Skocz do zawartości

Tyt0k

Forumowicze
  • Zawartość

    844
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Tyt0k

  1. Tytokus bez słowa idzie do pokoju i wraca z tasakiem do bolesnych amputacji i dwoma strzykawkami pełnymi płynów do usypiania. Bardzo silnego usypiania. - Słuchaj Asasynku. Zwykle jestem spokojny i miły, ale teraz mam do ciebie pytanie. Uśmiecha się perfidnie. - Ile jesteś w stanie poświęcić, by po dostaniu tego leku nie obudzić się, powiedzmy bez rąk? Uśmiecha się jeszcze perfidniej. Do szklanki na stole daje kropelkę płynu. Woda natychmiast mętnieje. - To się stanie z twoją krwią. Wiem gdzie wbijać. Zatrzaskuje mu komputer. - Za twoją śmierć nie ma nagrody, a chętnie to zrobię. Bez litości, bo mnie denerwujesz. Nikt nam nie będzie groził. Trzyma strzykawkę w pogotowiu, a drugą tępą stroną przykłada mu do gardła. - Jeszcze jedno słowo o grożeniu nam, a cię trafię. Nawet twoja asasyńska zwinność ci nie pomoże. Ja też mam szybkie pomarańcze. Wzywa superszybką pomarańcze, i wkłada jej do ust jedną strzykawkę. Siada spokojnie na swoim miejscu.
  2. To był żarcik, nie? Z Magiem każdy sobie robił co chciał, więc raczej pokonaliśmy go z palcem w nosie. =7 Ło kurcze, coś tam znalazł zakompleksiony paranoiku? =7
  3. Aaaaa! Kolejna, która chce we mnie czymś rzucać! Strach się bać.=7

  4. Ja też dziękuje. =7

  5. Tytok Słyszy ogłoszenia i zrywa się spadając z łóżka. Niesamowita jest ta Werona, w której konkursów moc nieskończona. Wszakże do policji ja się nie nadaję, tylko przecież leczeniu medyk się oddaję. Ruszył w stronę Pałacu Bez-kultury. W talencie medycznym jestem niezrównany, jedynie Paolo ten lekarz dawny jest wyprofilowany. Ale nie wiadomo, czy do konkursu przystąpi, wskaże jego cynizm przed jury wystąpi. Wchodzi do budynku i idzie się zapisać.
  6. Oh, czyli ja też mam iść na szubienicę, bo wolę Ally? =7 Już sobie powróz kręcę.

  7. MarkosBoss - Dobry forumowicz, rozwinął pomysł z nową zabawą "Roman i Julian" i stworzył mi emotkę =7. Goloman - Świetnie rozreklamował Stick Fantasy, zrobił mi tam avatara i natchnął ludzi do nowej mody zastrzeżonych emotek. =7
  8. Tytokus wbiega do knajpki, i widzi grającego Markosa. - Hej, bardzie zająłeś już pokój? Pomieszkam z tobą, dobra? Chyba nie będę ci przeszkadzał, co? W końcu są dwa łóżka. Idzie na piętro, i rzuca swoją torbę obok łóżka. Schodzi i siada na krześle, kładzie nogi na stole. - W końcu trochę luzu. Wolałbym na osiedlu, ale jednak i tak dobrze. Do karczmy wczołguje się Aquos, który pełza do jego pokoju dzielonego z Markosem, widać nie zauważył go. - Hej, czekaj! Biegnie na górę, przytrzymuje go i opatruje jego rany. Po skończeniu schodzi, i ociera sobie ręce w szmatkę. - I po kłopocie. Znajduje jakąś deskę, wzywa pomarańczowy pisak i piszę na niej: "Usługi Medyczne - Ceny do negocjacji" - Skoro wszyscy jakoś zarabiają. Nie będę brał rannych do pokoju, tylko przyjmował tutaj. Przestawia jedną ławę, tak, że siedzi pod ścianą, a inne krzesło stoi przed biurkiem. Kładzie na nim nogi. - Idę to jeszcze powiesić. Wiesza krzywo obok szyldu karczmy i czeka na pierwszych pacjentów. W wyjściu mija się z matką Selene. - Witam panią. Kłania się, po czym wchodzi do karczmy i siada przy biurku.
  9. Draeneike?! Na szubienicę?! Toż to skandal! =7 A blood elfy są spoko, tylko trochę... plastikowe i nieproporcjonalne. =7

  10. To ja idę się wwalić do pokoju barda, bo mi się nie chcę mieszkać samemu. =7 Może mieszkajmy po 2 osoby w jednym pokoju, tylko oczywiście kobiety osobno (no, chyba, że sama zachce, to chyba żaden nie odmówi? =7) No, i ogólny pomysł na =7 był twój, ale jeszcze o tym podyskutujemy. =7
  11. Zobaczysz, w przyszłym roku będziesz już zielony! =7 Wtedy galeria pójdzie w... dal! =7

  12. Tytokus szedł raczej bezmyślnie za grupą. Dopiero teraz trochę się rozbudził. - Nikt nie jest ranny, prawda? Szuka swojej torby medycznej. - Znów ją zgubiłem. Wraca się do ostatnio odwiedzonego miejsca. Chce podnieść swoją torbę, ale ktoś ją depta. - Nie ma tak dobrze. - Wal się! Wyjmuje z niej strzykawkę z lekiem usypiającym, i wstrzykuje ją napastnikowi w szyje. Szybkim biegiem wraca się do reszty. - Jestem! Może... idźmy dalej? ----------------------- Jak coś pomyliłem to pisać. =7
  13. Ludzie, ciężej z wami nadążyć niż za rozpuszczoną kroplówką. Czyli dotarliśmy już do miasta i jesteśmy w dzielnicy nędzy, right? I co teraz zamierzamy robić? =7
  14. Paul, mam pytanie- kiedy zamierzasz rozpocząć grę? Bo chciałem sam spróbować stworzyć swoją postać od podstaw, i mam pytanie, czy zdążę, no i oczywiście, czy się zgadzasz? =7
  15. Jakie "For the Horde", siostro? Tylko Ally i draeneiki! =7

  16. Dziś mamy 3 stycznia (od 5 minut), a ja ci i tak życzę szczęśliwego nowego roku, siostro! Więcej pisz, bo nam cię brakuje. =7

  17. Takie trochę spóźnione, ale wszystkiego najlepszego z okazji nowego roku! No i upomnij się do Rankina, o ten Aczivek, bo szkoda, żeby nie trafił na 1 stronę, w końcu ja go wymyśliłem. =7

  18. Wszystkiego najlepszego z okazji nowego roku bardzie. Dobrych piosenek i więcej cytatów do galerii samouwielbienia. =7

  19. Wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku! I gratuluje ci zostania Książkiem i rozpowszechnienia zwyczaju zastrzeżenia emotek. =7

  20. Oczywiście, że spóźnieniem, ale wszystkie najlepszego z okazji Nowego Roku. 80 na WoW-ie, i większej ilości ludzi kapujących się, że Thrall to nie niewolnik =7

  21. Spóźnione, ale wszystkiego najlepszego z Okazji Nowego Roku. =7 Niech ci sesja wypali!

  22. Nie no, luzik. To była tylko propozycja przecież. Po prostu z tyloma może ci być ciężko ogarnąć. =7 Nie musisz nic zabierać, zostaw jak ci pasuje. =7 I zwracanie się do "Mistrza Gry" jest w sumie bezcelowe. My nie mamy stałego MG. Wal po nickach, nikt się nie obrazi. A, że teraz nami rządzi przepotężny Sir Matheush Ravenos I, to on w sumie jest MG. Ale za dwa tygodnie MG będzie ktoś inny i wtedy będzie mogło ci się pomieszać. =7 No, i do mnie proszę się zwracać "Szanowny Panie Medyku Tytokusie" skoro już przy tym jesteśmy. =7 @edit A jeśli chodzi o namawianie Kazamy-napisz po prostu do niego PW, i powołaj się na "przepotężnego Sir Matheusha Ravenosa I" to chłop padnie od razu. =7
  23. Ach MathRavenie27 - nie obrażę się, jest twoja! I tak już dotarłem i z niej zsiedliśmy. Może wy też dziś ruszcie? Będzie łatwiej. MacTavish: Jeśli dla ciebie witalność to ogólnie patronat nad wytrzymałością, nie mający nic wspólnego z leczeniem to jest twoja. Jedynym i niepo(wtarzalnym/dważalnym) medykiem OA! @edit Nie widziałem go od dawna, ale podobno zamierza wrócić. Poza tym, taka mała rada-raczej nie dawaj sobie tak wielu patronatów, polecałbym ci cztery na początek, i potem ewentualnie dodawać.
  24. Tytokus lewituje niewiele nad ziemię, i nagle na jego pomarańcze wskakuje Selene. - No pewnie. Bardzo mi będzie miło. Nagle orientuję się, że nie ma swojej torby. - Poczekaj, torba medyczna mi spadła. Schodzi i szuka medykamentów. Słyszy ciche pytanie Książka skierowane do Rava, ale mimo to podchodzi i mówi szeptem: - Tak. Tak, no wiesz. Znaczy nie! Znaczy tak! Znaczy tylko z nią tańczyłeś nie myśl sobie! Kurczę, gubię się w własnym toku myślowym... Klepie Książka po plecach i znajduje swoją torbę. Wskakuje z powrotem na pomarańcze. - To lecimy, Selene? Jesteś gotowa? Nie czekając na odpowiedź, spina pomarańcze i wlatuje w nadprzestrzeń. - Trzymaj się mocno! Po około godzinnym locie, lądują na OGROMNYM miastowym lotnisku. - Poczekajmy tu na resztę. Pewnie przybędą promem. Zsiada z pomarańczy, i pomaga zejść Selene.
  25. Ach Ravie - wybacz, już niszczę swoją pomarańcze. MacTavish: Wpisz tam jakie chcesz, jak już ktoś będzie je miał, to ci powiemy. @Edit Och, pardon, ale Selene już wsiadła na moją pomarańcze. Kobiecie się nie odmawia. Spotkamy się na OGROMNYM miastowym lotnisku, z którego nawet się nie ruszę. =7
×
×
  • Utwórz nowe...