-
Zawartość
654 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Salantor
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 20
-
W czasie gry chyba tak tego nie czułem. Ale może to mnie irytowało, tylko nie potrafiłem ubrać faktu w słowa? To by tłumaczyło, dlaczego ostatecznie uznałem fabułę WoLa za denną w porównaniu do pierwszego Stara. Wszystko zaczyna nabierać sensu :] Raczej polityka. Róbmy w stylu holyłudzkim, to będziemy mieli większą sprzedaż i ludzie to kupią. Chyba mało kto grzebie tak głęboko jak my i twórcy analiz fabuły :] Odnośnie Naruda i reszty: pożyjemy, zobaczymy. Moje nadzieje odnośnie LotV przygasły, więc nie spodziewam się cudów. Najwyżej będzie powtórka z trzeciego Warcrafta :]
-
Powiedziałbym, że w sandboxach gracze otrzymują od twórców klocki, z których wybierają swój styl gry, budują własną historię i tak dalej.
-
Właśnie jestem po lekturze tego tekstu. Mój szacunek do scenarzystów Blizzarda dostał porządnego kopa w słabiznę. Zaraz sięgnę po tekst o retconach. Podejrzewam, że rzeczony szacunek się z gleby nie podniesie. Za to tekst podsunął mi pomysł na notkę blogową, więc wychodzę na plus I nie, Star nie cierpi tak bardzo na tym, że idzie w motywy filmowe, epickość i podobne bajery. Znaczy cierpi, ale przyczyn choroby jest znacznie więcej, plus są zgromadzone w jednym miejscu. Mało który pacjent by to przetrwał i zaskakujące, że tak wiele osób owych przyczyn nie dostrzega. Ot, ciekawostka przyrodnicza. Co do "pokuszenia się": ano można było, ale zauważ, że to całkiem inna szkoła opowiadania historii. Nasz bohater jest zawsze zwycięski, obrywają tylko wrogowie. Nasz bohater zawsze ma coś, wrogowie nie. Plus dla grywalności istotne było to, by Raynor wygrywał. W ten czy inny sposób. Inaczej musieliby, uchowaj Khornie, coś graczowi zabrać. Znaczy nie musieliby, ale widząc poziom scenarzystów Blizzarda sądzę, że nie wpadliby na lepszy pomysł. Chyba lenistwo jest najlepszym słowem podsumowującym ich pracę. Narud:
-
Napisałeś "większość". Że tak spytam - co to jest sto tysięcy przy kilkudziesięciu milionach? Z pewnością nie większość. Dwa - a o co im tak naprawdę chodziło? O obalenie ustroju? Zatem dlaczego strajkowano pod hasłem "Żądamy chleba"? Nie chodziło przypadkiem o kwestie gospodarcze? Te same pytania mogę zresztą zadać w stosunku do pozostałych strajków. Polacy są jak każdy inny naród. Chcą mieć co jeść, gdzie spać i za co się od czasu do czasu zabawić. Twierdzenie, że strajki wybuchały z powodów li tylko politycznych i w celu obalenia ustroju to spora przesada.
-
Źródło? Bo to bardzo odważna teza i liczę na to, że masz ją czym poprzeć.
-
Ależ służę uprzejmie! :] Yep, dlatego piszę - do pewnego momentu jest spoko. Potem też, ale trzeba sobie ustawić kilka warunków. Inaczej brew co chwila drży i na usta cisną się różne krzywizny.
-
A czasem sandbox to sandbox niezależnie od jego skali? Dowolność działań dla pojedynczej jednostki czy dla całej społeczności nadal ma dowolność działań, nie ma zmiany jakościowej, jest tylko ilościowa Yep, skala robi różnicę, niemniej inaczej zarządza się całą społecznością, a inaczej działa jako brygadzista, budowlaniec, majster, architekt i ekipa burząca w jednej osobie. Odpada sporo rzeczy, budowle stają się bardziej dowolne, gdyż nie muszą zaspokajać tylu istotnych potrzeb (jedzenie i spanie są wspólne, ale Dorfy muszą też gadać, pracować, pić, odpoczywać, cieszyć się tym, co im się podoba). Więc zmiana jakościowa jest, bo pojawiają się inne priorytety i inne cele, droga do sukcesu również jest inna. W dorfach bez infrastruktury każdy megaprojekt będzie się ciągnął latami (z nią też, ale nie tak wolno). W Minecrafcie możesz w zasadzie od razu zacząć coś tworzyć, bo zdobycie surowców jest szybsze i łatwiejsze, a i wybór mniejszy. Dorfy mógłbym nazwać Sim City w wersji ultra hard. Sim City to też sandbox, ale jakże inny niż Minecraft, prawda? ^^
-
@FaceDancer Z tym, że w HotSie jest gorzej bym się sprzeczał.
-
O, takie właśnie długie analizy lubię. Dzięki wielkie, Blackhand ^^
-
Nie do końca. Minecraft bez trybu multi to samodzielne budowanie czego się chce. Dorfy to zarządzanie całą społecznością :] Fakt, wygląd trochę odrzuca, ale raz - są mody poprawiające funkcjonalność. Dwa - są nakładki graficzne. Trzy - to jest gra dla osób, które przekroczyły granicę bycia hardkorem i poszły dalej :]
-
Dwa słowa - Dwarf Fortress :]
-
Link do mojej opinii wisi na poprzedniej stronie. Nie chcę nim spamować Za to rozumiem rozgoryczenie miłośników pierwszej części. Takie podejście skutecznie obrzydziło mi WoLa. Dlatego do HotSa podszedłem z większym luzem i dystansem, wychodząc z założenia, że to jednak są całkiem inne gry, tylko dziwnie zbieżne nazwami. Wtedy grało się zdecydowanie lepiej. Co do elementów erpegowych. Mnie z kolei irytowało, że zamiast wrzucić więcej misji "Kerrigan kontra świat" (skoro erpegujemy, to pełną gębą), to dostałem budowanie baz. I co misję coś nowego. Ja wiem, że kampania ma wgniatać w fotel, ale raz na jakiś czas jedna klasyczna misja pod tytułem "rozwal wszystko, co stoi ci na drodze" byłaby znacznie przyjemniejsza. Nadmiar różnorodności też jest zły.
-
KV-1 to przeżytek? Ten czołg składa się w 95% z pancerza, mało który czołg V tieru może mu cokolwiek zrobić, najlepsze działo ma ładną szybkostrzelność i penetrację i gdyby nie prędkość i wielkość, uznałbym go za najlepszy czołg tego poziomu. A jaka to radość stanąć do walki 1v3 i wszystkich wrogów powystrzelać, samemu tracąc ledwo kawałek HP :]
-
Póki co jest opcja kupienia konta premium i kasy premium, więc raczej mikrotransakcje. Dziś zagrałem po raz pierwszy. Jest nieźle, walki powietrzne mają swój urok (góra, lewo, góra... Gdzie ja jestem?!), z dobrą muzą w tle czuć emocje, ale trafienie kogokolwiek wymaga chociaż odrobiny skila. Plus nie rozumiem do końca idei acziwmentów, medali i tego trzeciego o dziwnej nazwie, jak również nie mam poczucia rozwijania załogi. W WoT także, ale tutaj jeszcze bardziej. Ale poza tym gra się przyjemnie ^^
-
My Little Pony Friendship is Magic (2010-)
temat odpisał Salantor na Honor w Filmy i seriale animowane
No patrzcie, a mi się Snowdrop podobało się bardziej od Podwójnej Tęczy. Może to i tani wyciskacz łez, ale przynajmniej nie rzuca memami na lewo i prawo -
Jak twierdzi niejaki Ian Miles Cheong, owe cztery miliony to aktualnie rekord Kickstartera. Zostaje tylko pogratulować i trzymać kciuki za sukces ^^
-
To swoją drogą. Jakie to są dane?
-
My Little Pony Friendship is Magic (2010-)
temat odpisał Salantor na Honor w Filmy i seriale animowane
Sądziłem, że po tak długim czasie od premiery wszyscy mają odcinek już dawno obejrzany Ale ok, ukryłem spoilery. -
My Little Pony Friendship is Magic (2010-)
temat odpisał Salantor na Honor w Filmy i seriale animowane
Metal Luna... Dosiadałbym :3 Dobra, kuce, to jak wrażenia z Double Rainboom? Bo u mnie tak z deka mieszane, biorąc pod uwagę, że drugiej połowy w ogóle się nie spodziewałem i Jako Tribute dla Lauren Faust i pokaz umiejętności grafików jest całkiem całkiem, ale mam opory przed wystawieniem odcinkowi jakiejś wyższej oceny. -
W temacie LoLa co chwila widzę coś nowego, a tutaj cisza? Czyżby wszyscy cięli po multi? Swoje wrażenia z kampanii spisałem tutaj. Sama w sobie jest ok, ale bardzo dziwi mnie prędkość wczytywania się misji. Na moim całkiem niezłym kompie (Supcom 2 hula aż miło, Devil May Cry czy X:COM takoż) potrafiły wczytywać się przez pół minuty. Mam za słaby sprzęt, gra jest słabo napisana, czy też coś innego robi mi tutaj pod górkę?
-
Nowy DMC to reboot. Restart serii. Jak nowy Tomb Raider.
-
Moment... Czy ja dobrze rozumiem, że produkcja wody w mieście jest ograniczona czasowo? Znaczy w pewnym momencie wody zabraknie?
-
Polakom wystarczająco często jadą inni gracze w czasie meczów. A w zasadzie nie tyle Polakom, co "Polaks". Się zaczynam zastanawiać, kto nam taką złą opinię wyrobił. Nie, czołgi francuskie całkiem ładnie jadą do przodu. V tier to przecież jedni z lepszych zwiadowców. ELC w dowolnej wersji zazwyczaj pierwszy rusza do przodu i pierwszy heroicznie ginie.
-
Pragnę pogratulować projektantom czołgów francuskich. Takich brzydali to ja dawno nie widziałem. Gdyby nie ELC AMX, to bym ich drzewka pewno nigdy nie tknął.
-
Jak to ładnie ujął pewien recenzent - fajnie wyglądają sceny walk z początku Devil May Cry 4. Szkoda tylko, że tak widowiskowych akcji nie może zrobić sam gracz. Dlatego zamiast filmowości wolałbym dostać możliwość wpływania na akcję. Nawet w formie QTE, ewentualnie "wciśnij X kiedy chcesz, to cut-scenka ruszy się do przodu".
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 20
