FORUMOWO I PERSONALNIE
Imię: Damian
Wiek: nie pamiętam
Skąd sie wzięła moja ksywka: Mitologia Japońska (raijin - bóg błyskawic)
Skąd się wziął mój avatar: jeszcze nie mam ale już wkrótce
Rodzeństwo: brat (starszy) siostra (młodsza)
Motto: Fides, montes transferre potest (wiara możę przenosić góry)
Ulubiony cytat: "Przywiązanie jest ograniczaniem samego siebie"
"Ludzie żyją otoczeni przez to, co przyjęli za prawidłowe i prawdziwe. Tak właśnie określają "rzeczywistość".
To wszystko jednak może być zwykłą iluzją.
Generalnie można założyć, że ludzie żyją w świecie swoich własnych przekonań."
Za 10 lat: kto wie ?
Ulubiony moderator: Wszystkich Was lubię
KOMPUTEROWO:
Sprzęt: bez komentarza...
Teraz gram w: narazie w nic, niedługo możę Titan Quest
Ulubiony gatunek gier: RPG, FPS
Ulubiona gra: HoMM III
Największy zawód: ciężko powiedzieć
Najbardziej oczekiwana gra: ciężko powiedzieć
ROZRYWKOWO:
Jeśli nie komp to co? Czyli hobby:
Teraz czytam: Sagę Wiedźmińską (obecnie zaczynam "Chrzest Ognia"
Ulubiona książka: Diuna, Władca Pierścieni, saga Dziedzictwo (Eragon i reszta), saga o Wiedźminie
Teraz słucham: Testament - Ritual
Najlepszy zespół muzyczny: Testament, Trivium, Vader
Ulubiony film: Labirynt Fauna, Zielona Mila
Sport: Karate Kyokushin-kai (IKO 1 - Matsui Group)
Na bezludną wyspę zabrałbym: ludzi...
Wymarzone wakacje: nie wiem...
SZKOLNIE ( tfuu... )
Ulubiony przedmiot szkolny: Język Polski,
Parę słów o szkole: Lubię chodzić do szkoły, wracać też ale to w środku...
EMOCJONALNIE:
Wzór do naśladowania: każdy człowiek który dobrze żyje
Przyjaciel to: Ktoś kto pomoże ci przejść mur nawet jak obok jest duża dziura
Najszczęśliwsze dni:
Najbardziej cenię w ludziach: nic
Najbardziej mi mierzi w ludziach: wszystko
RÓŻNIE ( a nawet bardzo... )
Gdybym był(a) władcą galaktyki: Postawił bym Wszystkim kolejkę (coca-coli of course
Ulubione trunki: herbata, czasem zaszaleje i napije się oranżady
Stosunek do rządu: no comment
Powód i dzień swojej śmierci: 06.06.6666 - bo tak fajnie wygląda na nagrobku
Czego bym w życiu nie zrobił: nie zhańbiłbym siebie ani swojego rodu