-
Zawartość
571 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez pandrodor
-
Oj, ale mi dogadal z tym Angolem. Ale do rzeczy... Tak sie sklada, ze Lexusy mimo teoretycznie mniejszego prestizu sa jednak bardziej luksusowe od Mercedesow (wlasnie TO jest dla mnie jak juz skonczona tandeta [jesli uzyc tego okreslenia], bo wypuszcza dziwolagi typu klasa A czy C). Jak kogos stac na RR czy Maybacha to czemu mialby sobie nie kupic DB9? Aha, jesli Jag jest zbyt stylowy, konserwatywny to Aston nie bedzie? (ten sam ksztalt od... 10 [?] lat) Jesli o mnie chodzi to bym wolal Lexusa od Mercedesa. A poza tym co to znaczy ze dla tych, ktorzy chca pokazac, ze dbaja o przyrode? Jest kilka modeli hybrydowych, ale czemu zaraz podpinac pod to cala marke? Dobra, ale co to ma wspolnego z mlodymi biznesmenami? Osobiscie gdybym zobaczyl ze szef drugiej firmy podjezdza czymkolwiek stjuningowanym, mialbym opory zeby podpisac z nim kontrakt chocby o zakup 10 puszek z farba, bo to tak jakby przyjechale w dresie i trampkach na KONFERENCJE/spotkanie etc. I w ogole co to za gadanie ze musi miec wladze na ulicy? Za duzo Undergrounda/Most Wanted tu wyczuwam. Biznesmen, ktory chce miec wladze na ulicy? No smiechu warte. Poza tym (przyjmijmy ze to juz nie biznesmen, tylko mlody czlowiek z dosc bogatego domu) taki Aston NA PEWNO nie wzbudzi szacunku wsrod podobnych "niggas", bo wlasnie NIE JEST odpicowany, nie ma "bajerow", audio-disco-polo i innych cudow. A tak BTW to mowilem, ze firma idzie w zlym kierunku. Oto potencjalny kolejny model: http://www.wheels24.co.za/Images/Photos/20...95240Rapide.jpg Jesli sie przypatrzysz, zauwazysz, ze to samochod 4-drzwiowy. Mysle ze juz tutaj nie bedziesz probowal mowic, ze to woz dla tych, dla ktorych Jag jest zbyt kanciasty. Wiecej informacji o tym cudaku tutaj: http://www.autogaleria.pl/news/index.php?id=443 [iMO ten, co to pisal sie nie zna ] (na koncu, bo nie zuuwazylem tego akapitu) Smiem watpic. Ten woz jest szpanerski, ale w innym sensie. Pokazujesz "mam Astona, normalnie jak baron", a nie "zobaczcie, ziomy, jaka wypasista bryke kupilem". I jest to szpan o tyle nieudany, ze chcesz sie pokazac, ale z najtanszym modelem nie masz czego szukac.
-
Insane >>> Ales mi dowalil. ;] Ale zdania nie zmienie. Jakos trudno mi to sobie wyobrazic. A jesli nawe komus nie odpowiada DB9, znaczy ze nie szuka auta GT, tylko roadstera, ew. malego coupe. A Vintage to jeszcze auto GT (wielkosc i osiagi mniej wiecej 911). No wlasnie. Ekonomiczny... Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze Vintage NIE wyszedl po to, aby byc takim mniejszym Astonem dla tych, co nie lubia klocow na kolkach (trudno tak nazwac DB9, ale niech juz jest), ale po to, aby poszerzyc krag odbiorcow o ludzi mniej zamoznych. No dobra, tu masz racje (ale tylko tu ). EKHEM EKHEM! IMO to niewykonalne. Jag stracil wiele prestizu (przynajniej w moich oczach) po wypuszczeniu modelu X-type. Diesel, do tego kombi. NIEEE. A zaczelo sie od S-type. Byl takim troche mniejszym Jagiem dla mniej zamoznych, ale zeby zachowac prestiz wsrod bogatszej klienteli. Skads to znam. Po pierwsze IMO dwie rozne grupy odbiorcow, bo jak ktos chce wypasiona bryke po tuningu z masa neonow i innych badziewi to nie kupi Astona tak czy siak. Lexus to tez inna para kaloszy, ale juz znacznie blizej, niz ten Peugeot... A tak swoja droga to po co to "na razie"? Dla mnie ten Aston w dalszym ciagu to budzetowka (o ile Astona mozna nazwac budzetowka ). Podalem juz dwa przyklady z historii kiedy takie posuniecie skonczylo sie mala katastrofa. Po prostu jak sie robi auta bezkompromisowe (BTW Aston to chyba jedyn marka na swiecie, ktora z autem zrobi dla ciebie praktycznie WSZYSTKO, nawet zamontuje bajery w stylu Bonda) to trzeba sie tego trzymac. W ogole nie podoba mi sie to, ze nowym modelem bedzie sobie mogl jezdzic student z Oxfordu (BTW oni tam w Oxfordzie nie znosza samochodow, ale niech juz jest ). Ze bedzie mogl sobie POZWOLIC. Co to za Aston jak moze sobie na niego pozwolic srednio bogaty czlowiek? To jak rodzinny sedan od RR (przesadzam, ale jeden sens). Co do auta najpiekniejszego... Jak ktos cos nominuje to oczywistym jest, ze przyzna temu max punktow, inaczej dalby se z tym siana. Co do mojej propozycji to jeszcze sie wstrzymam... EDIT: do postu ponizej Piszac "srednio bogaty czlowiek" mialem na mysli srednio bogatego czlowieka z normalnego kraju, gdzie ludzie nie zarabiaja 1/5 naleznej im pensji. 400 000 pln to ok. 80 000 funtow. Czyli jakies 2/3 ceny DB9 (nie wiem ile to dokladnie kosztuje, ale takie informacje wyszperalem). Poza tym jak gadam o studentach z Oxfordu to chyba jasnym jest, ze nie chodzi mi o polskiego sredniego bogacza.
-
Nieczesto sie zdarza, zebym sie zgadzal z Pawlem (), ale tu mamy wyjatek. No tu jest wlasnie ta zasadnicza roznica. Audi zawsze mialo w swojej ofercie A4 (80), A6 (100) i cos wiekszego (tu rozne modele, chocby 200). Zas ten Aston jest nowym malym modelem, ktory udaje wiekszego brata. Pamietam jak Mercedes-Benz w latach 80-tych wypuscil model 190 (dzisiajsza klasa C). To byl poczatek jego konca w klasie wyzszej. Wykorzystala to Toyota, tworzac Lexusa. Ludzie kupowali taniego Mercedesa, bo nazywal sie jak wiekszy brat, ale nim nie byl. Tez podobno to dalej byl Merc i najlepsza jakosc, ale to juz nie to. Obecnie mamy nawet klase A. Czy te wozy sa fajne? NIE. Trudno znalezc fajnego Mercedesa (strasznie sie zepsuly). A AM wypuszczajac ten model robi krok w tym samym kierunku. Dlatego nowy model jest niefajny. A tak swoja droga to mam wrazenie ze sam sobie przeczysz: Wiec czym w koncu jest? Dla mnie wlasnie mniejszym DB9. Nawet silnik to pomniejszona jednostka z DB9.
-
Nie chodzi o to z czym konkuruje ale o to, ze jest takim mniejszym DB9. Nawet wyglada prawie tak samo. Dla mnie to takie troche rozmienianie sie na drobne. Jest dla DB9 tym, czym dla Jaga XJ jest X-type, czym dla 911 jest Boxter itd. Gdyby wyszedl z pod jakims mniej dostojnym znaczkiem, bylby fajny, ale to taki krok wstecz. IMO wlasnie auto dla zyku. Nie kazdego stac na DB9, ale grupa potencjalnych odbiorcow Vantage'a jest juz wieksza. Wiecej osob bedzie sobie moglo na niego pozwolic, co oznacza spowszechnienie marki, a to jest niefajne (wlasnie jak w przypadku wczesniejszych przykladow). Popatrz tak: Toyota Aygo jest tanim, masowym autkiem dla prostych ludzi, ale nie ma w tym nic zlego. W duzej czesci dlatego, ze ten woz nie jest nudny - ma swoj charakter, jest zadziorny i wesoly. Jest dokladnie taki, jaki ma byc. A wrzucanie wszystkich malych, tanich i masowych wozow do wora niefajne to dla mnie zwyczajne prostactwo.
-
W takim razie co powiesz o Mazdzie MX-5? To auto jest robione od ponad 16 lat w niemal niezmienionej formie. Jakos inzynierowie wcale nie chca go ulepszac, jest nadal niemal taki sam. To wzglednie prosty i wzglednie tani woz, ktory ma dawac przyjemnosc. I on niby nie jest sub zero? A tak BTW to troche rozbawila mnie ta wypowiedz. Czym to roznia sie ludzie z AM od tych np. z Hondy? Jesli masz na mysli to, ze AM robi tylko auta GT to do mnie nie przemawia. Porsche robi (a wlasciwie robilo, ale wtedy tez bylo be ) tylko auta GT i jakos fajne nie jest. BTW nie wiem co sie stalo Jeremyemu ze wsadzil tego malego Astona do "DB9 Section", bo ten woz DB9 do piet nie dorasta. W ogole nie jest fajny, bo jest czyms w rodzaju Porsche Boxtera - pokazujesz ludziom ze chcialbys miec DB9, ale cie nie stac. Poza tym japonskie auta sa fajne, bo robia je potomkowie ludzi, ktorzy wynalezli jedna z najpiekniejszych i najskuteczniejszych broni bialych - katane.
-
No tam, cos tam, jakies 950 kg, ale ciii. ;]
-
Ale ja bardzo prosze. Po prostu choroba okazala sie silniejsza ;]... No i NSX'a dostawiam na deser. ;] No raczej malo... W porownaniu do Renault Fuego, jakie kiedys mialem, 110 bhp i 0-100 = 8 s... Od kiedy to Pawel sie zna na dobrych autach (czytaj: podobaja mu sie Japonskie wozki)? ;] Widze, ze czeka mnie dluuuga dyskusja. ;] A coz takiego zlego jest w Japoncach? Moze to ze sa fajne? Ze sie nie psuja? Ze potrafia wycisnac nawet 700 bhp z 2-litrowego silnika? Nie wiem. ;]
-
Chyba mamy wspolnego znajomego. ;] To widze, ze sekcja aut bardzo niefajnych bedzie pekac w szwach. Po prostu Pawel zrobil temu psu cos niebobrego, wiec nic dziwnego, ze tak wygladal. ;] Najmocniejsza wersja (3.2 V6) ma 260 KM i 322 Nm i zdaje sie ze to czteronapedowka (ale nie jestem pewnien, bo tu wszystko po italiansku ;]). V-max = 240 km/h, 0-100 = 6,8s (troche dlugo...). Zas slabsza wersja to przednionapedowka z silnikiem 2.2 (R4 [chyba]), ktora produkuje 180 KM i dysponuje momentem 230 Nm. Setka po 8,6 s, zas v-max = 222 km/h. Widzisz, Pawel? Na razie jest 3:1 dla Alfy (a wlasciwie 2,5:0,5, bo Insane nie jest pewien [wiec pol], a Ty sie nie znasz, wiec liczysz sie za pol :twisted:). Jeszcze co do spraw "organizacyjnych" ;]... Dla klasykow przydalaby sie odrebna kategoria, bo na te auta sie dzisiaj patrzy ianczej... Co do Jaga >>> Mysle ze to auto jeszcze nie dojzalo do tego, zeby je nazywac klasykiem. ;]. Nie ma uroku E-type, w ogole ma niewiele z brytyjskiej dostojnosci (gadam jak Clarkson ;]). W srodku jest typowym z poczatku lat 90. superautem - troche niechlujny (ot prosty kawal plastiku, bez zadnego wyrafinowania). Jego tylne swiatla wygladaja jak wyciagniete z Poloneza, a przednie same nie wiedza czy sa, czy ich nie ma (lubie zamykane swiatla, ale to nie sa TYPOWE zamykane swiatla). Czyli jest... fajny. Bo powstal w pierwszej polowie lat 90., kiedy jeszcze ekologow sie wieszalo nie za szyje, a w ropie mogl kapac sie nie tylko burzujski szejk (ups, chyba cos poplatalem ;]). To auto zostalo zaprojektowane tylko po to, zeby w ciagu minuty rozjechac najwiecej sarenek, borsukow i innego diabelstwa (a nawet jesli nie to swietnie sie do tego nadaje). ;] Jest w pelni superwozem, a nie jakims ugrzecznionym wynalazkiem. Diablo bylo produkowane o kilka(nascie? ;]) lat za dlugo i dlatego jest niefajne. Nie lubie jak ktos nie wie kiedy przestac. No to co sadzicie o Melex'ie? :twisted: Swoja droga, troche za duzo aut do oceniania na raz... BTW w nastepnm Top Gear Jeremy sciga sie NSX'em z samym soba. Ja juz znam wynik, na dodatek bede mogl ocenic prace tlumaczy. ;] I zeby nie bylo w 100% o samochodach to ja tylko powiem tym, co jeszcze nie wiedza, ze kupuje nowy rowerek. ;] Author a4405, taki: http://velo.pl/www_rowery2005/www_road2005/www_road4.htm
-
Znasz?! Zalatw mi autograf! ;] Poza tym ja tylko powiem (specjalnie dla Pawla ;]) ze jeszcze jest kapitan wolny, czyli James May i kapitan szybki czyli The Stig. Dziekuje. ;] Nawet bardzo, bym rzekl... ;] BTW w TG najlepsza jest jednak nie sama sciana, a batalie na jej temat. ;] "Zobacz, co zrobil! Hammond to zjadl!" ;] Ale mysle ze i tu bedzie podobnie (nie, Pawel VW nigdy nie sa fajne! ;]) Natomiast zrezygnowalbym z danych technicznych. Nie maja one wiekszego wplywu na to czy auto jest fajne, czy nie, wiec po co to? Czytasz w moich myslach. ;] Chociaz ja to bym wolal za taka kwote kupic dwa rowery - kolarke na lato i MTB na zime. ;] Wiec nie chowaj jej, tylko wal! ;] Moja propozycja na Forum Actionum Cool Wall ;] Alfa Romeo Brera Wyglada tak: http://www.alfa.co.nz/_images/news/AlfaBrera_2005_10.jpg http://www.fossa.ch/images/alfabrera4.jpeg http://www.tyresmoke.net/attachments/335167-alfa_brera_3.jpg http://image.vroom.be/news/13/jpg/2005114571347360_03.jpg Jak ktos chce wiecej zdjec to http://image.google.com ;] (czesc zdjec tam dostepnych to prototyp Brery, ktory jednak "nieco" sie rozni...) Auto nie jest jeszcze (ale raczej w przyszlosci powinno byc) dostepne w Polsce, ale co to za roznica... To Afla, wiec na bank bedzie sie psuc, ale tutaj to nie ma znaczenia. Wyglada rewelacyjnie, nie kupi jej zaden pajac (a jak kupi to nie dojedzie do domu i bardzo dobrze ;]) ze swiata showbiznesu (;]) i jest fajna, nawet bardzo (nie liczac wersji z silnikiem diesla, ktora jest bardzo niefajna [bo to tak jakby zrobic super woz z napedem na przod i silnikiem z tylu {Porsche 911 spelnia juz jeden z tych warunkow:P}]).
-
Oj tam sie w szczegoly bawisz. Powiedzmy ze 2.2 i-CTDi Hondy. Swoja droga to nawet Jerremy potwierdza moja wersje. ;] Twierdzisz, ze ten Bugatti to VW. W porzadku. W takim razie pozwole sobie zacytowac wyzej wymienionego pana: "Najn! Byc za glosny!" P.S. Znalazlem mala wpadke tlumaczy (trudno nie zauwazyc ;]). Zwrot "To the sky!" (albo cos w tym stylu) tlumacza jako "Na niebiosa!". Brzmi to troche jak okrzyk rozpaczy/zdziwienia/etc. ;]
-
Popsuli to Niemcy takie auta jak Mini czy "Garbus". BTW niezle sie usmialem jak na "ajn Motorwizjon" jeden koles nie dosc ze nie potrafil ruszyc autem, to jeszcze wyzywal "gowniany angielski woz". Siedzial bodajze w nowym Mini (czy innym niemieckim aucie z angielskim znaczkiem). "Zabek, siedz cicho!" 1.9 TDI powstal stosunkowo dawno, wiec sie nie kloc, ani nie dziw, ze kultura pracy nie dorownuje nowszym konstrukcjom. Nieraz jak go slysze w jakims mniejszym/tanszym aucie (a takim na pewno jest Skoda Felicja) to mam wrazenie, ze slucham mojego Peugeota 405 1.9 GRD . Tak, bardzo fajny odcinek, a jednak pewna sprawa mnie zastanawia... Skoro byl to najdluzszy wyscig, jaki do tej pory urzadzili, jakim cudem trwal okolo dwa razy krocej od tego z Londynu do Oslo? ("siemasz, Holender" <- to mnie rozwalilo ;]) Jeden woz im sie udal, a Pawel caly ucieszony. Pomysl lepiej ile do tego czasu zepsuli fajnych wozkow (poczatek posta). I o ile moze to i jest cud inzynierii (swoja droga fajne okreslenie ;]), to jego wyglad... Do piet nie dorasta innym super wozom. To chyba mial byc taki widoczny akcent VW i kojarzyc sie z Golfem po wioskowym tuningu.
-
To przydadza sie azbestowe podeszwy. ;] A na tandemie? Tam wszystko rozklada sie na dwa organizmy, wiec... Poza tym pomylili sie, bo nie wzieli pod uwage tego, ze rowerem moze jechac Czak Noris. ;] Tam tez sa zwalniacze. ;] Kiedys testowali bodajze Forda Anglie i ze 100 (to jego v-max ;]) potrzebowal jakichs 100 metrow... Nie kloc sie, bo widzialem to na "mondrym" amerykanskim filmie. ;]
-
Pamietaj, ze ten "chinczol" powstal w oparciu o Opla Frontere, a to niemieckie auto. Tak, bo w razie czego mozesz wyskoczyc. ;] I pamietaj, ze kolarki maja duzo slabsze hamulce. Oj biedny ja. ;] Nie do wiary ze autocenzura dziala nie tylko na Cho.jnice, ale nawet na ho.jte. Najslabszym punktem tego auta jest jego silnik. Jednostka 1.3 to bardzo przestarzala konstrukcja, montowana byla w podstawowej wersji. Znacznie lepiej sprawuja sie silniki VW (chociaz sa glosne, Pawel ;]). Nie znam za dobrze tego modelu (dobra, w ogole go nie znam ;]) ale kiedys tez mielismy Opla z tamtego okresu i byl to nieprzecietny rzech. ;] Psulo sie praktycznie wszystko i w kazdym mozliwym czasie, a wyprawa do Leby (30 km) bez awarii to byla rzadkosc ;]. (zepsul sie na tej trasie co najmniej 10 razy) Nie wiem jak sie sprawuje Omega A, nie znam nikogo, kto mialby takie auto, ale o Oplach mam wyrobione zdanie i jest ono... nienajlepsze ;]. (poza tym moj kuzyn ma Opla i bez przerwy nawala mu elektryka, a znajomy kupil niedawno Calibre i pieknie mu sie przegrzewala [tez czesciowo przez elektryke] ;]) BTW jest pewna logika w stwierdzeniu, ze rower ma nielimitowana predkosc maksymalna, nie uwazacie. ;] W koncu jedynym ograniczeniem jest rowerzysta, a gdyby ten byl wystarczajaco sprawny, zdolalby osiognac predkosc swiatla (teoretycznie ;]).
-
Otoz to. Niemcy maja prawdziwy talent to rujnowania wizerunku fajnych wozow, budujac kiepskie "rimejki"... A przy okazj z auta dla ludu robia piiiiip... Oni w ogole nie potrafia robic aut z niczego. A jednak maja na koncie jedno fajne auto - Forda GT40, ktorego zrobili dla nich Angole. ;] (nawet kiere mial po prawej stronie) Chinska terenowka >>> Widzialem ten test. Przy predkosci zaledwie 40 mph (64 km/h - np. Pawel szybciej za TIRami jezdzi) auto zostalo zmasakrowane. Kierowca zostal doslownie zmiazdzony miedzy oparciem fotela a kierownica. Pamietam jak kiedys w Polsce rozbili duzego fiata w podobnym tescie i smiem twierdzic, ze wygladal po tescie lepiej, niz ten chinski produkt (pewnie dlatego ze jest lzejszy i uderzajac w nieruchoma przeszkode generuje mniej energii)...
-
Nie ma, ale swego czasu mial, do tego nowego (i kto jest bardziej true? ). Taki Ursus to tego Twojego Golfa nosem. A jakze to niby mam Pawlowi zazdroscic "jego" bryki, skoro on jej jeszcze nie ma? [bo Passata to mu na pewno nie zazdroszcze ] Niemiecka technika >>> Najlepsza to jest niemiecka technika zjazdow po schodach. Technika produkcji samochodow na podobnym poziomie. Ja slyszalem mechanika, ktory mowil ze gdyby nie niemieckie auta to moglby zamknac warsztat... Moj pierwszy woz >>> Na poczatku pewnie nie bede mial swojego, tylko bede jezdzil autem ojca. ;] Pozniej sie cos pomysli...
-
No i do tego Mitsubishi. ;] A BawarischeMotorWerkeln przegrala nawet z "dziaduniem". ;] Niemiecka technika... tjaaa. Bo Ople chodza jak Ursus C360 ze sportowym wydechem. Poza tym nie ma mowy o zadnej pomylce - jest bardzo duzo silnikow diesla, ktore chodza znacznie ciszej. Wiem jak chodzi Octavia, Golf czy Toledo, wiec Passat pewnie tak samo, albo niewiele ciszej. Jeszcze co do pieknych aut >>> Zapomnialem o takim cudzie jak Alfa Brera (niekoniecznie w czerni i z bezowa skora ;]). Bardzo ladne autko. Mysle ze gdybym mogl sobie finansowo pozwolic, to bym takiego kupil, bez wzgledu na to czy sie psuje czy nie (super samochody sie w wiekszosci psuja i nikt nie marudzi ). Przeciez to z tego paskudnego ZSRR! Komunista! A tak serio to bardzo fajne auta, ale raczej tylko w swojej pierwotnej wersji - M20, bo doklejony bagaznik do sedana czy kombi to juz nie jest to... Nie bede ukrywal, ze troche mnie to zaskoczylo. Ja sam, gdyby nie fakt ze aktualnie jestem chory (;/) pewnie jezdzilbym w najlepsze. ;] Inna sprawa ze u mnie temperatura jednak nieco wyzsza... No, to moge Cie usprawiedliwic. ;] Gdyby nie to, musialbym przytoczyc tu pierwsza zasade kolarza: "rower sluzy do jezdzenia, a nie bycia wozonym". ;]
-
Golfotuning >>> Pawel szpanuje, a potem bedzie jezdzil caly czas na rezerwie, bo go na paliwo nie bedzie stac. A co do turbiny od Evo 9 to mi sie przypomnialo jak Jerremy zapomnial zmienic w chlodzenie w Starionie*. ;] Miliony klientow sie pomylily ze kupily. :twisted: Gdyby spuszcali na niego przyczepe to moze bym sobie nagral. :twisted: A przy okazji pracuje jak Ursus C360. Gadaj co chcesz, ale ze jest glosny to nie zaprzeczysz. (*) - BTW ten Starion wygladal calkiem jak XR GT Turbo z LFS'a, nie sadzisz?
-
Nie, nie mozna ich zostawic nawet na chwile samych, bo juz zaczynaja bezczelnie statsowac. Zonda nie potrafi wyjechac z parkingu (a Zonda F pewnie nawet na lawecie ). Ale przynajmniej juz nie wyglada jak Szrek z tymi lusterkami przy samym dachu. Autko moze i fajne, szkoda, ze mieszkamy w tym kraju nad Wisla, gdzie samochody sa kradzione, a waluta to PLN (a juz Czesi maja fajny tor wyscigowy i swietne drogi, o Niemcach nie wspominajac). I zaden supercar (ani nawet semi-supercar ;]) sie na Polske nie nadaje. Chyba ze glosowales na czlowieka, ktory ma oficjalny backup, to moze za jakis czas bedziesz mogl sobie jezdzis w te i z powrotem Rydzykowka ;]. Fajna jest Honda (alez nowosc ;]) S2000, NSX (ktorego to juz chyba nie produkuja), Mazda RX-7 (tez juz nie robia, bo jest RX-8 [mieszane uczucia])... No co tam jeszcze... Golf sie na pewno nie zalicza do grupy fajnych wozow, bo (podobnie jak "beemki" 3 i 5) kojarza sie z wielbicielami wioskowego tjuningu, zwanymi dresiarzami . (mozecie gadac co chcecie - mnie sie nie da przekabacic ) Pawel i jego Passat >>> Ja chyba dobrze rozumiem ze to jakas prowokacja? Skoro masz w tym cudaku tylko 105 qcykow to to musi byc straszny mul. Domyslam sie ze prawie nie jedzie. Ile on tam ma do setki? Wedlug volkswagen.pl ponad 12 sekund*. Za ten czas to by sandwicza zrobil. (*) - dane dla nowego Passata z silnikiem 1,6 o mocy 102 KM, domyslam sie, ze Ty masz tego poprzedniego, bo w tym nowym nie ma silnika 105 KM. Ale duzo sie roznic nie moga. ;] BTW nie pamietam kiedy tu ostatnio toczyla sie taka dyskusja o samochodach. Zapomnieliscie ze to topic GLOWNIE o rowerach? ;]
-
Moze mi nie uwierzysz, ale czasami jak jade np. od siebie z domu do Gdanska (80 km) [samochodem oczywiscie] to jest zupelnie inna pogoda. Np. u mnie fajnie i cieplutko, powiedzmy 20*C, a w Gdansku nie dosc ze zimno to jeszcze pada... ;] Chociaz Twoja wizja o fantastycznej pogodzie w calym kraju bardzo mi sie podoba. ;] "+30*C nad morzem" - ja sie na to pisze. ;] Co do rabatu to raczaj na razie takie moje male "gdyby nam sie udalo". ;] W kazdym razie sklep tez musi zarobic, a cen hurtowych nie znam i nie mam porownania, wiec nie bede duzo gadal...
-
Hehe, zeby tylko. ;] Mam wtyki w wielu fajnych sklepach (o tym za chwile). No, w Lodzi moze byc sucho, ale Pawel ma juz zamowiony snieg. ;] Racja! ;] A co ma innego powiedziec posiadacz Kellysa? Przyznac sie ze zrobil kiepski interes? Ja bym mu tak nie wierzyl na gebe. Dobra, teraz opowiem Wam o moich wtykach. ;] Bylem dzisiaj przed lekcjami po ten MR no i od razu zostalem zagadany przez kioskarza (rowerzysta). Mowie mu ze chce kupic szosowke, a on z kolei ma wtyki w Liro (zarowno w teamie, jak i w sklepie, bo taki u mnie jest). Moze da sie zalatwic malutki rabacik na jakis rowerek ;] (z szosowek to maja Treki, Meridy, Kellysy i Authory, nie maja LeMondow, ale w kwocie 3k miesci sie tylko Etape T, ktory jednak niewiele rozni sie od Treka 1000...). Zobaczymy jeszcze jaka oferte mi przedstaiwa (mam sie zglosic w piatek) i pomyslimy. ;]
-
Moja kontuzja >>> Mam najzwyklejsze plastikowe pedaly (aj, czyzby moj imidz burzuja upadl? ;]), wiec pewnie to sciegno. I co ciekawe o ile rzadko robie jakas rozgrzewke przed, to akurat tym razem sie nawet do tego wzglednie przylozylem. A zeby Ci tak snieg spadl. To znaczy ze ja robie burzujstwo w stopniu nieograniczonym? Fajnie! ;] BTW musze tez sobie kupic ten Magazyn Rowerowy bo nie bede wiedzial, o czym tu gadacie. ;]
-
+--> (Lemurs' Team )A takie fajne forum byłoAle przyszedlem i stalo sie jeszcze fajniejsze. +--> (Madagaskar's citizen )No niech Cie Pandi gruba opona 3,0 przejedzieW grubych nie gustuje, wiec podziekuje. Wiec uda sie? ;] BTW wczoraj sobie pomykalem pozamiejska drozka i zobaczylem, ze od tylu zbiza sie wywrotka. Przyspieszam, jade coraz szybciej, ciezarowka mnie wyprzedza, ja staje na pedalach i... silny bol w lewej nodze. Omal sie nie przewracam, zwalniam i stoje tak chwile za bol jako tako przechodzi. Na poczatku zdawalo mi sie ze to jakis skurcz, ale przy wysilku boli nadal (33 godziny po zdarzeniu). Moze cos ze sciegnem etc. [jeszcze nigdy mi sie cos takiego nie przytrafilo]... W kazdym razie na razie jazde mam z glowy, a chcialem przez weekend pojezdzic. No nic, odkuje sie w ferie, ktore juz tuz tuz [jeszcze tydzien]...
-
Wydatki >>> Hehe, w tym roku chyba bede mial rekordowe. ;] Rower to podstawa, potem mozna go ulepszac. Na pewno pedaly zatrzaskowe i jakies przyjemne buty. Potem pewnie lekka modyfikacaj roweru (nigdzie nie moge znalezc sensownej kolarki ponizej 3k z czyms lepszym niz shimano sora z przodu, wiec pewnie to trzeba bedzie zmienic w pierwszej, po pedalach, kolejnosci [niestety na razie nie moge sie natknac na przednia 105-ke na Allegro]...). Dalej albo male odchudzanie albo odziez (jakas koszulka i spodenki, cos sie pomysli i oczywiscie dobrze byloby kupic nowe rekawiczki, bo stare zaliczyly zgon). Koszulka >>> Jesli juz bede kupowal, chyba rozsadek zwyciezy i wybiore biala, ale na to jeszcze jest czas (moze walne sobie czerwona, o! ;]). Dlatego lepiej miec szosowke i pokazac tym ignorantom, ze "gej numer jeden" jest jakby ciut szybszy od policyjnego Poloneza. ;] (albo rower poziomy - o, to by byla predkosc ;]) To bys go chociaz na Kaszuby wzial. ;] Bardzo fajny teren, duzo podjazdow i zjazdow - swietne na trening rowerowy. ;]
-
Moje niby 4 z biologii >>> A jednak mam 3 (z plusem, ktory nie wiadomo do czego mi sie przyda). Wprawdzie wiekszosc ocen to czworki (dwie ze sprawdzianow, jedna z odpowiedzi, oprocz tego 2 i 3 z kartkowek), ale kto by sie takim drobiazgiem przejmowal? Nawet mnie nie zapytala, nie czekala nawet do jutra (dwie biologie, chcialem sie zglosic do odpowiedzi, ale w obecnej sytuacji...). Za to o historii w ogole wole zapomniec. Napisalem sprawdzian, z ktorego spodziewalem sie dostac co najmniej 3, ale nasz madry Miruś postawil mi oczywiscie 2. ;/ Wystawil za zadanie opisowe jakies punkty wziete z kosmosu (2 opisowki w sumie na 3 strony, zawierajace dosc duzo informacji i na 20 punktow dostalem z tego 8 ;/ - uratowaly mnie pojecia). BTW dzisiaj spytal kumpla, ktory opowiedzial mu temat dosc dokladnie - ja bym dal co najmniej 4- (prawie wszystko powiedzial tak jak jest w ksiazce). Dostal 2 ;/. Fizyka >>> Moze byc kicha, bo na jakis czas przyszla nowa nauczycielka i jesli stara nie bedzie mogla wrocic to oceny wystawi nam osoba, z ktora nie mielismy jeszcze ani jednej lekcji. ;/ (chociaz powatpiewam, bo to jest chyba wbrew regulaminowi) Poza tym "troche" mnie wpienil sprawdzian z chemii. Jedno zadanie zostalo usuniete, bo kazdy mial inaczej dane zapisane [pisalem z ludzmi, ktorzy poprawiali, bo wczesniej bylem chory, w sumie jekies 6 osob]. Mialbym 2/2 i w sumie 8/11, ale nie. ;/ Jednjo zadanie bylo, ale o nim nie wiedzialem (juz zaczalem pisac i wtedy chemiczce sie przypomnialo, a ja skupiony nie uslyszalem, do tego banalnie proste - wykres i az 2 punkty stracone. Jedno zadanie - podalem wynik dobry, ale z odwrotnym znakiem, bo obliczylem nie H, a Q (wtajemniczeni wiedza o co chodzi), ktore jest jego odwrotnoscia - 1/2 [niby pol zadania zle - ale przyznaje moj blad, nie doczytalem]. Jako jedyny obliczylem zadanie, za ktore nikt nie potrafil sie zabrac, ale nic to nie dlao, bo bylo punktowane standardowo - 2 pkt. Moj wynik: 6/9 (). Nie ma to jak sprawiedliwa ocena (3+, za wykres mialbym 5-)...
-
To ja napisze. Wchodzac do kanionu od strony obozu piratow trzymaj sie prawej sciany. Nie powinienes miec problemu ze znalezieniem jej. W srodku jest kilka pelzaczy (zwyklych i wojownikow), zas do sdobycia ksiazki potrzebny jest kilof. W jednym z korytarzy wykopiesz "skrzynie ze skarbem" (lub cos w ten desen, nie pamietam dokladnie) i musisz z nia zrobic to, co ze skorzanym mieszkiem, czyli otworzyc. (klikajac) To go uspij. Sen dziala prawie na kazdego i nawet najwiekszego miesniaka mozesz bez problemu pokonac.

