Jump to content

gigamat

Forumowicze
  • Content Count

    198
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About gigamat

  • Rank
    Krasnolud

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Facebook
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. I nie znający ortografii :).

  2. gigamat

    Przemek Puk

    Bardzo bym chciał przeczytać wasze opinie na temat mojego kuzyna, który próbuje się przebić do show biznesu. Brał już udział w paru programach telewizyjnych więc może już go kiedyś widzieliście. Więcej informacji w temacie na forum do którego macie link poniżej : http://forum.cdaction.pl/index.php?showtopic=58276&hl= Proszę o komentarze na forum.
  3. gigamat

    Egzamin!

    Baqazan Pewnie masz racje. Pożyjemy zobaczymy.
  4. gigamat

    Egzamin!

    Chyba już wszyscy wiedzą że wczoraj, dziś i jutro jest egzamin gimnazjalny. Czyli pierwsze i drugie klasy powinny mieć dzień wolny. Jestem w drugiej klasie i już się cieszyłem że trzy dni wolnego ale nieeeee! Nauczyciele sobie wymyślili, że będziemy pisać próbny w ten sam dzień co trzecie klasy właściwy. Inne gimnazjum niedaleko nas nawet nie pisze próbnego. No w sumie próbny normalnie byśmy pisali w klasach, a tak piszemy na sali, tam gdzie się pisze właściwy i to ma sens bo jak usiądę tam za rok, to pewnie nie będę miał już takiego stresu. Ale! Nauczyciele wymyślili sobie jeszcze, że to jak napiszemy zadania z danego przedmiotu ocenią nam i wpiszą do dziennika jako ocena cząstkowa. No powariowali! To ja się za dużo nie uczyłem bo wiedziałem że to tylko próbny, dowiem się na czym to polega i będę mógł się lepiej przygotować na właściwy. A to był cios poniżej pasa! I teraz to dopiero się stresuje zwłaszcza że nie wiem co będzie w tych zadaniach więc nie mogę się teraz tego nauczyć. Co wy na to? Ja uważam, że nie powinni tak robić! Przy okazji ci co już kiedyś pisali egzamin gimnazjalny pochwalcie się ile dostaliście punktów ? Może mi to poprawi humor jak okaże się że będę miał więcej. Hehe..
  5. Nie ma to jak wyprawa na ryby z całą rodziną! Niedziela, ładna pogoda, czemu mieli byśmy siedzieć w domu. No i poszliśmy do pobliskiego stawu gdzie o dziwo nie było dużo ludzi. Byłem dość zadowolony z siebie bo siedzący obok ludzie nic nie łapali a mi jakoś karpie zahaczały się co chwile:). Po jakimś czasie postanowiłem zapolować na jakiegoś drapieżnika bo z nimi jest większa zabawa. Założyłem tak zwaną blaszkę która świeci i obraca się pod wodą i drapieżniki takie jak szczupak czy sum myślą że to mała rybka. Trzeba to zarzucać i zwijać co chwile żeby blaszka mogła się obracać. Zająłem się tym a młodszemu bratu (7 lat) dałem wędkę ze spławikiem tak żeby sobie potrzymał bo wiedziałem że nic nie złowi. I tak mija chwila... Potem druga chwila... I ciach!! Patrze a tu młody karpia holuje (1kg). Nigdy w życiu nie miał wędki w ręku tylko się przyglądał jak ja to robię i się nauczył! Hehe... nie doceniałem go. Miał co prawda trochę problemy żeby ją przyholować a ja specjalnie mu nic nie pomagałem żeby miał satysfakcje, że to sam złowił ale udało mu się i ma teraz fajne pamiątkowe zdjęcie! A tak na marginesie to już nic lepszego w tedy nie złapałem .
  6. gigamat

    Nauka

    U mnie jest prawie tak samo tylko zamiast listonosza ujrzał bym pewnie sąsiadkę która po raz setny chce pożyczyć cukier. Grrr...
  7. gigamat

    Śpiewaj i Walcz!

    Niedawno mój kuzyn poszedł na casting programu Śpiewaj i Walcz, zdziwiłem się jak zadzwonił że się dostał. Na początku nawet nie wiedziałem co to za program choć były już wcześniejsze edycje. Potem pokazali casting w telewizji( TVP1) oczywiście pokazali tylko niektórych uczestników bo było ich tam dużo. Nie wiem czy któryś z was może sobie wyobrazić sytuacje w której wychodzi na scenę w programie telewizyjnym ktoś z waszej rodziny. Wydawało mi się że mam tremę tak samo jak on. Tu macie jego występy: http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-muzycz...zczotko/1577058 No i dostał się do edycji na żywo! A tam zdaniem jury wypadł najlepiej razem z taką 16-latką. A w jury: Krystyna Prońko, Marek Kościkiewicz, Mark Tysper. Mówi wam to coś, bo mi szczerze nie. Pozostała tylko ocena widzów przed tv, która to ma za zadanie wysyłać SMS-y. Myślałem, że będzie więcej czasu na te głupie SMS-y ale nieeee!!! 2 minuty i koniec, a Przemek występował oczywiście jako ostatni i nie było czasu na to żeby ludzie mogli na niego zagłosować. To najgłupszy program jaki w życiu widziałem. A teraz jest oczywiście nominowany do odpadnięcia razem z dwoma uczestnikami i na nich trzeba teraz głosować bo jeden z nich może jeszcze zostać. To musi być Przemek! Zwłaszcza, że nagrodą główną za wygraną jest występ na opolu w kategorii debiuty. SMS o treści 8 pod numer 7358 !! Byłbym bardzo wdzięczny .
  8. gigamat

    Morze

    ... nie rozumiem
  9. W tym wypadku to rzeczywiście było nie dopilnowanie rodziców, bo nie wieże żeby to dziecko zjadło ten produkt przy rodzicach więc musiało się oddalić, do tego musiało minąć trochę czasu zanim to rozpakował i zjadł. Więc tłumaczenie rodziców było żałosne. Ale też nie można przesadzać z tym pilnowaniem, żeby dziecko nie wyrosło na gościa który zgubił się na prostej drodze tylko dla tego, że mamusia nie trzymała go za rączkę.
  10. gigamat

    WWWWarszawa!

    Gdzieś około rok temu pierwszy raz pojechałem do Warszawy. Jako, że mieszkam na wsi byłem dość podekscytowany wycieczką . Do warszawy pojechałem bo mój kuzyn występował w programie telewizyjnym "Fabryka Gwiazd" i chcieliśmy go zobaczyć na żywo i wesprzeć. Pojechałem z tatą, bratem i kuzynkami i nikt z nas nigdy nie był w Warszawie. Do tego mój młodszy brat nigdy nie widział na oczy prawdziwego samolotu a kiedy wjechaliśmy do Warszawy jeden z nich, dość duży przy startowaniu przeleciał nam parę metrów nad głowami. Hehe... wyobraźcie sobie jego minę . Mieliśmy cały dzień do rozpoczęcia programu i poszliśmy do pierwszego lepszego centrum handlowego, w tym wypadku Blue City. Rozeszliśmy się i ja oczywiście poleciałem do gier, zatrzymałem się przy stoisku z grami na PC. W pewnym momencie podchodzi jakiś gościu i też ogląda gry obok mnie, odwracam się do niego, patrze, a to Paweł Małaszyński . Musiałem chyba zrobić dziwną minę ze zdziwienia bo popatrzył na mnie, uśmiechnął się i poszedł dalej. Chodziłem dalej po sklepach bo chciałem jak najwięcej zobaczyć, u mnie na wsi trzeba iść dwa kilometry to pierwszego spożywczaka a tu aż głowa boli z tych sklepów. Wieczorem szliśmy na gale programu, myśleliśmy że to będzie jakieś wielki studio bo w telewizji to wszystko wydaje się takie wielkie, ale co się okazało nawet nie mogliśmy tego znaleźć. Studio było schowane za jakimiś drzewami, chyba w jakieś sali sportowej. W środku było tylko takie duże rusztowanie na te wszystkie lampy, zdziwiłem się, że w tv to wszystko tak dobrze wyglądało. Dostaliśmy specialne miejsca dla rodziny i wszystko dobrze widzieliśmy. Po programie Tede i Kayah rozdawali autografy ale mi się nawet nie chciało cisnąć do tego tłumu. No tego wyjazdu na pewno nigdy nie zapomnę!
  11. No ostatnio poluje na dużego karpia. W stawie, w którym łowie pływają podobno karpie ponad 10 kg to takie jak na zdjęciu wyżej.
  12. gigamat

    Psychika dziewczyn...

    Nie wiem w której jesteś klasie bo jak w 6 podstawówki to spoko bo w przyszłym roku szkolnym zmieni ci się klasa i może będą lepsze dziewczyny ale jak jesteś już w 1 gim to pech trzy lata z niedojrzałymi dziewczynami.
  13. Łowienie ryb ma jednak swoje plusy i minusy. Otóż największym minusem tego sportu jest to, że niestety cały potrzebny sprzęt jest dość drogi, oczywiście nie sprzęt czyni wędkarza i na badziewiu można coś złapać, ale jednak nie ma to jak wygoda. Druga sprawa to dość częste plątanie się żyłki co nieraz może zniechęcić do dalszego wędkowania. Zdarzają się też dni, w których siedzi się godzinami i nic się nie złapie. Takie momenty mogą bardzo zirytować człowieka, ale gdyby spojrzeć na to z innej strony to jednak więcej jest korzyści. Ja akurat ze sprzętem nie mam problemu bo mój tata też lubi sobie po wędkować i wszystko sponsoruje, do tego jak nie raz złapie się dużo dobrych ryb to można odsprzedać w pierwszej lepszej restauracji (łatwy sposób na kieszonkowe). Do tego na stawach można poznać wielu fajnych ludzi bo raczej wredne osobniki się nie zdarzają. W ciszy na świeżym powietrzu łatwiej też przychodzi nauka. Założyć sobie na wędkę dzwoneczek żeby nie trzeba się było patrzeć na spławik i można się uczyć. No i satysfakcja jak złapie się ładny okaz. Nawet takie ryby można łapać w Polsce i to dość często.
  14. gigamat

    Wędkarstwo moje hobby!

    Cześć, to mój pierwszy wpis i przy okazji napisze coś o sobie. Otóż mam 15 lat i wiele zainteresowań, jak większość chłopaków w moim wieku lubię sport a przede wszystkim piłkę nożną. Hala Madrid! Dlatego zdziwiło mnie to, że ostatnio bardzo polubiłem wędkować . Kiedyś jak byłem mały, wujek zabierał mnie na ryby ale nie specjalnie mi się to podobało, zawsze uważałem, że to nudny i brudny sport. Moja przygoda z wędką zaczęła się tak, że ostatnio nie miałem co robić i nie mogłem znaleźć jakiegoś sensownego zajęcia. Pewnego dnia zadzwonił do mnie kolega i zaproponował mi wyjazd na ryby, nie miałem wyboru więc pojechałem i nie żałuje tego. Kolega pożyczył mi wędkę, pokazał co i jak i zaczęło się, na początek złapałem trochę rybek. Naprawdę jest to super uczucie jak poczujesz ciężar ryby na wędce i musisz ją zaciągnąć do brzegu. Wbrew pozorom zabawne jest też czekanie aż ryba się złapie i panika przy każdym szarpnięciu spławika:D ( ale rym). Parę wyjazdów i wiele się już nauczyłem o rybach, metodach łowienia, zacząłem łapać coraz większe ryby i sprawia mi to coraz większą radość. Wiadomo, że nie każdemu to będzie odpowiadać ale i tak wszystkim polecam bo to naprawdę bardzo fajna zabawa i gdy ktoś ma trochę czasu wolnego to może miło spędzić ten czas z wędką niż np. siedzieć przed telewizorem. Nad rzeką są nie raz bardzo zabawne momenty i mógłbym o tym pisać w jeszcze bardzo dużo ale jak na razie wystarczy.
×
×
  • Create New...