Skocz do zawartości

GaarotH

Forumowicze
  • Zawartość

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez GaarotH

  1. No cóż, okazało się, że to na 90% przegrzewający się procesor... Obciążyłem go ORTHOS'em i Everest* pokazał szczytową temp 61oC tuż przed wyłączeniem kompa... * i jest to dla mnie niezbyt jasne... pokazuje temperaturę procesora jako całości i każdego rdzenia z osobna... Procesor w spoczynku ma 35oC, rdzeń1 19oC a rdzeń2 21oC. To która z tych temperatur jest prawdziwa? Czy to może jest tak, że "procesor" to dane z czujnika na płycie głównej a "rdzeń1" i "rdzeń2" to dane z czujników wbudowanych w sam procek?
  2. Nie. Dziala jedynie zasilacz (wiatrak wieje, swieca sie diody sprzetu podlaczonego pod USB), cala reszta milczy (chlodzenie karty graficznej, procesora, dodatkowy wiatrak w obudowie, dioda sygnalizujaca czy komp jest zalaczony tez nie swieci). Stan taki utrzymuje sie nawet po calkowitym odcieciu pradu -odlaczeniu listwy zasilajacej od gniazdka (jeszcze przez kilka sekund kreci sie wiatrak i swieca diody USB). Najwieksza temperatura karty jaka udalo mi sie zaobserwowac przed wylaczeniem sie kompa to 68 stopni, a to przeciez na hd4850 nie jest wartosc ogromna... Przy wylaczonych glosnikach udalo mi sie zaobserwowac, ze tuz przed wylaczeniem, jeden z wentylatorow wskakuje na bardzo wysokie obroty, predkosc wiatraka na karcie mam zablokowana na stalej wartosci, wiec obstawiam wiatrak w zasilaczu...
  3. W biosie wszystkie zabezpieczenia przed przegrzaniem mam na Off... Może to będzie głupie co teraz napiszę, ale tez nie bardzo wiem jak go monitorować pod obciążeniem. Temperatury systemu/ procka sprawdzam w biosie, karty graficznej w SmartDoctor dostarczonym razem z kartą... Mam najnowsze stery, podłączyłem nawet dodatkowy kabel +12v do odpowiedniego łącza na płycie głownej (dodatkowe zasilanie jeżeli włożyc drugą kartę) i nic, dalej to samo.
  4. Witam. Złożyłem sobie nowego kompa i niestety mam mały (wielki) problem. Otóż: komputer się wyłącza. Zasilacz dalej jest aktywny (wentylator dmucha, świecą się diody sprzętu podłączonego pod usb) ale staje karta graficzna i procek, przestaje świecic dioda odpowiedzialna za sygnalizację zasilania. Komp startuje dopiero po ponownym wciśnięciu przycisku power. Początkowo działo się tak nawet jak próbowałem zainstalowac system, komp wyłączył się podczas ładowania instalatora. Tak 3 razy. Rozkręciłem go, sprawdziłem wszystkie kable, w biosie wczytałem ustawienia "Fail/Safe" i instalacja poszła ok. Teraz, kiedy system już jest zainstalowany to wszystko ładnie działa, temperatura ok, do momentu kiedy chcę w coś zagra. Uruchomię grę, chwilę działa i znów ciemno... Zasilacz dalej dmucha, usb świeci a komp wyłączony... Byłbym wdzięczny za jakieś sugestie/ pomoc, która mogłaby rozwiąza ten problem. Moja konfiguracja: Procesor: AMD Athlon 64 x2 5400+ 2,81 Ghz Płyta: Gigabyte GA- MA 790x- DS4 Karta: Asus HD4850 Top Pamięc: Geil 2 x 1GB 800 Mhz 4 4 4 12 BlackDragon (po wczytaniu "Fail/Safe" chodzą na 5 5 5 24) Zasilacz: Corsair CMPSU 550VXEU Napędy: HDD 160GB WD (nie pamiętam jaki model) na SATA i nagrywarka DVD LiteOn
  5. Wstyd sie przyznac, ale ja od roku CDA nie czytam w ogole... Jakims dziwnym zrzadzeniem losu zostalem studentem i cala kasa idzie na dojazdy i... KSERA (jest taki kawal o 2ch studentach co znalezli kartke i od razu chcieli ja kserowac. Kiedys mnie smieszyl, teraz wiem, ze to szara rzeczywistosc...). Ale z czasow, kiedy CDA czytalem co miesiac, to pamietam, ze nie czytalem spisu tresci, zawartosci cover-cd oraz zapowiedzi... Nastepny CDA zamierzam kupic wiec zobacze czy cos sie w tym wzgledzie zmienilo;)
  6. Ja sobie właśnie słucham OST z "Elfen Lied". Świetny kawałek muzy- oczywiście jeśli ktoś lubi takie klimaty (japiński...). Jest tu tesz sporo muzy instrumentalnej. Najlepszy kawałek z tego OST to "Lilium"~saint version~. Tekst śpiewany po łacinie, muzyka orkiestrowa (świetne skrzypce)- poprostu chce się słuchać. (głowy nie dam ale to chyba hymn jest...). Polecam każdemu
  7. Hmm... Właśnie skończyłem oglądać serię Elfen Lied, a chwilę wcześniej Love Hina... Musze powiedzieć, że obie serie są świetne, ale EL jest jakby świetniejsze... Przyznaję, ze nieźle mnie to anime "kopnęło", ostatnie pół godziny spędziłem oglądając pusty ekran po zakończeniu ostatniego odcika... Ja nie chcę żeby to był koniec, ja chcę tego wiecej!! A, cholera, idę oglądać to jeszcze raz.... ps: Intro EL to czysty miód, outro też niezgorsze. Chyba zaczynam szukać soundtracku. ps2: Polecam zrobienie sobie maratonu animcowego 3 nocki pod rząd, szczególnie jak ktoś jeszcze maturkę zdaje .Ja w piątek biologię zdawałem, a od środy sie ze swoim łużkiem nie widziałem, bo noce spędzałem przed kompem na EL, LH i Vandreadzie..
  8. Re=>> Colidor. Faktycznie, chyba trochę opacznie zrozumiałem twojego posta. (serio zrozumiałem to tak: nie podoba ci się, że ktoś narzeka na te "zapchajdziury", bo to TYLKO dodatki......) Ale jeśli sprawy tak się mają i chodziło ci o "ocenianie restauracji po przystawkach", to sorki. My misunderstanding. :oops: Rozjaśniłeś sprawę.
  9. Hmmm... Tytuł tego topic'a to "Najgorsza gra w CDA", więc moim zdaniem podawanie tutaj tych "zapchajdziur" jest jak najbardziej na miejscu. W końcu są to gry które trafiły do CDA, nawet jeśli zostały wepchnięte na siłę przez producentów. Powiem więcej: dobrze, że ludziska psioczą na te dodatkowe gierki, a nie na główne dania na cd. To tylko świadczy o tym, że CDA daje gierki dobre, a czasem wręcz wyśmienite. A żeby nie było offtopu: >>Do mojej listy dołączy dzisiaj: Tomb Raider III. Z powodu mojego "nie lubienia" tego gatunku.
  10. Full Metal Alchemist'a obejrzałem z wielką przyjemnością. Historia w nim opowiedziana jest naprawdę wciągająca. Ciekawie wygląda design postaci, efekty użycia alchemii, świetny humor sytuacyjny (np. gościu patrzy na Al'a i mówi "Teraz już wiem czemu nazywają cię 'fullmetal'" ). Ciekawe też są zwroty akcji, intrygi Homunculus itd. Jest to moim zdaniem naprawdę dobre anime.
  11. Re => Majkel Topic o najlepszych grach trochę dalej Do mojej listy gier najgorszych dołączyła "Operacja pustynny grom". Starałem się w to grać, jednak sterowanie mnie zaskoczyło wysoce niemile. Bez pada nie podchodzić, chyba, że przełkniesz model lotu "arcadowy" to możesz pograć na klawiaturze. Więc odinstalowałem "Operację..." i powróciłem do wspaniałego "Comanche 3" Tyle na dziś, jak coś znowu odkryję, napisze
  12. Sam też byś mógł pomyśleć. Napisałeś "200 stron+ 4CD lub DVD za 23 złote". Wynika z tego, że powiększone CDA miałoby taką samą cenę w obu wersjach. Dla mnie interesująca jest wersja z CD, która- wg ciebie- kosztowałaby tyle co DVD, więc 23 złote. Tutaj powracamy do czystej matematyki: 23- 18[50]=/ 3 . :twisted: Za forsę, którą musiałbym dokładać do CDA, mógłbym sobie np: na jedno z pianką do dobrego pubu iść. ps: sorki za tę mafię, poniosło mnie. ale nadal twierdzę, ze to jednak jest sporo kasy.
  13. Moim zdaniem lepszy taki żart niż, np: "Wiecie, CDA plajtuje. Następny numer będzie numerem ostatnim." Po takim żarciku chyba liczba obywateli polskich uległaby dość sporemu zmniejszeniu w krótkim czasie. Powód: masowe samobójstwa. A tak serio to kawał mi się podobał i chyba miło jest wiedzieć, że ludzie mają taką wiarę w wasze możliwości (wyniki ankiety) Co do pełnych wersji: nie można mieć przecież samych hiciorów, a średnie gierki też się czasem przydają.
  14. UWAGA! Wypowiedź tak subiektywna, jak tylko się da! Dla mnie najgorsze gry w CDA to były: Mars bunt robotów oraz Angels vs devils. Już wyjaśniam dlaczego: "Mars..." bo w to sie nie dało grać, tzn dało, ale po co? Zerowa satysfakcja z gry, marne plansze, kiepska fizyka postaci (niby robot kroczący, a miałem wrażenie jakby to był jakiś dziadziu na wrotkach...). Ogólnie gra niczym mnie nie zachęciła do grania. "Angels.." bo po prostu nie przypadła mi do gustu, jakoś nie spodobała mi się ani idea, ani wykonanie. To tyle z gier, w które grałem, bo zostało jeszcze wiele do zainstalowania ps: "Encyklopedia powszechna" też jest kiepska jak na grę <<jakakolwiek polemika z opinią zawartą w tym poście mija się z celem. mówię, to jest bardzo subiektywne zdanie, innym te gry mogły się jak najbardziej spodobać.>>
  15. GaarotH

    Na Luzie

    Właśnie znalazłem w necie coś takiego: Wymiana oleju - instrukcja dla kobiet: 1) jechać do warsztatu, najpóźniej 15.000 km po ostatniej wymianie, 2) wypić kawę, 3) po 15 min. wystawić czek i z porządnie skontrolowanym autem opuścić warsztat. Koszty: Wymiana oleju i jego wymiana: PLN 100,00 zł Kawa: PLN 2,00 zł Suma: PLN 102,00 zł Wymiana oleju - instrukcja dla mężczyzn: 1) jechać do sklepu z wyposażeniem, 80,00 zł zapłacić za olej, filtr, uszczelki, pastę czyszczącą i drzewko zapachowe, 2) odkryć, że pojemnik na zużyty olej jest pełen. Zamiast oddać go na stacji benzynowej, wylać zawartość do dołka w ogrodzie, 3) otworzyć puszkę piwa, wypić, 4) podnieść auto lewarkiem . 30 minut szukać klocka, 5) znaleźć klocek pod autem syna, 6) z samego stresu otworzyć następną puszkę piwa, wypić, 7) wsunąć pojemnik na zużyty olej pod silnik, szukać klucza 16-tki, 9) przestać szukać i używać ustawialne cęgi, 10) odkręcić śrubę do spustu oleju, 11) śrubę do pojemnika z gorącym olejem upuścić, przy tym upaprać się gorącym olejem, 12) posprzątać, 13) przy piwku obserwować, jak olej spływa, 14) szukać cęgi do filtra oleju, 15) przestać szukać, filtr śrubokrętem przebić i tak odkręcić, 16) piwo, 17) pojawienie się kumpla. opróżnić wspólnie sześciopak piwa. Wymianę oleju jutro dokończyć, 18) następny dzien. Wanienkę pełną oleju wylać do dołka w ogródku, dołek zakopać, 19) wytrzeć olej, który się przy pkt 18 rozlał, 20) piwo - nie wczoraj wszystko poszło, 21) do sklepu, kupić piwo, 22) nowy filtr - rozsmarować cienka warstwę oleju na uszczelkę, nakręcić, 23) wlać pierwszy litr nowego oleju, 24) przypomnieć sobie o śrubie z pkt. 11, 25) szybko szukać śruby w wanience ze starym olejem, 26) przypomnieć sobie, ze zużyty olej wraz ze śrubą został wylany w ogrodzie, 27) piwo wypić, 28) dołek odkopać, szukać śruby, 29) zauważyć pierwszy litr świeżego oleju na podłodze garażu, 30) wypić piwo, 31) przy dokręcaniu śruby wyślizgnąć klucz z ręki, kostkami palców uderzyć w podwozie, 32) głową uderzyć w posadzkę, jako reakcja na pkt. 31, 33) zacząć zdrowo przeklinać, 34) klucz wywalić w diabły, 35) następne 10 minut kląć, bo klucz trafił w zdjęcie "Miss Październik" i pobrudził jej biust, 36) piwo, 37) ręce i czoło zabandażować, zatamować krew, 38) piwo, 39) wlać 4 litry świeżego oleju, 40) piwo, 41) auto zdjąć z lewarka, 42) auto cofnąć i wytrzeć olej z podłogi, 43) piwo, 44) jazda próbna, 45) zostać skierowany na pobocze i zostać z powodu alkoholu zaaresztowany, 46) auto zostanie odholowane, 47) kaucje i grzywnę zapłacić, auto z policji ściągnąć. Koszty: części: 80,00 zł grzywna za jazdę po pijaku: 500,00 zł holowanie: 300,00 zł kaucja: 400,00 zł piwo: 60,00 zł suma: 1340,00 zł Nie wiem jak wam, ale mi się spodobało
  16. Smuggler, to '23' wzięło się z tego posta: A co do tych pudełek, to nie twierdziłem, że jest to proste do (ewentualnego) wprowadzenia Powiedziałem tylko, że takie są łatwiejsze do przechowywania (przynajmniej dla końcowego odbiorcy, gorzej przy masowym transporcie). A wygoda zamiast 4 CD to dla mnie niezły interes 3 CD to dla mnie ilość wystarczająca, bardziej i tak liczy się zawartość pisma, bo grać ostatnimi czasy nie mam kiedy
  17. Stary, jeśli dla ciebie 23-18= 3, to ja moge tylko współczuć twojemu nauczycielowi matmy. Ciekaw jestem do jakiej "mafii" należy twój ojciec, ale pewnie do jakiejś wiodącej na rynku, że dostajesz takie kieszonkowe (23 złote to mało...). Więcej pokory, zarób sobie te 23 zyle, to pogadamy czy to tak mało, szczególnie na jedno pismo, a później jeszcze masa innych wydatków (ja w tym tylko tygodniu wywaliłem 70zł na książki z biologii, do matury.. :? ) A co do zmian w CDA, to rzeczywiście te kartonowe pudełka na cd są raczej kiepskawe (naprawdę ciężko jest ułożyć stos z kilku/nastu takowych, a co dopiero kilkudziesięciu). Plastikowe boxy byłyby znacznie lepsze....
  18. Yay! Właśnie sobie skorzystałem z promocji Just5 Zamówiłem Ah! My Goddess tomy 19,21,22 , oraz Chirality tom 3 (akurat tego tomu mi brakowało ) Teraz czekam tylko aż pakuneczek do mnie dotrze....
  19. Heh, właśnie skończyłem czytać "Berserk" tom 27...... muszę powiedzieć, że jest to niesamowita manga (może trochę zbyt krwista, ale nadal niesamowita). Moim zdaniem świetna kreska, dobrze skonstruowane postaci, porządna fabuła... Naprawdę polecam każdemu kto potrzebuje czegoś mrocznie-humorystycznego ( Ishidoro i Pakk rulezz) ps: skończyłem tom 27 i tego, no, ma ktoś tom 28??
  20. FORUMOWO I PERSONALNIE Imię: Kamil Wiek: 19 [rocznik '86] Skąd sie wzięła moja ksywka: Imię mojej postaci do D&D (a także o d Gaary - postaci z mangi "Naruto") Skąd się wziął mój avatar: Haku- tak jak Gaara Rodzeństwo: nie stwierdzono (niestety) Motto: "Nie mów hop przed zachodem słońca i nie chwal dnia poki nie przeskoczysz" Ulubiony cytat: "Od urodzenia jestes tak glupi czy brales lekcje?" Za 10 lat: Będę przed trzydziechą... O innych forumowiczach: spoko ludzie Ulubiony moderator: nie ma takowego... Najbardziej znienawidzony moderator: patrz wyżej KOMPUTEROWO: Sprzęt: AthlonXp 2500+, Radeon9600 pro, 512 MB ram, msi K7N2 Delta ILSR Teraz gram w: kompletnie nic (no, czasami UT) Ulubiony gatunek gier: FPPRPGRTS Ulubiona gra: Fallout II Największy zawód: Pewna kobieta- a co? Najbardziej oczekiwana gra: teraz już brak ROZRYWKOWO: Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: manga&anime, RPG, wnerwianie przyjaciół i wspolne wypady na cole z pianka Teraz czytam: "Cyfrowa twierdza" Ulubiona książka: brak (niestety) Teraz słucham: Konishi Kano&Kondoo Yukio- Lilium, London Symphony Orchestra- SEED OST, Iron Maiden- Dance of death Najlepszy zespół muzyczny: Iron Maiden, (...), System of a Down Ulubiony film: Leon Zawodowiec (po jego obejrzeniu chciałem se snajperkę kupić... ale mama nie pozwoliła.. ), Elfen Lied (wiem, że to anime, ale jednak) Najlepszy aktor/aktorka: Jean Reno, Jim Carrey Sport: jestem asportowy (chociaż piłką kopaną nie pogardze...) Na bezludną wyspę zabrałbym: grupę CLAMP, co by mieć świerze mangi i coś dla siebie do rysowania Wymarzone wakacje: 2 tygodnie na jachcie pływając po mazurskich jeziorach... (mam juz to za soba... bylo BOSKO!! ) SZKOLNIE ( tfuu... ) Ulubiony przedmiot szkolny: biologia, matematyka (czasem ) Parę słów o szkole: rzeźnia, panie, rzeźnia (ale już mam to za sobą ) EMOCJONALNIE: Wzór do naśladowania: mój kot (nic nie robi, śpi cały dzień, a żyje jak król) Przyjaciel to: ktoś komu możesz zaufać i kto ci zawsze pomoże w ciężkiej sytuacji (ale jak trzeba to da kopa w d***) Najszczęśliwsze dni: dopiero nastąpią... mam nadzieję.. Najbardziej cenię w ludziach: uczciwość Najbardziej mi mierzi w ludziach: Egoizm i przekonanie o własnej wielkości Co cenię w sobie: wrodzony "optymizm kontrolowany" Co chcę zmienić: tego.. no... leń ze mnie straszny... Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: taki mały, pluszowy miś. Dostałem go gdy miałem 2 latka RÓŻNIE ( a nawet bardzo... ) Gdybym był(a) władcą galaktyki: wiedziałbym czy na Marsie jest życie.. Ulubione trunki: piwo i Whisky Stosunek do rządu: posłać ich wszystkich w kosmos bez prawa powrotu... Powód i dzień swojej śmierci: zabije mnie karetka na podjeździe do szpitala, ale nie wiem kiedy Czego bym w życiu nie zrobił: np: nie przeleciałbym laski, po czym bym jej nie zostawił mówiąc, że jest szmatą ( hi, Bąku :evil: , jeszcze cię dorwę) Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: ehh, szkoda gadać.. Zawsze marzyłem o: ja marzę z dnia na dzień (czyli o tym co mi się przyda jutro...) Rozczarowałem się: zakończeniem Elfen Lied- miałem ochotę zatłóc reżysera.... Rozśmieszyło mnie: matura z biologii Czym skorupka za młodu nasiąkła: to z niej wycisną na starość.. Czego Jaś się nie nauczył: tego umiał nie będzie. Co to jest lotopałanka: kapłanka lotników?
  21. GaarotH

    Na Luzie

    Heh, sytuacja miała miejsce w szkole, na fakultecie biologicznym: Siedzę z kumplem i czytamy sobie "Śmieszne teksty", które podrzuciła nam kumpela. Były tam wymienione wszystkie możliwe szczyty, dochodzimy z czytaniem do " szczyt techniki- żreć trociny i sr** deskami", ja już ledwie powstrzymywałem się ze śmiechu a kumpel parsknął raz, drugi i buchnął śmiechem tak, że było go słychać w całej szkole ( chyba). Obaj beczymy ze śmiechu, psorka zastanawia się czy powiedziała coś zabawnego a kumpela wyciąga cyfrówkę i chce nam zrobić zdięcie. My oczywiście unikamy tego jak tylko się da i ona w końcu mówi: " Ale ja wam nie chce fotki zrobić tylko ciągle was nagrywam!"...... nie muszę chyba mówić jak nas to zryło.. ps: nie wiem czy to kogoś rozśmieszy, ale ja jak otym pomyślę.... I jeszcze jedna rzecz ( też była na tej kartce): W innym języku: Dziękuję bardzo! Po polsku: <wyrażenie nie istnieje>
  22. To BYŁ Vader! Radio MP3... a nie orginalna ścieżka dżwiękowa Co nie zmienia faktu, że Slayer też dobry
  23. Mi osobiście bardzo dobrze się grało z Beethowenem w tle. Nie ma jak rozwałka z taką Muzyką w tle! szybka jazda to obowiązkowo : techno lub jakieś cięższe brzmienia (Vader...). A gierka to ogólnie super, i graficznie, i grywalność wymiata, i dużo zróżnicowanych zadań!
  24. Heh... Mnie Underground pochłonął bez reszty... mimo, że pierwszy raz zetknąłem się z nim na kompie, który nie spełniał nawet wymagań minimalnych, to nie mogłem przestać w niego grać. Właściwie tylko dla tej gry zmieniłem kompa nanowy. ( no, może jeszcze dla BloodRayne... ) Świetne uczucie prędkości, naprawdę dobre autka i ogromne możliwości tuningu. To jest to co tygryski lubią najbardziej!
×
×
  • Utwórz nowe...