Skocz do zawartości

pkacz

Forumowicze
  • Zawartość

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez pkacz


  1. Gra wysoce nieoryginalna i do tego pomysły innych nie najlepiej zrealizowane: Otwarty świat jak w GTA, ale słabszy. Wspinanie się na budynki a' la AC, ale mniej płynne i naturalne. Przebieranki jak chociażby w Hitmanie, ale jeszcze mniej realistyczne. Motyw z kolorami jak w Prince of Persia, ale efekt "przemalowania" obszaru nie sięga do pięt temu z PoP. Bohater z charakterem, w ogóle dość ciekawe postaci (brytyjscy agenci, Skylar, sam Sean, ale Nico Belic i spółka to to nie jest.

    Jedno ale... Od gry nie można się oderwać. Saboteur sprawdza się nie tylko jako wypełniacz czasu w oczekiwaniu na premierę kolejnej części jednej z wyżej wymienionych gier. Polecam!


  2. Myślę, że najważniejsze pytanie brzmi: A co to by było za komiksy... Komiksy Marka Lenca doskonale uzupełniaja AR, ale to grafika wybitnie użytkowa - fabuły w świecie Klary raczej sobie nie wyobrazam. Z kolei prace Błażeja Wiśniewskiego mają w sobie czasem iskrę geniuszu, ale nie da się ich przyjąć zbyt wiele na raz - na przykład poświęconej im części tipsomaniaka na raz nie dałem rady przeczytać. Komiks w polskich pismach komputerowych ma bardzo dobrą tradycję, zaczynając od mało profesjonalnych ale śmiesznych jak przygody redakcji w Top Secret (do dziś pamiętam Kopalnego mówiącego, "No proszę, zostawił otworzone" :) a kończąc na w pełni profesjonalnych, by nie rzec gwiazdorskich przygód Górsky'ego i Butcha w Resecie, czy wreszcie (o)polskiego supermana (jaki kraj taki bohater ;) ) Wilqa w GameRanking... Tak więc ja jestem na tak.


  3. Łatwizna - ale wydaje mi się, że w niniejszym temacie fajnie jest przypominać stare i zapomnine nieco ale wciąż wspaniałe produkcje (tak jak to zrobił Mortarion z CF) niż wrzucać screeny z czegoś co wyszło w trzech egzemplarzach z czego dwa zjadł pies sprzątaczki...

    Z jakiej świetnej gry pochodzi ta podniosła ceremonia?

    93952.th.jpg

    Salantor - niestety nie ;)

    Podpowiedź:

    Gra byla dość ciekawą wariacja na temat RTS, z powalającą liczbą misji (ponad 50) o ile dobrze pamiętam...


  4. Łatwizna - ale wydaje mi się, że w niniejszym temacie fajnie jest przypominać stare i zapomnine nieco ale wciąż wspaniałe produkcje (tak jak to zrobił Mortarion z CF) niż wrzucać screeny z czegoś co wyszło w trzech egzemplarzach z czego dwa zjadł pies sprzątaczki...

    Z jakiej świetnej gry pochodzi ta podniosła ceremonia?

    93952.th.jpg

    Salantor - niestety nie ;)


  5. Widzę, że nikt nawet nie strzela... Faktycznie gra przeszła nieco bez echa, ale ten temat to przecież Hardcore n' Classics :D

    Spróbuję więc dać małą podpowiedź...

    Firma, która wydała na świat tę grę specjalizowała się (podkreślam czas przeszły ;) ) w głównie najprzeróżniejszych strategiach i grach ekonomicznych. Zrobiła m. in. bardzo podobną do poszukiwej w tej zagadce serię, mającą miejsce w kosmosie, zaś jej najbardzej znane dzieła umiejscowione (uczasowione są w starożytności i w wiekach średnich).

    Powodzenia!


  6. Te kilka mp3 zajmuje tak znikomą ilość miejsca na płytce, żę nie ma się nawet co zastanawiać, tylko dawać.

    Dla mnie CDA stał się przepustką do jednej z wielu przygód muzycznych, które bardzo lubię przeżywać. X lat temu jako tło do menu na cover cd leciał genialny a nieznany mi motyw. Natychmiast rozpocząłem przeszukiwanie płyty, znalazłem źródło tego tła w mp3, podziekowałem dobrym duchom za to, zę osoba odpowiedzialna za płytę zostawwiła oryginalny tytuł pliku. Potem już google i 3 dni później paczką przyszła do mnie debiutancka płyta Misterii z rewelacyjnym Folkien na pierwszej ścieżce :)

    Dzięki ci CDA!


  7. Ja CDA czytam od 97 roku, od takiego numeru z elfem łucznikiem na okładce i recenzja Heretica 2... Wcześniej czytałem TS (od 4 numeru), SS od pierwszego, Gamblera, ŚGK słowem trochę tego było.

    W międzyczasie skończyłem podstawówkę, liceum, studia, ożeniłem się, mam dziecko, drugie w drodze. Grać nie gram juz tyle co kiedyś, kilka godzin dziennie + całe weekendy zmieniły się w 3 - 4 godziny na tydzień. Przyczyną jest zarówno brak czasu, jak spadek zainteresowania grami i ciekawsze formy spędzania czasu. Tym niemniej CDA czytam od deski do deski i nie zanosi się, żebym miał przerwać. Po części jest to pewnie chęć powrotu do beztroskiego dziećiństwa, choc akurat moje nigdy beztroskie nie było, ale przede wszystkim rolę odgrywa tu poziim samego pisma. Autorzy piszący podnieśli recenzje gier na nowy poziom sprawiając, że rozrywką staje sie juz samo czytanie o rozrywce :) Dlatego też z przyjemnoscią dalej czytam o grach, wiedząc doskonale, że w 90% z nich nie zagram.

×
×
  • Utwórz nowe...