bogus

Forumowicze
  • Zawartość

    593
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O bogus

  • Tytuł
    Elf
  • Urodziny 10.08.1987

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Oleśnica
  • Zainteresowania
    mam

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Age of Conan, Borderlands 2, Darksiders 2, Guild Wars, Mass Effect 3, Prince of Persia, Saints Row 4, Starcratf 2, Test Drive Unlimited, TESIII: Morrowind, The Settlers II
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    Intel i5 6600K
    ASUS Z170 Pro Gaming
    16GB G.Skill Ripjaws V 3000MHz
    Sapphire R9 Fury Nitro Tri-X
    AIM SC808
    Samsung 850 EVO 50GB
    WD Black 1TB
    EVGA SuperNOVA P2 650
    Phanteks Eclipse P400S
    Samsung C32HG70
    CyberPower CP1300EPFCLCD
  1. Alfy są tragicznie wykonane. Jeśli nie chcesz kupić sprzętu, na który trzeba chuchać i dmuchać to nie polecam. To najkrócej żyjące słuchawki jakie miałem i strasznie na Creative się zawiodłem, bo całkiem znośnej znajomości z HS-600 i HS-800 Fatal1ty. Raz, że po mniej niż pół roku pałąk stracił naprężenie i nie trzymają się głowy jak wcześniej, to jeszcze muszle połączona z pałąkiem jest 1mm grubości plastikowym listkiem i dwa razy musiałem bawić się w klejenie bo muszla po prostu odpadła po upadku z obudowy czyli jakiegoś pół metra. Plastikowy szajs. Ale jeśli to ci nie przeszkadza to z jakością dźwięku jest na poziomie poprzednich modeli Creative w tej cenie. Mikrofon przy wykorzystaniu dołączonej karty na USB dość cichy a sama karta nie daje żadnych możliwości regulacji. Za to system odszumiania sprawuje się całkiem ok, więc można programowo podbić głośność jeśli będzie taka potrzeba. Ja odradzam. Gdyby można było by za nie dać 50-60 złotych to ok, ale stówy więcej warte nie są i gdybym wiedział że będą takie jaja to bym kupił kolejne HS-800. Zachciało mi się mniej nachalnego wyglądu. Pfff.
  2. To i ja zostawię notatkę, że byłbym chętny na wbicie Super Power Team Up! w SRIV. Parthers in Crime czy Crew of Two z The Third to też opcja, na którą mógłbym się skusić. profil steam
  3. Ten X60 wygląda znośnie. X80 bardziej mi się podoba, ale to jednak inna półka cenowa i aż tak ważny wygląd nie jest. Wiesz może co za wiatraki dołączone są w zestawie? Jednym z powodów inwestowania w nową budę jest właśnie chęć wyciszenia komputera. Niby ma kontroler, ale lat coraz bliżej a mieszkanie nieklimatyzowane, więc wolałbym żeby przy przełączeniu na tryb wydajny śmigła nie szalały. Jakbyście mogli polecić mi ewentualnie jakieś porządne, ciche 120/140 byłoby miło. Żadnych diod, a cena raczej nie ma znaczenie. Te 80-90zł ile sobie wołają za droższe wiatraki to może ciut drogo, ale jeśli ma być lepiej. Nie muszę ich od razu wszystkich kupować. Do lipca jeszcze czas. I przy okazji te standardowe 1 na tył i 2 na przód wystarczą, czy może też dorzucić jeden na górę i może na spód?
  4. Przyzwyczajony jestem do częstego odkurzania. Nie mam ścianki 4 lata. Nie spodziewałbym się że siatka ma taki sam wpływ na temp ale jakiś. Ale skoro jest pomijalny a sama dziura to więcej kłopotu niż pożytku, może coś innego w podobnej cenie. Byleby było przynajmniej odrobinkę większe niż mój Elite i bez udziwnień jeśli chodzi o wygląd. Okna mi też nie potrzebne. Chłodzenie. Waga to nie jedyny problem. Rozmiar też. Póki co moje pamięci od OCZ to Raptory, a te maja dość wysokie radiatorki na rurkach cieplnych. I wolałbym żeby wiatrak procka ich nie ruszał. A przełożyć się nie da bo wszystkie 4 sloty zajęte. Może warto dołożyć do Be Quiet! Shadow Rock Slim skoro już mam zakładać ciężkie coś? Tylko słyszałem że to nie w każdej budzie się mieści. Albo jeszcze coś innego?
  5. Karta - gwarancja to nie problem, bo nie planuję jej tyle trzymać Teraz mam 5770 Vapor-X od Sapphire które głośne nie jest, a jego wiatraki wyglądały podobnie, więc myślałem, że i tu będzie ok. Ale skoro MSI jest cichsze, czemu nie. Miałem płytę pod Athlona i GF4Ti od MSI i na jakość nie narzekałem. I tak wiem, że będzie ją procek ograniczać. Ale 4k nie mam, a w kredyt bawić się nie chcę. Dysk - niby będzie SSD, ale jeśli to cache podnosi wydajność to dla mnie wystarczający powód żeby to trzymać. O ile jakikolwiek jest. Korzystam z kilku programów na które miejsca na SSD nie będzie a ich wydajność dość mocno zależy od dysku. Obudowa. Choć z tego co widzę to U3 ma okno a nie siatkę na boku.Okno mi na nic, a siatka poprawia chłodzenie. USB3.0 mnie nie interesuje bo z przedniego panelu i tak nie korzystam (zewnętrznego dysku nie mam, pendraki w obliczy dysków w chmurze i szybkości neta mi na nic, a żeby podłączyć Logitecha DFP raz na jakiś czas 2.0 to i tak dość). Filtry powierza mogę dorzucić jak będę wymieniał wiatraki na jakieś cichsze. Jakieś inne przewagi względem podstawowej Z9 U3 ma? A może jakaś inna buda, z możliwie standardowym wyglądem bez udziwnień. Fortis. To waży 880g. Za dużo. Pasta. Ostatnio kupowałem pastę do Athlona i wtedy te pasty dołączone do chłodzeń to były śmieci. Ale jeśli się teraz coś poprawiło, to zawsze 20zeta w kieszeni.
  6. Przyszedł taki czas, że trzeba zacząć inwestować w PC. Nie tyle z powodów wydajnościowych, z wyższej konieczności, monitor padł. A, że powoli myślałem już nad koniecznością wymiany sprzętu, więc chciałbym zrobić pierwszą połowę. Procek, płyta, ram (pewnie jakiś i5) i SSD za pół roku. I jeszcze raz karta za rok jak już się okaże co Unreal Engine 4 ustawi za standard na następne kilka lat tak jak UE3 zrobił z poprzednią generacją. Zacznijmy od tego co zostaje. ASUS P5-E Deluxe Intel C2D E8400@3.6GHz 4x2GB DDR2 Seagate Barracuda 11 500GB Co wylatuje: Samsung 22" - bo padł HD5770 1GB - o ile nie było gry, której wydajność by mi nie pozwalała grać przynajmniej w 720p i średnio/wysokich (ok, Rage i Demon Soulsy czasem potrafią brzydko przyciąć) detalach to przy zmianie monitora wolałbym coś co pozwoli przejść na Full HD SoudBlaster Audigy - jakość dźwięku mi wystarcza, czego o karcie zintegrowanej na płycie powiedzieć sie nie da, ale mam dość podpinania mikrofonu do zewnętrznej karty bo sterowniki tego SB do 64-bitowego systemu leżą i w 75% mikrofon podłączony do Audigy straszliwie szumi Coolermaster Elite 313 - bo się zgubiłem boczną ściankę a chcę w końcu mieć normalnie zamkniętą stojącą obudowę Tagan 530 U-15 - niby sprawny, ale nigdy najprzyjaźniejszym zasilaczem nie był a ostatnio wentylator zaczął wyć, więc wystawi się na allegro i niech ktoś inny się męczy z jego wymianą BOX'owe chłodzenie procka - w otwartej obudowie leżącej na boku niby problemu z tmp czy głośnością niby nie ma, ale jak mówiłem chcę zamknąć i postawić normalnie Budżet: ~2500zł ale im mniej się wyda tym lepiej oczywiście AOC i2369Vm - przez chwilę myślałem nad jakąś 27" i te dodatkowe kilkaset zł pewnie by się znalazło, w końcu monitora nie wymienia się często, ale raz to trochę dużę się wydaje, a dwa boję się, że 1080p na 27" to może być za mało, a karta o której myślę na 2560x1440 może nie pozwolić Sapphire R9 270 2GB - nie chcę wydawać za dużo, a wzrost wydajności względem 5770 powinien być znaczący i wystarczający, nVidia odpada, bo w tytułach, które preferuję albo mają problemy albo Radeony są lepsze SoudBlaster Z Seagate 1TB z 8GB flash cache - niby te 500GB Barracudy 11 mi do tej pory starczało, ale trochę szybszy tależowiec na magazyn powinien być ok póki obecnego dysku na SSD nie wymienię Be Quiet! L8 530W - przyznam się, że tutaj to taki strzał w ciemno, bo ze sprzętem nie jestem na bieżąco - ma stabilnie i cicho w miarę możliwości i mieć jakiś tam zapas pod nowy procek i silniejszą kartę w przyszłości ale bez szaleństw jeśli można Zalman Z9 - (wentylatory wymieni się przy innej okazji na jakieś cichsze) SilentiumPC Fera 2 H1224 - kolejny strzał raczej w ciemno, więc lepsze propozycje chętnie rozważę, o ile to nie będą jakieś giganty. 0.5kg to taki mniej więcej limit wagowy którego wolałbym nie przekraczać, bo zdarza mi się obudowę czasem zahaczyć a nie chciałbym żeby procek odpadł (tutaj wymiana wentyla na cichszy za miesiąc czy dwa). Dobrze byłoby gdyby wystarczył później do i5. Zalman STG1 czy STG2? W Arescie jakieś 2483 zł za to, a kupować będę gdzieś na miejscu we Wrocku.
  7. Spróbuj dodać cd-key i zobaczysz co się stanie. Jeśli się uda to dobrze, jeżeli nie, widocznie za gra stara (albo ktoś już wykorzystał klucz). Crysis 2 czy Shift powinny bez problemu dać się przypisać, pierwszy Crysis może być zbyt stary. Ale nie, dodanie klucza do Origin nie umożliwi grania przez Internet z pominięciem starych rozwiazań. Origin będzie służył tylko za narzędzie z którego pomocą możesz ściągnąć instalkę przez Internet. Może patchowanie i podliczanie czasu gry też będzie działać. Ale nic więcej.
  8. Chętnych na squad goal w zbliżającej się operacji szukam, bo w sukces z randomami nie wierzę, a solo nie gram. Bronze/Silver żeby nie zeszło za długo. PC - origin: bVarador sb/nd, między 12 a 19 albo po północy
  9. Nie liczyłbym na nowych przeciwników - w sensie kolejny typ obok Gethów, Reaperów czy Cerberusa. Nowe jednostki w obrębie już istniejących grup są prawdopodobne, nowy rodzaj już nie bardzo. Wymagałoby to powiązanego z DLC do multi fabularnego DLC, który motywowałby nowy typ przeciwnika w misjach dla składów N7. A, że dopiero co dostaliśmy Lewiatana, to na 2 nowe DLC we wrześniu - do multi i kolejne duże fabularne - bym nie liczył. Co nie znaczy, że nie chciałbym czegoś nowego zobaczyć. Z otwartymi ramonami powitałbym niedobitki Collectorów. Albo nawet zindoktrynowanych, ale nie przerobionych na Reaperów ludzi, turian, krogan czy asarii, którzy mogli by być częścią DLC dotyczącą Omegii. Javik wspominał, że walki ze zindoktrynowanymi kumplami były w jego cyklu powszechne, a mi bardzo brakowało w ME3 typowych szumowin którzy chcieliby na trwającej wojnie chcieli by ugrać coś dla siebie. Tym samym pozwalając Shepardowi na zrobieniu czegoś co jest ważne, ale nie jest w bezpośredni sposób powiązane z Crucible. A samo DLC do multi, nawet duże nie musiałoby być płatne. Bioware zarabia w końcu też na punktach, które ludzie kupują żeby przyspieszyć odblokowywanie nowych zabawek. Wystarczy żeby były atrakcyjne a drop rate odpowiednio niski i motywacja do wysupłania kilku-kilkunastu dolarów czy euro się znajdzie. Gotów jestem zaryzykować stwierdzenie, że więcej ludzi zapłaciło za punkty żeby odblokować nowe zabawki niż jest farmerów Golda/Platyny. A sam od ostatniego DLC do multi oczekuję jednego. Podejrzewam, że ostanie DLC to też okazja do zaprzestanie organizowania weekendowych operacji, a mój salariański inżynier bardzo chciałby żeby jego N7 Valiant stał się kiedyś X a nie zatrzymał się na II. I z tego powodu liczę na przeniesienie tych 5 broni z promotional do ultra-rare.
  10. Leviathan za mną i trzeba powiedzieć że utrzymuje poziom From Ashesh. Znaczy to jakieś 60% tego to co widzieliśmy w przypadku odpowiedniego DLC do ME2 (From Ashes przy porównaniu do Zaeeda czy Kasumi, Lewiatana do Shadow Brokera albo Overlorda) i podobnie jak From Ashes, z kompletnie niewykorzystanym potencjałem fabularnym. To co BioWare mogło nam pokazać przy okazji obu dodatków miało dużo większy potencjał niż to co dostaliśmy. Niestety. Gameplayowo jest też kiepsko. Ot kilka systemów i planet do przeskanowania, trochę war assets, 3 mapki do ogrania, 1 mapka do prowadzenie dialogów przed właściwymi misjami. Wprowadzenia na Cytadeli: Mass Effect to nie jest przygotówka, klikanie wszystkiego w mikroskopijnej wielkości laboratorium, żeby potem coś ustalić na mapie galaktycznej jest nudne, a trzecia wizyta to już żart sam w sobie i nie służy niczemu więcej niż sztucznemu wydłużaniu rozgrywki. Równie dobrze można było ten fragment zrobić na pokładzie Normandii i DLC w ogóle by na tym nie ucierpiał. Pierwsza misja: Bardzo fajnie wyważony gameplay. Spokojne wprowadzenie, nieźle zbalansowana walka, wszystko sensownie przemieszane. Choć ciężko porzucić wrażenie, że fabularnie to trochę autoplagiat z Thoriana. Misja nr 2: Jeden prosty korytarz, na 3 czy 4 piętrach. Kompletnie zero wyzwania, bo przeciwnicy rzadko pojawiają się w liczbie większej niż 4. Garrusa Overoload na tarczki Maruderów, a tak poza tym moja M-98 Widow wysyłała spokojnie Cannibali na drugą stronę. Nuuudy. Szczególnie jeśli weźmiemy wypowiedź bodaj wspomnianego już Garrusa "It's not digging site, it's war zone". Jedyny plus to projekt graficzny - malunki przedstawiające Lewiatana na ścianach, czy tło może które sprawiałoby że czuć byłoby, że Reaperzy przybyli tu w sile, gdyby nie to co już wspomniałem - walki nie stanowiące żadnego wyzwania. Misja nr 3: To tak właściwie 2 części. Pierwsza graficznie bardzo fajna, każdy kto widział trailer kojarzy wzburzone morze, cmentarzysko statków. Wygląda to świetnie (pomijając jak zwykłe tragicznej jakości tekstury na przedstawiające horyzont). Za to rozgrywka leży. Brak tu jakiegokolwiek balansu. O ile początek walk nie zwiastuje nieszczęścia, to gdy dochodzi do pewnego momentu gra zamienia się swoją własną parodię. Przeciwnicy w dużej liczbie (Brutki, Cannibale i Huski) stanowią tło, które cały czas się odradza i jeśli by z nimi walczyć to braknie czasu na wypełnienie właściwego zadania. Z drugiej strony tą konkretną czynność trzeba powtórzyć 5-6 razy, a po każdym aktywowaniu terminalu następuje autosave. Bez tego pewnie byłaby ta misja straszliwie frustrująca, ale z autosavem wszystko sprowadza się do samobójczego biegu z jednego miejsca na drugi, aktywowaniu i biegu z powrotem. Jeśli coś nas ubije po drodze nie ma problemu, odrodzimy się w punkcie startu z żywym teamem, pełnym życiem i tarczkami, ale wypełnione czynności się nie resetują. Czyli nawet na Insanity wszystko sprowadza się do Biegnij-Użyj-Autosave-Zgiń-Load-Biegnij-Użyj-Autosave-Load-...- Mission Successed. Infiltrator ma jeszcze łatwiej bo na maskowaniu da się przebiec w obie strony. Druga część to przereklamowana część podwodna, sprowadzająca się tylko do krótkiego spacerku korytarzem i dialogu z bodaj 3 opcjami do poruszenia. Żeby nie spojlować powtórzę to co już napisałem na starcie. Niewykorzystany potencjał. Podsumowując. Lewiatan to tak naprawdę DLC pokazujące to czym ME3 jest dla zwykłego gracza, który nie jest fanem serii. Mocno średnia, naciągana historia z niewykorzystanym potencjałem, przestarzały gameplay, który nie zmienił się w stosunku do ME2, niezła grafika z masą fatalnych tekstur. Jest tylko jeden problem, ME3 potrafił grać na emocjach i nawet jeśli były to proste triki, to każdy kto chciał się zżyć ze swoim Shepardem, jego załogą i w ogóle tym uniwersum mógł zaliczyć grę do udanych. Leviathan tego nie potrafi i pokazuje, że kiedy zostaje tylko gameplay i średnia historyjka ME3 musi być uznany za średniaka. I takie też moje odczucie - 5/10. Ciężko polecić nawet fanom serii, ale BioWare już wspomniało, że od jego sprzedaży będzie zależała przyszłość innych fabularnych DLC. I to chyba jedyny powód żeby wydać 800pt.
  11. Czyli zrobiłeś ten błąd, co sporo innych ludzi. 8800 od zawsze były gorące, do tego stery ze zwaloną obsługą wentylatora pomogły się karcie usmażyć. Jeśli jest na gwarancji reklamuj, jeśli nie, cóż czeka ciebie kupno nowej. Na "pocieszenie" dodam, że sporo osób tak skończyło - nie jesteś sam. Moja 8800gt skończyła w ten sam sposób. Ewentualnie możesz spróbować użyć jakiś starych serów z rodziny 18x.xx choć nie liczyłby, że cokolwiek to zmieni. Może po pierwszej zwiesze, teraz jest już pewnie za późno.
  12. Sprawdzałem, 3 różne wersje, od polecanych 196.21 przez jakiś 195.xx a na chyba 182.xx skończywszy. Nie pomogło, co mnie nawet nie dziwi, bo po pierwszych objawach przegrzania zainstalowałem RivaTuner i wymusiłem pracę wiatraka na 100% zawsze. Karta jest już trupem, jeśli trzyma się ją w tmp poniżej 54 stopni daje radę nawet przez dłuższy czas grafice 3d, jeśli obciąża się ją maksymalnie to osiągając 74*C w testach sprawnościowych wywala pierwsze błędy a w grach mocniej obciążających gpu (cokolwiek nowszego na high) przy ~60*C resetuje system. Ostatnie podrygi trupa, który musi wytrzymać póki nie dostanę w łapki HD5770.
  13. http://forums.nvidia.com/index.php?showtopic=161503&st=0 A trzymanie się aktualnych sterowników wydawało się takim dobrym pomysłem. A tu kochana nVidia usmażyła mi kartę przez spapraną kontrolę obrotów wentylatora w sterownikach 196.75. Jeśli ktoś z nich korzysta to lepiej jak najszybciej się ich pozbyć zanim będzie trzeba sięgnąć po portfel. nVidii gratuluję świetnych sterów i życzę jednocześnie upadku, a sam przesiadam się na karty AMD/ATi. Problem można uznać za rozwiązany i zamknąć temat.
  14. Jeśli kupiłeś AoC w pudełku z logiem CDP, a nie sam klucz za 30zł gdzieś na necie to bez problemów.
  15. Problemem jest tylko, że sprawdzając 2 slot PCI-E i wkładając kartę w miejscu gdzie cyrkulacja powietrza nie istnieje, błędy zaczęły się pokazywać już po 15sec testu. W tym momencie, sekcja zasilania nie była nawet w połowie tak gorąca jak po kilku-kilkunastu minutach w starym miejscu, a i sama pamięć do której byłem w stanie dopchać paluch nie sprawiała wrażenia nawet lekko ciepłej. Dlatego mimo wszystko obstawiałbym coś w bliskim sąsiedztwie GPU, może nie ono samo, bo to dziwne, że czasem przy dłuższej pracy w 64*C zaczyna sypać artefakty, ale coś co się nagrzewa bezpośrednio od gpu/coolera, bo to był jedyny mocniej ciepły element testu z drugim slotem pcie.