmiać... Bogowie dali się podejść. ------------------- Spętani bogowie: Selene, Książek, Tytokus, Solarion, Lunarion, Lucker i Damirastus. To jest właśnie ten przecudny zwrot akcji. Jesteśmy bezsilni.
-
Wcale się o to nie obrażę.
-
Można zrobić teraz, ale zaatakujcie tego maga, na świętość! To bardzo mi się przyda.
-
Spróbuję to jakoś zacząć, ale nie bijcie jak mi nie wyjdzie. Dołączam się także do pytania o kartę postaci. Mogę zrobić wzór.
-
No, cóż. Lunarion R.I.P. Aiden: Pomysł był dobry, ale ja nie nadaję się na sędzie. Teraz Pympol i Casualono mają najwięcej ziem we władaniu. I na tym skończymy. Na walnym zgromadzeniu o godzinie 20, ustalimy zasady pokoju. Dobrze słyszeliście przeczytaliście! Koniec wojen! Oczywiście, oficjalnie stanie się to na zgromadzeniu, o godzinie 20. @edit Dream Team: Ruszcież się do tego maga, bardzo mi się to przyda!
-
Do pokoju śpiącego Tytokusa wpada posłaniec! - Panie, znowuż padła cywilizacja! Bóg pomarańczy jak zwykle spada z łóżka. - Która? - Lunariona! Jego lunarzy, zostali zmiażdżeni w pospolitym ruszeniu! - No nie... Posłaniec wybiega, ale tym razem wywraca się na marmurze. Wstaje i biegnie dalej. - Niedobrze... - Kryształ może znajdzie swojego właściciela... miejmy nadzieję. - Ja mam nadzieję, że ten kryształ się zniszczy. Tak sam. Mag patrzy wrogo na Tytokusa. - Wyślij te magiczne karteczki do każdego. - Dobrze... Mag wysyła magiczne karteczki. Na wszystkich pisze "Zgadzam się na spotkanie. Może na moich ziemiach, dziś wieczorem?" ------------------- Wojna na ziemiach Lunariona: Udało się zdobyć jedną z prowincji Lunariona! Wojska Lunariona: 40 piechoty Rzut na obrońce: 9 Agresor Morale: 100% (Zdeterminowanie) Szczęście: +11% Wojska Sojuszu P&C: 506 piechoty (+300 za prowincje) 127 kawalerii (+75 za prowincje) Rzut na obrońce: 16 Obrońca Straty Lunariona: Całe wojsko. Straty Sojuszu: 4 piechoty i 1 kawalerii Zdobyto stolicę Lunariona! Budynki zostały zrównane z ziemią, przez rozentuzjazmowanych żołnierzy! Kilku przedstawicieli i sam Bóg wycofali się do pałacu Tytokusa. Teraz, sprzymierzeńcy mogą podzielić ziemie, lub jeden może zdradzić biorąc obie.
-
Selenko, ależ proszę cię bardzo. Ale radziłbym uważać! @edit A tak w ogóle, co tam po sylwestrze? Wszystkie kończyny zdrowe?
-
Ale wytłumacz mi o co chodzi w twoim systemie. Najlepiej na PW. Cóż, bitwa o ziemię Solariona już rozstrzygnięta, ale skasuje posta. Poczekam na pomysł Aidena. Pomysł Aidena nie obowiązuje już przy Solarionie. R.I.P. Kurczę, szkoda mi waszych cywilizacji... W ogóle żałuję, że wymyśliłem tego questa, bo wszystko nie idzie po mojej myśli, a i wy się zaczniecie kłócić. Mam oficjalny pomysł. Niech sojusz, który zdobył ziemię Solariona, odda mu chociaż jedną, żeby jego cywilizacja istniała dalej. Niech M&L wycofają się od Cygnusa. Zrobimy zgromadzenie bogów, na którym stanie się coś nieoczekiwanego... Teraz możecie mnie wyzywać. Spieprzyłem questa, ale jestem zbyt... hm... współczujący, i jakoś nie potrafię zabijać innych bogów i niszczyć cywilizacji bez mrugnięcia okiem... Daleko mi jeszcze do Matrixa. @edit Zapomniałem dodać: Decydujcie.
-
- Panie, pierwsza cywilizacja zniszczona! Poseł jak zwykle prawie się wywalił na marmurze. - Która?! - Solariona! - Co?! Do sali wszedł mag. Posłaniec wybiega. - Wreszcie podjęto jakieś działania... - To nie są dobre działania! Cywilizacja została zniszczona! - Wojska sojuszu Pympola i Casulono zdobyły bez problemy jedną z prowincji i uderzyli na stolicę... Zdobyli ją, oczywiście. Tytokus wzdycha. - A bitwa o stolicę Cygnusa? Odwołano wojska? - Nie, ciągle się przygotowują. Nie mogą wymyślić taktyki. - Aby bardzo długo tak czekali. --------------------------- Wojna na ziemiach Solariona: Udało się zdobyć jedną z prowincji Solariona! Wojska sojuszu S&L 40 piechoty Rzut na obrońce: 8 Obrońca Wojska sojuszu P&C 214 piechoty 54 kawalerii Rzut na obrońce: 7 Agresor Morale: 90% Szczęście: -5% Straty S&L: Całe wojsko Straty P&C: 8 piechoty i 2 kawalerii Zdobyto stolicę Solariona! Budynki zostały zrównane z ziemią, przez rozentuzjazmowanych żołnierzy! Kilku przedstawicieli i sam Bóg wycofali się do pałacu Tytokusa. Teraz, sprzymierzeńcy mogą podzielić ziemie, lub jeden może zdradzić biorąc obie.
-
No to świetnie. To powiedz mi, jak ja mam to uczciwe przeprowadzić, co? Jesteście obrońcami, i wygracie z praktycznie zerowymi stratami, a zniszczycie im wojsko. I wtedy Markos i Lucker będą mieć pretensje, że jestem niesprawiedliwy. Zresztą, wpadasz w połowie i nic ci nie pasuje... Napisałem na początku, że będę kostkował i losował obrońce i agresora, bo to zależy od szczęścia. Pisałem także, że cywilizacja może zostać zniszczona. Ostrzegałem. Cóż, czekam na wasze zdanie. Demokracja. Na razie bitwy stoją w miejscu. @edit Goloman: Nawet to uwzględniając, wygrywa zawsze obrońca.
-
Litości! Błagam was! A więc. Symulator z plemion jest bezczelny, bo obrońca zawsze wygrywa przy przybliżonych siłach. Dlatego obrońca zawsze będzie losowany, a mur będzie zerowy (jedynie Digison + Czyli teraz tylko zależy od wrednych 3 kostek, które trzymam w swej ręce! Wybaczcie, ale inaczej to byśmy nigdy tego nie skończyli. Bitwy już pisze. Jakieś pytania?
-
Ah, tak to jest was zostawić. A ja się zwlokłem, chwała niebiosom, o 14 z łóżka (nie żartuje!), to zaraz będę wam ripostował! No, piękny zwrot akcji. Wasze wojska są w sile 400 i 100, natomiast brylant dołączył do pospolitego ruszenia w stolicy. Tamta ziemia jest już wasza. Cygnus: Zostałeś agresorem, tak pokazały kostki... Nikt tu nie oszukuje. Aiden: Nie ma co teraz zmieniać, było pisać wcześniej. No i tak: Wojska nie respią się o 18.30, tylko 24 godziny po porażce! Dla sojuszu C&L to jest godzina 18.30
-
Ja to bym nie przesadzał z tymi reklamami, zbyt duży spam może ludzi zniechęcić. Jak będą chcieli, to sami przyjdą zaciekawieni, nie ma co ściągać na siłę. Cokolwiek, jestem niewyspany, ale zgadzam się z wszystkim. To co? Czekamy na temat?
-
Jak zawsze świetne, chodź nie mam faworyta. Kurcze, aż ciekawość mnie zżera co znaczy "ostatnie z takich". To niesprawiedliwe trzymać nas w niepewności! Pożyjemy, zobaczymy.
-
Jutro, o godzinie 18.30 zrespią wam się wojska. Do tego czasu macie tylko po 40 piechoty w stolicach. Sami zaatakowaliście. Nie pamiętam wszystkich specjalizacji. Morale będę zniżał do 0%, ew. jeśli trafisz na obrońce to mur o 1. Zdobywanie stolicy ma automatycznie obrońce i 20 poziom muru więc... czy to będzie spacerek? Ale jeśli pokona się powstanie, to sojusznicy dzielą między siebie ziemię, ewentualnie jeden może zdradzić. @edit Dobra, ja lecę na sylwestra. Życzę wam udanego nowego roku, bogowie! I pamiętać, uważać na palce i oczy! Jak już mówiłem, boski medyk w Bochni siedzi, a i karetki nie ma...
-
Dwie bitwy rozstrzygnięte. Najwięcej zależy od tego, kto wylosuje obrońce.
-
Do pałacu Tytokusa wpada posłaniec. - Evangelion dla sojuszu Luckera i Markosa. Udało się także obronić wojskom Pympola i Casulona. - Hm? - Sojusz L&M zdobył jedną z ziem Cygnusa. Zostało im tylko pospolite ruszenie w wielkości 40 piechoty w stolicy wroga. Natomiast sojuszowi P&L nie udało się zdobyć ziemi Pympola. - Dziękuje. Kładzie się z powrotem do łóżka. ------------------------ Dane bitwa pierwsza: Cygnus: 200 piechoty 50 kawlerii Kostki na obrońce: 6 Wylosowany: Agresor Szczęście: +9% Morale: 100% Sojusz Lucker & Markos: 400 piechoty 100 kawalerii Kostki na obrońce: 7 Wylosowany: Obrońca Mur Obronny: 10 Udało się zdobyć jedną z prowincji Cygnusa! Straty: Cygnus: Całe wojsko. Sojusz: 50 piechoty i 13 kawalerii --------------------------------- Dane bitwa druga: Sojusz Cruadin & Lunarion: 400 piechoty 100 kawalerii Kostki na obrońce: 8 Wylosowany: Agresor Morale: 100% Szczęście: +11% Sojusz Pympol & Casulono: 400 piechoty 100 kawalerii Kostki na obrońce: 12 Wylosowany: Obrońca Mur obronny: 8 Udało się obronić prowincję Pympola! Straty: Sojusz C&L: Całe wojsko. Sojusz P&C: 186 piechoty i 46 kawalerii
-
Sorry, za takie opóźnienie, ale mama mi oblężyła komputer, i nawet bezpośredni szturm się nie udał. Już rzucam. @edit Brylant: A to z jakiej racji? Jaką masz specjalizację? Poza tym, Casual już ma sojusznika. Pogadaj z kłem.
-
I tak w ogóle nie wiem po co mi wasze umocnienia. I tak kostki powiedzą prawdę. A, tak wgl. współczuje ci Książek tej :7 <- emotki. Grałem w taką grę MMO i pisałem ciągle na czacie =D =S =/ i mi to zaczęli kraść! =/ Dlatego na forum tego nie praktykuje. =S Ops. =/ @edit Hej, hej! Panowie Markos i Shaker, coś wam się myli. Z tego co wiem to atakujecie Cygnusa i jego cywilizacje, bo wypowiedzieli wam wojnę.
-
Ależ wy jesteście! Tyle przygotowań poszło tańczyć... Mniejsza, zobaczymy. I też wam życzę udanego sylwka. Nie poharatajcie sobie rąk, bo boski medyk w Bochni mieszka i może nie zdążyć.
-
PavelG - Nie lubię cię. Zgadłeś. PavelG zadaje.
-
Moja karta postaci. Bardzo mnie ciekawi taka sesja "na serio". 1. 2. Labo 3. Kapłan (czyli gościu od leczenia, taki mag leczący ) 4. Człowiek. 5. Jest to chłopak wychowany w mieście. Jego matka była bezrobotna, natomiast ojciec był dobrym rzemieślnikiem. Labo od zawsze chciał leczyć, a jedyna osoba znająca się na tym to stary kapłan Kotyt. Po skończeniu szkolenia, uznał, że nie jest potrzebny w mieście, bo działa tu szpital. Pożegnał się z matką, ojcem, którym w międzyczasie urodziła się córka. Wyjechał do sąsiedniego miasteczka, ale tam też nie potrzeba było stałego uzdrowiciela. Ruszył więc do karczmy i zamierza przyłączyć się do drużyny bohaterów. 6. Neutralny Dobry / Bardzo lubi leczyć i dawać innym rady. Jedyną jego słabością, jest to, że bardzo lubi podrywać panie. (Nie żyje w celibacie, bo nie musi ) 7. - budowa ciała - 4 - zręczność - 1 - intelekt - 5 - charyzma - 5 - moc - 5 Tutaj mój Stick zrobiony przez Golomana (chwała mu za to!). http://www.mediafire.com/?tcwknjizwnz Historia króciutka, ale przynajmniej nie jestem sierotą.

