Jump to content

Forafix

Forumowicze
  • Content Count

    225
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

36 Neutralna

1 Follower

About Forafix

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 08/18/1994

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  1. Jak w tytule czasami gra się zawiesza powodując przy tym zawieszenie całego laptopa. Najpierw zamiera obraz po około sekundzie nie mogę ruszyć kursora myszki, kontrolki na laptopie nie reagują na capslocka ekran nie gaśnie po odłączeniu laptopa od prądu. Jedynym rozwiązaniem jest force shoutdown. Co ciekawe w niektórych lokalizacjach w grze zdarza się to zawsze w momencie wejścia do lokalizacji podczas gdy w innych miejscach gra zawiesza się losowo. Po zawieszeniu jest duże prawdopodobieństwo około 80%, że gra ponownie się zawiesi w tym samym miejscu kilka sekund po włączeniu. Nigdy nie zdarza się to na ekranie lądowania czy w menu wyboru postaci. Próbowałem reinstalować grę na tym samym dysku i po reinstalacji problem zniknął na około tydzień po czym powrócił. Potem spróbowałem skopiować zainstalowaną grę na inny dysk oraz na dysk zewnętrzny (według Blizzarda takie przenoszenie gry jest OK) i problem wciąż występował, ale nie jestem pewien czy po prostu nie skopiowałem już zepsutych plików. Sam podejrzewam dysk twardy ponieważ poprzedni właściciel laptopa raczej o niego nie dbał formatował go wielokrotnie i wgrał obok siebie Linuxa i Windowsa, po czym nieumiejętnie usunął oba systemy powodując że dysk o pojemności 750GB skurczył się do 550GB. Specyfikacja laptopa: https://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Lenovo-G770.64169.0.html System Windows 10 PS. Nie jestem pewien czy ten dział jest odpowiedni dla tego tematu.
  2. Dark Souls II czy Dragon Age: Inkwizycja? Obie bawiły mnie równie mocno, ale głos leci na Dragon Age, bo "to przebrzydłe GTA V"
  3. Nikt nie pisze nic o najnowszym Hobbicie. Ok to ja napiszę, czy też raczej przekleję to co napisałem gdzie indziej. W końcu miałem okazję obejrzeć ostatnią część Hobbita w Multikinie. Jak wrażenia? Cóż zależy jak na to spojrzeć. Jeśli pomimo tego jak wyglądały dwie poprzednie części oczekiwaliście wiernej ekranizacji książki to z kina wyjdziecie niezadowoleni, jeśli jednak (tak jak ja) od początku zakładaliście, że.idziecie na film luźno inspirowany książką Tolkiena wyjdziecie z kina z bananem na twarzy. I tutaj możecie skończyć czytać jeżeli spoilery powodują u was ataki wścieklizny (chociaż powiedzmy sobie szczerze, jak kończy się Hobbit wie prawie każdy). Oglądając cały film miałem nieodparte wrażenie, że reżyser postanowił, że ostatni Hobbit będzie parodią. Dlaczego? Zacznijmy od smoka,który w tej części znika wyjątkowo szybko, bo jeszcze przed wyświetleniem podtytułu ostatniej części trylogii. Nie to jest jednak ważne, ale to w jaki sposób znika. Zgodnie z książką zostaje on zabity przez Barda, który do tego celu używa czarnej strzały i (że to tak nazwę z braku odpowiednich słów) balisty domowej roboty wykonanej ze znalezionej liny i własnego syna. Tak. mówię w 100% poważnie. Sama ucieczka Brda z więzienia też wygląda komicznie, bo do tego celu nasz łucznik używa (znowu) liny, statku i władcy (burmistrza) Esgaroth.Dalej jest już tylko lepiej, bo mamy krasnoluda na świni bojowej (a może to był dzik?) zabijającego orków przy użyciu tylko i wyłącznie swojej głowy, elfa na łosiu bojowym (SPOILER oba zwierzaki giną), wychodzącą z tuneli wykopanych przez wielkie robale armię orków i Beorna, który przeprowadza desant na siły orków przy użyciu orłów. Jednak bezsprzecznie najbardziej przegiętą sceną w filmie jest to co robi Legolas podczas walki z Bolgiem. W tej jednej scenie byłem przekonany, że oglądam Matrixa. To tyle jeśli chodzi o parodię, teraz przejdźmy do rozczarowań. Przede wszystkim rozczarowuje starcie z Sauronem które sprowadza się do tego, że Galadriela, Saruman i Radagast walczą z duchami po czym ta pierwsza krzyczy na Saurona, który ucieka z podkulonym ogonem. Rozczarowuje też scena w której krasnoludy, elfy i ludzie przegrywają z orkami, ale wszystko się odwraca gdy do walki postanawia wkroczyć kompania Thorina. Są też momenty po prostu słabe takie jak wątek miłosny Kiliego i Tauriel czy Legolas opowiadający o swojej rodzinie. Za to bardzo fajnie pokazano obsesję Thorina na punkcie złota, która dla mnie była najmocniejszym punktem filmu. Mimo tego wszystkiego zakończenie Hobbita to dobry film o ile idzie się na niego z odpowiednimi oczekiwaniami. Niestety Jackson ma ten sam problem co George Lucas czyli nakręcił wcześniej rewolucyjną trylogię i teraz, gdy większość osób oczekiwała kolejnej rewolucji, a dostała po prostu dobrą trylogię jest zawiedziona. I to już właściwie tyle.
  4. @up Tak, takiego dla rolników konkretnie.
  5. Minęło 48 godzin od mojego przywrócenia a już wyprałem mózg jednemu forumowiczowi. Dobry jestem. Czy pranie mózgu nie podchodzi pod łamanie regulaminu? MODE! BANUJ!
  6. @DeltaWorld Według imbd to 14 odcinek nazywa się "The Return" i według mnie nie jest to związane z powrotem Oliviera tylko z zapowedzianym na ten odcinek powrotem Deathstroke'a. Co do tego kto pomoże Olivierowi: ja obstawiam Malcolma lub Maseo ze wskazaniem na tego pierwszego.
  7. @Felessan Ja właśnie zauważyłem tylko tą drugą opcję, że Wells chcę pomóc Flashowi w walce z zagrożeniem w 2025 roku. Nie zapomniałem o tym że nie wszystkie moce nie pochodzą z wybuchu Star Labs tylko o tym nie wiedziałem, bo komiksy zacząłem czytać dopiero w zeszłym roku, a z racji tego, że jestem studentem bez stałej pracy ograniczam się do tego co wychodzi aktualnie w ramach serii nowe DC Comics, więc pozbawione sensu stwierdzenia dotyczące seriali na podstawie komiksów mogą się pojawiać w moich wypowiedziach nadzwyczaj często za co z góry przepraszam. @8azyliszek 12 małp nie widziałem. Gdy film wchodził na ekrany ja obchodziłem 1 urodziny, a później nie było okazji nadrobić. Może obejrzę w te święta. Twoja teoria ma tak dużo sensu, że aktualnie sam w nią uwierzyłem. Dzięki wszystkim za uzupełnienie mojej wiedzy o komiksach. Na razie nie mam więcej pytań.
  8. @Felessan Gdzie było pokazane, że Wells dba o to aby przyszłość w której Barry znikna była wciąż aktualna? Ja zauważyłem tylko, że dba o to aby Flash nie zniknął w teraźniejszości. @8azyliszek Mojej ksywy na Hataku nie kojarzysz, bo rzadko piszę. Zajmuję się raczej obserwacją interesujących mnie dyskusji. Twoja wersja z Wellsem kontrolującym wszystko ma dla mnie chyba najwięcej sensu ze wszystkich wyżej wymienionych. Nie wierzę w to, że w mieście mamy 2 Reverse Flashów, bo Flash jako inspiracja dla teraźniejszego prof. Zooma może służyć dopiero od jakichś 3 miesięcy, a wątpię żeby Zoom zdołał opracować i wykonać plan nabycia mocy speedstera w tak krótkim czasie, więc teraźniejszy Reverse Flash może istnieć tylko jeśli nabył swoje moce w wyniku wybuchu w Star Labs, ale wtedy nie potrzebowałby Barrego, więc mógłby go zabić. Zwykle gdy mamy zabawę czasem w serialach i filmach to prędzej czy później dochodzi do sprzeczności, a ja się gubię i dla przykładu: Mówisz, że Flash zainspirował Zooma do zostania Reverse Flashem, z serialu wiemy, że potem korzystając ze swoich mocy cofnął się w czasie i zabił matkę Barrego inspirując go do zostania kryminologiem i nieopuszczania Central City w skutek czego Barry został Flashem i zainspirował Zooma do zostania Reverse Flashem. Na chłopski rozum wychodzi na to, że Flash stworzył Reverse Flasha, a Reverse Flash, stworzył Flasha. Błędne koło. Error: Logic not found. Przeciążenie systemu. Może mi ktoś wyjaśnić w przystępnych słowach jak opisana wyżej sytuacja jest możliwa?
  9. @up Widzę, że wróciłeś z martwych, a już miałem nadzieję, że będę musiał cię znosić tylko na Hataku. Wracając do Flasha nie podoba mi się teoria mówiąca, że Wells jest Reverse Flashem z dwóch prostych powodów: 1. Jaki sens ma rozwijanie umiejętności Barrego przez Wellsa skoro jest on jego wrogiem. Dla mnie Wells przypomina raczej psychofana Barrego, który chce go chronić za wszelką cenę. Patrz końcówka 2 odcinka. 2. Gdy widać Reverse Flasha stojącego w pułapce nie można dostrzec zarysu tego urządzenia, które Wells założył na końcu odcinka kostiumowi Reverse Flasha, a według mnie z racji rozmiarów urządzenia powinien być widoczna jakiś srebrny kształt na żółtym stroju, ale można dostrzec podbródek sugerujący, że w kostiumie jest jakiś człowiek. Ewentualnie jestem głupi i nie zrozumiałem całego lub jakiejś części odcinka.
  10. http://www.cdaction....aj-piracie.html dzisiaj 12.01 Lowi Tak to jest jak się nie umie piracić, ja nie mam żadnych problemów w pirackiej wersji Doceniony {smg]
  11. The Big Bang Theory jest jedynym serialem komediowym jaki oglądam więc nie mam punktu odniesienia, ale mam wrażenie, że następne sezony (zamówione są 9 i 10) zabiją ten serial podobnie jak Showtime zabiło Dextera. Już w 7 sezonie było wyraźnie widać, że serial się wypala, chociaż wciąż żywię nadzieję, że twórcy pójdą po rozum do głowy i zwiększą ilość wątków komiksowo-filmowo-growych kosztem słabych i nieśmiesznych wątków obyczajowych.
  12. W pierwotnej wersji pilota miała zostać i pomagać Johnowi, ale została wypisana z fabuły, ponieważ twórcy stwierdzili, że potrzebują kogoś o charyzmie i umiejętnościach zbliżonych do głównego bohatera. Nowa bohaterka będzie nazywać się Mary "Zed" Martin i to ona jest kobietą malującą portrety Johna w końcówce nowego pilota. Warto też dodać że Zed w przeciwieństwie do Liv pojawiała się w serii komiksów o egzorcyście.
  13. Zmian było niewiele, więc może po prostu opowiem jak wyglądała pierwsza wersja pilota, a ocenę pozostawię tobie. Cały odcinek wyglądał tak samo za wyjątkiem ostatniej sceny w barze. Tam zamiast Chasa do baru przyszła Liv z mapą i powiedziała, że demony atakują wszędzie i muszą to powstrzymać. John odpowiedział, że się zastanowi, a gdy wyszła John spotkał się z Mannym i okazało się, że przez cały odcinek John manipulował Liv tak aby uwierzyła, że pomysł walki z demonami wyszedł o niej, a nie od Johna. W pierwotnej wersji pilota nie było też sceny z kobietą malującą obrazy Johna. Innych zmian nie zauważyłem.
  14. Choroby wieku niemowlęcego go zabiły.
×
×
  • Create New...