Skocz do zawartości

lindacento

Forumowicze
  • Zawartość

    228
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez lindacento


  1. pod need for speed underground 2 zajarałem się chłopakami, ale generalnie po kilku przesłuchaniach kilku kawałków na utube stwierdziłem po czasie, że to wszystko grane na jedno kopyto.. w tej chwili w zasadzie z przyjemnościach słucham tylko "like the angels" i "life lees frightening" a reszta jakoś przelatuje mi juz mimo uszu.


  2. Jak miałam 10 lat bodajże to pierwszy raz to usłyszałam. Do dziś tekst pamiętam. Może się na tym nie znam, ale myslę to prawdziwy polski hip-hop :tongue: - http://www.youtube.com/watch?v=R1pTic0Xly8 i

    no cóż.. dla każdego klasyka to coś innego :)

    pierwszy rap z Polski jaki usłyszałem to był "Film" Kalibra- usłyszany w radio kiedy nawet nie wiedziałem co to za muzyka :P ale pamiętam, że strasznie mi się utwór podobał :)

    potem długo nic, okres disko z pola, techniawki itp itd, aż kumpel z podstawówki pokazał mi "światła miasta" i utonąłem.... i do dziś wypłynąć nie mogę :)


  3. TKpulp.

    nie wiem czy to wina jutuby, mojego kompa czy Twojego sprzętu, ale trochę rwie się wokal w tym tracku. Zwłaszcza na początku pierwszej zwrotki.

    Twoje flow też trochę "szarpie" się pod koniec wersów. Gdzieniegdzie tylko średnio wyraźnie, ale tego się nie czepiam, bo sam mam z tym problemy

    Całościowo mi osobiście nie słucha się źle.


  4. gierka po mojemu świetna :) co już chyba nawet tu wypisywałem daawno temu.

    Grafika się na pewno zestarzała nieco, bo to gra sprzed 3 lat :D choć już w dniu premiery nie była świetna, ale na pewno bardzo charakterystyczna i zapadająca w pamięci.

    Skończyłem chyba z 10 razy, na każdym poziomie trudności- chciałem scalakować, ale czasówki jednak mnie przerastają :P

    czekam niecierpliwie na dwójkę, która mam nadzieję powstanie


  5. ba, jakimś trafem miałem misję z uratowaniem Wonga, która generalnie była tylko w przedpremierówkach, hę?)

    a to nie jest tak, że

    misja z DLC z uratowaniem Tonga to nie jest jakiś osobny quest? a to co jest w grze, to po prostu przy okazji fabuły tak czy siak musi być? przecież poza tym, że widzimy jak wsiada na łódkę o nazwie "Tracer" nie mamy z nim nic a nic do czynienia


  6. skuter mam, ale nienawidzę nim jeździć.. strach po mieście śmigać wśród tych wszystkich kierowców puszek. Ponadto wiem jak bardzo mnie wkurzają skuterzyści :P

    Już wolę rower.

    Zresztą ostatnio nawet jazda autem mnie już nie bawi a jest po prostu codzienną rutyną i sposobem przemieszczania się :( pewno dlatego, że samochód zamieniłem na wozityłek :P


  7. Podejdź jeszcze raz

    ratując Malik i instalując wirusa

    :P Fakt, pojedynek nieco trudniejszy, ale za to radość po pokonaniu bossa znacznie większa ;) Ja jestem zwolennikiem specjalnego utrudniania sobie aby mieć jeszcze jakieś wyzwania w dzisiejszych grach... A odnośnie ratowania Malik - IMO najlepszą zabawką w grze jest pistolet 10mm ulepszony na full. Na trudnym zdejmowałem na heada/dwa te miśki z minigunami, a to one najwięcej dmg wyrządzają biednej Malik. Najpierw wyrżnij "Ogry" (jak nazywają się oficjalnie te bydlęta), a potem bierz się za resztę piechurów.

    daamn, problem sam się rozwiązał :P nie mam sejwa z początku tego rozdziału, dopiero

    po śmierci Faridy

    więc ciągnę dalej w sposób jaki się potoczyło :)

    No i ukończyłem.. sam nie wiem

    czego się wystraszyłem w walce z Namirem.. grałem na średnim poziomie- wystarczył mi granat emp i trochę pukania z karabinu bojowego... najłatwiejszy boss w grze jak dla mnie

    :D

    @Klekotsan a przejdź i zobacz :D

    sami uciekną

    Gra na prawdę mnie wciągnęła, jak dawno czekałem tylko fajrantów w robocie żeby przyjechać i odpalić konsolę.

    na razie sobie odpocznę trochę i poczytam :P a później wracam do gry zrobić ją nieco inaczej :)


  8. Koledzy i koleżanki gracze :P

    podpowiedzcie mi co robić, bo mam dylemat moralny :)

    poleciałem drugi raz do Hengshy, kilka razy spróbowałem uratować Malik, ale nie powiodło mi się, aż w końcu stwierdziłem, że szkoda tracić czas na to, skoro może się nie da

    :P no nic..

    potem zaatakował mnie "wirus" i poszedłem do kliniki po nowy chip.... potem jeszcze z godzinkę pograłem, puściłem wolno Żelaznego ;) przyniosłem jakiś plik danych do kontaktu Darrowa i poszedłem dalej robić zółte "iks".

    Dziś stwierdziłem, że poszukam na forach czy można jednak Malik uratować, i niechcący się zorientowałem, że pójście do LIMB i wymiana chipa to zły wybór...

    no i teraz mam taki dylemat: grać fair czy cofnąć się tę godzinkę i spróbować raz jeszcze uratować Faridę, no i nie iść do tej cholernej kliniki :P

    pewno zrobię to pierwsze, a drugie za drugim podejściem.. ale mnie kusi jak dopiero w tym miejscu jestem ;)


  9. ja akurat wierzę ;) niejednym sejtkiem miałem okazję jeździć :)

    Wiem, że 899 spokojnie setkę pojadą i więcej, aczkolwiek 1.1 dużo żwawsze i w apetycie na paliwo porównywalne :) Ale jak widzę jak jeden znajomy tyra swoją dziewięćsetę to twierdzę, że to silniki nie do zatyrania :D

    Natomiast co do stwierdzenia, że jak widzisz pustą prostą to lecisz 110 zamiast 80 to.. no cóż, zależy jak to prosta, jakie są warunki i jakie masz doświadczenie za kółkiem.

    Pamiętaj tylko, że więkość wypadków dzieje się na prostych.. i nie napisał tego świętoszek jeżdżący zawsze i wszędzie zgodnie ze znakami :P


  10. @lindacento, dzięki za pomoc. Nadal się waham, ale coraz bardziej ciągnie mnie do 1.4. Podobno potrafią wyjść z 5l/100 km, a to byłoby wręcz wspaniałe! Tylko coś nie mam zaufania do francuzów...

    hehehe.. takie stereotypy :) ale sam pomimo codziennej styczności z tymi autami jakoś mam niechęć, no ale u mnie od zawsze w rodzinie fiaciki i to może dlatego :)

    Zagazować SC 900... tracę wiarę. :dry:

    znam zagazowane cc'700 :rotfl:

    No i wyciska 145 km/h, chociaż wg. producenta nie powinien śmigać więcej niż 140
    Podziwiam odwagę. Ja zawsze kiedy jadę CC (czyli w sumie niewiele różnic z SC), odpadam już przy 80 km/h. Powyżej tej granicy jest tragedia. Niewielka stabilność, olbrzymi hałas i inne wady. Co jak co, ale te auta nie są stworzone do szybkiej jazdy.

    no.. to fakt, na seryjnym zawiasie to strach czasem :D chociaż to głównie na łukach- bo się kładą lusterkami o asfalt :P na A4 seryjnym 1.1 spokojnie 140 licznikowe jechaliśmy bez wielkich ze strachu oczów ;)

    natomiast hałas da się przeżyć ;) ale akurat ja latałem na pełnym przelocie więc seryjny wydech jest dla mnie tak czy tak cichy :D


  11. @Luq

    1,4 i 2,0 dotyczyło akurat silników HDI w peugeocie a nie silników w Sejtku ;) choć zdarzył się jeden cc 2.0 z opla :P

    ale 1.4 z Grande Punto czy Stilo jak najbardziej chłopaki montują :admin_twisted:

    i nie wierz licznikom, przekłamują ;) mój wg licznika leciał ponad 200 (do tylu miałem wyskalowany :P ) a gps bezlitośnie się zatrzymał na 179 :(


  12. Wiem, wiem, tuning czyni cuda ;) mój kolega swego czasu miał CC 900 po dość mocnych przeróbkach i faktycznie, jak na CC szło nieźle. Podobnie jak SC po swapie na 1.2, które kiedyś miałem okazję podziwiać. Ale ze zwykłymi autami nadal to się nie może równać. A już seryjne egzemplarze na pewno ;) choć biorąc pod uwagę niskie koszy zakupu i serwisu, można te auta brać pod uwagę. Ale z żadnych innych powodów. Zaznaczam, że mówię to jako człowiek mający częsty kontakt z CC.

    No, ja piszę to jako pasjonat modelu, miałem 3 centki, z czego jednego 1,2 :) z podpisu, który darzyłem wręcz miłością ;) ale niestety twarde, obniżone zawieszenie + polskie drogi to morderstwo na podłużnicach, kielichach i podłodze :(

    zaliczyłem 5 zlotów (za tydzień jadę na 6 :D Sejem dziewczyny- notabene poznanej poprzez centomanię).

    Jednak to prawda, że z centomanii nie tak łatwo odejść, bo ciągnie z powrotem, choć ledwo wczoraj buda poszła na złom. a już mi brakuje zabawki do dłubania

    Spadłeś mi z nieba :) Interesują mnie dwie jednostki: 1.4 HDi i 2.0 HDi (90 KM), montowane w Peugeocie 206. Słyszałem, że serwis 1.4 jest kosztowny, ale za to mamy ekstra niskie spalanie. 2.0 niby nieco więcej pali, ale jest tańsze w utrzymaniu. Wiesz coś o tym? Jak z awaryjnością, jak z cenami i dostępnością części?

    hmm. 1.4 do nas niewiele przyjeżdżało, zdecydowanie więcej mam do czynienia z jednostką 2,0 HDI. Awaryjne raczej nie są, przede wszystkim to eksploatacja jest w nich robiona- olej, rozrząd, klocki itp. Części dostępne bezproblemowo, ceny i ich wybór spory, ale nie ma tak, że do tego konkretnego auta jest dużo drożej czy taniej niż do innych. Chyba, że oryginalne części z serwisu bierzemy pod uwagę- wtedy mogą zrobić się koszta- ale to dotyczy każdego oryginału bez względu na model i motor.

    Jak rozmawiam z klientami o tych autkach to nie zdarza się im narzekać, przeważnie są zadowoleni

×
×
  • Utwórz nowe...