-
Zawartość
23 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Korneliusz
-
-
Powiedział: Slużyć macie, nie rządzić. SŁużyć innym ludziom.Tutaj rzucasz cytatami jak ci najmniej duchowny... Ja bym z tym uważał.
Skąd ona się wzięła, co pielęgnowało ją przez dwa tysiące lat?Taki dajmy na to wilk także nie zabije innego wilka ze swojego stada. To czysta biologia.
Zawsze lepiej wierzyć, że co tego porządku pilnuje. A kiedy zacziemy odczuwać przyjemność z pomagania innym, zniknie też strach przed karą.Czyli wierzysz bo boisz się kary.
To właśnie zaobserwowałam.wd. mnie słabo obserwujesz
CYTAT
Chcesz powiedzieć, że o wybory w Kościele Katolickim są całkowicie apolityczne i nie ma tam żadnych grupek wzajemnego wsparcia przy głosowaniu?
No?to wyżej to mój faworyt jak narazie : )
TVN i tak coś znajdzie. Nie ma sensu udowadniać czegoś, czego i tak się nie udowodni.Czyli lepiej zostawić niewygodne sprawy na boku? Po co prać brudy? Wygodne.
Wiem, to smutne. Sama znam wielu tych drugich.Smutne - bo Ty tak twierdzisz. Dla innych to wcale nie jest smutne a wręcz odwrotnie.
Przepraszam, poniosło mnie.Przemyś a potem napisz co myślisz. Będzie łatwiej.
"ja nikogo do religii nie zmuszam. ja tylko nie chcę być z jej powodu atakowana".Nikt Cię tu nie atakuję. Po prostu wyrażamy argumenty za i przeciw. Dyskusja. Będąc chrześcijaninem powinnaś być bardziej wydaję mi się opanowana. W tej chwili ludzie niewierzący mają lepszą samokontrolę nad kimś kto swoją drogą wierzy to, że czerpie moc od Boga.
Proszę nie zaniżać poziomu dyskusji. Następne posty cytat-zdanie-cytat-zdanie, nie nasączone wystarczającym poziomem argumentacji będą znikać jak sen złoty. - CRD
-
Nic nie ściągam z przyczyn jakich na forum nie będę poruszał (
)Z przyczyn, które poruszone są w regulaminie forum, dostajesz 20% punktów ostrzeżeń, a Twój temat zostaje zamknięty - GFR
-
Może wie ktoś jak nazywały się takie ksiąrzki, też od Egmontu, reklamowane w Kaczorach Donaldach, nie chodzi o giganty, chodzi o takie z zabawnym faktami historycznymi, np jeden był o starożytym egipcie.Seria wydawnicza: Strrraszna Historia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Strrraszna_historia
Seria wydawnicza: Monstrrrualna erudycja
http://pl.wikipedia.org/wiki/Monstrrrualna_erudycja
Swoją drogą świetne ksiązki okraszone świetnymi rysunkami : )
-
Cda się zmnienia - jak ta rzeka co sie do niej dwa razy nie wejdzie. To nieuniknione. Nie odczułem jednak zmiany klimatu i wszystkie numery czasopisma czytam z ciekawością. Tak trzymać.
-
Czy rysujesz także coś innego? Coś, że tak powiem z wyższej półki jakościowej? Tak dla siebie ?
-
Wybacz, ale albo masz kiepskich księży, albo od wieki wieków nie było cię w Kościele, a poglądy na jego temat wyciągasz z TVNu albo opinii publicznej. A ludzie, którzy nie znają tematu, nie powinni wyrażać swojego zdania.Ja nie mam księży, pod nikogo nie podlegam i na pewno nie pod księdza z mojej parafii. Księży jako Polacy Ty i ja mamy takich samych. Poglądy zaś wyciągam z własnej głowy a opinia publiczna mnie nie interesuje. Nie znam tematu? A być może wierząc w Boga (był taki okres w moim życiu kiedy po prostu wierzyć trzeba było a nad inną drogą człowiek się nie zastanawiał i chodziło się do kościoła i tak dalej) oraz po okresie x czasu kiedy to przestałem wierzyć - ergo byłem członkiem 2 stron jestem bardziej obeznany z tematem niż Ty - znająca tylko jedną stronę medalu? Być może, ale nie powiem po przeczytaniu jednej Twojej wypowiedzi jakie masz pojęcie na dany temat i skąd czerpiesz informację i poglądy co Ty jednak uczyniłaś w stosunku do mnie.
Wystarczy mi świadomość, że dopóki czynię dobrze, nie stanie się ze mną coś gorszego niż pustka.A czy jeśli ja (ateista) lub wyznawca innej religii także czyni dobrze - czy znajdziemy się wd. Ciebie po jednej stronie po śmierci?
A to by było bardzo miłe. Całych rodzin ateistów wbrew pozorom nie jest tak mało, a potem zostają takie płytkie osoby, z życiową ambicją "Dużo kasy, jakiś dzieciak, dobra praca, emerytura, zgon".Tutaj napisałaś, że każdy ateista jest płytki. Widzę, że poznałaś już życiowe aspiracje wielu ateistów jeśli wysnuwasz takie argumenty. Chrześcijanin w porządku, ateista pazerny.
Przez Stary i Nowy Testament uczymy się niczego innego, niż tego, by być dobrym, by wszystkim żyło się lepiej. Ale tego niektórzy nie są w stanie pojąć.A mi się wydaję, że bycie dobrym nakazuje nam po prostu ludzka moralność. Sam dobrze wiem co czynić by być dobrym - nie dowiedziałem się tego bynajmniej dzięki religii. Kolejny raz ukazujesz pogląd - chrześcijanin w porządku, ateista be.
Skoro ktoś nas obserwuje, to powinniśmy czynić dobrze - jeśli tak zrobimy, ucieszymy go, i może wspomoże nas w naszym życiu, jeśli nie - prędzej, czy później zostaniemy ukarani.A nie sądzisz, że powinniśmy czynić dobrze dlatego by innym osobom sprawiać tym radość a nie tylko z faktu, że jesteśmy obserwowani i lepiej żebyśmy czynili dobro bo w przeciwnym wypadku ktoś nas może ukarać? Z końcówki Twojej wypowiedzi właśnie to wynika.
-
Na pewno popsuł mi się przez CDA (a raczej czytanie po nocach) wzrok. To na pewno. A czy życie się zmieniło? Nie wiem chyba nie - bądź co bądź to tylko czasopismo a nie np. taka dajmy na to - żona : p
-
U moich rodziców pare lat temu granie na komputerze nie było nałogiem lecz sam komputer. Ile to razy z ojcem prowadziliśmy ożywione dyskusję lekko to ujmując na temat przesiadywania przed komputerem.
A teraz? Nie mam nic do roboty więc siedzę przed komputerem dużo. Wolę to niż wyjść do miasta w małym mieście w jakim przyszło mi mieszkać i pić piwo ze znajomymi. No ile można.
Oby do października - będzie jakoś tak normalniej przez te studia. Człowiek ma więcej obowiązków i nie chcę się jakoś przesiadywać przed kompem za bardzo : )
-
Świetny serial : )
Oglądałem kiedyś jak i teraz na kompie i za każdym razem jednakowo (dobrze) mnie śmieszy. Szkoda, że kiedy emitowany był w TV nie rozumiałem wielu żartów i podtekstów z racji na wiek. Teraz oglądam sezon po sezonie - najlepsze do obiadu czy relaksu. Po prostu serial miód.
-
A ja na ten przykład płyty z cda oddaje komuś lub leżą nie rozpakowane a samo czasopismo kupuję by coś po prostu poczytać : ) Nie kupuję też CDA regularnie. Te pięć złotych faktycznie wolałbym wydać np. na papierosy niż dopłacać do czegoś czego nie używam : ) Chyba, że cena poszła by w pismo (więcej stron itp.) ale szczerze w to wątpie żeby redaktorom chciało się dostosowywać, pisać więcej etc.
-
Serial dla osób lubiących typowo "głupawe komedie" , ja natomiast nigdy nie znajdę czasu na te brednie. Szkoda Grabowskiego bo z Kiepskich wychodzą tylko negatywne opinie, a to nieprawda.Wiesz, czasem w czymś z pozoru głupawym można się doszukać pewnego przekazu. Tylko trzeba trochę pomyśleć. Szkoda, że nie każdy to widzi i ogląda Kiepskich jako ,,głupawą komedię"
-
A ja gram na bębenku Djembe. A to nagranie sprzed roku nagrywane na mikrofonie w laptopie
:http://www.youtube.com/watch?v=g6WJz-4qpig
i na harmonijce - nagranie sprzed 2 lat, nowszych nie mam - swoją drogą fajnie posłuchać takie coś po 2 latach
:http://w786.wrzuta.pl/audio/0zUmO6j0bsR/improwizacja_na_harmonijce
-
Nie wierzę w Boga. mam swoje ku temu racje i już

Jeszcze większym pobłażaniem darzę instytucję kościelną w Polsce. Jest to dla mnie nic innego jak rozwinięta sieć składająca się z polityki, religii i biznesu.
Nie rozumiem też ludzi którzy wierzą. I wiem, że mogę żałować co napiszę ale uważam takich ludzi za tchórzy. Kogoś kto bardzo boi się faktu, że po śmierci może nic nie być i w ten sposób czepiających się tzw. desek ratunku dających im po prostu jakąś możliwość - wyjście.
Inna sprawa to fakt jak to ktoś wcześniej napisał ,,papki" wciskanej nam od młodości. Ciekaw jestem czy gdyby w szkole nie było przedmiotu pod nazwą ,,religia" i nie byłoby także takiego powiązania religii katolickiej z naszym życiem (choćby ślub kościelny - nie jestem wierzący ale zapewne takowy wezmę no bo jak by to wyglądało w oczach rodziny) wielu tu i poza forum chrześcijan także wierzyło by po katolicku? No bo jeśli jesteś chrześcijaninem i uważasz swą religię za jedyną i słuszną to zgodnie z tym tokiem rozumowania nawet gdyby cała rodzina była dla przykładu ateistami lub krisznowcami i pomimo przebywania obok tej religii siłą rzeczy od początku swojego życia - jakimś sposobem powinno się wierzyć w chrześcijaństwo. Ciekawe ile % osób postawionych w takiej sytuacji nawróciła by się na chrześcijaństwo.
-
Na początku nikt nie zaprząta sobie tym głowy - no bo po co. Młody człowiek i tak nie wysunąłby konkretnych wniosków.
Potem człowiek szuka czegoś czego mógłby się uczepić, jakiegoś sensu. Dla różnych ludzi jest to inna rzecz. Często miłość. Człowiek, wiadomo - jeśli chcę i się uprze, to znajdzie. Jest fajnie i wydaje się, że poznało się sens życia - jest dla kogo żyć i po co. Pierwsza miłośc przemija, potem kolejna.
Nie ma po co żyć, tracimy na jakiś czas sens. Może załamujemy się. No ale przecież TO nie może być takie całkiem bez sensu (
) Nasze życie jest szukaniem. Przez jakiś czas trwaniem w błogiej ciszy. Chodzimy do szkoły/pracy i tak jakoś żyjemy z dnia na dzień. Pojawiają się różne przemyślenia. W końcu znajdujemy to coś. Coś czego naprawdę możemy się uczepić by jakoś przetrwać. Nie zwariować. Wszystko idzie świetnie bo w końcu mamy to coś. Na początku jest cudownie. Po jakimś czasie jednak zauważamy pojawiające się różnice. Nie jest do końca tak jak planowaliśmy myśląc, że poznaliśmy już ów sens.
Konsensus jest z tego taki, że sensem życia jest po prostu chęć brnięcia w coś czego nie do końca rozumiemy ale jednak coś nakazuje nam po prostu żyć. Nigdy nie będzie do końca tak jak byśmy chcieli. Nie znajdziemy nigdy osoby, która była by dla nas idealna. Zawsze coś staje między dwiema jednostkami nawet kochającymi się.
Wydaję mi się, że po prostu trzeba dążyć do tego, by zapewnić 2giej osobie poczucie bezpieczeństwa. Żyję się dla kogoś. Zycie w pojedynkę nie ma sensu. Potem należy zapewnić poczucie bezpieczeństwa także swoim dzieciom. Poczucie, że ktoś na świecie, ta jedna osoba która odsłoniła się przed nami całkowicie i ma do nas największe prawdziwe zaufanie to chyba ten sens życia. Tak mi się wydaję. Potem umieramy.
-
A ja zbieram noże. Wszelakie. Duże i małe. Z głównią stałą i składane, scyzoryki i ogólnie wszystko co podchodzi pod nóż. Co z tym związane mam też dużo ostrzałek : ) Moim najwiekszym skarbem jest fińskie pukko - raz mi nawet uratowało może nie życie ale portfel i zęba na pewno : )
-
Nie podawałem konfiguracji bo myślę, że nie ma to wpływu na opisywany problem z tej przyczyny, że przy niezmienianych ustawieniach po prostu zaczęło migotać i sam jestem raczej za tym, że po prostu coś się psuje z podzespołów ale się nie znam więc postanowiłem zapytać. Problem jest dość dziwny : )
A więc mam Acera 3690
grafika i muzyka zintegrowane

A windows 7 RC
Wszystko było okej tylko ostatnimi czasy się wzięło i spsuło.
-
Ja też chciałbym się dołączyć do polecaczy UPC - nigdy nie miałem problemu. Wiadomo duża firma - mniej problemów. Jeśli się tylko będzie dało - UPC.
Musisz się dowiedzieć konkretnie jaki jest dostępny internet w Twoim domu bo może być tak, że 2 domy dalej jest a u Ciebie już nimo : )
-
Książkę czytało mi się ... średnio na jeża. Prawdę mówiąc nie trzymała mnie w napięciu. Czytało mi się dobrze - dla zabicia czasu. Kiedy już Frodo z Samem wyruszyli samotnie by stopić pierścień w górach Mordoru czytało mi się coraz gorzej. Fabuła, akcja zaczęły się przeciągać i dłużyć. Jakieś 60 stron do końca zacząłem przeskakiwać linijki, potem całe strony. Potem przekartkowałem jakieś 20 stron i przeczytałem zakończenie i .. nic : ) Czytałem naprawdę lepsze książki choćby Trylogię Robin Hoob - skrytobójca. Lubię czytać fantastykę ale Władcę przełknąłem i sie nie najadłem.
-
Mam takie pytanie:
Jak podchodzisz do ludzi porozumiewających się z Tobą incognito (fora, gg - ogólnie pojęty internet, listy). Ja np. grając w wowa (myślę, że przykład dobry) i spotykając nowych ludzi widzę prawię od razu kto jest ode mnie młodszy - po stylu pisania i wypowiedzi. Muszę przyznać, że traktuję takich ludzi z dystansem co może nie jest odpowiednie ale np. wkurza mnie, że przez internet chłystek, który normalnie ominąłby mnie łukiem na dworze w ten sposób może się ze mną kłócić - często z racji wieku mając mniejszą wiedzę życiową lub choćby dystans potrzebny przecież każdemu człowiekowi.
Nie denerwuję Cię to, że odpowiadasz czasem dość mozolnie komuś mniej doświadczonemu życiowo a przez to hmm ,,głupszemu" ? Ja np często nie mam chęci tłumaczyć danego problemu czy bronić się przed krytyką etc ze strony młodszych przez co często wygrywają w swych oczach słowną potyczkę ze mną (starszym który powinien bądź co bądź jakoś dziecku dojechać tak, żeby się za przeproszeniem zamknęło : ) Mi po prostu się nie chce

Jak podchodzisz do typu ludzi wymienionych przeze mnie? Skąd bierzesz tę ... chęć : )
Oczywiście uogólniam - wiele młodszych ludzi wypowiada się składnie i ładnie ale chyba wiesz o co mi w pokręconej treści posta chodzi : )
Pozdrawiam.
-
Czytając ten dział czuję się stary : )
Mój pierwszy komp miał winka 3.1 co było po prostu masakrycznie dobrym sprzętem jak na tamte czasy (równolegle byłem także w posiadaniu bmx'a sprowadzonego ze stanów co było jednakowo masakrycznym osiągnięciem). Przez dosa uruchamiałem sobie jakąś tam wersje Mario (demo składające się z 2 etapów w które to grałem zadziwiającą ilośc godzin dziennie 0_o) oraz dające idealne złudzenie trójwymiarowości szachy. Obydwie gry szokowały intensywnością dźwięków pochodzących z płyty głównej bodaj. No to było coś!
-
Jeszcze nie było tak, żeby każdemu dogodzić. Zresztą nie oszukujmy się - jak coś jest naprawdę dobre to prędzej czy później statystyczny internauta do tego dotrze czy to przez kolegów czy szukając samemu. Dział na ludzie można potraktować jako np. zastępczy dział do poczytania kiedy np. nie mamy dostępu do internetu akurat w danym czasie. A jak mamy no to zawsze można porównać dowcip z NL do naszego. Kiedyś kiedyś kiedy internet miałem od wielkiego dzwonu a łączyłem się poprzez bziuczący modem (ach ten dźwięk
) jasne było, że nowe dowcipy poznawałem przy spotkaniach ze znajomymi przy piwie. Teraz wystarczy kliknąć. Wiadomo, że znajdzie się więcej ludzi na nie.Od siebie jednak dodam, że ostatnimi czasy widok działu Na Luzie kojarzy mi się jak wycięty z za przeproszeniem Kaczora Donalda czy innych podobnych pism. Coś się troszkę popsuło.
-
Witam,
Wszystko było ładnie pięknie i tu nagle (podczas grania w wowa - za chwilę wyjaśnię dlaczego w tym temacie) ekran na lapku zaczął mi migotać. Co jakiś czas na ułamek sekundy jakaś część ekranu robi się czarna. Wszystko dzieje się bardzo szybko tak, że nie przeszkadza jakoś bardzo mocno to w grze lecz jednak irytuje.
Dlaczego w tym temacie jeśli problem pojawia się tylko w wow? Otóż kiedy pierwszy raz zauważyłem usterkę po zminimalizowaniu gry pojawił mi się komunikat ,,to nie jest optymalna rozdzielczość ekranu cośtam cośtam. Zmiana rozdzielczości nic nie daje (tak w windowsie jak wowie) - ekran podczas gry migocze co pewien czas.
Mam win 7 a lapek to stary (4 lata) acer. Czy kłopoty mogą być spowodowane po prostu siadaniem już jakiegoś podzespołu? Ale w takim razie skąd ów komunikat 0_o ?
Dodam jeszcze, że wszystko chodziło ładnie na niezmienianych ustawieniach jakieś pół roku i nagle trach - migotki : )
Z komputera korzystam sam więc nikt nic nie mógł pozmieniać w ustawieniach etc.
Byłbym wdzięczny za jakieś podpowiedzi może ktos już spotkał się z tym problemem.
Pozdrawiam i witam na forum : )
Zapoznaj się z zasadami zakładania nowych tematów - GFR


Religie I
w Poglądy
Napisano · Raportuj odpowiedź
Jeździsz samochodem chociaż nie wiesz do czego służy kierownica...
I jeszcze odniose się do ateizmu - bo jest modny.
To samo można powiedzieć o chrześcijaństwie - wierzysz bo to awangarda