Jump to content

Coroner

Forumowicze
  • Content Count

    28
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Coroner

  • Rank
    Goblin

Recent Profile Visitors

1,639 profile views
  1. Witajcie. Mam stareńkiego IBM T42 gdzie jest 1GB ramu (tak podaje system ale jak sprawdziłem to siedzi tylko jedna kość 512MB, chyba, że druga jest gdzieś na stałe i jej nie widać . Parametry PC2100, 133MHz. Laptop mi nie wyrabia na XP (SP3) z tym 1GB pamięci. Chcę dokupić, żeby było ze 2GB. Niestety nie widzę o takich parametrach większej kości jak 512MB. Co można by tam było włożyć? Jak najbardziej może być używka. Jak ktoś podeśle linka do allegro to już będę w domu, tylko kliknąć kup teraz. Dzięki, pozdrawiam.
  2. Przepraszam, że podbijam ale może ktoś chociaż jedną propozycję podrzuci? Laptop z i5 (najlepiej najnowszej generacji jeśli to możliwe), co najmniej 8gb ramu, win10, nie mniej niż 15,6" matryca, cena do 2000zł. Jest coś wartego na rynku?
  3. Witam Nie znam się na laptopach dlatego proszę Was o poradę. Potrzebuję go do: 1. internetu - wiadomo 2. okazjonalnie robienia/nagrywania filmików (nie z gier), 3. głównie zaś do robienia muzyki w programach typu cubase. Sporadycznie mniej wymagające gry ale to można pominąć. Jak przypuszczam potrzebny będzie dość konkretny procesor co najmniej i3, jakiś zapas ramu pewnie minimum 8gb i nienajgorsza karta dźwiękowa (choć tutaj też może dokupię jakiś zewnętrzny interfejs do nagrywania gitary i przepuszczania przez wtyczki vst itp.) Co możecie zaproponować w cenie około 2000zł? Jeśli będzie jakaś bardzo znacząca różnica, do której warto będzie Waszym zdaniem dopłacić to proszę też proponować. Najlepiej jakby był z systemem chyba, że w tej cenie nie ma lub nie warto. Wolałbym nowy choć jeśli ktoś poleci pewniaka lub będzie na gwarancji to też mogę rozważyć. Z góry dzięki.
  4. ja właśnie też jestem świeżo po przejściu gry. według mnie gra jest naprawdę dobra. może gameplay nie jest aż tak dobry jak w codzie czy bfie, ale gra się bardzo przyjemnie. grafika jest w porządku. pustynia, dubaj i ten wszechobecny piasek, burze piaskowe, robią niesamowite wrażenie i klimat. świetna muzyka. ciekawi bohaterowie. głos z radia! no jest masa rzeczy wybijających grę spośród tłumu. gdyby była chociaż na 10h, to dałbym 8/10, a tak oczko niżej. co do fabuły, to jest znakomita.
  5. to może teraz ja podzielę się swoją opinią bo wczoraj ukończyłem grę, poczytałem wasze i inne posty (swoją drogą na konkurencyjnym portalu g-o, jest dobry artykuł o fabule i zakończeniu). będzie to raczej takie porównanie z poprzednimi częściami i rapture. miasto choć piękne, jednak nie zrobiło na mnie aż takiego wrażnia jak rapture (poza kilkoma przepięknymi lokacjami i momo większej różnorodności). grafika jest na zbliżonym poziomie, niektóre rzeczy wyglądają lepiej tutaj inne tam. w rapture według mnie fajniejsze były te stylizowane ikonki, rzeczy, przedmioty, czcionki no i właściwie wszystko co składało się na świat, także przeciwniy (genofagi), nie mówiąc już o big daddy's. same lokacje były też wspaniałe i co ważne wbijały się w pamięć. w infinite, kilka widoków, budynków, komnat, było powalających, olśniewających (np. kościół na samym początku), fajny pomysł ze skylinem, sporo fajnych sytuacji z npc, choć do tego bioshock nas już przyzwyczaił, ale wydawało się to jakieś takie bezklimatyczne, nienamacalne, trochę sztuczne i jakby iluzjonistyczne, tochę jak atrapa. tu przejdę do kolejnego punktu czyli klimatu. infinite na pewno jakiś ma, ale w porównaniu z cieżkim i namacalnym rapture, wypada on blado. w poprzednich bioshockach, było też mnóstwo genialnych scenek poprzedzających jakieś akcje, czy walki z jakimiś ważniejszymi postaciami. no właśnie, tutaj kolejny problem, bo prócz nie było żadnych wyzwań. normalna walka z normalnymi npcami, którzy wypadają naprawdę blado w prównianiu z genofagami. podobnie handyman przy big daddy i big sister. w rapture było świetne to, że cały czas obieraliśmy nowy cel, który zazwyczaj do nas przemawiał, aż do głównego, odkrywając przez całę grę coraz bardziej fabułę aż do wielkiego finału. w infinite przez całą grę mamy jedno zadanie, odzyskać elizabeth i się stąd wynieść, przy okazji akcja pchnie nas to tu to tam. sama fabuła infinite jest znakomita, ale jednak nie do końca podoba mi się to, że przez większość gry nie mamy o niej pojęcia i na sam koniec wszystko na raz na nas spada choć i tak wszystkiego nie jesteśmy w stanie zrozumieć, mimo że, zostaje wyłożona przysłowiowa kawa na ławę. trochę jakby twórcy nie wiedzieli jak fabułę przenieść do gry, prócz tylko tych ukrytych wiadomości w voxofonach, i kilku innych rzeczach. w rapture mieliśmy fabułę przez cały wątek gry i tak fajnie skonstruowaną, że przechodzącą z jedngo npca na kolejnego prowadzącego aż do samego ryana, przy okazji dowiadując się wiele o rapture, o tym jak powstawał i jak prosperował. bylo tam znacznie więcej informacji niż o kolumbii, przez co lepiej je poznaliśmy. następna sprawa to wybaczcie, ale kiedy do fabuły zaprzęgniemy , to zawsze wyjdzie z tego zagmatwana historia, nad którą trzeba się będzie chwilę zastanowić. w rapture nie ma czegoś takiego, jest bardziej przyziemna a mimo to nie mniej fascynująca, a mówi to człowiek, który woli filmy s-f niż wojenne czy historyczne, jeśli rozumiecie o co mi chodzi. co do samej elizabeth, to zdecydowanie jeden z mocniejszych punktów tej gry. oczko w góre dzięki niej. mimo wszytko, choć może wydawać się, po tym wpisie, że pojechałem po tej grze, uważam ją za świetną i nie wiele gorszą od poprzednich części. jest tak jak ktoś napisał, po ukończeniu jej, człowiek nie ma ochoty patrzeć na inne gry, które wydają się płytkie i nijakie, a fps już szczególnie. choć muszę powiedzieć, że po ukończeniu trylogi mass effect siedziałem bardziej osłupiony, czując dziwną pustkę. infinite tego nie przebiło. moja ocena to 8,5/10
  6. No comments dla tego gościa!

  7. Sam nie wiem co bym wybrał. No na pewno nie ACII. Dla mnie te gry to porażka, nuda straszna. Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej serii. Moje typy to: Risen, Batman, MW2, Więzy Krwi... sam nie wiem, ciężko wybrać. Raz to mi się bardziej podoba a raz to. Po co właściwie to?
  8. Hej Właśnie sobie kupiłem joystick Logitech Attack 3. Głównie z sentymentu bo za czasów amigi przeważnie na joyu grałem a do pada nie jestem przekonany. Zresztą kupiłem używany za małe pieniądze także... i szukam jakichś tytułów na których mógłbym sobie z nim pograć. Nie koniecznie chodzi mi o symulatory lotów, właściwie to bardziej liczę na samochodówki czy może bijatyki? No sam nie wiem. Mam Burnouta Paradise City i GRIDa ale te gry nie obsługują joysticka (co muszę przyznać nieco mnie zasmuciło, myślałem, że na pewno będzie się dało i to właściwie ze względu na te tytuły go kupiłem). Może NFS Shift odbiera joya? Proszę o propozycje.
  9. No cóż, trudno, w sumie to mi to właściwie wisi bo nawet jakby te 5 klatek poszło w górę to nie ma nad czym skakać. Szkoda tylko, że władowałem niepotrzebnie 130zł w dodatkowe chłodzenie.
  10. Hej Pobawiłem się trochę w całe to podkręcanie i hmmm dziwna sprawa. Najpierw na ogień poszła grafika. Podkręciłem programem AMD GPU Clock Tool bo ten CCC ma spore ograniczenia i z resztą jakoś to dziwnie działa. No wiec początkowo było GPU Clock 770MHz i Memory 900MHz przy temp. w spoczynku 41*C i w stresie nawet nie mierzyłem dokładnie ale z tego co pamiętam jak kiedyś patrzyłem przy bardziej wymagających grach to nie nagrzewała się jakoś mocno, parę stopni w górę od spoczynku. Mniej więcej udało się do 810Mhz a pamięć póki co 1000 ale pewnie by dało się i więcej. Temp. w spoczynku skoczyła na jakieś 46*C w obciążeniu w programie FunMark w trybie xtreme dochodziło do 67*C katowane ze 40 minut. Nie wiem czy to dobre temperatury z resztą mniejsza o to bo odpalając różne tytuły gier nie zauważyłem żadnego przyrostu FPS Teraz procesor. Od razu dałem na 3500MHz bo to tylko na próbę podkręcanie a spodziewałem się, że z tym chłodzeniem spokojnie da tyle radę. No i dało tzn. mniej więcej bo winda się normalnie załadowała, stabilnie chodziła i dało się odpalić gry, które też normalnie chodziły. Temperatura w spoczynku skoczyła tylko troszkę. W Primie po kilku minutach nastąpił restart ale to mogła być wina pamięci bo nastawiłem chyba za duży dla niej mnożnik. Mniejsza na razie z tym. To jeszcze będę później sprawdzał i się pytał w razie czego bo to było na razie na próbę. Natomiast o co chodzi. Chodzi o podobną sytuację jak w przypadku karty. Tak podkręcony procesor na 3500 i plus do tego podkręconą kartą nie dało nic, tzn. fpsy nie wzrosły. Liczyłem na przyrost chociaż 5 klatek. a tu nic. No więc pytam dlaczego? Podkręcony procesor o jakieś 15% do tego karta może nie wiele ale zawsze coś a przyrostu zero. Coś zrobiłem nie tak czy to całe o/c jest przereklamowane i nie warte świeczki? Skoro podkręcenie do 3500 nic nie dało to nawet jakby się udało i do 4000 wyciągnąć to nie widzę sensu prócz takiego, że ładniej by wyglądało w tabelach sprzętu No kurczę jestem zawiedziony. Mam nadzieję, że wina leży po mojej stronie. Proszę o ekspertyzę
  11. Dziękuję, przestudiuję to i może niedługo pochwalę się wynikami.
  12. Dzięki za odzew. No w sumie chętnie bym podkręcił ale nie bardzo się na tym znam, jeszcze coś spieprzę Chyba, że ktoś mnie pokieruje jak i gdzie te mnożniki dawać i to HTT czy coś, oraz napięcie. Do tego procka z tym chłodzeniem (i póki co z pastą jaka jest) ile już od razu mogę próbować?
  13. Hej Niedawno bo jakiś miesiąc może półtora temu kupiłem następujący komputer: Proc: AMD Phenom II X4 945 Quad-Core /3.0GHz, 2MB L2, 6MB L3, 95W, BOX, AM3/ Płyta : Gigabyte MA770T-UD3P /AMD 770, DDR3 1333/ RAM: A-Data 2GB 1333MHz CL9 RAM: A-Data 2GB 1333MHz CL9 Grafika: PowerColor Radeon HD4870 512MB Zasilacz: BeQuiet PurePower L7 530W Chłodzenie: Arctic-Cooling Freezer Xtreme Rev.2 Ogólnie jestem zadowolony i chyba wszystko ok ale jeszcze chciałbym spytać jak wy to widzicie. Komputer nic nie kręcony. I. Czy temperatura procka z tym chłodzeniem jest dobra? Dodam, że pasta to jakaś taniocha za 2 zł. Temperatura w spoczynku jakieś 36 C a w stresie góra 45 C. Jest ok? II. Podam teraz pare tytułów gier w których robiłem pomiary fps programem fraps. Wszędzie maksymalne ustawienia z wszelkimi aa x4 i aniso x16, vsync itp bo zauważyłem, że czy z tymi bajerami czy bez to mała różnica w klatkach (w wyglądzie zresztą też ). Wszystko w rozdzielczości 1440 x 900. Windows xp sp3 i dx 9. 1. Crysis - (na very high bo odblokowany) - średnio tak 35 fps, jak nic się nie dzieje ale przy akcji potrafi spaść do lekko poniżej 20 fps a maxymalnie wyciągnie i z 80. (tak btw super gra i nie koniecznie ze względu na grafikę) 2. Assasin's Creed - na max wszystko oczywiście. Mniej więcej średnio i przeważnie łazi po te 30 pare fps podobnie jak w Crysis. Spada często do 20 paru. Maksymalnie wyciąga też z 80 fps w jakichś kątach czy innych dziurach. (btw imo bardzo przereklamowana gra, nuda i monotonia jak nie wiem) 3. Unreal Tournament 3 - wszystko na max, wszystko zaznaczone, fps waha się od 50 do 60. 4. Bournaut Paradise City - mniej więcej stale około 60 fps. 5. S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla - średnio jakieś 40-60 fps. Spada czasami na jakieś 30. Max nawet ponad 100. 6. Call of Duty 2 - poniżej 90 raczej nie spadało a tak średnio to lekko ponad 100. Czy te wyniki są dobre tzn. czy takie jakie powinny być jak na ten komputer, system, rozdzielczość itd.? Proszę o wasze opinie.
  14. sorki, że podbijam ale jak mus to mus
×
×
  • Create New...