Niedawno kupiłem BioShocka z Pomarańczowej Kolekcji Klasyki. Pudełko, które nigdy mi się nie spodoba. Takie skarlałe i wogóle dziwne Ale nie ocenia się książki po okładce. Otwieramy, a tam 2 płytki, w tym jedna w zwykłej, białej kopercie na płytki Co to ma być? Z lekka mnie to zdziwiło, no ale cóż. Do tego malutka instrukcja z opisem opcji i kod do Kompanii Graczy. Potem się okazało, że patch spolszczający na #2 płycie w ogóle nie działa Musiałem ściągać z neta ze strony Cenegi. Poza tym na płycie miała być jakaś muzyka, tapety itp. A tu lipa
Dla PPK dałbym 6/10.