Jump to content

Marcellomar

Forumowicze
  • Content Count

    249
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

20 Neutralna

About Marcellomar

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 01/08/1989

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Recent Profile Visitors

2,434 profile views
  1. O ile cały numer spoko, to ta podkładka hmm, powoduje że czasem kursor wyprawia harce na ekranie. Nie wiem czy to kwestia sensora mojej myszki, czy materiału z którego jest zrobiona, ale muszę stwierdzić że kursor jakby czasem "uciekał". A szkoda, bo jej design jest świetny!
  2. Podbijam temat i dodatkowo aktualizuję listę kluczy: (wszystko na STEAM) Homefront: The Revolution Killing Floor 2 Killing Floor IL-2 Sturmovik: 1946 Blackhole Sparkle 3 Genesis Frederic: Resurrection of Magic Holy Avatar vs Maidens of the Dead Hidden objects Bundle 4 in 1
  3. Toczyłem już kiedyś boje na tym forum o Child of Light i swoje zdanie do dziś podtrzymuję - jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Muzyka jest świetna, styl graficzny miły dla oka, gra jest wierszowana i stąd postanowiono jej nie tłumaczyć co ma sens. Historia jest niegłupia i wcale nie aż tak dziecinna jak mogłoby się wydawać jak popatrzy się na trailer. Co do mechaniki walk - na pewno nie jest jakaś mega wymagająca, ale walki z bossami potrafią dać się we znaki.
  4. Pograłem w Civ VI i jestem zdecydowanie na tak. CO nie znaczy, że gra jest wolna od wad, gdybym miał ją oceniać w ekszynowym stylu dałbym 9/10 i taką ocenę w najbliższym numerze zapewne Civka dostanie. Dlaczego nie wyżej? Bo grze brakuje drobnych szlifów. Gdzieniegdzie pojawi się jakiś bug, jakaś linijka tekstu najdzie na siebie, gra czegoś nie przeliczy, zawiesi się przy wczytaniu, podczas wymiany handlowej można przeforsować jakieś absurdalne rzeczy (dostawałem zasoby luksusowe od przeciwnika za marnych parę groszy). Nic terminalnego i pewnie wyeliminuje to patch, ale od gry kosztującej 200 zł oczekiwałbym maksymalnego poziomu dopracowania. Największą bolączką jest AI - i to jest właściwie ta jedyna rzecz, która nie pozwala osiągnąć tej grze ideału na ten moment. Drobiazgi można pominąć, ale ogólne zachowanie AI jest złe. Przykład 1: Zaczynam grę Niemcami od epoki klasycznej poznaję pierwsze dwie cywilizacje: Chiny i Egipt, mija kilka dosłownie 6-7 tur i bach obydwie wypowiadają mi wojny. Chiny w tak krótkim czasie porobiły sobie pierdyliard włóczników i łuczników więc myślę sobie aha, po mnie. A tu niespodzianka podchodzą do mnie pojedynczo i pozwalają się likwidować jedna po drugiej... A Egipt to nawet mnie nie zaatakował tylko zbliżał się na 3-4 pola do miasta i oddalał z powrotem. Iście genialna strategia. Nie dość, że samo wypowiedzenie wojny było idiotyczne i z niczego nie wynikało, to sama wojna w wykonaniu AI była beznadziejna. 5 poziom trudności. Przykład 2: Zaawansowany etap gry, AI wypowiada mi wojnę (jak zwykle powodu brak) i w epoce atomu atakuje mnie... kusznikami. I mamelukami (jednostka Arabów ze średniowiecza). Wow, co za wyzwanie. Oczywiście zabieram kompowi 2 miasta, a potem jest na mnie do końca obrażony za moją, rzekomą zbytnią wojowniczość. I pozostałe cywilizacje też. O ile powiedzmy walka na poziomie punktów zwycięstwa i rozwoju jako takiego jest z komputerem wyrównana tak do 300-350 tury (bo potem i tak łatwo się odjezdza) to militarnie i dyplomatycznie AI leży i kwiczy. Tyle narzekania. Cała reszta jest świetna, ale tyle już rozpisałem się o wadach, że o atutach napiszę tylko tyle, że w każdym aspekcie coś poprawiono w stosunku do Civ5. Zwłaszcza cieszy możliwość tworzenia automatycznych eskort, przyspieszania technologii przez mini-questy, czytelne drzewo idei i ustrojów oraz nowi budowniczowie. Szczęście imperium przeniesiono do miast (nie jest już globalne), a rozrost mieszkańców zależy od liczby terenów mieszkalnych, co wymusza pilniejsze mikrozarządzanie. Dla mnie super.
  5. Taa głosami frakcji japońskiej w redakcji... Ale kto co lubi...
  6. Żeby nie było - napisałem, że to moje zdanie, bez hejtu. Na pewno większość (zdecydowana) docenia SzK i po prostu tak miażdżąca opinia o dodatku trochę mnie zdziwiła. Ale ok, argumenty: "nowy poboczny wątek fabularny, który nic nie wnosi do podstawowej opowieści" - bo tak miało być, twórcy nie chcieli nic mieszać i wskazują, że opowieść w SzK jest pobocznym epizodem, chociaż zaakcentowano mniej więcej ramy czasowe (po bitwie o Kaer Morhen), krytyka humoru - no to już wybitnie kwestia gustu, jak dla mnie akcenty humorystyczne były zrównoważone z poważną narracją, tak jak w podstawce. Wg mnie słowem klucz jest "rozczarowanie" - coś, co absolutnie nie wyszło tak, jak trzeba, było zawodem totalnym, wręcz nie dawało impulsu do ukończenia gry. Żeby umieścić taką grę w kategorii rozczarowania powinna być dużo, dużo gorsza od oryginału, wręcz niszczyć dorobek Dzikiego Gonu. Ten dodatek musiałby całkowicie odbiegać od jakości DG, dawać błahą historyjkę i brak gameplayowego wyzwania (a tu mamy całkiem ciekawą sekwencję walki z Klucznikiem i opowieść żony Olgierda) na godzinkę-dwie i do tego kosztować stówe i być najeżony błędami. Dla mnie to jest dopiero synonim rozczarowania. Czegoś takiego w SzK nie widzę.
  7. Największym zaskoczeniem numeru jest tekst z... Action-Maga, w którym jako jedno z największych rozczarowań umieszczono dodatek do Wiedźmina - Serca z kamienia. Imho fabularnie stał wyżej niż podstawka i w stosunku do ceny zapewniał mnóstwo zawartości, co potwierdza tak na oko 3/4 growego światka. Ale cóż... Co do papierowej wersji magazynu, to myślę, że wszelkie teksty urodzinowe powoli zjadają własny ogon, po raz setny czytam o perypetiach pana Yasia z fakturami, zachwytach nad Mass Effect 3, porównaniach sprzętowych z czasami prehistorycznymi itp. Może powoli wyczerpuje się pula pomysłów na teksty urodzinowe? Tylko moja opinia. Zdecydowanie bardziej podobała mi się normalna, powszechna publicystyka i tekst o Denuvo.
  8. Gdyby to było LotF z wszystkimi dodatkami, w wersji deluxe itp., na pewno byłoby to opisane w treści przecieków, newsów i zapowiedzi. Raczej byłby to powód do chwalenia się, a skoro żadnej wzmianki o tym nie ma, to raczej jest to podstawowa wersja.
  9. Miałem styczność z CDA w 1999, 2002, 2005 i 2008 roku i jakoś zawsze kończyło się na jednym numerze. Od 2012 kupuję regularnie, więc może od tego roku jakość tekstów podskoczyła czy coś ? Na pewno podoba mi się, że w CD-Action można znaleźć ekspertów od wielu dziedzin: gier przygodowych, gier strategicznych, gier AAA, sprzętu oraz charyzmatyczne postacie Smugglera i Papkina, którzy zawsze zmajstrują jakieś niebanalne teksty. W sumie to nawet pełniaki nie są dla mnie jakimś wielkim argumentem, bo rzadko je instalowałem, w sumie jedyny na jaki się w CDA napaliłem to było Dead Island, ale bez szału patrzę na zawartość płyty.
  10. To dobry miesiąc dla tych, co chcieli zagrać w LotF bo na Xone jest za darmo, a w CD-Action praktycznie też (za cenę pisma). Jednak mnie troszkę ta gra odrzuciła sterowaniem i poziomem trudności, wolę coś przystępniejszego. Dlatego pełniakiem numeru jest dla mnie kod na pizzę, bo z serwisu pyszne.pl korzystam często i sobie chwalę, bo działa bez zarzutu. Cieszy mnie też, że oprócz tekstów urodzinowych jest też dużo "powszedniej" publicystyki
  11. Dwójka jest średnio wykonaną grą - pamietam jesień 2013 kiedy pod rząd zagrałem najpierw w SGW2 a potem Aliens: Colonial Marines. Można było stracić wiarę w dobre gry... Najbardziej w Sniperze kuleje AI oraz ciasnota map. Nieporównanie większą swobodę daje np. Splinter Cell Blacklist. Do tego gra jest krótka (do ukończenia w 8 h albo i mniej) i trochę bugów miała jak grałem. Nie ma startu do choćby Sniper Elite. Jedyną zaletą jest jedynie naprawdę pierwszorzędna oprawa graficzna i koniec końców postrzelać można
  12. Mnie dziwi że w 15 zabrakło miejsca dla Mad Maxa i Dirt Rally.
  13. Wiedźmin 3 ma swoje bolączki, ale uważam, że prezentuje poziom nieosiągalny dla współczesnych gier. System walki? Jest lepszy niż w dwójce, każdy może przytoczyć sposoby poradzenia sobie za pomocą różnych trików i ograniczeń, jakie ma gra komputerowa, ale frajdę daję pokonanie wrogów kiedy pojawi sie "ups...miecz mi się zniszczył" i trzeba bawić się w inny sposób (petardy, znaki, kusza). Dla mnie walka w W3 to idealna proporcja między dynamiką a taktyką, w dodatku momenty, kiedy steruje się Ciri z jej umiejętnościami - po prostu creme de la creme. Jakość historii - nie ma drugiej takiej gry z tak filmowymi przerywnikami, tak soczystymi dialogami. Redzi mieli łatwo bo dysponowali dobrym materiałem literackim do adaptacji i to jak go poszanowali wplatając cytaty i nawiązania do postaci z serii jest świetne. Misje i ich projekty - świetny podział na misje główne, poboczne, zlecenia i zbieranie rynsztunku, przez co wszystko co robimy ma powiązanie z profesją wiedźmina i opowiadaną historią. Mistrzostwo świata w robieniu questów. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać na siłę, sam dostrzegłem w W3 parę baboli (te nieszczęsne świeczki utrudniające interakcję...), ale gra dała mi 120h zabawy i ochotę do wrócenia do niej na XBO mimo, że przysiągłem sobie, że "co przeszedłem na PC, to na konsolę nie kupię i basta". Nic z tego, Wiesiek kupiony na ostatniej promocji Microsoftu.
  14. Dziwi mnie brak niektórych tytułów na liście jak rise of The tomb Raider i Mad Max, ewentualnie Batman. i czemu akurat 11 tytułów? Głos oczywiście na Wiedźmina, 2 miejsce dla Dying Light.
×
×
  • Create New...