-
Zawartość
571 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez pandrodor
-
-
Gdyby to nie było bMW, to bym powiedział, że jest tandetny, i to jak najbardziej.Ok, wiec czy powiesz to o BMW M5? Nie jest kiepski dlatego, ze zrobila go firma, ktora ma na koncie Dixie. (chociaz jest kiepski z zupelnie innego powodu
)Nie zgadzam się. Klasa A to mały samochodzik na miasto, klasa B to trochę większy samochodzik na miasto, a klasa C to już taki "pół-luksusowy" sedan ("pół" jeśli porównać go do S-Klasse).Badzmy szczerzy, klasa A to maly samochod, ktory kosztuje o wiele za duzo tylko dlatego, ze nazywa sie tak, jak klasa E czy S. A ja nie lubie jak ktos ze mnie zdziera (zwlaszcza Niemcy
).Zas klasa C to auto z tej samej polki, co BMW 3 czy Honda Accord (i ten ostatni rozgniata oba na raz
). Auto, od ktorego zaczal sie upadek Mercedesa. A jesli porownac go do klasy S to nie jest nawet cwiercluksusowy.
Rozumiem, że uważasz, jakoby koncern Toyota dążył przede wszystkim do ochrony przyrody?No wlasnie ich za takich nie uwazam. Po prostu zrobili jakis czas temu Priusa, a do Lexusow wladowali ta technike niejako przy okazji.
A czy powiedziałem, że JA tak robię? Nie. Ale zdaje sobie sprawę z tego, że wielu ludzi tak robi i dba o tzw. reputację (no, mnie taka reputacja wśród ćpunów czy wali-klocków nie obchodzi).Nie chodzi o to, ze Ty tak robisz, ale o to, ze ci, ktorzy poddaja swoje auta "tjuningowi" (takie staropolskie slowo
) tylko po to, zeby sie przypodobac innym mysla w ten sam sposob.Ale żeby pokazać furę i nie zrobić wstydu, wystarczy po kolei:(i tu stek bzdur
)Przepraszam bardzo, ale niezle sie usmialem.
Tak BTW to ciekawe kto by w ogole wpuscil takiego Vantage na spotkanie SR. ;] Bo to jest AM i juz samo to jest odbierane jako woz dla zgredow (zreszta jest mniej wiecej rozmiarow 911, wiec nie mow mi tu o mlodzienczym charakterze
). A przerabianie jakiegokolwiek AM (tjunung, w typowym znaczeniu tego slowa) zasluguje na wbicie na pal.
bo to JA mam racjęTu sie musze zgodzic, faktycznie to JA mam racje.

Zreszta Hajtos chyba najlepiej to ujal...
Obydwaj macie racje, jedyna roznica to to ze Pandek patrzy przyszlosciowo, ot widzi powtorke z historii. Kilka marek juz zagralo kiedys w ten sposob a jakie byly efekty kazdy widzi.Czyli upraszczajac to: moja racja jest mojsza, niz twojsza.
Dziekuje. ;]Po prostu Marka przez swoja pospolitosc straci renome ktorej juz nie odpracuje.DOKLADNIE!
Przepraszam za zangielszczenie. ;]
P.S.
AM Vantage jest niefajny.

-
Klasa A, B czy R to rzeczywiście dziwolągi jak na markę z takimi tradycjami.Tu sie jak najbardziej zgadzam.
Ale to po prostu przejaw tego, że Mercedes chce uszczknąć trochę więcej dla siebie z całego obszernego rynku, i trudno mu się dziwić.No wlasnie ja sie temu dziwie, tak samo jak dziwilem sie Jagowi, ze wypuscil X-type. Bo co by nie gadac, ale na tym traci cala marka. (chociaz X-type to juz jest wyludzanie pieniedzy - sprzedaja Forda Mondeo pod inna nazwa za wieksza kwote)
Nie zgodzę się jednak, że Lexus jest bardziej luksusowy od np. takiej S-klasse albo chociaż takiego CLSa.Co do klasy S calkowicie sie zgadzam, ale nie ma w tym nic dziwnego - po prostu S lezy na tej samej polce, co Jag XJ. CLS wlasciwie nie ma odpowiednika, wiec nie bardzo co ma z nim konkurowac i to nie tylko ze stajni Lexusa. Po prostu inna klasa, jakiej jeszcze chyba nie bylo (ciezko mi cos pod to podpiac).
Lexus to tandeta, miernota, małostkowość, syf straszny i na dodatek bezguście i brak smaku.Na pewno zadna tandeta czy miernota. To ze marka nie ma takich tradycji jak Merc nie oznacza ze trzeba zaraz pluc i wyzywac. Wszak japonska technologia cieszy sie dobra opinia. Zas jesli chodzi o wnetrza - tu Japonczycy nigdy nie swiecili przykladem, ale ostatnio zrobili stosunkowo duzy postep, takze nie ma co rzucac "tandetami".
ale segment dla tradycjonalistów zostawcie fachowcom, i takiego czegoś jak Lexus nawet nie śmiejcie pokazywać ludziom na oczy..A dlaczego segment aut luksusowych ma byc zamknietym klubem dla wybrancow? Na tej podstawie BMW 7 to jedna wielka pomylka (nie lubie tego auta, ale nie moge powiedziec zeby byl tandetny etc.). Wszak firma po wojnie utrzymala sie tylko dzieki modelowi Dixie (nie jestem pewien czy tak to sie pisze). Ale czy trzeba go od razu zamykac w worku "tandetna taniocha"?
Jak kogos stac na RR czy Maybacha to czemu mialby sobie nie kupic DB9?Czemu miałby sobie kupić DB9?Bo jak już mówiłem, Lexus tylko aspiruje do bycia limuzyną, nie jest pełnowartościowym samochodem dla szanującego się biznesmena.Co do wyzszej klasy to juz napisalem, ale co powiesz o klasie C i Lexusie IS? Merc C to ta sama kategoria, co klasa A czy B. Jest nie tylko niefajny, ale i tandetny*.
Koncern Toyota o tym wie i próbuje nadrobić to bawieniem się w hybrydy.Hybrydy swoja droga, Lexusy swoja. Po prostu jak juz mieli technologie (Prius 1 powstal juz jakis czas temu) to zamontowali ja tez do Lexusow. Nie opracowywali jej specjalnie na potrzeby tej marki, a to jednak roznica.
Zeby byla jasnosc - za hybrydami nie przepadam. Te auta oszczedzaja w miescie, ale na trasie pala wiecej.
I tak mamy SUVa RX300h, sedana (nie ośmielę się powiedzieć "limuzyna") GS 250h, Sportowego sedana IS 200h, no i Toyotę Prius.Nie rozumiem jednej rzeczy - usprawiedliwiasz Mercedesa ze chce zdobyc wiecej klientow kosztem wizerunku, ale po Japonczykach jezdzisz niemilosiernie (poza tym tu nie ma mowy o psuciu wizerunku, wiec mniejszy koszt ogolny).
jak kiedyś w szkole fajny byłeś, bo paliłeś, to już na studiach jesteś fajny, bo masz wybajerowane auto. A jak nie masz, to fajny nie jesteś.To ja za taka fajnosc podziekuje. A jakby wszysce cpali (albo walili kupy pod biurka) to tez bys cpal/walil kupy? (juz pisze do czego zmierzam) Ja ogolnie nie ogladam sie na innych. Malo mnie obchodzi czy cos jest fajne wsrod otoczenia czy nie jest. Jestem takim strasznym egoista (to akurat po czesci prawda
), ze najpierw patrze czy mi to pasuje, a nie co powiedza inni. Dlatego jak uwazam, ze tuning jest be to niech sie nabijaja ze mnie. Wole to, niz postepowac wbrew sobie.A teraz cos jeszcze: sam piszesz, ze zeby byc cool trzeba miec odpicowane auto z bajerami. Piszesz tez ze DB9 jest odbierane jako auto dla zgredow. Tak sie sklada ze Vantage nie jest ani odpicowanym czaderskim... czyms (i na pewno nie bedzie tak odbierane, bo jest niby "buntownicze"), ani tak dostojnym wozem jak DB9.
A z tych szkół wychodzą "młodzi biznesmeni" i inni wykształceni ludzie, którzy choć poważnie myślą o stateczności, to nie mogą się pozbyć marzeń - o wozie fajnym, szybkim, prestiżowym, niewielkim, wzbudzającym zazdrość... i szacunek. Kiedy pokażesz niggasom jak fura daje kopa na 1/4 mili to od razu się zamkną i przestanie przeszkadzać im brak ultrabajerów w bryce.Jak mlodzi biznesmeni nadal chca pokazac "niggasom", ze sa cool to chyba ktos tu jest nie do konca normalny. Poza tym to tlumaczenie, ze "przestanie im przeszkadzac brak bajerow" w ogole do mnie nie przemawia, bo to samo mozna powiedziec o DB9.
Odbiorcy zwani fanatykami tunigu są w niszy i lepiej nie poruszać więcej tego tematu, bo to chyba nie dla nich AM zrobił Vintage'a.No to w koncu powstal po to, zeby mozna bylo sie "pokazac" czy nie?
I zdania nie zmienię. KROPKA. KONIEC DYSKUSJI. I NIE RZUCAJ SIĘ JUŻ...E-e, tak latwo to nie ma.
Wcale nie chce, zebys zmienil zadnie, sam jestem ciekaw, komu szybciej skoncza sie argumenty. 
Zas co do tego "rzucania sie" nie bardzo wiem jak mam to odebrac? Ja przeciez jestem jak najbardziej spokojny. Rozmawiam grzecznie i przyjaznie (mam nadzieje).
(*) - Mercedesy strasznie sie popsuly. Kiedys ich samochody robily po 1 mln km i mialy sie dobrze, a teraz dobrze jak 1/3 tego dystansu przejada.
EDIT:
(bym zapomnial)
Co do tego "konkursu" na najpiekniejsze auto - jesli chodzi o Miure to oryginal, jesli juz, bo remake to jednak remake - jednak nie to.
DB9 - mysle ze bardziej by pasowal DB7, bo od tego auta zaczal sie ten styl.
-
Pandi, cholera jasna, gadasz jak typowy Angol. Taki nowy Clarkson, tylko że się mniej zna na wozach...Oj, ale mi dogadal z tym Angolem.

Ale do rzeczy...
Lexus to skończona tandeta (...) U takich ludzi Mercedesy są zbyt burżujskie, Jaguary zbyt konserwatywne, a Maybachy, Bentleye, Rolls Royce to wozy sprzedawane w komplecie z szoferem.Tak sie sklada, ze Lexusy mimo teoretycznie mniejszego prestizu sa jednak bardziej luksusowe od Mercedesow (wlasnie TO jest dla mnie jak juz skonczona tandeta [jesli uzyc tego okreslenia], bo wypuszcza dziwolagi typu klasa A czy C). Jak kogos stac na RR czy Maybacha to czemu mialby sobie nie kupic DB9? Aha, jesli Jag jest zbyt stylowy, konserwatywny to Aston nie bedzie? (ten sam ksztalt od... 10 [?] lat)
A Lexus się do tego nie nadaje (jak zresztą do czegokolwiek, chyba że chcesz poszpanować swoją troską o przyrodę).Jesli o mnie chodzi to bym wolal Lexusa od Mercedesa. A poza tym co to znaczy ze dla tych, ktorzy chca pokazac, ze dbaja o przyrode? Jest kilka modeli hybrydowych, ale czemu zaraz podpinac pod to cala marke?
W Angli, jak zresztą na całym usranym świecie zapanowała moda na "super-ultra-ekstremalny" tuning.Dobra, ale co to ma wspolnego z mlodymi biznesmenami? Osobiscie gdybym zobaczyl ze szef drugiej firmy podjezdza czymkolwiek stjuningowanym, mialbym opory zeby podpisac z nim kontrakt chocby o zakup 10 puszek z farba, bo to tak jakby przyjechale w dresie i trampkach na KONFERENCJE/spotkanie etc.
I w ogole co to za gadanie ze musi miec wladze na ulicy? Za duzo Undergrounda/Most Wanted tu wyczuwam.
Biznesmen, ktory chce miec wladze na ulicy? No smiechu warte. 
Poza tym (przyjmijmy ze to juz nie biznesmen, tylko mlody czlowiek z dosc bogatego domu) taki Aston NA PEWNO nie wzbudzi szacunku wsrod podobnych "niggas", bo wlasnie NIE JEST odpicowany, nie ma "bajerow", audio-disco-polo i innych cudow.
A tak BTW to mowilem, ze firma idzie w zlym kierunku. Oto potencjalny kolejny model:
http://www.wheels24.co.za/Images/Photos/20...95240Rapide.jpg
Jesli sie przypatrzysz, zauwazysz, ze to samochod 4-drzwiowy. Mysle ze juz tutaj nie bedziesz probowal mowic, ze to woz dla tych, dla ktorych Jag jest zbyt kanciasty.

Wiecej informacji o tym cudaku tutaj:
http://www.autogaleria.pl/news/index.php?id=443
[iMO ten, co to pisal sie nie zna
]Wśród młodych jesteś po prostu jednym zwielu nudziarzy i burżujów, dobry by szpanować wśród weteranów drugiej wojny... a o AMv8 nikt czegoś takiego nie powie.(na koncu, bo nie zuuwazylem tego akapitu)
Smiem watpic. Ten woz jest szpanerski, ale w innym sensie. Pokazujesz "mam Astona, normalnie jak baron", a nie "zobaczcie, ziomy, jaka wypasista bryke kupilem". I jest to szpan o tyle nieudany, ze chcesz sie pokazac, ale z najtanszym modelem nie masz czego szukac.
-
Insane >>> Ales mi dowalil. ;] Ale zdania nie zmienie.
Ale wyobraź sobie, że nie wszyscy mogą polubić DB9Jakos trudno mi to sobie wyobrazic.
A jesli nawe komus nie odpowiada DB9, znaczy ze nie szuka auta GT, tylko roadstera, ew. malego coupe. A Vintage to jeszcze auto GT (wielkosc i osiagi mniej wiecej 911).Ekonomiczny strzał w dziesiątkę.No wlasnie. Ekonomiczny... Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze Vintage NIE wyszedl po to, aby byc takim mniejszym Astonem dla tych, co nie lubia klocow na kolkach (trudno tak nazwac DB9, ale niech juz jest), ale po to, aby poszerzyc krag odbiorcow o ludzi mniej zamoznych.
Sprawdzonego image'u trzeba się trzymać, bo nie da się ukryć, że uroda Astonowska jest ponadczasowa.No dobra, tu masz racje (ale tylko tu
).To samo z Porsche - wygląd 911 przez 40 lat niewiele się zmieniał, a bynajmniej nikomu się nie znudził.EKHEM EKHEM!
Vintage V8 powstał po to, aby marka stała się modna wśród młodych (np. takich studentów Oxfordu), ale jednocześnie nie traciła prestiżu i uznania wśród bardziej surowej, statecznej (i kasiastej) klienteli.IMO to niewykonalne. Jag stracil wiele prestizu (przynajniej w moich oczach) po wypuszczeniu modelu X-type. Diesel, do tego kombi. NIEEE. A zaczelo sie od S-type. Byl takim troche mniejszym Jagiem dla mniej zamoznych, ale zeby zachowac prestiz wsrod bogatszej klienteli. Skads to znam.
Lepiej jest, by młodzież (na razie angielska) jeździła Vintage'em, a nie np. Lexusem albo dopakowanym na maksa jaskrawym, kilkukolorowym Peugeotem z dziesiątkami głośników i "mega-hiper-ultraaerodynamicznym spoilerem" z tandetnego plastiku.Po pierwsze IMO dwie rozne grupy odbiorcow, bo jak ktos chce wypasiona bryke po tuningu z masa neonow i innych badziewi to nie kupi Astona tak czy siak. Lexus to tez inna para kaloszy, ale juz znacznie blizej, niz ten Peugeot...
A tak swoja droga to po co to "na razie"?
Dla mnie ten Aston w dalszym ciagu to budzetowka (o ile Astona mozna nazwac budzetowka
). Podalem juz dwa przyklady z historii kiedy takie posuniecie skonczylo sie mala katastrofa. Po prostu jak sie robi auta bezkompromisowe (BTW Aston to chyba jedyn marka na swiecie, ktora z autem zrobi dla ciebie praktycznie WSZYSTKO, nawet zamontuje bajery w stylu Bonda) to trzeba sie tego trzymac. W ogole nie podoba mi sie to, ze nowym modelem bedzie sobie mogl jezdzic student z Oxfordu (BTW oni tam w Oxfordzie nie znosza samochodow, ale niech juz jest
). Ze bedzie mogl sobie POZWOLIC. Co to za Aston jak moze sobie na niego pozwolic srednio bogaty czlowiek? To jak rodzinny sedan od RR (przesadzam, ale jeden sens).Co do auta najpiekniejszego... Jak ktos cos nominuje to oczywistym jest, ze przyzna temu max punktow, inaczej dalby se z tym siana.

Co do mojej propozycji to jeszcze sie wstrzymam...
EDIT:
do postu ponizej
Piszac "srednio bogaty czlowiek" mialem na mysli srednio bogatego czlowieka z normalnego kraju, gdzie ludzie nie zarabiaja 1/5 naleznej im pensji. 400 000 pln to ok. 80 000 funtow. Czyli jakies 2/3 ceny DB9 (nie wiem ile to dokladnie kosztuje, ale takie informacje wyszperalem). Poza tym jak gadam o studentach z Oxfordu to chyba jasnym jest, ze nie chodzi mi o polskiego sredniego bogacza.
-
Mam pomysła:Żeby nie każdy na raz podawał jakaś swoją propozycje, tylko jedna osoba cos zapodawało, potem kilka osób uznawało czy jest fajna bryka czy nie.
Nieczesto sie zdarza, zebym sie zgadzal z Pawlem (
), ale tu mamy wyjatek.podobnie jak np. Audi A6 jest mniejszym A8, ale nie zmienia to faktu, że A6 wciąż jest dobrym i fajnym samochodemNo tu jest wlasnie ta zasadnicza roznica. Audi zawsze mialo w swojej ofercie A4 (80), A6 (100) i cos wiekszego (tu rozne modele, chocby 200). Zas ten Aston jest nowym malym modelem, ktory udaje wiekszego brata. Pamietam jak Mercedes-Benz w latach 80-tych wypuscil model 190 (dzisiajsza klasa C). To byl poczatek jego konca w klasie wyzszej. Wykorzystala to Toyota, tworzac Lexusa. Ludzie kupowali taniego Mercedesa, bo nazywal sie jak wiekszy brat, ale nim nie byl. Tez podobno to dalej byl Merc i najlepsza jakosc, ale to juz nie to. Obecnie mamy nawet klase A. Czy te wozy sa fajne? NIE. Trudno znalezc fajnego Mercedesa (strasznie sie zepsuly). A AM wypuszczajac ten model robi krok w tym samym kierunku. Dlatego nowy model jest niefajny.
A tak swoja droga to mam wrazenie ze sam sobie przeczysz:
Aston Vintage jest po prostu ekonomiczną wersją starszego bratanie można go uznać za zubożoną wersje DB9Wiec czym w koncu jest? Dla mnie wlasnie mniejszym DB9. Nawet silnik to pomniejszona jednostka z DB9.
-
Posiada 380 konny silnik V8 i konkuruje z modelem 911 a nie z Boxterem.Nie chodzi o to z czym konkuruje ale o to, ze jest takim mniejszym DB9. Nawet wyglada prawie tak samo. Dla mnie to takie troche rozmienianie sie na drobne. Jest dla DB9 tym, czym dla Jaga XJ jest X-type, czym dla 911 jest Boxter itd. Gdyby wyszedl z pod jakims mniej dostojnym znaczkiem, bylby fajny, ale to taki krok wstecz. IMO wlasnie auto dla zyku. Nie kazdego stac na DB9, ale grupa potencjalnych odbiorcow Vantage'a jest juz wieksza. Wiecej osob bedzie sobie moglo na niego pozwolic, co oznacza spowszechnienie marki, a to jest niefajne (wlasnie jak w przypadku wczesniejszych przykladow).
A co do japońskich aut to uważam, że większośc z nich to produkty robione tylko i wyłącznie dla kasy, bez sercaPopatrz tak: Toyota Aygo jest tanim, masowym autkiem dla prostych ludzi, ale nie ma w tym nic zlego. W duzej czesci dlatego, ze ten woz nie jest nudny - ma swoj charakter, jest zadziorny i wesoly. Jest dokladnie taki, jaki ma byc.
A wrzucanie wszystkich malych, tanich i masowych wozow do wora niefajne to dla mnie zwyczajne prostactwo.
-
Są szybkie, niezawodne, czasami dosyć ładne, ale samochody z sub zero to DZIEŁA ludzi z pasją i talentem, takie jak np. Aston Martin, a japońskie samochody to PRODUKTY znakomitych inżynierów.W takim razie co powiesz o Mazdzie MX-5? To auto jest robione od ponad 16 lat w niemal niezmienionej formie. Jakos inzynierowie wcale nie chca go ulepszac, jest nadal niemal taki sam. To wzglednie prosty i wzglednie tani woz, ktory ma dawac przyjemnosc. I on niby nie jest sub zero?
A tak BTW to troche rozbawila mnie ta wypowiedz. Czym to roznia sie ludzie z AM od tych np. z Hondy? Jesli masz na mysli to, ze AM robi tylko auta GT to do mnie nie przemawia. Porsche robi (a wlasciwie robilo, ale wtedy tez bylo be
) tylko auta GT i jakos fajne nie jest.
BTW nie wiem co sie stalo Jeremyemu ze wsadzil tego malego Astona do "DB9 Section", bo ten woz DB9 do piet nie dorasta. W ogole nie jest fajny, bo jest czyms w rodzaju Porsche Boxtera - pokazujesz ludziom ze chcialbys miec DB9, ale cie nie stac.Poza tym japonskie auta sa fajne, bo robia je potomkowie ludzi, ktorzy wynalezli jedna z najpiekniejszych i najskuteczniejszych broni bialych - katane.

-
1. są (poza rzadkimi chlubnymi wyjtkami) szpetne jak noc październikowa.>>>Chyba masz na mysli wynalazki typu Suzuki Wagon R+, a nie prawdziwe samochody?
2. to tandeta straszliwa
>>>No tutaj lola zaliczylem niamozebnego. Znajdz mi tabele (wspolczesna, a nie z lat 70-tych) niezawodnosci aut, gdzie w pierwszej 10-ce nie bedzie min. 3 aut Japonskich (i najczesciej beda to 3 pierwsze miejsca
).3. wnętrza sa po prostu obrzydliwe - jak zobaczyłem w mazdzie cośtam kevlar i blachę ryflowaną to omal się nie zbełtałem.
>>>Kevlar i blacha? A w jakiej to Mazdzie costam to widziales? Moze w jakims furgonie?
4. nawet jeśli mają kosmiczne osiągi to cóż z tego, skoro są bezpłciowe, pozbawione wdzięku i klasy.
>>>Patrz punkt 1. Taki np. S2000... Tak, bezplciowe to, a paskudne! Mazda RX-7? Bzydal! Albo chocby Honda Accord... A fuj! Istny obojnak!
To ile ono ważyło? bo raczej na pewno nie powyżej 900 kg...No tam, cos tam, jakies 950 kg, ale ciii. ;]
-
Co do listy najfajniejszych samochodów to wstawiam swoich kandydatów:Swoja droga, troche za duzo aut do oceniania na raz...Ale ja bardzo prosze.
W ogole zaskoczyles mnie tym ze wytypowales ta Alfe, co prawda ostatnio chorowales na nia, ale zeby az tak?Po prostu choroba okazala sie silniejsza ;]... No i NSX'a dostawiam na deser. ;]
nie mow ze ta Alfa (260 koni i ponizej 7s do 100) ma "troche malo"No raczej malo... W porownaniu do Renault Fuego, jakie kiedys mialem, 110 bhp i 0-100 = 8 s...
Widze ze hajtus zna sie na rzeczy
i tak ma być Supry rox!Od kiedy to Pawel sie zna na dobrych autach (czytaj: podobaja mu sie Japonskie wozki)? ;]
Baaa, byle nic japońskiego.Widze, ze czeka mnie dluuuga dyskusja. ;] A coz takiego zlego jest w Japoncach? Moze to ze sa fajne? Ze sie nie psuja? Ze potrafia wycisnac nawet 700 bhp z 2-litrowego silnika? Nie wiem. ;]
-
Hmm Jeremiego znam! z telewizji ;]Chyba mamy wspolnego znajomego. ;]
Poza tym moje typy to bedą 99% VolkswagenyTo widze, ze sekcja aut bardzo niefajnych bedzie pekac w szwach.
Spojrz na ten samochod, tja "pysk psa z profilu", ale to musial byc piekny pies!Po prostu Pawel zrobil temu psu cos niebobrego, wiec nic dziwnego, ze tak wygladal. ;]
Na razie powstrzymam się od opinii końcowej; przydałoby się wiedzieć, jakie ma osiągi.Najmocniejsza wersja (3.2 V6) ma 260 KM i 322 Nm i zdaje sie ze to czteronapedowka (ale nie jestem pewnien, bo tu wszystko po italiansku ;]). V-max = 240 km/h, 0-100 = 6,8s (troche dlugo...).
Zas slabsza wersja to przednionapedowka z silnikiem 2.2 (R4 [chyba]), ktora produkuje 180 KM i dysponuje momentem 230 Nm. Setka po 8,6 s, zas v-max = 222 km/h.
Widzisz, Pawel? Na razie jest 3:1 dla Alfy (a wlasciwie 2,5:0,5, bo Insane nie jest pewien [wiec pol], a Ty sie nie znasz, wiec liczysz sie za pol :twisted:).
Jeszcze co do spraw "organizacyjnych" ;]...
Dla klasykow przydalaby sie odrebna kategoria, bo na te auta sie dzisiaj patrzy ianczej...
Co do Jaga >>> Mysle ze to auto jeszcze nie dojzalo do tego, zeby je nazywac klasykiem. ;]. Nie ma uroku E-type, w ogole ma niewiele z brytyjskiej dostojnosci (gadam jak Clarkson ;]). W srodku jest typowym z poczatku lat 90. superautem - troche niechlujny (ot prosty kawal plastiku, bez zadnego wyrafinowania). Jego tylne swiatla wygladaja jak wyciagniete z Poloneza, a przednie same nie wiedza czy sa, czy ich nie ma (lubie zamykane swiatla, ale to nie sa TYPOWE zamykane swiatla). Czyli jest... fajny. Bo powstal w pierwszej polowie lat 90., kiedy jeszcze ekologow sie wieszalo nie za szyje, a w ropie mogl kapac sie nie tylko burzujski szejk (ups, chyba cos poplatalem ;]). To auto zostalo zaprojektowane tylko po to, zeby w ciagu minuty rozjechac najwiecej sarenek, borsukow i innego diabelstwa (a nawet jesli nie to swietnie sie do tego nadaje). ;] Jest w pelni superwozem, a nie jakims ugrzecznionym wynalazkiem.
Prawde mówiac to wolałbym Diablo :]Diablo bylo produkowane o kilka(nascie? ;]) lat za dlugo i dlatego jest niefajne. Nie lubie jak ktos nie wie kiedy przestac.
No i kto zapoda jakis samochod co mi sie podoba? (a jest kilka które mi sie pierońsko podobają)No to co sadzicie o Melex'ie? :twisted:
Swoja droga, troche za duzo aut do oceniania na raz...
BTW w nastepnm Top Gear Jeremy sciga sie NSX'em z samym soba. Ja juz znam wynik, na dodatek bede mogl ocenic prace tlumaczy. ;]
I zeby nie bylo w 100% o samochodach to ja tylko powiem tym, co jeszcze nie wiedza, ze kupuje nowy rowerek. ;] Author a4405, taki: http://velo.pl/www_rowery2005/www_road2005/www_road4.htm
-
Ja znam tylko Jeremiego ClarksonaZnasz?! Zalatw mi autograf! ;]
Poza tym ja tylko powiem (specjalnie dla Pawla ;]) ze jeszcze jest kapitan wolny, czyli James May i kapitan szybki czyli The Stig.
Dziekuje. ;]Pomysl ze ściana fajnych bryk to pomysł...fajny :]Nawet bardzo, bym rzekl... ;]
BTW w TG najlepsza jest jednak nie sama sciana, a batalie na jej temat. ;] "Zobacz, co zrobil! Hammond to zjadl!" ;] Ale mysle ze i tu bedzie podobnie (nie, Pawel VW nigdy nie sa fajne! ;]) Natomiast zrezygnowalbym z danych technicznych. Nie maja one wiekszego wplywu na to czy auto jest fajne, czy nie, wiec po co to?
jakbym zapodał jakiegos DH-bike za 25 tys to zaraz by sie oburzyli jaka to <dobrą> kolarke mozna by za to kupićCzytasz w moich myslach. ;] Chociaz ja to bym wolal za taka kwote kupic dwa rowery - kolarke na lato i MTB na zime. ;]
Mam już nawet w zanadrzu pierwszą propozycję..Wiec nie chowaj jej, tylko wal! ;]
Moja propozycja na Forum Actionum Cool Wall ;]
Alfa Romeo Brera
Wyglada tak:
http://www.alfa.co.nz/_images/news/AlfaBrera_2005_10.jpg
http://www.fossa.ch/images/alfabrera4.jpeg
http://www.tyresmoke.net/attachments/335167-alfa_brera_3.jpg
http://image.vroom.be/news/13/jpg/2005114571347360_03.jpg
Jak ktos chce wiecej zdjec to http://image.google.com ;] (czesc zdjec tam dostepnych to prototyp Brery, ktory jednak "nieco" sie rozni...)
Auto nie jest jeszcze (ale raczej w przyszlosci powinno byc) dostepne w Polsce, ale co to za roznica... To Afla, wiec na bank bedzie sie psuc, ale tutaj to nie ma znaczenia. Wyglada rewelacyjnie, nie kupi jej zaden pajac (a jak kupi to nie dojedzie do domu i bardzo dobrze ;]) ze swiata showbiznesu (;]) i jest fajna, nawet bardzo (nie liczac wersji z silnikiem diesla, ktora jest bardzo niefajna [bo to tak jakby zrobic super woz z napedem na przod i silnikiem z tylu {Porsche 911 spelnia juz jeden z tych warunkow:P}]).
-
Podaj przykład.Oj tam sie w szczegoly bawisz.
Powiedzmy ze 2.2 i-CTDi Hondy.Swoja droga to nawet Jerremy potwierdza moja wersje. ;] Twierdzisz, ze ten Bugatti to VW. W porzadku. W takim razie pozwole sobie zacytowac wyzej wymienionego pana: "Najn! Byc za glosny!"


P.S.
Znalazlem mala wpadke tlumaczy (trudno nie zauwazyc ;]). Zwrot "To the sky!" (albo cos w tym stylu) tlumacza jako "Na niebiosa!". Brzmi to troche jak okrzyk rozpaczy/zdziwienia/etc. ;]
-
No widzisz co te chinczyki wyprawiaja z dobrymi samochodami?Popsuli taki fajny samochod Razz
Popsuli to Niemcy takie auta jak Mini czy "Garbus".
BTW niezle sie usmialem jak na "ajn Motorwizjon" jeden koles nie dosc ze nie potrafil ruszyc autem, to jeszcze wyzywal "gowniany angielski woz". Siedzial bodajze w nowym Mini (czy innym niemieckim aucie z angielskim znaczkiem).
Ja pier#$#%& !To powiedz mi jakie silniki są cichsze? Nie wiem, ale dla mnie VW robi bardzo ciche silniki
"Zabek, siedz cicho!"

1.9 TDI powstal stosunkowo dawno, wiec sie nie kloc, ani nie dziw, ze kultura pracy nie dorownuje nowszym konstrukcjom. Nieraz jak go slysze w jakims mniejszym/tanszym aucie (a takim na pewno jest Skoda Felicja) to mam wrazenie, ze slucham mojego Peugeota 405 1.9 GRD
.Fajny dzisiaj był Top Gear.Tak, bardzo fajny odcinek, a jednak pewna sprawa mnie zastanawia... Skoro byl to najdluzszy wyscig, jaki do tej pory urzadzili, jakim cudem trwal okolo dwa razy krocej od tego z Londynu do Oslo? ("siemasz, Holender" <- to mnie rozwalilo ;])
Ogólnie super bryka a do tego prawie VW Very Happy bo VW kupił Bugati i to oni w wiekszosci stworzyli ten samochod RazzJeden woz im sie udal, a Pawel caly ucieszony.
Pomysl lepiej ile do tego czasu zepsuli fajnych wozkow (poczatek posta).
I o ile moze to i jest cud inzynierii (swoja droga fajne okreslenie ;]), to jego wyglad... Do piet nie dorasta innym super wozom. To chyba mial byc taki widoczny akcent VW i kojarzyc sie z Golfem po wioskowym tuningu. 
-
Pandi - jeszcze nie widziałem hamulców w szosówce... tam są SPOWALNIACZETo przydadza sie azbestowe podeszwy. ;]
Pandi aby rowerzysta osiągał prędkości powyżej bodaj 117,2km/h na płaskim na szosówce obecnej to już musiałby pochłaniać powyżej 100% dostarczanej mu w pokarmie energii...A na tandemie? Tam wszystko rozklada sie na dwa organizmy, wiec... Poza tym pomylili sie, bo nie wzieli pod uwage tego, ze rowerem moze jechac Czak Noris. ;]
są w większości przypadków bardziej skuteczne {dobrze używane} niż hamulce w starszych samochodach pokroju wszelkich małych i dużych fiatów, ład, skód 105/120Tam tez sa zwalniacze. ;] Kiedys testowali bodajze Forda Anglie i ze 100 (to jego v-max ;]) potrzebowal jakichs 100 metrow...
a i wyskoczyć ? sorry, ale (...)Nie kloc sie, bo widzialem to na "mondrym" amerykanskim filmie. ;]
-
Dobre bryki robią i kropka. Moze i psują sie ale nie tak jak inne chińczolePamietaj, ze ten "chinczol" powstal w oparciu o Opla Frontere, a to niemieckie auto.
to ja na rowerze jestem bezpieczniejszy niz w tym samochodzieTak, bo w razie czego mozesz wyskoczyc. ;] I pamietaj, ze kolarki maja duzo slabsze hamulce. Oj biedny ja. ;]
IST pikuś ABENTNie do wiary ze autocenzura dziala nie tylko na Cho.jnice, ale nawet na ho.jte.
-Skoda Felicja Kombi 1.3 l. 80KM, GazNajslabszym punktem tego auta jest jego silnik. Jednostka 1.3 to bardzo przestarzala konstrukcja, montowana byla w podstawowej wersji. Znacznie lepiej sprawuja sie silniki VW (chociaz sa glosne, Pawel ;]).
-Opel Omega A Sedan 2.0 l. 120KM, Benzyna...Nie znam za dobrze tego modelu (dobra, w ogole go nie znam ;]) ale kiedys tez mielismy Opla z tamtego okresu i byl to nieprzecietny rzech. ;] Psulo sie praktycznie wszystko i w kazdym mozliwym czasie, a wyprawa do Leby (30 km) bez awarii to byla rzadkosc ;]. (zepsul sie na tej trasie co najmniej 10 razy) Nie wiem jak sie sprawuje Omega A, nie znam nikogo, kto mialby takie auto, ale o Oplach mam wyrobione zdanie i jest ono... nienajlepsze ;]. (poza tym moj kuzyn ma Opla i bez przerwy nawala mu elektryka, a znajomy kupil niedawno Calibre i pieknie mu sie przegrzewala [tez czesciowo przez elektryke] ;])
BTW jest pewna logika w stwierdzeniu, ze rower ma nielimitowana predkosc maksymalna, nie uwazacie. ;] W koncu jedynym ograniczeniem jest rowerzysta, a gdyby ten byl wystarczajaco sprawny, zdolalby osiognac predkosc swiatla (teoretycznie ;]).
-
Mini - stare mini byly faaajne, ale to co zrobili z tego niemcy to szmelc.Otoz to. Niemcy maja prawdziwy talent to rujnowania wizerunku fajnych wozow, budujac kiepskie "rimejki"... A przy okazj z auta dla ludu robia piiiiip...
Amerykanie nie umieją robić aut z zasady.Oni w ogole nie potrafia robic aut z niczego.
A jednak maja na koncie jedno fajne auto - Forda GT40, ktorego zrobili dla nich Angole. ;] (nawet kiere mial po prawej stronie)Chinska terenowka >>> Widzialem ten test. Przy predkosci zaledwie 40 mph (64 km/h - np. Pawel szybciej za TIRami jezdzi) auto zostalo zmasakrowane. Kierowca zostal doslownie zmiazdzony miedzy oparciem fotela a kierownica. Pamietam jak kiedys w Polsce rozbili duzego fiata w podobnym tescie i smiem twierdzic, ze wygladal po tescie lepiej, niz ten chinski produkt (pewnie dlatego ze jest lzejszy i uderzajac w nieruchoma przeszkode generuje mniej energii)...
-
Haha Pandi ma Ursusa dlatego tak sie mądrzyNie ma, ale swego czasu mial, do tego nowego (i kto jest bardziej true?
). Taki Ursus to tego Twojego Golfa nosem.
A oni tak mówią bo zazdroszczą nam takich bryk ;]A jakze to niby mam Pawlowi zazdroscic "jego" bryki, skoro on jej jeszcze nie ma?
[bo Passata to mu na pewno nie zazdroszcze
]Niemiecka technika >>> Najlepsza to jest niemiecka technika zjazdow po schodach.
Technika produkcji samochodow na podobnym poziomie.
nie słyszałem zeby im sie coś psuło.Ja slyszalem mechanika, ktory mowil ze gdyby nie niemieckie auta to moglby zamknac warsztat...
Moj pierwszy woz >>> Na poczatku pewnie nie bede mial swojego, tylko bede jezdzil autem ojca. ;] Pozniej sie cos pomysli...
-
Nop ten odcinek co chlodzenia nie zrobil Starionowi był dobry Very Happy gdyby troche zainwestowal to by wygralSzkoda, bo samochodzik przypomina LFSa
No i do tego Mitsubishi. ;] A BawarischeMotorWerkeln przegrala nawet z "dziaduniem". ;] Niemiecka technika... tjaaa.
gdybyś posłuchał silników Diesla Opla to byś zatykał uszy!Bo Ople chodza jak Ursus C360 ze sportowym wydechem.
Poza tym nie ma mowy o zadnej pomylce - jest bardzo duzo silnikow diesla, ktore chodza znacznie ciszej.pewnie jechales tym passatem z 1980 rokuWiem jak chodzi Octavia, Golf czy Toledo, wiec Passat pewnie tak samo, albo niewiele ciszej.
Jeszcze co do pieknych aut >>> Zapomnialem o takim cudzie jak Alfa Brera (niekoniecznie w czerni i z bezowa skora ;]). Bardzo ladne autko. Mysle ze gdybym mogl sobie finansowo pozwolic, to bym takiego kupil, bez wzgledu na to czy sie psuje czy nie (super samochody sie w wiekszosci psuja i nikt nie marudzi
).Warszawa - podobały mi się te samochody odkąd tylko pamiętam i podobają się ciągle.Przeciez to z tego paskudnego ZSRR! Komunista!
A tak serio to bardzo fajne auta, ale raczej tylko w swojej pierwotnej wersji - M20, bo doklejony bagaznik do sedana czy kombi to juz nie jest to...Pandi kiedy jest tak zimno że nawet ja nie wychodze na rowerNie bede ukrywal, ze troche mnie to zaskoczylo. Ja sam, gdyby nie fakt ze aktualnie jestem chory (;/) pewnie jezdzilbym w najlepsze. ;] Inna sprawa ze u mnie temperatura jednak nieco wyzsza...
bardziej niż ból zmotywowało mnie do wracania tramwajem toważystwo... jednej z dziewczynNo, to moge Cie usprawiedliwic. ;] Gdyby nie to, musialbym przytoczyc tu pierwsza zasade kolarza: "rower sluzy do jezdzenia, a nie bycia wozonym". ;]
-
Golfotuning >>> Pawel szpanuje, a potem bedzie jezdzil caly czas na rezerwie, bo go na paliwo nie bedzie stac.
A co do turbiny od Evo 9 to mi sie przypomnialo jak Jerremy zapomnial zmienic w chlodzenie w Starionie*. ;]A Golf zalicza sie do grupy fajnych samochodow! miliony zadowolonych klientów nie mogą sie mylic :]Miliony klientow sie pomylily ze kupily. :twisted:
A W NOWYM TOP GEAR BEDZIE GOLF!!! YEAH NAGRAM SOBIEGdyby spuszcali na niego przyczepe to moze bym sobie nagral. :twisted:
(...) i jest najlepszym dieslemA przy okazji pracuje jak Ursus C360.
Gadaj co chcesz, ale ze jest glosny to nie zaprzeczysz. 
(*) - BTW ten Starion wygladal calkiem jak XR GT Turbo z LFS'a, nie sadzisz?
-
Nie, nie mozna ich zostawic nawet na chwile samych, bo juz zaczynaja bezczelnie statsowac.

Zonda nie potrafi wyjechac z parkingu (a Zonda F pewnie nawet na lawecie
). Ale przynajmniej juz nie wyglada jak Szrek z tymi lusterkami przy samym dachu.
Autko moze i fajne, szkoda, ze mieszkamy w tym kraju nad Wisla, gdzie samochody sa kradzione, a waluta to PLN
(a juz Czesi maja fajny tor wyscigowy i swietne drogi, o Niemcach nie wspominajac). I zaden supercar (ani nawet semi-supercar ;]) sie na Polske nie nadaje. Chyba ze glosowales na czlowieka, ktory ma oficjalny backup, to moze za jakis czas bedziesz mogl sobie jezdzis w te i z powrotem Rydzykowka ;].Fajna jest Honda (alez nowosc ;]) S2000, NSX (ktorego to juz chyba nie produkuja), Mazda RX-7 (tez juz nie robia, bo jest RX-8 [mieszane uczucia])... No co tam jeszcze... Golf sie na pewno nie zalicza do grupy fajnych wozow, bo (podobnie jak "beemki" 3 i 5) kojarza sie z wielbicielami wioskowego tjuningu, zwanymi dresiarzami
. (mozecie gadac co chcecie - mnie sie nie da przekabacic
)Pawel i jego Passat >>> Ja chyba dobrze rozumiem ze to jakas prowokacja?
Skoro masz w tym cudaku tylko 105 qcykow to to musi byc straszny mul. Domyslam sie ze prawie nie jedzie.
Ile on tam ma do setki? Wedlug volkswagen.pl ponad 12 sekund*. Za ten czas to by sandwicza zrobil. 
(*) - dane dla nowego Passata z silnikiem 1,6 o mocy 102 KM, domyslam sie, ze Ty masz tego poprzedniego, bo w tym nowym nie ma silnika 105 KM. Ale duzo sie roznic nie moga. ;]
BTW nie pamietam kiedy tu ostatnio toczyla sie taka dyskusja o samochodach. Zapomnieliscie ze to topic GLOWNIE o rowerach? ;]
-
cytaty z wiadomościMoze mi nie uwierzysz, ale czasami jak jade np. od siebie z domu do Gdanska (80 km) [samochodem oczywiscie] to jest zupelnie inna pogoda. Np. u mnie fajnie i cieplutko, powiedzmy 20*C, a w Gdansku nie dosc ze zimno to jeszcze pada... ;]
Chociaz Twoja wizja o fantastycznej pogodzie w calym kraju bardzo mi sie podoba. ;] "+30*C nad morzem" - ja sie na to pisze. ;]
Co do rabatu to raczaj na razie takie moje male "gdyby nam sie udalo". ;] W kazdym razie sklep tez musi zarobic, a cen hurtowych nie znam i nie mam porownania, wiec nie bede duzo gadal...
-
A imidż burżuja nie upadnie nigdy. W końcu masz wtyki w komputroniku ;].Hehe, zeby tylko. ;] Mam wtyki w wielu fajnych sklepach (o tym za chwile).
Pandi nie życz mu śniegu w ferie bo ja już wtedy będę w powaznej części treninguNo, w Lodzi moze byc sucho, ale Pawel ma juz zamowiony snieg. ;]
plastikowe pedały RLZ!Racja! ;]
Ja Ci dam chłam! to bardzo dobre rowery! serio, cenowo i jakościowo są very good.A co ma innego powiedziec posiadacz Kellysa? Przyznac sie ze zrobil kiepski interes?

No dooobra juz ;-]Bede normalny Wink
Ja bym mu tak nie wierzyl na gebe.

Dobra, teraz opowiem Wam o moich wtykach. ;]
Bylem dzisiaj przed lekcjami po ten MR no i od razu zostalem zagadany przez kioskarza (rowerzysta). Mowie mu ze chce kupic szosowke, a on z kolei ma wtyki w Liro (zarowno w teamie, jak i w sklepie, bo taki u mnie jest). Moze da sie zalatwic malutki rabacik na jakis rowerek ;] (z szosowek to maja Treki, Meridy, Kellysy i Authory, nie maja LeMondow, ale w kwocie 3k miesci sie tylko Etape T, ktory jednak niewiele rozni sie od Treka 1000...). Zobaczymy jeszcze jaka oferte mi przedstaiwa (mam sie zglosic w piatek) i pomyslimy. ;]
-
Moja kontuzja >>> Mam najzwyklejsze plastikowe pedaly (aj, czyzby moj imidz burzuja upadl? ;]), wiec pewnie to sciegno. I co ciekawe o ile rzadko robie jakas rozgrzewke przed, to akurat tym razem sie nawet do tego wzglednie przylozylem.
ja mam ferie jako ostatnii w Polsce Razz około 10 lutego (piątek) dopiero mi sie zaczynają Razz tak wiec pod koniec ferii moze byc juz całkiem cieplutkoA zeby Ci tak snieg spadl.
forum nie było fajne, bo jak nie było pandiego to ja robiłem burżujstwo, co prawda w stopniu ograniczonym ;].To znaczy ze ja robie burzujstwo w stopniu nieograniczonym? Fajnie! ;]
BTW musze tez sobie kupic ten Magazyn Rowerowy bo nie bede wiedzial, o czym tu gadacie. ;]
-
+-->(Lemurs' Team
)A takie fajne forum byłoAle przyszedlem i stalo sie jeszcze fajniejsze.

+-->(Madagaskar's citizen
)No niech Cie Pandi gruba opona 3,0 przejedzieW grubych nie gustuje, wiec podziekuje.
w bieszczadach przy dobrych wiatrach moge nawet całe wakacje spedzić jak będę grzeczny i nie będę podrywał przy gospodarzach ich córkiWiec uda sie? ;]
BTW wczoraj sobie pomykalem pozamiejska drozka i zobaczylem, ze od tylu zbiza sie wywrotka. Przyspieszam, jade coraz szybciej, ciezarowka mnie wyprzedza, ja staje na pedalach i... silny bol w lewej nodze. Omal sie nie przewracam, zwalniam i stoje tak chwile za bol jako tako przechodzi. Na poczatku zdawalo mi sie ze to jakis skurcz, ale przy wysilku boli nadal (33 godziny po zdarzeniu). Moze cos ze sciegnem etc. [jeszcze nigdy mi sie cos takiego nie przytrafilo]... W kazdym razie na razie jazde mam z glowy, a chcialem przez weekend pojezdzic. No nic, odkuje sie w ferie, ktore juz tuz tuz [jeszcze tydzien]...


Motoryzacja i rowery :)
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
A gdzie ja napisalem, ze tak jest? Jesli idzie ci o to "kto by wpuscil Vantage'a" to chodzilo mi o to, ze to jest dalej AM i tak bedzie przez wielu odbierany. Ale AM w zlym znaczeniu (o ile takie jest) - znaczy "auto dla burzujskich zgredow". Pisalem juz czemu tak mysle.
Ten fragment jest zdecydowanie zbedny. Tak sie sklada, ze nie zbieralem (a nawet gdybym to co to by mialo dorzeczy). A piszac teksty tego typu warto porownac wiek swoj i swojego rozmowcy, bo tak sie sklada ze i ja i Hajtos (wlasciwie wszyscy piszacy regularnie w tym temacie, oprocz Podiego) jestesmy starsi (sprawdzilem po numerze GG). I nie chodzi o to, ze ja jestem starszy, a ty jestes szczyl, bo to ponizej mojego poziomu i prawde mowiac wali mnie to ile ktos ma lat jak z nim gadam na forum.
Tacy to raczej jezdza limuzynami, a tylko czesc z nich takim DB9 czy Bentleyem Continentalem...
BTW piszesz, ze znaja sie na motoryzacji, ale ja gadam jak typowy Angol i sie nie znam.
Zjedz zdjecie >>> Dziekuje, wole dalej udowadniac, ze jest niefajny. Latwiejsza i przyjemniejsza robota...
Nie obrazam sie za takie cos, bo to jak lekki psztyczek w nos przy porzadnym mordobiciu. Ale jesli chodzi o wyladowanie zlosci... Sa na to lepsze sposoby, a gdybys nie gadal ze mna i do tego na zywo, moglbys za to od kogos dostac w nos. A jesli chodzilo o to, zeby mnie... hmm... osmieszyc to prawdziwy ubaw mialem ja, kiedy sprawdzilem twoj wiek (powiedz mi, ale szczerze, skad wziales te pokemony?
). Bo wczesniej tego nie sprawdzalem i myslalem, ze gadam z kims w mniej wiecej moim wieku.
Ten post wyglada tak, jakby ktos inny napisal. Czytam post Hajtosa i czytam i jeszcze raz i doprawdy nie znajduje tam nic, co mogloby cie obrazic czy w jakis sposob dotknac...
Zastanawiam sie czy pisales to serio czy tylko od tak, bo ci sie znudzilo gadac o tym AM... Jesli to pierwsze to za bardzo serio to traktujesz, a jesli to drugie - przeciez nikt nikogo do niczego nie zmusza. Piszemy na forum, bo sprawia nam to przyjemnosc, czyz nie? I jesli przestanie to po co sie zmuszac?