Skocz do zawartości

Zgred13

Forumowicze
  • Zawartość

    204
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Zgred13


  1. No i jeszcze na odchodne dostali 4 bramkę by nie mówili, że ich Real grać nie nauczył. :) 16 goli CR7 w jednym sezonie LM a to jeszcze nie koniec. :) Piękny mecz, cóż więcej można powiedzieć. Co z tego, że druga polowa był spokojniejsza i mniej emocjonująca? Cel osiągnięty, rywal upokorzony, dziękujemy i jedziemy do Lizbony. Nawet honorowego gola Niemcy nie strzelili. :)


  2. I koniec genialnej 1 połowy. I jeszcze Ronaldo dołożył gola bo Bale się zrehabilitował i dobrze mu wyłożył. Niemcy wkurzeni strasznie, mało im się z czach nie dymi. :) Tak to się robi. Takie mecze chce się oglądać. Po pół godzinie Bayern może się pakować bo finału nie zobaczy. :)


  3. Ach ten Bale!!! Znowu marnuje niezłe okazje - wielka szkoda. Bayern jest mocno nerwowy. Drużynę ciągną jak zwykle Roben i Ribery, co razem pewnie ze 100 lat mają. smile_prosty.gif

    Ramoooossss! Yeeeeee! Tym golem facet ostatecznie zmazuje te swoje zmarnowane karne. Piękny gol, obrona Bayernu nieruchawa Neuer bezradny.

    I drugi gol Ramosa! Po kolejnym stałym fragmencie! Fantastyczna główka, Niemcy na łopatkach. Fantastycznie układa się ten mecz. Real mistrzem Niemiec. :)

    • Upvote 1

  4. Dzisiaj był publiczny wywiad 7 kandydatów poszczególnych frakcji europarlamentarnych na szefa Komisji Europejskiej. No i mi smutno się zrobiło. Choć oczywiście wszyscy są za większym energetycznym uniezależnieniem się od Rosji to brak im konkretów jak to zrobić. I absolutnie nie widzą przyszłości w gazie łupkowym. Lekko mnie zatkało jak to usłyszałem. 6 na 7 kandydatów (w tym chadecy i socjaliści) jest przeciw wydobyciu gazu łupkowego. Bo to niby jest drogie, niebezpieczne i zagraża środowisku.

    Jasne - jak Francuzi i Niemcy mają rosyjski gaz po 370 $ za 1000 m3 a my musimy płacić 450 $ to oczywiście mogą próbować zakazywać nam jego poszukiwań i wydobywania. A wody w usta nabierają gdy wskazuje się jak USA bogacą się na łupkowej rewolucji. Innego wytłumaczenia niż rosyjskie pieniądze stojące za tą nagonką na łupki, ja teraz nie widzę. Trwa kampania wyborcza i europartie potrzebują funduszy na kampanie. Gazprom korzysta z okazji i dociera do polityków na wszystkie sposoby. Tyle dobrego, że Zieloni raczej sporo miejsc stracą. Co by nie mówić o eurosceptykach, ale chyba mniej chętnie będą wyciągać ręce za ustawami blokującymi narodowe gospodarki.

    No i ten nasz rząd. Mija ponad 3 lata od słynnej konferencji mówiącej o bogatych złożach gazu łupkowego w Polsce. I przez ten czas bardzo niewiele się działo. Ustawa węglowodorowa jeszcze nie uchwalona do końca, koncerny się wycofują, PGNIG kręci sie tylko w kółko zamiast wiercić i wiercić. Naprawdę czuć, że ktoś ciągle podkłada nogi procesowi łupkizacji w Polsce. Naprawdę coś z tym trzeba zrobić. Umowa z Rosjanami kończy się za 8 lat. Nie możemy podpisać kolejnego tak niekorzystnego kontraktu kolejny raz!

    • Upvote 1

  5. No i zaczęło się! klnie.gif

    Wczoraj się tak wkurzyłem, że nie chciało mi się pisać, ale dziś wtrącę swoje 3 grosze o najnowszym odcinku 4x4.

    Na początku był całkiem niezły. Tym którzy nie widzieli pokazu slajdów na kwejku smile_prosty.gif i nie czytali książki, jasno wyjaśniono kto i jak zabił Joffreya. No tak trzeba, bo w serialu ni można tak niuansować ważnych faktów jak w sadze. Martellowie niech się cieszą póki mogą. SPOLIERY KSIĄŻKOWE Mina im zrzednie gdy Littelfinger z armią z Doliny i ludźmi z Północy, jako wielki lord zastuka do bram Królewskiej Przystani z pretensjami do tronu. smile_prosty.gifbiggrin_prosty.gif

    Niestety potem było już tylko gorzej. Ci pożal się boże "artyści" - twórcy serialu znowu zaczęli wymyślać własne rzeczy. Już zapomnieli jak ich ochrzaniano za zmiany poczynione w 2 sezonie. O ile jeszcze uwodzenie Tommena przez Margary mógłbym wybaczyć, bo z racji postarzenia dzieci to ma sens, to wątku na Murze nie zdzierżę. Kto wymyślił, że agent bękarta Boltona wstapi do straży by mieć oko na Snowa i jego rodzeństwo, a w stosownej chwili pewnie ich zabić?? Kto wymyślił, że buntownicy ze Straży zamiast zginąć rozsiądą się w Twierdzy Carstera? Że Brann wpadnie w ich łapy? Że uwięzią wilkora? Że Jon wyruszy za Mur zamiast szykować Czarny Zamek do obrony? I że pewnie spotka się z Brannem. Kto pisze takie gupie scenariusze z takimi idiotycznymi wątkami. No złość mnie tylko z powodu takich głupot ogarnia.

    O tym jak Daenerys zdobyła kolejne miasto to mi się już nie chce pisać. Meeren na ekranie naprawdę ładnie wygląda. Ale to, że prawie nie pokazano scen batalistycznych przy żadnym z 3 miast jest absurdem.

    Acha - i dostaliśmy pierwszą scenę (na samym końcu) która dopiero ma być opisana. Serial już wyprzedza książki. Super.


  6. 1x20

    No weź - od razu poleciała do Resslera? Błeeeee... seks z rudym confused_prosty.gif A myślałem, że z tym wątkiem wstrzymają się choćby do 2 sezonu. smile_prosty.gif No i o co te pretensje do Reda? Dodusił jej umierającego ojczyma poduszką. Taka jest rzeczywistość seriali kryminalnych - świadkowie giną w szpitalu. Ilu świadków razem z rudym ona nie zdążyła uratować przez swoją głupotę (pan senator też dostał smile_prosty.gif )A to była taka prawie że eutanazja. tongue_prosty.gifbiggrin_prosty.gif

    Ale fajnie, że wrócili charyzmatyczni i znani aktorzy jako łotrzy tygodnia. Król Egbert z Vikings zagrał tutaj bardzo fajną i klimatyczną rolę. Aż szkoda było, że musiano go zabić. A musiano bo Red nie może się tak łatwo dowiedzieć kto go prześladuje. Może gdyby nie zabił tak szybko tej starej dyrektor FBI miałby już jakieś odpowiedzi.

    P.S. Strasznie popularny temat. smile_prosty.gif Ale może po prostu tak jak ja inni użytkownicy FA widzą, że Blacklist strasznie zżyna i plagiatuje konkurencyjne produkcje i szkoda na nią czasu? smile_prosty.gif Ja oglądam bo serial miejscami jest taki zabawny i absurdalnie śmieszny, ze zapewnia mi dobrą rozrywkę.


  7. Up

    Ehh nie ma się o co kłócić. Wiadomo, że fan Evertonu (5 miejsce) nie dogada się z fanem MU (7 miejsce). Tym bardziej, że i tak Chelsea jest najlepsze (2 miejsce). biggrin_prosty.gifbiggrin_prosty.gifbiggrin_prosty.gif Taki Real też wygrał w ten weekend 4-0 z Osasuną, ale nie robili przy tym tak wielkiego halo jak Manchester.

    Mimo, że niezbyt lubię Barcelonę po tej informacji należy tylko przyklasnąć. Na ostatnim meczu jakiś rasista rzucił w Dannego Alvesa bananem. Ten właśnie miał wykonywać rzut rożny. Ale szybko podszedł do tego owocu, zdjął skórkę, zjadł go, wybił piłkę a chwile potem padła bramka. No czapki z głów. To jest klasa zawodnika. Mam nadzieję, że z podobną gracją i skutecznością zaprezentuje się na Mundialu.

    A do stadionowych rasistów to nie ma co się odnosić - ręce opadają. W NBA podobnie ale to nie ten temat.

    3 ostatnie mecze naszej Ekstraklasy to same remisy. Tego się nie spodziewałem, zwłaszcza po Górniku. smile_prosty.gif


  8. Wyrzucenie do kosza całego EU jest poronionym pomysłem. Disney myślał i myślał co zrobić z książkami Lucas Artu i wymyślił najgorsze rozwiązanie z możliwych. Ja tego nie rozumiem - dlaczego nie chcą ekranizować tych książek? A sprawa z Epizode VII? Przecież specjalnie miał się toczyć 40 lat po Powrocie Jedi by nie być sprzecznym z EU. Czy J.J.Abrams naprawdę jest tak ograniczony, że nie napisze scenariusza poksiążkowego? Znowu, jak w Star Treku, musi wszystko rozwalać w kosmos?


  9. Up

    Ja też się cieszę, że Chelsea Mouhrinio wygrała. I to 2-0 i to z Liverpoolem (a nie Norwich) :). Co czyni zeszłotygodniową porażkę jeszcze dziwniejszą i jeszcze bardziej jej szkoda. Kurczę na grillu - oby tylko pokonać to Atletico i Puchar Mistrzów robi się realniejszy :). No i zwycięstwo w Premier Ship jest bliższe. W każdym razie bardziej realne niż w przypadku Realu. Jutro szykuje się naprawdę interesujące spotkanie.

    Giggs i Manchester pasują do siebie i chciałbym zobaczyć taki duet w przyszłym sezonie (niczym Rijkaard w Barcy :) ) Ale nie dam sobie wmówić, że obecne miejsce w Lidze jest winą tylko i wyłącznie trenera. Diabły obrosły tłuszczem i/lub zaczęły gwiazdorzyć i stąd te przegrane.


  10. Łeee człowiek myślał, że Valencia nie jest taka zła i może zatrzyma Atletico w drodze na szczyt ligi hiszpańskiej. Niestety, skromnie bo skromnie ale jednak Atletico wygrało. I wizja potrójnej korony dla Realu bardzo się oddaliła niestety. :( Zostały tylko 3 kolejki, Atletico nie gra z mocarzami i raczej rozstrzygnie wszystko na swoją korzyść. I ktoś wie dlaczego i od kiedy Primera Division zmieniła się we francusko brzmiące La Liga?? Taki ze mnie niedzielny kibic, że całkowicie przegapiłem tą metamorfozę.

    Chelsea dawno już poza Pucharem Anglii a to oznacza, że realnym kandydatem do potrójnego Pucharu jest Bayern. A tego bym nie chciał bo nie lubię Niemców i niemieckich drużyn. W bundeslidze już wygrali, więc będę kibicował Realowi i Borussi. Bo lepiej jak nikt nie zdobędzie potrójnej korony, niż miałby ją mieć Bayern. :)

    Widzew dziś mnie zaskoczył i nie przegrał. Dobrze dla nich. Człowiek myśli, że ta drużyna jest już na deskach ale łodzianie potrafią się jeszcze odgryzać. zabrakło im sił na utrzymanie prowadzenia niestety.


  11. Up

    Tak trudno wpisać w Google frazę "fantastic four unthinkable pages"? :/

    Albo przejrzeć komiks w Empiku?

    3375986-2621648068-33536.jpg

    Zgodzę się z Silent Bobem. Też nie lubię tych malowanych komiksów i dlatego Marvels czy Tajna Wojna rysunkami mi nie podeszły.

    Ale Mike Wieringo przesadził w tym komiksie w druga stronę. Postacie wyglądają jakby z historyjek dla małych dzieci wybiegli czy tam Animków. Ba - wyglądają młodziej niż Ultimate Fantastic Four co się śmieszne robi. :) Romita Jr (z runu Straczyńskiego o SpiderManie) jeszcze się mieści w mojej skali "przyjemnie narysowanego komiksu". Wieringo wypadł poza nią, zbyt to uprościł.

    Ach czemu wszyscy rysownicy nie mogą rysować w stylu Fincha z "Upadku Avengers" czy Coipela z "House of M"? :) Dla mnie oni są najfajniejsi, rysunki nie są przegięte ani w jedną ani w drugą stronę. Ja właśnie coś takiego lubię czytać.

    Unthinkable to prosty ale fajny pomysł na komiks.

    Jak w starym dowcipie by pokonać mistrza koszykówki trzeba grać z nim w nogę, a mistrza piłkarskiego w koszykówkę. :) Ponieważ Richards ciągle okazuje się lepszym naukowcem/wynalazcą niż Doom, to ten go postanawia załatwić czarami w których Mr Fantastic jest całkowitym dyletantem. Jak w Stargate bombardujemy z orbity bezbronne miasta - ten sposób zawsze działa. Zabrakło mi tylko kwestii Reda "It not such that thing as magic". :) Mówi tylko, ze nie wierzy w magię - też może być. :) A jak trwoga, to do Dr Strange;a. :) Co mi się też spodobało, bo już niedługo zobaczymy to samo w tomie WKKM Spider-Man Revelations. :) No a reszta historii przebiega już standardowo. Łotr zaskakuje i pokonuje bohaterów. Ale ich nie zabija, tylko więzi. Oczywiście minimum jedna ofiara ucieka, dozbraja się, wraca i kopie łotrowi tyłek. No oldskull pełną gębą. :) I jeszcze jedno jest fajne. Już w czerwcu dostaniemy kontynuację i będziemy mieli ciąg 14 zeszytów z malutką nieistotną luką. Wobec braku zeszytówek na polski rynku i przy rozsądnej łącznej cenie to jest kolejny plus tej historii. No i FF jest dobrą, przyjemną serią. Richards przed Iluminati (kolejna dobrze narysowana seria) i Wojną Domową jest całkiem sympatyczny.


  12. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.

    Oglądam sobie jeszcze raz z bratem HIMYM od początku (jesteśmy w połowie 2 sezonu). I coraz bardziej mnie wkurza to zakończenie.

    Tak, zgadzam się, że od początku to można było traktować jako opowieść o miłości Teda i Robin. Oni są jak Ross i Rachel, ciągle do siebie wracali i myśleli o sobie, aż do wyrzygania. Ale charakter Robin jest dualistyczny. Jak pokazuje choćby odcinek 1x14 ona tak samo pasuje do Barneya jak i do Teda (szkocka, cygara, strach przed związkami i zaangażowaniem itp.) Dlatego zakończenie mogłoby pójść w obie strony.

    Ale nie kupuję brania ich po kolei. To naprawdę nie trzyma się kupy. Tym bardziej, że serial pokazuje prawdziwą męską przyjaźń między Tedem, Marshalem ale także Barneyem. Oni zawsze sobie pomagają, zawsze mogą na siebie liczyć w ważnych sprawach. Te chwilowe samolubne wyskoki Barneya były głównie w mniej ważnych sprawach. Przecież on się męczył jak czuł coś do Robin i ciągle próbował być w porządku wobec Teda. I odwrotnie - jak Robin wybrała Stinsona to Ted się odsunął, nie dał jej tego wisiorka i tak dalej. Naprawdę to byli trzej amigos i każdy z nich mógł na siebie liczyć.

    Tymczasem z Robin zrobiono samolubną żonę psa. Zawsze chciała tego czego mieć nie mogła. Nigdy jej nie można było dogodzić. I ta jej pożal się Boże "kariera". A na co jej ta kariera?! Którą rozwinięto tylko po to by tak lamersko uzasadnić rozpad małżeństwa z Barneyem. A to, że nie mogła mieć dzieci też wymyślono znikąd i na odczepnego dopiero w 8 sezonie, by to wszystko pasowało do zakończenia stworzonego po 2 sezonie.wallbash.gif Z logiki wydarzeń nigdy by nie wyszło tak, że rozbiła tak wielką męską przyjaźń.

    A Lily jeszcze gorsza. Zawsze robiła tylko to co ona sama chciała. Z tym wyjazdem artystycznym do SF, z kupnem mieszkania a potem przeprowadzką na Long Island, a potem wyjazdem do Włoch. Że ona kupowała markowe ciuchy i buty, a Marshal musiał harować w wysysającej jego duszę korporacji by spłacać jej długi (zniszczenie sukni ślubnej itd.). Że miała te swoje humory, że wiedziała jak bardzo Marshal chce dzieci a mu łaskę zrobiła że jedno urodziła. itd. itp.

    Po prostu postacie kobiece, albo specjalnie albo przez seksizm scenarzystów, wykreowano wręcz karykaturalnie i nie do zniesienia. Ja już bardziej kupiłbym zakończenie gdy chłopaki zostawiają te harpie i układają sobie życie z normalnymi kobietami, bardziej do nich pasującymi. Ted z Tracy, Barney z Quinn lub Norą, a Marshal z kimkolwiek innym od neurotycznej Lily.

    Zakończenie całego serialu, po sezonach 7,8,9 jest zupełnie bez sensu, nie podoba mi się i klnę je w żywy kamień.

    Acha - i rację mieli ci spekulanci którzy już po pierwszym sezonie mówili, ze matka ma na imię Tracy - tak jak ta striptizerka z odcinka 1x9. I znalazłem Garrego Blaumana z tego odcinka o niczym w 9 sezonie. Pierwszy raz pojawił się w 1x17 i pracował w korporacji Barneya, w dziale prawnym razem z Marshalem.


  13. Od 2x19 jest rzeczywiście dobry. Rośnie napięcie i akcja pędzi do nieubłaganego końca. Mało humoru ale da się to zrozumieć wobec coraz to nowych nieszczęść. Nie rozumiem tylko jednego motywu - jakim cudem pakiet kontrolny stał się bezwartościowy?


  14. Słuchałem dzisiaj relacji z tego Putin show.

    Tłumy Rosjan dziękujące Putinowi za "wyzwolenie" Krymu, Mówienie o tym, że Rada Federacji zezwoliła prezydentowi na użycie wojsk na Ukrainie (która jest oddzielnym państwem). Że FSB działa pod nadzorem państwa i w zgodzie z rosyjskim prawem. itd. itp. Wiecie, to by było śmieszne gdyby nie było straszne.

    Przecież Władimir Władimirowicz dysponuje olbrzymią armią, dziesiątkami tysięcy wojsk i masą ciężkiego sprzętu. I ma zupełną swobodę w jego używaniu. Nie musi ogladać się na nikogo w kraju, a za granicą ma swoich opłacanych lobbystów, zwolenników lub typowych pożytecznych idiotów lub ignorantów. Po wojnie w Gruzji wszyscy z zapałem zapewniali, że był to odosobniony incydent. Minęło 6 lat i Putin wyciąga łapska po Ukrainę. Ile czasu minie niż skieruje wzrok na kolejne tereny i państwa?

    To jest przerażające tym bardziej, że sama Polska nic nie może zrobić. No nic z czym Rosja by sobie nie poradziła. Pytaniem jest tylko czy Putin sprawdzi gwarancje NATO udzielone nam czy krajom bałtyckim. Dziś atak Rosji na Sojusz wydaje się niemożliwy i niewiarygodny. Ale 5 lat temu tak samo myślano o rozszarpywaniu Ukrainy po kawałku. Kto wie co zdarzy się za kolejne 5 lat. Jak pokazuje historia, Rosja nieustannie, nieubłaganie prze na zachód. :(

    • Upvote 2

  15. Mecz dało się oglądać.

    Od początku zrobiło się brutalnie. Przed 1 bramką było już ze 3 żółte kartki. Dobrze, że sędzia nie był ślepy czy głupi i szybko przywoływał graczy do porządku, bo ja się bałem, że to się może skończyć jakąś bijatyką. Aktorów też nie brakowało niestety.

    Di Maria strzelił ładną bramkę. Zasadził kanał obrońcy, a bramkarz piłkę tylko podbił zamiast wybić - peszek. smile_prosty.gif Po golu Real się cofną, ale Barca nic nie wykorzystała. Nejmar coś tam biegał ale pudłował straszliwie. Messi albo miał słaby dzień, albo był dobrze pokryty - w każdym razie był niewidoczny.

    W drugiej połowie Bale miał kilka okazji i się już na niego wkurzałem, ale na szczęście na samą końcówkę zasadził drugi kanał i Real wygrał. Barcy nie pomogła nawet wcześniej strzelona z rogu bramka -jeeeee. smile_prosty.gif Lubie patrzeć jak Barcelona przegrywa, bo za dobrze im było. smile_prosty.gif Po 7 latach Katalończycy mają znowu słaby sezon. Ciekawe czy po Mundialu się poprawią? smile_prosty.gif

    Niestety przespałem ostatnie 20 minut gry. Muszę poprawić swoja kondycję, bo MŚ coraz bliżej. smile_prosty.gif

    P.S. Mam nadzieję, że to nie jest uwaga za osta, ale tu chyba strasznie dużo fanów Barcelony jest, skoro tylko ja i Daedroth wspomnielismy o Pucharze Króla. Zwykle komentarzy jest o wiele więcej. No chyba, że spadło zainteresowanie Primera Division Na FA.


  16. Nikt nic nie pisze to ja wrzucę 2 słowa.

    Dzisiaj kolejny mecz Barcelony i Realu, tym razem o Puchar Króla. Nazwyanie tego ciągle El Classico jest dla mnie trochę zbyt pompatyczne, to pozostanę przy swojskiej "Świętej Wojnie". :)

    Trzeba popatrzeć bo za mniej niż 2 miesiące mamy Mistrzostwa Świata. Należy wiedzieć jak się potoczą te ostatnie sprawdziany i sparingi przed turniejem. A tutaj mimo sporego zaciągu zagranicznego, mamy dużo graczy stanowiących o mocy drużyny Hiszpanii - Ramos, Cassiias itp. + Ronaldo i Messi. :) Mam nadzieję, że czeka nas dobre widowisko. Bo inaczej zasnę przed ekranem. :) A trzeba się szkolić w wytrzymałości i niespaniu z racji naprawdę słabych godzin emisji meczy grupowych na Mundialu. :)

    Jestem za Realem bo od bardzo dawna nie zdobył potrójnej korony, na którą Katalończycy szans już nie mają. No i te ich zawirowania z aktualnym trenerem...


  17. Up

    Dobrze gada polać mu (poza tym fragmentem o Image i Vertigo). :) New DC to zło, jasna sprawa. Marvel też ma oczywiście swoje grzeszki z tymi wszystkimi ultimate, połowicznymi restartami, dzieleniem, łączeniem i rzeczywiście cofaniem jakichkolwiek zmian po roku-dwóch. Inna sprawa, ze ruchy takie jak wymiana mózgów Spider-Mana z Octopusem czy Avengers vs X-Men są głupie. Oba wydawnictw gonią w piętkę z tymi ich "pomysłami", ale rzeczywiście DC bardziej przegięło pałę tym swoim restartem. Chuda Amanda Waller?! Kto to wymyślił? A "Aquaman sucks". :)

    Dlatego ja też kupuję tylko WKKM bo jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? :D No chyba żeby Egmont i Mucha wreszcie poszli po rozum do głowy i obniżyli ceny do normalnych albo zeszytówki były także z DC/Marvel a nie tylko Star Wars.

    A z tym Man Thing/Swamp Thing to zabawna historia po podobno obie postacie wymyślili mieszkający ze sobą w jednym pokoju współlokatorzy w krótkim odstępie czasu. :)


  18. Panowie - "Harpie" są świetną książką. Wręcz fantastyczną. Pamiętałem trochę, ale po powtórnym przeczytaniu jestem w tym utwierdzony na 110%. Zacząłem lekturę swojego egzemplarza w niedzielę wieczorem - trochę przed północą by szybko zasnąć. Ale gdzie tam! Lektura tak mnie zachwyciła i wciągnęła, że zasnąłem dopiero o 4 nad ranem po ponad 300 stronach. Humor jest kapitalny. Kreacja postaci wyborna, Wydarzenia wciągają człowieka tak, ze nie można się oderwać i człowiek chce wiedzieć co dalej. Może trochę zbyt babskie spojrzenie, ale co się dziwić skoro autorka jest kobietą. :) Książka wspaniała i każdemu polecam, zwłaszcza tym którzy jeszcze nie znają Joanny Chmielewskiej. Dla mnie dorównuje jakością "Całemu zdaniu Nieboszczyka" czy "Wszystko Czerwone". Zresztą macie pierwszą stronę poniżej - powinna was kupić.

    Jedyny błąd logiczny powieści to zachowanie się Dorotki jakby nie było w jaj okolicy żadnej Biblioteki Publicznej z czytelnią. Nawet w 1997 roku było sporo takich obiektów. Jeśli była taka ładna to nie ma siły - jakiś facet powinien się przy niej znaleźć, gwiżdżąc sobie na okropne ciotki, a wręcz broniąc jej przed nimi. No i po trzecie każdy by się dawno wyprowadził - stancje, bursy, akademiki też istniały - cokolwiek, zamiast "hojnie dokładać się do domu". Ale inaczej akcja książki by się nie zdarzyła. :) No i to w końcu tylko fikcja literacka, więc na uproszczenia trzeba się godzić. :)

    Dorotka Pawlakowska wracała do domu z najwyższš niechęciš. Brnšc przez błoto od

    przystanku autobusowego zastanawiała się nawet, po co właciwie wraca. Głodna... no owszem, ale

    mogłaby przecież zjeć co na miecie, hamburgera albo hot-doga... Co taniego, bo na drogie

    szkoda pieniędzy. Zimno i mokro... a któż jej każe błškać się po ulicach? Posiedzieć w kawiarni, w

    jakim barze, wypić herbatę... No dobrze, i co więcej? Poczytać przy tej herbacie? Co ma czytać,

    skoro ksišżka jest w domu... Wszelka prasa też jest w domu, zatem ulubiona czynnoć odpada.

    Nadal będzie głodna, nadal zmęczona, nadal zła, nadal będzie miała spodnie mokre do kolan, nadal

    nie zdoła odpoczšć i zajšć się tym, na co ma największš ochotę. Do kitu. Normalny człowiek

    powinien zaspokajać swoje potrzeby w domu, dlatego odruchowo i bezmylnie idzie do domu, co

    za chwilę okaże się beznadziejnym kretyństwem.

    Przyszło jej na myl, że normalna, dorosła, pracujšca kobieta, niezadowolona ze swego

    domu i ogólnie z życia, poszłaby może do fryzjera albo do kosmetyczki, albo do jakiego gacha...

    Nie, do gacha nie, trudno oczekiwaćwiętego spokoju u gacha. Może z wizytš do znajomych, do

    przyjaciółki... No, gdzie by poszła. Do kina. A ona wraca do domu...

    Przy swoich dwudziestu dwóch latach Dorotka uważała się, nawet doć słusznie, za w pełni

    dorosłš kobietę. Tyle że do fryzjera nie chodziła, bo jej wspaniałe włosy nie wymagały żadnych

    zabiegów poza zwyczajnym myciem, kosmetyczka była jej potrzebna jak dziura w mocie, gacha z

    własnym mieszkaniem za nie posiadała. Po wykładach na swoim Studium Języków Obcych,

    dodatkowych ćwiczeniach i wizycie w wydawnictwie, które od czasu do czasu dostarczało jej

    płatnego zajęcia, czyli właciwie po całym dniu pracy, najnormalniej w wiecie wracała do domu.

    W domu czekały na niš trzy ciotki. Trzy rodzone siostry jej matki, która umarła przy jej

    urodzeniu i którš znała tylko z fotografii. Czekały niewštpliwie w celach pazernych i drapieżnych,

    ale zarazem czekała lektura, jedzenie, ciepło, odpoczynek i przepiękny sweterek na drutach, już

    bliski wykończenia... Lubiła roboty ręczne.

    Zadzwoniła do furtki, usłyszała brzęczyk, ciotka Melania otworzyła drzwi domku.

    - Jest hrabianka - oznajmiła w głšb, za siebie. - Punktualna, jak zwykle.

    - Zanim co, niech pójdzie po to cholerne masło! - wrzasnęła z owej głębi ciotka Felicja.

    -Ale przecież trzeba jej powiedzieć...? - odezwała się od strony jadalni ciotka Sylwia, jakby

    z lekkim zdziwieniem.

    -Nie pali się. Najpierw masło, bo zamknš sklepy!

    -To id po to masło - zarzšdziła Melania. - Masz tu pienišdze. I popiesz się. Niedługo

    pewnie zaczniesz wracać nad ranem?

    Dorotka poczuła w sobie ostre piknięcie buntu. Do sklepu było co najmniej dwiecie

    metrów po dziurach w chodniku, kałużach i błocie, które włanie przebrnęła i nie miała


  19. UP

    Daj spokój. Ja przeczytałem sagę zaraz po 1 sezonie i co mam powiedzieć? :) Ogląda się świetnie ten 4 sezon. Tym bardziej, że scen których w książce nie było jest bardzo mało. A te książkowe są odegrane GENIALNIE. Ramsey oczywiście jest niesamowity, świetny, Emmy za rolę drugoplanową należy się mu jak psu buda. Nie przeszkadza mi nawet ta jego aparycja i fryzura ala psychopatyczny Frodo. :)


  20. To ja zgłaszam swoją kandydaturę na prowadzenie Typera Mistrzostw Świata. Wiem, że może nie mam wielkiego stażu na FA ale obiecuję swoje obowiązki wypełniać sumiennie. Tym bardziej, że jakoś mniej się zrobiło moderatorów w dziale Sport, Turambar ciągle zajęty smile_prosty.gif, a każdy z aktywnych forumowiczow ma swój własny Typer. smile_prosty.gif

    @Down

    Jeśli Turambar sam się tu nie pojawi to będziemy go w maju męczyć. :)

×
×
  • Utwórz nowe...