Jump to content

Technofilia

Forumowicze
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Technofilia

  • Birthday 08/01/1984

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. ... ale okazało się iż prze kfalifikowano je na gazetę dla feministek Poszedłem za Smugiem na piwko...
  2. Ale tu jest CD-A i tu tego nie ma więc jeszcze raz... Zostałem recenzentem w CD-A...
  3. Zabawa polega na zepsuciu mojego marzenia. Jak to zrobić? Nic prostszego. Po prostu dodajesz komentarz w którym najpierw niszczysz marzenie przedmówcy a następnie piszesz swoje marzenie które zostanie zniszczone przez twojego następcę np.: (marzenie)W końcu kupiłem nowe CD-A - (zepsucie) Ale zjadł Ci je pies. I to wszystko, miłej zabawy Zostałem recenzentem w CD-A...
  4. :whoops: pojechałeś przyjacielu
  5. Heh już zrobione Dzięki za uwagi
  6. Ja odpadam. Potrafię lecz nie lubię - natomiast moja żona robi to nałogowo ech...
  7. "Killing Floor" czyli o tym jak Teletubisie oddziałowywują na Polską politykę. Pewnego razu w krainie Teletubisiów gdy nie wzeszło słoneczko a zabawa z króliczkami stała się zbyt nudna, jeden z nich, ten fioletowy (zamieszczamy jego rysopis aby wszyscy wiedzieli kto był winien całemu zamieszaniu)... ... wpadł na pomysł pobawienia się z przyjaciółmi w małego chemika :-O . Ku rozpaczy producenta programu Teletubisie okazały się kompletnymi daltonistami. Nasz bohater po zmieszaniu kilku kolorowych mikstur i nieumiejętnym obsługiwaniu się ogniem podczas oddawania gazów do atmosfery przez POO wywołał małą eksplozję . Gdy opadł kusz, a reżyser wraz ze scenarzystą stwierdzili że to co stało się z milusińskimi nie nadaje się do pokazywania dzieciom ... ... zapakowali wesołą gromadkę :-| do kontenera i wysłali za pośrednictwem Poczty polskiej do Roswell na rechabilitacje. Na szczęście Roswell i zamieszkujących go kosmitów a nieszczęście innych , nasza kochana poczta stanęła na wysokości zadania i pomyliła adresy. Przesyłka trafiła do Londynu a że akurat Robin Hood wraz ze swoją zgrają napadał na kontenery z darami dla powodzian, to i buchnął naszą tajemniczą przesyłkę. Z radością i pieśnią na ustach "My jesteśmy krasnoludki... " ekipa w zielonych kapturkach udała się z łupem do Pałacu Bakingam by rozdawać bogatym (dla sprostowania dodam że już niema lasu Sherwood bo Polacy go wycieli :lol: ).Przesyłkę otworzono i... Z czeluści kontenera wypełzły ( nie, nie polskie imigrantki) Teletubisiowe mutanty ( jakim cudem się podczas podróży ich tyle namnożyło mnie nie pytajcie). Po krótkich negocjacjach z przybyszami okazało się że do pracy nie przyjechali, odjechać nie chcą :nie: a jedno co im najlepiej wychodzi to zżeranie czego popadnie ( Królowa Anglii, nieboraczka, publicznie na pewno się już nie pokaże). Na pomoc chciano wezwać Arnolda S. lecz akurat miał Jogę, Sylwek S. również nie miał czasu na pierdoły gdyż kręcił akurat jedenastą część przygód pana z R w tytule :-P . No cóż sytuacja stała się nie ciekawa, więc wezwano tych których sam lucyfer bałby się wezwać. Mieli stanąć ramie w ramie w trybie CO-OP by bronić ... ... niepodległości i granic (albo robić sztuczny tłok, zależy jak kto na to patrzy). Było ich sześciu 8-) . Otrzymali do dyspozycji narzędzia godne każdego prawego człowieka. Wśród dwunastu uświęconych broni znalazły się między innymi piła łańcuchowa, miotacz ognia, maczeta, kusza snajperska i jeszcze kilka innych zabawek :-D . Miejscem ich działań bojowych miało stać się 5 lokacji o największym zagęszczeniu mutantów. Niektóre rozległe na otwartej przestrzeni, a inne w pomieszczeniach zamkniętych. Wszystkie tak samo brudne, szare i bure że aż ponure, :-O zakrapiane porządną nutką survival horroru że aż Chakowi N. się włos zjeżył na klacie :lols: . Ruszyli odważnie na swe pierwsze spotkanie, bo miało być ich siedem na każdym planie. Niestety i tu naszych herosów dopadła dziura budżetowa bo na każdą pukawkę będą musieli se zapracować. Ks.R. ruszył pierwszy z uśmiechem na twarzy wymierzając kolejne celne strzały. Mózgi rozbryzgiwały się po ścianach i podłogach a kończyny fruwały niczym łupiesz po zastosowaniu Heden Shoulders... ... Tak to była masakra Mutanty pchały się drzwiami i oknami. Skrupulatny Donald K. naliczył co najmniej kilka rodzajów maszkar. W ferworze walki dało się słyszeć szaleńczy śmiech Andrzeja L. ; czyżby oszalał? - Nie! To na widok czasem dziwnie skaczących potworków - oświadczył. Powietrze zrobiło się gorące ... ... a może to z innego powodu nasza szóstka poruszała się nieco ociężale. Ciężkie gitarowe brzmienia dodawały otuchy w walce i wyznaczały kolejne natarcia wroga. Chwile odpoczynku i czas na zakupy wyznaczały ambientowe nuty. Gdy sześciu wspaniałych skończyło eksterminację w pierwszej lokacji odezwał się Chak N. - Ech to była bułka ze szpinakiem, każdy z nas dałby radę samemu ale nie na wyższym poziomie niż początkujący . KONIEC Dla tych co nie zrozumieli . Killing Fllor to survival horror. Można bawić się samotnie w singlu lub w max 6 osób w trybie coop w multi i nie tylko. Do dyspozycji mamy 12 typów broni. Działamy na 5 mapach (nowe są już dostępne w sieci). Na każdej mapie toczymy siedem starć z mutantami z przerwami na zakup broni i amunicji (jest też ósme bonusowe starcie z bossem). Grafika zlekka zakurzona aczkolwiek może się podobać ze względu na charakter gry. Muzyka stoi na wysokim poziomie. Ciężkie gitarowe, zachrypnięte brzmienia podczas walki i lekki ambient podczas chwili wytchnienia (podobieństwo uderzające do naszego Painkillera). Grywalność stoi na wysokim poziomie. Nawet w trybie dla jednego gracza można nieźle podnieść sobie ciśnienie (dla własnego zdrowia psychicznego zaleca się grę na max 2 poziomie trudności). W trybie multi gra pokazuje swe prawdziwe oblicze. Wystarczy jeden błąd członka drużyny a reszta już na pewno nie wyjdzie z cało z tej imprezy. Gra również kilka wad, nie są strasznie denerwujące aczkolwiek mogą kuć w oczy. Są to między innymi: nieruchawość naszych postaci w stosunku do naszych przeciwników, oraz nienaturalne ruchy (nie zawsze lecz się zdarza) potworków. Brutalność i klimat są największymi atutami projektu. Grywalność 4+/5 Audio 4/5 Wideo 4-/5
×
×
  • Create New...