-
Zawartość
571 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez pandrodor
-
Wiekszosc ocen mi sie waha, a ze jestem leniwy, pewnie bedzie ta gorsza. ;] Dopow bedzie jeden albo wcale (historia). Trojki to juz normalne oceny, wiec nie bede o nich pisal. ;] Za to calkiem prawdopodobnym jest ze bede mial 4 z biologii (:shock:) i to samo z fizyki (:shock::shock:) [choc tu sie waha]... Sredniej nie liczylem, bo nie znam zbyt wielu ocen, ale bedzie pewnie cos miedzy 4,0 a 3,0. ;] (najpewniej w okolicach 3,5) 5-tki (zeby ktos z dniami tygodnia - piatkami nie pomylil ;]) >>> Albo trzy (angielski, niemiecki [bo podstawowy ] i chemia) albo zadnej. Loteria. Co do rozprawek >>> IMO tu jest tak jak z wiekszoscia prac pisemnych - wszystko zalezy od tematu. Jesli musisz udowodnic lub obalic denna teze - pisanie nie idzie...
-
No coz, moze nie takim zupelnie zwyczajnym. ;] Wszak we wprowadzeniu juz niejako dowiadujuemy sie ze cos sie swieci ("a to wlasnie on mial wszystko odmienic") - poza tym nie kazdemy wiezniowi trafia sie okazja bycia kurierem. ;] Czesciowo masz racje - w G1 poczatkowo czujemy sie zagubieni i slabi, dopiero pozniej zdobywamy moc, przyjaciol i uznanie. Z tym "bardzo sprawnym chlopcem na wysylki" jednak IMO przesadzasz - wszak Xardas wspominal w G1, ze nasz bohater stal sie najpotezniejsza osoba wewnatrz Bariery (czy cos w tym stylu). IMO trudno byloby ukryc, ze Bezimienny jest kims wiecej, niz tylko zwyklym zbiegiem z kolonii. Nie kazdy byly wiezien pokonal Sniacego, nie kazdy byly wiezien zostal specjalnie przeteleportowany przez poteznego nekromante, nawet widziec Xardasa bylo dane tylko nielicznym... Chociaz moze mam takie wrazenie dlatego, ze ja tez najpierw zagralem w czesc druga. Wtedy wiedzialem mniej wiecej co czeka Bezia i dlatego tak to odbieralem... BTW wielki mialem problem zeby cokolwiek znalezc w GD (G2) - nie znalem terenu, a wszedzie dookola Orkowie. ;]
-
Thah's not a mistake. I tryed how does it taste when I was a child. After that I was very sick. ;] So I can compare it to lots of fuzzy-drinks. Bear >>> LOL. I make mistakes like that quite often. (who still remember 'Ricewind'?) PS It's corrected.
-
You are raving! How is it possible not to like mixed cola and orange juice?! My favourite drinks >>> I don't like fuzzy-drinks (cola etc.) - they taste like a sheet. From soft-drinks I like water. If you ask about alcohol - beer and... only beer. ;] But it must be Polish beer (excluding 'Lech' and 'Tuskie' - these are too Polish). I drunk whisky a few times and it was really good. Unfortunatly I don't remember any name (trademark)... BTW I got know some funny thing connected with drinking (is it true? - I don't know). In GB if you drink whisky without water or something like that (only whisky) it seems like eating tomato-concentrate in Poland. ;] Whisky is too strong for them!
-
Ja mam 4 pary spodni, z czego jedna rozwalona (po obu stronach) i jedne we wczesnej fazie destrukcji. Wlasnie w tych jezdze, bo mozna je wsadzic w skarpety - mieszcza sie. Niestety sa pierunsko cienkie, przez co mroz dokucza... Co do jazdy - zrobilem raptem 10 km w 30 min (ale ja slabiak jestem). Z tym ze wczesniej pomagalem przy noszeniu wegla, wiec bylem juz troche zmeczony. Moze i sie nie wkreca (chociaz moga sie rozwinac i wtedy nic ich nie chroni), ale i tak beda usyfione.
-
Nie pozwole zeby te burzuje statsowaly beze mnie! Od jutra, z tym ze nie od poczatku. ;] Ta nowa seria zaczela sie dwa tygodnie temu. Byl pierwszy odcinek, teraz wstawili starocia () i jutro bedzie drugi odcinek nowej serii (mogliby sie postarac o jakas ciaglosc). Tez jutro zaczynam jezdzic tak na powaznie. Dzisiaj wyzerowalem licznik i bedzie jazda od nowa. A chwale sie tym, zeby Podi mial motywacje do zrobienia wiekszej ilosci kiloskow i byl bardziej zmeczony. :twisted:
-
Dzieki, Wiki. Hehe, nie przyszloby mi do glowy zeby brac flatbar'a. ;] W obecnym ukladzie bardzo prawdopodobnym jest, iz zakupie tego LeMonda Etape T i sporo zaoszczedze (akurat na buty i pedaly powinno starczyc). Jako ze do Gdyni mam rzut beretem (60 km - mozna wrocic na nowym nabytku ) problem dystrybutora rozwiazuje sie sam. Jak dla mnie to ostatnie kryterium - w koncu gdy jade na rowerze to go nie ogladam, nie? ;] Chyba ze chcesz zeby ladnie wychodzily zdjecia na fotoradarach.
-
Skoro juz o zakupach rowerowych... Jak juz pisalem niedlugo kupuje nowy rowerek i na 80% bedzie to kolarka, wiec niesmialo rozgladam sie za czyms sensownym. Warunek: cena ponizej 3000 PLN (absolutnie gorna granica - nie rozpedzac mi sie ). Mam na oku pare modeli... - Trek 1000 - Kelly's ACR 1.9 - Merida 880 Na razie usmiecham sie do Treka, bo jako jedyny ponizej 3000 zeta ma carbonowe widelki, wiec spodziewam sie nizszej masy (tu by mi sie jakies dokladne dane przydaly, bo producent nie podaje ), poza tym w cene wliczone sa pedaly (wprawdzie z noskami, ale do zatrzaskowych musialbym pewnie kupic jeszcze buty, a na taki wydatek raczej nie bede mogl sobie od razu pozwolic). Ale moze ktos (np. Wiki ) wie wiecej na temat tych rowerkow i jednak pozostale maja jakies... ukryte zalety (albo Trek jakies wady)?
-
Doedukowalem sie to moge pogadac. ;] Dlugi luk mial zasieg ok. 350 m*, choc byl bardzo niecelny. Zastosowanie ciezszych strzal obnizalo zasieg do ok. 200 m, ale poprawialo celnosc. Zas zasieg standardowej kuszy to ok. 350 m, przy zachowaniu niezlej celnosci. Jednakze (tu musze przyznac racje) istnial luk janczarski (dlugi luk refleksyjny), ktorego zasieg oscylowal w okolicach 400 m. Oraz cos takiego jak japonski yumi - luk kompozytowy o dlugosci 2,5 m. Niestety nie wiem jaki toto mialo zasieg, ale musialo miec kopa. ;] Ale w Gothicu takie luki nie wystepuja, wiec... Prawda, ale o ile zauwazylem, w Gothicu nikt nie strzela po luku. Zreszta, masz racje - niewazne. Tu tylko moge przytaknac. Jesli gra bedzie dobra to czemu robic wszystko od nowa skoro znana i lubiana Myrtana jest na wyciagniecie reki? To w koncu wolalbys cos zupelnie nowego czy popierasz idee gry osadzonej w tym samym swiecie, ale opowiadajacej inna historia innego czlowieka (czyli cos jak seria TES)? (*) - wedlug wikipedii, ale inne zrodlo mowi, ze 250 m.
-
Borys >>> Nie mam pomyslu na taka gre, nie wyobrazam sobie jak by ona wygladala, ale mysle ze smialo moglaby zaistniec zupelnie nowa przygoda w swiecie Myrtany. Patrz chocby G1 i G2 - jedna seria, ale traktujaca zgola o czym innym. W G1 jest wielka magiczna bariera i Sniacy. G2 jest osadzona w tym samym swiecie (wilele podobienstw), jednak glowne elementy fabuly to Oko Innosa, Smoki i Paladyni - cos, o czym w G1 nie bylo nawet wzmianki. Zas ta gra, ktora moglaby teoretycznie powstac opieralaby sie o ten sam swiat, jednak odznaczalaby sie wieksza odrebnoscia (powiedzmy rozgrywana na Wyspach Poludniowych*, bez Bezimiennego i zbiegow z GD). Mowisz, ze moglby powstac MMORPG, ale inna gra RPG w tym swiecie juz nie, pytam sie wiec: dlaczego? Rownie dobrze mozna powiedziec ze MMORPG to odstepstwo od przyjetej drogi i zmienianie historii Myrtany (a gdzie to niby Bezimienny sie zapodzial? a krol to co tu robi? przeciez Lee go zabil/czemu go nie ma, przeciez mu pomoglem? etc.). Jak dla mnie moga powstac oba rodzaje gier w tym jakze pieknym swiecie. Oczywiscie pod warunkiem ze beda to dobre produkty, a nie gnioty psujace dobra opinie serii, ale (przynajmniej na razie) po PB spodziewam sie tylko i wylacznie tego pierwszego. Oblezenie >>> No nie wiem, nie lepiej rozwinac inne aspekty gry, tak aby uczynic ja jeszcze bardziej grywalna i wciagajaca? Tzn. takie, z ktorych czesto sie korzysta i stanowia najwieksza czesc roz(g)rywki. Gra nie moze polegac tylko na obleganiu twierdz, a jesli ma to byc atrakcja jednorazowa prawie na pewno bedzie mocno okrojona i niedopracowana. Taki paskudny detal, psujacy piekny obraz (od kiedy ze mnie taki optymista? ;]). Z tym ze ma sie to nijak do rzeczywistosci - to kusze mialy wiekszy zasieg i wieksza sile razenia, byly za to nieporownywalnie wolniejsze (gdzies czytalem ze w ciagu minuty dobry lucznik wypuszczal ok. 30 strzal, zas najlepsi kusznicy byli stanie w tym czasie oddac najwyzej 2-3 strzaly). Czyli kusza dobra do duzych oddzialow, a luk dla samotnika... (*) - Jako ze technika idzie do przodu moglby zaistniec paradoks jakw przypadku TES: Areny i TES: Daggerfall'a - ten drugi choc teoretycznie obejmowal mniejszy obszar swiata, byl o wiele bardziej rozbudowany i wiekszy, ale IMO niekoniecznie nalezy uznac to za wade.
-
Ba, genialny. ;] Jak kusza jest w stanie przebic skore smoka to czemu nie dwoch orkow? ;] Zreszta sa na to odpowiednie sposoby, np. belty pokryte teflonem. ;] Dysproporcje luk-kusza >>> Podobnie jak w przypadku miechy jednorecznych i dwurecznych... Niby jednoreczne szybsze, ale nie da sie tego specjalnie odczuc. Chociaz to jeszcze nic w porownaniu do rodzaju zbroi (lucznik/kusznik itak bedzie chodzil w ciezkiej). Troche to malo rzeczywiste. Pozostaje miec nadzieje ze to poprawia. MMORPG >>> IMO jedyny dobry pomysl, o jakim mozna tam przeczytac. Ale bym sobie stoczyltaka bitweo Varrant. ;] Co do innych... juz sama konstrukcja "XXX Choronicles" kiepsko brzmi w moich uszach (Tomb Raider Chronicles, Heroes Chronicles). Zas co do Gothic 4 - po co ciagnac dalej ta historie skoro autorzy zaplanowali sobie koniec na czes 3-cia? Ale tak jak Mowi BP: cos jak kolejne czesci nie laczace sie ze soba to nawet niezly pomysl. Zwlaszcza ze autorom udalo sie wykreowac niezwykle ciekawy i klimatyczny swiat, ktory moglby sluzyc za podstawe niejednej grze RPG.
-
Pawel Pierwsze co pomyślałeś/pomyślałaś, gdy zobaczyłeś/zobaczyłaś jego/ją na forum? >>> Nic nie pomyslalem o nim, tylko zastanawialem sie skad to "J". Ale ja malo domyslny jestem. ;] Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego/jej avatar? >>> Nic nie mysle, bo wiem ze to maniak rowerowy. (i burzuj) Co byś mu/jej dał/dała co posiadasz? >>> Nie bede cham i dam mu ciasto. ;] A co zabrałbyś/zabrałabyś? >>> Talerzyk. Co Cię w nim/niej zachwyca? >>> Talent rysownika. Co Cię w nim/niej śmieszy? >>> Rotfl.avi ;] Jak wg. Ciebie spędza lub powinien/powinna spędzać wolny czas? >>> Cos tam kiedys przebakiwal ze na rowerze lubi jezdzic. ;] Czego mu/jej życzysz? >>> Smacznego. ;] Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego? >>> Nie mam pojecia co ten zargon oznacza. Sugestie/skargi/wnioski/porady dla niego/niej: Kup se jakas porzadna kierownice.
-
Albo mi sie zdawalo albo ktos cos mowil o burzujach... Tylny hamulec >>> W normalnych warunkach (lato) tez praktycznie nie uzywam. Ale kiedy jest bardzo slisko wole miec oba w pogotowiu. Bo duza predkosc + sliska nawierzchnia + skrecanie + hamowanie przodem = nic dobrego. ;] W takich warunkach czesto blokuje sie kolo, wiec skrecic juz nie ma jak. Sciezki rowerowe >>> Rozwalil mnie ten koles co mowil ze po kostce sie lepiej jezdzi, bo asfalt smierdzi. Ciekawe czy on w ogole potrafi jezdzic rowerem, bo z tego co napisal wynika ze nigdy tego nie robil. ;] Ale tu sie duzo dziwic ze u mnie sciezki z kostki skoro nawet ulica nie jest zbudowana z prawdziwego asfaltu (ta pod wiaduktem). Tylko czekam na lato i na piekne koleiny.
-
Tez mam 1,9-ki, ale zbytnio to nie przeszkadza, bo sniegu dosc niewiele. Dzisiaj przezylem maly szok jak mi podczas dosc szybkiego zjadzu puscil tylny hamulec (linka jakims cudem odczepila sie od ramy) i musialem przodem hamowac, do tego na zakrecie. Ale jakos zyje. ;] BTW widze ostatnio sporo ludzi, co to na rowerach jezdza mimo wszechobecnej zimy (ale glownie z punktu A do punktu B, a nie dla przyjemnosci). Jak mnie ludzie w parku zobaczyli to sie smiesznie spogladali w moja strone. Na jutro mam taki plan ze jade do parku i wyprzedzam wszystkie sanki po kolei. :twisted: Co tu by jeszcze... W moim miescie powstalo troche nowych sciezek dla rowerow, ale nad tym projektem pracowal chyba umyslowo chory czlowiek. Po pierwsze nie wiem jaki jest sens budowy sciezek rowerowych i pozostawianie ich pod gruba warstwa sniegu (chociaz chodniki ladnie odsniezone). Po drugie tez nie wiem kto dostal przeblysku inteligencji i poprowadzil te sciezki w miejscu starych chodnikow, zas chodniki puscil nowa droga. I ludzie z przyzwyczajenia laza ktoredy? Ano wlasnie (mowie tu o tym niewielkim fragmencie, ktory zostal odsniezony, chyba tez z przyzwyczajenia). Wjadz z ulicy na sciezke (i na odwrot) to fajna zabawa, bo bezposredniego lacznika nie ma. Mozna wjechec najpierw na chodnik, a potem juz droga dla rowerow, albo przejechac przez trawnik. Czy chocby badziewny budulec - kostka (na dobra spraw asfaltu nie ma nawet na ulicach, o czym dalej). Wybudowano tez nowe rondo w centrum miasta. Celem tego bylo rozladowanie korkow. To znaczy - domyslam sie ze tak bylo bo moje doswiadczenie tego nie potwierdza. Korki sie wrecz powiekszyly a to za sprawa jednego elementu - przejscia dla pieszych i przejazdy dla rowerow. Samochody blokuja przejscia i przejazdy a piesii rowerzysci blokuja ulice. A to dlatego ze przejscia te znajduja sie zbyt blisko ronda. I mimo ze rondo wolne trzeba czekac az przejdzie babcia z pieskiem a jak juz sie babcia usunie - jada samochody, trzeba czekac. Kierowca podjezdza blizej ronda zeby juz go zaden pieszy nie zablokowal i tym samym to on blokuje przejscie. Wszyscy wszystkim pokazuja gest przyjazni i jest milo. Korki siegaja na oko 50 metrow [powyzej 10 aut, jedno za drugim], a przeciez jest zima (ludziom nie chcesie wyjsc na mroz a ludzie nie wala ze wszyskich stron na Lebe [przez Lebork oczywiscie] bo pogoda wybitnie niesezonowa). Wprost nie moge sie doczekac lata. Skoro juz o nowych drogach - zamiast przejazdu kolejowego jest teraz wiadukt. I co? [szukam jakiegos slowa, ktore dostatecznie dobrze oddaloby sytuacje, a jednoczesnie nie byloby powszechnie uwazane za wulgarne ... nie znalazlem] Nawierzchnia jest NOWA (tzn. tak sie powszechnie uwaza). Jedzie sie tamtedy bardzo przyjemnie (jak ktos ma chorobe morska lub kamienie nerkowe to niech jedzie na okolo). Ale nie miejmy zbyt wielkich wymagan, w koncu jakna droge wobiona przy swieczce (tak, latem prace praktycznie staly, a ruszyly na jesien kiedy w dzien bylo juz ciemno). Jakby tego bylo malo, na ten cud inzynierii trzeba bylo czekac... pol roku? cos kolo tego. Chyba niewiele sklamie jesli powiem ze w tym czasie dzieci z przedszkola wykopalyby toto lopatkami? Dobra, jak zwykle sie rozgadalem nie na temat, a i tak nikt tego nie przeczyta.
-
Przepraszam, fatalny skrot myslowy. Chodzilo mi przede wszystkim o sterowanie podczas walki (konia z rzedem temu, kto mi wytlumaczy dlaczego nie mozna machac bronia bez ruszania cala postacia) i bezwartosciowy dziennik (poprawiony w dodtaku, ale juz o posiadaczach samej tylko podstawki [np. mnie] nie pomyslano - przeciez rownie dobrze mogl wyjsc na to jakis patch). Moze sie zdziwisz, ale dla mnie byl on jak najbardziej intuicyjny (jak dla mnie calkiem logiczne bylo przytrzymanie przedmiotu, aby go przeniesc ;]). A walka to szczyt prostoty i jednoczesnie bardzo dobre efekty (choc do idealu brakuje, o czym nizej). Ja sie nie kloce, ja po prostu wiem lepiej. Tu masz racje. Pamietam, jakim szokiem bylo pojawienie sie ni stad in z owad pierwszego Gothica. Otoz to. Mialbym na to dosc proste rozwiazanie, mianowicie cos na ksztalt systemu trafien z FPSow. Wygladaloby to tak: przykladowo jesli machniemy toporem i widac ze topor zaglebil sie w ciala dwoch orkow, obaj otrzymuja obrazenia. Tak samo w przypadku strzelectwa - strzala moze przebic cialo jednego wroga i ranic znajdujacego sie za nim. A elementem glownym tego systemu bylby celowniczek na srodku ekranu, jak w TES. Zas dla zlodzieja (o ile by byl) cos na ksztalt ataku z zaskoczenia. Osobiscie nie widze w tym nic zlego. Nieraz zalowalem ze Gothicu nie ma niektorych elementow Morka i odwrotnie. GRy moga pozostas soba, zachowac odrebnosc, jednoczesnie majac wiele elementow wspolnych.
-
W sumie o G3 dostepnych jest niewiele informacji. Ot jeden niewielki trailer (ktory o grze mowi bardzo niewiele), bodaj 3 pliki z muzyka i troche screenow. Nie bardzo rozumiem co masz na mysli mowiac ze G3 "spada" (jakosciowo) wzgledem TES. IMO zbyt malo wiemy o G3 zeby wydawac takie opinie, czyz nie? Morrowind byl sporo wiekszy i bardziej rozbudowany od G2, a jednak nie zdolal go przycmic i w pewnym sensie przegral z nim przez marne niedorobki (chocby fatalny interface). Trudna decyzja, ale gdybym mial wybrac miedzy dwoma produktami o podobnej jakosci, z ktorych jeden oferuje wiekszy swiat - chyba wlasnie na niego bym sie skusil (choc w kwestji klimatu Gothic pozostaje liderem). I kto broni kupic obie gry? Zwlaszcza ze G3 prawie na pewno wyjdzie pozniej, wiec znika problem jednorazowego wydatku i dylematu w co zagrac najpierw...
-
FCE >>> on Tuesday I had something like FCE-Demo. ;] Now I know what should I pay attention to. I made a lot of little and avoidable mistakes. My worest sides were grammar and... listening! Only 49% and 50%. That's some disaster or nightmare... But during the listienng part I was very tierd so I couldn't do my best... And some funny situation: My friend is in the English-beginning group and he has had an homework where he had to write 5 sentences starting with "at the moment", "last year" or something like that. He asked me what to write there. I answered: 'Write: "At the moment I am copying fourth exercice"'. He wrote it!
-
Mam jutro wolne, wiec sobie chociaz pospie... Za to dzisiaj musielismy nosic lawki. Nie mam pojecia kto wymyslil ten "system" noszenia - lawki z klas na pietrze nosilismy na dol, a te z parteru - na pietro. ;/ Poza tym odkrylem, ze co najmniej jeden nauczyciel nie powinien uczyc jak zdac mature, gdyz sam jej nie powinien posiadac. ;] A jak to mozliwe? Na jezyku polskim jest m.in. czesc czytania ze zrozumieniem, a najwyrazniej moja wychowawczyni nie posiadla tej zdolnosci. ;] Nie wiem jak mozna napisac cos jasniej, nic "16 krzesel z sali 12 do sali 4, 6 lawek z sali 7 do sali 2" itp., ale ona miala watpliwosci co do znaczenia takich zapisow <sic!>. Poza tym nasz "nowy" historyk okazal sie totalna klapa - nie tylko oceny sie nie poprawily, ale na jego lekcjach mozna usnac, poza tym ma strasznie glupi system pisania sprawdzianow. Kumpel ostatnio wpadl na pomysl jak nie zasnac - nalezy liczyc jego wstawki w zdaniach, ktore prawie nigdy sie nie roznia... Obecne rekordy: 39 razy slowo "mianowicie" (mam wrazenie, ze ten czlowiek nie zna jego znaczenia) podczas 45 minut (nie pytal), 26 razy "co wiecej", 19 razy "co najwazniejsze", sporo mowi tez "wowczas to", "z tego tez powodu" i "czy ja juz moge?". W sumie sporo wie i nieraz mowi o naprawde ciekawych rzeczach (tematy tabu ;]), ale niestety nie nadaje sie na nauczyciela - nie potrafi przekazac wiedzy a jego sposob mowienia zniecheca do sluchania go...
-
Silent Assassin >>> Jesli odpalasz gre z menu autorunu, wystepuje blad i nie mozna jej potem wlaczyc, ale lekarstwem na to jest wlasnie reinstalka. Podaj tresc tego komunikatu. A ew. uszkodzenie plyty bardzo latwo sprawdzic - idz do jakiegos kumpla i zobacz czy u niego pojdzie.
-
Takie cos pojawia sie gdy wczesniej bedziesz kazal isc Laresowi na farme (powinno sie wybierac tylko ta opcje z odniesieniem pierwszego ornamentu, druga musi byc aktywna,bo opcja dialogowa zniknie). Sam sie na tym przejechalem jak gralem poraz pierwszy. Zwykly bug. Zas co do pytania nr 2... Niestety nie bardzo rozumiem, o co pytasz. Jesli chodzi o rune teleportacji na farme Onara to nic sie nie zmienilo - dostajesz ja od Lee w 3 rozdziale (ale nie przypominam sobie, aby bylo zwiazane z tym jakies zadanie)... Zas jesli chodzi o zadanie u Merdariona (czy jak on sie nazywa) to na farmie nie ma takowego kamienia. Sa trzy: gospoda orlana, jaskinia z orkiem kolo miastai piramidy... No chyba ze cos przeoczylem.
-
Wazny komunikat: powracamy do naszej fantastycznej rozrywki na sobotnie wieczory w postaci partyjek LFS. ;] Najblizszy wyscig - dzisiaj po 19:00. Jak kto chetny to standardowo - kontaktuje sie przez GG i podpina pod hosta (na razie bedzie nim hajto, ale moze trafi sie ktos z szybszym internetem). Wymagania: demo LFS S2 z patchem Q. Mile widziany program Teamspeak, do pobrania ze strony www.goteamspeak.com .
-
Centra handlowe >>> hmm, fajnie ze w moim miescie jest cos takiego... ;] Jest tylko kilka domow handlowych (ale na pewno nie centrow) i kilka minisupermarketow... Ale ogolnie nie lubie tego typu miejsc. Strata czasu, troche jak z lazeniem po sklepach i ogladanie (stanowczo za duzo sklepow odziezowych) czegos, czego i tak sie nie kupi. Dobrze ze po salonach samochodowych tak nie laza "a to ladne, to mi sie nie podoba, o tu fajny material"... Zas co do ich zamykania... Niby powinno byc mi wszystko jedno, ale kiedys te zakupy trzeba robic. Jak taki typowy Polak jest zapracowany przez caly weekend to kiedy ma zakupy zrobic? Ksywka >>> pisalem juz o tym, zreszta jest w ankiecie. Order rydzyjka >>> [opadaja rece i wszystko inne] Wezcie mnie moze nie zalamujcie... Niby mi to wisi, ale jak by nie patrzec - jest tragiczne. Oby to byla pomylka (mniej wiecej tak wielka i katastroficzna jak samo rydzyjko). A tak swoja droga to mam dzisiaj urodziny. (zeby byl jakis optymistyczny akcent ;])
-
Witam. Jak rowerek przezimowac... >>> Dam sobie spokoj z konserwacja itp. I tak w nowym roku bedzie nowy... Wiekszosc z Was juz wie, ze najpewniej bedzie to kolarka. Mam na oku pare modeli, ale z ostatecznym wyborem i pytaniami jeszcze poczekam... [tak, to bedzie NOWKA ] Kompresor >>> Mam prywatny. ;] Znaczy - sprezarka i odpowiednie koncowka. Tylko cisnieniomierz sie zepsul i zawsze pompuje na oko. Ile przejechalem >>> Mniej wiecej polowe tego, co sobie zakladalem. Nie jezdze juz od 2 miesiecy. (nie liczac pomniejszych wypadow i stacjonarnego ROMET'a ;]) A ze w wakacje tez jezdzilem mniej, niz sobie zaplanowalem, pracowalem, bylem za granica i w Zakopcu (no jak nic los sie na mnie uwzial ) to ogolnie kiloskow zrobilem malo. Ciekawe czy Podi mnie w koncu wyprzedzil? Ale chyba go nie kupisz? W sumie nic dziwnego - przy tej cenie...
-
To i ja cosik skrobne... Oblivion. Musze przyznac, ze pierwsze wrazenie to byl szok (pozytywny ofkoz). Taka swoboda, takie mozliwosci, tyle frajdy... Obecnie bylbym nawet sklonny go kupic, ale jeszcze bardzo wiele zależy od sterowania. Bo jak narazie ideałem dla mnie jest to z Gothica (tzn. cos nawzor tamtego), zas to z Morka jest po prostu niewygodne. Gth mial pod tym wzgledem tylko jedna wade - mozna bylo atakowac tylko jednego przeciwnika na raz, poza tym trzeba bylo go podswietlic (czasem byly s tym problemy). Co mi sie w Oblivionie (wzorujac sie na trailerze, bo jak inaczej) podoba? Spory realizm - no co tu duzo gadac... Grafika - przepiekna. Nielicha swoboda, ale to nie nowosc (niestety nie jest wstanie przyciagnac, jesli co innego nawala ;]). Szybka podroz - wbrew pozorom bardzo fajna opcja. Nie ma co narzekac, ze to zabija caly klimat i w ogole - nikt przeciez nie zmusza... Poza tym fajne nie-skryptowane NPC. A,jeszcze cos - prawdziwy FPS fantasty w przypadku luku czy kuszy. A co mi sie nie podoba? W sumie JESZCZE niewiele. ;] Ew. pare drobiazgow np. troche nienaturalny sposob poruszania sie psa (zwlaszcza zmiana jednejczynnosci na inna - brak plynnosci). I o ile zauwazylem - to samo, cow Morku - jak juz napniesz luk -musisz wystrzelic (ale niejestem pewnien). Oraz tradycyjnie - ladowanie pomniejszych lokacji, dla mnie to ogromna wada, przez ktora gra traci bardzo wiele na realizmie... I taka mala drobnostka - o ile Gothic bardziej pasuje mi spolonizowany (juz tak polubilem te glosy lektorow, ze bez nich nie wyobrazam sobie tej gry ;], IMO genialny fragment polonizacji), o tyle Obliviona chcialbym miec w wersji angielskiej (pelnej, a nie tylko napisy). Oczywiscie gra ma bardzo silna konkurencje w segmencie Musze_Miec_Tego_RPGa ;] jak G3 czy Wiedzmin... Wiecej niz 2 z tych gier na bank nie kupie (a i najpewniej tylko jedna, chociaz to jeszcze zalezy od tego ile bedzie kosztowal Wiedzmin [to bedzie raczej ta druga gra]). Chociaz wolalbym miec wielki dylemat: G3 czy Obl, bo obie swietne, niz jedna z nich mialaby nie spelniac do konca moich oczekiwan...
-
No to i tak masz slabsze, niz ja, w kazdym razie jedno oko (drugie - to samo pomniejszenie). Co do cylindra, to musialbym sprawdzic na recepcie (to nawet nie recepta, ale mniejsza o to). To raczej spora wada, ale mimo to gram/cwicze bez okularow. Leczenie laserem >>> Moze sie kiedys na to zdecyduje, ale czytalem o tym (choc za wiele informacji nie znalazlem) i cos wspominaja, ze po takiej operacji nie mozna m.in. podejmowac zbyt wielkich wysilkow (tylko nie wiem jak dlugo po operacji). To znaczy, ze co? Zegnaj, rowerku? No way! Moze za ilestam lat... IMO tu nie chodzi o zwolnienie ogolnie z w-f'u, ale najwyzej z gier zespolowych. Bo jest wiele dyscyplin, gdzie to w ogole nie ma znaczenia (np. cala lekkoatletyka). EDIT: IMO calkowicie bezsensowne postepowanie komisji. A jak taki zolnierz zgubi na froncie okulary i zacznie do swoich strzelac? Bo w koncu do wojska biora na wypadek wybuchu konfliktu zbrojnego, wiec jak tu zakladac, ze przeciez on i tak nie bedzie walczyl? To po co go brac?

