Skocz do zawartości

cel11

Forumowicze
  • Zawartość

    142
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez cel11

  1. "Nasze Mózgi Wypełnione Są Marią" mam i też jest zeje...fajne , "To Mnie Czyni Innym Od Was Wszystkich" przesłuchałem i też niezłe, a "Film" jakoś skombinuję A jeśli chodzi o hiphop to spoko jest też Jeden Osiem L (szczególnie 19 kawałek z ich najnowszej płyty :twisted: ) PS: Nie wiecie skąd (o ile w ogóle) można legalnie ściągnąć jakieś kawałki Kalibra? No oczywiście oprócz strony www.kaliber44.fan.pl, bo stamtąd właśnie ściągam te nie publikowanie mp3.
  2. Uff... już się bałem że będę się musiał rejestrować u okulisty Temat był spoko więc chyba go nie wywalili na dobre... Może tylko wzięli "na serwis" żeby oczyścić z moich pomyłek
  3. A ja mam takie pytanko: dlaczego ktoś zlikwidował temat "tworzenie stron WWW" ?!?! Chyba że jestem ślepy i go nie zauważyłem podczas czwartego przepatrywania wszystkich wątków off-topicu? Ktoś mi to wyjaśni? A może to dla tego, że napisałem tam NIECHCĄCY trzy (sic!) posty pod rząd? :oops: To naprawdę był błąd jakiś na serwerze
  4. A który kawałek? Zaczęło się od "Baku Baku to jest skład", potem dorwałem "Psychozę", "Konfrontacje" i "Litery". Teraz dążę do tego żeby mieć wszystkie trzy albumy Kalibra, no i oczywiście nie odpuszczę solowej płyty Abra Daba
  5. Ja do tej pory jakoś nie miałem ulubionego rodzaju muzyki, słuchałem wszystkiego (tzn. tego co akuratleciało w radiu). ale jak usłyszałem jeden z utworów Kalibra 44 to normalnie wpadłem w manię jakąś i teraz poluję jak głupi na wszystkie ich kawałki. Z ciekawości zacząłem też słuchać ogólnie hip-hopu ale stwierdziłem że żadnen wykonawca ani zespół nie dorasta im nawet do pięt. Kaliber rządzi!
  6. cel11

    Tworzenie stron www

    Ehh... wiedziałem, że i tym razem nie będę pierwszy z moim pomysłem Humor to ty masz... tylko pozazdrościć.
  7. cel11

    Tworzenie stron www

    Ehh... wiedziałem, że i tym razem nie będę pierwszy z moim pomysłem Humor to ty masz... tylko pozazdrościć.
  8. cel11

    Tworzenie stron www

    Ehh... wiedziałem, że i tym razem nie będę pierwszy z moim pomysłem Humor to ty masz... tylko pozazdrościć. :?
  9. cel11

    Tworzenie stron www

    Według mnie robienie stron tylko ze spisem pełnych wersji z danego pisma w ogóle jest trochę bez sensu (chyba, że jako eksperyment, praktyka, czy coś w tym guście). Przecież jak ktoś chce się dowiedzieć jaka była pełna wersja np. w numerze 251 z roku 1856 to sobie zajrzy na oficjalną stronę pisma i już będzie wiedział. No, chyba że będzie to ogólnokrajowa baza ze spisem wszystkich gier i pełnych wersji programów z np. 90% polskich pism komputerowych, wtedy to nawet z ciekawości będzie warto tam zajrzeć.
  10. cel11

    Tworzenie stron www

    Zgadzam się z wami w 100%, ja też nienawidzę jak na stronie wszystko się świeci i miga, a przy kursorze latają jakieś duperele. Nie wiem czy widzieliście moją stronkę, ale jest do bólu symetryczna i szablonowa, więc jakiś ciekawy i nie nachalny skrypcik byłby wielce pożądany. PS dzięki shadow za tego linka, na pewno coś znajdę :]
  11. cel11

    Tworzenie stron www

    Dobra, dobra, to jest jawna reklama (zgadzam się z zapruderem), poza tym napisał dwa posty pod rząd (nie wiedział? nie zauważył?), a to już pokazuje jednoznacznie że regulaminu nie czytał (no chyba że niechcący mu się wysłało...). Za coś takiego się płaci firmom reklamowym a nie umieszcza na forum. I żeby nie oftopikować: znacie jakąś stronę ze śmiesznymi javascriptami? Potrzeuję bo moja stronka jakaś taka "terylna"i przydałoby się coś ciekawego wstawić a weny mi trochę brakuje ostatnio
  12. cel11

    Szkoła

    Mi to by pasowało. Wówczas uczyłbym się wyłącznie angielskiego i ew. chemii (oraz informatyki). Brrr... Chemia. Jak dla mnie - czarna magia (nie licząc podstaw, one są proste). Jestem w trzeciej klasie gimnazjum, a dalej nic nie wiem z tego przedmiotu.
  13. cel11

    Szkoła

    WF (oprócz informatyki ofkoz ) jest jedynym przedmiotem który naprawdę lubię i jestem w nim dobry, reszta leży i kwiczy niestety Na WF-ach do momentu kiedy śnieg nie zaczął padać prawie zawsze graliśmy w nogę. Muszę powiedzieć jednak, że na początku poprzedniej zimy graliśmy także na śniegu (raz było 10 cm chyba!). A jak się wtedy super rzuca na bramce Moim ulubionym sportem jednak nie jest piłka ale kosz i bieganie na krótkie dystanse (muszę się pochwalić że mój rekord to 6.98 na 60m, a wy ile mieliście? ) Aha, i uważam, że trzy godziny w tygodniu to stanowczo za mało! powinno być przynajmniej cztery albo pięć! Pamiętam te czasy ze szkoły sportowej gdzie było 10 godzin tygodniowo i człowiek miał bez przerwy formę. A teraz? Po przeprowadzce już drugi rok chodzę do "zwykłego" gimnazjum i po jednym meczu 60-cio minutowym na drugi dzień się nie mogę podnieść z łóżka rano
  14. cel11

    Szkoła

    Jak myślicie, czy jak mam następujące oceny z W-F: 6, 6, 5+, 5 i wplanach żadnej czwórki to bedę miał 6 na semestr? Do tego regularnie na zawodach itp. ? Aha i czy jest ktoś kto choć w połowie rozumie "dysocjację elektrolityczną soli"? Bo ja ni cholery nie wiem co to jest, a na lekcjach pez przerwy mnie tego pytają... A jak mówie prawdę (czyli, że nie wiem) to się strasznie dziwią, że "chłopak w 3 gim i nie wie takich prostych rzeczy"...
  15. on ma rację. mała krzyżówka by nie zawadziła. Podnoisło by to atrakcyjnośc Na Luzie, które i tak jest świetne Pozdrowionka dla całego SQUADU CDA Jak dla mnie NL oczywiście jest prawie najlepszym działem w CDA (prym wiedzie AR ) A jeśli chodzi o krzyżówkę to popieram w całej rozciągłości i tym samym zgłaszam oficjalną prośbę (wniosek?) o przeznaczenie połowy strony w NL na krzyżówkę, z tym, że miło by było, aby pytania dotyczyły nie tylko gier ale i Redakcji CDA oraz samego pisma. Pozdroofka dla Smugglera (to chyba on prowadzi NL?)
  16. cel11

    Tworzenie stron www

    Oczywiście że to kwestia przyzwyczajenia, właśnie dlatego nie korzystam z innego edytora niż wspomniany EditPlus i też metę robię w Max-generatorze :]. W sumie EP to taki rozbudowany Notatnik, przy którym też potrzeba mnóstwo dodatkowych programów. A co do Pajączka to, jak dla mnie, za dużo chcą naraz i można się pogubić w tych przyciskach. Ja wolę (pewnie tak jak ty ) programy które są proste, a zarazem wiele usprawniające w nienachalny sposób.
  17. cel11

    Na Luzie

    Dialogi pilotów Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo. Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop? Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą... Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340? Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340. Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki. Pilot: Dzień dobry Bratysławo. Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń. Pilot: Wiedeń? Wieża: Tak. Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy. Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo... Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...." Po pieciu minutach nadawania odzywa sie pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna" Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje... Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze. Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę. Pilot: Prosimy o pozwolenie na start. Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie? Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedziałek... Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK Pilot: No to super, czyli mamy wolne... Wieża: Wasza wysokość i pozycja? Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej... Wieża: Macie dość paliwa czy nie? Pilot: Tak. Wieża: Tak, co? Pilot: Tak, proszę pana. Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu. Pilot: Wtorek by pasował... Lotnisko Rhein-Main we Frankfurcie. Ląduje angielski samolot. wyhamowuje, staje i stoi. Wieża każe mu kołować do terminala, Anglik stoi. Wreszcie przyznaje się, że nie wie, w którą to stronę. Wieża tłumaczy mu drogę, przy okazji wplata w tłumaczenie dużo swoich opinii na temat cudzoziemców w ogóle, Anglików zwłaszcza, a pewnego angielskiego pilota to już szczególnie, i kończy pytaniem: 'Nigdy nie latałeś do Frankfurtu?' Anglik odpowiada: 'W 1944. Ale bez lądowania.' DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko. American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa. Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliscie co mówił American 702?? Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, i tak, słyszeliśmy American 702 i juz zawiadomiliśmy naszą firmę cateringową" Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami... Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą! Mający wyjątkowo dużo pracy kontroler skierował 727 z wiatrem do zrobienia okrążenia nad lotniskiem. 727 zaoponował: Czy ty wiesz, że zrobienie okrążenia tym samolotem kosztuje nas dwa tysiące dolarów?? Kontroler odpowiedzial bez zastanowienia: Zrozumiałem i poproszę za cztery tysiące! Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchalismy (my w PanAm 747) poniższej wymiany zdań miedzy kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206. Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa ladowania." Wieża: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki." Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się. Wieża: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?" Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki." Wieża (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?" Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem sie tutaj" Mechanik z PanAm 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co poniżej: Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start. Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku. Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku? Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem):Bo przegraliście tą cholerną wojne! Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza?? Wieża: Jest wtorek, proszę pana. Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla." Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!" Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno): "Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!" Pilot: Wieża, co robi wiatr? Wieża: Wieje. (śmiechy w tle) Samolot linii SABENA zatrzymuje się za samolotem KLM-u na zatłoczonej drodze podjazdowej, w oczekiwaniu na start. SABENA do KLM na czestotliwości kontroli: "KLM, czwarty w kolejce na start, zgłoś się na 3030" Po paru minutach SABENA woła znowu: "KLM, trzeci w kolejce na start, zgłoś sie na 3030" Znów brak odpowiedzi, więc SABENA woła kontrolę: "Wieza, powiedzcie maszynie KLM przed SABENA 123, żeby sie do nas zgłosili na 3030" I wtedy włącza się załoga KLM-u: "Wieża, powiedz SABEN-ie, że profesjonaliści z KLM Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodzą na prywatne kanały, podczas gdy powinni być na nasłuchu wieży." SABENA odpowiada na to: "Dobra wieża, nie ma sprawy, tylko powiedz tym profesjonalistom z KLM-u, że nie zdjęli szpilek blokujacych podwozie." (chwila ciszy) KLM: "Wieża, KLM 123 prosi o pozwolenie na powrót do bramki." BOAC (mówiąc językiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoły prywatnej): "Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723." Heathrow Centre: "British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre, słucham?" BOAC: "Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazać wiadomość." Heathrow Centre: "British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do przyjęcia wiadomości." BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaję wiadomość: Mayday, Mayday, Mayday... Wieża: "Airline XXX, wygląda na to, że macie otwarte drzwi przedziału bagażowego" Kapitan (po szybkim sprawdzeniu kontrolek): "A, dzięki wieża, ale patrzycie na nasze drzwi od APU*" Wieza: "OK, Airline XXX, macie pozwolenie na start" Kapitan: "Pozwolenie na start, Airline XXX" Wieża (podczas, gdy samolot kołuje do startu): "Airline XXX, eee.... wygląda, że twoje APU gubi bagaż." *APU, czyli Auxiliary Power Unit (jednostka zasilania pomocniczego) - pomocniczy silnik dostarczający moc elektryczną, hydrauliczną lub/i pneumatyczną. Usłyszane na częstotliwości BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee): Członek załogi: "Zaraz! Daliście nam takie wskazanie wysokościomierza, jakbyśmy byli 15 stóp pod ziemią!" Wieża: "No to peryskop do góry i kołować do rampy!" Wieża: "... a tak dla informacji, byłeś trochę na lewo od linii centralnej podczas podejścia." Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot był troche na prawo." Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?" Airline Captain: "Madam, you can try." Cessna 152: "Mój poziom lotu - trzy tysiące siedemset*." Kontroler: "W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston." * 370 tys. stóp Pilot-uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód" Kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to bedę mógł cię znaleźć na radarze" (krótka przerwa...) Kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód..." ATC: "N123YZ, say altitude." N123YZ: "ALTITUDE!" ATC: "N123YZ, say airspeed." N123YZ: "AIRSPEED!" ATC: "N123YZ, say cancel IFR." N123YZ: "Eight thousand feet, one hundred fifty knots indicated!" Kontrola lotów lotniska O'Hare (Chicago): "USA 212, pozwolenie na podejście do 32 lewy, utrzymaj prędkość 250 węzłów" USA212: "Przyjąłem. Jak długo mam utrzymać tę predkość?" Kontroler: "Jak potrafisz, to aż do rękawa" USA212: "No dobra, ale lepiej uprzedź kontrolę naziemną" Kontroler: "USA353, zgłoś się na czestotliwości 135,60, Cleveland Center." Przerwa... Kontroler: "USA353, zgłoś się na czestotliwości 135,60, Cleveland Center!" Przerwa... Kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!" Pilot: "Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by lepiej reagowała!" Wieża (w Stuttgarcie): "Lufthansa 5680, zredukuj do 170 węzłów" Pilot: "Jak we Frankfurcie. Jest tylko albo 210, albo 170... no, ale my jesteśmy elastyczni." Wieża: "Lufthansa 5680, my też jesteśmy elastyczni. Zredukuj do 173,5 węzła." Wieża: "HPO wznieś się cztery tysiące do sześciu tysiecy i utrzymaj." Pilot: "HPO wznosi się na poziom 100." Wieża: "HPO, na poziom 60 i utrzymaj!" Pilot: "No, ale cztery plus sześć to dziesięć, no nie?" Wieża: "Ty nie dodawaj, tylko się wznoś!" Wieża: "Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil! Delta 351: "Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!" Ta wymiana zdań miała miejsce zaraz po wojskowym pokazie lotniczym. Kontroler do F-117 (mysliwiec typu stealth): "Przed tobą F-16, na godzinie drugiej, 13 mil, w strone południową, wznosi się przez 6000" Pilot F-117: "Przyjąłem, znajdę." Kontroler do F-16: "Przed toba F-117, na godzinie drugiej, 12 mil, przeciwny kierunek, poziom 5" Pilot F-16: "Przyjąłem, znajdę..." pilot F-117 (natychmiast i monotonnie): "A [beeep]..." (Lajkoników informuję, że F-117 to jeden z tzw. niewidzialnych samolotów amerykańskich, które ciężko wykryć radarem) Nieznany oficer sygnałowy do pilota marynarki po jego szóstym nieudanym podejściu do lądowania na lotniskowcu: "Tutaj musisz wylądować, synu. Tu jest jedzenie." Kiedy w Anglii wprowadzono Concordy na linie transatlantyckie, wymyślono hasło mające chwalić prędkość samolotu. Brzmiało ono: "Breakfast in London, lunch in New York". Natychmiast w formie graffitti pojawiło się uzupełnienie: "Luggage in Bangkok." Opóźniony start samolotu VIP'a Ala Gore'a z lotniska ALB w piątkowy wieczór wkurzył cały ruch lotniczy na Północnym Zachodzie. Po kolejnej zmianie informacji o oczekiwaniu na lądowanie, kontroler zapytał: - "Commuter 5678, wytrzymasz jeszcze jakieś pół godziny?". Na co uzyskał odpowiedź: - "Tak, oczywiście, nie mam problemu z paliwem. Ale muszę przestrzec, że już połowa moich pasażerów przeszła do obozu Republikanów." Kontroler lotu: "Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?" Cessna: "Zdobyć zawodową licencję pilota i licencję lotów na instrumentach." Kontroler lotu: "Miałem na myśli następne pięć minut, nie pięć lat." Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany, niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła poniżej optimum: Uczeń (nadając w świat): "Sir, wszystko mi się popierdoliło." Wieża w Whiting: "Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się." Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczeń powiedział, że mu się popierdoliło, a nie, że jest głupi." Kontroler lotu: "Widoczność pionowa zero." Pilot: "W stopach czy w metrach?" Wieża: "Cessna N1234, uwaga na turbulencję śladową za UA 737". Cessna: "Wieża San Jose, Cessna jest przed 737." (dłuższa przerwa) Wieża: "UA 737, uwaga na turbulencję śladową za Cessną 172." Pilot-uczeń zgubił się podczas samodzielnego lotu w terenie. Podczas próby zlokalizowania samolotu na radarze kontroler lotów zapytał: -"Jaka była twoja ostatnia znana pozycja?" Pilot-uczeń odpowiedział na to: -"Kiedy ustawiono mnie do startu..." Boening 747 linii QANTAS wylądował na lotnisku de Gaulle'a w Paryżu po tym, jak Australia pokonała Francję w finale Pucharu Świata w rugby. Samolot minął swoje podejście do stanowiska i musiał wykonać dodatkowe okrążenie. Wieża: "Qantas 123, macie jakieś problemy?" Qantas 123: "Nie, po prostu wykonuję rundę zwycięzców!" Z (załoga): Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos. TON (techniczna obsługa naziemna): Usunięto pilota z samolotu. Z: Zegar pilota nie działa. TON: Nakręcono zegar. Z: Igła ADF nr 2 szaleje. TON: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2. Z: Samolot się wznosi jak zmęczony. TON: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK. Z: 3 karaluchy w kuchni. TON: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł. Samolot: "Radar, jesteśmy szykiem dwóch A10, właśnie nad wami i, eee.. tego... ...zapomnieliśmy jaki mieliśmy sygnał wywoławczy." Radar: "Żaden problem, przydzielimy wam tymczasowe sygnały: Głupek Jeden i Głupek Dwa." Wieża na Monachium II: "LH 8610 pozwolenie na start." Pilot (LH 8610): "Ale my jeszcze nie wylądowaliśmy!" Wieża: "Dobra, a niby to kto stoi na pasie 26?" Pilot (LH 8801): "LH 8801." Wieża: "OK, to w takim razie wy macie pozwolenie na start!" Pilot małej awionetki: "Hm, kontrola, potwierdźcie, że chcecie, żebym kołował przed 747." Kontrola lotów: "Taa, będzie dobrze. Nie jest głodny..." Rzecz dzieje się w piękny letni słoneczny dzień, opodal lotniska Billund, w Danii. Kontrola Billund: "Szybowce 82 i D5, podajcie pozycję i wysokość?" Pilot 82: "Nad jeziorem, 6400 stóp." Pilot D5: "Ta sama pozycja, ta sama wysokość." Kontrola (zimnym, suchym głosem): "To mam wyjąć raport o kolizji?" Facet, o którym będzie mowa, był świetnym pilotem, ale nie bardzo potrafił uspokoić pasażerów. Pewnego razu samolot lądujący przed nim rozwalił sobie oponę podczas lądowania, a jej gumowe szczątki rozleciały się po całym pasie. Polecono mu poczekać aż pas zostanie sprzątnięty. A oto jego ogłoszenie do pasażerów: "Panie i panowie, obawiam się, że będziemy mieli niewielkie opóźnienie w przylocie. Na dole zamknięto lotnisko do chwili, gdy to, co zostało z ostatniego samolotu, który tam wylądował, zostanie usunięte." Kontrola: "Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp poniżej." Piper N444D: "Hm, widzimy jakieś zbliżające się do nas światełko..." Kontrola: "Przypatrzcie się, za tym światełkiem jest pewnie samolot." Pilot: "W jakiej jesteśmy odległości od innego samolotu?" Kontrola: "Trzy mile." Pilot: "Nam to nie wygląda na trzy mile!" Kontroler: "Jesteście półtorej mili od niego, a on od was półtorej mili... razem trzy mile." Pilot małego samolotu pocztowego miał dość swobodne podejście do przepisowego słownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami. Każdego dnia o 2:15 w nocy lądował na małym lotnisku wywołując je: - "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?" Kontroler lotów też był znudzony, ale nalegał na zachowanie prawidłowej terminologii i pouczał tego pilota codziennie jak prawidłowo korzystać z radia. Lekcje nie przynosiły rezulatatu i pilot kontynuował swoje codzienne pytania "zgadnij kto?". Tak było też pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmiało: - "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?" Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasił wszytskie światła na lotnisku i odpowiedział: - "Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!" Od tej chwili komunikacja radiowa przebiegała najzupełniej prawidłowo... Podczas długodystansowego lotu, świeżo upieczony pilot zaczął rozglądać się za jakimś lotniskiem, gdzie mógłby uzupełnić paliwo. Ponieważ miał go coraz mniej, wkrótce zaczął szukać także zwykłych stacji benzynowych z możliwością wylądowania i po pewnym czasie wypatrzył stację benzynową umiejscowioną tuż przy prostym odcinku autostrady, bez żadnych dodatkowych przeszkód na bokach. Gdy podkołował do pomp, starszy człowiek okupujący fotel tuż przy drzwiach wyglądał na zupełnie niewzruszonego tym widokiem. W końcu młody pilot nie wytrzymał i zapytał: - "Jak sądzę, nie miewacie tu wielu samolotów, na tej stacji?" - "Nie" odpowiedział staruszek, patrząc na horyzont podczas pompowania paliwa do baku. "Zakładam, że większość z nich tankuje o tam.." - kontynuował pokazując palcem - "na tym lotnisku po drugiej stronie autostrady"... Aha i gdyby komuś się chciało to niech skomentuje moją stronkę (chciałbym wiedzieć co o niej myśli ktoś inny niż moi koledzy ): www.humoristick.republika.pl
  18. cel11

    Tworzenie stron www

    Ja uważam że robić strony w notatniku to czysty masochizm. Sam zaczynałem od niego ale jak dorwałem EditPlusa tak do tej pory przez chyba trzy lata nie używam nic innego. Chodzi mi szczególnie o kolorowanie kodu: teraz jak w notatniku otworzę jakąś stronę to odrazu mam mętlik w głowie, a tu tagi na niebiesko, atrybuty na czerwono... Pozatym wystarczy kliknąć w guzik i już masz wstawione zdjęcie czy odnośnik... Inna sprawa, że jak chciałem w szkole sabłysnąć znajomością html-a to zapomniałem jak się wstawia... zdjęcie! Stworzyłem cały szkielet, kilka ramek itd. a zdjęcie przepadło... No ale i tak uważam że EditPlus jest najlepszy.
  19. cel11

    Sport

    Słuchajcie... pewnie się strasznie wygłupię, ale cóż... ktoś mi to musi powiedzieć Otóż interesuję się od niedawna piłką i tak oglądam sobie stronki o futbolu i nie rozumiem pewnego słowa - derby... co to jest dokładnie? Wiem że to seria spotkań czy coś takiego, ale na czym to dokładnie polega? Sorry za przerywanie dyskusjii ale dręczy mnie to trochę
  20. Mnie nie przebijesz! Ja gram w DOOMa 4 od połowy 2001 roku. I co ty na to? A pismo kupuję (od czasu do czasu - jak mam kasę ) dla recenzji i nowości (choć nowości można w necie sprawdzić, to ja i tak wolę CDA), dla gierek jak są dobre, co zdarza się nader często no i oczywiście dla AR (prawie najlepszy dział CDA)
  21. cel11

    Szkoła

    Ja chodzę do małego gimnazjum poza miastem. Budynek szkoły jest przebudowany z poczty i biblioteki, więc jest tam bardzo mało sal. W tym roku doszła jedna klasa więcej i już w ogóle jest jak w betonowej konserwie. No, więc musimy mieć część lekcji w sali komputerowej (np. angielski). Nasza "facetka" ;p os anglika jest tak przeraźliwie ustępliwa, że to się w głowie nie mieści. Co lekcję jest tak: "psze paniii! zrobimy szybko ćwiczenia i zagramy dobra?" a ona: "nnnnoooo... dobrze... ale to już o-s-t-a-t-n-i raz!" Ale żaden raz nie jest ostatni i gramy praktycznie przez całą lekcję (wystarczy trochę obrócić monitor, żeby nie widziała ). Tak to jest z lekcjami w salach komputerowych
  22. Ech... zobaczyłem temat "komiksy" i nie mogłem nie zajrzeć. Moim ulubionym komikseme jest oczywiście Kajko i Kokosz. Kokosz i Mirmił po prostu ROZWALAJĄ! Achhh! I jeszcze nie można zapomnieć o wiecznym nieudaczniku Hegemonie, przywódcy zbójcerzy, który ciągle nie mógł zdobyć Mirmiłowa. Kto czytał chociaż jedną część, ten wie o czym mówię
  23. FORUMOWO I PERSONALNIE Imię: Daniel Wiek: 16 Skąd sie wzięła moja ksywka: Na początku było Celton, ale mi się nie podobało więc skróciłem do cel. A 11 dlatego, że... tak mi zaproponowali jak zakładałem skrzynkę pocztową i tak już zostało. Skąd się wziął mój avatar: Od ksywki Rodzeństwo: Młodszy brat Motto: Podchodź do wszystkiego z dystansem Ulubiony cytat: "Ja mu jednak pie***lnę, albo każę zrobić to chłopakom" i drugi "Przestań się mazać. Chłopaki nie płaczą." Za 10 lat: Mogę być trupem, kto wie... O innych forumowiczach: Zgrana paczka w sumie Ulubiony moderator: Colidor - pierwszy (i na razie) ostatni raz mnie upomniał Najbardziej znienawidzony moderator: Kocham moderatorów!!! KOMPUTEROWO: Sprzęt: Duron 1800 GF MX 440 256 RAM 80 GB na dysku Teraz gram w: Hitman Contracts, DOOM 3, Painkiller Ulubiony gatunek gier: FPP oczywiście Ulubiona gra: Max Payne 2 o ile pamiętam... Największy zawód: Unreal II Najbardziej oczekiwana gra: Już się doczekałem Maxa 2 ROZRYWKOWO: Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: Czytanie Teraz czytam: "Manuskrypt Chancellora" Roberta Ludluma Ulubiona książka: "Kosmohikanie" autorki nie pamiętam Teraz słucham: Jeden osiem L, Kaliber 44, Linkin Park Najlepszy zespół muzyczny: Kaliber 44 Ulubiony film: "Powrót do przyszłości" Najlepszy aktor/aktorka: aktor: Mel Gibson Sport: Piłka Nożna, Koszykówka Na bezludną wyspę zabrałbym: Kompa i rodzinę Wymarzone wakacje: Na Madagaskarze SZKOLNIE ( tfuu... ) Ulubiony przedmiot szkolny: Oczywiście dzwonek i drzwi wyjściowe Parę słów o szkole: @#$^#$^%#!!!!!!! EMOCJONALNIE: Wzór do naśladowania: Z wielu ludzi biorę przykład Przyjaciel to: ktoś kto zawsze pomoże Najszczęśliwsze dni: ja wiem? Najbardziej cenię w ludziach: przyjaźń i lojalność Najbardziej mi mierzi w ludziach: to że nie umieją się zachować i są chamscy (niektórzy) Co cenię w sobie: umiejętności Co chcę zmienić: może trochę wygląd? Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: przedmioty z dzieciństwa RÓŻNIE ( a nawet bardzo... ) Gdybym był(a) władcą galaktyki: To bym się zrzekł tronu. Nie lubię rządzić innymi Ulubione trunki: kiedyś będzie to piwko, a teraz to pepsi Stosunek do rządu: bleeee... polityka śmierdzi Powód i dzień swojej śmierci: bohatersko polegnę w bitwie o Ziemię Czego bym w życiu nie zrobił: nie rozebrałbym się przy tablicy w szkole Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: Zawsze marzyłem o: podróży dookoła świata i najlepszym kompie na świecie Rozczarowałem się: z lekka DOOMem 3 Rozśmieszyło mnie: Renata Beger "kurwikami w oczach" i tym owsem... Czym skorupka za młodu nasiąkła: tym będzie śmierdzieć zawsze Czego Jaś się nie nauczył: tego go zapytali Co to jest lotopałanka: pałowanie z powietrza (w czasie lotu)
  24. cel11

    Filmy

    Wiecie co? Są filmy dobre, lepsze i te najlepsze. Ale jest jeden film (seria właściwie) który nie mieści się w żadnych ramach ani normach. A mowa tu o "Powrocie do przyszłości". Pierwszy raz ten film zobaczyłem jako 12-latek (czyli około 4 lata temu) i od tej chwili oglądam wszystkie odcinki serii niemal regularnie co miesiąc. Ten film nigdy mi się nie znudzi, za każdym razem śmieszy tak samo albo i jeszcze bardziej. Naprawdę gorąco polecam!!!
  25. Jeśli chodzi o odpowiedzi w AR, to Smuggler nie ma sobie równych! Ghost czasem też potrafi doprowadzić do bólu brzucha (ze śmiechu) ale SMG to stary wyga i jego odpowiedzi mają specyficzny klimat. Jak czasem dostanie tzw. "schiza" (tak się to pisze? ) to czytanie AR staje się wręcz niebezpieczne! Jak się jeszcze do tego doda Schwytane w Sieci to normalnie można "ze śmiechu pęc"!
×
×
  • Utwórz nowe...