W pełni się z Tobą zgadzam, Odlot to jeden z najoryginalniejszych i najfajniejszych filmów jakie w życiu widziałem, tylko nie skapowałem o co chodzi w: "jedną z największych wad tego filmu są morały i.... smutne chwile.", według mnie te rzeczy były z tego filmu najlepsze, ja, szczerze i bez bicia, płakałem na początku (jak była przedstawiona historia głównego bohatera, tak, wzruszyło mnie to.. ;/), wzruszyłem się bardzo w wielu momentach i właśnie takie rzeczy lubię w filmach. Chodzi mi o to że uwielbiam kiedy film wzrusza mnie na tyle żebym zaczął płakać, a rzadko tak jest. A tak to, bardzo fajna recenzja, nie chcę tu uchodzić za jakiegoś eksperta, ale za krótka, o tym filmie można było się bardziej rozpisać.