Jump to content

Levrac

Forumowicze
  • Content Count

    40
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Levrac

  • Rank
    Goblin
  1. Levrac

    Hattrick

    Zaczynam kompletnie nie kumać tej gry. Nie rozumiem dlaczego mam taką drużynę, która nie radzi sobie ze średniakami, a zatrzymuje najlepszych (w poprzednim sezonie miałem podobnie). Dziwna sprawa. Najdziwniejsze w tym jest to, że mój fantastyk napastnik w 4' doznał kontuzji, a wszedł za niego jakiś kompletny beztalent (w sensie zadowalający)... I mimo przewagi przeciwnika (miażdżącej) to ja w 80 minucie wygrywałem..2:0. Dodatkowo w środku pola zagrał nie mój znakomity, a ledwie zadowalający (pauzował za kartki).. Nie rozumiem. Dlaczego jak gram najsilniejszym składem to dostaję po tyłku, a jak gram z osłabieniami to robię niesamowite rzeczy??
  2. FaceDancer, Szkoda, że nie oglądałem tego meczu. Z Twojej relacji wynika, że musiał być naprawdę bardzo widowiskowy Ja ostatnio widziałem jakiś bodajże z Ligi Mistrzów krykieta, gdzie grały chyba właśnie drużyna z Trynidadu i Indii czy coś takiego. Najlepsza była pamiętam czwóreczka w ostatnim zagraniu, która dawała remis Ale to było niesamowite. 4 runs in 1 ball... I udało się! Szkoda, że to nic nie dało, bo i tak przegrali i to jakoś sromotnie chyba Bo drużyna z Indii momentalnie w dogrywce (rozgrywa się 1 overa bodajże) zdobyła z dwie czwóreczki czy nawet jedną szóstkę A przeciwnicy...hmmm.... Początek overa 0-2 mówi chyba sam za siebie, prawda? Dwa idealne, szybkie outy i było już jasne, kto zagra dalej. Muszę gdzieś poszukać chyba danych tych drużyn A Pollard faktycznie jest świetny.
  3. Levrac

    Hattrick

    Co do juniorów to akurat moi dobrze sobie poczynają, choć gram w naprawdę bardzo silnej lidze. To jest liga w której nie ma pewniaków, bo ciągle ktoś może zaskoczyć Rozgrywamy już bodajże 7 sezon, więc jest nieźle. A co do transferów Może nie mam do nich najlepszej ręki, ale zakupu bramkarza nie żałuję. Musiałem wymienić (stary łapał kontuzje i był stary), a wolę mieć młodego olśniewającego i dopłacić trochę aniżeli kupić fantastyka za 6 milionów. Czy 7. Po drugie okazało się, że na bramkarza wydałem 10, a nie 11 milionów ;D (1 poszedł na trenera), więc nie jest źle. Rozsądek jakiś tam zachowałem. Po prostu uważam, że przez te 10 kolejnych sezonów będzie spisywał się dobrze. 1 milion na sezon za świetnego bramkarza to kwota jeszcze do zaakceptowania Co do taktyk i pomysłu na grę to coś jeszcze przemyślę. Gram stylem ofensywnym przez co strzelam naprawdę dużo bramek, ale problem polega w tym, że zawsze tracę ich ciut więcej Przykład dwóch moich ostatnich meczy: Dwa spotkania temu przegrałem 2-4, a jedno spotkanie 4-5 (choć do 79 minuty prowadziłem 4:3, aby w 88 przegrać). Taktyką gram 3-4-3 głównie dlatego, że mam dobrych do tego zawodników. Muszę jednak pomyśleć nad taktyką, bo gram w zasadzie albo kreatywną albo normalną i może to nie przynosi skutku. Bo co jak co, ale kiedyś trzeba będzie awansować do tej VII ligi
  4. Seria Far Cry to chyba jedyna, której mam oryginały, a prawie w nią nie grałem W FC 1 tylko początek, a FC 2 z 20% gry. Jestem naprawdę dziwnym człowiekiem, bo obie gry są naprawdę świetne. Z drugiej strony FC 2 po jakimś czasie stawał się nieco nużący
  5. Dla mnie THPS to wiele godzin świetnej zabawy Robienie tych wszystkich tricków, kombinacji i innych... Gra na necie.. Wszystko było świetne. No potem zaczęło się kiepścić, ale cóż.. Moim zdaniem bezkonkurencyjny pozostaje THPS 3, 4 była trochę gorsza, a 2 nie oceniam, bo grałem w nią po skosztowaniu owocu THPS 3 Więc cóż.. Tricki potem w dwójeczce wydawały się jakieś takie niedopieszczone. Swoją drogą THPS 4 to gra po której zacząłem się interesować twórczością Tymona (co jak co, ale w polskiej wersji pojawiły się bodajże 2 kawałki w soundtracku). Fajnie gdyby wyszło coś, co dorównywałoby 3 lub 4. Z drugiej strony American Wasteland nie był taki zły, ale trochę bajkowo-przekoloryzowany chyba. Undergrand 2 jeszcze świetny
  6. Nie wiem dokładnie jakich, ale słyszałem, że to Koreańczycy pierwsi opracowali metodę farmienia solo na Chaos Plainsach w UW. To stamtąd leciało tyle ecto i to właśnie przez to ANet musiała trochę pozmieniać w dropie potworów w UW. To były czarne miesiące dla gry, kiedy cena głównego surowca spadła o jakieś 50% . Co do tytułów to masz rację, że oceniało się ludzi pod ich pryzmatem. Z drugiej strony było do czego dążyć, ja do dziś pluję sobie w brodę, że nie wbiłem Smakosza Słodkości (Miałem 7000/10000), ale trudno No i trzeba nadmienić, iż AB to najwspanialsze cudo jakie chyba zostało stworzone w najrozmaitszych bitwach Chociaż arenki też były świetne... Naprawdę tyle wspomnień się z tym ma.. Tyle śmiesznych sytuacji Pamiętam raz jak walczyłem na TA bodajże (grałem Derwiszem), zginął cały mój team i przeciwnicy spojrzeli na mnie, stwierdzili że jestem derwiszem.. I że nie mają szans.. (grali na degen). Poddali się wszyscy i sobie poszli Do dziś z tego nie mogę, bo przecież 1 na 4 nie miałbym raczej żadnych szans. Albo sytuacja z RA, gdy na końcu zostałem tylko ja i jakiś inny derwisz (wykorzystaliśmy już sygnety wskrzeszenia). Ja użyłem awataru Dwayny, a on Balthazara I z 5 sekund przed końcem planszy (Tylko jeden jedyny raz zdarzył mi się remis ) wygrałem. Naprawdę, takiego PvP mi brakuje
  7. Przyznam się szczerze, że nigdy osobiście nie grałem w tą grę. Zawsze patrzyłem jak to kumpel gra i robi różne psikusy Naprawdę kupa śmiechu była i naprawdę świetnie się przyglądało tym wszystkim wygłupom. Ale i tak Zemsta Urzędasa najlepsza ;D
  8. Nie no bez przesady Nie wierzę by było aż tak źle. Z tego co pamiętam to Galaxies dostało w CDA ocenę.. 3 I nie wyszło to na zdrowie prekursorom gatunku SWMMO. Co nie zmienia faktu, że z tego co się czytało to można dojść do jasnego wniosku - Galaxies było beznadziejne A czy mało ludzi będzie grało w TOR? Zależy. Jak będzie dobra gierka - sporo ludzi się skusi. Jak nie - polegnie.
  9. Ja jestem przekonany, że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Choć nie jestem wielbicielem ani fanem Chelsea Abramowicza to wydaje mi się, że to oni mogą okazać się czarnym koniem rozgrywek i zgarnąć puchar Ligi Mistrzów W każdym razie wszystko zapowiada się emocjonująco
  10. Levrac

    Hattrick

    Nie no wiem, że jest to klub opuszczony bo tam cały skład ma tak 3-4 gwiazdki Szkoda, że to już drugi sezon, ale co poradzić. 11 baniek za bramkarza może to i dużo, ale chciałem by był dobry i pociągnął kilka sezonów. Miałem ogólnie ok 18 milionów na wydatki, kupiłem Solidnego trenera (mój poprzedni spadł mi na Zadowalający ) no i tego bramkarza, bo nie było mnie stać na zmianę kopaczy. Gram ustawieniem 3-4-3 , atak mam 2x skuteczność fantastyczna + znakomity, skrzydła to 1 zawodnik solidne podania, zadowalająca skuteczność, skrzydło i mistrzowskie st. fragmenty (tylko w sumie dla fragmentów go trzymam), a drugie znakomity. Środek pola też znakomity. Obrona 2x znakomity i solidny. Bramkarz olśniewający. I co? Od kilku sezonów nie za wiele mam co ugrać, a kupowanie fantastycznych grajków jest za drogie (jestem cholerną sknerą, która wydaje kasę tylko na młodych, tanich i utalentowanych albo w razie potrzeby (bramkarz). Do tej pory jestem zadowolony z zakupu (przed zmianą możliwości transferowych) 17-letniego (17 lat i 5 dni) napastnika niemieckiego, który był multi-skilled, co prawda z zadowalającą skutecznością, ale jednak Za... 4000 zł. Dziś ma bodajże solidny skrzydło i znakomity skuteczność, więc nie ma możliwości by na nim nie zarobić, hehe... A musiałem się pochwalić. Swoją drogą jestem ogólnie trochę zniesmaczony nowym okienkiem transferowym. Wtedy to miało sens to całe wyszukiwanie i czekanie na ofertę, a teraz trudno kupić kogoś za dobrą cenę Heh. Ogólnie mam po prostu silną ligę. TSI top 11 mam średnio 3000... Pzkw VIb - masz jakieś pomysły abym wyrwał się do lepszej ligi?
  11. Levrac

    Religie I

    @Mindstorm W zasadzie głównie chodziło mi w tym przykładzie o to jak kapłan może mi powiedzieć, że zabijając nie będę miał grzechu. To czy się obronię to przecież jest moja własna decyzja, choć argumentowanie tego, że sam mam prawo do życia jest wskazane to jednak można to ubrać w inne słowa, aby brzmiało to mniej dobitnie. Uważam, że należałoby bardziej zasugerować ?Jak nie będziesz miał innego wyjścia to zrób to, ale musi być to ostatnia z ostatnich możliwości?, zamiast ?Tak, możesz i to nie będzie grzech?. Bo nawet jeśli spotkam mordercę i będę chciał się bronić to nie będę dążyć do unieszkodliwienia go poprzez śmierć, nawet jeśli by to było jedyne rozwiązanie. X. powiedział mi wprost, że jestem nienormalny. Czy to nie dziwne? Co do przykładu z pacjentami to może nie wyraziłem się jasno - haczyk polega w tym, że lekarz ma teoretyczną szansę, że przeżyją wszyscy. Jeśli poda 1 lek jednej i drugiej osobie. Wtedy jednak albo zginą wszyscy albo przeżyją wszyscy. Ale czy lepiej zaryzykować życie 1 osoby czy 6? Co do zwierząt to chodzi mi też o to czy my bezpośrednio możemy decydować o tym jak kto ma żyć, bo jesteśmy silniejsi? A co do dygresji to też się z nią nie zgodzę. Nie wnoszę pretensji, bo odpowiada mi życie jakie mam. Jeśli jednak miałbym być sierotą, siłą włączony do jakiejś afrykańskiej partyzantki dzieci, gdzie musiałbym żyć w ciągłym strachu i zabijać, aby przeżyć to? sądzę, że mógłbym mieć pretensje o to że żyje. Bo byłbym zbyt słaby, aby się zabić, a jednocześnie zbyt pewny siebie, aby dać się zabić. Stałbym się istotą bez duszy, z jasno przypisanym przeznaczeniem śmierci. Byłbym prawdziwym zwierzęciem, które stałoby ponad całą hierarchią innych zwierząt. I z całą świadomością mogę powiedzieć, że nigdy nie chciałbym być bezmyślnym zwierzęciem, choć wiem, że zawsze będę zwierzęciem. Ale to co mnie różni od pospólstwa to to, że mogę myśleć i podejmować mniej lub bardziej racjonalne decyzje. Jeśli odebrano by mi moją wolność wyboru i woli to stanowczo miałbym pretensje do wszystkich
  12. Nie grałem w NvN ale ciągle się zastanawiam, co do zakupu. Stąd mam kilka pytań: - Czy NvN 1 działa na Viście? - Czytałem coś o prowadzeniu gry jako "Mistrz Gry" dla graczy. Na czym to polega?
  13. Grą długo się interesowałem po genialnym trailerze po czym uświadomiłem sobie, że i tak nie będzie choć w 50% spełniała moich oczekiwań... Choć i tak powinna być dobra. Ja chciałbym i widziałbym SW:TOR jako połączenie stylu walki z Jedi Academy oraz fabuły KoToRa... To by było coś )
  14. No to w sumie całkiem nieźle się trzymają A teraz nie są drogie. Pamiętam czasy, gdy ecto było np. po 12k Wtedy taki UW farm miał sens, ale niestety został kompletnie zniszczony przez Koreańczyków (nie wiem, taką spiskową teorię słyszałem ), który na jednym UW runie wyciągali po 20 ecto. Nie muszę dodawać chyba, że jak jest dużo ecto to cena spada i spada i spada...? Dodali w ogóle jakieś nowe miejsca czy coś? Bo chodzenie na DoA robiło się z czasem nudne.
  15. Levrac

    Filozofia III

    : ) Naprawdę długo nad nim myślałem, aby przyjął taką iście przekonywującą formę. A tak do rzeczy to chodziło mi głównie o to, iż jak zauważył nerv0 dzielimy się na dwa obozy, które chyba w żaden sposób nie są w stanie przekonać drugiej strony ze względu na to, iż nasze umiejętności poznawcze wydają się być słabe do sprecyzowania jednoznacznego faktu tego jaka jest prawda. Niektóre przekonania mogą wynikać z ścisłego uwarunkowania jednostki w kulturze, tj. ważnym elementem naszego życia są właśnie narodziny. Jeśli przyjmiemy, że świat istniał i będzie istniał to możemy odrzucić to, że świat dąży do destrukcji, a jednocześnie końca. Jeśli nie dąży do końca to jestem przekonany, że może dążyć albo do swoich narodzin albo trwać w niezmienionej formie przez wieczność. Wtedy stąd mogłaby wysunąć się teoria, iż my sami i nasz świat może dążyć do nieskończoności. Jednak on dąży do mniej lub bardziej potwierdzonej zagłady, która może być rozumiana jako uzasadnienie tego, iż dana część wszechżycia dąży do kompletnego wyniszczenia. Idąc dalej tym dziwnym tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że skoro część zbiorowiska dąży do końca, zachowując się jednocześnie jak inne części tego systemu to on cały dąży do końca. Jeśli więc cały dąży do końca to oznacza to, że powinien jakoś powstać, ponieważ posiadając dany okres przeżywalności nie mógł istnieć od zawsze. Reasumując: Prawdziwy koniec może oznaczać nowy początek, więc tak naprawdę nasz początek mógł być jednocześnie naszym końcem, a my przesuwamy się po tym kole, bądź kuli o której wspominałeś Generale. Co nie zmienia faktu, że musieliśmy zacząć albo od naszych własnych narodzin albo od naszej własnej śmierci, aby powstał kolejny etap wiecznej, nieskończonej układanki. W sumie ja tak to widzę i mam wrażenie, że gdzieś się zakręciłem przy tym toku rozumowała, ale to z pewnością ktoś mi wytknie : ) Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...