-
Zawartość
571 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez pandrodor
-
Mam pewne zastrzezenia co do ankiety. Brakuje opcji "lubie tylko te piosenki, ktore juz znam". ;P Zaznaczylem opcje "od Myslovitz do Pink Floyd". ;] Chociaz czasem wrzuce jakis metalowy kawalek (ostatnio plytka 'Ten Thousand Fists' Disturbed), to jednak rock jest mi znacznie blizszy/lepiej znany. ;] Przede wszystkim punk rock (dominuje Rise Against). Z krajowych to glownie Kult/Kazik/KNŻ i ostatnimi czasy KSU (aktualnie etap poznawania ;]).
-
Tak po prawdzie tu nie o zachete chodzi, a o to ze nie mam czasu... Poza tym sklada sie na to kilka innych czynnikow jak np. kiepska pogoda... Chociaz dwa dni faktycznie zmarnowalem i pewnie gdybym nie byl wowczas na miejscu, o ile pamietam 7-mym, pewnie bym ruszyl tylek... Trudno, trzeba bedzie nadrobic... Poil >>> Kiepska wymowka, zwlaszcza ze jazda bajkiem po sniegu jest na pewno przyjemniejsza niz gra w noge na sniegu.
-
No, nareszcie jakas motywacja bedzie. ;] Tak sie ostatnio rozleniwilem, ze Paweu mnie wyprzedzil (na razie jestem przed nim, ale jak dzisiaj wpisze swoje kilometry to pewnie znowu bede z tylu ;]). Mam tylko takie usprawiedliwienie ze mialem makabryczny tydzien, mimo swiat. ;] A w ogole ten caly bikestats to ma powazna wade - od pewnego czasu wszyscy piszemy tylko tam, a tu posucha. Moja srednia postow na dzien na tym traci. ;] Ja kiedys kupilem jeden pedal (drugi byl sie zlamal.. sam! ;]) wiec jest to jak najbardziej mozliwe. ;] Tu 100% pewnosci nie mam, ale RACZEJ powinny byc wszedzie takie same, nigdy nie spotkalem sie z jakims niestandardowym rozmiarem tego "dinksa" ;]. I w ogole co to znaczy zeby DOPIERO zaczynac sezon rowerowy? Mam nadzieje ze masz dobra wymowke. ;]
-
Jaja >>> To u mnie jest jeszcze lepiej. Liceum jakies 600 osob i ANI JEDNEGO metala. Chociaz jest jedna dziewczyna, ktora podpada mi na metalke... Jest dosc duza grupa h-h'owcow i sporo osob, ktore trudno zaklasyfikowac. A, widzialem tez kilku punkow. Dlugie wlosy >>> pusto. Mam wlosy ledwo 5 cm, czyli wlasciwie krotkie i juz sie mnie o to czepiaja (pojecia nie mam co ich to obchodzi). Znam jednego kolesia, ktory ma wlosy do karku. Poza tym posucha... Tabaka >>> Jako ze rzut beretem do Kaszub, wlasciwie w kazdej szkole jest to dosc mocno rozpowszechnione. Chociaz ja tam nie biore, tyton to nie moj zywiol. ;] Jaranie >>> Minimalnie wiecej osob niepalacych. Ja oczywiscie nie pale. ;] Dresy >>> Typowych dresiarzy nie ma, byli za to w gimnazjum i to byla zasadnicza wada tego miejsca. Za to moja szkola miesci sie niejako pod jednym dachem z zawodowka (tyle ze przedielona jest na pol) i tam to jest dopiero zroznicowanie... Jednak dziwnym trafem typowych dresow widzialem tam mniej, niz w tym %&*@# gimnazjum. Gimnazjum jako osobna szkola >>> IMO najglupszy pomysl na jaki mozna bylo wpasc. Kiedys bylo 8 lat podstawowki i 4 lata liceum (czy ile tam czego tam sobie kto wybral). Teraz jest 9 lat podstawowki i 3 lata liceum. Gimnazjum to takie glupie miejsce, gdzie trafiaja wszyscy, bo jest obowiazkowe. Dziala taka bardzo prosta zasada, ze jesli chocby tylko 1/3 klasy to byli debile, od razu cala klasa ma niski poziom. Nie ma zadnej selekcji, przez co ci nieco madrzejsi sa ograniczani przez tych glupszych. Jakby tego bylo malo, skrocono liceum i teraz do matury trzeba sie przygotowac w 3, a nie 4 lata. Ktos nad tym musial dlugo myslec... Problem w tym, ze myslal chyba kolanem. ;/
-
Ale nie zapominajmy ze jak na tak krotki dystans i rower szosowy, srednia 30 km/h nie jest niczym nadzwyczajnym... Chcialem sie w ten weekend wybrac do Slupska, ale cos czuje ze te 100 km to troche za duzo bedzie i pewnie pojade w nastepny. Na ta okolicznosc pojde niedlugo dokupic drugi bidon i koszyk (mam drugi koszyk, ale taki badziewny, ze mozna go dowolnie palcami modelowac...), dowiem sie co nowego slychac w wielkim swiecie... Bo jeszcze sie tu chyba oficjalnie nie chwalilem, ale 0,5 km od mojego domku bedzie tor do downhillu (juz drugi w Leborku, chociaz dla mnie to raczej malo istotne ;]), mozliwe we bedzie osobna droga dla rowerow do Leby (chociaz obawiam sie ze na pomysle sie skonczy...) i co dla mnie najwazniejsze, powstanie taki... jak by to nazwac... fanklub szosowek. ;] Moze to za wielkie slowa, na razie sa dwie osoby, jeden z nich ma sie do mnie odezwac (ja nie moge bo nie mam kontaktu...) no i moze cos z tego wyjdzie ;]. Tylko zeby to sie nie okazalo, ze to jakies wymiataki i po 200 km dziennie robia ;]. Ostatnio na dzwiek takich slow geba sama mi sie smieje. ;] No to ja chyba jestem wyjatkiem, bo czuje sie szybki. Przejazd tramwajowy >>> Sam nie wiem jak to skomentowac. Groteska w czystej postaci...
-
Hehe, ja tak samo przejezdzam przez przejazdy kolejowe, ale z troche innego powodu. ;] Ja dzisiaj pojechalem tak tylko zeby mi miesnie nie zastygly - 20 km w 40 min. Po drodze mijalem kolesia z LIRO Racing Team'u (i to dwa razy), ladnie mu pomachalem a on odmachal ;]. Poza tym pierwszy raz dzis docenilem fakt istnienia sciezek rowerowych. Wprawdzie dalej uwazam, ze wykonane sa paskudnie, ale kiedy kierowcy stoja przed nowym cudownym rondem, ja wjezdzam na chodnik, z chodnika na sciezke (bo nie ma wjazdu z ulicy, ba nawet nie z chodnika - sciezka zaczyna sie kawalek wczesniej w rowie ;/) i mijam rondo bokiem. Ludzie sie oczywiscie paletaja a ja ich wyzywam od... no roznie wyzywam ;]. W ogole to chcialem jechac kawalek dalej, ale droga zrobila sie fatalna i zawrocilem... Wczoraj bylem za to przy granicy powiatu - fajny podjazd ok. 5 km, troche zjazdu i znowu podjazd, ale mniejszy - ze 2 km. Wraz z granica powiatu droga tradycyjnie sie praktycznie skonczyla no i tak samo jak dzisiaj... BTW juz wiecie czemu powiat Leborski jest lepszy od Wejherowskiego. ;] Aha, od wczoraj doceniam tez zalety posiadania bidonu. ;] Musze sie nauczyc z tego korzystac bo wczoraj skonczylo mi sie picie, a dzisiaj dla odmiany sporo zostalo. ;] Nie mam jeszcze wyczucia...
-
Ktos nam smrodzi spalinami w naszym ekologicznym rowerowym topiku. Jesli chodzi o ten 'konkurs'... Z podanych aut chyba najbardziej bym chcial dostac NSX'a... Czemu to juz wszyscy powinni wiedziec. ;] BTW w Gran Turismo (niestety nie 4, ale jakie to ma znaczenie? ;]) pojechalem takim jakies 6 sekund szybciej, niz Jeremy. ;] Znalazl sie tu tez samochod, ktory uwazam ze nia mial prawa sie na taka lista dostac. ;] BMW M6 jest po prostu paskudny, a do tego malo ekstrawagancki i gdybym takiego kiedys wygral, najpewniej od razu bym go sprzedal. ;] To wrocmy do tematu wlasciwego. ;] Ja jezdze oczywiscie sam z kilku powodow. Po pierwsze trudno znalezc w Leborku jakiegokolwiek szosowca (dzisiaj znowu wzbudzalem mala sensacje, a jeszcze jak sie pochylalem w zakretach... ;]), po drugie wole jezdzic niezaleznie od innych, ale nie w tym sensie, jak Wy pisaliscie. Po prostu zalozmy ze nagle zlapala mnie chec gdzies pojechac. W takiej sytuacji nie chcialoby mi sie dzwonic po ludziech, tylko po prostu zabieram sie i jade (raz tak pojechalem i oczywiscie nie wzialem nic do picia, fajne wspomnienia). ;] A po trzecie to jestem odpadem atomowym. Ale jazde w grupie lubie, nawet bardzo. Jedyny warunek - partnerzy nie moga byc za dobrzy, ani za slabi, bo to sie mija z celem. Pamietam taka mala wycieczke, kilka osob ze szkoly (jeszcze chodzilem do gimnazjum ;]) no i tak kolo 80 km. To niezle sie z nich nabijalem, bo najpierw jechalem spokojnie, a oni wyrwali do przodu. Tak gdzies na 10-tym czy 15-tym kilometrze ich dogonilem i byli podejzanie zmeczeni. ;] Ale gdyby znalazlo sie kilka osob z dobrymi checiami i odpowiednim skillem to bym sie ucieszyl.
-
Czemu nic tu nie piszecie? Dobra, trzeba odswierzyc topic... Authorek sprawuje sie bardzo dobrze... Szkoda tylko, ze cala reszta sprawuje sie... troche gorzej (lacznie ze mna samym ;]). Denerwuje mnie brak znosnej nawierzchni (nie musi byc cudowna, ale jak droga jest bardziej nierowna, niz lesna sciezka to chyba oznacza, ze moznaby ja lekko podremontowac?), genialnie zbudowane sciezki rowerowe i pogoda (WIATR ;/). Po malu dochodze tez do wniosku, ze rower szosowy to byl bardzo dobry wybor, ale lepiej byloby miec jeszcze MTB (i chodzi mi tu o MTB, a nie "MTB" ;])... Nie zebym czegos zalowal... Moze poza tym ze nie jestem takim burzujem, ktory moze miec i 4 rowery. A teraz cos na poprawienie nastroju. ;] Za jakis tydzien, moze dwa (jeszcze nie jest ustalone dokladnie, ale we wtorek bede wiedzial) odbedzie sie taki maly zjazd wszystkich rowerzystow z okolicy... (pare osob juz o tym wie ;]) Bedzie lokalna TV, gazeta i spotkanie z wladzami miasta w sprawie budowy drugiego toru DH, jakies 0,5 km od mojego domu (^^, mimo ze nie mam odpowiedniego roweru) i kolejnych sciezek (mam nadzieje, ze tym razem bedzie to asfalt). Aha, wieksi dzialacze rowerowi wymyslili tez cos takiego jak Leborski Maraton Rowerowy. Jest szansa, ze zacznie sie dziac cos fajnego w tej zapadlej dziurze. ;] No to by bylo na razie tyle. Tym sympatycznym akcentem pragne zakonczyc moj 666-ty post na FA. ;]
-
Ekhem, jak dla mnie glupoty opowiadacie nieziemskie. Ja gram zawsze na standardowych [drobna zmiana] - klawisze (zadnych WSADow) i myszka. Na spacji i ew. numerkach bron, LMB jako akcja, RMB jako skok i wszystko jasne. Innych akcji uzywa sie tak rzadko, ze nawet sobie nimi nie zawracalem glowy, sa dla mnie odpowiednie. BTW to jest bardzo podobne sterowanie do tego z Morka (tam jest IMO duzo gorsze, zwlaszcza pokopana walka) i jakos tam nikt nie narzeka, a tu caly ruch protestowy. Ktora i od czego sie zapytam. Prawa? Od myszki? Ciekawe, ze w FPSach jakos nikogo reka od myszki nie boli... EDIT: [do postu ponizej] Nie chodzi o to, ze ja sie denerwuje. Ja po prostu nie moge pojac dlaczego ludzie zapominaja o przyciskach myszki.
-
Nurburgring latwy... dla relaksu, no jasne. ;] Ja tam bym sie naprawde zrekalsowal (BTW to chyba jedyna niemiecka rzecz, ktora naprawde lubie). ;] Tor prawie jak odcinek specjalny rajdu - bardzo dlugi i bardzo skomplikowany, z ta roznica, ze trzeba go umiec na pamiec, bo nie jedzie z nami pilot - luzik. ;] Wlasciwie za to [m.in.] kocham ten tor. Cos fantastycznego, po prostu nie do opisania. A to male, poludniowe cos... Z jednej strony to po prostu cos zupelnie innego przy zachowaniu znanej i lubianej nazwy, czyli na pierwszy rzut oka kiepsko to wyglada... Ale lepsze to niz przebudowa istniejacego toru [pewnie sporo by na tym stracil]. A dla amatorow to jak najbardziej i bardzo dobrze - kazdy moze tam pojechac, zaplacic i zrobic pare okrazen. Po prostu idealna sprawa dla kogos, kto mieszka dosc niedaleko [choc zjezdzaja tam z calej Europy] i ma dobry wozek... Jesli o mnie chodzi to po prostu idealny na wyscigi klasykow. ;]
-
Za tak powiem... A guzik! ;] Jak sie domyslam jest to taki sam Nurburgring, jak w TRD2, czyli jego krotsza petla (poludniowa)... Allor w recenzji wspominal o tym, ze w TRD3 nie znajdziemy tego prawdziwego Nurburgringu, bo engine gry nie radzi sobie z tak dlugimi trasami. Wielka szkoda. Bo to naprawde wspanialy tor. A przy tym niezmiernie dlugi. Petla polnocna ma az 22,8 km, co przy ledwie 10-ciu okrazeniach daje 228 km. Jakze milo...
-
Nie, nie mozecie. Poza tym to tylko maly wycinek rozmowy, a delej byly juz stosowne emotki. ;] A w ogole to jak mozna lubic tych paskudnych Barcelonczykow? ;] Ale zeby byc obiektywnym - Ronaldinho gral jak zwykle, ot nic specjalnego [jak na niego]. ;] Ten gosc gra jakby korzystal z bullet-time'u... Do tego swietnie sie przy tym bawi, caly czas biega zadowolony i wyglada to troche tak jakby gral w jakiejs drugiej lidze. No ale starczy tych pochwal, nie bede sie zbytnio spoufalal z wrogiem. ;] Co do ostatniej bramki i w ogole calej sytuacji - mnie sie tam zdaje [jestem wlasciwie pewien], ze zadnego faula nie bylo i jakos nie cieszy mnie ten gol [wolalbym, zeby zostal zdobyty w uczciwej walce]... Czyli rozczarowalem sie i zmarnowalem wieczor zamiast sie uczyc. ;]
-
ToCA RD 3 - kupic/nie kupic >>> Dla mnie sprawa tez jest bardzo prosta, ale oznacza to decyzje dokladnie odwrotna. ;] Decyzja podjela sie sama, a wymusial ja sytuacja ogolna. ;] A ew. zalu, ze nie kupilem oszczedzili mi sami panowie z Codemasters, nie umieszczajac w niej mojego ulubionego toru - Nurburgringu. ;] Koniec koncow tak czy siak bym nie kupil. ;] A wspomniana sytuacja to oczywiscie brak funduszy. Potrzebuje jakies 350 PLN i nie mam pojecia, skad je wezme... W dodatku wszystko idzie na jeden cel - rower [a konkretnie akcesoria]. BTW nawet gdybym kupil to nie moglbym sie gra cieszyc, bo po prostu nie znalazlbym czasu na jeszcze jedna gre. ;] Ale niewykluczone, ze kupie TRD3 pozniej, kiedy gierka 'nieco' stanieje...
-
CDA a piractwo (nie, to nie to co myślicie...) ;)
temat odpisał pandrodor na deckard1 w Magazyn CD-Action
Oj nie wydaje mi sie. Kupujac gre kupujesz rowniez prawo do jej uzytkowania, a nie tylko nosnik. Wiec nawet jesli nosnik ulegnie zniszczeniu, nadal masz prawo gre uzytkowac. Wiec to, skad ja [jako zbior plikow] wezmiesz nie powinno nikogo interesowac, zaplaciles za nia i masz prawo z niej korzystac. [a przynajmniej tak podpowiada mi logika] Po prostu nikomu nie czynisz krzywdy/szkody sciagajac gre, ktora juz masz. Chyba czegos tu nie rozumiem? Uwazasz, ze sciagniecie programu z internetu to naruszenie prawa, ale juz samego cracka mozna sobie sciagnac i jest wszystko pieknie i elegancko? -
Ale nie zapominajmy, ze moj Authorek to szosowka. Lakier nie bedzie tak wytrzymaly jak w dowolnym (no, prawie dowolnym ;]) MTB, bo po pierwsze nie ma takiej potrzeby (na szosie zwykle nie ma wystajacych galezi/czynnikow ulatwiajacych wywrotke [na polskich sa ]), a po drugie mozliwe, ze to nastepstwo ogolnego odchudzania (niby drugi model od dolu, ale pewnie cos przy tym majstrowali). Ze sniegiem to jest taka ciekawa sprawa, ze napada, ulice prawie zdaza wyschnac i znowu pada [teraz zapetlic i masz obraz pogody w Leborku przez ostatnie kilka dni] ;/. Dobra, dziwnym trafem jest w miare sucho, wiec chyba zaraz wychodze ;]...
-
Link >>> 297 pkt. ;] Chociaz troche naciagane, bo np. mam wiecej, niz 3 rowery, ale jezdze tylko na jednym (no, moze mnie czasem podkusi jeszcze wsiasc na MTB ;]). Ogolnie fajny tescik, ale wszystko wrzucone do jednego wora (jakim sposobem moge miec amorki w szosowce? ;]). Nowi (jak to fajnie brzmi ;]) >>> Bardzo dobrze, ze topic sie rozrasta, zwlaszcza ze kilka (1 czy 2 ;]) osob nam ostatnio z tematu ubylo... Authory [czy sie psuja] >>> Trudno cokolwiek mi powiedziec, ale zauwazylem, ze maja jedna (co najmniej ;]) wade - sredniej jakosci lakier. Lekko gdzies stuknalem i juz dziadostwo odpadlo (jakis 1mm kwadratowy, ale w moim starym i topornym Lincolnie [wow] nic takiego nie mialo miejsca ;]) Dobra, skoncze ten watek, bo sie znowu wyda, ze sie nie znam ;]. BTW co tu sie w ogole moze zepsuc? Author produkuje chyba tylko ramy, a reszte inni robia. ;] Czy jezdzilem >>> Nie, bo znowu pada ten %*&@$# snieg ;/. Jak tak dalej pojdzie to chyba wyciagne starego gruchota i przejade sie gdzies do lasu. ;] Podpis Wikiego >>> Mmm, jaka piekna kolarzowka. ;] Niech zyje propaganda!
-
Dzisiaj o 12:00 >>> Akurat wtedy przyjezdza do mnie rodzinka. ;/ Nie mogli sobie innego dnia wybrac... Trudno, napewno nie beda siedzieli dluzej, niz te 3h, wiec jeszcze jest nadzieja... Bo tak sie akurat sklada, ze warunki w miare pozwalaja... [swietnie, nawet nie mam jak posta napisac, bo musze SPRZATAC ;/ argh] Przeglad >>> No coz, przynajmniej [teoretycznie] mniej kasy wezma... Ogolnie to nie jestem zbyt zadowolony z mojej obecnej sytuacji finansowej... Szybciej wydaje, niz zarabiam... Dobra, koncze, bo zaraz mi wpadnie kontrola, a jeszcze nic nie zrobilem ;].
-
U mnie nie ma tylu. ;] Dzisiaj widzialem autentycznego szosowca na fajnym sprzecie (niestety szedlem akurat chodnikiem, wiec nawet sie nie przyjzalem)... A poprzedniego szosowca widzialem jakos we wakacje. Ciezko bedzie dobic do 10 i nie natrafic 2 razy na tego samego. ;] Dzisiaj oddalem moj rowerek serwisowi, zeby mi wycentrowali tylne kolo (przyszlo rozcentrowane, czasem sie tak zdarza). No i na weekend jestem bez roweru, a w tygodniu nie moglem im zostawic... Wiec bede go mial w poniedzialek/wtorek. Ale panie wlaaaaadzo! Ja naprawde nie wiedzialem, ze tu jest ograniczenie! A mieli tam jakies szosowki, a? ;] A Przemysl niby taki duzy, ze go nawet w pogodzie pokazuja. (znaczy jaka bedzie temperatura, nie na mapie) Pulsometr >>> Mozliwe, ze kupie, ale jeszcze nie teraz, mam chwilowo za duzo wydatkow... I jesli juz to ja bede pytal o rade, a nie doradzal, bo sie w tym nie orientuje. ;]
-
Nie mam tylu pomyslow na ksywki ;]. U mnie tez. Wole miec nadzieje, ze nikt mnie nie rozjedzie i nawet tego nie zobacze. ;] A ze nie trzeba miec to dobrze wiedziec. Z przodu w ogole nie mam, bo nie bardzo mam gdzie zamontowac... No i nie bede psul sobie aerodynamiki. Nie chodzi o to, ze rowerzysta, ale o to, ze na szosowce. ;] BTW Lebork miasto powiatowe (ale szal). ;] I jest 2x wieksze od takiego np. Jedrzejowa, a powiat 3x mniejszy [a w poprzednim podziale to dopiero byla kobyla, prawie pol wojewodztwa Slupskiego]. Cos mi sie widzi, ze ten rok uplynie pod znakiem tysiecy kilometrow. ;] P.S. To moj 30-ty z rzedu post w moto. ;] Tzn. wszystkie moje 30 ostatnich postow napisalem w tym topiku. ;]
-
No, mozliwe. ;] Grunt ze daje to wymierne efekty. ;] Teraz najslabszym elementem jestem sam ja. Jezdze troche wolniej, niz pod koniec zeszlego sezonu (powraca dla mnie pojecie sezonu rowerowego, bo na kolarce zimy raczej nie zalicze - jedyna wada), ale mam znacznie lepszy rower, czyli jest fatalnie. ;] BTW tak maksymalnie pochylona pozycja nie tylko bardzo zmniejsza opory, ale tez jest (wierzcie lub nie) calkiem wygodna. Jedyny problem stanowi rozgladanie sie (zwlaszcza do tylu). Swoja droga robie male zamieszanie na ulicach. ;] Ludzie sie ogladaja, jakby widzieli TdF na zywo. Mylisz sie. Nie zaoszczedzimy ZADNEJ energii, bo bedziemy jezdzic szybciej, dalej i dluzej. ;] Okulary >>> Nosze na co dzien, wiec nie moge miec osobnych na rower (po prostu rowerowe zbyt mocno roznia sie budowa, zeby mozna bylo do nich wsadzic soczewke pomniejszajaca, a nawet gdyby to zrobic, beda mialy mnostwo wad). Mam za to nakladke przyciemniajaca (niewiele) z polaryzatorem. Niezbyt przydatne na rower, ale cos wspanialego do samochodu (pochlaniaja promieniowanie odbitego wnetrza w przedniej szybie, jednym slowem jesli mamy jasne wnetrze, to nie musimy go ogladac w szybie ;]). Pedaly >>> Na razie mam zwykle (wiem, ze to grzech i wyglada nieprzecietnie glupio, ale poki nie mam odpowiednich butow, spd'y sa mi niepotrzebne). Nie zastanawiej sie, tylko bierz ta szosowke. ;] Zaraz konczy sie obowiazek jazdy na swiatlach, wiec po co Ci one? ;] Ty sie dowiedziales przypadkiem.
-
Dobra, widze, ze topic nam przycichl, a to niedobrze wplywa na stats. ;] Jak juz wszyscy (a przynajmniej ci wazniejsi) wiedza, mam nowy rower, a konkretnie Authora a4405. [to tak jakby czytal to ktos niewtajemniczony ] Jako ze wczesniej pogoda nie bardzo sprzyjala, testowanie jej bylo prawie niemozliwe. Nadrobilem to dzisiaj i podziele sie z wami wszystkiemi. [pewnie zaraz wyzwiecie mnie od burzujow ;] Wiki kiedys pisal cos takiego, ze jazda na kolarzowce to wielka frajda i niesamowite przezycie (pisal troche inaczej, ale nie chce mi sie przekopywac tematu, wiec wzorem sprawdzianow pisze o, co wiem, a to, czego nie wiem - zmyslam ;]). Ale to jest grube niedopowiedzenie ;]. Wprawdzie po przerwie zimowej jestem niewyobrazalnie slaby i o "osiagach" bede milczal, ale to sie nadrobi. Niesamowite jest natomiast to, jak latwo sie tym rowerem przyspiesza. Jest tak lekki, ze prawie nie wazy ;]. [subiektywnie moj poprzedni rower wazyl jakies 2x tyle] Hamulce wcale nie sa takie slabe. Kola nie da sie zablokowac (i dobrze), nie liczac naprawde ekstremalnych warunkow (slisko), ale nie jest tak zle, te hample naprawde lepiej hamuja, niz wygladaja. ;] Troche myla mi sie jeszcze manteki (bo po lewej jest odwrotnie, niz po prawej [wiecie, jak w kolkach zmienia sie biegi, nie?]), dzisiaj np. raz, ale to jest bardzo wygodne - mozna redukowac i hamowac jednoczesnie [niby nic, ale juz pare razy skorzystalem]. Troche szkoda mi jezdzic w takich warunkach, bo jak obejzalem dzisiaj rower po tym drobnym tescie (raptem 10 km) to sie przestraszylem. ;] Wyczyscic po prostu musialem, bo nie chcialem sobie robic syfu w pokoju, poza tym nowy rower i szkoda, zeby stal brudny... No, to tyle, piszcie tu, bo nam topic zamkna.
-
No to moze wnies cos nowego do dyskusji, zamiast pisac takie posty. :twisted: Czy jak ktos raz przekroczy predkosc to od razu odlasza sie go piratem drogowym? Ot ludzka rzeczy - normalne jest to, ze popelnia sie bledy. I lepiej sobie je uswiadamiac i probowac naprawic, niz tkwic w blogiej nieswiadomosci i uczuciu, ze ktos sie przyczepil. Wiec nie ma co sie martwic. Zwiasa mi to od poczatku do konca, pod warunkiem, ze ktos inny sam nie ruszy tej sprawy (znaczy - dalej sie nie przejmuje, bo co to ma do rzeczy, ale przerywam milczenie). Juz mowilem - wiek nie ma tu znaczenia. Jak sie z kims nie zgadzam to co mnie obchodzi ile ma lat? A z takiego myslenia to juz daaawno wyroslem - znaczy - mlodszy wiec na pewno sie myli, albo - mlodszy to mu moge nawrzucac. Phew, przynajmniej jest o co zahaczyc. ;] Dobra, moze lepiej zmienic temat... AM Vantage - niby to auto dla mlodego biznesmena, ktory dalej chce czuc sie mlodo i wzbudzac szacunek (BTW juz samo to polaczenie nijak mi nie pasuje do marki AM - dalej twierdze ze zly krok). Lepszym wyborem bedzie Noble M12 http://digilander.libero.it/Logiko2031/Nob...GTO%20-%202.jpg http://www.seriouswheels.com/pics-mno/Nobl...A-1920x1440.jpg Auto znacznie bardziej "mlodziezowe", sportowe (0-60 mph w 3,7 s!), lepiej sie prezentuje w oczach fana tuningu i tez jest brytyjski. A przede wszystkim jest taki, jaki ma byc, bo wlasnie do tego powstal (a kosztuje "tylko" 50k funtow, wiec moze sobie kupic drugie auto [zakladam, ze stac go na DB9, ale kupuje Vantage'a, bo nie chce DB9 {w przeciwnym wypadku kupuje Vantage'a, bo go nie stac, czyli i tak na jedno wychodzi}] i to calkiem niezle, powiedzmy Range Rovera czy Jaga XJ).
-
A gdzie ja napisalem, ze tak jest? Jesli idzie ci o to "kto by wpuscil Vantage'a" to chodzilo mi o to, ze to jest dalej AM i tak bedzie przez wielu odbierany. Ale AM w zlym znaczeniu (o ile takie jest) - znaczy "auto dla burzujskich zgredow". Pisalem juz czemu tak mysle. Ten fragment jest zdecydowanie zbedny. Tak sie sklada, ze nie zbieralem (a nawet gdybym to co to by mialo dorzeczy). A piszac teksty tego typu warto porownac wiek swoj i swojego rozmowcy, bo tak sie sklada ze i ja i Hajtos (wlasciwie wszyscy piszacy regularnie w tym temacie, oprocz Podiego) jestesmy starsi (sprawdzilem po numerze GG). I nie chodzi o to, ze ja jestem starszy, a ty jestes szczyl, bo to ponizej mojego poziomu i prawde mowiac wali mnie to ile ktos ma lat jak z nim gadam na forum. Tacy to raczej jezdza limuzynami, a tylko czesc z nich takim DB9 czy Bentleyem Continentalem... BTW piszesz, ze znaja sie na motoryzacji, ale ja gadam jak typowy Angol i sie nie znam. Zjedz zdjecie >>> Dziekuje, wole dalej udowadniac, ze jest niefajny. Latwiejsza i przyjemniejsza robota... Nie obrazam sie za takie cos, bo to jak lekki psztyczek w nos przy porzadnym mordobiciu. Ale jesli chodzi o wyladowanie zlosci... Sa na to lepsze sposoby, a gdybys nie gadal ze mna i do tego na zywo, moglbys za to od kogos dostac w nos. A jesli chodzilo o to, zeby mnie... hmm... osmieszyc to prawdziwy ubaw mialem ja, kiedy sprawdzilem twoj wiek (powiedz mi, ale szczerze, skad wziales te pokemony? ). Bo wczesniej tego nie sprawdzalem i myslalem, ze gadam z kims w mniej wiecej moim wieku. Ten post wyglada tak, jakby ktos inny napisal. Czytam post Hajtosa i czytam i jeszcze raz i doprawdy nie znajduje tam nic, co mogloby cie obrazic czy w jakis sposob dotknac... Zastanawiam sie czy pisales to serio czy tylko od tak, bo ci sie znudzilo gadac o tym AM... Jesli to pierwsze to za bardzo serio to traktujesz, a jesli to drugie - przeciez nikt nikogo do niczego nie zmusza. Piszemy na forum, bo sprawia nam to przyjemnosc, czyz nie? I jesli przestanie to po co sie zmuszac?
-
Ok, wiec czy powiesz to o BMW M5? Nie jest kiepski dlatego, ze zrobila go firma, ktora ma na koncie Dixie. (chociaz jest kiepski z zupelnie innego powodu ) Badzmy szczerzy, klasa A to maly samochod, ktory kosztuje o wiele za duzo tylko dlatego, ze nazywa sie tak, jak klasa E czy S. A ja nie lubie jak ktos ze mnie zdziera (zwlaszcza Niemcy ). Zas klasa C to auto z tej samej polki, co BMW 3 czy Honda Accord (i ten ostatni rozgniata oba na raz ). Auto, od ktorego zaczal sie upadek Mercedesa. A jesli porownac go do klasy S to nie jest nawet cwiercluksusowy. No wlasnie ich za takich nie uwazam. Po prostu zrobili jakis czas temu Priusa, a do Lexusow wladowali ta technike niejako przy okazji. Nie chodzi o to, ze Ty tak robisz, ale o to, ze ci, ktorzy poddaja swoje auta "tjuningowi" (takie staropolskie slowo ) tylko po to, zeby sie przypodobac innym mysla w ten sam sposob. Przepraszam bardzo, ale niezle sie usmialem. Tak BTW to ciekawe kto by w ogole wpuscil takiego Vantage na spotkanie SR. ;] Bo to jest AM i juz samo to jest odbierane jako woz dla zgredow (zreszta jest mniej wiecej rozmiarow 911, wiec nie mow mi tu o mlodzienczym charakterze ). A przerabianie jakiegokolwiek AM (tjunung, w typowym znaczeniu tego slowa) zasluguje na wbicie na pal. Tu sie musze zgodzic, faktycznie to JA mam racje. Zreszta Hajtos chyba najlepiej to ujal... Czyli upraszczajac to: moja racja jest mojsza, niz twojsza. Dziekuje. ;] DOKLADNIE! Przepraszam za zangielszczenie. ;] P.S. AM Vantage jest niefajny.
-
Tu sie jak najbardziej zgadzam. No wlasnie ja sie temu dziwie, tak samo jak dziwilem sie Jagowi, ze wypuscil X-type. Bo co by nie gadac, ale na tym traci cala marka. (chociaz X-type to juz jest wyludzanie pieniedzy - sprzedaja Forda Mondeo pod inna nazwa za wieksza kwote) Co do klasy S calkowicie sie zgadzam, ale nie ma w tym nic dziwnego - po prostu S lezy na tej samej polce, co Jag XJ. CLS wlasciwie nie ma odpowiednika, wiec nie bardzo co ma z nim konkurowac i to nie tylko ze stajni Lexusa. Po prostu inna klasa, jakiej jeszcze chyba nie bylo (ciezko mi cos pod to podpiac). Na pewno zadna tandeta czy miernota. To ze marka nie ma takich tradycji jak Merc nie oznacza ze trzeba zaraz pluc i wyzywac. Wszak japonska technologia cieszy sie dobra opinia. Zas jesli chodzi o wnetrza - tu Japonczycy nigdy nie swiecili przykladem, ale ostatnio zrobili stosunkowo duzy postep, takze nie ma co rzucac "tandetami". A dlaczego segment aut luksusowych ma byc zamknietym klubem dla wybrancow? Na tej podstawie BMW 7 to jedna wielka pomylka (nie lubie tego auta, ale nie moge powiedziec zeby byl tandetny etc.). Wszak firma po wojnie utrzymala sie tylko dzieki modelowi Dixie (nie jestem pewien czy tak to sie pisze). Ale czy trzeba go od razu zamykac w worku "tandetna taniocha"? Co do wyzszej klasy to juz napisalem, ale co powiesz o klasie C i Lexusie IS? Merc C to ta sama kategoria, co klasa A czy B. Jest nie tylko niefajny, ale i tandetny*. Hybrydy swoja droga, Lexusy swoja. Po prostu jak juz mieli technologie (Prius 1 powstal juz jakis czas temu) to zamontowali ja tez do Lexusow. Nie opracowywali jej specjalnie na potrzeby tej marki, a to jednak roznica. Zeby byla jasnosc - za hybrydami nie przepadam. Te auta oszczedzaja w miescie, ale na trasie pala wiecej. Nie rozumiem jednej rzeczy - usprawiedliwiasz Mercedesa ze chce zdobyc wiecej klientow kosztem wizerunku, ale po Japonczykach jezdzisz niemilosiernie (poza tym tu nie ma mowy o psuciu wizerunku, wiec mniejszy koszt ogolny). To ja za taka fajnosc podziekuje. A jakby wszysce cpali (albo walili kupy pod biurka) to tez bys cpal/walil kupy? (juz pisze do czego zmierzam) Ja ogolnie nie ogladam sie na innych. Malo mnie obchodzi czy cos jest fajne wsrod otoczenia czy nie jest. Jestem takim strasznym egoista (to akurat po czesci prawda ), ze najpierw patrze czy mi to pasuje, a nie co powiedza inni. Dlatego jak uwazam, ze tuning jest be to niech sie nabijaja ze mnie. Wole to, niz postepowac wbrew sobie. A teraz cos jeszcze: sam piszesz, ze zeby byc cool trzeba miec odpicowane auto z bajerami. Piszesz tez ze DB9 jest odbierane jako auto dla zgredow. Tak sie sklada ze Vantage nie jest ani odpicowanym czaderskim... czyms (i na pewno nie bedzie tak odbierane, bo jest niby "buntownicze"), ani tak dostojnym wozem jak DB9. Jak mlodzi biznesmeni nadal chca pokazac "niggasom", ze sa cool to chyba ktos tu jest nie do konca normalny. Poza tym to tlumaczenie, ze "przestanie im przeszkadzac brak bajerow" w ogole do mnie nie przemawia, bo to samo mozna powiedziec o DB9. No to w koncu powstal po to, zeby mozna bylo sie "pokazac" czy nie? E-e, tak latwo to nie ma. Wcale nie chce, zebys zmienil zadnie, sam jestem ciekaw, komu szybciej skoncza sie argumenty. Zas co do tego "rzucania sie" nie bardzo wiem jak mam to odebrac? Ja przeciez jestem jak najbardziej spokojny. Rozmawiam grzecznie i przyjaznie (mam nadzieje). (*) - Mercedesy strasznie sie popsuly. Kiedys ich samochody robily po 1 mln km i mialy sie dobrze, a teraz dobrze jak 1/3 tego dystansu przejada. EDIT: (bym zapomnial) Co do tego "konkursu" na najpiekniejsze auto - jesli chodzi o Miure to oryginal, jesli juz, bo remake to jednak remake - jednak nie to. DB9 - mysle ze bardziej by pasowal DB7, bo od tego auta zaczal sie ten styl.
