Skocz do zawartości

pandrodor

Forumowicze
  • Zawartość

    571
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez pandrodor

  1. Takich skrzyneczek nie da się otworzyć (też wielokrotnie próbowałem). "Mocno rozwinięta postać"... Nie chcę cię martwić, ale jeśli nadal grasz tym 35% broni jednoręcznej, to aby mieć naprawdę mocną postać będziesz musiał zacząć od nowa (albo załatwić wszystko później). Domyślam się, że wolisz iść do GD pakerem... Uczyć się należy broni dw. do ok. 30% i jak najwięcej siły. Najłatwiej to zrobić najemnikikiem (dlaczego - już wyjaśniam). Trzeba mieć najmniej 80 siły (ale lepiej douczyć się do 90), potem pozjadać gulasze Thekli, jabłka (25 daje +1 do siły) i inne takie. Mając postać 30% i 9x siły rozpoczynamy 2 rozdział i idziemy kupić księgę +5% dw. Idziemy do jaskiń z zombiakami koło Martwej Harpi, bierzemy miecz dw. paladyna. Idziemy do jaskini z 2 szkieletami i pełzaczem woj. (w połowie schodów koło słonecznego kręgu). Szkielety trudno zarżnąć, wyciągać je bezwzględnie pojedynczo (jak się nie uda, to wczytać i jeszcze raz). Bierzemy dobry miecz dw. Teraz trudne zadanie: Trzeba zabić Orka Elitę i zabrać mu miecz. Zadaje on 60. Teraz idziemy po smoczą zgubę. Wojowników cienia pojedynczo wyciągamy do myśliwego (ale sam sobie nie da rady). Smoczą zgubą mordujemy wszystko. Mając 16 poziom masz 9x siły i 60%. A jak zdobyć ten 11 poziom, aby zacząć zabawę? Wybić wszystko, co się da. Łącznie z trollami (łatwizna, ale jeden błąd kosztuje zwykle życie, trzeba być cały czas za nimi i kręcić się dookoła, ciachać z lewej lub prawej), cieniostworami i wagrami. Najemnik ma najłatwiej, bo ma na początku najleopsze zbroje (wbrew pozorom te 5 puntów bywa bezcenne, raz wygrałem walkę mają 3 punkty zdrowia). No, to chyba wszystko. Mam nadzieję, że nie opisałem tego za ogólnie, ani zbyt szczegółowo. EDIT: Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy odnośnie tego, czego brakuje w Gothicu (aż dziw, że o tym zapomniełem). Brakuje mi MULTIPLAYERA. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze chciałem zagrać w tą supergierkę z kumplem.
  2. Phi, to jeszcze nic. W G1 Brzytwa była udoskonalonym Zębaczem (coś jak smoczy zębacz) a było za nią 180 doświadczenia, a za "zwykłego" zębacza 200 doświadczenia. Ale tak samo jest u smoków. Kamienny smok jest bardziej odporny na magię (zwłaszcza magię paladyna) niż smok ognisty. EDIT: Mam pewien pomysł: wydaje mi się, że wiem, jak zrobić 2 eliksiry dające 15 siły/zręczności (zależy, czego masz więcej). Trzeba mieć 11 smoczych jaj, ale mi się wydaje, że wystarczy 10 (chyba że to jedno zostało z poprzedniego rozdziału). Jako łowca musimy przeszukać jaskinie i znaleźć smocze jaja. Lepiej ich nie oddawać Bennetowi, tylko zachować i zrobić drugą miksturę. Niestety nie próbowałem tego robić, więc nie wiem, czy się da. V^Mario, teraz mi się przypomniało, jedna czarna perła jest na smoczej wyspie, ale na pewno jest jeszcze jedna.
  3. Zwoje te możesz kupić w 5 rozdziale od Goraxa. Jedna czarna perła znajduje się w skrzyni, w miejscu, gdzie w G1 gobliny zabrały skradziony almanach. Nie pamiętam, gdzie są pozostałe (ale są na pewno przynajmniej 3, bo tyle miałem).
  4. pandrodor

    Szkoła

    Co do spóźnień, kiedyś wchodzi kumpel do klasy 5 min. przed dzwonkiem i mówi: "Dzień dobry. Spóźniłem się?". :lol: A jeśli chodzi o ucieczki, nasza stała wymówka to była "taka mała dziewczynka w okularach powiedziała, że nie mamy lekcji". Raz tylko nam zadała 8 zadań za ucieczkę. Aha, jeszcze coś. Gościówa miała na nazwisko PLUTO (nie Pluta).
  5. Czary niszczące smoki to już zbyt duże ułatwienie. Dość powiedzieć, że grając po raz trzeci (łowcą smoków), pierwszego smoka niszczyłem 5 uderzeniami miecza (93 siły, 85% broni dw. i miecz Smocza Zguba). Najprostszym smokiem jest smok - ożywieniec. Na niego działa bardzo dużo czarów (np. zniszczenie ożywieńca 5 razy, o ile dobrze pamiętam). Bardzo łatwo też zniszczyć ognistego smoka na wulkanie, wystarczy wejść na jego skarbiec i tłuc z magii/kuszy/łuku. Jedyny problem z nim to wulkaniczne opary, które spowalniają grę na słabszym sprzęcie. I jeszcze jedno: miecze są lepsze od kusz bo: -można je mieć od razu (choć kusze można znaleźć) -trafienie kuszą na początku graniczy z cudem -kusza zabija [nie]winnych obywateli, a miecz - nie. Opłaca się zdobyć jak najwyższy poziom już w pierwszym rozdziale, później będzie łatwiej. Dziś nie ruszyłbym się do GD na poziomie niższym, niz 15. Gdy grałem po raz piewrszy, poszedłem tam mając poziom 9.
  6. pandrodor

    Szkoła

    Hmmm....... Z niektórych wypowiedzi tu można wywnioskować, że najgorzej mają uczniowie szkół średnich. W podstawówce (i gimnazjum, ale to jedno i to samo) nic się nie robi (to już ja wiem). Na studiach długie wakacje... Swoją drogą znam gościa, który autentycznie uważa, że na studiach robi się za mało (mniej, niż w liceum - chodził od LO 1 w Lęborku, tam idą ci, co są za zdrowi, albo mają za dużo wolnego czasu). Ja na szczęście wybieram się do innego liceum. A jeden mój kumpel to właśnie tam poszedł, mając 98 punktów. Nie bardzo wiem, czy przeżyje takie cuś.
  7. Dodam tylko, że przez takie posunięcie broń jednoręczna jest w tej grze bardzo mocno "pokrzywdzona" (do czego nietrudno dojść). Niemal wszyscy wybierają bronie dwuręczne. Podobnie jest z łukami i kuszami. Dlatego, gdy grałem paladynem w ramch protestu wyposażyłem go w te właśnie słabsze bronie. Miałem nadzieję, że odkryję ich ukryte zalety, ale niestety mi się to nie udało. Wydaje mi się jednak, że łuk nieco szybciej strzela (nie mierzyłem). Jednak jest to niemal niezauważalne (na 10 strzałów z łuku będzie gdzieś może 9 z kuszy). Miecze jednoręczne też nie machają szybciej (nie zauważyłem tago). Są szubsze tylko na poziomie zielonyi wojownik. Potem jest to niezauważalne. Dla mnie ideał RPG to: fabuła sterowanie i swoboda z Gothica oraz rozwój postaci (ilość klas) i ekwipunek (podział na hełm, miecz, zbroję itp.) z Neverwintera. Zaś najlepszym pomysłem jest brak denerwującego ograniczenia do 20 poziomu z NWN (którego i tak nie udało mi się zdobyć grając czarodziejem elfem, zdobyłem 17). A wracając do tego, co mnie denerwuje to oprócz wymienionych "nieużytków" lewej ręki, to przenikające przez postać ogromne paprocie. To jest (dla mnie) paskudne! Wolałbym, żeby takiej gęstwiny w ogóle nie było. I to, że niektóre potwory są za słabe (smoki), a niektóre za silne (mrowie orków przed zamkiem nie budzi uśmiechu, gdy gra się po raz pierwszy postacią na ok 7 poziomie [ja grając po raz pierwszy miałem idąc do doliny takie parametry: Najemniek Poziom - 9 siła - 82 zręczność - 15 mana - 22(!!!) broń: miecz dwuręczny Roda (bo był ładniejszy od kiepskiego topora, a kiepski miecz dw. mi zakosili, a konkretnie Randolph) A idąc na smoki miałem poziom... 16!].
  8. Proponuję, aby każdy się wypowiedział, co mu w Gothicu (1 i 2) nie pasuje / przeszkadza / brakuje. Mnie zawsze nie podobało się to, że nie można wykorzystać lewej ręki, co najwyżej do miecza dwuręcznego lub noszenia pierścienia. Chciałbym, żeby można było nosić dwa miecze jednoręczne, albo jeden miecz i tarczę. Aby nie było za dobrze miecz z lewej ręki mógłby zadawać połowę obrażeń, albo nieć połowę szansy na trafienie krytyczne... I o ile dobrze pamiętam, w G2 nie można założyć amuletu (ale przyznaję się, że dawno nie grałem, więc nie pamiętam), a w G1 było to możliwe.
  9. Co do zbroi łowcy smoków, znacznie lepiej kupić ją od Jana. A zrobić należy tak: dajemy mu łuski, pokonujemy i zabieramy łuski, kupujemy zbroję, pokonujemy i zabierany 12000 złota i w razie, gdy ktoś nas widział, płacimy karę 100 zł Garondowi.
  10. Bo ja wim, czy tak standardowo... Nie przychodzi mi na myśl wiele gier, gdzie tak zaczynasz. Poza tym w G2 jesteś na wolności, więc chyba wypadoło by się cieszyć ... A w drugiej sprawie: co tu się wypowiadać. Trza lecieć do Empiku i sprawdzić (jak pisałem). Albo skrobnąć maila do CD-P.
  11. Ja bym się z tym nie zgodził (że potworki są kilkakrotnie silniejsze). W G1 były jeszcze silniejsze (1 wilk, 1 krwiopijca lub 2-3 ścierwojady i po tobie). Swoja drobą po dojściu do miesta powinieneś mieć 2 poziom (a jak unikasz potworów to choćby poziom 1), więc nie jesteś aż takim słabiakiem. Mała rada na początek (o ile interesują cię porady do G2): okrąż miasto (nie wchodź do środka), idź pod górkę i nieco w lewo od latarni morskiej, wskocz na górkę i idź ostrożnie po niej w dół, znajdziesz się w mieście. Teraz do portu i pogadaj z Laresem, dostaniesz 500 doświadczenia (dużo, jak na początek). IMO G2 jest lepszy niz G1. EDIT: A z tym NK, co to niby już jest, to faktycznie podejżana sprawa... Jak ktoś ma blisko Empik, to może niech skiknie zobaczyć? Ja niestety takiej możliwości nie mam. Od najbliższego Empiku dzieli mnie ok 60 km... Nie ma to jak mieszkać na... hmmm... prowincji.
  12. Nie ma tego złego, co na dobre nie wyjdzie... (Teoretycznie) będziemy mniej czekać na G3 Ale pewnie i tak dłużej, niż Niemcy :cry:. Można się tylko pocieszać olimpijskim złotem (brawo, [M]Otylia). Ale skoro czekamy tak długo, to niech gra nie ma błędów! Niech no tylko ja znajdę choćby jeden... :evil: A co do wypowiedzi V^Mario, yo ja to nieco zmienię: "Jak będziemy mieli szczęście, to na dzień dziecka, jak pecha, to na gwiazdkę (następną)".
  13. Hmmm..... Temu to dobrze - ledwo skończy G2, a wyjdzie NK. W normalnych warunkach, uznałbym, że ma pecha (tak późno spróbował), ale w obecnej sytuacji... A co do podobnych sytuacji, to ja tylko powiem, że najpierw zagrałem w G2, a dopiero później w G1 . Miałem ogromne problemy ze znalezieniem czegokolwiek w GD, jak grałem pierwszy raz. Wydrukowałem sobie mapę i się jej uczyłem .
  14. Nieeeee!!!!!! Jeszcze tylko tego brakowało! Jakby nie mógł być jeden wspólny język dla wszystkich . Zdaje się, że niejaki Gaweł miał rację, że nasze prawnuki se w toto pograją. Chyba zacznę się uczyć (tak porządnie) niemieckiego. :-k . Akurat nauczę się, pogram w NK, G3, a reszta będzie jeszcze czekała "to już za miesiąc!".
  15. Moim zdaniem W3 powinien dostać 10, ale Frozen Trone już nie. Za skąpstwo. Brak dodatkowej rasy. Ogólnie dostępne są 4 rasy a jest ich 7 (ludzie, nocne elfy, wysokie elfy, nieumarli, orki, nagi i siódma rasa (na upartego) orki chaosu). Kampania nawet ok, ale za mało ras. Dla FT 9, 9+.
  16. Pierwotnie miało wyjść w marcu (wiem bo od tego czasu mam odłożone pieniądze, chciałem kupić już w marcu). Niedawno (reklama w CDA 102) miało wyjść 15 sierpnia, teraz październik... Następną dobrą wymówką będzie gwiazdka a potem zając... itd. itp. Nie wiem tylko czemu taka polityka ma służyć. Gra i tak jest już mocno spóźniona.
  17. Moja przygoda nie jest ani śmieszna, ani ciekawa, ani dziwna. Jest za to (dla mnie) tragiczna. Z CDA jest związana tylko po części. Idę sobie grzecznie, legalnie i kulturalnie do kiosku (tam jestem stałym klientem), wchodzę i... SZOK. To nie to miejsce. Wychodzę, rozglądam się, wchodzę i biorę CDA z półki, płacę i wychodzę jak w transie bez słowa. Co w tym tragicznego? Otóż kiosk pozostał, ale zmienił właściciela. Nazywa się inaczej, jest inaczej umeblowany, ale najgorsze jest to, że nie ma tam CDA DVD!!! To było ostatnie miejsce w moim mieście, gdzie można było je kupić!!!
  18. Tylko w Polsce przesuwają premierę, czy w innych krajach też? Czasem to aż żałuję, że moje miasto nie pozostało niemieckie (bo przed wojną należało do Niemców). Tym to dobrze już od roku sobie grają, a my tu cierpimy! Może G3 wyjdzie przed Nocą Kruka?
  19. Czy w G1 da się jakoś zdobyć Ciężką Zbroję Nowicjusza? W grze musi chyba być jakiś bug, bo mogłem już zostać strażnikiem świątynnym a zbroja nowicjusza nadal była niedostępna. Baal... ten przy Lesterze mówi mniej więcej tak: "Minie jeszcze trochę czasu, nim dane ci będzie nosić ciężką zbroję nowicjusza". Nigdy nie udało mi się jej zdobyć. Jest to w ogóle możliwe? (bez kodów)
  20. Zagadka motoryzacyjna: Jak nazywa się niemiecki samochód produkowany ok. 1976 roku, występujący w wersjach nadwozia coupe i 3-drzwiowy kombi, wykorzystywany, z powodzeniem, na torach wyścigowych, często wygrywający w swojej klasie? Auto to do dziś pozostaje autem niemal kultowym. Jego fani gromadzą się w klubach i na zlotach w wielu krajach świata. Dla ułatwienia dodam, że auto było wykorzystywane do wielu celów m. in. dzięki niewygórowanej cenie zakupu i bardzo dużym, jak na swoją klasę, bagażniku. Odpowiedź: Trabant (kto zgadł?)
  21. W sumie tylko jedno mnie denerwuje: trzeba przejść (prawie) wszystkie mistrzostwa, aby się w pełni cieszyć grą. Wyścigi na lodzie już skutecznie mnie zablokowały (do czasu aż z powrotem będę miał kierownicę). Zwłaszcza, że dostaję 5 i 6 pozycję startową. A wyścig Defenderów to jakiś kosz_mar. Ale reszta jest ok.
  22. Ja powiem tylko, że Opel Corsa jest (był?) sprzedawany jako: -Opel -Vauxhal -Chewrolet -Suzuki Niech mi ktoś powie co to jest? (Audiotele?) A co do mojej wypowiedzi o oplu, fakt, nie był serwisowany najlepiej, ale mający tyle samo lat Nissan Sunny (1.7 diesel) był serwisowany w zasadzie tak samo (a właściwie to prawie nie był serwisowany, ale u tego samego fachowca) i jakoś się nie psuł. Ot ciekawostka...
  23. Ja to mam prawdziwego pecha do kierownic, mówię wam! Najpierw (w zamierzchłych czasach ok 1999) miałem kierownicę "NO name" i grałem sobie w rozmaite samochodówki. Popruła się i długo byłem bez kółka. Niedawno (parę dni temu) kupiłem sobie MT 173 z FF (aby pograć w TOCA:RD2) i dzisiaj mi się... zepsuła! Zanim serwis się z tym upora, miną wieki! Przez te parę dni nawet nauczyłem się nawet jeździć (i wygrywać) w Pro-Simulation, świetna gierka!
  24. Siedzi dwóch dziadków na ławeczce przed cmentarzem i rozmawiają: -A ty, Stasiu, ile ty masz lat? -A ja to mam 80. A ty, Kaziu, ile ty masz? -A ja to mam 95. -Eee... Tobie to się już nie opłaca wracać.
  25. Niestety ale doświadczenie nie pozwala mi się z tym zgodzić (co do VW to nie będę się wypowiadał, ale inne niemieckie auta są przereklamowane). Kiedyś widziałem w gazecie motoryzacyjnej (nie napiszę jakiej) test Opla Kadetta D. Tytuł brzmiał "Solidny mechanizm" (czy coś w tym stylu). Pamiętam, że ojciec kiedyś miał to cudo i przez ok 75% czasu stał w warsztacie. Sypał się gorzej niż duży fiat. Nie jestem przekonany co do niemieckich aut. Najbardziej niezawodne są japońskie (Toyota, Nissan, Subaru, Mitsubishi, Suzuki - popatrzcie na testy niezawodności).
×
×
  • Utwórz nowe...