Skocz do zawartości

Tyt0k

Forumowicze
  • Zawartość

    844
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Tyt0k

  1. Je ciastko. - Dzięki Ravenosie. Wszystkie niebezpieczeństwa zostały zażegnane. Bogowie, odpoczywają po długiej walce. - Nikt ciągle nie sprawdził, co jest za tymi drzwiami. Wstaje, i otwiera drzwi. Widzi baaaaaaaaaaaaardzo długi tunel. Wzywa pomarańcze z turboprzyspieszeniem i licznikiem kilometrów. - Leć sprawdź. Pomarańcza wraca po 2 min. Tytokus sprawdza licznik. - 84,5 km. Hm. Będziemy szli całą noc. Zbierajmy się. Nie wiem dokąd to prowadzi, takiej pomarańczy nie mam, ale na pewno gdzieś daleko. Bogowie powoli się zbierają. Tytokus patrzy na Shire. Spalona karczma i kilka okolicznych domów, zniszczony pomnik, dziura pośrodku wioski, wszędzie trupy, i przerażone hobbity kryjące się za drzewami. Obraz nędzy i rozpaczy. Tytokus wzdycha. - Jeśli jeszcze raz, nie zdążę was powstrzymać przed wjechaniem do jakiegoś miasteczka, niech mnie ktoś palnie w łeb. Przygotowuje swoją torbę. Poprawia miecz. - Ja jestem gotowy. Ruszajmy. Bogowie, wolnym pochodem ruszyli w nieznane... ------------------------------ I tak oto, zakończyłem dzień dzisiejszy. Shire zniszczone, a wyprawa do rozpoczęta. Poszliśmy do , czyli nikt tu nie został, no chyba, że zapowiedział się dużo wcześniej. Możecie sobie gadać, jutro ok. godzin wieczornych zrobimy "YOU SHALL NOT PASS"! Teraz idę spać.
  2. Nie wolno wam ruszyć Balroga. Ani Gandalfa. Bo oni będą naszą jedyną nadzieją. Reszta może być zarżnięta, aż miło. Aiden: Dziś na nikogo nie krzyczę, nie używam także dziś przemocy. Tak, tymi drzwiami poprowadzę nas do Morii. Jutro.
  3. Tytokus obserwował wydarzenia, z bezuczuciowością na twarzy. Obudziło go dopiero pytanie Selene. - Ja znam się na wszystkim. Zaśmiał się, ale żaba była wyrywana z rąk do rąk, więc nie mógł jej pomóc. - Jak już skończycie, dacie mi ją? Lunarion wzywa pomocy. Tytokus wzdycha. - Niesamowite, co wy potraficie zrobić, z spokojnego Shire... Miejcie nad nami litość, wy którzy kiedyś nas osądzicie. Wzywa kilkanaście bojowych pomarańczy, które natychmiast zaczynają walczyć i pomagać Lunarionowi. - Zajmę się żabą. Kładzie ją na ziemi, i poprzednio jak nad Jamesem, tak nad nią, unosi rękę, i zaczyna coś mówić. W jego ręce, zaczyna się pojawiać zielona kula. - ...S'an! Powstaje, w ręce trzyma zieloną kule. Na miejscu żaby, leży teraz znaleziona przez Selene kobieta. - Mam pomysł. Rzuca kulą przekleństwa w demona, który zmienia się w brzydką ropuchę. - Pomogłem, Lunarionie? Staje dumny, i opiera się na mieczu. ------------------------- Selene: Odżabowałem twoją przyjaciółeczkę. Rób z nią co chcesz. Demona wystarczy już dobić.
  4. Jutro ruszamy do Morii! Starajcie się do tego czasu, nie wyrżnąć całego Hobbitonu. @Goloman Nie martw się! Wujek Tytokus, ma zawsze sposób!
  5. Gratulacje juniora. =D

  6. Tytokus krążył po wiosce i obserwował zdarzenia. - Pięknie. Wpuścić Bogów do Shire, to zaraz je spalą. Widzi scenę z Kłem, rannego hobbita i pytanie. - Zaraz zobaczymy. Podchodzi, i sprawdza puls. Hobbit jest martwy. - Martwy. Minuta ciszy. Nie odczekuje nawet 10 sekund, po czym wyrywa trochę jedzenia przyniesionego przez demona i daje hobbitom. - Nie bądź chamski. One też chcą żyć. Sam przyzywa deszcz pomarańczy, z których hobbici bardzo się cieszą, dopóki nie powodują omdleń z powodu swojej wielkości i siły spadania (pomarańcze są duże, nie hobbici ). Oddaje zwyczajne, nie deszczowe pomarańcze hobbitom do rąk. - Bóg chcę dobrze, a wychodzi źle. Kieruje pytanie do wszystkich. - Ktoś jest ranny? Nie? No i gdzie właściwie jest Selene? Hm. Pełno zagadek z wami. Wyjmuje z torby znane już wszystkim posłanie. - Proponuję się położyć. Jest raczej późno. I dobranoc. Kładzie się na podłodze spalonej, ale ugaszonej już karczmy, przykrywa kocem i zamyka oczy. - Jeśli ktoś będzie ranny, to mnie budźcie. Zasypia. ----------------------- Bednar94: A nie przypadkiem zniknął? Kręcie się tu do jutra wieczorka, albo popołudnia. Spróbuję nas stąd wyciągnąć. Nie dajcie się zabić.
  7. Mam pytanie, dotyczące tekstu o Warcrafie. Kto go napisał (lub będzie dopiero pisał), w sensie który z redaktorów? W sumie, to stawiam na gema. Edit: Dziękuje. Szkoda, że nie gem, bo by było trochę fanatycznie. A Allor nie potrafi leczyć.
  8. Tyle to ja wiem. Arnie: Dzięki, chociaż to duża suma. Nie będzie mnie pewnie stać.
  9. Wybaczcie, ale tak to jest, jak się znajdzie nową grę. Cóż, miałem znów na was napierdzielać, ale to tym razem moja wina. Ruszymy do tego Shire, i coś wymyślę. @edit Wybaczcie, ale chwilowo mam mało czasu na OA... Pozabawialibyście się tak do środy w Shire? Postaram się was wyciągnąć, ale... no cóż. Nie ma czasu.
  10. Mam takie pytanie. Jak już mówiłem, chcę grać w WoW-a. Jednak, po długiej praktyce u kumpla, wyczaiłem, że talenty rozdaję się raz, a potem trzeba płacić. Natomiast na PvE i na PvP potrzebne są inne talenty. A podobno, jest jakaś umiejętność, że zmienia ci otalentowanie, jednym kliknięciem. To prawda? Chciałem sobie zrobić priesta pvp/pve.
  11. Ja zwykle biorę rasę, która mi się podoba w danej grze, i najczęściej osobę, która może leczyć. Uwielbiam leczyć, a osób które robią to zawodowo jest naprawdę mało.
  12. Jest świetny. Zmienił się, i to bardzo dobrze, bo jak zapominano o moich ukochanych priestach w starych kompendiach to mnie coś trafiało... Ale z tego co widzę, to usunięto polskie objaśnienia czarów, czego mi szkoda.
  13. Tytokus oczywiście zaspał, a nikt nie pokwapił się, żeby go obudzić. - Pięknie. Ja ich leczę, i co? Wzywa jeździecką pomarańcze, i leci na niej. Dogania bogów. - Gdzie jedziecie? Do Morii powinniśmy skręcić w prawo! Słyszy odpowiedź, że jadą do Shire. - Cholera, no! Za długo tu siedzimy... No, ale dobra. Zróbcie sobie wakacje po tych rzeziach. Ale nie na dłużej niż jeden dzień! I jeśli usłyszę, że hobbity są złe, to zamorduje. Wyjmuje książkę o przesunięciach międzywymiarowych. - Ja postudiuję, jak nas stąd wyciągnąć. Czyta ją, i leci za resztą towarzystwa do Shire. --------------------- To jak? Jutro rano jesteśmy w Shire?
  14. Chyba się skuszę na to pisemko. W końcu, skoro chcę się wkręcić, to warto być w temacie.
  15. Skoro umowa licencyjna, mówi, że jest to oszustwo, to jest. Pożyczanie jest niesprawiedliwe, bo więcej osób gra w grę, a mniej kupuje.
  16. Jeśli twój telefon akceptuje pliki .jar, to nie powinno być z tym problemu. Po prostu wrzuć przez kabel USB/od kumpla/pobierz i zainstaluj.
  17. Witajcie, mam pytanie odnośnie rozpoczęcia gry w WoW-a. Widziałem tutaj kuszące oferty, dot. Recruit a friend. Podobno nie działa to na serwerach EU? To prawda?
  18. Niestety, nie da się podbić CAŁKOWICIE żadnego z imperiów (Anglia, Rosja, Austria, Francja i Prusy), musisz tam trzymać nawet małe wojska, i uważać na pasek buntu. Flagi zostaną zawsze.
  19. To nie będzie na osiedlu, tylko na Planecie. Znajdziemy się tam, tuż po skończeniu Morii. Zobaczycie.
  20. Świetnie, będzie wreszcie duuużo do poczytania (bo w sumie w nic nie mogę grać ). Strasznie napaliłem się też na ten tekst o Warcrafcie. 15 lat, to spora suma, a i wszystkie gry spod tego sztandaru to hity, i sam jestem fanem serii. Więc dziękuje bardzo. I dziękuje, w ogóle za CDA. I za mniej reklam, bo będzie więcej tekstów. Mi w sumie nie przeszkadzają, ale ciii! Oby tak dalej.
  21. Tytokus, po "genialnych" wypowiedziach opanowywał się przez dłuższą chwilę, więc milczał. W końcu przemoc jest zła, a jego pomarańcze najadły się już mózgów. - Orkowie nie są dobrzy. Nie wydaje mi się. Nie ma dobra i zła. Są tylko decyzję i ich konsekwencje, a konsekwencją wyrżnięcia zamku jest dużo krwi na posadzce. Wzdycha. - Ależ ty było mądre. Chyba zacznę to zapisywać. Słyszy pytanie Kanxiego, i widzi całą sytuację z nim związaną. - Postaram się mu pomóc, chodź nigdy nie byłem dobrym psychologiem. Z tobą w porządku? Słyszy potwierdzenie. - Dobrze. Pakujcie się, ruszamy do Morii. Książek, mógłbyś poszukać jakiejś książki o przesunięciach wymiarowych? Chyba, że to działka Selene? Albo weźcie się w dwójkę. Klęka przy Jamesie i zaczyna cicho szeptać jakieś słowa, unosząc dłoń tuż nad jego twarzą. Biały dym, zaczyna się gromadzić w białą kulę... ---------------------- Shaker: Nie zareagowałem na twojego posta. Sprawdź demokrację. James: Ty też.
×
×
  • Utwórz nowe...